Dodaj do ulubionych

kłamstwa mają konsekwencje

07.11.21, 16:06
Śmierć matki w szpitalu, we wrześniu, o której głośno teraz.
Wszystko wskazuje na to, że ta śmierć jest wynikiem zawierzenia przez lekarzy w kłamstwa czerwonej propagandy na temat ubiegłorocznego wyroku/orzeczenia TK, który nic nie zmienił w sprawie nie karania lekarzy za zabijanie dzieci przed urodzeniem.
Czerwona propaganda kłamała, że zmienił i teraz lekarze za zabicie dziecka będą karani.

W wyniku tego przekonania, zdaje mi się, lekarze w ww. przypadku przestraszyli się zrobić czegokolwiek i pacjentka umarła.
Po djabła oglądali TVN?!

Powtórzę cytat:

nczas.com/2021/11/07/bosak-o-tragicznej-smierci-30-latki-w-pszczynie-warto-przypominac-cierpliwie-fakty-video

*

Gorzej będzie gdy np. żołnierze nie będą strzelać gdy potrzeba bo im TVN powie, że za to jest sądowa kara.

Nie traktować TVN, GW, Newsweeka, Onetu i innych soków z czerwonych buraków jako źródeł wiedzy!
To wszystko.

*

U. E.
Szlus.

Obserwuj wątek
        • zimna-wodka Re: kłamstwa mają konsekwencje 07.11.21, 19:17
          Poza Tuskiem warto zacytować p.Korzekwę, która tak ładnie się wypowiedziała:


          „Taki jest też cel tych środowisk – polityków i działaczy, którzy wczoraj próbowali wyprowadzać ludzi na ulice, rzekomo pod hasłem uczczenia pamięci pani Izabeli, ale w praktyce po to, żeby realizować swoje polityczne cele, doprowadzić do obalenia rządu, który jest związany z Trybunałem Konstytucyjnym i wprowadzić w Polsce aborcję na życzenie”

          No to wreszcie ktoś powiedział wprost o niezależnym TK

          wpolityce.pl/polityka/573028-wywiadkorzekwa-kaliszuk-aborcyjna-lewica-siega-po-klamstwa
      • zimna-wodka Re: kłamstwa mają konsekwencje 07.11.21, 21:16
        Może. Granice bezczelności przekroczono już dawno. Jak cię to ciekawi to masz wypowiedź prof Chazana.
        Przedstawiać go nie trzeba.

        Odpowiadając wprost na Pani pytanie – nie ma żadnego związku pomiędzy brakiem przesłanki eugenicznej w polskim prawie a tragiczną śmiercią tej matki. Potrzebna była wnikliwa obserwacja stanu chorej matki, wyciąganie w porę odpowiednich wniosków i właściwe postępowanie kliniczne

        Niby racja. Ale dalej:
        Czy to, co wystąpiło u tej pacjentki, czyli bezwodzie, stanowi zagrożenie dla życia matki?

        Nie bezpośrednie. Sytuacja ta zdarza się w praktyce położniczo-ginekologicznej nie tak rzadko. Najczęściej to ma miejsce w końcowej fazie ciąży. Wtedy dochodzi do porodu. Jeżeli to ma miejsce we wcześniejszej fazie ciąży, dochodzi po pewnym czasie do porodu przedwczesnego. Jeżeli do pęknięcia pęcherza płodowego dochodzi przed 22 tygodniem ciąży to prawie zawsze występuje samoistne poronienie.


        Czasami otwór w błonach płodowych się niespodziewanie zamyka. Znam pacjentkę, u której do tego doszło, urodziła dziecko. Znam również inne pacjentki w podobnej sytuacji, w tym jedną, u której płyn owodniowy odpłynął w 14 tygodniu ciąży. Zgłosiła się do kilku szpitali. Proponowano wywołanie poronienia, ale matka była jednak zdecydowana ratować dziecko. Podpisała odpowiednie dokumenty, że bierze odpowiedzialność na siebie i jeden ze szpitali tą pacjentką i jej dzieckiem się zajął. Trochę przebywała w szpitalu, trochę w domu. Co jakiś czas otrzymywała antybiotyki i w 34 czy 35 tygodniu urodziła. To było pięć lat temu. Dziecko dobrze się chowa. To są wyjątkowo rzadko zdarzające się sytuacje.

        Wyjątkowo rzadkie ale się zdarzają. Cud (prawie). Mogł się zdarzyć. Nie wyszło - to nie problem.
        Może następnym razem się zdarzy a może nie. Trudno przewidzieć.
        Kobieta błagała o ratunek, pisała że umiera. Cóż, dura lex, sed lex. Może gdyby płód był normalny byłoby inaczej. Ale miał wady letalne więc tym bardziej był chroniony.
        Teraz wszyscy wiedzą. Gdyby lekarze zadziałali zgodnie ze sztuką pewnie mieliby na karku p. Zbyszka, pikiety pod szpitalem i pod oknami, dzieci szykanowane w szkole, żony opluwane jak wyjdą na ulicę.
        Nie chcieli tego więc czekali. Na cud. Może byli głęboko wierzący?

        Ciekawe, że w wydanym oświadczeniu szpital napisał , że wszystko było OK czyli zgodnie z przepisami. To nie lekarze piszą ustawy.
        A potem tych lekarzy zawiesił.

        Polityka, panie, polityka...
        • pepe49 dokończenie 07.11.21, 22:16
          Ponieważ pan zw był uprzejmy zacytować początek wypowiedzi prof. Chazana, pepe dosyła dokończenie.



          "Dodał, (prof. Chazan) że w swojej praktyce medycznej spotkał się z kilkunastoma przypadkami tego typu. – Rzecz polega na tym, że lekarze, którzy się opiekowali tą pacjentką (szczegóły ich postępowania wyjaśni zapewne prokuratura) chcieli ciążę przedłużyć do momentu, aż dziecko osiągnie zdolność do życia poza organizmem matki i ewentualnie wtedy zakończyć ciążę. Był to 22. tydzień, a więc było bardzo blisko tego momentu – wyjaśniał.

          Wskazał jednocześnie, że obowiązkiem lekarzy było dokonanie właściwej oceny, „czy pojawiają się jakieś oznaki zakażenia, sepsy wewnątrzmacicznej”. – Takie powinno być postępowanie w tego typu sytuacjach – zaznaczył.

          Odnosząc się do głosów pojawiających się w niektórych mediach o tym, że „dziecko było martwe, a lekarze nie wiadomo na co czekali”, prof. Chazan ocenił, że są to „nieprawdziwe” jego zdaniem oceny.

          Przyznał, że wobec szczególnej wiedzy lekarzy dot. nie tylko medycyny, ale także prawa w tym zakresie, interpretacje medialne mogą wyrządzać lekarzom krzywdę. – Jeżeli ktoś uważa, że lekarze działali ślepo pod dyktando jakichś przepisów prawa dot. aborcji i że to miało wpływ na ich postępowanie, to jest to moim zdaniem założenie błędne – ocenił.

          - Ustawa dotycząca aborcji moim zdaniem w żaden sposób nie zmienia postępowania dotyczącego tego typu sytuacji, ale jest to wygodna historia dla zwolenników aborcji. Przedstawia się tu wstępną tezę i na jej podstawie dopasowuje się interpretację faktów, a czasami same fakty

          – tłumaczył.





          Prof. Chazan przypomniał sytuację sprzed lat dot. podobnego przypadku klinicznego, która miała miejsce w Irlandii. – Po śmierci matki wskutek septycznego poronienia doszło do burzy w społeczeństwie irlandzkim, w wyniku czego bardzo zradykalizowały się nastroje proaborcyjne – wskazał nasz rozmówca.

          - Zwolennicy aborcji, lewicowa część naszych mediów i być może jakaś jakaś garstka społeczeństwa, liczą na to, że ten przypadek pomoże im zmienić prawo tak, aby można było zabijać więcej dzieci

          - podsumował prof. Bogdan Chazan."


          niezalezna.pl/417082-prof-chazan-dla-niezalezna-pl-lekarze-nie-dzialali-slepo-pod-dyktando-przepisow-dotyczacych-aborcji


          *


          E. U.
          ** ****
      • pepe49 Prawo. TK nic nie zrobił. 07.11.21, 21:59
        Znalazłem chyba dobre wytłumaczenie wydarzenia.

        Natomiast szczucie ludzi przez kłamców wytłumaczenie swoje powinno dostać. Wytłumaczeniem pepego jest: Władza, Kasa, Posady!
        I ludzie bez sumienia.

        Ponieważ zacząłem Panią Dorotę uważać za osobę skutecznie okłamywaną, i dlatego piszącą co pisze, tłumaczenie dam tutaj. Będzie nim rozsądnie napisany list ze strony Ordo Iuris.





        ...
        Konieczność zapewnienia matce dziecka poczętego, a jeszcze nienarodzonego, szczególnej ochrony w zakresie jej życia i zdrowia wynika z regulacji konstytucyjnej (art. 38 oraz art. 68 ust. 3 Konstytucji RP).

        Niekiedy wiąże się to z koniecznością poświęcenia życia dziecka poczętego dla ratowania życia jego matki.

        Odmowa podjęcia prawnie dopuszczalnych czynności ratujących życie w wielu przypadkach może być kwalifikowana jako błąd medyczny prowadzący do odpowiedzialności lekarza oraz placówki medycznej.

        Nieuprawnione jest stanowisko, jakoby zaniechanie podjęcia działań mających na celu ratowanie życia ludzkiego wynikało z aktualnie obowiązujących regulacji prawnych.

        Należy przy tym pamiętać, że pomimo rozwoju medycyny wciąż zdarzają się przypadki, w których nawet przedwczesne zakończenie życia dziecka nie przyczynia się do uratowania matki.


        Przesłanki niekaralności przerwania ciąży – stanowiące wyjątek od ogólnej zasady ochrony życia ludzkiego w każdym stadium jego rozwoju – określa art. 4a ust. 1 ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży.

        Stosownie do pkt 1 wskazanego artykułu, przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza w przypadku, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej.

        Zgodność wskazanej regulacji z Konstytucją RP nie była przedmiotem oceny Trybunału Konstytucyjnego w żadnym spośród jego licznych orzeczeń dotyczącym standardu ochrony życia ludzkiego w Polsce.

        ..”


        ordoiuris.pl/ochrona-zycia/stop-dezinformacji-opinii-publicznej-list-prawnikow-lekarzy-i-naukowcow-w-sprawie


        *

        Komentarz ze strony:



        za zaistniałą sytuację nie odpowiadają obowiązujące regulacje prawne w zakresie ochrony życia. Te dopuszczają bowiem ratowanie życia matki, nawet jeżeli wiąże się to z poświęceniem życia jej poczętego, a nienarodzonego jeszcze dziecka.
        „Przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza w przypadku, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej. Zgodność wskazanej regulacji z Konstytucją RP nie była przedmiotem oceny Trybunału Konstytucyjnego w żadnym spośród jego licznych orzeczeń dotyczącym standardu ochrony życia ludzkiego w Polsce”


        Komentarzyk pepego:

        pepemu się to średnio podoba, bo lekarz nie wolno, żeby zabijał. Jakiś człowiek o uprawnieniach kata państwowego. Może tak. Ale nie lekarz. Dla lekarza życie ludzkie ma być tabu. Ma się poświęcać, zarzynać, żeby ratować swojego pacjenta.
        W przeciwnym wypadku będziemy mieli tak jak w państwach Zachodniej E.ropy. Lekarzy masowo pozbywających się "trudniejszych przypadków".

        W Pszczynie lekarze pewnie naoglądali się TVN i byli skutecznie okłamani, że zabijanie dzieci nienarodzonych jest karalne w każdym wypadku. Nie jest.


        *

        U. E.
        Wystarczy.


        P. S.

        Zauważyłem, że mam dobrą blokadę na tefałeny. Kiedy pan zw wlazł mi w wątek o czymś innym rewelacjami z Pszczyny nie wiedziałem o co mu chodzi. I dobrze. O kampanjach propagandowych kumpli mogę się tutaj dowiadywać. Jeżeli kłamstwa będą silnie podane, pp zw i dorota będą silnie oburzeni.
          • zimna-wodka Re: Prawo. TK nic nie zrobił. 08.11.21, 11:48
            Ależ doroto, piSSkur ma rację. Ustawa pozwala, TK pozwala.... Prawo jako takie pozwala. Tyle, że prawo już nie obowiązuje ewentualnie obowiązuje ale tylko wtedy kiedy pasuje władzy.

            Lekarzy interesowało jedno - co władzy przypasuje. Mogli zachować się zgodnie ze sztuką albo iść w koniunkturalizm. Wybrali wyjście drugie jako bezpieczniejsze i mieli rację.
            Władza już ich broni, już gardłuje, że mogło się udać, że wszystko jest OK. Bo tak ma właśnie być. P. Zbyszek uwali sprawę bo już mu Chazan daje podkładki.

            A reszta jest jak zawsze: winne są nieprzychylne media i głupota ludzi którzy z tych mediów korzystają. Należy korzystać wyłącznie z mediów popierających władzę i kierować się ich wytycznymi czyli nienawiścią do całej reszty świata. Nie czytać, nie słuchać nie wiedzieć a przede wszystkim nie myśleć.
            Wtedy wszyscy będziemy piSSkurami a o to właśnie chodzi.
            • dorota_333 Re: Prawo. TK nic nie zrobił. 08.11.21, 13:46
              > Wtedy wszyscy będziemy piSSkurami a o to właśnie chodzi.

              Właśnie to jest jedyny optymistyczny aspekt tej ponurej, przerażającej sprawy - kobiety się przebudziły tak do końca. To, czego obawiały się rok temu (i dały wyraz w demonstracjach) teraz się materializuje. Stajemy się Salwadorem, wyspą ciemnoty w nowoczesnej Europie, a na to zgody nie ma. No pasaran.

              Wszyscy maczo, fundamentaliści, katotalibowie - wypierdalać, prosimy uprzejmie. I tak będą wypierdalać, prędzej czy później.
              • pepe49 Re: Prawo. TK nic nie zrobił. 08.11.21, 15:38
                Jest Pani okłamywana i postanowiła w te kłamstwa wierzyć.

                Nic nowego się nie materjalizuje.
                W Polsce matka ma prawo bezkarnie zabić swoje dziecko czy zlecić jego zabicie tak samo jak rok temu, czy 10.

                Do Pani prośba o zastanowienie: czy chce Pani pójść z tymi, którzy rozróżniają ludzi na nieludzi i półludzi?
                Albo 20% Rassenmischung.
                Albo wstrętny Zambos.
                Albo różnicowanie po długości życia.
                Albo po białych dłoniach.
                Albo po sprawności umysłowej. Albo po zadowolenia z jakości życia.

                Głupie, nie?
                To po djabła dawać się w to wciągać?
                Tak, do Pani ten list.
                Po djabła?

                *

                ..
                ** ****
                • sendivigius Re: Prawo. TK nic nie zrobił. 08.11.21, 19:11
                  pepe49 napisał:


                  > W Polsce matka ma prawo bezkarnie zabić swoje dziecko czy zlecić jego zabicie
                  > tak samo jak rok temu, czy 10.

                  Dziecka nie ma prawa zabic bo dziecko to jest dopiero gdy sie urodzi.

                  Ludzie, a w szczegolnosci fundamentalisci chca narzuci zero-jedynkowa logike w sprawach do ktorych sie nie stosuje. W przyrodzie takich zjawisk jest bardzo duzo np. gdzie sie zaczyna chmura? Mozna teraz toczyc niekonczacy sie spor o ilosci diablow na koncu szpilki, ale nic od tego nie przybedzie. Czlowiekiem zarodek sie staje i to trwa dlugo. W miedzyczasie ani czlowiekiem jest ani nie jest. Ustalono ze w 50% jest po 12 tygodniu wiec wtedy przewaza, do tego czasu przewaza ze nie jest i mozna go wyskrobac. To proste.
                  • pepe49 Re: Prawo. TK nic nie zrobił. 09.11.21, 15:47
                    Istnienie lub nie nowego DNA informuje nas czy mamy człowieka czy nie.
                    Już to wiemy, w odróżnieniu od ludzi ze Średniowiecza czy Oświecenia.
                    Oni sobie mogli czekać na ręce, głowę i nogi, my wiemy, że sa komórki i odrębne kody genetyczne. Pierwsza komórka nazywa się zygota.
                    I to już jest człowiek.
                    On tego nie wiedzieli. My wiemy.

                    Chociaż.. Japończycy liczyli wiek człowieka od dnia zapłodnienia. Chińczycy. Koreańczycy.

                    wkorei.blogspot.com/2014/03/koreanski-system-obliczania-wieku.html

                    Co z tą wiedzą zrobimy to już inna sprawa.

                    *

                    .
                    .

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka