Dodaj do ulubionych

Ukraincy wcale nie wygrywaja

21.05.22, 17:30
Patrzac na mape widze, ze ruscy robia postepy w okolicy Popasnej, probuja otoczyc Lysychansk, caly czas bombarduja okolice wyzwolone w Sumie i podobno rozwalili desant powietrzny Ukrancow na wyspie wezy.

Mysle tez, ze Ukraina popelnila wiele katastrofalnych bledow taktycznych na poczatku inwazji i teraz sytuacja na froncie jest ogolnie zla. Nie rozumiem tej calem propagandy, po co to?

Propaganda sukcesu nie wygrywa wojny.
Ukraincy, majac wojne od 2014 powinni byli naprodukowac wiecej broni.

A teraz, skoro juz dali sie tak durnie zaskoczyc - bo przeciez oni do samego konca nie spodziewali sie tej agresji - to dlaczego teraz nie staraja sie dogadywac np. z Polakami w/s produkcji armat?

Mam wrazenie, ze te obietnice o zblizajacej sie ofensywie to sa po prostu slogany propagandowe i zaslona dymna. Ukraincy walcza o zycie, doslownie i wcale to dobrze nie wyglada. Ruskich jest za duzo. I faktycznie artyleria z USA pozwolila im zadawac duze straty w piechocie i pojazdach opancerzonych, ale to wszystko jest za malo.

barbarzyncy ciagle maja mozliwosci produkcyjne i opinie o tym, ze nie moga wyprodukowac jakis dronow, so po prostu smieszne. przyklad Korei Polnocnej pokazuje, ze nawet nie majac nic mozna wyprodukowac bron jadrowa i rakiety miedzy kontynentalne. Gadanie GW, ze ofensywa rusza teraz, juz tuz-tuz i zaraz bedzie koniec jest nieuzasadniona.

A co badzie szanowni Polacy, kiedy okaze sie, ze nie tylko ruscy sie utrzymaja, a nawet zaczna produkowac bron w wiekszych ilosciach i za chwile sie okaze, ze jest kolejne 120 grup batalionowych, ale tym razem na Bialorusi a kolejne w kaliningradzie? I co wtedy?

Dlaczego jest taka wiara w NATO? Przeciez skoro te debile mowia, ze moga w 30 minut rozwalic cala Europe - to chyba nie jest zart, prawda?

I kolejna sprawa - nie rozumiem jak Europa moze pozwalac na to, ze w jakis panstwa sa demonstracje poparcia dla rosyjskich barbarzyncow.

Przeciez te demonstracje to jest skandal. Chodzą hitlerowcy z czarnymi flagami Z i daja sie filmowac, w Barcelonie, Berlinie itp. Kto na to pozwala? Powariowali tam w tej Hiszpani?

Nawet teraz jak barbarzyncy groza wprost, to Europa nie rozumie, ze to Z to jest chetne rozwalic Europe?
Ich sie powinno zamykac do oboow tak jak powinno sie bylo zamykac terorystow z ISIS.
Cale to niemieckie towarzystwo Z to powinno siedziec w pudle.




Obserwuj wątek
    • przycinek.usa Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 21.05.22, 17:35
      w skrocie chodzilo mi o to, ze nadal po tych 3 miesiacach najwyrazniej nie rozumiecie w calej Europie co sie dzieje.
      A Polska najwyrazniej nie rozumie, ze Ukraina nadal moze te wojne przegrac. Konsekwencje takiej porazki sa dla Polski katastrofalne.
      • mateusz572 Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 21.05.22, 17:46
        Nic nowego nie piszesz. My szanowni Polacy doskonale zdajemy sobie sprawę, że różowo nie jest. Wiemy także, że Ukraińcy mają problemy, czemu się nie dziwimy bo to jest walka Dawida z Goliatem. Jednak i tak jesteśmy pełni uznania dla Ukraińców za ich odwagę, wytrwałość i heroizm.
        • przycinek.usa Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 22.05.22, 02:18
          Nie. Pisze o klamstwach. W ten weekend Ukraincy mowili, ze jest przewrot w Rosji i cytuje: "nie da sie tego powstrzymac". I co? Gdzie ten przewrot? Co to za informacje? Przeciez to sa normalne klamstwa.

          I dla kogo te klamstwa? Komu to ma sluzyc? Bo mnie to po prostu denerwuje. To jest niepowazne.
          OK?

          Jesli Polska opiera swoja polityke obrona na klamstwach, to moze sie cholera przeliczyc.
          Nie wystarczy kogos nie lubic, aby z nim wygrac wojne. I tym bardziej klamstwami nie wygraja tej wojny.

      • falconario Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 22.05.22, 22:20
        Panie Przycinku, "A Polska najwyrazniej nie rozumie..." - Jaka Polska? Kto nie rozumie? Premier, czy prezydent? Oto Premier Polski:
        twitter.com/SzkKontaktowe/status/1528119525358575616?s=20&tshock1S-hqkYxKFPyN661GJlxw
        Nie ma żadnej Polski, jest co najwyżej skolonizowany obszar środkowoeuropejskich "Indian", nic więcej niestety...

        Dalej, w innym komentarzu mówi Pan o jakimś video. W dzisiejszych czasach żadne video nic nie znaczy, ot choćby to (proszę obejrzeć do końca):
        twitter.com/IslandTimeDawg/status/1519688300180783104?s=20&tshock1S-hqkYxKFPyN661GJlxw
        • przycinek.usa Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 24.05.22, 07:36
          To jest katastrofa intelektualna tego czlowieka. Od dawna mowie, ze PiS jest socjalistyczny, a czesc forumowiczow uwaza, ze PiS jest prawicowy. To jest pewien paradoks percepcyjny. To zreszta dotyczy wielu osob w Polsce. Np. forumowa dorotka uwaza, ze PiS jest prorosyjski. He he he. A ten, np. Tusk jest antyrosyjski. He he he. Czyli mamy prawicowych socjalistow, antysowieckich POwcow, ewakuacje Azowstalu itp. Przeciez to sa jaja panskie.

          Jedna sprawa pozostaje powazna. ruscy barbarzyncy chca Polske najechac i wlasnie jest tworzona kapitalna baza pod ten najazd. Polacy inwestuja w wille, domy, mieszkania i wakacje w Grecji, a ruscy barbarzyncy inwestuja w rakiety i czolgi w przewidywaniu ich rychlego uzycia na Polakach.

          Czy to jest madre?

          Skoro jednak macie debili za granica, to trzeba ich ubiec i inwestowac w tansze i lepsze rakiety i mniejsze i bezpieczniejsze czolgi. Najlepiej takie, ktore moga sluzyc do wielorazowego uzytku, w ktorych nie spadaja kapelusze po trafieniu Stugna P.

          W koncu konkurencja jest zjawiskiem rynkowym! Prawda? Zatem skoro w Ukrainie klamia jak najeci, to prawdopodobnie robia to tez swoim - wiec jest mozliwe, ze spiepsza te swoja obrone dokumentnie.

          I wtedy Polska stanie sie znowu krajem granicznym z barbarzynskimi debilami i potrzeba bedzie tysiace czolgow, a nie 250.

          Tego premiera natomiast powinno sie wyslac do domu wariatow za te teksty o Norwegii.
      • pigeon_shit_dust Ostatni wyczyn zbrodniarzy 27.06.22, 17:58
        Atak na centrum handlowe w środkowej części Ukrainy. Zełenski: Ratownicy walczą z ogniem, liczba ofiar jest niewyobrażalna

        "Okupanci wystrzelili rakiety w centrum handlowe, w którym było ponad tysiąc cywilów. Centrum się pali, ratownicy walczą z ogniem, liczba ofiar jest niewyobrażalna" - napisał Wołodymyr Zełenski na Telegramie. Dodał, że obiekt nie miał żadnej wartości strategicznej. "Próba powrotu ludzi do normalnego życia bardzo irytuje okupantów. Rosja nadal obciąża zwykłych obywateli swoją bezsilnością. Nie ma sensu mieć nadziei na adekwatność i człowieczeństwo z jej strony" - podkreślił.
        • przycinek.usa Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 22.05.22, 02:05
          Dziwne to jest to, co ten typ opowiada. Widzialem video rzekomo ukrainskie, rzekomego ataku na helikopter rosyjski na wyspie wezy. Tymczasem to moglo byc video rosyjskich barbarzyncow atakujacych Ukrainski desant. Mowiac inaczej moze byc tak, ze rasisci zabili jeden pluton desantowy razem z helikopterem i opowiadaja niestworzone historie o wielu samolotach i dronach i rownoczesnie to samo wideo wykorzystali Ukraincy i wszystkich oklamali. Mnie denerwuje gadanie jednych i drugich. To moga byc wszystko wyssane z palca historie.

          Wysylanie nieprawdziwych informacji o dzialaniach zbrojnych jest moim zdaniem oszukiwaniem opinii publicznej i jesli potem to wychodzi na jaw, to powoduje znaczne straty wizerunkowe.

          Wizerunku rosyjskich barbarzyncow juz nic nie moze pogorszyc, ale Ukraincom do tej pory opinia publiczna wierzy. Jesli jednak przestanie wierzyc, to moze sie zakonczyc pomoc militarna. Dlatego to jest duze ryzyko publikowac klamstwa. I mysle, ze jednak Ukraincy klamia. Ale nie bede tego rozwijal.

          • viking2 Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 07.06.22, 18:55
            Oszukiwanie opinii publicznej wpasowuje się w ramy propagandy wojennej. Nie możesz publikować kłamliwej, ale szumnej propagandy w kierunku wroga, a prawdziwych wiadomości dla reszty Europy, bo - wyobraź sobie - Rosjanie mają placówki dyplomatyczne i agenturalne w różnych krajach i te "prawdziwe wiadomości" dotarłyby do nich szybko. Pozostaje więc oszukiwanie wszystkich - a na wojnie, wszystkie chwyty dozwolone. Nawet jeśli cię denerwują...
            • darr.darek Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 07.06.22, 19:17
              Trzy tygodnie temu "biznes insajder" (celowo z błędem) popisał się taką niby to informacją z mapką zmylenia przeciwnika, tylko dlaczego przeciwnikiem miał być polski czytelnik, tego już nie wyjaśniają.

              Swoją drogą to propaganda ukraińska leci na całego, a dadzą jedną informację z lokalizacją na mapie i już robi się z tego tajne przez poufne, aby żaden Liach nie zorientował się gdzież to ta Sochronowka leży. I różne biznes insajdery wklejają jakiś fragmencik mapy, gdzie parę jakichś wioseczek zaznaczone i jeszcze błędnie, no bo przecież "trzeba zmylić wroga", ale dlaczego wrogiem jest polski czytelnik, to tego już nie tłumaczą.

              businessinsider.com.pl/gospodarka/ukraincy-stracili-kontrole-nad-stacja-przez-ktora-plynie-gaz-do-europy-przesyl/7r0nzv5

              www.wykop.pl/link/6652703/comment/105670225/#comment-105670225


              • viking2 Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 08.06.22, 21:44
                No właśnie wytłumaczyłem ci w moim poście, że przeciwnikiem nie jest polski czytelnik. Teraz ty zagwarantuj pod karą śmierci, że nie przeczyta tego nikt inny niż Polacy. Zagwarantuj, że Rosjanie (czyt. agentura) przebywający w Belgii, Niemczech, Holandii, UK czy choćby w Brazylii nie mają internetu i nie będą w stanie wejść na polskie strony i zobaczyć "prawdziwej" mapy i "prawdziwych" informacji. A jeśli już, to zagwarantuj, że nie przekażą ich dalej do Moskwy.
                Zrozum, we współczesnym świecie elektronicznych mediów NIE MA czegoś takiego, jak "prawda dla swoich, a propaganda dla wroga", bo każdy absolutnie ma dostęp i do jednego i do drugiego. Jak napiszesz prawdę Polakom, to możesz ją też i wysłać do Moskwy, bo nie utrzymasz tajemnicy.
    • tapatik Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 21.05.22, 20:56
      Ukraina wygrywa ponieważ nadal walczy. Biorąc pod uwagę stosunek sił wojskowych, to już dawno powinna przegrać.
      Możliwości produkcyjne kacapów też nie są nieskończone. Co więcej część ich uzbrojenia opiera się o zachodnią technologię, wystarczy że jej nie będzie i kacapy nie tylko tracą możliwość produkowania nowych jednostek, ale nawet serwisowania istniejących.
      • pigeon_shit_dust Rosja po prostu nie moze wojny przegrac . 21.05.22, 22:39
        I to wszystko.





        > Możliwości produkcyjne kacapów też nie są nieskończone. Co więcej część ich uzb
        > rojenia opiera się o zachodnią technologię, wystarczy że jej nie będzie i kacap
        > y nie tylko tracą możliwość produkowania nowych jednostek, ale nawet serwisowan
        > ia istniejących.
        >
          • pepe49 Re: Rosja po prostu nie moze wojny przegrac . 22.05.22, 16:01
            Tutaj pan tapatik ma całkowicie rację.

            Natomiast nie ma się po co ekscytować co kto powiedział. "Na wojnie pierwszą ofjarą jest prawda" - to chyba p. Józef Mackiewicz. Nikt nie mówi prawdy. Ale są tzw. "think tanks" czy różne grupy, któ©e próbują się rozeznać przez jakieś źródła.
            Ale prawdę przeczytamy za wiele lat. Książka pp Kopra i Pawłowskiego na temat IX 1939, którą tak tutaj obrabiałem ,ukazała się 80 lat po wydarzeniach.

            Generalnie - alleluja i do przodu! Ostrożny optymizm.


            *


            Projekt U. E. musi zostać anulowany.
            Wcześniej opłaca się i warto, żeby Polska z tego wyszła.
    • ziom_stasiek Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 22.05.22, 09:57
      1. To jest jasne dla wszystkich, którzy choć trochę myślą że Ukraińcy nie wygrywają. Gdyby wygrywali to ruskich już by przycisnęli do granicy. Ale też nie przegrywają bo ruscy wycofali się spod Kijowa a ich postępy są bardzo niewielkie. Ukraińcy nie mają sił ani środków na prawdziwą kontrofensywę. USA i NATO będzie im podsyłać broń i uzbrojenie a Ukraińcy będą robić mobilizację ale to potrwa. I moim zdaniem USA będzie podsyłać na tyle dużo broni żeby mogli się utrzymywać ale na tyle mało żeby nie mogli szybko wygrać.
      USA zalezy na tym żeby ta wojna się przedłużała bo im dłużej trwa tym ruska armia się bardziej wykrwawi i zachodnie państwa się nie wycofają tak szybko z sankcji a niektóre które kombinują będą się musiały wreszcie do sankcji dołączyć.
      2. Ukraincy nie popełnili błędów taktycznych tylko doszło do zdrady na niektórych odcinkach i to na najwżyszch szczeblach. Obrona przesmyku z Krymu została zdemontowana przez ostatnie 2 lata przez zaplecze Zelenskiego.
      Rosjanie weszli od strony Krymu praktycznie bez oporu i w kilka godzin dojechali do Cherosnia.
      3. Atak jądrowy jest poza grą z prostego powodu. Dopóki mafia rosyjska która jest przy władzy wysyła ludzi do konwencjonalnej wojny to swojego życia nie ryzykuje. Przy ataku jądrowym mogą to życie stracić na skutek
      ataku odwetowego. Oni szaleni nie są. Chcą żeby zachód postrzegał Putina jako szaleńca bo wtedy zachód się będzie bał. Putin szalńcem nie jest a atak na Ukrainę nastąpił w wyniku wyrachowania i ekonomicznej kalkulacji.
      4. Zdolności produkcyjne będą malały bo technika z zachodu zostanie zablokowana na skutek sankcji. Chinczycy tez sie nie palą do zastąpienia komponentów zachodnich bo wtedy firmy chinskie ktore to będą robić będą miały blokadę na zachodzie.
      Do tej pory nie szło im rewelacyjnie z tą produkcją a teraz będzie jeszcze gorzej. Ruski bardak nie zniknie tak po prostu. Probowali przez ostatnie dekady budować u siebie drugą "dolinę krzemową" i różne tego typu incjatywy ale to wszystko nie wypaliło.
      Oczywiści pewnie prostą broń i proste pociski pewnie będą w stanie robić i dalej będą mogli postępy na Ukrainie mieć ze względu na przewagą masową.
      5. Wiara w NATO polega na jednym prostym fakcie. USA musi uwiarygodnić skuteczność NATO w Europie bo w przeciwnym przypadku sojusznicy na bliskim wschodzie i w Azji zaczną się od USA odwracać. A są potrzebni do konfrontacji z Chinami.
      Tak jak pisałem atak jądrowy nie wchodzi praktycznie w grę. W przypadku ataku konwencjonalnego lotnictwo NATO zniszczy rosyjską ofensywę w przeciągu paru dni, jeśli nie w ciągu jednego dnia. Samoloty wywiadowcze NATO
      w praktyce non stop patroluja granice.
      6. Pozwolenie na demonstracje w krajach zachodnich - zwłaszacz w Niemczech, Francji, Włoszech wynika z tego ze i władze i ludzie z tych krajów chcą jak najszybszego powrotu do "business as usual".
      Więc muszą pokazywać ze Rosja to normalny kraj a na Ukrainie jest równorzędny konflikt a nie agresja. Prezydent Francji mowi to wprost. Dlatego USA zeby osiągnąć swój cel (maksymalne osłabienie Rosji i konsolidacja zachodu) musi tę wojnę przeciągać, żeby państwa zachodnie
      straciły nadzieję i przyłączyły się naprawdę do sankcji.
      • ziom_stasiek Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 22.05.22, 10:07
        A tutaj młody analityk (który w 2019 przewidział ze Rosja zaatakuje Ukrainę w 2022). Twierdzi ze ruscy się zbiorą jeszcze raz do kupy i mniej więcej w styczniu/lutym 2023 podejmie kolejną próbę ataku na Kijów:
        Rosja ponownie uderzy na Kijów
      • przycinek.usa Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 22.05.22, 17:48
        1. Po pierwsze Ukraincy do samego konca nie wierzyli, ze barbarzyńcy ich zaatakuja i ich podstawowym bledem bylo nieprzygotowanie militarne. To sa elemetarne błędy wladzy. żebranie o bron nie jest dobra strategia obronna. Trzeba bron samemu produkować. Maja te projekty - to czemu nie produkuja za granica na licencje?
        Co do mobilizacji - to mowa o tym, ze cos potrwa, to jest tez propaganda, bo co innego mobilizacja, a co innego szkolenia. Nie widzialem, aby Ukraincy kogokolwiek masowo zmobilizowali. Jak narazie zakazali obywatelom wyjeżdżać za granice i wprowadzili stan wojenny. To nie jest równoznaczne z wystawieniem wielkiej armii.

        2. Doszlo do zdrady, bo nikt nie wierzyl ani w wygrana, ani w mordy. Im sie w glupich lbach nie miescilo, ze barbarzyncy ich beda masowo mordowac. Co wiecej wladza powinna miec szczegolny nacisk na obrone od strony poludniowej. Zabezpieczyc to i zablokowac calkowicie. Tymczasem oni przygotowali swietnie wojne propagandowa, ktora moze pomogla w pierwszych 2 miesiacach, ale teraz wszyscy widzimy jak jest.

        3. Atak na Europe bedzie z uzyciem broni jadrowej.
        Wlasnie ten punkt wydaje mi sie najbardziej niedocenianym zagrozeniem w Polsce. Bo skad wiesz, ze tak bedzie? Masz na to jakis dowod? Ja uwazam, ze barbarzycy beda dazyc do tego, aby nie doszlo do ataku odwetowego.
        Co wiecej jest duzo dowodow na to, ze ruscy barbarzycy przygotowuja sie starannie do ataku nuklearnego.
        Po pierwsze buduja rozbudowane schrony, po drugie jest mnostwo informacji o tym, jak ma w przyszlosci wygladac atak nuklearny. Ruscy chca najpierw uderzyc w sklady broni jadrowej, zalac wybrzerza USA, prawdopodobnie z pomoca Meksyku obezwladnic USA a potem zbombarduja Europe bronia taktyczna.

        Reasumujac - twoja ocena jest nieprawidlowa.

        • falconario Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 22.05.22, 22:24
          Hmmm, ależ Ukraina produkuje broń, tylko nie dla siebie. Ale po co jej broń, jak wydębi od takiego kraju jak Polska za free...

          www.statista.com/statistics/267131/market-share-of-the-leadings-exporters-of-conventional-weapons/
        • ziom_stasiek Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 23.05.22, 08:17
          Ad. 1. Nie do końca wierzyła być może administracja Zelenskiego. Obrona przesmyku z Krymu została przygotowana za kadencji Poroszenki a potem rozmontowana za prezydentury Zelenskiego. Więc to nie było nieprzygotowanie tylko ewidentny sabotaż.
          Co do mobilizacji na Ukrainie to według mojej wiedzy wszyscy zarejestrowani rezerwiści zostali już powołani i są w jednostkach.
          Ad. 2. Była zabezpieczona obrona od strony południowej, łącznie z zaminowaniem. Było wiadomo że z tej strony przyjdzie atak. Ostatnie elementy obrony zostały zdemontowane na miesiąc przed atakiem. Nie doceniasz stopnia infiltracji rosyjskiej na Ukrainie. Ukraińskie lotniska w pierwszy dniach wojny nie były niszczone na skutek ataku z powietrza ale na skutek podłożonych bomb. Samoloty ukraińskie zostały poderwane w ostatniej chwili, 15 minut przed wybuchami dzięki informacji wywiadowczej od USA.
          Ad. 3. Z pomocą Meksyku obezwładnić USA? To jakiś futurystyczny scenariusz raczej.
          • przycinek.usa Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 24.05.22, 07:57
            ad 3.
            Strategiczne znaczenie Meksyku jest nie do oszacowania. To jest najlepsze miejsce do ataku na calej planecie i na sto procent ruscy maja plany infiltracji i pozyskania Meksyku dla tego przyszlego uderzenia. Chodzi oczywiscie o to, aby wylaczyc mozliwosci odwetowa i zaatakowac pierwszemu. To nie jest SCiFi, tylko elementarna logika.

            Maksyk zachowuje sie ostatnio bardzo dziwnie, np.:
            mexiconewsdaily.com/news/mexico-abstains-russia-human-rights-council/
            To jest oczywiscie produkcja na rzecz propagandy zewnetrznej, ale sa tez bardziej dosadne komentarze.
            Dla mnie jest to zadziwiajace ale niestety trudno jednoznacznie ocenic takie dzialania.
            Jednak jest to pewien problem, ktory moze sie rozwinac w zlym kierunku. I ja to widze pesymistycznie.
            Gdyby doszlo do takiego sojuszu, nawet pod stolem, a zwlaszcza pod stolem i bez swiadomosci USA, to wtedy atak bylby jak najbardziej mozliwy.

            To sa oczywiscie moje podejrzenia, ale widzac co sie dzieje na Ukrainie - to mysle, ze barbarzyncy maja marzenia senne o tym, zeby wreszcie te Ameryke spalic. I to bylaby najlepsza metoda.

            Atak systemami przenosnymi (czyli rakiety typu chinskiego Club-K container missile system z terytorium Sonory, albo Chihuahua) moglyby zniszyc systemy odwetowe wewnatrz ladu, w czasie kiedy bazy nadmorskie zostana zaatakowane rakietami kinzhal i w ciagu 2 minut z USA pozostana tylko lodzie podwodne.

            Te lodzie podwodne sa obecnie jedynym argumentem za tym, aby tego ataku nie przeprowadzac.
            Premier panstwa srodkowoeuropejskiego powinien rozumiec implikacje wyposazenia armi w 250 czolgow przeciwko armii, ktora bedzie prawdopodobnie miala ich tysiace.

            Nie spodziewalbym sie w takim scenariusz wielkiego powodzenia na rynku nieruchomosci w miastach w Polsce.
            • tapatik Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 09.06.22, 22:33
              O co chodzi z tymi czołgami?
              Ten kraj środkowoeuropejski to niby my?
              Mamy zrezygnować z czołgów, bo ruskie mają ich więcej?

              Przecież Ukraina też ma mało czołgów, a jakoś się trzyma, a powinna się poddać w ciągu 3 dni.
    • cojestdoktorku Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 22.05.22, 13:21
      moze i Ukraińcy nie wygrywaja, ale też nie przegrywają jakoś specjalnie
      jako ze mieli przegrac w tydzień to ta obecnie patowa sytuacja na froncie jest ich zaskakującą wygraną

      natomiast coraz trudniej znieśc tą kretyńską propagandę w naszych mediach, typu "ewakuacja ukraińskich żołnierzy z azowstalu", bo jak się poddają ukraińcy to jest ewakuacja
      jak się poddaja ruskie to jest kapitulacja, w dodatku okraszone czymś w stylu "zdemoralizowani tchórze"

      "prawda na wojnie umiera jako pierwsza" i to jest standard, ale tak idiotyczne przekazy medialne jakie maja miejsce teraz mogą tylko irytowac
      • przycinek.usa Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 22.05.22, 17:34
        "coraz trudniej znieśc tą kretyńską propagandę w naszych mediach"

        no wlasnie. Mnie to irytuje szczegolnie. Ruscy ida na Silversk i odcinaja Lysyczansk i za chwile bedzie kociol i znowu beda filmy, jak sie Ukraincy poddaja a ich dowodctwo ich zostawilo na pewna smierc.

        Jesli oni sa tak slabi, ze nie moga odeprzec ataku spod Popasnej, to niech sie cholera wycofaja taktycznie.
        Czasy walki o ziemie za wszelka cene sie skonczyly 80 lat temu. Za chwile bedzie trzeba nie tylko kontrolowac straty w personelu, ale tez straty wizerunkowe, jak sie okaze, ze kolejne oddzialy kapituluja, albo nie daj boze okaze sie, ze kolejni ukraincy strzelaja do cywili, aby sie nie wycofywali jak w Mariupolu.

        Otoczenie Lysyczanska to jest problem taktyczny.

        I dodatkowo dziwi mnie, ze skoro barbarzyncy sa rzekomo tak slabi, ze maja podobno tylko 80k wosja pozostalego po oryginalnej inwazji - to jakim cudem Ukraincy nie moga nawet tego zatrzymac?

        Trzeba sie patrzec na te Popasna. Bo to jest dowod na to, ze ci Ukraincy sa po prostu mocni tylko w gebie.
        • tapatik Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 22.05.22, 22:58
          Ukraińcy strzelali do swoich w Mariupolu?

          Z Popasną jest mały problem, co opisał Wolski w swoim ostatnim raporcie. Wwszem udało się przerwać front, ale za siłami, które ten front przerwały nie idą inne jednostki. Jeśli Ukraińcom uda się zniszczyć te jednostki, które przerwały front, to będzie po wyłomie.
          Druga rzecz - Ukraińcy mogą po prostu oddać ten teren i zbudować nową linię frontu.
          Na co Rosji ten kawałek terenu?

          Raport Wolskiego:
    • donmac80 Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 22.05.22, 13:21
      Oni tylko wygrywają w mainstreamie . Dlatego warto czytać i oglądać niezależne media

      ‎Opowiadając się po stronie skrajnej prawicy na Ukrainie, USA celowo sabotowały mandat Zełenskiego do pokoju? Aaron Maté
      polskawliczbach.blogspot.com/2022/05/opowiadajac-sie-po-stronie-skrajnej.html
    • mateusz572 Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 22.05.22, 17:25
      Ziom pięknie zbilansował twoje wątpliwości. Dodam do tego, że nawet byłbym zdziwiony, gdyby Ukraina wygrywała. To jest wojna na wyniszczenie i Ukraina jest w dużo, ale to dużo gorszej sytuacji niż Rosja. Ukraińska infrastruktura, zaplecze, jest na bieżąco rujnowane, niszczone, równane z ziemią. Z drugiej strony popatrz na Rosję, ogromny kraj, olbrzymie zaplecze, nie tknięte. Ludzie w Moskwie, czy Petersburgu, Jekaterynburgu nawet nie myślą zbyt intensywnie o wojnie. Wiedzą, że gdzieś tam daleko, za górami za lasami jest jakaś operacja specjalna. Jedynie rzeczywiste, wytrwałe i długo trwające sankcje nałożone na Rosję przez wolny świat demokratyczny mogą przynieść zamierzony efekt tzn. krach gospodarczy Rosji. Pytanie zasadnicze jest takie : jak długo może to wytrzymać Ukraina ?
      Ukraina nie ma nawet możliwości niszczenia gromadzonych kilkadziesiąt kilometrów od granicy rosyjskich wyrzutni rakietowych. Słyszymy przecież, że gdzieś na północ od ukraińskiej granicy gromadzone są wyrzutnie rakiet Iskander i co ? Bezkarnie będą latać nad Ukrainą ?
    • pepe49 Wojna i prawda. Witold Gadowski 23.05.22, 12:21
      Artykuł pana Witolda Gadowskiego na ten temat. Nic nowego ale z pozytywnym przesłaniem.

      "Dzisiejsze wojny toczą się na wielu polach zwarcia. Nie są to tylko militarne starcia oddziałów wojskowych, ale także – co zyskuje nieustannie na znaczeniu – upowszechnianie własnych wersji wydarzeń , agresja na osoby i instytucje tej wersji przeciwne.

      W czasie wojny trwa po prostu terror informacyjny i wszystkie fakty są tak preparowane aby służyły walce i obciążaniu przeciwnika odpowiedzialnością za wojenne niegodziwości. Obok militarnych starć trwa zatem bezwzględna wojna informacyjna. Jej przejawem jest tworzenie niekorzystnych dla przeciwnika faktów, obciążanie go najbardziej nawet fantastycznymi oskarżeniami i kreowanie wizji wydarzeń, które z rzeczywistością często nie mają wiele wspólnego (vide mit obrońców tzw Wyspy Węzy).Wojna to przede wszystkim masowo rozpowszechniane kłamstwa i półprawdy.

      Warto przy tym zauważyć, ze na wojnie nie ma czystych i brudnych, nie ma wyraźnych rozgraniczeń moralnych: wszyscy uczestniczący w wojnie stają się po prostu ubłoceni i zanurzeni w rozlewiskach kłamstw. Tak jest także z trwającą już ponad dwa miesiące nową wojną na Ukrainie.

      Poza faktem, że to Ukraina została napadnięta przez Rosję nic więcej nie jest zbyt pewne.

      Oczywiście Ukraińcom przysługuje prawo do słusznej obrony swojego kraju a zatem podejmowane przez nich działania podlegają innej ocenie niż działania agresora – Rosji. Nie znaczy to jednak, że obrońcy mówią jedynie prawdę i nie prowadzą własnej – brudnej jak wojna – gry propagandowej. Nie bądźcie naiwni oni po prostu walczą jak się da, także na niwie propagandowej. Wiem nawet o tym, czym władze ukraińskie raczej się nie chwalą, że jakiś czas temu urząd prezydenta Zelenskiego wynajął dwie wielkie światowe agencje, które specjalizują się w wojennym public relations, a jedna z nich ma na swoim koncie przeprowadzenie – w światowej opinii publicznej – skutecznej akcji oskarżającej Serbów o zbrodnie nigdy nie popełnione, używano do tego mistyfikacji, fotomontaży i fałszywego przypisywania zdjęć do zdarzeń.

      W PR, a w wojennym PR a w szczególności, w ogóle nie liczy się prawda a jedynie skutek. Na rynku informacyjnym Rosja stosuje brudną grę kłamstw i zbrodniczych niemal uogólnień i epitetów, jednak Ukraińcy nie pozostają Moskwie w tym dłużni. Trwa np. akcja czynienia z postaci prezydenta Ukrainy Wołodymira Zelenskiego herosa na mityczną nieomal miarę, biorą w tym udział najpopularniejsze światowe media. Zdjęcia Zelenskiego, które krążą w obiegu publicznym, są tak wystudiowane i upozowane, że musza po prostu wzbudzać uczucia podziwu, współczucia i utożsamiania się z ich bohaterem.

      Zelenski – z marionetki oligarchy Ihora Kołomojskiego, komedianta, który własnym przyrodzeniem wygrywał melodyjki na pianinie – został wykreowany na męża stanu, bohatera i herosa, który własną piersią broni teraz Ukrainy przed bestialską, rosyjską agresją. Nie podważam osobistych przymiotów pana Żelenskiego, namawiam jednak do nie ulegania sztucznie tworzonym obecnie falom, które zmierzają ku temu aby za chwilę Zelenski stał się bohaterem popkultury i autorytetem moralnym w każdej dziedzinie.

      Jak jest naprawdę dowiemy się pewnie długo po zakończeniu ukraińskiej wojny, a może prawda nigdy nie wyjdzie na jaw. Oczywiście Zelenski zyskuje wiele swoimi wypowiedziami i działaniami ale apeluję aby zachować przy jego ocenie jakąś rozsądną miarę. Nie dajmy się porywać wojennym histeriom, bo są one jedynie częścią globalnej maszyny zmierzającej do sterowania naszymi zachowaniami i wyborami.

      Więcej piszę o propagandzie proukraińskiej bo jest to bliższa nam o wiele strona konfliktu i tej właśnie propagandzie jesteśmy poddawani bardziej intensywnie niż propagandzie rosyjskiej, której główne źródła zostały dla nas po prostu wyłączone.

      Oczywiście w Rosji trwa teraz odwrotna kąpiel propagandowa i Rosjanie formatowani są w zupełnie innym kierunku. Nie znaczy to oczywiście że rosyjska propaganda nie działa także w Polsce. Oczywiście widać jej przejawy w internecie, gdzie grasują rosyjskie trolle i boty, widać w środowiskach, w których nie spodziewalibyśmy się istnienia wpływów Rosji. Moskwa aktywizowała w Polsce prawie wszystkie swoje „zasoby”: a więc przede wszystkim ogromną agenturę wpływu (także w niektórych mediach), w ruch poszły rosyjskie pieniądze i tzw „kompromaty”, które rosyjskie służby posiadają na rozmaitych polskich celebrytów i polityków. Tu nie ma żadnej taryfy ulgowej i Rosja nie cofnie się przed żadnym brudnym chwytem aby osiągnąć pożądane przez siebie efekty.

      Dziś, w dobie globalnych i ekshibicjonistycznych mediów, siła rażenia masowych przekazów jest o wiele większa niż salwy rakietowe i naloty powietrzne.

      Ukraina wygrywa globalna wojnę propagandową, była do niej nadspodziewanie dobrze przygotowana. Pamiętajmy jednak o tym, że – jak pisał Vladimir Volkoff – dezinformacja jest jednym z najważniejszych narzędzi wojny. W wojnie informacyjnej nie ma żadnych reguł i nie istnieją w niej żadne moralne zasady. Ostrożnie powtarzajmy informacje, które do nas docierają, wybierajmy swoje źródła informacji i dokładnie weryfikujmy fakty a z oceną histerycznie rozgłaszanych przez dziennikarzy teorii i interpretacji poczekajmy do momentu gdy będzie można je obiektywnie ujrzeć i zrelacjonować.

      Nie pozwólmy aby nasze mózgi stały się narzędziami wojny, nie wpuśćmy jej – póki jeszcze można – do naszych rodzin. Ufać można jedynie Bogu."


      gadowskiwitold.pl/aktualnosci/wojna-i-prawda/


      *

      U. E.
      .
    • przycinek.usa kolejny dowod jak oni kreca 23.05.22, 16:36
      www.pravda.com.ua/eng/news/2022/05/23/7347996/
      nawet nie chce mi sie opowiadac czemu. Kazdy myslacy czlowiek sie domysli. I to w takiej glupiej sprawie. Czy oni kompletnie zwariowali? Jaki sens jest tak krecic? Po co? Bez sensu. To jest po prostu strasznie denerwujace.
    • senioryta13 Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 24.05.22, 00:11
      az dziwne jest to, ze mozecie sobie pisac o Ukrainie z roznych perspektyw.
      Na innych forach, wszystko co nie wychwala ukrainy jest notorycznie kasowane a autorzy takich postow banowani i wyzywani, pomimo, ze podawane sa wiesci z tv. czy expertow.
      • przycinek.usa Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 25.05.22, 08:17
        senioryta13 napisał:

        > az dziwne jest to, ze mozecie sobie pisac o Ukrainie z roznych perspektyw.
        > Na innych forach, wszystko co nie wychwala ukrainy jest notorycznie kasowane a
        > autorzy takich postow banowani i wyzywani, pomimo, ze podawane sa wiesci z tv.
        > czy expertow.


        na forum panuje absolutna swoboda wypowiedzi w zakresie dopuszonym przez regulamin.
        Zasadniczo zalezy mi na utrzymaniu poziomu logiki na pewnym poziomie.
        • senioryta13 Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 26.05.22, 15:13
          przycinek.usa napisał:

          > senioryta13 napisał:
          >
          > > az dziwne jest to, ze mozecie sobie pisac o Ukrainie z roznych perspek
          > tyw.
          > > Na innych forach, wszystko co nie wychwala ukrainy jest notorycznie kaso
          > wane a
          > > autorzy takich postow banowani i wyzywani, pomimo, ze podawane sa wiesci
          > z tv.
          > > czy expertow.
          >
          >
          > na forum panuje absolutna swoboda wypowiedzi w zakresie dopuszonym przez regula
          > min.
          > Zasadniczo zalezy mi na utrzymaniu poziomu logiki na pewnym poziomie


          Na tym wlasnie polega wymiana pogladow, oby tylko byla bez zbednych wyzwisk.
          Nie wiadomo jak dlugo uda ci sie utrzymac to forum, nawiedzeni z FS maja ostre i dlugie nozyce, tna wszystko co jest nie po ich mysli, nawet oczywiste fakty i nawet nie zauwazyli jak sami przeobrazili sie w dyktatorkow.
          • senioryta13 Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 26.05.22, 20:37
            lastboyscout napisał:

            > Rozluznij poslady i nie przejmuj sie ta durnym i rozhisteryzowanym babolem, kto
            > ry do niedawna byl tu rozkochany w Putinie.


            Domyslam sie, ze tu o mnie chodzi, poprosze wiec to udowodnic.
            Widac, ze nie jestes oczytany i szerzysz propagande.
              • senioryta13 Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 27.05.22, 13:07
                lastboyscout napisał:

                > Domyslam sie, ze tu o mnie chodzi
                >
                >
                > Zle sie domyslasz.
                >
                > Ale winnas zastanowic sie dlaczego sama siebie kojarzysz z ..durnym i rozhiste
                > ryzowanym babolem wink
                > He, he wink

                Tylko dlatego, ze taka wypowiedz znalazlam pod moim postem.
                Jesli to nie do mnie, to sprawa zalatwiona i wytlumaczona.
        • senioryta13 Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 26.05.22, 20:49
          falconario napisał(a):

          > Tu po prostu zwracając uwagę na inną perspektywę (ciągle zgadzając się co do me
          > ritum) jest się od razu uznanym za rosyjskiego trolla. Wciąż to lepsze niż bano
          > wanie...

          Np.na FS po prostu tna nozycami wsxystko nawet na wyrost, bez zrozumienia tematu.
          W tv. przeciez wystepuja goscie przedstawiajacy rozne poglady, inaczej byloby bardzo nudno, no, ale cenzor nasz pan jest zawsze nieomylny.
          Dziwne to, ze w tej samej gazecie jestesmy uzaleznieni od widzimisie cenzora.
          Nasze poglady moga sie nie spodobac forumowicxom, maja prawo, ale przez to, tym bardziej dyskusje sa tylko ciekawsze.
    • jorl9 Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 24.05.22, 18:46
      przycinek.usa napisał:

      > Patrzac na mape widze, ze ruscy robia postepy w okolicy Popasnej, probuja otocz
      > yc Lysychansk, caly czas bombarduja okolice wyzwolone w Sumie i podobno rozwali
      > li desant powietrzny Ukrancow na wyspie wezy.
      >
      > Mysle tez, ze Ukraina popelnila wiele katastrofalnych bledow taktycznych na poc
      > zatku inwazji i teraz sytuacja na froncie jest ogolnie zla. Nie rozumiem tej ca
      > lem propagandy, po co to?

      >
      > Propaganda sukcesu nie wygrywa wojny.

      A Ty przecinku jak dziecko. Przeciez propaganda sukcesu ze strony Ukrainy jest jej naturalnie zyciowo potrzebna. Bo jak powiedzieliby swoim ludziom ze biora strasznie w d.. ze maja straty w zabitych conajmniej 10 razy jak rosyjskie wojska to bylaby panika i nastepne mobilizacje na Ukrainie by uciekaly po lasach.
      I zachodnie propaganda tez naturalnie pompuje ta propagande sukcesu ukrainskiego. Bo Zachod oczywiscie chce aby ta wojna byla do ostatniego Ukrainca.

      Naprawde przecinku zawsze byles dziecinny ze swoimi pogladami, patrz te Twoje zamachy smolenskie np, niebieskie krysztaly sprzed juz 20 lat, ale tak bezmyslnie co napisales to juz ponizej podlogi. Podlogi w piwnicy. Cholernie glebokiej, takiej jak w AzowStal np.


      Ukrainska prawda, ta propagande tez uprawia ale i tam sie czasem prawda przebija. Ta prawdztwa prawda a nie ukrainska prawda.
      Tu artykul stamtad sprzed paru dni:

      strana.today/news/391698-kak-narastaet-bunt-sredi-vojujushchikh-na-donbasse-bojtsov-teroborony-s-zapadnoj-ukrainy-.html
      W nim stoi jak mobilizowane slabo uzbrojone oddzialy ukrainskie sa rzucane na front. To mowia ci zmobilizowanie Ukrainy, twierdza tam ze z automatami na czolgi ich rzucaja. I ci zmobilizowani glosno protestuja, czytaj w tym artykule.

      Jak Sowieci na Niemcow w pierwszych roku wojny, 1941, 1942. Na rzez wysylane jest to aktualne ukrainskie pospolite ruszenie . Ale zawsze troche wroga zabija a ze ze stratami juz teraz z 20 zabitych u siebie na jednego zabitego zolnierza rosyjskiego? Jak sie milion rzuci to dosc sporo Rosjan zabija. I o to chodzi przeciez, kazdy zabity rzolnierz rosysjki jest dla zachodu na wage zlota. Tylko ze trudno ich sie zabija bo maja ogromna przewage i techniki i wyszkolanie. Profi.

      I po to ta propaganda sukcesu. Potrzebna przeciez.
      • lastboyscout Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 24.05.22, 19:29
        Za to twoja "logika" niemczuchu nie jest durno dziecinna, he, he :
        Rosjanie sa bezwzgledni i skuteczni i nie klamia.

        Ale kiedy kiedy stracaja komus samolot to wtedy sa przyjazni, nieskuteczni i rowniez nie klamia tylko ... KRADNA na zawsze, glowny dowod w sprawie.

        Ale macie problemik z tym Putinem, co to chcieliscie go oblaskawic i doic a teraz Ruskek wam zafunduje nuki jezeli zli i glupi Jankesi was nie obronia ? wink
      • mateusz572 Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 24.05.22, 21:52
        Ciebie jorl Putin powinien mianować co najmniej marszałkiem. Z twoją taktyczną, operacyjną i strategiczną oceną sytuacji na Ukrainie miałbyś szansę osiągnąć znaczące sukcesy, w odróżnieniu od ruskich generałów. Dziwię się, że do tej pory nie zaoferowałeś Putinowi swojej wiedzy w zakresie wojskowości. Domyślam się jednak, że nie zrobiłeś tego ze strachu. Pewnie migałeś się od wojska.
          • pepe49 Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 24.05.22, 23:33
            Wydaje mi się, że postępuje jak inni tam. Przyswaja rosyjską propagandę i jest przekonany, że wie co się dzieje.
            Cały ten wątek jest poświęcony utrzymaniu świadomości istnienia propagandy wojennej z każdej strony. Warto, żeby polski inżynier zachowywał się racjonalnie.

            Nie chcę wyśmiewać się z niego. Chcę wzbudzić w nim polską ambicję. Dumę. Zapomniał chyba dawno temu jak się to robi.

            A ruskie? .... z nimi. Po rosyjsku.

            Przypomnę: druga armja globu walczy z armją jednego z najbiedniejszych państw kontynentu. Najlepszy wywiad globu wiedział wszystko. Sztab złożony z superzawodowców, słynnych "szachistów" rosyjskich zaplanował i wdrożył każdy krok.
            Czyli - oni chcieli wojny ponad 3miesięcznej. Chcieli wszystkiego tego co się dzieje.

            Jeżeli ktoś nastawił się na orjentację za pomocą rosyjskiej propagandy to coś takiego można mu mówić.
            Że Ruskie są tak wielo-mocne, że wszystko co się dzieje jest przez nich zaplanowane i chciane.

            Bo tylko ukraińska propaganda twierdzi, że inwazja miała trwać kilka dni, i że te 3 miesiące to twarda wojna bez zwycięstwa Rosjan.
            Prawda? Nicht wahr?

            *

            U. E.
            Wystarczy.
            • przycinek.usa zwrocilem uwage na to: 25.05.22, 08:11
              www.pravda.com.ua/eng/news/2022/05/24/7348232/
              pisze, ze ruski emerytowany general - pilot zginal na Ukrainie. Co jest interesujace, ze podobno ten typ mial 63 lata.
              W czasie swojego ostatniego loty prowadzil SU25 i zostal zestrzelony.

              To akurat wyglada n aprawde:
              www.newsweek.com/russia-ukraine-botashev-commander-killed-1709596
              ALE:
              Ukraincy powiedzieli, ze informacja pochodzi z mediow barbarzyncow, a barbarzyncy mowia, ze informacja pochodzi od Ukrainy i wypieraja sie. Niby wszystki gra, ale wyjatkowo prawda jest delikatnie wykrzywiona.

              Swoja droga jest absolutnie zaskakujace, ze pozwolili 63 letniemu generalowi wsiasc do SU25 i latac z bombami i misja bojowa na Ukraine. Taki typ musi byc bezwzglednie przekrecowny. Po prostu trzeba byc prawdziwym swirem, aby cos takiego zrobic, a dowodztwo wojskowe, ktore na to pozwolilo jest zbieranina idiotow.

              Moze ruskie sa w desperacji? Kto wie? Toby byla wspaniala wiadomosc. Bo to, ze sa nienormalni, to juz wiadomo bez tego.

              A tego 63 pojeba to doprawdy trudno zrozumiec. Niech sie smazy w piekle za te bomby.
              • ziom_stasiek Re: zwrocilem uwage na to: 25.05.22, 11:31
                Rosjanie mają mało doświadczonych pilotów więc może dlatego taki staruch latał. Rosyjscy piloci mają tak mało wylatanych godzin, że według standardów NATO to jest poniżej zdolności bojowej. I to z oficjalnych danych a pewnie część jest nieprawdziwa bo ruskie zamiast wykonywać loty szkoleniowe to pewnie kradły benzynę a samoloty stały na lotnisku.
                • przycinek.usa Re: zwrocilem uwage na to: 25.05.22, 16:05
                  63 lata, to jest wiek refleksji, a nie wiek latania odrzutowcami w misjach bojowych. 63 lata to nie jest wiek w ktorym sie bombarduje bombami dzieci w bratnim kraju, ktory nikogo nie zaatakowal. Ten staruch to jakas wyjatkowa kanalia.
              • pepe49 Re: zwrocilem uwage na to: 26.05.22, 22:28
                Kiedy coś takiego słyszę w ogóle nie reaguję. Może to jest prawda, może nie.
                Wiadomość, którą słyszę: Ukraińcy walczą. Wystarczy.

                Każdy wymieniony w informacji szczegół może być zafałszowany. Więc nie ma co wchodzić w interakcję z komentatorem, potwierdzać lub zaprzeczać, wyciągać jakieś wnioski na podstawie informacji. Pojedynczej.

                Jeżeli chcę skomentować, lepiej poczekać chwilę na potwierdzenie. Po tej chwili informacja robi się nieświeża i nie ma czego komentować. Można ją dołączyć do innych i wtedy pomaga określić rzeczywistość.


                P. S.

                Ciekawy portal

                meduza.io/

                *

                .U. E.
                .
      • przycinek.usa Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 25.05.22, 08:29
        jorl, niebieskie krysztaly zmienily technologie. Wszystko sie sprawdza. Zamach smolenski tez. Dziwie sie zupelnie takim wypowiedziom, poniewaz jest dla mnie zupelnie jasne, ze w smolensku byl zamach. I co wiecej - jestem zdumiony, ze mozna myslec inaczej. No, ale moze w niemczech macie prikaz propagandowy aby ten zamach umniejszac, albo negowac. No to sobie neguj. Mnie to nie przeszkadza. Tak samo jak nie przeszkadzaja mi zwolennicy plaskiej ziemi, ludzie chorzy na dinefobie, pusto ziemcy, itp.
        • ziom_stasiek Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 25.05.22, 11:36
          Lnik do filmiku w którym ukraińscy rezerwiści skarżą się że są wysyłani na front bez przygotowania i bez sprzętu:
          Skargi ukraińskiego oddziału
          Podobne filmiki pokazuje ukrainska strona tylko o rosjanach. Ale widać, że w ukraińskich oddziałach morale też siada
            • przycinek.usa Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 26.05.22, 08:28
              niepokoi mnie pewnosc siebie ruskich bandytow. Oni sobie spokojnie remontuja port w Mariupolu, wydobywaja dokumenty z zatopionej Moskwy, jakby nic sobie nie robili z obecnosci rakiet Neptun itp.

              Jest niestety coraz wiecej zlych informacji z frontu, barbarzyncy atakuja i nic sobie nie robia z krytyki zagranicy.

              ściskanie sie w Kijowie niestety nie oznacza wygranej militarnie.
              Nie podoba mi sie to okropnie. To jest jak narazie gazetowa wojna, w ktorej jest mnóstwo sukcesów na papierze, a w rzeczywistości wszystko leży.

              Caly czas czytam jak to Ukraina dostanie nowoczesne rakiety przeciwokretowe, super armaty, super hiper rakiety od Brytyjczykow. I co? Gdzie te rakiety?

              Zniknely?

              Sievierodonieck i Lysyczansk juz prawie w kotle. Nic nie wiadomo o ewakuacji, czy oni sa na tyle glupi, aby kazac ludziom tam pozostac?

              Czy ta ich wladza nie zamierza tego jakos uratowac?
              No po prostu zwariowali dokumentnie. Bedzie chyba kolejny Mariupol i martyrologia, po ktorej reszta pozostalych Ukrainskich odzialow po prostu sie podda ruskim bandytom, bo kto bedzie sie wystawial dla wladzy, ktora nie dba o zycie szeregowych z piechoty zostawionej na pastwe losu.
              • ziom_stasiek Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 26.05.22, 12:15
                Arestowicz:
                Idzie nowy etap wojny. 30-31 maja będzie nowe zebranie Eurokomisji. Już jest sporo sprzeczności w postawie przedstawicieli państw. Na przykład Francja, Niemcy, Włochy i Węgry są za podpisaniem pokoju z Rosją na zasadzie ustępstw wobec Putina. Eurokomisja jest za pokonaniem Putina na czele z Ursulą Von Derleyen. Te sprzeczności źle oddziałują na ukraińską społeczność. Rosja ma sukces taktyczny, który może przejść w sukces operacyjny. Z czego to wynika? Tempo lend-lease jakiego spodziewano się nie jest tak wysokie. Nie jest tak przez amerykanów, a przez postawę Niemców. Fakty mówią, że opóźniają wszelkie dostawy uzbrojenia. Ukraińska artyleria nie może sięgnąć do rosyjskich Iskanderów i innych systemów rakietowych. Ukraina błaga o MLRS. Kolejny pakiet wsparcia nie zawiera wyrzutni MLRS. Arestowicz mówi, że postawa zachodu mu się skrajnie nie podoba. UE dąży do wygranej Ukrainy, a poszczególne państwa kombinują. Podsumowując: Niemcy nie dają, Francuzi dają, ale mało, a Węgrzy blokują. Rosyjska strategia przekupywania zachodnich elit zaczyna działać. Szerzy się też medialny mem "A my nie jesteśmy gotowi do świata, gdzie Rosja przegrała".
                Stara Europa chce zachowania balansu sił, a przegrana Rosji mogłaby ją zachwiać. Widzą działania integracyjne Polski z Ukrainą. Te problemy wzmacniają pozycję Putina w opóźnianiu dostaw dla Ukrainy. W międzyczasie Rosjanie podciągnęli zapasy.
                Rosjanie znów zaczęli mówić o podciąganiu wojsk na północ od Kijowa, znów mówią też o ofensywie ze wsparcie Białoruskiego wojska. Cała ta sytuacja jest tylko dlatego, że w Europie elity zaczęli zadawać sobie pytania, czy aby na pewno chcą, aby Rosja przegrała, oraz czy nie będzie zbyt silny sojusz Polski, Ukrainy i Litwy. Ten etap wojny był nie do uniknięcia. Pierwszy etap, to kondolencje i poparcie, a teraz już mamy realpolitik i myślenie o własnych interesach.

                Moskwa zarobiła 200 mld $ w trakcie trwania wojny na sprzedaży ropy i embargo oddala się coraz bardziej.
                Przegraliśmy na tempach zbrojenia, a Rosjanie przyśpieszyli. Ukraina jest spóźniona. Może być powrót rosyjskich wojsk na północy kraju oraz nasilenie nacisku pod Chersoniem, a to wszystko dzieje się na tle zmęczenia narodu wojną. Co się stanie jak nastąpi okrążenie pod Siewierodonieckiem? Wtedy będzie już całkiem źle. Arestowicz mówił o tej fazie nastrojów już na początku wojny. Wg. niego potrwa to 1-1,5 miesiąca do czasu dotarcia uzbrojenia z Lend-lease i stabilizacji frontu. Do tego czasu Ukraina będzie cofać się, tracić miejscowości, a wojsko może być też otoczone w niektórych miejscach.
                • senioryta13 Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 26.05.22, 15:22
                  ziom_stasiek napisał(a):

                  > Arestowicz:
                  > Już jest sporo sprzeczności w postawie przedstawicieli państw. Na przykład Francja, Niemcy
                  > , Włochy i Węgry są za podpisaniem pokoju z Rosją na zasadzie ustępstw wobec Pu
                  > tina. Eurokomisja jest za pokonaniem Putina na czele z Ursulą Von Derleyen.

                  Ta Pani chce pokonac Putina ale raczkami amerykanow, sama skapi. Daje tylko 15 bilionow, pomoc Usa idzie juz w dziesiatki bilionow, a Zelenski narzeka jeszcze, ze to malo.
                  Gdyby male , biedne panstewko pokonalo mocarstwo, to wtedy nalezaloby sie bac.
                • mandinka1234 Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 26.05.22, 20:44
                  „Stara Europa chce zachowania balansu sił, a przegrana Rosji mogłaby ją zachwiać”.

                  „Przegrana Rosji”, czyli co? Nawet jeśli Ukraina z pomocą Zachodu tę wojnę wygra, czyli odzyska tereny sprzed 2013 (co jest mało prawdopodobne), to Rosja wyjdzie z tego z osłabioną armią, ale nienaruszoną infrastrukturą, gospodarką i zasobami, no i oczywiście arsenałem głowic nuklearnych, których nikt jej nie odbierze. Ukraina będzie w dużo gorszym położeniu.

                  A sankcje? Po upadku ZSRR Rosja oparła swoją gospodarkę na modelu „my wam surowce/energię, wy nam towary konsumpcyjne i technologie”. Dotychczas jej głównym partnerem w tej wymianie był Zachód. Gdyby – jak przed laty – stanowił dla Rosji jedyną opcję, bylibyśmy w dużo lepszym położeniu. Ale dziś już nie stanowi. Rosja może kupić wszystko w Chinach i reszcie świata.

                  A gdyby nawet reszta świata też zastosowała ścisłe sankcje, Rosja bez zagranicznych produktów i tak poradzi sobie dużo lepiej niż reszta świata bez rosyjskich surowców.

                  Bez smartfona można żyć. Bez butów Adidasa też. Najważniejsza jest energia i żywność, a to Rosja będzie mieć, nawet jeśli zostanie otoczona szczelnym murem. Teoretycznie jest samowystarczalna. Jej główną barierą jest czynnik ludzki – rosyjska kultura i mentalność niszczy indywidualną przedsiębiorczość, a bez tego nie ma efektywnej gospodarki. W czasach ZSRR, za żelazną kurtyną Rosjanie sami produkowali wszystko, co im było do życia potrzebne: samoloty, samochody, AGD. To były toporne kopie produktów zachodnich, ale działały. Wytwarzano ich za mało, ale tyle, że wszystko jakoś funkcjonowało.

                  Ostatnio media informowały, że z powodu sankcji Rosja będzie produkować samochody bez poduszek powietrznych, ABSu i paru innych bajerów. Nie trzeba być staruszkiem, żeby pamiętać czasy, gdy samochody zachodnie też tego nie miały. Rosyjski samochód bez niemieckiego ABS będzie jeździł, bo Rosja ma ropę. Niemiecki samochód bez rosyjskiej ropy – niekoniecznie. Udział Rosji w światowym eksporcie ropy i gazu jest tak duży, że embargo spowoduje horrendalne wzrosty cen, a być może również braki w dostawach.

                  Tak, że w tej wojnie trudno mówić o „przegranej Rosji”, nawet jeśli Ukraina wyprze ją ze swojego terytorium. Przegrać może natomiast Europa, pogrążając się w biedzie i chaosie razem ze zrujnowaną Ukrainą.
                  • pepe49 Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 27.05.22, 00:23
                    mandinka1234 napisała:

                    > „Stara Europa chce zachowania balansu sił, a przegrana Rosji mogłaby ją zachwia
                    > ć”.
                    >
                    > „Przegrana Rosji”, czyli co?


                    Odparcie inwazji Rosji. Dla nas to ulga, dla nich to jakieś emocje negatywne.


                    Nawet jeśli Ukraina z pomocą Zachodu tę wojnę wygr
                    > a, czyli odzyska tereny sprzed 2013 (co jest mało prawdopodobne), to Rosja wyjd
                    > zie z tego z osłabioną armią, ale nienaruszoną infrastrukturą, gospodarką i zas
                    > obami, no i oczywiście arsenałem głowic nuklearnych, których nikt jej nie odbie
                    > rze. Ukraina będzie w dużo gorszym położeniu.
                    >

                    W 1920 r. Sowdepja miałą nienaruszoną infrastrukturę a Polska zniszczoną. A jednak nie znajdę nikogo, kto uważałby, że warto było wygrać tą wojnę.
                    Rządy rosyjskie są niszczące. Dlaczego - wyjaśnia Pani w dalszym swoim tekście.


                    > A sankcje? Po upadku ZSRR Rosja oparła swoją gospodarkę na modelu „my wam surow
                    > ce/energię, wy nam towary konsumpcyjne i technologie”. Dotychczas jej głównym p
                    > artnerem w tej wymianie był Zachód. Gdyby – jak przed laty – stanowił dla Rosji
                    > jedyną opcję, bylibyśmy w dużo lepszym położeniu. Ale dziś już nie stanowi. Ro
                    > sja może kupić wszystko w Chinach i reszcie świata.
                    >
                    > A gdyby nawet reszta świata też zastosowała ścisłe sankcje, Rosja bez zagranicz
                    > nych produktów i tak poradzi sobie dużo lepiej niż reszta świata bez rosyjskich
                    > surowców.
                    >

                    Trzeba będzie wszystko kupowane od nich kupować gdzie indziej.

                    > Bez smartfona można żyć. Bez butów Adidasa też. Najważniejsza jest energia i ży
                    > wność, a to Rosja będzie mieć, nawet jeśli zostanie otoczona szczelnym murem. T
                    > eoretycznie jest samowystarczalna. Jej główną barierą jest czynnik ludzki – ros
                    > yjska kultura i mentalność niszczy indywidualną przedsiębiorczość, a bez tego n
                    > ie ma efektywnej gospodarki. W czasach ZSRR, za żelazną kurtyną Rosjanie sami p
                    > rodukowali wszystko, co im było do życia potrzebne: samoloty, samochody, AGD. T
                    > o były toporne kopie produktów zachodnich, ale działały. Wytwarzano ich za mało
                    > , ale tyle, że wszystko jakoś funkcjonowało.

                    Jakoś. Byle jak. Tak.

                    >
                    > Ostatnio media informowały, że z powodu sankcji Rosja będzie produkować samocho
                    > dy bez poduszek powietrznych, ABSu i paru innych bajerów. Nie trzeba być starus
                    > zkiem, żeby pamiętać czasy, gdy samochody zachodnie też tego nie miały. Rosyjsk
                    > i samochód bez niemieckiego ABS będzie jeździł, bo Rosja ma ropę. Niemiecki sam
                    > ochód bez rosyjskiej ropy – niekoniecznie.

                    Ależ będzie. Na innej ropie.

                    Udział Rosji w światowym eksporcie r
                    > opy i gazu jest tak duży, że embargo spowoduje horrendalne wzrosty cen, a być m
                    > oże również braki w dostawach.
                    >

                    Tak. Tak będzie. Okres pozostający do czasu znalezienia innych źródeł surowców i dostosowanie się do nowych dostawców będzie jakiś. Opłaci się na stabilności.

                    > Tak, że w tej wojnie trudno mówić o „przegranej Rosji”, nawet jeśli Ukraina wyp
                    > rze ją ze swojego terytorium. Przegrać może natomiast Europa, pogrążając się w
                    > biedzie i chaosie razem ze zrujnowaną Ukrainą.

                    Jak Pani dowiodła - nie. Rosja wdroży model Korei Północnej, będący kopją modelu Sowdepji. Oczywiście, że przetrwa. Jak mówią ruskie - tylko ludzi szkoda.
                    My się będziemy bogacili.
                    Ukraina się odbuduje.
                    Tylko zabitych, poranionych, porwanych, ograbionych ludzi szkoda.

                    *

                    Projekt U. E. musi zostać anulowany.
                    Wcześniej opłaca się i warto, żeby Polska z tego wyszła.
                    • pepe49 errata 27.05.22, 00:26

                      > W 1920 r. Sowdepja miałą nienaruszoną infrastrukturę a Polska zniszczoną. A je
                      > dnak nie znajdę nikogo, kto uważałby, że warto było wygrać tą wojnę.
                      > Rządy rosyjskie są niszczące. Dlaczego - wyjaśnia Pani w dalszym swoim tekście.
                      >


                      nie znajdę nikogo, kto uważałby, że nie warto było wygrać tą wojnę.
                      • mandinka1234 Re: errata 29.05.22, 15:15
                        Tak, to porównywalna sytuacja. W 1920 Polska wygrała wojnę, ale też trudno mówić o „pokonaniu Rosji”. Rosja wycofała się w swoje granice i zajęła się umacnianiem swojego potencjału, tak aby 19 lat później wejść w Polskę jak w masło i podzielić ją sobie na pół z Niemcami, a później sprzymierzyć się z Anglosasami w celu pokonania Niemców i wyjść z wojny jako zwycięzca, z premią w postaci podporządkowanych sobie państw Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polski.

                        Czy warto było bronić się w 1920? Oczywiście. Gdyby Polska wtedy przegrała, stałaby się już w 1920 republiką sowiecką, a tak – dopiero w 1945 została na 44 lata krajem satelickim ZSRR, co było nieporównanie lepszą opcją.

                        Obrona własnego terytorium i powstrzymanie ekspansji wroga to jednak nie to samo co jego pokonanie. Pokonane to zostały Niemcy w 1945, gdy przeciwnicy zajęli i zniszczyli ich terytorium, a następnie podzielili je i poddali swojemu ścisłemu nadzorowi, również w dziedzinie edukacji, kultury i wartości, dzięki czemu przerobili nazistów w pacyfistów. Aż za bardzo - dziś tylko 18% Niemców wyraziło gotowość do walki zbrojnej w obronie swojego kraju. Najmniej w Europie.

                        Pokonanie Rosji wymagałoby zaatakowania jej terytorium, a to nie wchodzi w rachubę (atom). Jedyna nadzieja w Chinach, które kiedyś zajmą Syberię metodą, że tak to określę, handlową. Być może już to zaczęły robić małymi kroczkami. W końcu to ojczyzna Sun Tzu, który powiedział, że „szczytem umiejętności jest pokonanie przeciwnika bez walki”. Ale to zajmie sporo czasu, nie mówiąc o tym, że świat z Chinami sięgającymi po Ural i Arktykę niekoniecznie byłby dobrym miejscem do życia. Tak, że z tą Rosją będziemy musieli jeszcze przez jakiś czas żyć.
                    • mandinka1234 Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 29.05.22, 15:34
                      „My się będziemy bogacili.
                      Ukraina się odbuduje.”

                      My zbiedniejemy. My, czyli Europa. Teraz nas czeka okres przejściowy - kilka lat, które będzie można porównać do transformacji po upadku komuny: bankructwa, bezrobocie, hiperinflacja, nędza, przestępczość itd. A gdy już przestawimy gospodarkę na innych dostawców ropy i gazu , sytuacja się ustabilizuje, ale na niższym poziomie. Mniej więcej takim jak w latach 90 czy na początku 2000, gdy większości Polaków nie było stać na samochód, wyjazd na wakacje czy zjedzenie obiadu w restauracji.

                      Wobec powyższego Ukrainę będzie mogło odbudować tylko USA. Tam będzie lepiej – oni mają własny gaz, na którym teraz zarobią więcej, eksportując, ale mają też dużo innych problemów, i nie wiadomo, czy będzie im się opłacało inwestować w Ukrainę.

                      Rosja może sobie poradzić lepiej również z tego względu, że większość ludności – prowincja, wioski, odległe regiony Syberii – żyje na poziomie, który praktycznie ogranicza się do zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, o czym najlepiej świadczą reakcje „orków” z Buriacji czy innej Jakucji na widok nutelli w ukraińskich domach. Marne jedzenie, marne mieszkanie i telewizor z propagandą Putina jako jedyna rozrywka. Ludzie nie odczują tam więc spadku poziomu życia z powodu sankcji i lepiej zniosą okres przejściowy, ponieważ – jak już napisałam – podstawowe produkty żywnościowe i energię Rosja ma własne, a telewizory dla ludności kupi w Chinach.
              • senioryta13 Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 26.05.22, 21:44
                przycinek.usa napisał:
                > ściskanie sie w Kijowie niestety nie oznacza wygranej militarnie.
                > Nie podoba mi sie to okropnie. To jest jak narazie gazetowa wojna, w ktorej jes
                > t mnóstwo sukcesów na papierze, a w rzeczywistości wszystko leży.

                Gdyby tak od poczatku pisac prawde, niebyloby tylu trupow i uchodzcow no i miasta bylyby miastami a nie gruzami.
                Tak jak w codziennymi zyciu, najgorsza prawda jest lepsza niz klamstwo.
                Mark Milley, powiedzial, ze Ukraincy zaminowali morze, co utrudnia doplyw statkow do portu.
                • tapatik Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 26.05.22, 22:07
                  senioryta13 napisał:

                  > Gdyby tak od poczatku pisac prawde, niebyloby tylu trupow i uchodzcow
                  > no i miasta bylyby miastami a nie gruzami.

                  Jaką prawdę masz na myśli?

                  > Tak jak w codziennymi zyciu, najgorsza prawda jest lepsza niz klamstwo.

                  Nie do końca bym się zgodził. Osobie ciężko chorej będę mówić, że wyzdrowieje, nawet jeśli to będzie kłamstwo, bo podtrzymywanie na duchu jest ważne dla ratowania zdrowia.

                  > Mark Milley, powiedzial, ze Ukraincy zaminowali morze, co utrudnia doplyw statkow
                  > do portu.

                  Przedstawił jakieś dowody, że to prawda?
                  • senioryta13 Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 26.05.22, 23:19
                    tapatik napisał:
                    > Jaką prawdę masz na myśli?

                    a taka np., ze Ukraina nie ma na tyle sprzetu wojskowego, aby mierzyc sie z mocarstwem i wystawiac zolnierzy z ' motyka' na pewna smierc, a przy tym i ludnosc cywilna.


                    > Nie do końca bym się zgodził. Osobie ciężko chorej będę mówić, że wyzdrowieje,
                    > nawet jeśli to będzie kłamstwo, bo podtrzymywanie na duchu jest ważne dla ratow
                    > ania zdrowia.

                    No ale w dzisiejszych czasach mowi sie osobie chorej , ze ma raka .

                    > > Mark Milley, powiedzial, ze Ukraincy zaminowali morze, co utrudnia doplyw
                    > statkow
                    > > do portu.
                    >
                    > Przedstawił jakieś dowody, że to prawda?

                    Slyszalam tylko urywek jego wypowiedzi, ktora przedstawilam. Na innym site byla mowa, ze morze wyrzuca na brzeg bomby, bylo rowniez zdjecie jednej. Wczesniej Ukraincy obwiniali tylko ruskich , ze blokuja dostep do portow, a tu sie okazuje....
                    • mateusz572 Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 27.05.22, 12:34
                      Droga senioryto, trzeba zacząć od tego, że ta wojna jest zupełnie niepotrzebna. Ruscy niepotrzebnie ją zaczęli. No ale tak to jest jak dyktatura mafijna rządzi krajem i pręży muskuły strasząc cały świat, grając rolę wielkiego imperium na glinianych nogach.
                      • senioryta13 Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 27.05.22, 13:03
                        mateusz572 napisał:

                        > Droga senioryto, trzeba zacząć od tego, że ta wojna jest zupełnie niepotrzebna.
                        > Ruscy niepotrzebnie ją zaczęli.

                        Na samym poczatku napasci, napisalam: glupi Putin , ze dal sie w to wciagnac.
                        Ten drugi rowniez, porwal sie z motyka na ksiezyc, nawet jak wygra, to ilosc trupow , zniszczen przesloni radosc. Dla mnie juz bez znaczenia ktora strona 'wygra'.
                        • pepe49 @senioryta Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 27.05.22, 20:25
                          senioryta13 napisał:

                          > mateusz572 napisał:
                          >
                          > > Droga senioryto, trzeba zacząć od tego, że ta wojna jest zupełnie niepotr
                          > zebna.
                          > > Ruscy niepotrzebnie ją zaczęli.
                          >
                          > Na samym poczatku napasci, napisalam: glupi Putin , ze dal sie w to wciagnac.
                          > Ten drugi rowniez, porwal sie z motyka na ksiezyc, nawet jak wygra, to ilosc tr
                          > upow , zniszczen przesloni radosc. Dla mnie juz bez znaczenia ktora strona 'wy
                          > gra'.


                          Jeżeli zna Pani rosyjski proszę spróbować porozmawiać z Rosjaninem. Rosjanką. Instrukcja tutaj:
                          callrussia.org
                          Może nie być łatwo.

                          Różnica w sposobie życia tutaj i tam istnieje. Nie zawiera się w produktach. Tam jest się niewolnikiem wobec brutalnej władzy.
                          Tu też. Skredytowani na 35 lat na dom tak powiedzą, albo kierowcy z Kanady, protestujący w sprawie Kowidu, którym rząd pieniądze z kont pozabierał. Na przykład.
                          Ale my możemy z tym wojować. Pokojowo. Istnieją wybory. Kontrola wyborów. Uważam, że tylko dlatego PiS wygrał w 2015. Być może kiedyś tylko dlatego przegra.

                          Ułomne to wszystko, ale wojować - pokojowo - można.
                          Tam wybory na chama się fałszuje, pani Politikowska i grupa dziennikarzy zabici, konkurencja wyborcza zamknięta w obozie, korupcja rządzi.
                          Korupcja wszędzie.

                          Ukraińcy walczą również dla swoich dzieci. Mają rosyjski sposób życia na świeżo w pamięci. Nie chcą.

                          Istnieje znaczenie, która strona wygra.

                          *

                          U. E.
                          Wystarczy.
                          • senioryta13 @senioryta Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 28.05.22, 22:03
                            pepe49 napisał:
                            > Jeżeli zna Pani rosyjski proszę spróbować porozmawiać z Rosjaninem. Rosjanką.

                            Rozmawialam z osoba urodzona we Lwowie.
                            Otoz ten Pan, powiedzial mi, ze on jest Rosjanin, nie zaden tam ukrainiec. Opowiadal mi o marszach nazistow z takimi flagami.
                            Mowi, ze to oni doprowadzili do konfliktu.
                            Musze przyznaj, ze zdxiwilam sie, to bylo zaraz po napasci.
                            Ciotka mojego doktora urodzila sie w rosji, w moldawii, mowi, ze Ukraincy to sami nazisci.
                            Moj doctor mieszkal w odessie I rostowie. Nie lubi ukraincow.
        • k-w-9 Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 28.05.22, 23:47
          Jestem w szoku, czy "przecinek" naprawdę wierzy w zamach w Smoleńsku?
          Nie czytałeś stenogramu,a jeśli tak,to wszystko jasne.
          Nie widziałeś naukowych analiz katastrofy?

          Ta katastrofa w Smoleńsku to wielki kłopot dla Putina,
          bo od tego czasu zaczęła się nagonka polityków prawicowych na Putina.

          I złe energie gromadziły się w Polsce i Putin im ulegał, i nie mógł dogadać się z Ukrainą.
          I mamy wojnę i wielką tragedię ludzi w Ukrainie,bo nie zasłużyli na takie zwycięstwo
          nienawiści i pogardy i na militarną konfrontację Ukrainy z Rosją.
          Wielkie nieszczęście,a czy obudzą się z nienawiści Ukraińcy?
          Czy będą oddawać swoje życie za nieustępliwość i aż do ostatniego trupa?
          • lastboyscout Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 28.05.22, 23:53
            Jestem w szoku, czy "przecinek" naprawdę wierzy w zamach w Smoleńsku?
            Nie czytałeś stenogramu,a jeśli tak,to wszystko jasne.
            Nie widziałeś naukowych analiz katastrofy?

            Ta katastrofa w Smoleńsku to wielki kłopot dla Putina,
            bo od tego czasu zaczęła się nagonka polityków prawicowych na Putina.


            Nie wierze ... sad
          • przycinek.usa Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 29.05.22, 20:20
            k-w-9 napisała:

            > Jestem w szoku, czy "przecinek" naprawdę wierzy w zamach w Smoleńsku?
            > Nie czytałeś stenogramu,a jeśli tak,to wszystko jasne.
            > Nie widziałeś naukowych analiz katastrofy?


            Bardzo dokladnie wszystko na ten temat czytalem i nie ma zadnych watpliwosci.
            Watpliwosci sa natomiast co do autorstwa. Pozdrawiam.




            > Ta katastrofa w Smoleńsku to wielki kłopot dla Putina,
            > bo od tego czasu zaczęła się nagonka polityków prawicowych na Putina.
            >
            > I złe energie gromadziły się w Polsce i Putin im ulegał, i nie mógł dogadać się
            > z Ukrainą.
            > I mamy wojnę i wielką tragedię ludzi w Ukrainie,bo nie zasłużyli na takie zwyci
            > ęstwo
            > nienawiści i pogardy i na militarną konfrontację Ukrainy z Rosją.
            > Wielkie nieszczęście,a czy obudzą się z nienawiści Ukraińcy?
            > Czy będą oddawać swoje życie za nieustępliwość i aż do ostatniego trupa?
            >
            >
    • przycinek.usa Sytuacja jest lepsza niz tydzien temu. 04.06.22, 08:02
      przycinek.usa napisał:

      > Patrzac na mape widze, ze ruscy robia postepy w okolicy Popasnej, probuja otocz
      > yc Lysychansk, caly czas bombarduja okolice wyzwolone w Sumie i podobno rozwali
      > li desant powietrzny Ukrancow na wyspie wezy.
      >


      Okazuje sie, ze ruscy nie moga sobie poradzic w okolicy tej Popasnej, nie udalo im sie jednak przejac calego Severodonetsk. Nie odcieli sil Ukraincow. Nie zamkneli kotla.
      To budzi moj optymizm.

      Uwazajcie na tego goscia:
      www.youtube.com/watch?vshockgYwGJsz6YY
      Nie podoba mi sie to, co ten czlowiek mowi, poniewaz zlapalem go na kilku klamstwach i to mnie sie bardzo niepodoba.

      Badzmy uczciwi w tych ocenach. Opierajmy swoje opinie na faktach. Ten czlowiek klamie. Mnie to szokuje.

      Mysle tez na temat rosyjskich strat w ludziach i po naprawde dlugim zastanowieniu mysle, ze straty ruskich sa duzo wieksze niz podawane przez Ukrainska Prawde. Na dzien dzisiejszy Ukraincy podaja, ze zginelo 30950 ruskich. Zachodnie zrodla tradycyjnie podaja mniejsze.

      Mnie sie wydaje, ze straty ruskich sa duzo wyzsze.
      Wydaje mi sie, ze oni stracili przynajmiej 40 tysiecy ludzi. Minimum. Mysle tez, ze jest mozliwe, ze tak naprawde te straty sa rzedu 60 tysiecy ludzi.

      Jesli ta bron ktora im wysylamy jednak dotrze na front i zacznie sie wstrzeliwywac ruskim w dupy, to ten front ma szanse sie zalamac. Mysle, ze to moze nastapic nagle i niespodziewanie.

      Nie wierze jednak zupelnie w zapewnienia o tej hipotetycznej ofensywie. Nie bedzie zadnej ofensywy.
      Przynajmiej nie teraz. Ale te ruskie natarcia moga sie wreszcie zalamac. Trzymam kciuki. Moze jednak bedzie dobrze. Mam nadzieje.

      • przycinek.usa Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 04.06.22, 18:55
        bernadetta-pijaczka napisała:

        > Ukraina nigdy nie wygrywała i nie wygra. Propaganda i pranie głów przez media ś
        > ciekowe zrobiło swoje.


        a co ty opwiadasz?
        dzieki broni przeciwpancernej, ktora produkowali sami natlukli mnostwo czolgow i zatrzymali ofensywe.
        To jest najwazniejsza sprawa.

        Ukraina jest krajem kontrastow. Oni maja dobre pomysly. Maja systemy rakietowe, ktore wydaja sie byc na tyle skuteczne, ze wystarczyly aby zatrzymac ofensywe, pomimo olbrzymiej przewagi liczebnej ruskow.

        I teraz walki sa nastawione na wykrwawienie. Obie strony ponosza olbrzymie straty.
        Wydaje sie jednak, ze ruscy ponosza wieksze straty. Straty sa kluczem do wyniku tego konfliktu.
        Jesli ruscy beda tracic zycie w takim tempie, to te ich sily zostana rozbite.
        To sie moze stac nieoczekiwanie i zaskoczyc wszystkich.
        Ruscy sie moga zbuntowac, wiele sie moze zdarzyc.

        Ja osobiscie mysle o tym caly czas i mam nadzieje, ze Ukraincy uderza w te okrety w Sewastopolu i uderza w zgrupowania poludniowe i jakos to sie wszystko dobrze skonczy. Majac odpowiednia bron bedzie im latwiej zniszczyc te duze cele. Ukraincy musza zniszczyc ruskom statki desantowe, ktorych tam jest teraz wiele.
        Bez tych statkow ruskie beda musialy zapomniec o drugim froncie na poludniu od Odessy.
        I moze wtedy Ukraicy odwaza sie na atak w kierunku chersonia

        Mysle, ze oni maja spore szanse. To ma szanse sie rozwinac pozytywnie.
        Nawet jak straca terytoria w centrum, gdzie teraz jest najwieksza aktywnosc barbarzyncow
    • viking2 Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 07.06.22, 18:49
      Słuchaj, Europa już się dawno poddała - w 2008 roku niemal obrazili się na mnie śmiertelnie moi francuscy znajomi, kiedy powiedzilem im, że są w mocy Rosji, bo jak Rosjanie zakręcą kurek, to oni w 3 dni chodzą na piechotę i po ciemku. Europejskie "elity" są zwyczajnie głupie i wolą chować głowę w piasek, w czym mają zresztą dużą wprawę, nabytą jeszcze w 1938 roku.
      Z drugiej jednak strony, w Polsce od dziesięcioleci wszyscy wiedzieli o niebezpieczeństwie ze wschodu i rosyjski niedźwiedź zaczął już mieć kły i pazury godne smoka z Gry o Tron - tymczasem już od 100 dni okazuje się, że nie chodził do dentysty i z 80 kłów zostało 4, a po pazurach przejechała mu się agresywna manikiurzystka.
      Twój przykład Korei Północnej jest prawdziwy, ale nie adekwatny, bo ile tych rakiet i głowic atomowych wyprodukowała Korea i w jakim czasie? Ta skala czasu, to odpowiednik rosyjskiej fabryki zbrojeniowej produkującej jeden czołg na dwa miesiące. Robią ruscy czołgi? No robią. Tyle, że jakby niewiele...
      A gadanie o zniszczeniu Europy w 30 minut, to takie samo gadanie, jak 100 dni temu, że "za 3 dni będziemy w Kijowie". A za 3 dni, to się okazało, że im worków na zwłoki zabrakło...
      • darr.darek Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 07.06.22, 19:44
        Zniszczenie terenów EU w 30 minut, to czas w jaki rakiety balistyczne z głowicami termojądrowymi docierają z Rosji. Wojny nuklearnej Rosja nie przegra, bo ma tereny na 17 mln km2, i tam po wojnie nuklearnej 90% terenów będzie nietkniętych wybuchami i skażeniem, tam będzie nadal można uprawiać ziemię i połowa mieszkańców z prowincji będzie pod bronią gotowa umierać z zemsty za połowę zabitą wybuchami w wielkich miastach.

        Można bajdurzyć, że wszystkie rakiety rosyjskie nie działają. Prawda jest taka, że w EU po wojnie nuklearnej zabitych byłoby 90% mieszkańców i wszystkie tereny nie nadawałyby się do życia. Dlatego mądrzy ludzie nie chcą eskalacji, a głupi ludzie gotowi byli zgodzić się na starty polskich myśliwców z polskich lotnisk, byle dać je w lotach bojowych dla Ukraińców. 108 lat temu głupcy tak samo wesoło gadali o groźbie Wielkiej Wojny. Gdy już doszło do pierwszych starć z Serbią o głupie ultimatum dla Serbii za zabicie jednego arystokraty, gdy już uruchomione zostały sojusze, to o małą Serbię zginęło w błocie przez kilka lat dziesiątki milionów niewolników wojny.



        • mateusz572 Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 07.06.22, 20:18
          To po co ruska swołoczy eskalujecie ? Wy dokonaliście agresji.
          Nie łudź się, w wojnie jądrowej zwycięzców nie będzie. Będą tylko wymierające niedobitki Homo sapiens na przeraźliwie pustej i pustynnej planecie o nazwie Ziemia. Taki los zafundować nam mogą dziadki z Kremla, które zamiast zająć się pomocą przy wychowaniu wnucząt i prawnucząt bawią się w wojnę. A można ich było nauczyć grać w wojnę na komputerze i tam stare ramole mogły się wyżywać do woli.
          • pigeon_shit_dust Anglia, Francja albo Izrael 07.06.22, 20:31
            Sa kazde z osobna w stanie usunac Rosje z planety.
            To nie ma zadnego znaczenia jaki teren zajmuje Rosja.
            Kazdy z tych 3 krajow z osobna moze sie Rosja "zaopiekowac" bo kazdy z tych krajow ma dosc glowic, by wytluc wszystkich w miastach o populacji powyzej 100 000 ludzi.
            Takze wiec spokojnie tutaj. W razie czego bedzie dobrze.
            Ewolucja na pewno nie zacznie sie na nowo od Rosjan.
            • darr.darek Re: Anglia, Francja albo Izrael 07.06.22, 21:01
              Miałeś ze statystki, z fizyki, chemii, jakiś lepszy stopień niż mierny?
              Największe bomby termojądrowe realny obszar zniszczeń mają ok. 2500 km2, wystarczające dla olbrzymiego miasta. Nawet tysiąc takich bomb to 2,5 mln km2 zniszczeń. A Rosja ma 170 mln km2. Przemawia do ciebie zaledwie 1% terenów pod rażeniem? Będziesz się licytował, że tam poleci 3000 głowic i będzie 3% terenów Rosji zniszczonych? Tam ludność mają tak rozmieszczoną, że choćby z wiosek nad Pacyfikiem czołgiści mają wsiadać w czołgi i być gotowi pomścić poległych.


              • pigeon_shit_dust Ty jestes tak glupi, ze to az boli 07.06.22, 21:16
                Kto bedzie niszczyl "tereny"? Po co?
                Zabije sie 90% Rosjan, reszta wiesniakow popelni z rozpaczy samobojstwo.

                Jak te kalmuki, z ktorych prawie 1000 juz strzelilo sobie na Ukrainie w leb, z rozpaczy.
                Mscic sie beda?? jak? Ci tchorzliwi durnie nie potrafia nawet pokonac kilka razy mniejszej i slabrzej Ukrainy.
                Sa za glupi, slabi, tchorzliwi, niezorganizowani a do tego smierdza .
          • darr.darek Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 07.06.22, 20:56
            > To po co ruska swołoczy eskalujecie ? Wy dokonaliście agresji

            To po co ukr-swołoczy eskalujecie ? Bombardowanie Donbasu przez 8 lat były jak kopanie niedźwiedzia w zadek, wiadomo było, że kiedyś niedźwiedź się obróci o odgryzie nogę.

            Bajdurzenie o "pustynnej Ziemi" po wojnie termojądrowej jest dobre dla nieuków, którzy spali na lekcjach fizyki, chemii, matematyki. Opisałem ci prawdziwy efekt dla Rosji: tam ponad 90% ziem byłoby nietkniętych wybuchami. Połowa Ruskich ocalałaby i ruszyłaby w czołgach dobić pozostałe 10% ludności EU. Gdy ludziki będą się głupio zachowywać, to wywołają coś gorszego niż Wielka Wojna w Europie 108 lat temu, bo wtedy głupim decydentom u władzy się zdawało, że "co tam, następna wojenka na parę miesięcy".



      • przycinek.usa produkcja czolgow 08.06.22, 08:41
        Ta skala czasu, t
        > o odpowiednik rosyjskiej fabryki zbrojeniowej produkującej jeden czołg na dwa m
        > iesiące. Robią ruscy czołgi? No robią. Tyle, że jakby niewiele...

        Co za bzdury opowiadasz. No po prostu brednie.

        T72 wszedl do produkcji w 1969 roku, czyli 53 lata temu. Jest to zasadniczo wiodacy typ czolgu, ktorego Ukraincy natluki 1390 sztuk zgodnie z danymi podanymi przez Ukrainska Pravde. 1390/53=26 sztuk rocznie.
        To zas oznacza 2 sztuki na miesiac. I to patrzac tylko po ilosci zniszczonych czolgow, a jest chyba dla wszystkich jasne, ze zostalo tego jeszcze sporo. Nawet 2 sztuki miesiecznie to jest bzdura. I ciagle slysze te bzdure na okraglo.

        I to jest dowod na propagande, ktora jest rozpowszechniana w Polsce.
        Propagande, ktora jest szkodliwa i zasadniczo minimalizuje zagrozenie ze strony rosji.
        Barbarzyncy sa niestety zdolni do duzo wiekszej produkcji niz 130 sztuk rocznie. Niestety.

        Przypominam, ze w czasie WW2 Rosjanie - ktorych celowo nazywam z duzej litery - w kontrascie do obecnych barbarzyncow i debili - wyprodukowali dziesiatki tysiecy czolgow.

        Samych T34 wyprodukowali 35 tysiecy.
        Nowszych wersji T34 wyprodukowali 29 tysiecy.
        I to wszystko w 4 lata!
        OK?

        Tylko od wrzesnia 1940 roku i na samym poczatku 1941 w czasie rozpoczecia masowej produkcji T34 wyprodukowlai ich 400 sztuk.

        W 1943 roku produkcja osiagnela maksimum i ruscy produkowali 1300 sztuk T34 miesiecznie. OK?
        Wbij sobie to do glowy. TYSIAC TRZYSTA SZTUK CZOLGOW MIESIECZNIE.

        Jak slysze gadanie o tym, ze ruskie maja maly potencjal i ze ich jakies sankcje zatrzymaja, to mnie sie zygac chce na taka glupote. W WW2 tylko czolgi dowodcow mialy radio. To jaki problem teraz wyprodukowac czolgi bez tranzystorow? Zaden problem.

        Jak putin sie rozpedzi i nie umrze, to moze wyprodukowac dziesiatki tysiecy czolgow i jesli TERAZ glupole w Europie sie nie obudza, to wam zabraknie czasu na zrownowazenie produkcji przez barbarzyncow.

        Jesli mogli wyprodukowac 64.5 tysiaca samych t34 w ciagu 4 lat to spokojnie moga sobie wyprodukowac kolejne T72.

        I rozjada Polske i Europe w perspektywie kilku lat i nie beda musieli zadnych nukow wysylac.

        CZY WY W POLSCE ROZUMIECIE, ZE NIE MACIE SZANS W PRZYPADKU, GDYBY ONI ZACZELI PRODUKOWAC 1300 SZTUK CZOLGOW MIESIECZNIE?

        I nawet jakbyscie mieli 100 tysiecy Javelinow, to nie zatrzymacie takiej masy sprzetu.
        Wkurwia mnie takie lekcewazenie przeciwnika u Polakow.
        • darr.darek Re: produkcja czolgow 08.06.22, 11:00
          Tak, to lekceważenie Rosji jest najnowszą głupotą wypromowaną w Polsce przez kłamliwy bełkot prosto z SBU. Propagandę w Polsce przedstawia się jako prawdę, a na forach, jak np. wykop.pl, blokują za nazywanie kłamstwa ukraińskiego, kłamstwem. Co ciekawe, zdawałoby się, że dość lewicowe fora Gazety Wyborczej mają sporą grupę przeciwników kłamliwej propagandy ukraińskiej i nikt tu nie boi się o tym pisać na tych forach.

          Najgorszy efekt lekceważenia Rosji, to jest usilny bełkot, że te tysiące rakiet międzykontynentalnych i tysiące głowic termojądrowych, to pewnie jest popsute i rozkradzione (Sasza ukradł sobie pluton lub deuterek litu i głowicy, bo potrzebował tego w ogródku na swojej daczy). I ci głupcy nadają ton propagandzie i wręcz zachęcają Polaków, aby nie bali się wojny nuklearnej, bo co tam że Polaków zginęłoby 90% ale za to Ruskich zginęłoby pewnie za 40%. Przypomina to trochę ogłupienie arystokratów niemieckich i austriackich w roku 1914, że przecież do Serbii można wkroczyć, bo jest pretekst że zabili jednego arystokratę, to za jednego arystokratę rozpoczną wojenkę. I z głupiego wkroczenia do małej Serbii dziesiątki milionów umierało w błocie przez 4 lata. A ciąg dalszy "niesprawiedliwości wobec Niemców" dał 20 lat później początek gehennie 50 milionów zgładzonych i setek milionów tarzających się w gruzach.



    • darr.darek Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 07.06.22, 19:25
      Warto zrozumieć, że Ukraińcy nie walczą o życie, a o całkiem przyziemną rzecz jak władza nad regionami, na których mieszkańcy nie chcą być pod władzą Ukrainy. Chodzi o Donbas, o pas nadmorski wokół Morza Azowskiego (cały już zajęty przez Rosję) i częściowo pas nadmorski wzdłuż Morza Czarnego. Te tereny z Rosjanami są najbogatsze na Ukrainie dają jakieś 80% wpływów podatkowych do Kijowa. Nie zmienia to faktu, że tamci mieszkańcy nie chcę mieć już nic wspólnego z Ukrainą (szczególnie po odrażającej masakrze w Odessie 2 maja 2014 roku). Ukraina sama sobie na to zapracowała i walki o odbicie tych terenów, to tylko niemądre wykrwawianie własnego narodu (i otwarte próby wplątania w tę wojnę Polski).

      Kiedy Ukraina powie "rezygnujemy" i podpisujemy rozejm? Gdy już Rosjanie zajmą cały Donbas, czy będą walczyć aż do zajęcia Odessy?

        • darr.darek Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 07.06.22, 21:07
          Ja jestem Polakiem i nie moja wojna, nie moje zabawki. Wkurza mnie tylko, że za moje podatki wysyłana jest broń za 7 mld zł a pomoc zasiłkowa dla Ukraińców przekroczy już jakieś 10 mld zł.

          Nie wiesz nic o genezie tej wojny. Cóż mam ci tłumaczyć, jeśli zapewne nawet nie chcesz przyswoić prawdy. Zwykłych ludzi - wyborców demokratycznych - nigdy nie traktowałem ze zbytnią estymą dla ich wiedzy i zdolności decyzyjnych. Pierwszy raz jednak od pół wieku dostrzegam tak rażącą głupotę Polaków w niewiedzy o o tym co się dziś dzieje.

          Spokojnie, wahadełko się odbija w drugą stronę i głosów Polaków niezadowolonych z rozierniczania kasy z naszych podatków jest już multum. A będzie coraz więcej. Nie wróżę dobrze tej władzy. Oni i tak wiedzą, że są dobrani tylko tymczasowo przez siły z góry.




          • mateusz572 Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 08.06.22, 07:59
            Powiem Ci Polaku myślący zgodne z zapotrzebowaniem Moskali, że doskonale zdajemy sobie sprawę, że koszty tej wojny i tej pomocy dla Ukrainy będą niemałe, ale koszty braku wsparcia byłyby w przyszłości wielokrotnie większe. My już w ruskim mirze żyliśmy wiele dziesięcioleci i przez ten okres dreptaliśmy w miejscu. Dopiero zrzucenie kajdan w 1989 roku pozwoliło nam na skok do przodu. Po Ukrainie bylibyśmy my i głównie z tego powodu warto pomagać.
            • darr.darek Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 08.06.22, 10:48
              To najpierw pomyśl o tym, że mieszkańcy Donbasu traktują oderwanie od władzy Kijowa jako zrzucenie kajdan biednego i skorumpowanego kraju, a przed wszystkim wrogiego dla nich państwa. Nie wierz w bełkot z SBU, że Ruscy strzelają do cywilów w Donbasie, w Mariupolu czy Chersoniu, bo sprawy tam się miały wręcz odwrotnie. Tamci mieszkańcy w tysiącach wywiadów, filmów, mówili o ostrzale osiedli mieszkalnych przez Ukraińców, o snajperach ukraińskich celujących w cywilów.

              Nie da się prawdy przedstawiać jako "prawdy inaczej". Tak to wygodzą tylko odmiany określone przez ks.Tischnera: "prowda", tys prowda" i gówno prowda.

              Nie naszą sprawą jest zniewalanie mieszkańców Donbasu, tylko dlatego, że Ukraina jest biedna i nie wyobraża sobie spięcia budżetu bez wpływów z tej najbogatszej, rosyjskiej części dawnego obszaru Ukrainy. Uczestniczymy w podłym dziele zniewalania mieszkańców Donbasu, tylko dlatego, że oficjele z USA aby dowalić Rosji określili, że Donbas nie może się oddzielić od Ukrainy. Ci sami oficjele z USA, aby dowalić sojusznikowi rosyjskiemu, określili 26 lat temu, że Kosowo z ludnością napływową, albańską jak najbardziej może się oddzielić od Serbii, bo ludność Kosowa chce niepodległości i taka jest ich wola. Pajace medialni zrobili wielką szopkę, jak cała Europa świętuje powstanie nowego państwa Kosowa i zrobili twór głośny tylko z porwań ludzi na organy, z sutenerstwa i handlu prostytutkami w całej Europie zachodniej.

              Rolą mądrych ludzi jest myśleć. Jeśli ktoś jest głupcem ślepo podążającym za aktualną propagandą, to jest tylko głupcem a nie człowiekiem. Wtedy taki człowiek może popełniać odrażające zbrodnie, jak Niemcy zwiedzeni przez nazistów, jak Ukraińcy zachodni zwiedzeni przez banderowców, jak Rosjanie w 1939-1941 zwiedzeni przez bolszewików, jak Litwini zwiedzeni przez szaulisów. Rolą mądrych ludzi jest myśleć zamiast być głupcem ślepo podążającym za propagandą.


                • pigeon_shit_dust Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 08.06.22, 13:58
                  mateusz572 napisał:

                  > I ty nazywasz się Polakiem, a ziejesz jak smok kłamliwą moskiewską propagandą.
                  > Wstyd mi za ciebie. I nie dziel Ukrainy bo taką kłamliwą propagandą można podzi
                  > elić każdy kraj.
                  >

                  Zadziwiajace, ze zadna z osob, ktore maja kontrole nad tym co tu sie pisze nie reaguje.
                  Ale moze to i lepeij, dosc lewackiej cenzury wszystkiego.
                  Niech idiota pisze, nie trzeba w koncu czytac tych bredni a przede wszsytkim odpowiadac.
              • przycinek.usa Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 08.06.22, 16:43
                darr.darek napisał:
                Ukrain
                > a jest biedna i nie wyobraża sobie spięcia budżetu bez wpływów z tej najbogatsz
                > ej, rosyjskiej części dawnego obszaru Ukrainy.

                Tak myslisz?
                Oooo.

                To jest chyba najwiekszy BS. Faktycznie czolowe osiagniecie. Myslacy czlowieku - wyjasnij mi jak to sie stalo, ze GDP w tych "wiodacych" obszarach spadalo juz przed wojna?

                Zobacz sobie sam myslacy czlowieku:
                www.researchgate.net/figure/The-shrinking-role-of-the-Donbas-economy-The-Donbass-GDP-as-a-percentage-of-Ukraines_fig1_331703553
                • darr.darek Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 08.06.22, 17:56
                  Masz pojęcie chociaż o PKB na głowę w Ukrainie i w Rosji? Wiesz o tym, że PKB w sile nabywczej jest ponad dwa razy wyższe na głowę Rosjanina niż Ukraińca? Wiem, czytasz pierdoły z propagandy SBU jak to Ruscy klozety wywożą z biednej Ukrainy i wierzysz w te brednie. Swoją drogą Rosjanie mają niezłą polewkę z tej propagandy SBU. Dla nich jest niepojęte jak narody takie jak Polacy mogli dać się tak ogłupić i dla mnie to też jest niepojęte, bo pierwszy raz od bodaj 50 lat zobaczyłem tak totalne ogłupienie propagandowe Polaków, i nie tylko na wykop.pl, ale ogólnie. Zawsze byłem do przodu we wnioskowaniu i żałowałem, że konserwatywni liberałowie są dla zwykłych ludzi zbyt odległym zjawiskiem, aby szaracy zdołali pojąć proste i klarowne prawdy polityczne. Jednak to co zobaczyłem przez ostatnie 3 miesiące, to poziom ogłupienia rodem z Korei Północnej. Totalna odporność na wiedzę. Tyle że ta wiedza zaczyna docierać do większości Polaków, a co lepsze zaczyna być znużenie i zdenerowanie sytuacją, że dziesiątki miliardów złotych są rozpieprzane na pomoc Ukraińcom, a w Polsce spada poziom życia i dopuszczana jest inflacja rodem z PRL i na poziomach Turcji sprzed roku.

                  Spadek udziału Donbasu w PKB Ukrainy jest oczywisty, bo najbardziej rozwinięte przemysłowo dzielnice Donbasu oddzieliły się wyniku walki powstańców w roku 2014. Nawet ta część która pozostała w Ukrainie mogła dość mocno sabotować pracę i wypracowywanie podatków dla Kijowa. Gdy im pokazano, że tylko siłą militarną można ich zatrzymać na Ukrainie, to miliony z nich stały się olewaczami i sabotażystami pracy.

                  Pokazywanie przez SBU starannie dobranych zdjęć, gdzie pokazywane są rozbite mieszkania, ale tylko z nowoczesnym wyposażeniem, gdzie każde zdjęcie jest sto razy oglądane przez specjalistów medialnych i sto razy retuszowane, to tylko propaganda i nic więcej. Realia są takie, że ci którzy nie mieli chęci nazywać się Ukraińcami pogardliwie mówili o niskich płacach na Ukrainie, o korupcji i biedzie. Do dziś "niezawiesimaja" w Donbasie to pogardliwe określenie Ukrainy, kojarzonej tam tylko z biedą i korupcją.



                    • darr.darek Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 10.06.22, 23:05
                      A wiesz o tym, że ukraińskie wojsko przez 8 lat bombardowało mieszkańców Donabsu, tylko za to, że śmieli się odłączyć do republik - Ługańskiej i Donieckiej?
                      W styczniu i lutym 2022 roku Ukraińcy bardzo mocno nasilili ataki. Są skany ze strony google-pożary, gdzie w styczniu zaczęło się od kilku pożarów dziennie po stronie separatystycznych republik, a 20 lutego już było 200-300 pożarów dziennie. A tego nie wiedziałem wcześniej. Nie myślałem, że wolne meRdia tak samo jak polskie wolne sądy, są aż tak "wolne". Śmiałem się, gdy w dziennikach w lutym donoszono o jakichś wybuchach i pożarach gazociągu po stronie separatystów, że niby to Rosjanie robią prowokacje i sami podpalają swoich mieszkańców. Jednak myślałem, że tak jak przez osiem lat, to są tylko pojedyncze ostrzały z armato-haubicy. Do głowy mi wtedy nie przyszło, że Ukraina rozpoczęła natarcie artyleryjskie na całej linii frontu z republikami donbaskimi. Czy to dziwne, że Rosja zaatakowała wreszcie po tylu latach kopania w zadek?

                      Wiadomo, że w Mariupolu ludzie nie mieli ostrzałów, bo po krótkiej mini-wojnie domowej na ulicach z ukraińskim wojskiem w maju 2014 roku, pogodzili się z tym, że są pod butem Ukraińców i w wywiadach z tej wojny z Patrickiem Lancasterem na youtube tam Rosjanie często mówili, że chcą z powrotem życia pokoju nieważne pod czyją władzą. Dziś zaczyna się odbudowa Mariupola. Petersburg i parę innych miast zgłosiły się jako miasta partnerskie uczestniczące w odbudowie. Po odbudowaniu domów jakieś 95% mieszkańców będzie świętowało co roku 9 maja jako dzień zniszczenia ukraińskiego okupanta w mieście z roku 2022.

                  • przycinek.usa Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 11.06.22, 17:19
                    darr.darek napisał:
                    Spadek udziału Donbasu w PKB Ukrainy jest oczywisty



                    Jasne. Spada od 2008. Tylko to sie nie zgadza z twoimi teoriami.
                    Dombas musial byc wspanialy caly czas, bo ruscy sa wspaniali caly czas i to dowodzi jacy ruscy sa wspaniali.
                    Ukraincy sa okropni, bo sa okropni i byli okropni w styczniu i w lutym, a potem tez sa okropni, bo sa okropni.


                    Ty sie modl, zeby Ukraincom stal sie cud i pobili ruskich w obliczu 40 krotnej przewagi wojskowej ruskich.
                    Bo w innym wypadku Polska lezy i kwiczy i kolejny najazd juz niedlugo, a czas to chyba jestes sobie w stanie wyobrazic.
                    Mam nadzieje, ze czas rozumiesz, chociaz nigdy nic nie wiadomo i roznie moze byc.
                    Moze tobie sie wydaje, ze czas dziala na korzysc Polski?
                    Tak?
                    I wszystko sie dobrze skonczy, jak ruscy zajma Donbas i zostana?
                    Tak wierzysz?

                    Ruskom potrzeba jedynie czasu, aby zaatakowac Polske - a plany ruskow byly jednoznacznie jasne, ze chcieli dojechac do granicy z Polska. Zaprzeczanie temu to nie tylko ruska propaganda, to ośle gadanie.
                    • darr.darek Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 11.06.22, 22:03
                      Patrząc jak mocno Ukraińcy się bronią i jak powolne są postępy Rosjan w ostatnim miesiącu, to ty się boisz, że nagle Rosja zajmie całą Ukrainę aż do Lwowa i do granicy z Polską?

                      Rosja ewidentnie nie chciała inwazji na całą Ukrainę, bo mając dowolność operowania z terenu Białorusi nie zaatakowała Wołynia (biedny i bardzo słabo zaludniony region od czasu wymordowania tam Polaków) mimo że tam szybko by im poszło, Rosja nie wjechała też w pobliże Lwowa, ani Żytomierza. Bajdurzenie, że Rosja chciała zająć całą Ukrainę jest tylko bajdurzeniem. Mało tego, nawet gdyby jakimś cudem udał im się atak na Kijów, to od 8 lat wytyczne Rosji przedstawił Żyrynowski, że zachód Ukrainy zostawiają dla Polski i dla Rosji największym szczęściem byłoby wjechanie wojska polskiego do Lwowa.

                      Wracając do realiów, to widać, że samo zajęcie pozostałych 20% Donbasu (wg granic obwodów ukraińskich) zajmie Rosji kilka miesięcy, albo nawet Rosjanie zatrzymają się na zdobyciu Siewierodoniecka oraz Lisyczańska, i zatrzymają się na tych zdobyczach. Już się zatrzymali. Najprawdopodobniej teraz straty rosyjskie są 2 lub 3 razy niższe niż straty ukraińskie i pewnie to nie jest nawet kilkuset ruskich żołnierzy na miesiąc. Ruscy stoją w okopach w bezpiecznych formacjach i tylko w Siewierodoniecku zdobywają to donbaskie miasto w bojach, podobnie jak zdobywali Mariupol.

                      Gdzie front tej wojny, a gdzie granica Polski? Potrafisz ogarnąć, czy nie dociera do ciebie? Od linii Dniepru jest 1000 km do Lublina. To bardzo daleko. Od granic Donbasu do granicy polsko-ukraińskiej jest grubo ponad 1000 km. To bardzo, bardzo daleko. Polska nie jest zagrożona i ani przez chwilę nie była zagrożona. Panikarze byli w jednej lidze z podżegaczami wojennymi próbującymi wtrącić Polskę do tej nie naszej wojny.

                      To jest wojna o Donbas i tereny nadmorskie, bo tam większość mieszkańców opowiada się za Rosją. Tamte granice nigdy nie były zdobyte przez Ukraińców w walkach czy żmudnym budowaniu państwowości ukraińskiej. Tamte granice były dane w prezencie Ukraińcom w Moskwie przez bolszewików, aby zachęcić Ukraińców do prawdziwego sojuszu w Związku Sowieckim. Część tamtych granic wytyczyli pewnym podstępem nawet sami Ukraińcy na wysokich stanowiskach pełnionych w Moskwie. Jak choćby Ukrainiec Nikita Chruszczow, gdy już był I Sekretarzem KC KPZR - głową państw sowieckiego - przyłączył jedną decyzją oddzielną Republikę Autonomiczną Krymu do Republiki Ukraińskiej. Nikita Chruszczow najwidoczniej miał wyrzuty sumienia, że 20 lat wcześniej nadzorował wprowadzanie Hłodomoru w "sabotujących" kontyngenty dostaw rolnych regionach chłopskich, ukraińskich i rosyjskich. I Krym to był taki prezent dla rodaków "zdobyty" jednym podpisem bez żadnych starań.

                      Nie nasza wojna i bardzo paskudne jest uczestniczenie w zniewalaniu mieszkańców Donbasu, tylko po to, aby ci mieszkańcy Donbasu na siłę pokochali Ukrainę. Nie pokochają i trzeba mieć tego świadomość, że próba ich utrzymania przy Ukrainie to identycznie jak tłumienie powstań polskich, aby kończyć próby wyrwania się Polaków spod władzy imperium rosyjskiego lub niemieckiego. Uczestnictwo w dość plugawym procederze. Identycznie jakbyśmy pomagali Serbom bombardować Albańczyków, tylko po to, aby oni nie wyrwali Kosowa spod władzy Serbii.



                      • przycinek.usa Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 12.06.22, 08:09
                        darr.darek napisał:

                        > Rosja ewidentnie nie chciała inwazji na całą Ukrainę, bo mając dowolność operow
                        > ania z terenu Białorusi nie zaatakowała Wołynia (biedny i bardzo słabo zaludnio
                        > ny region od czasu wymordowania tam Polaków) mimo że tam szybko by im poszło, R
                        > osja nie wjechała też w pobliże Lwowa, ani Żytomierza. Bajdurzenie, że Rosja ch
                        > ciała zająć całą Ukrainę jest tylko bajdurzeniem.


                        TO SA CAŁKOWICIE BŁĘDNE WNIOSKI GRANICZĄCE Z WYMYSŁAMI.
                        Nie ma żadnego powiązania logicznego z atakiem, lub brakiem ataku na Wołyń.


                        Mało tego, nawet gdyby jakimś
                        > cudem udał im się atak na Kijów, to od 8 lat wytyczne Rosji przedstawił Żyryno
                        > wski, że zachód Ukrainy zostawiają dla Polski i dla Rosji największym szczęście
                        > m byłoby wjechanie wojska polskiego do Lwowa.


                        Totalna brednia. Zyrinowski złożył oficjalna propozycje Polsce (m.in.) w sprawie rozbioru Ukrainy i było to zanim Rosja uzbroiła się po zęby (w swoim mniemaniu) . Nie było żadnych "wytycznych" - to są proste bzdury i wymysły. Rosja nie miała odpowiedniej ilości uzbrojenia. I potem przez 8 lat produkowała czołgi i zestawy rakietowe.
                        I po zgromadzeniu sil zaatakowała.

                        >
                        > Wracając do realiów, to widać, że samo zajęcie pozostałych 20% Donbasu (wg gran
                        > ic obwodów ukraińskich) zajmie Rosji kilka miesięcy, albo nawet Rosjanie zatrzy
                        > mają się na zdobyciu Siewierodoniecka oraz Lisyczańska, i zatrzymają się na tyc
                        > h zdobyczach. Już się zatrzymali. Najprawdopodobniej teraz straty rosyjskie są
                        > 2 lub 3 razy niższe niż straty ukraińskie i pewnie to nie jest nawet kilkuset r
                        > uskich żołnierzy na miesiąc. Ruscy stoją w okopach w bezpiecznych formacjach i
                        > tylko w Siewierodoniecku zdobywają to donbaskie miasto w bojach, podobnie jak z
                        > dobywali Mariupol.


                        Tego nie wiadomo. Ja nie ryzykowałbym teorii, ze ruscy nie ponoszą strat, bo co innego możesz wyczytać na forach i mediach. Jest dla mnie ewidentne ze ponoszą wielkie straty. Jak już wcześniej napisałem, ze uważam, ze straty rusków są dużo większe niż te podawane przez Ukrainę. Realia są takie, ze nic nie wiemy, a kompleksowe informacje są w raportach zagranicznych, jak w tym z UK. I tez nie wiadomo na ile są prawdziwe.




                        >
                        > Gdzie front tej wojny, a gdzie granica Polski? Potrafisz ogarnąć, czy nie docie
                        > ra do ciebie? Od linii Dniepru jest 1000 km do Lublina. To bardzo daleko. Od gr
                        > anic Donbasu do granicy polsko-ukraińskiej jest grubo ponad 1000 km. To bardzo,
                        > bardzo daleko. Polska nie jest zagrożona i ani przez chwilę nie była zagrożona


                        Ale pierdolisz.
                        Grasz na gieldzie?
                        Kupujesz firme gowno warta, ale majaca zloze i potem okazuje sie, ze za pol roku znalazl sie inwestor, zrobili badanie i rozszerzenie zasobu, firme przejela inna firma i zrobila feasibility study i odsprzedala zloze wiekszej firmie z 10x zyskiem.

                        I majac takie akcje - sprzedajesz je z zyskiem 1000 krotnym.

                        I taka sama sytuacja wystepuje w rosji.
                        rosja jest gowno wartym panstwem pelnym bandytow i debili, ktorych jedynym zasobem jest przemysl zbrojeniowy i wscieklosc obywateli mordercow i gwalcicieli.

                        I oni ślinią sie na myśl, żeby wybudować 1000 wyrzutni Smerch, produkować 1000 czołgów miesięcznie i zabić ciebie i tobie podobnych Narodowców, którzy nie maja pojęcia o produkcji i którym wydaje się, ze wojnę wygrywa wojsko.

                        I TO JEST GÓWNO PRAWDA.

                        Bo wojnę wygrywa przemysł - pod ochrona państwa.
                        A ja jestem specjalista od produkcji. Mam wiele dekad doświadczenia zawodowego i jestem ekspertem od procesów, systemów, projektowania, finansowania, planowania, wdrażania, itp.

                        I jak widzę taka Polskę, w której NIC się nie dzieje i politykierzy pieją z zachwytu nad kontraktem na 60 samochodów z armata, to mnie się śmiać chce i płakać równocześnie. I zastanawiam się kto tam u was zwariował, czy tylko ci politykierzy, czy może cala państwo jest pełne takich wariatów?

                        I teraz jak rozmawiam z tobą na forum, to się upewniam w przekonaniu, ze jesteście wszyscy wariatami - począwszy od "prawicy", która jest komsomolska lewica, a skończywszy na Narodowcach, którzy maja pstro w głowach i dają popisy idiotyzmu medialnego, jak ten jeden typ., o którym tutaj wcześniej napisałem.




                        > . Panikarze byli w jednej lidze z podżegaczami wojennymi próbującymi wtrącić Po
                        > lskę do tej nie naszej wojny.


                        Tak. Panikarze, którzy mówili politykom w Polsce, w 1936 ze idzie wojna i trzeba się zbroić. A potem politycy idioci nie dość, ze nie słuchali, to jeszcze się patrzyli na te wojska Hitlera na granicy i n ie wierzyli w agresje az do momentu aż nastąpiła.
                        Ten idiotyzm jest porównywalny jedynie z głupotą tego siuska Zelenskiego, któremu Ameryka mówiła, ze będzie inwazja, a on idiota zamiast robić mobilizacje i wyjmować bron z magazynów, to siedział i patrzył i pozwolił na to, ze go ruska swołocz zalała aż do Buczy.



                        > To jest wojna o Donbas i tereny nadmorskie, bo tam większość mieszkańców opowia
                        > da się za Rosją. Tamte granice nigdy nie były zdobyte przez Ukraińców w walkach
                        > czy żmudnym budowaniu państwowości ukraińskiej.



                        Tam nie ma już mieszkańców, bo nie ma ani domów, ani ludzi, których wyworza razem z gruzem w ilości 50 do 100 osób na budynek.

                        I to nie jest wojna o Dombas, którego już nie ma, bo jest zrównany z ziemia, tylko wojna o system i nawet Putin mówi, ze chodzi o NATO i dezynfekcje, tfu, denazyfikacje.




                        Tamte granice były dane w prez
                        > encie Ukraińcom w Moskwie przez bolszewików, aby zachęcić Ukraińców do prawdziw
                        > ego sojuszu w Związku Sowieckim. Część tamtych granic wytyczyli pewnym podstępe
                        > m nawet sami Ukraińcy na wysokich stanowiskach pełnionych w Moskwie. Jak choćby
                        > Ukrainiec Nikita Chruszczow, gdy już był I Sekretarzem KC KPZR - głową państw
                        > sowieckiego - przyłączył jedną decyzją oddzielną Republikę Autonomiczną Krymu d
                        > o Republiki Ukraińskiej.


                        I teraz do czego to w ogole przystaje logicznie?
                        Czy masz na mysli tak sobie poopowiadac - czy masz jakis cel w tym piepszeniu?
                        Bo jezeli ktos mi cos da - to jest moje - bez wzgledu na okolicznosci, humory, pogode i stan zdrowia.

                        Miala Ukraina Dombas? Zaprzeczysz? Dostala Dombas?
                        To o co chodzi? Nie mieli prawa tam sobie rzadzic?
                        A moze zabraniasz im zarzadzac ruskim zasobem ludnosciowym?
                        Co ty wlasciwie sugerujesz, ze wlasnosc dana jest wlasnoscia o mniejszej waznosci, niz wlasnosc dziedziczona? Co?

                        Czy ty jestes lewicowcem?
                        Bo prawde mowiac gadanie z lewica nie jest moim zyciowym powolaniem i moze trzeba skrocic te konwersacje.


                        Nikita Chruszczow najwidoczniej miał wyrzuty sumienia,
                        > że 20 lat wcześniej nadzorował wprowadzanie Hłodomoru w "sabotujących" kontyng
                        > enty dostaw rolnych regionach chłopskich, ukraińskich i rosyjskich. I Krym to b
                        > ył taki prezent dla rodaków "zdobyty" jednym podpisem bez żadnych starań.
                        >

                        Kolejne domysły. Mial wyrzuty sumienia i w związku z tym pil na umór.
                        Co to kogo obchodzi, jaki był stan umysłu kolejnego ruskiego władcy.
                        Motywy dzialania nie powinny nikogo interesowac.
                        Dombas i Krym zostal Ukrainski. Z duzej litery.
                        I jak sie ruskim nie podobalo, to mogli sobie zrobic wojne.
                        Oops. Wlasnie zrobili.


                        > Nie nasza wojna i bardzo paskudne jest uczestniczenie w zniewalaniu mieszkańców
                        > Donbasu, tylko po to, aby ci mieszkańcy Donbasu na siłę pokochali Ukrainę.


                        To jest nasza wojna, glupoto.
                        Bo jak sie ruscy przestawia na masowa produkcje, to bedzie wojna Polski, Slowacji, Litwy, Bialorusi i Niemiec.
                        Tak. swolocz dojedzie do niemiec, bo jorle nie naprodukuja tyle Leopardow, ile moga naprodukowac ruscy - bo maja dobre te czolgi. Tak - te ich paskudne T72 i pochodne sa wspaniale.
                        A dlaczego?
                        Bo mozna ich naprodukowac duzo.



                        Nie
                        > pokochają i trzeba mieć tego świadomość, że próba ich utrzymania przy Ukrainie
                        > to identycznie jak
                        • przycinek.usa Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 12.06.22, 08:31
                          Obcielo mi koniec, ale chodzilo mi o to, ze te wszystkie sentymentalne bzdury, ze on cos zrobil a ona cos powiedziala i z tego wynika, ze Ukraina nie moze - to jest po prostu jeden wielki nielogiczny i pokrecony wymysl. "trzeba mieć tego świadomość" - ze tylko wtedy bedziesz miec pokoj, jak wydasz swoja wlasna forse na bron. A ze jestes skapym narodowcem, to nie wydasz na bron ani zlotowki i bedziesz goly, jak po ciebie przyjda ruskie.

                          Jedyne co powinno w tym momencie interesowac politykow w Polsce - a zwlaszcza politykow z obozu Narodowcow - ile mozna w Polsce wyprodukowac czolgow?

                          Was nie powinno w ogole interesowac - ani to, komu sie nalezy Krym, ani to, komu sie nalezy Wolyn, tylko to - ze jest jedno panstwo, ktorego jedynym wiadacym interesem jest atakowanie sasiadow i wystarczy popatrzec na mape - ze im tylko o to chodzi - i nie chodzi o zaden Dombas, ani Krym, ani NATO - tylko prosta rozwalke.

                          I mowilem WAM WSZYSTKIM tutaj na forum od lat - ze chodzi o rozwalke - i ze Rosja tego nie rozumie i biada Polsce - kiedy ruscy sie pokapuja. I oni sie wlasnie pokapowali. I robia to samo - tylko zamiast to robic daleko od domu - np. w Mali, To robia to w sasiedztwie. I PODOBA IM SIE.
                          www.theguardian.com/world/2022/may/04/russian-mercenaries-wagner-group-linked-to-civilian-massacres-in-mali
                          I na dodatek cala Polska tego nie widzi, ze oni kochaja robic sobie u sasiadow nakrapiane imprezy, w salonach wychodek a w studni trupy wlascicieli. To jest wspolczesna Moskwa 21 wieku.

                          I jak bedziecie prowadzic polityke izolacji i nie bedziecie wspierac Ukrainy, to w ktoryms momencie plac Defilad zostanie nazwany placem Lenina.

                          Przeciwko takim skurwysynom, jacy tam siedza na kremlu, to trzeba sie trzymac w kupie i miec tyle karabinow armat i czolgow, ze ta kupa tej swoloczy da taki wycisk, ze sie nie pozbieraja az do Kamczatki.

                          A jak bedziesz cwaniakowal i wymyslal kwadratowe jaja, ze Ukraina to i tamto, i ze jednej strony i drugiej strony i nie maja ani nie powinni, to ani sie nie zorientujesz jak cie czolgami rozjada.

                          I jeszcze sie beda smiac i cieszyc. I wodke pic jak im latwo poszlo. Tak jak to robili w Gruzji.
                          Brali Gruzina, rozjezdzali powolutku czolgiem i pili jak wyl pod gasienicami.

                          Ich to cieszy, a ty myslisz, ze zasoby rosyjsko jezycznej ludnosci maja na to jakis wplyw.
                          A to nie ma zadnego znaczenia. I w ogole rozwazania o tym, ze ma - sa absolutna strata czasu.
                          • mateusz572 Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 12.06.22, 13:17
                            Przycinek napisał :
                            "I na dodatek cala Polska tego nie widzi, ze oni kochaja robic sobie u sasiadow nakrapiane imprezy, w salonach wychodek a w studni trupy wlascicieli. To jest wspolczesna Moskwa 21 wieku.

                            I jak bedziecie prowadzic polityke izolacji i nie bedziecie wspierac Ukrainy, to w ktoryms momencie plac Defilad zostanie nazwany placem Lenina.

                            Przeciwko takim skurwysynom, jacy tam siedza na kremlu, to trzeba sie trzymac w kupie i miec tyle karabinow armat i czolgow, ze ta kupa tej swoloczy da taki wycisk, ze sie nie pozbieraja az do Kamczatki."

                            Jak najbardziej przycinku. Zważ jednak, że prowadzisz konwersację z ruskim trollem, dobrze operującym językiem polskim. No chyba, że to taki Polak jak ten ze Świdnicy: wiadomosci.radiozet.pl/Swiat/Mamy-nastepce-Emila-Czeczki-.-Marcin-Mikolajek-uciekl-na-Bialorus.-Wideo
                            Co do Polaków to spisują się dobrze pomagając Ukrainie.
                            Natomiast co polityki izolacji to niestety tacy ludzie nami rządzą, którzy prowadzą nieustanną wojnę z UE. Wcześniej przecież też z USA przepychali się, chcąc zamknąć amerykańską firmę. Jednak gdy zaczęło się palić pod tyłkami, bo wojna na Ukrainie to trochę przysiedli. Nie dość, że przysiedli to dostali okazję do lansowania się i nagle ludzie na świecie przypomnieli sobie, że jest taki kraj, który nazywa się Polska.
                            Nasi rządzący zachowują się jak dzieci w piaskownicy. Niestety.
                            • pigeon_shit_dust Tu sie troche nie zgodze 12.06.22, 15:01
                              Wcześniej przecież też z USA przepychali się, chcą
                              > c zamknąć amerykańską firmę.



                              Jest jedak spora roznica miedzy polityka izolacjonizmu z a tym, by permanentnie i celowo dawac sie robic w jajo.

                              Jednak gdy zaczęło się palić pod tyłkami, bo wojna
                              > na Ukrainie to trochę przysiedli. Nie dość, że przysiedli to dostali okazję do
                              > lansowania się i nagle ludzie na świecie przypomnieli sobie, że jest taki kraj
                              > , który nazywa się Polska.
                              > Nasi rządzący zachowują się jak dzieci w piaskownicy. Niestety.
                              >
                              • mateusz572 Re: Tu sie troche nie zgodze 12.06.22, 17:30
                                pigeon_shit_dust napisał:

                                > Wcześniej przecież też z USA przepychali się, chcą
                                > > c zamknąć amerykańską firmę.
                                >
                                >
                                >
                                > Jest jedak spora roznica miedzy polityka izolacjonizmu z a tym, by permanentnie
                                > i celowo dawac sie robic w jajo.
                                >
                                Gdzie to jajo ?
                              • mateusz572 Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 12.06.22, 17:36
                                dorota_333 napisała:

                                > > Nasi rządzący zachowują się jak dzieci w piaskownicy. Niestety.
                                >
                                > Nie. Jak agenci wpływu. Bo to SĄ agenci wpływu, czas to zrozumieć. Niezależnie
                                > od tego, jak silnie antyrosyjska retoryka płynie z ich pysków.

                                Nie podejrzewam aż tak przemożnych wpływów na głównym świeczniku.
                                Raczej głupota, zawziętość, bezmyślny upór, megalomania i cecha wymieniana przez Kadiego : chłopstwo.
                            • przycinek.usa Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 13.06.22, 08:39
                              mateusz572 napisał:

                              > Przycinek napisał :
                              > "I na dodatek cala Polska tego nie widzi, ze oni kochaja robic sobie u sasiadow
                              > nakrapiane imprezy, w salonach wychodek a w studni trupy wlascicieli. To jest
                              > wspolczesna Moskwa 21 wieku.
                              >
                              > I jak bedziecie prowadzic polityke izolacji i nie bedziecie wspierac Ukrainy, t
                              > o w ktoryms momencie plac Defilad zostanie nazwany placem Lenina.
                              >
                              > Przeciwko takim skurwysynom, jacy tam siedza na kremlu, to trzeba sie trzymac w
                              > kupie i miec tyle karabinow armat i czolgow, ze ta kupa tej swoloczy da taki w
                              > ycisk, ze sie nie pozbieraja az do Kamczatki."
                              >
                              > Jak najbardziej przycinku. Zważ jednak, że prowadzisz konwersację z ruskim trollem, dobrze operującym językiem polskim. No chyba, że to taki Polak jak ten ze Świdnicy: wiadomosci.radiozet.pl/Swiat/Mamy-nastepce-Emila-Czeczki-.-Marcin-Mikolajek-uciekl-na-Bialorus.-Wideo




                              On nie jest zadnym trolem.
                              Jest zwyklym czlowiekiem, ktory ma wyobrazenie o swojej nieomylnosci wynikajacej z posiadania wiedzy o lokalnych wydarzeniach, ktorych nie potrafi odseparowac od zasadniczej kwestii - czyli bezpieczenstwa Polski.

                              To jest dosyc typowe. Jest pelno takich ludzi. Maja jakies swoje wlasne przekonania i nie widza, ze sie myla.
                              Jemu sie wydaje, ze wydarzenia o ktorych on mowi maja jakies znaczenie. Nie maja zadnego.

                              W 1939 tez bylo tak samo. Francuzi i Anglicy mowili, ze to nie ich wojna. Ze nie beda
                              placic ani walczyc za jakas Polske. I co sie stalo? Przyszedl Hitler po nich pozniej. Rok pozniej.
                              Trudno iest zrozumiec taka postawe jaka prezentuje ten czlowiek, ale trudno.
                              Jestem przekonany, ze w Polsce sa setki tysiecy ludzi, ktorzy wierza, ze Rosja chce tylko bronic swoich.

                              Tymczasem sprawa jest bardzo prosta. To jest wojna. I ona sie dopiero zaczyna.
                              Na razie zrozumieli to Niemcy. Ale Polacy jeszcze tego nie zrozumieli. To jest proces.
                              Teraz popatrzymy na to - ktore spoleczenstwa w Europie najbardziej agresywnie sie zbroja i to bedzie dowod na to, ze sie przejeli swoim bezpieczenstwem. Natomiast panstwa, w ktorych do zasadniczych zmian w zbrojeniach nie dojdzie - te kraje beda pierwsze w kolejce do odstrzalu. I rosja to na pewno wykorzysta. Bandyci.
      • przycinek.usa Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 08.06.22, 08:46
        darr.darek napisał:
        Nie z
        > mienia to faktu, że tamci mieszkańcy nie chcę mieć już nic wspólnego z Ukrainą


        bzdury.
        Wlasnie teraz, kiedy sie okazalo, ze ruscy bombarduja wszystkich naokolo i pala i rozwalaja cale miasta, bez wzgledu na przynaleznosc rasowa - to poparcie rosyjskojezycznej populacji dla rosji spadlo.

        Mariupol byl w przewazjacej czesci ruski - i co? Zniszczyli i spalili.
        Tam sie wszyscy modla, aby ruscy wyszli. Ruscy maja tam najbardziej przejeb....
        I jedni i drudzy do nich strzelaja. To katastrofa humanitarna.

        • darr.darek Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 08.06.22, 11:21
          A wiesz ty chociaż dlaczego Ruscy rozwalali mieszkania w budynkach mieszkalnych? Dlatego, bo tam ukraińskie wojsko urządzało sobie pod osłoną mieszkańców cywilnych swoje strzelnice, swoje sztaby oficerskie i swoje składy broni w mieszkaniach cywilów rosyjskich. Nie da się wykurzyć żołnierzy inaczej, niż strzelając do namierzonego wroga. Gdy namierzone jest mieszkanie z wrogim żołnierzem, to taktyką wojskową jest wymierzyć w to mieszkanie z armaty, bo to jest skuteczniejsze niż mało efektywny sposób z wykorzystaniem snajperów. Dlaczego Ukraińcy wchodzili do cudzych mieszkań jak do swojej własności i strzelali stamtąd granatnikiem, to już spytaj Ukraińców. Wywiady z tysiącami ludzi z terenów Donbasu mówią o tym, że ludność nienawidziła tych ukraińskich żołnierzy zasłaniających się tarczą cywilów i strzelających do cywilów gdy tylko mieli taką ochotę. Pooglądaj na youtube wywiady z amerykańskim reporterem Patrickiem Lancasterem. Tam nie ma ustawek typu SBU z wypacykowaną lalą w bogato urządzonym mieszkaniu ukraińskim (no bo przecież cały świat wie o tym, jaka Ukraina jest bogata), która recytuje kwestie podsunięte przez SBU. W tych tysiącach wywiadów przeprowadzonych przez Patricka Lancastera tysiące ludzi mówi o gehennie jaką przechodzą z winy Ukrainy. On tam nie szuka wypacykowanej lali w bogato urządzonym studio, ale chodził po piwnicach, po blokach i pytał, co myślą ludzie w Mariupolu, co myślą ludzie w innych częściach Donbasu. To są prawdziwe wywiady, a nie bzdury o jakichś badaniach opinii społecznej, które mówią prosto do SBU o tym jak tam ludzie chwalą Ukrainę. Rosjanie wycofali się z terenów, gdzie poparcie dla Rosji było zerowe i skupili się tylko tam, gdzie ludność wita Rosjan jak swoich. Za to propaganda z SBU jest na tyle głupia, że nie wstydzą się pokazywać swych wojaków śmiejących się ze starej babuszki z czerwoną flagą sowiecką i wdeptujących tę flagę w błoto. Oni nawet nie wstydzili się pokazywać filmów jak strzelają rosyjskim jeńcom w kolana i dopiero po oburzeniu międzynarodowym zaczynali swój kłamliwy bełkot, że to była tylko inscenizacja filmowa a żaden z aktorów nie został ranny.







          • przycinek.usa Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 08.06.22, 16:37
            troche mnie zaskakuja te twoje posty, ale rob co chcesz, ja twoich wywodow nie zamierzam prostowac. Jesli tak mysla ruscy w rosji, to ta wojna bedzie krwawa i bedzie trwala dalej, az ruskich pogonimy na smierc i wygonimy ze wszystkich okregow zajetych po 24 lutego plus Krym z Sewastopolem. I to bedzie dosyc ciezka walka, a w jej wyniku dojdzie do takiej nienawisci do ruskow, ze oni nie beda sie mieli gdzie wyniesc, tylko ewentualnie do rosji. I nie bedzie tak, ze w Sewastopolu bedzie 90% ruskow, tylko bedzie ich ZERO. Zostana pogonieni. Out. Tak bedzie.

            Co mnie jednak zaskakuje, to z jednej strony mowisz, zeby myslec, a potem dajesz przyklady takiego braku myslenia, ze glowa mala.

            90% Mariupola jest zrownane z ziemia. I w kazdym budynku byla baza wojskowa mowisz?
            He he he he.

            A te rakiety i mozdzierze ktore lataja na Sume teraz, to sa dzialania obronne? Tak?
            Ruscy mowisz walcza na Ukrainie za Kosowo?

            Czekaj, powiedz jeszcze, ze to jest wojna przeciwko kulakom z USA
            Odwet za Syrie. Albo jeszcze lepiej za Iraq. Good luck with that bullshit
            • darr.darek Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 08.06.22, 17:39
              > az ruskich pogonimy na smierc i wygonimy ze wszystkich okregow zajetych po 24 lutego plus Krym z Sewastopolem

              Walcz beze mnie, bez mojego kraju i bez moich pieniędzy z moich podatków. Dla chętnych jest droga wolna, jako najemnik na Ukrainie.

              > I to bedzie dosyc ciezka walka

              Good luck!

              > a w jej wyniku dojdzie do takiej nienawisci do ruskow, ze oni nie beda sie mieli gdzie wyniesc

              Gdy w wyniku braku prozumienia-rozejmu ze strony Ukrainy Rosjanie nie poprzestaną tylko na Donbasie i pasie nadmorskiem, ale wezmą też Zaporoże, Dnipro i Charków, to za 20 lat żołnierze z Zaporoża, Dnipro i Charkowa będą najbardziej bitnymi żołnierzami w Rosji, zapomną bombardowania, a staną się tak samo jak Czeczeńcy braćmi wojny dla Rosjan. Gorzej, gdy tak się stanie z całą lewobrzeżną dla Dniepru Ukrainą. Dla nas i tak to będzie bardzo, bardzo daleko, bo linia Dniepru jest 1000 km od Lublina i to jest naprawdę daleko.

              > Co mnie jednak zaskakuje, to z jednej strony mowisz, zeby myslec, a potem dajesz przyklady takiego braku myslenia, ze glowa mala.
              > 90% Mariupola jest zrownane z ziemia. I w kazdym budynku byla baza wojskowa mowisz?

              Wygląda na to, że nie masz pojęcia jak przebiega walka w mieście. Rosja pewnie mogłaby zrzucić tabun czy inny, jeszcze gorszy gaz na całe miasto i budynki byłyby nienaruszone, ale wszyscy tam byliby martwi, zarówno ukraińscy żołnierze, jak i cywile trzymani pod ostrzałem przez Ukraińców jako żywe tarcze (tak, tak, tak właśnie wyglądały problemy z ewakuacją rosyjskiej ludności Mariupola - to nie Rosjanie trzymali mieszkańców jako żywe tarcze).

              > Ruscy mowisz walcza na Ukrainie za Kosowo?

              Nie walczą za Kosowo, ale jeśli uznaliśmy oderwanie Kosowa od Serbii (bo tak postanowili Amerykanie), jeśli pajace artystyczni świętowali na wiecach utworzenie nowego państwa Kosowa, to powinniśmy dać możliwość mieszkańcom Donbasu utworzenia nowych republik donbaskich i nie tylko metodą powstania i walki, ale uznania przez całą Europę wraz z organizowaniem wieców (za kasę rosysjką), gdzie w Warszawi, Wrocławiu świętowanoby powstanie nowych państw Donbasu.
              Co jest nie tak z Twoim myśleniem i z myśleniem Amerykanów (którzy olewają logikę, olewają Europę i mają jeden cel osłabienia konkurenta z tysiącami głowic nuklearnych)? Gotów pewnie byłeś świętować, że Kosowo jest wolne od Serbii, a nie ma w Tobie gotowości świętowania, że Donbas już w 80% jest wolny od Ukrainy.


              • pepe49 Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 11.06.22, 03:32
                Duże państwo napada na małe państwo. Jeżeli pokona je, zacznie graniczyć z nami. Jest to państwo napadające wszystkich słabszych sąsiadów, po kolei. Jesteśmy na liście.
                Więc wspieram mniejsze. To jest polski interes.
                Ukraińcy umierają zamiast nas.

                Kosowo jest serbskie. OK.

                Dlaczego mam wierzyć w cokolwiek z tamtej strony? To są moi wrogowie.
                Gdy Iczkerjoci tworzyli swoje państwo, Rosjanie zniszczyli ich, pozabijali ludność. Robili to już wcześniej. To wojsko to mordercy. Czemu mam wierzyć w jakiekolwiek słowo ich propagandy? Albo ich sojuszników. W czasie Wielkiego Głodu w latach 1930tych, gdy Sowjeci zabili głodem kilka miljonów Ukraińców, pan Bernard Szoł (Shaw) odwiedził Sowdepję i opowiadał o wspaniałym kraju, po powrocie.

                *

                "Weźmy pod uwagę, co się działo w Czeczenii

                — przypomina historyk.

                Takie informacje, reportaże, po części zdjęcia znamy z Czeczenii, szczególnie z drugiej wojny czeczeńskiej i masakry na ludności przy zniszczeniu Groznego

                — dodaje.

                Tylko to „poszło w zapomnienie w pewnym sensie, a szczególnie na zachodzie kompletnie na to nie zwracano uwagi”.

                W Polsce ta świadomość była, ale to się wydarzyło już 20 lat temu, kto o tym dziś pamięta, dużo czasu minęło. Ale nie zapominajmy o roku 2014. Zajęcie Krymu przebiegało w miarę +bez ekscesów+, ale przecież na wschodzie Ukrainy z tych dwóch tzw. republik są informacje o podobnych zbrodniach

                — mówi PAP Musiał.

                Były informacje o obozach +denazyfikacycjnych+, o rozstrzeliwaniach, o gwałtach, były informacje o wrzucaniu pomordowanych do szybów kopalnianych. Tak więc, to, co wydarzyło się teraz właściwie nie powinno nas dziwić. Znamy też zbrodnie grupy Wagnera w Syrii. Bombardowania infrastruktury, obiektów cywilnych przez rosyjskie siły powietrzne w wojnie domowej w Syrii też są znane. Trudno się było spodziewać, aby ta armia nagle stała się rycerska, bo ona nigdy taka nie była i nie sądzę, że szybko będzie

                — podkreśla dyrektor Instytutu Strat Wojennych im. Jana Karskiego profesor Bogdan Musiał."
                wpolityce.pl/swiat/593383-prof-musial-to-co-sie-wydarzylo-nie-powinno-nas-dziwic


                "Jeszcze przed rozpoczęciem rosyjskiej inwazji na Ukrainę, ambasador USA przy ONZ Bathsheba Nell Crocker informowała Michelle Bachelet, Wysoką Komisarz Narodów Zjednoczonych do spraw Praw Człowieka, że Rosja tworzy listy osób przeznaczonych do zabicia lub wysyłki do obozów. Miało to miejsce na początku lutego, trzy tygodnie przed rozpoczęciem wojny. Na liście znaleźli się ukraińscy politycy, działacze społeczni, rosyjscy i białoruscy opozycjoniści, artyści oraz ludzie nauki.

                Informacja wyciekła do mediów 17 lutego, tydzień przed rosyjskim atakiem. Po pięciu tygodniach walk, kiedy Ukraińcy odbili zajęte wcześniej przez Rosjan miasta, okazało się, że listy nie tylko powstały, ale rosyjscy żołnierze sukcesywnie wykreślali z nich kolejne nazwiska. W Buczy zginęło ponad 300 osób. Głównie liderów lokalnej społeczności. We wsi Motyżyn wraz z całą rodziną zamordowano sołtys Olgę Suchenko.

                Społeczność międzynarodowa głośno mówi, że rosyjskie zbrodnie nie ujdą Moskwie na sucho. Na razie realne działania skończyły się na wyrazach oburzenia. Tymczasem Rosjanie robią to, do czego przyzwyczaili od wieków – brutalnie mordują.
                Machina śmierci

                "Zaczystkę" Sowieci doskonalili latami. Bolszewicy odziedziczyli część carskich służb z całym ich dobrodziejstwem. Korzystając z ich doświadczeń, współpracownicy wywiadu mogli bez trudu rozpracowywać osoby ważne dla lokalnych społeczności. Na długo przed samym uderzeniem na Polskę, NKWD miało na bieżąco przygotowywane listy proskrypcyjne osób, które chciało wyeliminować. Do dziś zachował się w kijowskich archiwach dokument z 1932 roku, który zawiera 4613 nazwisk wybitnych postaci, które zostały przeznaczone do likwidacji na naszych ziemiach.

                We wstępie do "Spisu oficjalnych pracowników, informatorów i prowokatorów polskiego wywiadu i policji politycznej" napisano: "Niniejszy spis jest przeznaczony na czas wojny na wypadek zajęcia przez nasze wojska terytorium przeciwnika. Spisy dają możliwość samodzielnym oddziałom działającym na danym terytorium od razu odnajdywać zagranicznych agentów, element kontrrewolucyjny i ogólnie najbardziej aktywnych wrogów władzy sowieckiej oraz niezwłocznie likwidować ich kontrrewolucyjną działalność".

                Na liście znalazły się nazwiska policjantów, pracowników poczty, właścicieli karczm, pracowników instytucji samorządowych. Wszystkich, którzy mieli wpływ na lokalną społeczność. Polska nie była wyjątkiem. Takie listy były przygotowane również dla Finlandii, Rumunii, Persji i krajów bałtyckich. Wielu obywateli zaanektowanej Besarabii, zajętej Łotwy i Estonii skończyło, jak polscy obywatele w 1939 roku – zastrzeleni bez sądu i zakopani w lesie w dole z wapnem.

                Takie listy Rosjanie przygotowywali także przed uderzeniem na Afganistan i Czeczenię.

                Afganistan

                Przed rozpoczęciem inwazji na Afganistan w 1979 roku na listach proskrypcyjnych znaleźli się głównie ludzie związani z prezydentem Hafizullachem Aminem. Sam Amin również był przeznaczony do likwidacji i zginął pierwszego dnia operacji Sztorm-333. Jednak potem egzekucje znacznie wykroczyły poza oficjalne listy. Żołnierze wrócili do "najlepszych tradycji" sowieckiego żołdactwa z okresu wojny domowej.

                Podczas pacyfikacji wsi Sowieci mordowali każdego - głównie w odwecie za poniesione straty. Ginęły także kobiety i dzieci. Te zwykle zamykano w jakimś budynku i wrzucano do środka granaty lub podpalano. We wsi Pedkwabe Szana 3 września 1982 roku spłonęło żywcem 105 chłopów. W masakrze w Kaszam Kala zginęło ponad 100 osób. W Kolczabad, Muszkizai i Timur Kalacza zamordowanych zostało 126 Afgańczyków.

                Po wojnie organizacje międzynarodowe zbierały dowody radzieckich mordów. W jednym z raportów znalazło się anonimowe zeznanie szeregowego: "Kiedy pijany dowódca dowiedział się, że jego brat i trzech towarzyszy broni zostało zabitych przez mudżahedinów, poderwał cały oddział i kazał żołnierzom iść do pobliskiej miejscowości. Wymordowano wszystkich jej mieszkańców, w sumie około dwóch tysięcy ludzi. Niektórym podrzynano gardła".

                Po wojnie nikt nie poniósł odpowiedzialności za popełnione zbrodnie. W 1989 roku Kreml ogłosił amnestię wobec osób, które "popełniły jakiekolwiek wykroczenia podczas interwencji w Afganistanie".
                Zbrodnie w Czeczenii

                Podczas obu wojen w Czeczenii wojska rosyjskie dopuściły się licznych zbrodni wojennych. Podczas pierwszej, którą rozpętał Borys Jelcyn, Rosjanie również likwidowali wybranych cywilów. Zwłaszcza tych, których podejrzewali o sprzyjanie "bandytom", jak nazywali wojsko niepodległej republiki. Najsłynniejsza masakra miała miejsce w kwietniu 1995 roku w Samaszkach, gdzie Rosjanie najpierw rozstrzelali starszyznę wsi, a potem losowo wyciągniętych z piwnic mieszkańców. Około 250 osób zostało pochowanych w dole z wapnem. Do dziś nikt nie poniósł odpowiedzialności za ten mord.

                Władimir Putin również ma już na swoim koncie zbrodnicze działania jego wojsk. Począwszy od zamachów przeprowadzonych na własnych obywatelach, które miały dać pretekst do rozpoczęcia wojny, aż po czystki etniczne, jakich dopuściły się Siły Zbrojne FR. W Czeczenii zginęło 250 tys. cywili, w tym 40 tys. dzieci. Wojna w Czeczenii nie była wojną z terroryzmem, a przeprowadzaną z rozmysłem operacją eksterminacji narodu.

                Do najsłynniejszej zbrodni doszło w grudniu 1999 roku, kiedy rosyjscy spadochroniarze wymordowali starszyznę wsi Ałchan-Jurt. Strzałem w głowę została zamordowana stuletnia seniorka. W styczniu 2002 roku funkcjonariusze GRU zastrzelili sześć osób we wsi Daj, w tym dyrektora szkoły, miejscowego leśniczego i członka starszyzny. Ciała wrzucono do samochodu i podpalono. W 2007 roku, w pokazowym procesie, morderców skazano na 7 do 14 lat kolonii karnej. Żaden ze skazanych nie odsiedział nawet połowy wyroku.

                Władimir Szamanow, dowódca obu jednost
                • pepe49 dokończ. 11.06.22, 03:36
                  Władimir Szamanow, dowódca obu jednostek, które mordowały w Czeczenii, jest obecnie generałem pułkownikiem i dowodzi Wojskami Powietrznodesantowymi, które zostały wysłane do Ukrainy. To jego podwładni byli w Buczy. To m.in. oni mordowali cywilów i porzucali ich ciała na ulicach."

                  wiadomosci.wp.pl/zaczystka-obrzydliwa-i-zbrodnicza-rosyjska-metoda-dzialan-na-wojnie-6754747433802240a


                  *

                  W polskim interesie jest nauczenie Rosjan respektu dla granic państwowych.

                  *
                  U. E. musi zostać zakończona.
                  Wcześniej opłaca się i warto, żeby Polska z tego wyszła.


            • senioryta13 Re: Ukraincy wcale nie wygrywaja 08.06.22, 18:46
              przycinek.usa napisał:

              > troche mnie zaskakuja te twoje posty, ...

              przypomnij sobie, w tv, jeszcze na poczatku napasci, byly pokazywane videa jak to ruskie czolgi byly atakowane I niszczone, w miescie. Zwrocilam uwage tylko na jeden szczegol, ujecia byly robione z wysokich pieter.
              To mi dalo duuuzo do myslenia.
              Pomysl, 'zbombardowany szpital ' i tylko 1 osoba zabita ????
              Przykladow podobnych jest mnostwo.
              • pepe49 argument tylko propagandowy 11.06.22, 21:02
                senioryta13 napisał:

                > przycinek.usa napisał:
                >
                > > troche mnie zaskakuja te twoje posty, ...
                >
                > przypomnij sobie, w tv, jeszcze na poczatku napasci, byly pokazywane videa jak
                > to ruskie czolgi byly atakowane I niszczone, w miescie. Zwrocilam uwage tylko n
                > a jeden szczegol, ujecia byly robione z wysokich pieter.
                > To mi dalo duuuzo do myslenia.
                > Pomysl, 'zbombardowany szpital ' i tylko 1 osoba zabita ????
                > Przykladow podobnych jest mnostwo.

                Argument wydaje się słuszny do chwili porównania z II wojną św. Wyobraźmy sobie co pisali niemieccy dziennikarze o obronie Warszawy w 1939 i 1944.
                Sowjeci mieli przykazane bronić każdego swojego miasta.
                Niemcy również.
                Obrona nie odbywa się tylko w okopach i na barykadach ale i w domach. Potem miasto jest w gruzach, nikt nie ma domu.

                Można powiedzieć, że to argument z rodzaju "Ukraińcy zasłaniają się ludnością cywilną". Polacy w 1939 i 1944, Sowjeci 1941-43.

                Ot, wojna propagandowa.

                *

                U. E. musi zostać zakończona.
                Wcześniej opłaca się i warto, żeby Polska z tego wyszła.
                • senioryta13 Re: argument tylko propagandowy 14.06.22, 16:21
                  pepe49 napisał:
                  > Ot, wojna propagandowa.

                  ...w ktorej gina cywile?
                  W miescie, w centrum , na placu, w bialy dzien,
                  w poludnie odbywa sie protest. (Ukraina).
                  Obok, cywile spaceruja, samochody w ruchu, ba, kursuja nawet miejskie autobusy. Nagle slychac strzaly, panika. Oczywiscie wszystkie ujecia z pieter. Czolgow ruskich nie widac, ani ruskich ludzikow rowniez. Pokazywano ujecia na kilku kanalach, wiec mozna bylo dobrze to zaobserwowac.
                  Kto strzelal? Wychodzi, ze swoi do swoich.