Dodaj do ulubionych

Może jednak wyrzucić rosyjskie książki

22.05.22, 15:00
...że tak powrócę do niedawnej dyskusji.

Nie dlatego, że nie lubimy literatury, lubimy i to bardzo. Ale - jak w fantastycznie trafnym eseju pisze Oksana Zabużko - rosyjska literatura wyhodowała specyficzny typ człowieka. Nie, nie radzieckiego, ten jest już historią. Rosyjskiego. Widzimy go właśnie znowu w akcji.

"Jak w przypadku Mearsheimera teorie te ujawniają elementarną potrzebę człowieka Zachodu, by zracjonalizować zło, przyjąć perspektywę sprawcy, zrozumieć jego motywy i cele, być jak scholastycy „adwokatem diabła" – niezliczone próby kartezjańskich umysłów rozszyfrowania, „czego chce Putin", to neomodernistyczna scholastyka! Wszystko sprowadza się do próby porozumienia ze złem, wejścia z nim w dialog. Wszak dialog jest tym, czym kultura Zachodu oddycha od 2,5 tys. lat, więc wychowankom prastarej agory trudno wyobrazić sobie, że obok, też od stuleci, egzystują kultury, w których ludzie oddychają pod wodą i banalnie nienawidzą tych, którzy mają płuca zamiast skrzeli.

Trudno zrozumieć, że niekoniecznie to aberracja, którą da się wyrugować „demokratycznymi reformami". Że taki podwodny oddech to monolog, totalny monolog, idący wertykalnie z góry na dół i obejmujący krajobraz, architekturę, język i ideologię – to jednakowe miasta i ulice, filmy i telewizja, jednakowe pomniki, najlepiej „od Lizbony po Władywostok", jedna globalna więzienna cela z surową hierarchią – że to może zainfekować całe kraje. Że ze złożonego przez stalinowski ZSRR „jaja" enklawy, Korei Północnej – takie „jaja" Federacja Rosyjska przez całe 30 lat po upadku Związku Radzieckiego składała bez przeszkód w Europie, od Naddniestrza i Abchazji po „republiki Donbasu" – może po trzech pokoleniach wykluć się gotowy, dojrzały model nowego stalinizmu na skalę (jak dotąd!) całej Rosji z Białorusią na dokładkę.

Bucza to nie wyjątek, tylko prawidłowość.
(...)
Bowiem drogę bombom i czołgom zawsze torują książki, a dziś byliśmy świadkami tego, jak o losach setek milionów decyduje wybór lektur. Czas, byśmy przejrzeli nasze półki z książkami."


Całość tutaj, naprawdę warta przeczytania:

wyborcza.pl/magazyn/7,124059,28446445,oksana-zabuzko-ii-wojna-objela-cala-ukraine-i-tylko-10-proc.html#S.DT-K.C-B.2-L.1.duzy


No i powrót do wspominanego już w innym wątku wspaniałego poety, też przeciekawy esej:

wyborcza.pl/magazyn/7,124059,28469769,josif-brodski-do-ukraincow.html#do_w=148&do_v=461&do_st=RS&do_sid=710&do_a=710


PS. Schłodzony: zanim mnie ochrzanisz, że chcę Ci odbierać ukochanego Gogola (akurat do niego nic nie mam), przeczytaj choćby pierwszy link.
Obserwuj wątek
    • zimna-wodka Re: Może jednak wyrzucić rosyjskie książki 23.05.22, 09:44
      Nie będę czytał. Nie ma po co. Odpowiem ci słowami Haska: Inteligentny człowiek może czytać wszystko.
      Czytałem (raczej próbowałem czytać) Mein Kampf, to samo z de Sade'm, Lolitę , Kochanka Lady Chatterley i nie poczułem się ani nazistą ani zboczeńcem. Ani nawet erotomanem większym niż jestem (raczej byłem).

      Książka jako taka człowieka nie wychowa. Może na niego wpływać wychowawczo o ile jest elementem agresywnej propagandy. Ale to wina propagandy, nie książki.

      PS. Dlaczego akurat dzisiaj mamy palić książki, które uważaliśmy za ważne czy nawet wybitne 2 miesiące temu. Nie rozumiem.
      • dorota_333 Re: Może jednak wyrzucić rosyjskie książki 23.05.22, 10:48
        > Nie będę czytał. Nie ma po co.

        To jedna z ciekawszych (z mojego punktu widzenia ofkors) lektur internetowych ostatniego czasu. Ale do czytania nikt tu nie zmusza. Ja mam po prostu dużą potrzebę zrozumienia, co się dzieje. I co może się jeszcze stać; także w naszej części Europy.

        > Odpowiem ci słowami Haska: Inteligentny człowiek może czytać wszystko.

        Zbliżamy się do sedna. Bo rzecz nie jest o tym, co lektura uczyni człowiekowi inteligentnemu - nic złego pewnie. Kundera zdekodował Dostojewskiego prawidłowo. Problem jest w tym, jak literatura buduje, wzmacnia, wprowadza do powszechnej świadomości treści będące zaprzeczeniem humanizmu. Jak buduje się człowieka, którego można potem naszczuć jak psa na innych ludzi. Jak wychować taką mateńkę, która synkowi żołnierzykowi mówi: zabijaj, ja bym zabijała, gdybym mogła. Jak wychować taką słodką żonkę, która mówi: gwałć, ale mi nie mów i zabezpieczaj się. Jak wychować chłopaka, który gwałci dziewięciomiesięczne niemowlę i nagrywa to ku swojej chwale i dumie.

        W przypadku człowieka rosyjskiego to oczywiście nie literatura zdecydowała o jego kondycji moralnej. To kilkaset lat bestialskiej tresury, odczłowieczania, znieczulania. Ale literatura dała temu ostateczną , najwyższą, "artystyczną" sankcję.


        Mnie to interesuje z powodów ściśle praktycznych: te wściekłe psy mogą być też na nas poszczute. I kilkadziesiąt lat temu grasowały też na naszej ziemi.

        Dlatego może faktycznie przestać składować w biblioteczkach emocjonalny, nihilistyczny bełkot Dostojewskiego i Lermontowa? Skoro wychowali takie monstra? Każdy sobie sam odpowie, oczywiście.


        > Dlaczego akurat dzisiaj mamy palić książki, które uważaliśmy za ważne czy nawet
        > wybitne 2 miesiące temu.

        Dobre pytanie, sama nad nim myślę. To jest czasem taki moment, kiedy następuje "otwarcie oczu" i zrozumienie pewnych rzeczy. Mnie na przykład wiele u Dostojewskiego, Lermontowa uwierało, ale tłumaczyłam to "specyfiką" rosyjskiej duszy smile Oksana Zabużko właśnie mi uświadomiła, że to nie różnice kulturowe, tylko czysty nihilizm. Który właśnie zaowocował prymitywną, tępą zbrodnią.

        Humanizm albo odejście od humanizmu, taki jest teraz wybór.
        • zimna-wodka Re: Może jednak wyrzucić rosyjskie książki 23.05.22, 12:31
          dorota_333 napisała:


          > To jedna z ciekawszych (z mojego punktu widzenia ofkors) lektur internetowych o
          > statniego czasu. Ale do czytania nikt tu nie zmusza.

          No to poczytam.

          Ja mam po prostu dużą potr
          > zebę zrozumienia, co się dzieje. I co może się jeszcze stać; także w naszej czę
          > ści Europy.

          Ja nie mam. Uwazam, że rozumiem a jeśli źle uważam to przynajmniej mam lepsze samopoczucie.

          > > Odpowiem ci słowami Haska: Inteligentny człowiek może czytać wszystko.
          >
          > Zbliżamy się do sedna. Bo rzecz nie jest o tym, co lektura uczyni człowiekowi i
          > nteligentnemu - nic złego pewnie. Kundera zdekodował Dostojewskiego prawidłowo.
          > Problem jest w tym, jak literatura buduje, wzmacnia, wprowadza do powszechnej
          > świadomości treści będące zaprzeczeniem humanizmu. Jak buduje się człowieka, kt
          > órego można potem naszczuć jak psa na innych ludzi. Jak wychować taką mateńkę,
          > która synkowi żołnierzykowi mówi: zabijaj, ja bym zabijała, gdybym mogła. Jak w
          > ychować taką słodką żonkę, która mówi: gwałć, ale mi nie mów i zabezpieczaj się
          > . Jak wychować chłopaka, który gwałci dziewięciomiesięczne niemowlę i nagrywa t
          > o ku swojej chwale i dumie.

          Myślę, że zwyrodnialcy przez ciebie wskazani nie czytali Dostojewskiego. Zresztą nic nie czytali - nawet w szkole.


          > W przypadku człowieka rosyjskiego to oczywiście nie literatura zdecydowała o je
          > go kondycji moralnej. To kilkaset lat bestialskiej tresury, odczłowieczania, zn
          > ieczulania. Ale literatura dała temu ostateczną , najwyższą, "artystyczną" sank
          > cję.
          >
          >
          > Mnie to interesuje z powodów ściśle praktycznych: te wściekłe psy mogą być też
          > na nas poszczute. I kilkadziesiąt lat temu grasowały też na naszej ziemi.
          >
          > Dlatego może faktycznie przestać składować w biblioteczkach emocjonalny, nihili
          > styczny bełkot Dostojewskiego i Lermontowa? Skoro wychowali takie monstra? Każd
          > y sobie sam odpowie, oczywiście.

          Monstra? A kogo wychowali Niemcy czy Japończycy?

          Nie rozumiesz podstawowej, moim zdaniem, rzeczy. Jeśli jakiemuś człowiekowi dasz pełnię władzy nad innym człowiekiem to nie wiesz co z niego wylezie. Owszem, trzyma nas wszystkich w ryzach jakieś wychowanie czy otoczenie kulturowe. Ale też i oczywisty strach przed karą. Nie sądzę, że wszyscy gwałciliby niemowlęta gdyby nie ten strach. Ale wielu by to zrobiło, choćby z ciekawości.

          Poczytaj sobie nawet nie tyle o Wołyniu co o Bieszczadach. Jak bohaterscy (dzisiaj) Ukraińcy zabili kobietę w ciąży . Ale przedtem, na żywca, rozcięli jej brzuch żeby zobaczyć jak wygląda płód.

          Spróbuj znaleźć wiedzę o tym co się działo w polskich obozach dla Niemców, jak wyglądały wysiedlenia. Może wtedy najdzie cię ochota na spalenie Mickiewicza.


          > > Dlaczego akurat dzisiaj mamy palić książki, które uważaliśmy za ważne czy
          > nawet
          > > wybitne 2 miesiące temu.
          >
          > Dobre pytanie, sama nad nim myślę. To jest czasem taki moment, kiedy następuje
          > "otwarcie oczu" i zrozumienie pewnych rzeczy. Mnie na przykład wiele u Dostojew
          > skiego, Lermontowa uwierało, ale tłumaczyłam to "specyfiką" rosyjskiej duszy smile

          Owszem, rosyjska dusza jest specyficzna. Ale bestialstwo siedzi w wielu. Choćby w księżach (polskich, wykształconych) gwałcących dzieci. W czym są lepsi od "rosyjskiej duszy".

          > Oksana Zabużko właśnie mi uświadomiła, że to nie różnice kulturowe, tylko czys
          > ty nihilizm. Który właśnie zaowocował prymitywną, tępą zbrodnią.

          A ja bardzo lubię Camusa. Niby egzystencjalizm ale czasem blisko nihilizmu. I co z tego wynika?

          > Humanizm albo odejście od humanizmu, taki jest teraz wybór.

          Nie. Nie istnieje taka alternatywa. Pytanie jest inne - Jak wziąć na łańcuch bestię, która siedzi w człowieku. W takim np. Tedzie Bundym czy Charlesie Mansonie. To byli całkiem kulturalni ludzie.
          • dorota_333 Re: Może jednak wyrzucić rosyjskie książki 23.05.22, 15:18
            > nie czytali Dostojewskiego. Zresztą nic nie czytali

            Prawdopodobnie jednak czytali, ale nawet jeśli nie: tu chodzi o coś szerszego. O sytuację, kiedy literatura "wysokiego" obiegu daje przez setki lat zastrzyki nihilizmu całemu narodowi. Jaką to później treścią wypełni rządowa propaganda - to wtórne. Lermontow i Dostojewski "zaszczepili" Rosjan.

            Zbrodnie Ukraińców, Niemców, Japończyków - trzeba tu troszkę rozróżnić. UPA celowo nadała swojemu ludobójstwu "koloryt" ruchawki ludowej, która jest z zasady wyjątkowo okrutna. Jest taki rozkaz Szuchewycza (o ile dobrze pamiętam), żeby przedstawiać rzezie jako nieopanowany, oddolny, spontaniczny ruch ludowy, zemstę za polską kolonizację Kresów. To kłamstwo, oczywiście, bo akcja była zorganizowana i przemyślana.

            Co do Niemców i Japończyków - tak, masz rację. Nie znam się jednak na literaturze japońskiej całkowicie, ale w literaturze niemieckiej najwyższego lotu - Goethe, Mann - nie znalazłam nic, co by było niehumanistyczne. Nic, co byłoby ukąszeniem nihilizmu, którego pełno np. u Dostojewskiego.

            Na tym polega zarzut wobec literatury rosyjskiej. Bestialstwo siedzi w wielu (niezależnie od narodowości), ale czemu mamy podziwiać książki które powoli, powoli, przez stulecia (od Lermontowa) hodowały bestię?

            Brodski wydaje mi się szczytowym osiągnięciem tego nihilizmu. Z jednej strony oszałamiająco piękne dzienniki i wiersze, a jednocześnie: pogarda i dehumanizacja "chachłów". Ktoś ukąszony taką literaturą uzyskuje łatwość zabijania. To jest zarzut.


            Bestii się na łańcuch całkowicie wziąć nie da. W sprzyjających warunkach, jak trafnie zauważasz, zawsze znajdzie się margines zachowań nieludzkich. Bo można. Bo bezkarnie. Ale przynajmniej nie hodujmy bestii wpajając pogardę do całych narodów.

            PS. Żeby nie było: Trylogię Sienkiewicza też wyrzucę smile Za jego pogardę dla "czerni".


            • zimna-wodka Re: Może jednak wyrzucić rosyjskie książki 23.05.22, 22:53
              dorota_333 napisała:

              > > nie czytali Dostojewskiego. Zresztą nic nie czytali
              >
              > Prawdopodobnie jednak czytali, ale nawet jeśli nie: tu chodzi o coś szerszego.
              > O sytuację, kiedy literatura "wysokiego" obiegu daje przez setki lat zastrzyki
              > nihilizmu całemu narodowi. Jaką to później treścią wypełni rządowa propaganda -
              > to wtórne. Lermontow i Dostojewski "zaszczepili" Rosjan.

              No to już wiemy kto odpowiada za zbrodnie. Lermontow.

              > Zbrodnie Ukraińców, Niemców, Japończyków - trzeba tu troszkę rozróżnić. UPA cel
              > owo nadała swojemu ludobójstwu "koloryt" ruchawki ludowej, która jest z zasady
              > wyjątkowo okrutna. Jest taki rozkaz Szuchewycza (o ile dobrze pamiętam), żeby p
              > rzedstawiać rzezie jako nieopanowany, oddolny, spontaniczny ruch ludowy, zemstę
              > za polską kolonizację Kresów. To kłamstwo, oczywiście, bo akcja była zorganizo
              > wana i przemyślana.

              Koloryt , taki czy inny, nie umniejsza bestialstwa.

              >
              > Co do Niemców i Japończyków - tak, masz rację. Nie znam się jednak na literatur
              > ze japońskiej całkowicie, ale w literaturze niemieckiej najwyższego lotu - Goet
              > he, Mann - nie znalazłam nic, co by było niehumanistyczne. Nic, co byłoby ukąsz
              > eniem nihilizmu, którego pełno np. u Dostojewskiego.

              Wszystko jasne. Chłopcy z SS naczytali się Dostojewskiego a wzgardzili Goethem.
              >
              > Na tym polega zarzut wobec literatury rosyjskiej. Bestialstwo siedzi w wielu (n
              > iezależnie od narodowości), ale czemu mamy podziwiać książki które powoli, powo
              > li, przez stulecia (od Lermontowa) hodowały bestię?

              Jednak naziści mieli rację. Przez spalenie książek chcieli osiągnąć pokój i powszechne szczęście tylko im ciut nie wyszło.

              >. Ktoś ukąszony taką literaturą uzyskuje łatwość zabijania. To jest
              > zarzut.

              Brednie. Spróbujmy popsychologizować. Jest chłopak, powiedzmy 20 lat, gdzieś spoza Uralu, średnio piśmienny. Dali mu karabin i wysłali na Ukrainę. Niewiele z tego rozumie. Ale wie, że Ukraińcy chcą go zabić. I widzi, że taka śmierć nie jest ani miła ani estetyczna. Codziennie widzi urwane ręce i nogi kolegów, wypływające flaki, roztrzaskane czaszki i mózg na ścianach. Chłopak się boi, boi się jak wstaje, jak chodzi i jak śpi. Strach narasta i przeradza się w nienawiść. Zwierzęcą nienawiść powodowaną zwierzęcym strachem.
              Ukraińcy mają inaczej. Oni bronią swojego kraju, dobytku, matek, dzieci i cholera wie czego jeszcze. On nie ma żadnej motywacji - tylko strach. Strach rodzi nienawiść, nienawiść rodzi bestię. Albo nawet nie rodzi tylko budzi, tą która może i nigdy by się nie obudziła gdyby nie wojna. A tej bestii dowódcy dają się wyszaleć - hasaj do woli; wszystko ci wolno.
              Tu nie ma Lermontowa, Goethego czy Camusa. Jest to co najgorsze i najbardziej paskudne. Ostatni krąg piekieł.

              Wiele o duszy ludzkiej mówią malutkie książeczki Camusa - Obcy i Upadek. Przypomniej sobie albo poznaj. Warto.

              > PS. Żeby nie było: Trylogię Sienkiewicza też wyrzucę smile Za jego pogardę dla "cz
              > erni".

              No nie. Bajki możesz oszczędzić.
              • dorota_333 Re: Może jednak wyrzucić rosyjskie książki 31.05.22, 19:30
                > Tu nie ma Lermontowa, Goethego czy Camusa. Jest to co najgorsze
                > i najbardziej paskudne. Ostatni krąg piekieł.

                Z pewnością. Ale istota tego o czym mówimy jest inna: czy tę dziką nienawiść jakoś wyhodowano. Zabużko daje dobre dowody, że literatura przyczyniła się do hodowli zwierzęcia zwanego "człowiekiem rosyjskim". Nie tylko literatura, ale również ona.

                To dobry powód, żeby truciznę wyrzucić.
              • bieda_inwestor Re: Może jednak wyrzucić rosyjskie książki 07.06.22, 22:41
                zimna-wodka napisał:

                > Brednie. Spróbujmy popsychologizować. Jest chłopak, powiedzmy 20 lat, gdzieś sp
                > oza Uralu, średnio piśmienny. (...) A tej bestii dowódcy dają się w
                > yszaleć - hasaj do woli; wszystko ci wolno.

                No to moze problem jest z tymi dowodcami i to oni naczytali sie nieodpowiedniej literatury wink
                Generalnie to wydaje mi sie ze mozna pojsc jeszcze glebiej. To znaczy nawet jesli uznamy ze zachodzi zwiazek to nie mozna jasno okreslic co jest przyczyna a co skutkiem. Literatura uksztaltowala, czy tez pojawila sie jako glos uksztaltowanych juz ludzi i srodowisk?
                Sam nie kupuje tezy Doroty, z jednego prostego powodu - nie wierze w proste przyczynowe-skutkowe wyjasnienia dla procesow historycznych i zmian socjologicznych. To wyjasnienia na poziomie tego, ze gry komputerowe powoduja agresje, jakby przed istniem gier wszyscy byli aniolkami. Wszystkie proste wyjasnienia wydazen historycznych przyjmuja celowosc jakichs dzialan, a pomijaja znaczenie przypadku, glupoty, nudy, egoizmu, ambicji jednostki, braku informacji, lenistwa. Natomiast wyjasnienia procesow historycznych pomijaja efekt motyla tych przypadkow, glupoty, nudy etc. Lubimy odnajdywac przyczyny, bo daje nam to pewien spokoj, myslec, ze rozumiemy jak dziala ten swiat. Ale tak na prawde duza czesc z tego co sie wydarzylo badz wydarzy stalo sie z powodu paru nieznaczacych detali, decyzji ktore w momencie podejmowania nie wydawaly sie specjalnie wazne, ale jednak mialy dalekosiezne skutki.
          • k-w-9 Re: Może jednak wyrzucić rosyjskie książki 04.06.22, 19:33
            @zimna-wodka

            Nie przemyślałeś swojego stwierdzenia,że zgwałcić niemowlaka może ktoś z ciekawości,
            bo trzeba być albo pedofilem,czyli chorym, albo zwyrodnialcem,bestią w ludzkim ciele,
            i nikt normalny,wrażliwy na krzywdy słabszych nie będzie zbrodniarzem,
            bo zgwałcenie dziecka jest zbrodnią,złem.
      • k-w-9 Re: Może jednak wyrzucić rosyjskie książki 04.06.22, 19:04
        @zimna - wodka

        Ja też czytałam "Mein Kampf", bo jeszcze wtedy miałam lepszy wzrok,
        ale nie wytrzymałam i w pewnym momencie dalej wyrywkowo przejrzałam tę książkę,
        bo stwierdziłam,że jest napisana bardzo prymitywnym językiem,
        i znudzona z niesmakiem przestałam czytać.

        Wtedy jeszcze moje oczy pozwalały na czytanie i zagłębiałam się w studiowanie filozofii,
        i to otwarcie na wybitnych myślicieli też miało wpływ na moją intelektualną wrażliwość,
        i stąd miałam świadomość,że mam do czynienia z prymitywnym językiem książki Hitlera,
        a de Sad mnie zadziwiał i szokował i żałuję,że nie robiłam notatek,
        bo miałam genialne odkrycia jego osobowości,
        a teraz niewiele pamiętam,bo nie wracałam do tej książki,ale wiedza uśpiona w umyśle została,
        zresztą pokonywałam kolejne granice niewiedzy i rozwijałam się intelektualnie,
        czyli zbliżałam się do kolejnych prawd i odkłamywałam Naturę człowieka,
        kształtowaną przez tysiąclecia kulturą patriarchalną w różnych religiach świata itd... itp...

        To były ciekawe wędrówki,a teraz jest cisza i nie ma już fascynacji w odkrywaniu,
        i są tylko smakowane niuanse,jeśli zbliżam się do jakiejś hipotezy....
        • cojestdoktorku Re: Może jednak wyrzucić rosyjskie książki 06.06.22, 11:49
          >odkłamywałam Naturę człowieka,
          >kształtowaną przez tysiąclecia kulturą patriarchalną w różnych religiach świata

          to moze ja coś odkłamię smile

          to nie kultura patriarchalna kształtowała naturę człowieka, tylko natura człowieka uksztatowała kulturę patriarchalną
          istniały w historii społecznosci w których dominowały kobiety (i do dziś istnieją), ale społecznosci w których dominują mężczyźni okazały się skuteczniejsze i stały się na świecie dominujące

          o wszystkim decyduje zawsze ewolucja i dobór naturalny, wiec decydują one również o tym która z płci jest dominująca a nie ze to spisek mężczyzn
          paradoksalnie to kobiety głównie decydują w którą stronę to dryfuje promując rozmnażanie z mężczyznami o określonych cechach
          skoro pragną potomostwa z wysokimi, silnymi i dominującymi (czesto agresywnymi) mężczyznami, to naturalne jest ze właśnie tacy przedłużaja swoje geny i to oni dominuja w społeczeńswie
          gdyby kobiety preferowały mężczyzn niskich, delikatnych wtedy kobietom łatwiej byłoby sie rozpychać łokciami między mężczyznami i być może na całym świecie dominowałyby kultury patriarchalne

          obecny stan w którym społeczeństwa dążą do równouprawnienia jest zgodny z naszymi moralnymi wartościami ale niezgodny z natura (z kobiecą natura) bo kobiety wciąż pragną mężczyzn silnych, pewnych siebie i dominujących
            • falconario Re: Może jednak wyrzucić rosyjskie książki 06.06.22, 23:15
              Tak, każda (oczywiście znajdą się wyjątki) kobieta zareaguje w ten sposób. Jest na to nawet określenie - racjonalizacja. Tak samo jak każda po przygodzie z "macho" powie do siebie - myślałam, że on jest inny, obiecywał to czy tamto...
              Natura jest właśnie taka jak to napisał cojestdoktorku. Jest nawet odpowiednia dziedzina naukowa się tym zjawiskiem zajmująca (oczywiście to tylko jeden z jej obszarów). Nazywa się psychologią ewolucyjną.
              • dorota_333 Psychologia ewolucyjna 07.06.22, 09:58
                ...jak już wspomniał ktoś tę dziedzinę wiedzy, to jedna uwaga.

                Kobiety nie tyle wybierają mężczyzn o danych parametrach fizycznych, co mężczyzn uprawdopodobniających sukces reprodukcyjny. A ten w przypadku kobiety oznacza urodzić i odchować.

                Dlatego kobiety tak masowo wybierają facetów bogatych, choćby byli mali i łysi. Zasoby materialne ułatwiają odchowanie dziecka.

                Dlatego też są w cenie faceci "rodzinni", a zdjęcie mężczyzny opiekującego się niemowlęciem w badaniach wywoływało u kobiet największy pozytywny oddźwięk - był uznawany za najbardziej "sexy" smile Tak, że to jest trochę bardziej skomplikowane.
                • cojestdoktorku Re: Psychologia ewolucyjna 07.06.22, 13:45

                  > Kobiety nie tyle wybierają mężczyzn o danych parametrach fizycznych, co mężczyz
                  > n uprawdopodobniających sukces reprodukcyjny. A ten w przypadku kobiety oznacza
                  > urodzić i odchować.

                  przez większy czas istnienia gatunku ludzkiego urodzić i odchować oznaczało "im większy i z im większą maczugą tym lepiej"
                  dopiero od kilku tysięcy lat coraz większe znaczenie ma pozycja w stadzie, a nie tylko "pozycja stojąc"

                  > Dlatego kobiety tak masowo wybierają facetów bogatych, choćby byli mali i łysi.
                  > Zasoby materialne ułatwiają odchowanie dziecka.

                  coraz częściej bogactwo ma znaczenie, ale to nie znaczy ze ma już dziś przewagę, natomiast zawsze warto je było wpleść w strategię reprodukcyjną

                  optymalnie jest więc mieć przy sobie ciepłego bogatego dbajacego o nas misia, ale jeśli chodzi o potomstwo to juz nie jest tak fajnie skrzyżować nasze geny z "fajtłapowatym ciapkiem", lepiej dla naszych genów (kobiety) skrzyżować je z pewnym siebie i dominującym facetem który da sobie radę w każdej sytuacji, a niech ten ciepły miś je razem z nami wychowuje
                  niewiele się o tym mówi ale według badań od 8 do 40% ojców (różne badania, różne miejsca, wiec różne wyniki) wychowuje nie swoje dzieci, a jest to właśnie efekt tej podwójnej strategii

                  www.genetico.pl/dlaczego-warto-zrobic-test-na-ojcostwo.html
                  ta strategia nie jest przemyslana tylko głęboko zakodowana w genach, do tego stopnia ze kobiety mające trudne dni chętniej nawiązuja kontakt z ciepłymi misiami (bo sie nimi zaopiekują) a gdy maja dni płodne chętniej się rozglądają za "niebieskimi ptakami"
                  żeby jeszcze bardziej zbrutalizowac temat można przytoczyć badania że gwałt wręcz zwiększa szansę na zajście w ciąże
                  en.wikipedia.org/wiki/Pregnancy_from_rape
                  bo organizm kobiety woli brutala (co innego świadomosc kobiety)


                  > Dlatego też są w cenie faceci "rodzinni", a zdjęcie mężczyzny opiekującego się
                  > niemowlęciem w badaniach wywoływało u kobiet największy pozytywny oddźwięk - by
                  > ł uznawany za najbardziej "sexy" smile Tak, że to jest trochę bardziej skomplikowa
                  > ne.

                  tak oficjalnie to na pewno, bo oficjalnie kobiety chcą mądrych ułożonych gentlemanów, ale juz nieoficjalnie, fantazjują o zupełnie innych facetach i niestety nie są to nobliści:
                  geekweek.interia.pl/styl-zycia/ciekawostki/news-kobiety-kochaja-seryjnych-mordercow,nId,446446
                  bo nasze wyobrażenia i nadzieje jak to powinno wyglądać są zupełnie sprzeczne z tym jak "widzi to" brutalna natura i w jaka stronę nas kieruje
                  • dorota_333 Re: Psychologia ewolucyjna 07.06.22, 15:29
                    To zdjęcie faceta z niemowlakiem to nie "oficjalnie" tylko było takie badanie.

                    Generalnie masz rację, ale nie uwzględniasz tego, że strategie ewolucyjne mogą się dostosowywać szybciej niż myślisz. Kiedyś kwadratowa szczęka i siła mięśni, teraz okrągła suma na koncie. Ale w istocie te cechy świadczą o tym samym: radzi sobie w życiu.

                    @ ciepły misio a niebieski ptak

                    Co najmniej kilka opowiadań w Dekameronie jest o tym. Wydana za bogatego starca próbuje zapewnić jak najlepsze geny potencjalnemu dziecku smile
                • falconario Re: Psychologia ewolucyjna 07.06.22, 22:27
                  Zupełnie się z tym nie zgodzę. Tak podpowiada świadomość kobiety, ale nie podświadomość. Od zbyt niedawna zera na koncie mają taki wpływ na kobiety. Nie zdążył się wytworzyć żaden mechanizm ewolucyjny. Z Pani przykładu - każda kobieta najpierw "zrobi" sobie dzidziusia z atrakcyjnym, silnym panem, a potem poszuka grubego, łysego, bogatego jelenia co dostarczy zasoby na wychowanie. Alternatywnie, najpierw znajdzie takiego jelenia, a potem zrobi dzidziusia na boku. I nigdy tego nie zrozumie, bo zracjonalizuje to w inny sposób. Że chwila słabości, że myślała, że ją kocha, a okazał się draniem... To o czym Pani pisze, to wyrachowanie, a nie ewolucja. Potrzeba by tysięcy lat, żeby ewolucyjnie kobiety leciały na grubych, łysych małych, acz bogatych.
                  • falconario Re: Psychologia ewolucyjna 07.06.22, 22:42
                    Dodam tylko, że to nie dotyczy tylko mężczyzn. Może mężczyźni mniej racjonalizują. Choćby przykład: 40'latek z piękną, 39'cio letnią żoną, firmą, pozycją zaprzepaszcza to wszystko dla 20'to letniej studentki. Na koniec zostaje z 30% majątku, alimentami na dzieci i żonę, brakiem możliwości widywania dzieci. Również psychologia ewolucyjna się kłania.
                  • dorota_333 Re: Psychologia ewolucyjna 08.06.22, 10:04
                    > wyrachowanie, a nie ewolucja

                    Strategia ewolucyjna może mieć postać takiego "wyrachowania". Ona nie musi być działaniem świadomym przecież.

                    Widać to doskonale "w druga stronę". Mężczyźni wybierają kobiety o swoistych cechach: młody wygląd i wąska talia. Czyli - w domyśle - w wysokim stopniu płodne (i akurat nie w ciąży). Nawet jeśli facet absolutnie nie chce mieć dzieci, to wybierze kobietę o "płodnym" wyglądzie. Bo właśnie taki uznawany jest za piękny. Tak to działa.
    • pepe49 Co Rosjanie mają nam do powiedzenia? 23.05.22, 23:23
      Artykuł prof. Nowaka z "DoRzeczy". Pasuje do tematu. Spoza bańki GW.



      "Trwa wojna. Niewątpliwie to rosyjskie wojska są na terytorium sąsiedniego państwa – Ukrainy, a nie odwrotnie.

      To żołnierze Federacji Rosyjskiej „wyzwalają” kolejne wsie i miasta na Ukrainie, a nie odwrotnie.

      To rosyjskie bomby i rakiety spadają na domy i ludzi na Ukrainie – a nie Ukraina ani też nie NATO bombardują Rosjan. To jest rosyjska agresja.

      Przedstawiana jest jednak w Rosji i przez Rosję chętnym odbiorcom na całym świecie (także w Polsce) jako bohaterska samoobrona, a nawet więcej: wojna, która ma wyzwolić nie tylko Ukraińców od „banderowskiego reżimu”, zdenazyfikować ich od Mariupola do Karpat i Bugu, lecz także ma uratować świat przed jarzmem „atlantyckiej despocji” i realizowanego przez elity Zachodu „postkapitalistycznego projektu likwidacji człowieczeństwa”.

      Tak mówią najtęższe głowy i piszą najlepsze pióra służące odwiecznemu imperium dobra, które znalazło swoje ostatnie schronienie w Moskwie.

      Można posłuchać rozbudowanej argumentacji, która taką wizję podtrzymuje, w dostępnych na YouTube niemal codziennych wystąpieniach jednego z najwybitniejszych pisarzy współczesnych, Zachara Prilepina (jego arcydzieła, na miarę Dostojewskiego, takie jak „Klasztor” czy „Sańkja”, są dostępne także w polskich przekładach) czy takich mędrców jak prof. Andriej Fursow, wieloletni dyrektor Instytutu Studiów Fundamentalnych i Stosowanych Uniwersytetu Humanistycznego w Moskwie.

      Nie ironizuję w tym miejscu. Świadomie odsyłam nie do tanich propagandystów Putina, ale do ludzi, którzy potrafią w najbardziej przekonujący sposób uzasadniać agresję wojskową Rosji jako światową misję wyzwolicielską. Część zachodnich odbiorców, z wyrafinowanych kręgów antyglobalistycznej prawicy, kupuje nawet znacznie gorszy jakościowo „towar”, jaki na swoistym rynku uwielbienia Rosji Putina jako ostatniej nadziei dla świata oferuje Aleksandr Dugin.

      Wszyscy oni – Dugin, Fursow, Prilepin, nawet Sołowjow czy sam Putin – odwołują się do przebogatych pokładów rosyjskiej kultury i myśli, z której czerpią swoje argumenty na rzecz tezy o konieczności walki ostatecznej z Zachodem, walki o imperium dobra.
      Takie argumenty można znaleźć u Puszkina – w jego największych dziełach: „Jeńcu kaukaskim” (sławiącym podbój Azji przez Rosję), „Jeźdźcu miedzianym”, głoszącym konieczny triumf imperium nad jednostką, czy zwłaszcza w „antypolskiej trylogii lirycznej”, zagrzewającej wojsko Mikołaja I do skutecznego rozdeptania „polskiego buntu” w roku 1831.
      Można takie argumenty znaleźć u Dostojewskiego, niemal w każdej z jego przesyconych kompleksami i nienawiścią do Zachodu powieści, ale szczególnie w jego „Dzienniku pisarza”, wprost wyrażającym wolę dominacji nad światem i ostatecznego wytępienia „katolicko-polskiej hydry”.
      Można znaleźć takie argumenty w powieściach i w publicystyce Sołżenicyna, który przecież z dumą przyjął order z rąk Putina – jako zbawcy wielkości Rosji. Można zaczerpnąć tej imperialnej buty i pogardy dla maluczkich narodów nawet u Mandelsztama (jego straszny wierszyk o polskich legionistach) czy u Brodskiego (jego wiersz „Na niepodległość Ukrainy”!). Można to wszystko podlać muzycznym sosem kantat Prokofiewa i Szostakowicza ku czci Stalina, wzmocnić wystrzałami artyleryjskimi, którymi kompozytor pedofil, Piotr Iljicz Czajkowski, ozdobił swoją uwerturę o zwycięstwie nad Europą z roku 1812. Można.

      I trzeba dlatego pamiętać o tej stronie kultury rosyjskiej. Ona nie jest tylko niewinna, czysta, jak „Jezioro łabędzie” czy Tatiana z „Eugeniusza Oniegina”. Ona tworzy fundament tej wojny, którą Rosja od wieków prowadzi ze światem. Stanowi zarazem potężną broń w tej walce o umysły wiernych wyznawców wiary w „świętą Ruś” czy „cara katechona” na całym świecie. Pisałem o tym zjawisku obszerniej w książce „Metamorfozy Imperium Rosyjskiego. Geopolityka, ody i narody”.

      Ale to nie jest cała prawda o tej kulturze. Nie możemy jej wyrzucić w całości do worka z napisem: „Trucizna”. Nikt bowiem nie daje lepszej odtrutki na tę samą właśnie imperialną truciznę niż sami Rosjanie.
      Puszkinowi odpowiada Lermontow. Dostojewskiemu – Czechow. Prilepinowi – Siergiej Lebiediew, największy, moim zdaniem, talent współczesnej literatury światowej, oczywiście emigrant.

      Niech państwo poczytają, dostępne również w polskich tłumaczeniach jego powieści: „Granica zapomnienia”, „Dzieci Kronosa”, „Debiutant”. Nie znam doskonalszego artystycznie rozrachunku z dziedzictwem morderczej działalności imperium.

      Znam natomiast i chcę przypomnieć tutaj, w odpowiedzi zasłuchanym w słowa Dugina, Fursowa, Putina czy Prilepina, twarde słowa, które rzucił przed 180 laty wspomniany Lermontow: „Żegnaj mi, Rosjo nieumyta, / Ojczyzno rabów, kraju panów / I wy, mundury policyjne / I ty, narodzie im sprzedany…”.

      Tego głosu nie zagłuszajmy."

      dorzeczy.pl/opinie/301174/prof-andrzej-nowak-co-rosjanie-maja-nam-do-powiedzenia.html?


      *

      U. E.
      Wystarczy.
      • sendivigius Re: Co Rosjanie mają nam do powiedzenia? 31.05.22, 17:05
        pepe49 napisał:

        > Artykuł prof. Nowaka z "DoRzeczy". Pasuje do tematu. Spoza bańki GW.

        > Wszyscy oni – Dugin, Fursow, Prilepin, nawet Sołowjow czy sam Putin – odwołują
        > się do przebogatych pokładów rosyjskiej kultury i myśli, z której czerpią swoje
        > argumenty na rzecz tezy o konieczności walki ostatecznej z Zachodem, walki o i
        > mperium dobra.

        Wszytkich (i wielu innych) sluchalem ale juz sie nie da. Na YT sa zabanowani. Nie wiem gdzie Nowak slucha, moze ma specjalne przywileje. Najbardziej ruskiej propagandy boja sie ci co po rosyjsku nie rozpoznaja jednego slowa.

        A Nowac to taka dyzurna tuba, wczesniej by dowodzil ze wszystkiemu jest winna KPZR i brak wyborow na Kremlu a jeszcze wczesniej że imperialisci i odwetowcy z Bonn. Stary jestem i juz za duzo etapow przeszedlem aby brac takich na serio.

        Cala bowiem jego argumentacja opiera sie na zalozeniu prawdziwosci i slusznosci moralnej "na terytorium Ukrainy". Dobra. Erytrea byla na terytorium Abisynii, Bangladesz na terytorium Pakistanu, Algieria na terytorium Francji, Sudan Pld na terytorium Sudanu, Timor na terytorium Indonezji, i tak dalej. Ale nie wszyskim sie udalo Palestyna nie jest panstwem, ani polwysep Jaffna, ani Mindanao, ani Katanga ani Chiapas.
    • jorl9 Re: Może jednak wyrzucić rosyjskie książki 31.05.22, 16:22
      dorota_333 napisała:


      > Problem jest w tym, jak literatura buduje, wzmacnia, wprowadza do powszechnej
      > świadomości treści będące zaprzeczeniem humanizmu. Jak buduje się człowieka, kt
      > órego można potem naszczuć jak psa na innych ludzi. Jak wychować taką mateńkę,
      > która synkowi żołnierzykowi mówi: zabijaj, ja bym zabijała, gdybym mogła. Jak w
      > ychować taką słodką żonkę, która mówi: gwałć, ale mi nie mów i zabezpieczaj się
      > . Jak wychować chłopaka, który gwałci dziewięciomiesięczne niemowlę i nagrywa t
      > o ku swojej chwale i dumie.

      To o gwalcacych niemowlaki rosyjskich zolnierzach na Ukrainie.
      A co na to ukrainska prawda?

      strana.today/news/393457-verkhovnaja-rada-uvolila-ombudsmena-ljudmilu-denisovu.html

      Tam pisza ze ta dzialaczka ukrainska ktora byla zrodlem tych widomosci o gwalcacych niemowalki rosyjskich zolnierzach wlasnie zostala wyrzucona w Kijiwqie z rzadu bo te klamstwa byly juz za gigantyczne.
      Cytat stamtad:

      1. "Непонятная концентрация" медийной работы Людмилы Денисовой на деталях "сексуальных преступлений в извращённой форме" и "изнасилованиях детей", которые она не могла подтвердить доказательствами. Что, по мнению депутатов, лишь вредило Украине и отвлекало внимание мировых СМИ.

      Отметим, что Денисова действительно очень часто публиковала шокирующую информацию о сексуальном насилии со стороны российских солдат в отношении детей (в том числе и годовалых младенцев). Ее подхватывали западные СМИ, но это, как правило, не подтверждалось доказательствами, на что и обратили внимание "слуги народа".


      I tlumaczenia na polski:

      1. Niezrozumiała koncentracja" pracy medialnej Ludmiły Denisowej na szczegółach "zboczonych przestępstw seksualnych" i "gwałtów na dzieciach", których nie mogła potwierdzić dowodami. Co, zdaniem deputowanych, tylko zaszkodziło Ukrainie i odwróciło uwagę światowych mediów.

      Zwracamy uwagę, że Denysova bardzo często publikowała wstrząsające informacje o wykorzystywaniu seksualnym dzieci (w tym jednorocznych niemowląt) przez rosyjskich żołnierzy. Podchwyciły je media zachodnie, ale zazwyczaj nie były one poparte dowodami, na które zwracano uwagę "sługom ludu".


      No jak droga d333?
      ja wiem, klamstwo ale pozyteczne klamstwo wiec uwazasz napewqno ze slusznie ze klamala. Nawet jak kijowskie wladze uwazaja ze takie to juz bylo durne klamstwo ze przesadzila i to okropnie.
      No ale dla Ciebie droga d333 to klamstwo nie bylo durne, bylo i jest potrzebne, prawda?
      • dorota_333 Re: Może jednak wyrzucić rosyjskie książki 31.05.22, 19:27
        Ta konkretna zbrodnia była udokumentowana przez samego żołnierza; nagrał i nagranie zamierzał sprzedać. Tak podały ukraińskie media.

        Z informacjami - w przypadku informacji wojennych ta zasada ulega zwielokrotnieniu - chodzi o to, czy rzecz mieści się w granicach prawdopodobieństwa. Były doniesienia o wielu innych zbrodniach i to bardzo uprawdopodobniało kolejną.

        Właściwie wystarczy obejrzeć zdjęcia całkowicie zburzonych miast i zdjęcia z Buczy. Czy inne zbrodnie w tak prowadzonej wojnie są możliwe? Tak. Niestety, tak.
        • jorl9 Re: Może jednak wyrzucić rosyjskie książki 31.05.22, 19:42
          dorota_333 napisała:

          > Ta konkretna zbrodnia była udokumentowana przez samego żołnierza; nagrał i nagr
          > anie zamierzał sprzedać. Tak podały ukraińskie media.

          Nie dotarlo ze ta baba, teraz ja za to w Kijowie odwolano, bez zadnych dowodow to gadala? Masz mozg zlaszowany do konca d333 a stoi to jak byk przeciez w ukrainskiej prawdzie.
        • jorl9 Re: Może jednak wyrzucić rosyjskie książki 02.06.22, 18:29
          dorota_333 napisała:

          > Ta konkretna zbrodnia była udokumentowana przez samego żołnierza; nagrał i nagr
          > anie zamierzał sprzedać. Tak podały ukraińskie media.


          Ukrainska prawda pisze ze ta propagandystka ktora wlasnie zdjeli ze stanowiska klamie i nie ma dowodow na to. Zadnego nagrania z tym Twoim gwalceniem niemowlaka przez barbarzynce rosyjskiego. Ukarinska Prawda pisze o tym, wlasnie za to ja wyrzucono.


          Ale to nie wszystko. Zolnierze rosyjscy nie maja i to zaden ze sobo telefonu komorkowego. Kompletny zakaz i scisle przestrzegany bo przeciez USA poprzez te Androidy itd natychmiast stanowiska zolnierzy rosyjskich by miala. Wlacznie jak co z podsluchami i nawet wylaczenie smartfona nie pomoze. Jedynie niektorzy wydzieleni oficerowie rosyjscy maja przedpotopowe ale dzialajace telefony do ktorych sie wlamac Amerykanie nie moga aby jak co sie w siec telefoniczna wlaczyc.

          A wiec wszelkie te masowo pokazywane nagrania jakby od zolnierzy rosyjskich, ich rozmowy sa bez wyjatku tworzone przez propagandowe sluzby Ukrainy pod kierownictwem Zachodu. W koncu po rosyjsku to na Ukrainie potrafia mowic.

          Przed paru laty widzialem zdjecie z koszar w Rosji, takie dla przestrogi zrobione, jak to jeden zolnierz rosyjski nosil na plecach deske z namalowanym smartfonem. Za kare bo usilowal przemycic swoj cywilna smartfon do koszar. Mlody kot, wyleczyli go z tego napewno.

          Wiem, nie bedzie sie to podobalo wam tutaj ale wolicie zyc i tarzac sie w klamstwach, wolna droga, jak wam z tym lepiej?
      • jorl9 Re: Może jednak wyrzucić rosyjskie książki 31.05.22, 19:41
        A teraz znalazlem w TVN o tym odwolaniu:
        tvn24.pl/swiat/ukraina-ludmyla-denisowa-odwolana-ze-stanowiska-rzeczniczki-praw-czlowieka-5732778

        Powolala sie ta wasza TVN na ukrainska Prawde czyli na to co ja, z tym ze ja bezposrednio z cytytem. TVN bez cytatu.
        Cytat z TVNu

        Według Ukrainskiej Prawdy przyczyną odwołania Denisowej miała być jej retoryka dotycząca przestępstw seksualnych, których dopuszczali się żołnierze rosyjscy podczas wojny. Przeciwko drastycznemu sposobowi komunikowania takich informacji protestowali w otwartym liście dziennikarze oraz lekarze.


        I w nim nic ze odwolano ta propagandistke, kijowscy politycy to zrobili, tak pisze ukrainska prawda dlatego ze bez zadnych dowodow to gadala. Patrz wyzej.

        Klamliwy TVN tylko ze dlatego odwolalo ze drastyczne przypadki podawala. Czyli w domyslniku mowila prawde ale ze drastyczne przypadki wiec nie powinna tego mowic chociaz prawda.

        Nawet sojusznicze zrodla informacji przeklamujecie w Polsce. Co dziob otworzycie to same klamstwa u was. I to rowno ze wszystkich kierunkow politycznych w Polsce.
        No ale wy juz tak macie
          • jorl9 Re: Może jednak wyrzucić rosyjskie książki 02.06.22, 19:11
            cojestdoktorku napisał:

            > to nie przekłamania tylko "głuchy telefon" który ma się sprzedać
            > przeciez to nie Polacy wymyślają te historie, my je tylko powtarzamy

            TVN, patrz wyzej oczywiscie klamala. Bo ta propagandystke wywalono w Kijowie z roboty bo bez dowodow klamala, patrz wyzej cytat z Ukrainskiej Prawda a Twoj drogi cjd TVN, patrz wyzej z Ukrainskiej Prawda tak przekrecil ze dalej rosyjski zolnierz gwalcil niemowle.
            Ciagle usilujesz cjd przedstawic swoich wspolplemiencow jak juz klamiacych to bezwiednie albo przymuszonych do brzydkich rzeczy. Nie, w tych antrosyjskich klamstwach jestescie w czolowce swiatowej. Moze z Litwa czy innimi Baltami konkurujecie ale za wami duza luka i potem nastepni klamcy. Robicie to z wlasnej inicjatywy macie to we krwi, antyrosyjskosc na max poziomie.
            Acha bo i moi czyli Niemcy klamia oczywiscie ale juz nie tak bezczelnie chociaz oczywiscie tez mocno.
            • cojestdoktorku Re: Może jednak wyrzucić rosyjskie książki 02.06.22, 19:28
              nie no nie mów ze z własnej
              to jednak wymysliła Ukrainka a nie ze my tu w Polsce
              u nas po prostu takie rzeczy najłatwiej się roznoszą i najlepiej sie sprzedaja bo jesteśmy od dawna najbardziej antyrosyjscy

              >drogi cjd TVN

              sam mam TVN za kłąmców takich jak pisowskie TVP albo i za większych
              ale w tym przypadku dostali sensacyjna wiadomosc która trafia w gusta Polaków wiec ją powtarzac beda, to ze ktoś tą informację powtarza to oni mogli tego nawet nie zauważyć, bo takich sporostowań to oni nawet nie szukaja i przestaja czytac po samym tytule newsa smile
              • jorl9 Re: Może jednak wyrzucić rosyjskie książki 02.06.22, 19:44
                cojestdoktorku napisał:

                > sam mam TVN za kłąmców takich jak pisowskie TVP albo i za większych
                > ale w tym przypadku dostali sensacyjna wiadomosc która trafia w gusta Polaków w
                > iec ją powtarzac beda, to ze ktoś tą informację powtarza to oni mogli tego nawe
                > t nie zauważyć, bo takich sporostowań to oni nawet nie szukaja i przestaja czyt
                > ac po samym tytule newsa smile

                Klamiesz cjd, TVN, patrz wyzej, powolala sie na ukrainska prawde o dymisji tej baby propagandystce. Czyli na ten sam artykul ktory jak z Ukr. Pr przytoczylem i fragment przetumaczylem. I TVN tak to napisala aby gwalty na niemowlakach byly dalej prawdziwe a wlasnie nawet UkrPr to odwolala, musiala TVN to wiedziec. Celowo TVN klamala a Ty to klamstwo popierasz w tym co piszesz.
                I nie opowiadaj ze w TP np INFO inaczej jest jak w TVNie, Tam to jeszcze bardziej klamiecie chociaz to naprawde trudno. W Polsce ze wszystkich kierunkowpolitycznych na te tematy klamiecie i w klamstwach jestescie bezapelacyjnie w czolowce Swiata.

                Nie pierwszy raz uczestniczysz w klamstwach propagandowych cjd.
                • cojestdoktorku Re: Może jednak wyrzucić rosyjskie książki 02.06.22, 23:45
                  wyrażanie swojej opinii to kłamstwo? coraz gorzej z Twoją oceną rzeczywistosci
                  nic nie musieli wiedzieć
                  dziennikarze wala dziś babole większe niz przedszkolaki i zamiast informowac daja to co sie sprzeda, a nie zupełnie pomiaja to co uspokoi rozgrzane emocje
                  Ty twierdzisz ze świadomie, moim zdaniem to po prostu wyszukiwanie wybiórcze takich informacji jakie chcemy znaleźć
                  np. dorota (bez urazy) też przecież takich szuka i takie znajduje, uwazam ze tvnowcy tak samo akurat w tym temacie
                  jeśli jednak sie mylę i zrobili to świadomie to tez nic nie zmienia bo jak napisałem wcześniej tak powtórze teraz mam ich za świadomych kłamców w wielu innych tematach
                  ale obecne podgrzewanie rusofobii (uzasadnione) to jak nowa religia i nie potrzebuje krytycznej analizy faktów i sprawdzania źródeł

                  • dorota_333 Re: Może jednak wyrzucić rosyjskie książki 03.06.22, 09:27
                    > np. dorota (bez urazy) też przecież takich szuka i takie znajduje

                    Nie, scrolluję po prostu media, bez intencji.

                    > ale obecne podgrzewanie rusofobii (uzasadnione) to jak nowa religia

                    Tak, masz rację. Po pierwsze: rusofobia jest uzasadniona. Po drugie: łatwo bić w ten bęben, bo sami Rosjanie dostarczają mnóstwa argumentów.

                    Trzeba tutaj dodać: propaganda ze strony Ukrainy jest niemal perfekcyjna (pomijając nieliczne wpadki, jak omówiona wyżej). Ale to dobrze, ze perfekcyjna. Ukraińcy walczą o życie.

                    W przestrzeni medialnej świata zachodniego Rosja tę wojnę przegrała całkowicie. To naprawdę dobrze - z punktu widzenia interesów Polski. Ponieważ Rosja będzie nam jeszcze długo zagrażać, to teraz trzeba ją osłabić maksymalnie, jak tylko się da. Dobra propaganda antyrosyjska w tym pomoże.

                    Dlatego też trzeba wywalać takich śmierdzących gnojków jak Jorl czy jakieś tam "seniority". To jest wojna, także w mediach. Oni działają przeciw nam.

                    Przycinku, rozumiesz to, boża krówko? smile

                    • cojestdoktorku Re: Może jednak wyrzucić rosyjskie książki 06.06.22, 12:27
                      >Dlatego też trzeba wywalać takich śmierdzących gnojków jak Jorl czy jakieś tam "seniority". To jest wojna, >także w mediach. Oni działają przeciw nam.

                      nie zgodziłbym się nawet jeśli piszacy tu beda naszymi śmiertelenymi wrogami z kilku powodów
                      1. jeśli banujemy poglądy które nam nie odpowiadaja to jest zupełnie niezgodne z tym co deklraujemy (wolność i demokracja), należy zwalczac wrogie działania ale z poglądami lepiej dyskutowac
                      2.oni nie działąja przeciwko nam tu pisząc tylko zdradzaja nam co mysla, dobrze wiedziec co mysli ktoś kto moze byc przeciwko nam, normalnie to wymaga działań wywiadowczych, tu jest "za darmo"
                      3. dzięki takim osobom można się dowiedzieć czasem w czym okłamują nas "nasi" i dzieki tej róznorodnosci pogladów i źródeł lepiej mozna ocenić rzeczywistą sytuację
                      • dorota_333 Re: Może jednak wyrzucić rosyjskie książki 06.06.22, 12:46
                        Nie. Dopuszczając propagandę rosyjską - bo trolle to po prostu żołnierze frontu propagandy - robisz rzecz niebezpieczną. Legitymizujesz ich poglądy.

                        I mamy w przestrzeni publicznej "rozmowę", czy nawet "debatę", w której istnieje na zasadach równoprawnych pogląd, że można zająć kraj, wymordować, obrabować, zgwałcić, wywieźć mieszkańców. A sam kraj obrócić w perzynę.

                        Jakbyś wpuścił do domu morderców i rozmawiał z nimi na temat morderstwa jako przyjętej praktyki. Takiej jak każda inna.

                        To jest koniec cywilizacji, jeśli nie postawimy granicy dla nienawiści głoszonej. Wtedy łatwiej uprawiać jest nienawiść praktyczną, konkretne zbrodnicze czyny.
                        • senioryta13 Re: Może jednak wyrzucić rosyjskie książki 06.06.22, 19:27
                          dorota_333 napisała:
                          > ...że można zająć kraj, wymordować, obrabować,
                          > zgwałcić, wywieźć mieszkańców. A sam kraj obrócić w perzynę.

                          a gdzie bylas, (Zachod rowniez) jak byly mordy w Gruzji, Syrii ? Przeciez to byl ten sam bandyta.
                          Nie wspominam juz o Jemenie, Iraku.



                          > ...Wtedy łatwiej uprawiać jest nienawiść praktyczną,


                          a w tobie skad tyle nienawisci, niczym ukraincow do ruskich ? Niczym sie w tym od nich nie roznisz.
                      • senioryta13 Re: Może jednak wyrzucić propagande 06.06.22, 19:32
                        cojestdoktorku napisał:
                        > 1. jeśli banujemy poglądy które nam nie odpowiadaja to jest zupełnie niezgodne
                        > z tym co deklraujemy (wolność i demokracja), należy zwalczac wrogie działania a
                        > le z poglądami lepiej dyskutowac
                        > 2.oni nie działąja przeciwko nam tu pisząc tylko zdradzaja nam co mysla, dobrze
                        > wiedziec co mysli ktoś kto moze byc przeciwko nam, normalnie to wymaga działań
                        > wywiadowczych, tu jest "za darmo"
                        > 3. dzięki takim osobom można się dowiedzieć czasem w czym okłamują nas "nasi" i
                        > dzieki tej róznorodnosci pogladów i źródeł lepiej mozna ocenić rzeczywistą syt
                        > uację

                        no prosze, to jest przeciez tak proste i oczywiste, nalezy tylko wspolczuc tym, ktorzy nie sa w stanie tego dostrzec.
      • pepe49 Dobry przykład Pan dał 04.06.22, 11:19
        Nie wiadomo czy rzeczniczka praw kłamała, ale nie dawała dowodów, po 24 II za dużo była za granicą i na stanowisko wstawił ją człowiek p. Poroszenki.
        Teraz będzie człowiek z partji Sługa Narodu.
        Więc być może są to partyjne przepychanki.

        Demokracja.
        W odróżnieniu od Rosji. Niech tam kogoś zwolnią z pracy w propagandzie za kłamstwa. Wtedy nam kaktusy powyrastają.

        Nie tracimy z oczu meritum sprawy: Rosja napadła sąsiednie państwo i uparcie prowadzi wojnę.
        Ponieważ pamiętamy, że w czasie napaści na Republikę Iczkerji Rosjanie wymordowali sporą część tamtego narodu, razem z dziećmi, więc uprawnione jest stosowanie analogji.


        *

        E. U.
        Zu ausrotten.


    • dorota_333 Jerzy Czech, tłumacz literatury rosyjskiej: 19.06.22, 22:07
      ... "Minęło 80 lat od wojny, a klozet wciąż jest dla Rosjan tajemnicą".

      Ale nie z powodu klozetu go cytuję.

      "(...) już dawno postawiłem sobie pytanie: jaką funkcję pełni kultura rosyjska? Czy aby nie legitymizuje państwa, którego nienawidzę? Są okresy, kiedy tłumacz nie może bezrefleksyjnie „przybliżać literatury", żeby nie realizować celów Rosji, która dla Polski była i jest zagrożeniem. Kultura w takim kraju nigdy nie jest neutralna. Przypominam, że olimpiadę w Soczi inaugurował film „Alfabet" z wieloma wielkimi nazwiskami tej kultury oraz widowisko „Pierwszy bal Nataszy Rostowej". Dwa tygodnie później „zielone ludziki" zajmowały Krym.

      Rosja sama dawno wypisała się z cywilizowanego świata. Wskutek nieudolnie przeprowadzonej akcji w teatrze na Dubrowce zginęło przeszło stu zakładników. Żaden rząd zachodni by się po czymś takim nie utrzymał, a popularność Putina wzrosła. Zdumiał mnie też wybuch entuzjazmu po wojence z Gruzją. To tak, jakby ktoś wyszedł z domu, pobił pięcioletnie dziecko, wypiął pierś i żądał medalu za odwagę."


      Daje też ciekawy przegląd współczesnej prozy rosyjskiej:

      wyborcza.pl/magazyn/7,124059,28567384,jerzy-czech-tlumacz-literatury-rosyjskiej-minelo-80-lat-od.html#S.others-K.C-B.2-L.2.maly

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka