Dodaj do ulubionych

Pewnych rzeczy nie rozumiem (nt Ukrainy)

18.06.22, 00:13
1. Skąd Ukraina ma ropę i gaz?
O gazie można poczytać tutaj:
www.money.pl/gospodarka/gaz-do-ukrainy-bedzie-plynal-gazprom-bedzie-kontynuowac-dostawy-6747117831101024a.html
i tutaj:
www.cire.pl/artykuly/serwis-informacyjny-cire-24/175153-ukraina-importuje-calkowite-zapotrzebowanie-na-gaz-za-pomoca-wirtualnego-rewersu
O ropie znalazłem tyle:
energia.rp.pl/surowce-i-paliwa/art18073901-ukraina-importuje-rope-z-usa
Jakby nie patrzeć Ukraina jedzie na ruskim gazie, który kupuje od Niemców. Niemcy mają się obrazić i nie brać ruskiego gazu. Co z Ukrainą?
Z kolei import ropy drogą morską wygląda na dzisiaj dość problematycznie. Więc skąd?

2. Dlaczego Rosja nie udusiła Ukrainy?
Sprawa wydaje się banalnie prosta. Wystarczy odciąć Ukrainę od dostaw z zachodu. Nie trzeba wielkich starań - ot rozpirzyć główne węzły komunikacyjne i ewentualnie lotniska. Wtedy pozostanie tylko teleportacja. Więc czemu tego nie robią?

3. Czy można wygrać wojnę bez lotnictwa?
O lotnictwie Ukrainy cisza. Pewnie nie ma o czym pisać. Niewiele tego było i dość leciwie. Zapewne niewiele zostało. Zachód nie pomoże bo na tym co on produkuje Ukraińcy nie potrafią latać.
Pozostają zaawansowane systemy przeciwlotnicze. Tu kłania się Patriot. Tyle że jedna bateria kosztuje 2-2,5 mld dolarów a USA ogłosiły z wielkim hukiem dodatkową pomoc w wysokości 1,0 mld dol.

4. Co to miałoby znaczyć "zwycięstwo Ukrainy"? Defiladę Ukraińców na Placu Czerwonym sobie odpuśćmy. Z kolei nawet wyparcie Rosjan ze swojego terytorium będzie tylko odwleczeniem wyroku. A i to jest mało realne. Jak gdzie indziej zauważył przycinek zwycięża silniejsza gospodarka. I trudno nie przyznać mu racji. Przyszłość nie wygląda dla Ukraińców ciekawie. Wypływy Rosjan z eksportu surowców rosną, rubel ma się świetnie. Z kolei Ukraina z każdym dniem słabnie bo taki jest koszt prowadzenia wojny na swoim terytorium.

5. A na koniec:
po jaką cholerę UE chce wciągnąć Ukrainę? Z taką kulą u nogi ciężko będzie o sukcesy.
Obserwuj wątek
    • senioryta13 Re: Pewnych rzeczy nie rozumiem (nt Ukrainy) 18.06.22, 01:39
      zimna-wodka napisał:
      > 3. Pozostają zaawansowane systemy przeciwlotnicze. Tu kłania się Patriot. Tyle że
      > jedna bateria kosztuje 2-2,5 mld dolarów a USA ogłosiły z wielkim hukiem dodatk
      > ową pomoc w wysokości 1,0 mld dol.

      A czy wiesz, ze to jest juz 12-ty pakiet pomocy dla Ukrainy tylko z Usa. ?
      Z tych bilionow, ktore Ameryka przekazuje w ramach wojny, tylko 5.6 bilionow poszlo na Ukraine w sprzecie.
      Pytanie w takim razie jest:
      Czy jest Zachod stac na prowadzenie wojny ?
      Z tego co przedstawiles, wychodzi, ze nie, a obecnie to jest powolna rzez. Czy ma tak sie ciagnac przez cale lata ? Kto sobie tego zyczy ?


      > 5. A na koniec:
      > po jaką cholerę UE chce wciągnąć Ukrainę? Z taką kulą u nogi ciężko będzie o sukcesy.

      Putin nie ma nic przeciwko temu, cwany.
      • przycinek.usa Re: Pewnych rzeczy nie rozumiem (nt Ukrainy) 18.06.22, 06:04
        senioryta13 napisał:

        > zimna-wodka napisał:
        > > 3. Pozostają zaawansowane systemy przeciwlotnicze. Tu kłania się Patriot.
        > Tyle że
        > > jedna bateria kosztuje 2-2,5 mld dolarów a USA ogłosiły z wielkim hukiem
        > dodatk
        > > ową pomoc w wysokości 1,0 mld dol.
        >
        > A czy wiesz, ze to jest juz 12-ty pakiet pomocy dla Ukrainy tylko z Usa. ?
        > Z tych bilionow, ktore Ameryka przekazuje w ramach wojny, tylko 5.6 bilionow po
        > szlo na Ukraine w sprzecie.
        > Pytanie w takim razie jest:
        > Czy jest Zachod stac na prowadzenie wojny ?
        > Z tego co przedstawiles, wychodzi, ze nie, a obecnie to jest powolna rzez. Czy
        > ma tak sie ciagnac przez cale lata ? Kto sobie tego zyczy ?
        >
        >
        > > 5. A na koniec:
        > > po jaką cholerę UE chce wciągnąć Ukrainę? Z taką kulą u nogi ciężko będzi
        > e o sukcesy.
        >
        > Putin nie ma nic przeciwko temu, cwany.


        Putin ma wiatr w zagle, bo u nasz wybuchla inflacja, a w Europie wrecz szaleje.
        Wzrost stop spowoduje recesje i wkrotce ta pomoc moze sie skonczyc. Dlatego ta pomoc trzeba przygotowac TERAZ, bo jak USA przestanie im dawac armaty, to kto im da? Niemcy?

        A jak Ukraina padnie, to Polska jest nastepna. To jest wojna Polski. Niestety.
        • senioryta13 Re: Pewnych rzeczy nie rozumiem (nt Ukrainy) 18.06.22, 15:14
          przycinek.usa napisał:
          > Putin ma wiatr w zagle, bo u nasz wybuchla inflacja, a w Europie wrecz szaleje.

          Europa i Usa jest zaskoczona inflacja, mysle, ze Putin przewidzial to i odpowiednio przygotowal sie. Poza tym, ze Putin jest zbrodniarzem, nie widze, nikogo w rzadzie Zachodu i USA ktory mu dorownuje sprytem. Dobrze KGB go wyszkolilo.


          > Dlatego ta
          > pomoc trzeba przygotowac TERAZ, bo jak USA przestanie im dawac armaty, to kto im da? Niemcy?

          No przeciez daja i daja juz przez 4 miesiace. Przeciez doskonale wiedza, czym dysponuje Ukraina. Ile wiecej ???

          > A jak Ukraina padnie, to Polska jest nastepna. To jest wojna Polski. Niestety.

          Nie. Nigdy nie bylo o tym mowy, to tylko propaganda, aby ludzie z obawy przed wojna u siebie, dali ukrainie wszystko, niech ich zabijaja, aby tylko nie nas.
      • zimna-wodka Re: Pewnych rzeczy nie rozumiem (nt Ukrainy) 18.06.22, 10:42
        senioryta13 napisał:


        > A czy wiesz, ze to jest juz 12-ty pakiet pomocy dla Ukrainy tylko z Usa. ?
        > Z tych bilionow, ktore Ameryka przekazuje w ramach wojny, tylko 5.6 bilionow po
        > szlo na Ukraine w sprzecie.

        Bardzo to piękne i szlachetne. Ale:

        wiadomosci.wp.pl/amunicja-z-usa-starczy-na-tydzien-niepokojace-slowa-z-ukrainy-6780586898586528a
        • senioryta13 Re: Pewnych rzeczy nie rozumiem (nt Ukrainy) 18.06.22, 15:02
          zimna-wodka napisal:
          >wiadomosci.wp.pl/amunicja-z-usa-starczy-na-tydzien-niepokojace-slowa-z-ukrainy-6780586898586528a</a>

          Ponad 60 bilionow tylko z USA , to nie jest malo, a okazuje sie, ze blagania o wiecej nie ustaja, a
          pomoc plynie przeciez z calego swiata. Ktos widac zle sobie wszystko obliczyl, podobnie jak wycofywanie z Afganistanu.

          Cyt. z artykulu:
          "Jak wskazuje Politico, wedlug ukrainskiego wywiadu, Rosja jest w stanie utrzymac to tempo nawet przez rok".
          Czy wywiad NATO, Pentagonu nie wiedza o tym ? Przeciez od samego poczatku bylo wiadomo czym dysponuje Rosja, a czym Ukraina.
          Czy Zelenski codziennie musi prosic sie o wiecej broni, amunicji ? a tymczasem Ukraina wykrwawia sie, miasta zamieniaja sie w gruzy.
          Czyzby wszystko szlo zgodnie z planem ? Pytanie: Czyim ?
              • przycinek.usa Re: Pewnych rzeczy nie rozumiem (nt Ukrainy) 18.06.22, 19:04
                jedynym powodem, ktory mi przychodzi do glowy jet skapstwo. Ta bron jest droga i maja male moce produkcyjne. Bron 21 wieku sluzy glownie do odstraszania. Np. te rakiety Patriot, sa strasznie drogie, lecz ich rozwoj trwajacy juz dziesiatki lat pokazuje, ze ta bron byla kiedys calkiem nieskuteczna.

                Czyli mowiac krotko, ten caly sprzet jest drogi, czasochlonny w produkcji i skomplikowany.
                Efektem tego jest strach, ze co bedzie, kiedy ruscy pojda dalej na zachod i nasza bron zostanie na Ukrainie.

                Dlatego niestety Polska musi zaczac produkowac bron i to masowo.


      • tapatik Re: Pewnych rzeczy nie rozumiem (nt Ukrainy) 21.06.22, 22:36
        A Rosję stać na prowadzenie wojny? Prędzej Rosja padnie niż kraje NATO.
        Kto sobie życzy wieloletniej wojny? Nikt. Niestety miała być kilkudniowa operacja (orki dostali zapasy żywności tylko na 3 dni), a wyszła wielomiesięczna wojna, którą może przerwać tylko zwycięstwo jednej ze stron.

        I jeszcze jedno, w Polsce stosuje się długi system liczbowy, a nie krótki.
    • przycinek.usa Re: Pewnych rzeczy nie rozumiem (nt Ukrainy) 18.06.22, 06:01
      ja tylko w/s punktu 5.
      Ukraina juz jest w Europie.
      Z praktycznego punktu widzenia "wejscie" do Europy staje sie faktem w momencie osiagniecia prawa do pracy i rejestracji. To nastapilo w Polsce. W ten sposob nastapilo polaczenie zarowno polityczne, jak i praktyczne pomiedzy Polska a Ukraina. I w ten sposob oni juz w tej Unii sa - a teraz Unia zastanawia sie, co z tym fantem zrobic.

      Co do prowadzenia wojny, to jest jasne, ze to co sie dzieje, jest konfliktem miedzynarodowym i teraz ruscy sa ciency i nie groza, ale jak rozkreca produkcje i okaze sie, ze maja juz naprodukowane np. 20,000 czolgow, to sytuacja sie diametralnie zmieni.

      Ja twierdze ze oni to zamierzaja zrobic. I oni to zrobia. I to nawet jest logiczne i racjonalne.
      To jest najwieksza paranoja tej sytuacji, ze oni wywolali wojne, a teraz w jej wyniku taka produkcja okazuje sie byc racjonalna.
      • zimna-wodka Re: Pewnych rzeczy nie rozumiem (nt Ukrainy) 18.06.22, 10:31
        przycinek.usa napisał:

        >
        > Co do prowadzenia wojny, to jest jasne, ze to co sie dzieje, jest konfliktem mi
        > edzynarodowym i teraz ruscy sa ciency i nie groza, ale jak rozkreca produkcje i
        > okaze sie, ze maja juz naprodukowane np. 20,000 czolgow, to sytuacja sie diame
        > tralnie zmieni.

        Ruscy już mają ok 24,000 czołgów (łącznie z tymi w rezerwie)
        • mateusz572 Re: Pewnych rzeczy nie rozumiem (nt Ukrainy) 18.06.22, 15:57
          zimna-wodka napisał:

          > przycinek.usa napisał:
          >
          > >
          > > Co do prowadzenia wojny, to jest jasne, ze to co sie dzieje, jest konflik
          > tem mi
          > > edzynarodowym i teraz ruscy sa ciency i nie groza, ale jak rozkreca produ
          > kcje i
          > > okaze sie, ze maja juz naprodukowane np. 20,000 czolgow, to sytuacja sie
          > diame
          > > tralnie zmieni.
          >
          > Ruscy już mają ok 24,000 czołgów (łącznie z tymi w rezerwie)

          Chyba widziałeś co pozostało z tych czołgów w zetknięciu z bronią ppanc produkcji wolnego świata demokratycznego, a to były te nowocześniejsze czołgi.
          • zimna-wodka Re: Pewnych rzeczy nie rozumiem (nt Ukrainy) 18.06.22, 16:06
            mateusz572 napisał:


            > Chyba widziałeś co pozostało z tych czołgów w zetknięciu z bronią ppanc produkc
            > ji wolnego świata demokratycznego, a to były te nowocześniejsze czołgi.

            Zdaje się, że tam były głównie T-72 a ostatnio nawet T-60. I jedne i drugie trudno podejrzewać o nowoczesność.
        • przycinek.usa Re: Pewnych rzeczy nie rozumiem (nt Ukrainy) 18.06.22, 19:10

          >
          > Ruscy już mają ok 24,000 czołgów (łącznie z tymi w rezerwie)


          Nie sadze.
          Wydaje mi sie, ze to jest klamstwo, ze wzgledu na braki czesci. Z tego co czytalem, to sa wielkie magazyny, z ktorych przez lata wyjmowano czesci i teraz sa tam stare wozy, z rozpadajacymi sie mechanizmami i wymonotowanymi kluczowymi zespolami. Nawet jak taki czolg sie wstepnie naprawi, to po wyjechaniu z magazynu rozpadaja im sie kola, ulegaja zniszczeniu silniki itp. To jest zlom.

          Ja mysle, ze najwieksze zagrozenie bedzie pochodzilo z nowej produkcji, ktora oni dopiero rozkreca.

          Europe jest calkowicie bezbronna w obliczu przeciwnika, ktory zacznie masowa produkcje czegokolwiek.
          Nawet jak Europa ma nowoczesniejsza bron - to i tak liczy sie masa. Tysiace armat. Czolgow.

          Czolgi i systemy poradzieckie sa optymalizowane w kierunku masowej produkcji. Oni nic nie zmienia w tych czolgach, tylko ich naprodukuja najwiecej ze wszystkich. To jest wielkie zagrozenie, ktorego nikt publicznie nie dyskutuje.
          • zimna-wodka Re: Pewnych rzeczy nie rozumiem (nt Ukrainy) 18.06.22, 19:31
            przycinek.usa napisał:

            >
            > >
            > > Ruscy już mają ok 24,000 czołgów (łącznie z tymi w rezerwie)
            >
            >
            > Nie sadze.

            pl.wikipedia.org/wiki/Si%C5%82y_Zbrojne_Federacji_Rosyjskiej
            > Wydaje mi sie, ze to jest klamstwo, ze wzgledu na braki czesci. Z tego co czyta
            > lem, to sa wielkie magazyny, z ktorych przez lata wyjmowano czesci i teraz sa t
            > am stare wozy, z rozpadajacymi sie mechanizmami i wymonotowanymi kluczowymi zes
            > polami. Nawet jak taki czolg sie wstepnie naprawi, to po wyjechaniu z magazynu
            > rozpadaja im sie kola, ulegaja zniszczeniu silniki itp. To jest zlom.

            To trochę jak niemieckie czołgi z dykty w 1939 r.

            > Ja mysle, ze najwieksze zagrozenie bedzie pochodzilo z nowej produkcji, ktora o
            > ni dopiero rozkreca.
            >
            > Europe jest calkowicie bezbronna w obliczu przeciwnika, ktory zacznie masowa pr
            > odukcje czegokolwiek.

            Guzik prawda. Europa ma znacznie większe możliwości produkcyjne i lepsze technologie. Problemem jest rozproszenie - każdy kupuje/produkuje to co uważa a razem to się kupy nie trzyma. Potrzebna jest koordynacja, może w formie europejskiej armii. Takie pomysły już były i teraz wracają. Naszym to się cholernie nie podoba bo wykoncypowali, że taka EU-armia może przywracać praworządność a wtedy trzeba będzie wypierdalać.

            > Nawet jak Europa ma nowoczesniejsza bron - to i tak liczy sie masa. Tysiace arm
            > at. Czolgow.

            Akurat czołgi załatwi bez bólu lotnictwo. Saddam się o tym przekonał. Armaty też,

            > Czolgi i systemy poradzieckie sa optymalizowane w kierunku masowej produkcji. O
            > ni nic nie zmienia w tych czolgach, tylko ich naprodukuja najwiecej ze wszystki
            > ch. To jest wielkie zagrozenie, ktorego nikt publicznie nie dyskutuje.

            Bo to bez sensu. Stare rupiecie, przestarzałe systemy obrony biernej, systemy celowania, niska przeżywalność na polu walki...
            O tyle masz rację, że miliard ludzi uzbrojonych w kije podbije np. Rosję. A 2-3 miliardy także Europę od Uralu po Atlantyk. Tylko co z tego.
            • przycinek.usa Re: Pewnych rzeczy nie rozumiem (nt Ukrainy) 19.06.22, 18:25
              zimna-wodka napisał:

              Guzik prawda. Europa ma znacznie większe możliwości produkcyjne i lepsze technologie. Problemem jest rozproszenie - każdy kupuje/produkuje to co uważa a razem to się kupy nie trzyma. Potrzebna jest koordynacja, może w formie europejskiej armii. Takie pomysły już były i teraz wracają. Naszym to się cholernie nie podoba bo wykoncypowali, że taka EU-armia może przywracać praworządność a wtedy trzeba będzie wypierdalać.




              Generalnie to ja sie z toba zgadzam, oczywiscie, ze Europa ma najwieksze mozliwosci, najwieksza gospodarke itp. Rownoczesnie w Europie jest paraliz decyzyjny i wielkie korporacje, w ktorych takie rzeczy jak utworzenie masowej produkcji czegokolwiek moga po prostu zostac sparalizowane przez okolicznosci.

              W takich wyscigach liczy sie zawsze czas. Ja nie wierze, ze technologie produkcji Francuzow, Niemcow czy nawet Norwegow i Szwedow sa nawet zblizone do masowej produkcji. Przestawienie produkcji wymaga przeprojektowania i to zajmuje mase czasu. W tym czasie dzicz osiagnie poziom produkcji z WW2 i Europa lezy.

              Ludzie sobie nie zdaja sprawy z tego jak wazna jest skala.
              Wykonasz jakis jinx zle i masz problemy technologiczne, ktore zatrzymuja wszystko jak Tesla.
      • tapatik Re: Pewnych rzeczy nie rozumiem (nt Ukrainy) 21.06.22, 22:51
        Na razie rozkręcają produkcję Moskwiczy.
        spidersweb.pl/autoblog/nowy-moskwicz-w-partnerstwie-z-jac/

        Wiele lat temu Chińczycy kupowali licencje w ZSRR, między innymi na czołgi, potem te czołgi modernizowali i tworzyli własne modele. Ciekawe czy sprzedadzą ZSRR, przepraszam, Rosji - typ 99?
        pl.wikipedia.org/wiki/Typ_99_(czo%C5%82g)
        Pytanie, czy Rosja ma możliwość wyprodukowania 20.000 czołgów w najbliższym czasie skoro wyprodukowanie zwykłego samochodu jest problemem?
    • dorota_333 Re: Pewnych rzeczy nie rozumiem (nt Ukrainy) 18.06.22, 11:13
      > zwycięża silniejsza gospodarka. Przyszłość nie wygląda dla Ukraińców ciekawie

      To nie jest wojna Ukraina - Rosja. To jest wojna Zachód - Rosja na Ukrainie (rozpoczęta agresją rosyjską ofkors). Silniejszą gospodarką okaże się gospodarka krajów Zachodu, bo Chiny tylko poczekają na osłabnięcie Rosji, żeby ją podporządkować ekonomicznie.

      Dlatego sankcje gospodarcze są takie ważne - choć na ich efekty trzeba jeszcze poczekać. Dlatego Putin w każdym niemal przemówieniu atakuje sankcje. I dlatego wszystkie rosyjskie trolle negują skuteczność sankcji wskazując fałszywie, że Zachód bardziej na nich traci. Gospodarka to jest prawdziwy ból dupy Putina. A Zachód ma tylko jedną drogę: zagłodzić gada.

      > po jaką cholerę UE chce wciągnąć Ukrainę? Z taką kulą u nogi ciężko będzie o sukcesy.

      Ukraina będzie kulą u nogi tylko przez pewien czas (po wygaszeniu konfliktu ofkors, inaczej zawsze). Potencjalnie Ukraina jest fantastycznie bogatym zapleczem surowcowym i produkcyjnym. Wszelkie możliwe surowce (w tym rzadkie), przemysł, największy zasób czarnoziemów na globie. Do tego ogromny zasób siły roboczej chętnej do pracy (w przeciwieństwie do europejskich muzułmanów).

      Putin tak naprawdę chciał zaanektować naród (Rosja wymiera), przemocą i gwałtem. Europa może wziąć ten naród z miłości smile

      Wszystko składa się na to, że Ukraina jest w interesie Europy.

      • zimna-wodka Re: Pewnych rzeczy nie rozumiem (nt Ukrainy) 18.06.22, 13:20
        Po pierwsze.
        Ten konflikt Rosja - Zachód jest co raz bardziej dziwny. Rosjanie starają się nie podpaść NATO i zapewne dlatego nie rozwalają transportu i nie przeszkadzają dostawom broni. NATO reglamentuje swoją pomoc (co do ilości i jakości) aby nie stworzyć żadnego zagrożenia dla terytorium Rosji.
        A pomiędzy siedzi dureń, który wygrał to co mógł wygrać czyli obronił swoją suwerenność a teraz się wykrwawia zupełnie bez sensu.
        Wygląda na to , że Macron, na którym psy wieszają nasi możni chyba ma rację. Politycznie i moralnie to niby podłe ale racjonalne.

        Po drugie:
        pożytek z Ukrainy dla UE jest mocno problematyczny. Poczytaj choćby wikipedię, szczególnie polecam wykresy:
        pl.wikipedia.org/wiki/Gospodarka_Ukrainy
        Ukraina była "sto lat za murzynami" a przez wojnę będzie 200 lat za... Dzisiaj ważna jest tylko wojna. Ale potem musiałyby tam zajść ogromne zmiany wewnętrzne a przede wszystkim ukrócenie wszechwładnej korupcji. Praktycznie cały aparat administracji państwowej jest do wypierdolenia.
        Inny temat to inwestycje. Wielkie miasta to jedno a prowincja to drugie. Prowincja przypomina PRL z lat 60tych. Przemysł, głównie ciężki, ulokowany jest na południowy wschodzie a to zostało już przejęte albo zniszczone. UE jest za biedne, żeby ten cały bajzel doprowadzić do poziomu XXI wieku.

        Tania siła robocza na Ukrainie....
        www.obserwatorfinansowy.pl/bez-kategorii/rotator/ukraincow-znacznie-mniej-czy-ukrainska-gospodarka-to-wytrzyma/
        W tym artykule jest wszystko.
        I na deser:
        www.parkiet.com/gospodarka-swiatowa/art35887671-ile-na-wojnie-stracila-ukraina

        W sumie:
        ogarnięcie tego syfu zajmie dekady. I to pod warunkiem, że będzie spokój. A niby czemu miałby być.
        • mateusz572 Re: Pewnych rzeczy nie rozumiem (nt Ukrainy) 18.06.22, 15:02
          zimna-wodka napisał:

          > Po pierwsze.
          > Ten konflikt Rosja - Zachód jest co raz bardziej dziwny. Rosjanie starają się n
          > ie podpaść NATO i zapewne dlatego nie rozwalają transportu i nie przeszkadzają
          > dostawom broni. NATO reglamentuje swoją pomoc (co do ilości i jakości) aby nie
          > stworzyć żadnego zagrożenia dla terytorium Rosji.
          > A pomiędzy siedzi dureń, który wygrał to co mógł wygrać czyli obronił swoją suw
          > erenność a teraz się wykrwawia zupełnie bez sensu.
          > Wygląda na to , że Macron, na którym psy wieszają nasi możni chyba ma rację. Po
          > litycznie i moralnie to niby podłe ale racjonalne.

          A nie przyszło ci do głowy, że Ruscy nie rozwalają transportu bo po prostu nie mają na to odpowiednich środków i możliwości. Nie zastanowiło cię, że lotnictwo Ruskich od dłuższego czasu nie operuje nad Ukrainą, a tylko tuż przy linii frontu i tuż za nią a w dodatku operuje na bardzo niskich wysokościach ? Obrona plot Ukrainy jest tak nasycona doskonałymi środkami krótkiego i średniego zasięgu, a lotnictwo Rosjan dosyć archaiczne, że poniosło solidne straty i w związku z tym nastąpiła rezygnacja z lotów nad Ukrainą. Poza tym jak się okazuje, Ukraina posiada nadal czynne lotnictwo bo Ruskim nie udało się całkowicie sparaliżować tegoż.
          Pozostają pociski manewrujące, ale do ich uderzeń potrzebne są dokładne namiary w co uderzyć. Tak więc czasem słyszymy, że gdzieś tam pocisk manewrujący poczynił znaczne szkody w infrastrukturze transportowej, ale nie jest to masowe.
          >
          > Po drugie:
          > pożytek z Ukrainy dla UE jest mocno problematyczny. Poczytaj choćby wikipedię,
          > szczególnie polecam wykresy:
          > pl.wikipedia.org/wiki/Gospodarka_Ukrainy
          > Ukraina była "sto lat za murzynami" a przez wojnę będzie 200 lat za... Dzisiaj
          > ważna jest tylko wojna. Ale potem musiałyby tam zajść ogromne zmiany wewnętrzne
          > a przede wszystkim ukrócenie wszechwładnej korupcji. Praktycznie cały aparat a
          > dministracji państwowej jest do wypierdolenia.
          > Inny temat to inwestycje. Wielkie miasta to jedno a prowincja to drugie. Prowin
          > cja przypomina PRL z lat 60tych. Przemysł, głównie ciężki, ulokowany jest na po
          > łudniowy wschodzie a to zostało już przejęte albo zniszczone. UE jest za biedne
          > , żeby ten cały bajzel doprowadzić do poziomu XXI wieku.
          >
          > Tania siła robocza na Ukrainie....
          > www.obserwatorfinansowy.pl/bez-kategorii/rotator/ukraincow-znacznie-mniej-czy-ukrainska-gospodarka-to-wytrzyma/
          > W tym artykule jest wszystko.
          > I na deser:
          > www.parkiet.com/gospodarka-swiatowa/art35887671-ile-na-wojnie-stracila-ukraina
          >
          > W sumie:
          > ogarnięcie tego syfu zajmie dekady. I to pod warunkiem, że będzie spokój. A nib
          > y czemu miałby być.
          >
          Nie wiem ile zajmie ogarnięcie tego syfu ale odwróćmy sytuację. Ukrainę oddajemy na pożarcie Rosji, która po dłuższym lub bez pomocy zachodu krótkim czasie zajmuje ten kraj. I co wtedy ? Na granicy Polski a zarazem UE mamy mocarstwo podbudowane następną zwycięską wojną z Ukrainą. Mocarstwo to po dłuższym lub krótszym odpoczynku i odbudowaniu potencjału zaczyna zgłaszać pretensje do następnych krajów, które były republikami ZSRR, a także byłych krajów satelickich. I co wtedy ? Czy zachód będzie umierał za Lublin i Warszawę po następnej skutecznej lekcji w wykonaniu Rosji ?
          Moim zdaniem takie podważanie sensu tej walki na wschodzie w wykonaniu Polski, a właściwie twoim jest kompletnie pozbawione sensu. W naszym żywotnym interesie jest, aby Rosja dalej wykrwawiała się na wschodzie. Żal Ukrainy, bo ponosi straszliwe straty i dlatego należy jej pomagać w jak największym zakresie.
          • zimna-wodka Re: Pewnych rzeczy nie rozumiem (nt Ukrainy) 18.06.22, 15:58
            mateusz572 napisał:

            >
            > A nie przyszło ci do głowy, że Ruscy nie rozwalają transportu bo po prostu nie
            > mają na to odpowiednich środków i możliwości. Nie zastanowiło cię, że lotnictwo
            > Ruskich od dłuższego czasu nie operuje nad Ukrainą, a tylko tuż przy linii fro
            > ntu i tuż za nią a w dodatku operuje na bardzo niskich wysokościach ? Obrona pl
            > ot Ukrainy jest tak nasycona doskonałymi środkami krótkiego i średniego zasięgu
            > , a lotnictwo Rosjan dosyć archaiczne, że poniosło solidne straty i w związku z
            > tym nastąpiła rezygnacja z lotów nad Ukrainą. Poza tym jak się okazuje, Ukrai
            > na posiada nadal czynne lotnictwo bo Ruskim nie udało się całkowicie sparaliżo
            > wać tegoż.

            Nie, nie przyszło (mi do głowy). Rosja ma tego dużo. Nawet bardzo dużo. Znacznie mniej niż NATO ale kilkakrotnie więcej niż Ukraina. O czynnym lotnictwie Ukrainy nic nie słychać. W końcu to Ukraińskie to postradzieckie i ma (miało) minimum 30 lat. Przynajmniej od 2014 r. a może długo wcześniej nie było dostaw części zamiennych i uzbrojenia.
            Moim zdaniem lotnictwo myśliwskie nie ma co robić a szturmowe jest niepotrzebne - wystarczą wojska lądowe.

            > Pozostają pociski manewrujące, ale do ich uderzeń potrzebne są dokładne namiary
            > w co uderzyć. Tak więc czasem słyszymy, że gdzieś tam pocisk manewrujący poczy
            > nił znaczne szkody w infrastrukturze transportowej, ale nie jest to masowe.

            Myślę, że w dobie satelitów szpiegowskich trudno jest ukryć lotnisko, most czy duży węzeł kolejowy. A satelity mają już wszyscy. Jakby jednak tych satelitów zabrakło to są MIg-31. Były stworzone do zwalczania SR-71, po wycofaniu SR-71 przerobione na rozpoznawcze, teraz zznów na myśliwskie. Ale przerobić je po raz kolejny na szpiegowskie nie powinno być problemem.
            A taki Mig-31 lecący z prędkością 2,8 Ma raczej nie będzie do upolowania z wyrzutni naramiennej.
            (o Mig-31 i SR-71 sobie poczytaj) A jeśli idzie o pociski manewrujące to przypominam jak taki trafił z ogromną precyzją w magazyn pod Lwowem. W dodatku Rosja ma sporo bombowców strategicznych.

            Więc to oszczędzanie infrastruktury robi się coraz bardziej ciekawe.



            > Nie wiem ile zajmie ogarnięcie tego syfu ale odwróćmy sytuację. Ukrainę oddajem
            > y na pożarcie Rosji, która po dłuższym lub bez pomocy zachodu krótkim czasie z
            > ajmuje ten kraj. I co wtedy ?

            Ano trzeba dążyć do pokoju nawet za cenę ustępstw terytorialnych. Może to mało piękne wyjście ale jedyne rozsądne. Putin, o ile mu resztki rozsądku zostały, na to pójdzie. Zwasalizowanie Ukrainy jest i mało realne i mało opłacalne. Sam będzie musiał posprzątać ten syf a w dodatku czeka go wieloletnie użeranie się z partyzantką a pewnie i terroryzmem. Stały kocioł.


            > Moim zdaniem takie podważanie sensu tej walki na wschodzie w wykonaniu Polski,
            > a właściwie twoim jest kompletnie pozbawione sensu. W naszym żywotnym interesie
            > jest, aby Rosja dalej wykrwawiała się na wschodzie.

            W naszym interesie jest żeby Ukraina przetrwała. A ona się właśnie wykrwawia a nie Rosja. Widzę tu pewne analogie do Powstania Warszawskiego. Ogromne straty i piękna legenda a wszystko po walce, która nie miała żadnych szans.
            • senioryta13 Re: Pewnych rzeczy nie rozumiem (nt Ukrainy) 18.06.22, 16:21
              zimna-wodka napisał:
              > Ano trzeba dążyć do pokoju nawet za cenę ustępstw terytorialnych.

              A jak to bylo z Czechoslowacja, ze rozpadla sie i nawet trupow nie bylo. Mozna ? Mozna.


              > W naszym interesie jest żeby Ukraina przetrwała. A ona się właśnie wykrwawia a
              > nie Rosja. Widzę tu pewne analogie do Powstania Warszawskiego. Ogromne straty i
              > piękna legenda a wszystko po walce, która nie miała żadnych szans.

              ja rowniez , od samego poczatku zwracalam uwage, z jakiego powodu bylo , tak bardzo krytykowane Powstanie Warszawskie . Niestety, nie wszystkim to sie podobalo, wszyscy jakos dziwnie krzycza, ale z kanapy, ' wiecej broni, wiecej broni ' , a to wszystko przeklada sie niestety na wiecej trupow.
              • tapatik Re: Pewnych rzeczy nie rozumiem (nt Ukrainy) 21.06.22, 23:00
                Już ci tłumaczyłem trollu, że to więcej broni oznacza obronienie niepodległości Ukrainy, a w konsekwencji mniej trupów, bo kacapy jak wygrają, to będą zabijać ukraińską inteligencję, tak samo jak to zrobili z nami w Katyniu i robią obecnie na terenach, które zajęli np. w Chersoniu.
          • przycinek.usa Re: Pewnych rzeczy nie rozumiem (nt Ukrainy) 18.06.22, 19:23
            Zgadzam sie z Mateuszem. Tak jest. Te ich rakiety sa niecelne i nieskuteczne. Nawet jak celuja w most, ktory sie przeciez nie rusza i nie ucieka, to nie moga tego mostu zniszczyc. Ruscy nie maja tak naprawde dobrze rozbudowanego RND w przemysle zbrojeniowym. I dzieki Bogu!

            Ruscy zdaja sobie sprawe z tego, ze teraz NATO jest silniejsze wielokrotnie i jakby np. Polsce strzelilo do glowy wyslac samoloty nad Bialorus, to wystrzelaliby te ich migi jak kaczki na jeziorze.

            I wtedy bylby klops, bo ruscy musieliby na to odpowiedziec i jakby walneli nukiem w Polske, to wtedy Nato im dowali nukami. I ruscy sraja ze strachu.

            Oni sie boja tego, co sami wywolali.
            I prosze mnie zle nie zrozumiec, ja nie mowie, zeby ich atakowac na Bialorusi, ja jestem pacyfista i nienawidze wojny i takie pomysly jak atak na jakiegokolwiek sasiada nie miesci sie w moim swiatopogladzie. Ale swolocz tak mysli, bo to ich modus operandi. I oni mysla, ze Polska chce ich zaatakowac. Swolocz nie rozumie, ze sa roznice mentalnosci. Oni mysla jak KGB, a to jest myslenie niekompatybilne ze wspolczesnym swiatem.
        • dorota_333 Re: Pewnych rzeczy nie rozumiem (nt Ukrainy) 18.06.22, 15:06
          Tak, wykresy. Szczególnie lubię ten (powinien być zatytułowany "Balcerowicz musi wrócić" smile ):

          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/9c/GDP_PPP_Poland.svg/1280px-GDP_PPP_Poland.svg.png




          > Ukraina była "sto lat za murzynami" a przez wojnę będzie 200 lat za...

          I jedno i drugie prawda. Była "100 lat za", bo zerwała więzi produkcyjne z czasów ZSRR. Nawiązać nowe, z gospodarką unijną. Co do kosztów wojny: zgoda. Ale do odrobienia w 20-30 lat rozwoju.

          Co do korupcji: zgoda na 200%. W tym sensie wejście do UE może bardzo boleć, ale będzie wybawieniem dla kraju (jeśli będzie). Procedury akcesyjne wymuszą (wbrew aparatowi) ukrócenie korupcji. naród będzie musiał wybrać: czy woli być w Europie, czy woli sprzedajnych jak k..wy urzędników. Po tym co widać teraz myślę, ż wybierze dobrze. Ale to będzie trudniejsze nawet niż odbudowa po wojnie.

          Najbardziej wrażliwy punkt scenariusza dla Ukrainy: możliwość podgrzewania konfliktu przez Rosję, To wywróci wszystkie plany Ukraińców. Jako państwo upadłe to będą współczesne Dzikie Pola bez inwestycji zagranicznych.

          Masz rację, że w scenariuszu negatywy przeważają. Ale stawka jest wysoka. Szczególnie dla narodu, który chce żyć.
          • zimna-wodka Re: Pewnych rzeczy nie rozumiem (nt Ukrainy) 18.06.22, 16:20
            dorota_333 napisała:


            > I jedno i drugie prawda. Była "100 lat za", bo zerwała więzi produkcyjne z czas
            > ów ZSRR. Nawiązać nowe, z gospodarką unijną. Co do kosztów wojny: zgoda. Ale do
            > odrobienia w 20-30 lat rozwoju.

            Jakie więzi?! Można co najwyżej błagać o inwestycje zachodu. Błagać bo proszenie nic nie da w przypadku kraju permanentnie zagrożonym wojną z silniejszym przeciwnikiem.

            > Co do korupcji: zgoda na 200%. W tym sensie wejście do UE może bardzo boleć, al
            > e będzie wybawieniem dla kraju (jeśli będzie). Procedury akcesyjne wymuszą (wbr
            > ew aparatowi) ukrócenie korupcji. naród będzie musiał wybrać: czy woli być w Eu
            > ropie, czy woli sprzedajnych jak k..wy urzędników. Po tym co widać teraz myślę,
            > ż wybierze dobrze. Ale to będzie trudniejsze nawet niż odbudowa po wojnie.

            Najpierw Zełenski, który ma władzę absolutną w czasie wojny musi okazać się demokratą po wojnie. Potem musi wypierdzielić całą biurokrację i zastąpić uczciwymi ludźmi. Może być problem bo skąd wziąć uczciwych jak wszyscy traktują korupcję jako doskonale znane i akceptowane zjawisko i większość z tej korupcji żyje.

            > Najbardziej wrażliwy punkt scenariusza dla Ukrainy: możliwość podgrzewania konf
            > liktu przez Rosję, To wywróci wszystkie plany Ukraińców. Jako państwo upadłe to
            > będą współczesne Dzikie Pola bez inwestycji zagranicznych.
            >
            > Masz rację, że w scenariuszu negatywy przeważają. Ale stawka jest wysoka. Szcze
            > gólnie dla narodu, który chce żyć.

            Oczywiście. Tylko trzeba możliwie szybko zakończyć bieżący konflikt. Dawid wygrał z Goliatem bo pierdolnął raz a dobrze. Ukraina nie ma czy raz a dobrze więc z Goliatem nigdy nie wygra. Ale może się dogadać.
            • dorota_333 Re: Pewnych rzeczy nie rozumiem (nt Ukrainy) 18.06.22, 19:47
              Kwestia, że Ukraina jest "permanentnie zagrożona wojną" jest kluczowa. Reszta jest pochodną. Ale zwracam uwagę, że przy oddaleniu zagrożenia to jest kraj bardzo atrakcyjny dla inwestycji. Coś w rodzaju idealnej kolonii smile (Ruscy tez to przecież wiedzą).

              Korupcja: tak. Nie potrafię ocenić, na ile Ukraińcy są zdeterminowani do odcięcia ryjów polityków od korupcyjnego żłoba, żeby Europa ich przyjęła. Może dla zmiany mentalności trzeba więcej czasu.

              Z Goliatem: niby prawda. Ale jak Goliat chce wyłącznie twojej śmierci - i nic innego go nie satysfakcjonuje - to raczej nie pogadasz.
          • zimna-wodka Re: Pewnych rzeczy nie rozumiem (nt Ukrainy) 18.06.22, 16:01
            mateusz572 napisał:

            > Poza tym drogi z.w. mamy wielkie szczęście, że Ukraińcy heroicznie walczą i jak
            > na razie mają chęci do tego. Zachód też to zauważył i dlatego pomaga, bo w prz
            > eciwnym wypadku byłoby już pozamiatane, a my nie mielibyśmy czasu na poprawieni
            > e stanu naszej armii.

            Fakt. Na poprawienie stanu naszej armii dostaliśmy 3 miesiące i może jeszcze 3 dostaniemy. I co przez ten czas zrobimy?
          • zimna-wodka Re: Pewnych rzeczy nie rozumiem (nt Ukrainy) 19.06.22, 13:38
            mateusz572 napisał:

            > Poza tym drogi z.w. mamy wielkie szczęście, że Ukraińcy heroicznie walczą i jak
            > na razie mają chęci do tego. Zachód też to zauważył i dlatego pomaga, bo w prz
            > eciwnym wypadku byłoby już pozamiatane, a my nie mielibyśmy czasu na poprawieni
            > e stanu naszej armii.
            >

            Więc poprawiamy . Wycinki z artykułu na wp:
            Mariusz Błaszczak ogłosił kolejne zakupy i chęć budowy dwóch nowych dywizji zmechanizowanych. Eksperci wojskowi w Polsce łapią się za głowy, a Ministerstwo Obrony Narodowej maluje wizję 40 milionów obrońców ojczyzny, którzy będą chronić każdy centymetr jej terytorium.
            Mariusz Błaszczak kupuje wszystko, co tylko zobaczy na półce.


            Mimo słuszności niektórych zakupów, wątpliwości budzi tryb, w jakim jest pozyskiwany sprzęt. Ministerstwo nie negocjuje, a kupuje "z półki". Skraca to czas postępowania, ale nie pozwala na porównanie oferty rynkowe i przede wszystkim pozbawia Polskę jakiejkolwiek pozycji negocjacyjnej.

            W dodatku resort prawdopodobnie sam nie wie, jak ma wyglądać polska armia za dekadę czy dwie. Zakupy są prowadzone chaotycznie, byle szybciej, byle pokazać, że coś się robi. Nie widać w tym żadnego spójnego planu i pomysłu.


            To tylko takie resume. Ale warto poznać całość:
            wiadomosci.wp.pl/wielkie-zakupy-dla-wojska-eksperci-lapia-sie-za-glowy-6780530379451264a
            • mateusz572 Re: Pewnych rzeczy nie rozumiem (nt Ukrainy) 21.06.22, 20:32
              Wydaje się, że czasu na poprawienie obronności dostaliśmy ładnych parę lat, bo Ukraińcy sprawili niezły łomot Rosji. Oczywiście, że odbywa się to ogromnym kosztem Ukrainy, chaosem i zniszczeniem tego kraju.
              Jak wykorzystamy ten czas jest wielką niewiadomą. Czy znajdą się odpowiedni ludzie w odpowiednim miejscu i na odpowiednich stołkach, aby długofalowo zreformować armię, która będzie w stanie, konwencjonalnie, dać odpór Rosji, kto to wie ?
              Poza tym mamy taką zagwozdkę, że Rosja ma broń jądrową i co z tym fantem zrobić ?
      • pigeon_shit_dust Tego to ja nie rozumiem. 18.06.22, 13:51
        dorota_333 napisała:


        > Dlatego sankcje gospodarcze są takie ważne - choć na ich efekty trzeba jeszcze
        > poczekać. Dlatego Putin w każdym niemal przemówieniu atakuje sankcje. I dlatego
        > wszystkie rosyjskie trolle negują skuteczność sankcji


        We wtorek podam dane z wymiany handlowej Polska - Rosja, bo w pracy to mam.
        Import oraz export wzrosly od 24 lutego 22. Widocznie Polska nie bierze udzialu w tych sankcjach.
      • przycinek.usa Re: Pewnych rzeczy nie rozumiem (nt Ukrainy) 18.06.22, 19:16
        dorota_333 napisała:

        > > zwycięża silniejsza gospodarka. Przyszłość nie wygląda dla Ukraińców ciek
        > awie
        >
        > To nie jest wojna Ukraina - Rosja. To jest wojna Zachód - Rosja na Ukrainie



        Ja sie z tym zupelnie nie zgadzam. Zachod ma inne priorytety. Zachod sie przestraszyl konfrontacji. Np. USA chodzio caly czas o destabilizacje strefy Euro. To jest dosyc oczywiste na przestrzeni 20 lat. Jednak wojna na Ukrainie zmienia perspektywe tej destabilizacji i wychodzi poza ramy tego dzialania.

        Drugi priorytet to korupcja i wspieranie przemyslu obronnego kosztem podatnika. To jest caly wielki mechanizm barbarzynskiej agresji, na ktora zreszta powoluje sie ten debil. Z jednej debile maja racje, ze zachod jest zawsze pierwszy do atakowania slabszych. Z drugiej jednak strony Francja, Niemcy naprawde sie przestraszyli.
        Mysle jednak, ze opierajac sie na dotychczasowych dzialaniach wladz Francji i Niemiec, to jednak produkcje broni podejma Niemcy, a Francja tradycyjnie nie zrobi nic.

        Najwazniejsze jednak, zeby Polacy zaczeli produkowac.
    • cojestdoktorku Re: Pewnych rzeczy nie rozumiem (nt Ukrainy) 18.06.22, 11:14

      > Jakby nie patrzeć Ukraina jedzie na ruskim gazie, który kupuje od Niemców. Niem
      > cy mają się obrazić i nie brać ruskiego gazu. Co z Ukrainą?
      > Z kolei import ropy drogą morską wygląda na dzisiaj dość problematycznie. Więc
      > skąd?


      zgodnie z logiką prezentowaną w mediach i równiez na forach, Ukraina powinna przestac brac ruski gaz i ruską ropę (jeśli ją bierze) i w ten sposób udusić gospodarkę Rosji a dzieki temu wygrac wojne
      aż dziwne ze Ukraińcy na to nie wpadli skoro wpadli wszyscy inni, a my nawet juz sie od tych surowców odcięliśmy
      • przycinek.usa Re: Pewnych rzeczy nie rozumiem (nt Ukrainy) 18.06.22, 19:27
        "zgodnie z logiką prezentowaną w mediach i równiez na forach, Ukraina powinna przestac brac ruski gaz i ruską ropę (jeśli ją bierze) i w ten sposób udusić gospodarkę Rosji a dzieki temu wygrac wojne"

        to moze nie zadzialac.
        Majac forse z eksportu jest latwo produkowac bron, a brak tej forsy nie oznacza, ze nie mozna produkowac broni.
        Jest trudno produkowac, ale da sie. To jest duze panstwo pelne debili, ktorzy podejma takie decyzje.
    • pigeon_shit_dust Rosjanie rozbrajaja USA przed Tajwanem 18.06.22, 16:00
      zimna-wodka napisał:

      > 1. Skąd Ukraina ma ropę i gaz?

      Tym konflikktem..... dla Chin oczywiscie.
      USA nie sla Ukraincom najnowszej broni, ale w bronii, ktora bedzie slie liczyc w wojnie swiatowej, ktora sie niedlugo zacznie od Tajwanu, wszystko moze sie liczyc.
      Chiny juz maja przewage nad USA
    • lastboyscout Re: Pewnych rzeczy nie rozumiem (nt Ukrainy) 19.06.22, 02:27
      No nareszcie !
      Proste zapytanie o sens nie tyle tej wojny ale o to co sie od dawna dzieje, w w naszerszym tego slowa znaczeniu.
      Przeciez to nie moze miec zadnego sensownego konca, jak wszelkie ostatnie wojny, ktore konczyly sie wylacze utrwalaniem zametu.
      Widocznie celem owych wojen jest wylacznie ten zamet a dokladniekto na jego wzniecaniu i podtrzymywaniu zarabia.
      W tym to juz chyba widac, KTO na tym juz zarobil (ceny surowcow, broni, zywnosci itp.) , w jakich paradoksalnych sojuszach a kto doplaca albo wrecz sie wywraca.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka