Dodaj do ulubionych

Polaryzacja i jej przyszłe efekty

29.06.22, 17:51
jak juz wiemy w czasie wojny jest tak ze obie strony kłamią urabiajac swoją opinię publiczną
u nas więc wyolbrzymia sie zbrodnie rosjan
w rosji wyolbrzymia sie się to co robią ukraińcy (pomijajac ze maja do tego prawo bo sie bronią)
u nas nazywa sie rosjan "orkami", a rosja przekazuje swoim jak te "zachodnie świnie" nazywaja ich, ich braci, matki i siostry
no i sie tak spirala nakręca
w polityce wewnętrznej nienawiśc nie wychodzi raczej poza przepychanki słowne na forum, moze sie czasem ludzie poszarpią na jakimś marszu i tyle, przemoc jest absolutnie sporadyczna
ale juz między krajami które wojują latami jest inaczej
nastolatkowie hitlera urabiani przez kilka lat walczyli świetnie bez wahania oddajac życie przekonani ze walczą po dobrej stronie
muzułmanie wychowani w nienawiści do USA są gotowi do ataków samobójczych tak nienawidza "amerykańskiego szatana"
teraz mamy taka rosnąca polaryzację miedzy rosją a Europą i USA
niby nic nowego, wiec o czym ja gadam
ano róznica jest taka ze dzisiejsi nastoletni rosjanie którzy wyrosną w obecnej propagandzie mogą mieć podejscie do zachodu takie jak niektórzy radykalni muzułmanie, a róznica między tymi nastolatkami z afganistanu czy Iraku a rosyjskimi jest taka ze pierwsi maja do dyspozycji kałachy i bomby wieszane na pasach, a drudzy położa ręce kiedyś na guzikach atomowych

w czasach zimnej wojny miedzy USA i zsrr wbrew pozorom obie strony miały do siebie głeboki szacunek
to była rywalizacja ale nienawiść
teraz zaś rodzi sie nienawiść
no i taki jakiś nienawistnik rosyjski kiedyś będzie decydował o tym czy nacisnąc guzik czy nie nacisnąć, a jak wiadomo nienawiśc powoduje ze człowiek jest gotów zabić wroga majac pewnośc ze sam zginie
tak więc jeśli ta wojna potrwa kilka lat, to w Rosji powstanie pokolenie ludzie którzy z głebi serca nienawidzą zachodu, później tylko odczekac ze 20 lat az to oni beda decydowac o tym co Rosja robi a czego nie i nieszczescie gotowe

p.s. na poczatku byłą próba by obwiniac o wszystko Putina a nie Rosjan i tej nienawisci nie budowac
teraz to juz poszły konie po betonie i "orki" są używane powszechnie
Obserwuj wątek
    • lastboyscout Re: Polaryzacja i jej przyszłe efekty 29.06.22, 19:36
      w czasach zimnej wojny miedzy USA i zsrr wbrew pozorom obie strony miały do siebie głeboki szacunek
      to była rywalizacja ale nienawiść



      Ten kutafon to maly pikus przy wulgarnej zgorzknialosci Kadilaka ! wink

      To mowi, ze potwory, ktore celuja w siebie bronia ostatecznej zaglady to kiedys w .... glebokim wzajemnym szacunku ... rywalizowali a dopiero teraz sie nienawidza ?????!!!!!!!!
      (a tobie Sendi do reszty zrylo beret, ze temu potakujesz?!)

      Ten kretyn nie zaniza poziomu forum (jezeli, w ogole mozna jeszcze zanizyc przy rzadach babola rozowego...) on je totalnie osmiesza ... sad
      • sendivigius Re: Polaryzacja i jej przyszłe efekty 29.06.22, 21:02
        lastboyscout napisał:


        > (a tobie Sendi do reszty zrylo beret, ze temu potakujesz?!)

        Sam sobie zryłem. Systemy polityczne sa malo zrozumiale bo studiuja je ludzie ktorzy nie sa naprawde naukowcami (w sensie "science"). Tacy ludzie sa utrzymywani jako nadworne klowny bo to sie oplaca tym przy wladzy. Bełokcza bzdury i gadaja w telewizorni przy roznych okazjach jak ta dzis z wojna.

        Jak sie jednak spojrzy na spoleczenstwa antropologicznie czyli tak jak "ludzie" patrza na zwierzeta to widac ze nie sa ani niezrozumiale ani jakos nadmiernie skomplikowane. Tylko ta wiedza jest toksyczna, więc jest dostepna tylko dla malych kregow ktore jednak nie maja dosc sily aby dokonac generalnej zmiany. Bo generalna zmiana nie moze sie dokonac metoda ewolucji. Tu musi byc rewolucja.

        Oba systemy: USA i ZSRR byly wewnetrznie stabilne. NIe mialy zadnego interesu aby niszczyc przeciwnika bo to powodowaloby niestabinosc i upadek. Dlatego wlasnie Amerykanie nie zdobywali ZSRR ale niszczyli jego stabilnosc wykorzystujac odkrycia dotyczace fizjologii i neurologii czlowieka.

        A teraz patrz co sie bedzie dzialo w USA po obaleniu Roe vs Wade.

        Lubisz tych ludzi, to tu esencja o czym mowie:

        youtu.be/GQGymatU9Ww






      • cojestdoktorku Re: Polaryzacja i jej przyszłe efekty 29.06.22, 23:27
        > To mowi, ze potwory, ktore celuja w siebie bronia ostatecznej zaglady to
        > kiedys w .... glebokim wzajemnym szacunku ... rywalizowali a dopiero te
        > raz sie nienawidza ?????!!!!!!!!

        Ty jesteś jak piesek co musi obsikać każdy krzaczek który zobaczy
        tyle samo tresci wnosisz co taki piesek, troche siku i nic poza tym
        zadnych przemysleń, no tym razem zdarzyło sie pytanie więc Ci na nie filmami odpowiem
        mozesz wkleić podobne filmy ze spotkań Putina Bidena i Zelenskiego skoro i wtedy i teraz była taka sama nienawiść


    • pepe49 Re: Polaryzacja i jej przyszłe efekty 29.06.22, 21:19
      Przepraszam, ale uważam, że Pan się myli.

      Po sowjecku "wraga nada unicztożić". Wroga trzeba zniszczyć. Tego byli uczeni Sowjeci od dziecka. Ja urodziłem się w PRL i ja byłem tego uczony.
      Tak się złożyło, że czytałem za dziecka również sowjeckie książeczki.

      Obecnie wojsko rosyjskie dziala według schematu. Nie ma tu nic nowego i dziwnego. Jeżeli jest to operacja denazyfikacyjna, mają zdenazyfikować, czyli zabić nazistów a resztę złamać, ukorzyć, dostosować do Rosji.

      Podobnie w wypadku krysysu imigracyjnego pana Łukaszenki. Nie rozumiałem problemu. Przecież na granicy chodzą wopiści. Wopista ma automat i psa. Jeżeli widzi, że ktoś przechodzi granicę nielegalnie, strzela. Gdzie tu kryzys?

      Cóż. To nie jest Sowdepja, PRL. Mamy RP. Nie ma WOP, jest Straż Graniczna. Nie strzelają a wypychają. Kierują do przejść granicznych.

      Kiedyś szykowaliśmy się do wojny. Zabić atomem imperjalistów, rozjechać czołgami, zabić kułaków, zabić burżujów.
      Wszystko Pan zapomniał.
      Rosjani niczego nie zapomnieli. Żyją tym.

      Wiedzą, że towarzysz Stalin okazał łaskę niemcom. Powinien kazać wszystkich zabić, a serce otworzył. Pozwolił z niemkami trochę poigrać i wszystko. I jaki rezultat? Pancerhaubice nad Donem.

      Niech Pan nie myśli, że pytanie "czy Sowjeci kochają wojnę" ma odpowiedź "nie". Odpowiedź zawsze jest "tak".
      Niech Pan się zapyta pana sendjego, czy można dopuścić, żeby ludzie gdziekolwiek na świecie cierpieli wyzysk?
      Nie można. Trzeba pomóc. Pokonać imperjalistów, kapitalistów. Unicztożić.

      Generalnie: za granicą Rosji żyją wrogowie. Otwarci lub ukryci. Przyjaciół nie ma. Może i są, ale o tym przekonujemy się dopiero wtedy, gdy kapitaliści ich zabiją. Np. Ernest Gewara. A taki Mao Tse Tung? Niby komunista a zdradził. Każdy zdradza. Sami wrogowie.

      Wnioski?
      Bez różnicy, czy nazywamy ich orkami czy mordercami czy wyzwolicielami. Oni robią swoje.
      Cóż. Powiem po rosyjsku:
      - nam też wypada robić swoje.

      Każdy ma własne miejsce do życia i sposób na życie.

      *

      Projekt U. E. musi zostać anulowany.
      Wcześniej opłaca się i warto, żeby Polska z tego wyszła.

      • cojestdoktorku Re: Polaryzacja i jej przyszłe efekty 29.06.22, 23:18
        no skoro się myle to jak w tamtym czasie nazywano "radzieckich" bo teraz w kilka miesiecy stali się "orkami" "mordorem" i tego typu - to w kilka miesiecy
        proszę o te straszne obelgi z 45 lat, musi być ich ze 100 razy wiecej i pewnie były 100 razy bardziej obraźliwe
        • pepe49 Re: Polaryzacja i jej przyszłe efekty 30.06.22, 10:23
          Chciałbym, żeby było jasne, że nie zgadzam się tylko z częścią Pańskiej argumentacji - dotyczącej skutków używania słowa "orki". Ponieważ uważam, że owe orki są częścią łańcucha pokoleń wychowywanego w ten sam sposób. Czy będziemy ich chwalić czy ganić, nic nie zmienimy.

          Więc gdy Pan pisze, że dzieci dzisiejszych orków położą dłonie na przyciskach atomowych to prawda, będą zradykalizowane, też prawda (tj. coś, co ja za prawdę przypuszczam).
          Ale ani trochę bardziej, niż gdyby tych wyzwisk nie było.

          Jak ich wyzywali Czesi i Słowacy w 1968? Coś to zmieniło? Nawet nie mogę Panu tych wyzwisk podesłać, bo zdążyłem zapomnieć gdzie o nich czytałem. Ale wyzywali.
          Węgrzy w 1956?

          Samo słowo "Sowjet, Sowjetka" chcieli usunąć. Ponieważ propaganda wymaga posługiwania się słownikiem zgodnym z ideologją. Są słowa, które poprzez gromadę skojarzeń, które ze sobą transportują, nie przystają do danej ideologji w żaden sposób. Dzisiaj u nas stają się takimi "matka" i "dziecko". W połączeniu są to już słowa antypaństwowe.

          Wracając do Rosjan.
          Może życzył Pan sobie dostać spis wyzwisk lecących w naszą stronę. Tutaj też problem. Wiemy, że kapitalistów, imperjalistów, obszarników, kułaków i ich sługi, ogólnie - wrogów trzeba pokonać i zniszczyć.
          Ale gdzie są słowa?
          Ja mam wszelkie odniesienia w głowie. Zdobywane latami poprzez wiele źródeł. I nie mogę ich skonkretyzować na żądanie. Przykre i szkodliwe. Może skierować Pana do archiwum "Krokodyla"? Żarcikowe pismo sowjeckie. Humor dla mas. Masa to nie czekolada tylko wielu ludzi. Ich słowo. My zwracamy się do wielu ale w rzeczywistości do każdego z osobna. Ludzie są podobni ale nie identyczni. Ale to my.

          Po Krokodyla nie wiem gdzie Pana kierować, sam znalazłem kilka rysunków tylko. Archiwum papierowe. Nie wiem czy Bibljoteka Narodowa toto gromadzi. W Rosji, owszem.

          Juana Vásqueza "Reputacje" bym Panu polecił. Co rysunek może zrobić.

          Generalnie - 10 000 rysunków i historyjek wytwarza nastrój. A potem jak z rozkazem p. Hitlera o zabiciu Żydów - nie ma. Żydów też nie ma. Ale nastrój był. Więc wypełniali niewydany rozkaz.
          Teraz ciekawe, czy p. Putin rozkazał zabjać Ukraińców? Czy listy wrogów do zabicia stworzyli na podstawie nastroju czy rozkazu Wodza?

          Pisałem o rosyjskich oficerach i żołnierzach. Nie o orkach.
          Naszą sprawą, żebyśmy pamiętali, że egzekucje Ukraińców robią rosyjscy oficerowie i żołnierze. Nie orki.
          A wyzwiska.
          Z jednej strony to propaganda.
          Z drugiej strony to jest wszystko, co mają bezsilni.

          *

          .
          .
          • sendivigius Re: Polaryzacja i jej przyszłe efekty 30.06.22, 19:15
            pepe49 napisał:


            > Samo słowo "Sowjet, Sowjetka" chcieli usunąć. Ponieważ propaganda wymaga posług
            > iwania się słownikiem zgodnym z ideologją. Są słowa, które poprzez gromadę skoj
            > arzeń, które ze sobą transportują, nie przystają do danej ideologji w żaden spo
            > sób.

            To akurat prawda ale przyklad zly. Przed II WW "sowiecki" i "radziecki" byly uzywane po rowno jako rownoznaczne. "Radziecki" zdobywal przewage bo to bylo na fali walki z zasmiecaniem jezyka obcymi nalecialosciami. A wiec imadlo nie srubsztag, gaznik nie karburator etc.

            Po II wojnie na tej samej fali w Warszawie przyjeto uzycie "radziecki" "Nowy Jork" "Waszyngton" i tak dalej. Natomiast oboz londynski aby na zlosc sie odroznic zaczal uzywac "sowiecki". Choc nawet Wolna Europa mowila "radziecki" a "sowiecki" raczej tylko w kontekscie krotochwilnym.

            Ale dzis jest inaczej. Polski jezyk jest wrogiem - wystarczy spacer ulica albo posluchanie jakiegokolwiek radia. Wiec "sowiecki" wpisuje sie narracje wynaradawiania. Odwrotnie niz myslisz.

            Zawsze jak slysze "lasy deszczowe" "dlugi dzien" albo "wieloryb spermowy" zastanawiam sie ile razy Rej obraca sie grobie.
            • pepe49 @send. Re: Polaryzacja i jej przyszłe efekty 02.07.22, 14:17
              sendivigius napisał:

              > pepe49 napisał:
              >
              >
              > > Samo słowo "Sowjet, Sowjetka" chcieli usunąć. Ponieważ propaganda wymaga
              > posług
              > > iwania się słownikiem zgodnym z ideologją. Są słowa, które poprzez gromad
              > ę skoj
              > > arzeń, które ze sobą transportują, nie przystają do danej ideologji w żad
              > en spo
              > > sób.
              >
              > To akurat prawda ale przyklad zly. Przed II WW "sowiecki" i "radziecki" byly uz
              > ywane po rowno jako rownoznaczne. "Radziecki" zdobywal przewage bo to bylo na f
              > ali walki z zasmiecaniem jezyka obcymi nalecialosciami. A wiec imadlo nie srubs
              > ztag, gaznik nie karburator etc.
              >

              Walka była, ma Pan rację, wymiana słów obcych na polskie (z niektórymi przejawami tej walki ja dzisiaj walczę, pisząc Sowdepja zamiast Sowdepia), ale gdy czytałem jakieś teksty z tamtych czasów odbierałem, że słowo "sowiecki" jednak egzystowało jako norma.
              Samo słowo Sowdepja powstało w latach 20-tych, o ile dobrze pamiętam, jako skrót od Sowjecka Demokracja. Ponieważ dochodziły wtedy na świeżo wiadomości o masowych mordach, znaczenie to słowo natychmiast nabrało negatywne.
              Z taką trudnością czerwoni mierzą się cały czas. Słowa na ich określenie i tego co robią bardzo szybko przyjmują ironiczny a potem negatywny kontekst. Więc wymyślają nowe słowa. Sytuacja się powtarza. I znowu nowe słowa.

              W latach 80-tych zetknąłem się ze słowem "radzianie", używanym przez polskich komunistów. Nie mogli użyć Sowjet-Sowjetka a oficjalny "człowiek radziecki" było za długie.

              W piątej Polskiej Kronice Filmowej (1945) pada określenie "sowjecki".
              -" Wojsko Polskie z sojuszniczą Armją Sowjecką ..."
              mówi lektor. Około 1 min 55 s.

              Potem Czerwoni się połapali w znaczeniach i zmienili słowo.


              > Po II wojnie na tej samej fali w Warszawie przyjeto uzycie "radziecki" "Nowy Jo
              > rk" "Waszyngton" i tak dalej. Natomiast oboz londynski aby na zlosc sie odrozni
              > c zaczal uzywac "sowiecki". Choc nawet Wolna Europa mowila "radziecki" a "sowie
              > cki" raczej tylko w kontekscie krotochwilnym.
              >
              > Ale dzis jest inaczej. Polski jezyk jest wrogiem - wystarczy spacer ulica albo
              > posluchanie jakiegokolwiek radia. Wiec "sowiecki" wpisuje sie narracje wynarada
              > wiania. Odwrotnie niz myslisz.
              >

              Wrogiem? Gdy ktoś całe życie słuchał tylko radja z Warszawy, TVP i czytał choćby "Kurjer Polski', wtedy przyjmie "radziecki" za normę. Dopóki nie zrozumie. Co się już dawno stało.
              Peperowcy nie zrozumieją. Dla nich słowo jest narzędziem walki.
              Więc powtórzę za p. Konfucjuszem, naprawę państwa zaczynamy od naprawy pojęć.


              > Zawsze jak slysze "lasy deszczowe" "dlugi dzien" albo "wieloryb spermowy" zasta
              > nawiam sie ile razy Rej obraca sie grobie.

              Lasy deszczowe tkwią w podręcznikach do przyrody. Jako określenie rodzaju lasu.
              Wieloryb ... jaki???

              *

              U. E.
              .
          • cojestdoktorku Re: Polaryzacja i jej przyszłe efekty 30.06.22, 22:02
            >Czy będziemy ich chwalić czy ganić, nic nie zmienimy.

            na pewno zmienimy
            Niemcy to ludzie jak wszyscy inni
            ale przez to ze byli tresowani w nienawisci do zydów przez lata , przez to ze służby państwowe nazywały ich "szczurami" i poazywały filmy przyrównujące do szczurów to przez to własnie niektózy niemcy mordowali żydów milionami, a inni nie mieli problemu z tym by o tym wiedziec ze to sie dzieje

            bez takiej wcześniejszej propagandy i nagonki to by nie było możliwe
            niedawno potomkowie tamtych niemców poddani odwrotnemu praniu mózgów wpuszczali do siebie jak leci wszyscytkich co mieli ocghotę do nich przybyć
            to nie zmiany genetyczne nastąpiły, wystarczył inny rodzaj prania mózgu

            więc dzisiejsza nakręcająca sie nienawiśc da w przyszłosci takie efekty jakie dawała u Niemca
            i da te efekty i u nas i u rosjan

            >samo słowo "Sowjet, Sowjetka" chcieli usunąć.

            no własnie, relacje były na tyle delikatne ze obelgi wobec radzieckich to były "soviety", "czerwoni" czy po prostu "komunisci" i to tyle na te prawie pół wieku, nic ponad to, nie upowszechniło się zadne "szczury" "karaluchy" "gówna" "szmaty" czy inne tego typu, a przecież wybór jest spory
            właśnie jakiś tam szacunek nie pozwalał na tak radykalne nazewnictwo
            jak Reagan palnął coś o "imperium zła", to wtedy wielu uznało ze przesadził a ruskie władze juz o coś takiego strasznego focha strzeliły
            dziś zaczynamy od "orków" a w przyszłosci będzie tylko gorzej jeśli wojna potrwa, właściwie "orki" to są chyba już gdzieś w okolicy szczurów, a do czego wystarczyły "szczury" to juz napisałem wcześniej

            Zyrinowski to mimo sporego poparcia był folklor, jest duża szansa ze w przyszłosci większość rosyjskich polityków to będą bardziej radykalni Zyrinowscy - co z tego wyniknie to przeciez jasne

            p.s. a co do szacunku to za jednego z największych rusofobów Miano Brzezińskiego, a mimo to ruskie też go szanowały
            tvn24.pl/swiat/rosyjska-prasa-przypomina-poglady-brzezinskiego-na-temat-zsrr-ra743920-2468420
            • sendivigius Re: Polaryzacja i jej przyszłe efekty 01.07.22, 21:17
              cojestdoktorku napisał:


              > >samo słowo "Sowjet, Sowjetka" chcieli usunąć.
              >
              > no własnie, relacje były na tyle delikatne ze obelgi wobec radzieckich to były
              > "soviety", "czerwoni" czy po prostu "komunisci" i to tyle na te prawie pół wiek
              > u,

              Nie, to sa urojenia rusofobow. To jest sprawa pewnej elegancji jezykowej. Pamietam w Czechoslowacji mowiono "Sovetsky Svaz". I co? I nic. Widac czeski dziala inaczej.

              A za slowo "czerwoni" nikt sie nie obrazal ani w ZSRR ani w PRL - wrecz przeciwnie, to byla duma. "komunisci" natomiast uwazano za nadmiarowe bo do komunizmu dopiero dążymy, a poniewaz ZSRR dążył juz dluzej wiec bardziej zaslugiwal.

              Natomiast za obrazliwe uzywano "kacapy" albo "kałmucy" albo stare dobre "moskale".
            • pepe49 próba rozwiązania 02.07.22, 12:54
              cojestdoktorku napisał:

              > >Czy będziemy ich chwalić czy ganić, nic nie zmienimy.
              >
              > na pewno zmienimy
              > Niemcy to ludzie jak wszyscy inni
              > ale przez to ze byli tresowani w nienawisci do zydów przez lata , przez to ze s
              > łużby państwowe nazywały ich "szczurami" i poazywały filmy przyrównujące do szc
              > zurów to przez to własnie niektózy niemcy mordowali żydów milionami, a inni nie
              > mieli problemu z tym by o tym wiedziec ze to sie dzieje
              >
              > bez takiej wcześniejszej propagandy i nagonki to by nie było możliwe
              > niedawno potomkowie tamtych niemców poddani odwrotnemu praniu mózgów wpuszczali
              > do siebie jak leci wszyscytkich co mieli ocghotę do nich przybyć
              > to nie zmiany genetyczne nastąpiły, wystarczył inny rodzaj prania mózgu
              >
              > więc dzisiejsza nakręcająca sie nienawiśc da w przyszłosci takie efekty jakie d
              > awała u Niemca
              > i da te efekty i u nas i u rosjan
              >

              Ponieważ Rosjanie są uczeni przez swoją propagandę państwową, że za granicą są naziści, czyli masowi mordercy i okrutnicy, których trzeba powstrzymać, pokonać i, w ostateczności powybijać, nasze powstrzymywanie się lub nie od nazywania ich synonimami morderców, okrutników i złodziei, którymi są ich żołnierze, da wynik jedynie odnoszący się do nas samych.

              Ważyłem różne argumenty i doszedłem do wniosku, że najprostsze rozwiązanie będzie najlepsze:
              - Jeżeli nie wiesz jak postąpić, rób tak abyś się nie wstydził.

              Więc będę nazywał żołnierzy rosyjskich mordercami, okrutnikami i złodziejami, bo nimi są.
              Nie słyszałem o egzekucjach w wojsku rosyjskim za takie przestępstwa. Wydaje mi się, że dzieje się odwrotnie. Żołnierze dostają od swojego dowództwa listy Ukraińców do zabicia i wykonują rozkazy.
              Inne wydarzenia to rezultat ich wychowania, pracy ich propagandy państwowej i warunków wojennych.

              Natomiast co do nazywania Rosjan. Nie wiem. Nie wiadomo ilu ich popiera wojnę. Badania są zafałszowane. Nikt zdrowy na umyśle w Rosji nie powie ankieterowi, że jest przeciwny.
              Coś o tym może świadczyć zwlekanie rządu rosyjskiego z rozpoczęciem powszechnej mobilizacji. Tak jakby bał się rozdać broń poddanym.
              Jak wyglądają u nich nastroje? O nastrojach w III Rzeszy dowiedzieliśmy się po publikacji danych Gestapo. Na ujawnienie danych FSB możemy się nie doczekać.



              > >samo słowo "Sowjet, Sowjetka" chcieli usunąć.
              >
              > no własnie, relacje były na tyle delikatne ze obelgi wobec radzieckich to były
              > "soviety", "czerwoni" czy po prostu "komunisci" i to tyle na te prawie pół wiek
              > u, nic ponad to, nie upowszechniło się zadne "szczury" "karaluchy" "gówna" "szm
              > aty" czy inne tego typu, a przecież wybór jest spory
              > właśnie jakiś tam szacunek nie pozwalał na tak radykalne nazewnictwo
              > jak Reagan palnął coś o "imperium zła", to wtedy wielu uznało ze przesadził a r
              > uskie władze juz o coś takiego strasznego focha strzeliły
              > dziś zaczynamy od "orków" a w przyszłosci będzie tylko gorzej jeśli wojna potrw
              > a, właściwie "orki" to są chyba już gdzieś w okolicy szczurów, a do czego wysta
              > rczyły "szczury" to juz napisałem wcześniej
              >
              > Zyrinowski to mimo sporego poparcia był folklor, jest duża szansa ze w przyszło
              > sci większość rosyjskich polityków to będą bardziej radykalni Zyrinowscy - co z
              > tego wyniknie to przeciez jasne
              >
              > p.s. a co do szacunku to za jednego z największych rusofobów Miano Brzezińskieg
              > o, a mimo to ruskie też go szanowały
              > tvn24.pl/swiat/rosyjska-prasa-przypomina-poglady-brzezinskiego-na-temat-zsrr-ra743920-2468420

              Nasze słowa nic u nich nie zmienią. Raczej mogą podziałać otrzeźwiająco.
              - nie, nie jesteście dobrzy, robicie złe rzeczy, jesteście źli.
              To jest kultura przemocy. Miłe słowa na określenie złych rzeczy robionych przez bandytę budzą u niego pogardę dla mówiącego. Tylko.
              - wot. Pluskwa. Rozgnieść.

              Wreszcie - Pani Dorota ma rację. Nazywanie bandytów neutralnymi słowami myli nas i nasze dzieci. Lepiej, żebyśmy wiedzieli z kim mamy do czynienia.
              Nawet kiedy nadejdzie pokój.

              (Chyba, że Rosjanie zrobią swoim procesy na wzór norymberskiego. Chyba, że się zmienią. Tego chciałby np. p. Chodorkowski. Uważa to za warunek współistnienia Rosji z innymi. Ale on to widzi jako wynik klęski Rosji. Ja tego z kolei nie mogę sobie wyobrazić. Mają atom. Powstanie ogólnorosyjskie?)


              P. S.

              W miarę możliwości poproszę o nie dawanie mi linków z TVN24. Staram się wiadomości od TVN od prawie 12 lat nie oglądać i raczej mi wychodzi. Sprawdzanie gdzie skłamali, w jaki sposób i wyrzucanie z głowy nastrojów jakie tworzą zajmuje niepotrzebnie czas.

              *

              U. E.
              .
    • dorota_333 Najbardziej parszywy przejaw symetryzmu 29.06.22, 22:10
      ...jaki na ten temat czytałam.

      "Polaryzacja", która zaszła między ofiarą a jej mordercą.

      > obie strony kłamią urabiajac swoją opinię publiczną

      Ale jedna z tych stron napadła na drugą. taki szczegół.

      > u nas więc wyolbrzymia sie zbrodnie rosjan

      "Wyolbrzymia" się obrazy Mariupola i innych miast.


      To zresztą interesujące w pewien sposób. To tak, jakby relacjonować napaść Niemiec hilerowskich na Polskę z pozycji niemieckich.
      • cojestdoktorku Re: Najbardziej parszywy przejaw symetryzmu 29.06.22, 23:23
        >Ale jedna z tych stron napadła na drugą. taki szczegół.

        przeciez uwzgledniłem ten szczegół właśnie na taką okoliczność,
        "w rosji wyolbrzymia sie się to co robią ukraińcy (pomijajac ze maja do tego prawo bo sie bronią)"
        ale widze ze nawet jak sie napisze to i tak emocje nie pozwolą przeczytać

        >"Polaryzacja", która zaszła między ofiarą a jej mordercą.

        polaryzacja zachodzi miedzy mordercą a widzami sprzyjającymi ofierze ale mam wrażenie mało kto chce rozumieć do jakich czynów w przyszłosci to doprowadzi
        nie wazne będzie kto ma obiektywnie racje, bo jak zwykle i jedna i druga strona będzie przekonana ze to własnie ona

        • dorota_333 Re: Najbardziej parszywy przejaw symetryzmu 30.06.22, 09:34
          > mało kto chce rozumieć do jakich czynów w przyszłosci to doprowadzi

          Nazwanie zła złem nie będzie miało żadnych negatywnych skutków. Gorzej w tej wojnie będzie i tak - Rosjanie dopuszczą się każdej zbrodni, w zależności od tego, co chcą przekazać światu i samym Ukraińcom. Ich względy moralne nie zatrzymają, dlatego nawoływanie do nieeskalowania werbalnego jest żałosne.

          Natomiast dla świata demokratycznego kompas moralny jest kluczowy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka