Dodaj do ulubionych

Sport to zdrowie. Hm, na pewno?

13.10.22, 14:47
... tak myślę sobie spoglądając na Tomasza Lisa - w nocy przeszedł czwarty (!) udar mózgu. W czasie weekendu pokonał kolejny maraton. Można? Można.

No, chyba że ma wyjątkowo złe geny. Wtedy święty Boże nie pomoże. Trudno zresztą ten przypadek wyjaśnić inaczej.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,29018976,tomasz-lis-mial-udar-podobno-juz-zyje.html#s=BoxOpImg6
Obserwuj wątek
    • pigeon_shit_dust Zawsze mialem go za kretyna 13.10.22, 15:14
      Tego waszego Tomka.
      Kolezka pracowal kiedys jako doorman w hotelu przy Penn Station. Ulubione miejsce "maratonczykow" na NYC Maraton.
      Po maratonie rokrocznie znajdowali w pokojach od 2-4 trupow. Njczesciej zdychali wlasnie w nocy po biegu.
      Maratonczykom i himalaistom SERDECZNEGO CHUJA W DUPE posyla kochajacy kadi.
    • pigeon_shit_dust Podejrzewam poza tym co innego. 13.10.22, 15:23
      Maratonczyk, himalaista, rajdowec - amator bijacy rekord 250mph, imprezowicz wypijajacy "metr wodki" ( miarka odmierzaja metr kieliszkow w rzedzie na barze), kobieta unikajaca mamogramu przez cale zycie albo facet, ktory nigdy nie badal prostaty .

      Widzisz u nich cos wspolnego?
      • dorota_333 Re: Podejrzewam poza tym co innego. 13.10.22, 15:43
        No właśnie o tym jest ten wątek, że maratończycy - a jeszcze bardziej triatloniści, nowsza moda - są uważani za kapłanów zdrowego stylu życia. Wybiegania kilka razy w tygodniu, odżywianie, fizjoterapia i co tam jeszcze. Masa książek na ten temat jest, wyższy poziom wiedzy.

        Zakon ludzi wtajemniczonych, którzy celebrują swoje bezcenne zdrowie, ażeby dożyć 120 lat w dobrej formie. A tu taki zonk. Chłopina się stara, a przychodzą kolejne udary smile

        Można by się założyć, co będzie następne: maraton czy piąty udar. Albo o to, czy facet odpuści, czy pociągnie aż do końca taki tryb życia.

        No, nie wiem. To co należy robić? (że tak zapytam po leninowsku).
        • pigeon_shit_dust Re: Podejrzewam poza tym co innego. 13.10.22, 16:05
          dorota_333 napisała:

          > Można by się założyć, co będzie następne: maraton czy piąty udar. Albo o to, cz
          > y facet odpuści, czy pociągnie aż do końca taki tryb życia.
          >
          > No, nie wiem. To co należy robić? (że tak zapytam po leninowsku).

          Tylko skonczony idiota moze uwazac, ze bieganie mataronu jest zdrowe. Podobnie jak każdy nadmierny wysilek, obliczony na zylowanie organizmu powyżej ludzkiej wytrzymalosci. A po wylewie zy zawale to od razu na psychiatrie odeslac.
          Ludzie, ktorzy to robia, maja zyciowy problem, ktorego nie umieja zidentyfikowac. Wiec uciekaja przed soba biegnac chuj wie dokad.


          „Chcial sobie udowodnić ze może”. A co NAPRAWDE z tego wynika ?Ze jest idiota, prawda? Nic innego. No bo co?

          Podobnie jak wyznawca globalnego ocieplenia dzis, czy dziury ozonowej czy globalnego oziębienia kiedys.
          To moda,okresowo narzucana kretynom przez manipulatorow. A kretn podatny jest. Było, jest, przeminie. Wymysla cos nowego.
          Umarl po maratonie? Usmiechnij się nad losem idioty i idz na spacer albo kilometrowa przebiezke i już. Bedziez ubolewać nad każdym kretynem?

          BTW, mataron najbardziej podobno wali w system immuno i nerki. I to dokaldnie kazdego .
        • zimna-wodka Re: Podejrzewam poza tym co innego. 20.10.22, 17:45
          Kurwa, a może on to po prostu lubi? Nigdy nie prowadziłem zdrowego trybu życia, nawet nie próbowałem. Ale dociągnięcie do śmierci w dobrej formie to niegłupi pomysł. A jeszcze lepiej robić to co się lubi możliwie jak najdłużej. Włazić na K2, trzepać małego czy oglądać TVP. Wsio ryba. TVP bardziej szkodzi na rozum niż triathlon a jednak ma zwolenników a prawdziwy wyczyn w tym sporcie zaczyna się po 80-ce. Można? Można!
          • dorota_333 Re: Podejrzewam poza tym co innego. 20.10.22, 18:45
            Owszem, runner's high tłumaczy ten fenomen (że facet mimo udarów biega).

            Tak szczerze mówiąc: każdy wystarczająco długi wysiłek fizyczny daje przyjemnego kopa endorfinowego (nawet malutkiego kopka, też warto).

            Założyłam wątek, bo mnie lekko zdziwiło, że dobra (na jego wiek bardzo dobra) forma fizyczna nie strzeże od incydentów naczyniowych. Niepokojące w sumie - ludzie ćwiczący postrzegają swoją aktywność jako swego rodzaju polisę ubezpieczeniową. A tu klops.

            PS. Tego jak TVP odmóżdża to po prostu nie mogę przeboleć. Poczciwych ludzieńków zmienia w zombi.
    • pigeon_shit_dust Re: Sport to zdrowie. Hm, na pewno? 20.10.22, 15:29
      www.yahoo.com/sports/mississippi-state-football-player-sam-westmoreland-dies-at-age-19-201007144.html
      • dorota_333 Re: Sport to zdrowie. Hm, na pewno? 20.10.22, 18:46
        No to Tomasz jest okaz zdrowia w porównaniu z młodym jankesem. Słabi cóś jesteście.
        • pigeon_shit_dust Re: Sport to zdrowie. Hm, na pewno? 21.10.22, 02:21
          dorota_333 napisała:

          > No to Tomasz jest okaz zdrowia w porównaniu z młodym jankesem. Słabi cóś jesteś
          > cie.

          W Portland wlasnie lewica otwiera centra, gdzie bedzie sobie mozna legalnie pierdolnac w zyle. czysta, zdrowa heroine, bezpiecznie, czysto, pod konrota.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka