dorota_333
14.04.23, 20:15
...czyli do trzech razy sztuka.
Popełniłam tutaj już dwa wątki o tym, jak władza PiS (realizując gorące życzenie prezesa) usiłuje wyeliminować Donalda Tuska z życia publicznego. Bez wątpienia oddając mu tym hołd jako najbardziej niebezpiecznemu wrogowi, ale to szczegół.
W poprzednich wątkach było o pośle Macierewiczu, posłance Wasserman i o histerycznej szczujni medialnej. Na nic to wszystko, na nic. Dzięki Bogu, nie znalazł się kolejny Wilmont, który chciałby podnieść rękę na głównego wroga PiS. No więc teraz rąbniemy go komisją, będącą w istocie nielegalnym sądem kapturowym.
Komisja ma być ekstraordynaryjna, powoływana poza porządkiem prawnym - taki rodzaj sądu nie występuje w Konstytucji RP. Ma mieć duże prerogatywy śledcze i możliwość pozbawiania praw publicznych. Do tej pory praw publicznych mógł obywatela RP pozbawić tylko sąd powszechny (kara orzekana wobec sprawcy przestępstwa) i Trybunał Stanu.
Tak więc Tusk hunting wchodzi w fazę gorącą, przedwyborczą. Być może ostateczną, w tym sensie, że wykosi z polityki jednego z dwóch głównych adwersarzy polskiej sceny. Jeśli wobec Donalda Tuska zostaną podjęte jakieś nadzwyczajne środki i jednocześnie PiS wygra wybory - to mamy faktyczny Polexit. Sąd kapturowy niszczący przeciwników politycznych nie mieści się w systemie prawa europejskiego. Tusk zostanie kimś w rodzaju polskiego Nawalnego, a Polska zbliży się ustrojowo do Rosji.
Jeśli zaś PiS przegra wybory, to rozliczenie okoliczności powołania, sprawstwa kierowniczego w tym powołaniu oraz działalności speckomisji będzie jedną z ważniejszych spraw do rozliczenia.
Obym nie musiała znów oglądać Wassermannowej
wyborcza.pl/7,75398,29662926,sejm-podjal-decyzje-w-sprawie-komisji-ds-zbadania-wplywow-rosyjskich.html