lastboyscout
10.12.04, 19:21
Wszyscy skupuja amerykanskiego dolara i amerykanskie papiery wartosciowe
wiedzac, ze to oslabi te walute.
Wszyscy nie moga sie mylic inwestujac w te walory, co najwyzej moga byc do
tego przymuszeni....
Z drugiej strony trwala dewaluacja dolara powoduje, ze kupowana za ten PAPIER
ropa, inne surowce. chinska masowka , japonska elektronika i samochody itd.
staja (wstecznie!) duzo tansze dla Amerykanow.
Zmiana dywersyfikacja swiatowych inwestycji w tym momencie , na przyklad w
euro, nie jest zadnym rozwiazaniem poniewaz upadajaca Unie dobije
twardniejace w ten sposob euro.
Nasuwa sie mysl zgodna z tym co udowodnil pewien wlochaty facet ze skrzypkami
ze wszystko na swiecie jest wzgledne. Droga ropa dla Amerykanow jest jeszcze
drozsza dla Europy, Chin, Japonii bo jej po prostu nie maja a nie chca one
jechac na wojne aby ja zabrac Arabom.
Byc moze, zimnowojennie przegrana , nawet teraz bogacaca sie Rosja jest
MNIEJSZYM zlem niz duzo silniejsze gospodarczo kraje wyzej wymienione.
Byloby jeszcze lepiej dla Ameryki gdyby sie jednak udalo na trwale posadzic
amerykanskie dupy na arabskich kurkach z ropa.
Pytaniem pozostaje, czy tak kosztowne dla amerykanskiego budzetu wojna nie
jest jednak zadaniem zbyt ryzykownym dla zrealizowania calego planu ......
A moze Amerykanie wiedza, ze nie ma szans na powstanie tanich alternatywnych
zrodel energii i jako, ze ropa skoczy sie za kilkadziesiat lat wlasnie teraz
rozpoczeli praktyczna realizacje scenariusza z amerykanskiego w koncu "Mad
Max'a" z Melem Gibsonem?