robisc
21.12.04, 21:58
Wydźwięk propagandowy doskonały. Jestem ciekaw źródeł "krajowego
współfinansowania". Majątku państwowego na sprzedaż pozostało już co prawda
niewiele, ale zawsze można podnieść konstytucyjny próg zadłuzenia. Politycy
PO, którzy przygotowują sie do przejecia władzy zaczynja nawet mowić o tym
otwarcie (Chlebowski). Pamiętajmy jednak, ze to "krajowe współfinansowanie"
to w głównej mierze nasze podatki. Im większy plan, tym wyzsze podatki.
Aha, 10 lat 5% wzrostu PKB! Bardzo chciałbym poznać pozostale założenia do
konstrukcji planu.
"Łączna wartość środków w ramach Narodowego Planu Rozwoju na lata 2007-2013
(NPR) powinna zbliżyć się do kwoty 500 mld zł - ocenił w poniedziałek
wicepremier Jerzy Hausner.
"Rozmawiamy o łącznej sumie zbliżającej się do 500 mld złotych. Jeżeli
policzymy środki unijne, krajowe współfinansowanie oraz środki prywatne,
które zostaną zaangażowane, to jesteśmy bliscy tej kwocie" - powiedział
Hausner podczas odbywającej się w poniedziałek w Krakowie konferencji
poświęconej ocenie członkostwa Polski w Unii Europejskiej.(...)
Niezbędne warunki wprowadzenia NPR w życie to - zdaniem Hausnera - m.in.
utrzymanie ponad 5 proc. wzrostu gospodarczego przez co najmniej 10 lat oraz
zmiany instytucjonalne związane z przyszłym kształtem ustroju samorządowego."
www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/20041221/83673/