azja - napiecie rosnie?

16.01.05, 17:10
fakty.interia.pl/news?inf=582279
okazuje sie ze nadmiar chlopcow daje znac o sobie i panstwo srodka ukazuje
inna twarz niz znamy ja z periodykow ekonomicznych. w zasadzie nic specjalnego
na razie ale...

ten fragment jest dla mnie ciekawy bo nie wiedzialem ze chinczycy maja atomowe
lodzie podwodne:

"Jeden z przedstawicieli japońskiej agencji obrony powiedział, że mobilizacja
ma związek ze wzrostem chińskiej aktywności w rejonie. Powołał się m.in. na
listopadowy przypadek naruszenia japońskich wód terytorialnych przez chiński
atomowy okręt podwodny.

Według władz w Tokio, w 2004 roku chińskie okręty podwodne ponad 30 razy
wpływały na japońskie wody terytorialne."

calosc:

Chiny zagrażają Japonii
16.01.2005 15:02
Japonia wzmacnia obronę przed Chinami
Japonia wzmacnia obronę przed Chinami / AFP
Japonia przygotowała plan obrony swoich południowych wysp na wypadek
ewentualnej chińskiej inwazji i zamierza ulokować na nich 55 tysięcy żołnierzy.

Japońskie Ministerstwo Obrony opracowało ten projekt w listopadzie 2004 roku w
oparciu o założenia inwazji obcych wojsk na japońskie wyspy, znajdujące się w
pasie tysiąca kilometrów pomiędzy Kiusiu a Tajwanem.

Plan przewiduje rozmieszczenie 55 tysięcy żołnierzy lądowych sił zbrojnych, a
także samolotów rozpoznawczych i bojowych, niszczycieli oraz okrętów podwodnych.

Z tych 55 tysięcy, 9 tysięcy żołnierzy to siły szybkiego reagowania. Ich
zadaniem będzie natychmiastowe odbicie zajętych przez najeźdźcę wysp. Reszta
wojsk zapewniać będzie im wsparcie.

Jeden z przedstawicieli japońskiej agencji obrony powiedział, że mobilizacja
ma związek ze wzrostem chińskiej aktywności w rejonie. Powołał się m.in. na
listopadowy przypadek naruszenia japońskich wód terytorialnych przez chiński
atomowy okręt podwodny.

Według władz w Tokio, w 2004 roku chińskie okręty podwodne ponad 30 razy
wpływały na japońskie wody terytorialne.

Japonia po raz pierwszy nakreśliła swój plan obrony względem ewentualnego
zagrożenia ze strony Chin. Do tej pory priorytetem była obrona przed natarciem
z Korei Północnej.

    • przycinek.usa Re: azja - napiecie rosnie? 16.01.05, 18:25
      O! To doprawdy dziwne. Tzn. ze nie wiedziales o tych lodzich. Przeciez Chiny,
      to mocarstwo nuklearne. Maja wszystko. Wiekszosc technologii skradzionej USA za
      posrednictwem lewackich amerykanskich idiotow. Co rusz czlowiek natyka sie na
      jakis skandal. Np. technologia rakietowa. To to kradli i kradna ile wlezie.
      Ja mysle, ze Chiny sa calkiem niebezpiecznym panstwem. A administracja pana
      Busha posiada ewidentny niedowlad w sciganiu szpiegostwa przemyslowego.
      W koncu koncerny przeniosly sie do Chin. Nie?
      • bush_w_wodzie Re: azja - napiecie rosnie? 16.01.05, 18:49
        przycinek.usa napisał:

        > O! To doprawdy dziwne. Tzn. ze nie wiedziales o tych lodzich. Przeciez Chiny,
        > to mocarstwo nuklearne.

        to ostatnie wiedzialem ale o lodziach akurat nie. to jednak high-tech

        > Maja wszystko. Wiekszosc technologii skradzionej USA za
        >
        > posrednictwem lewackich amerykanskich idiotow. Co rusz czlowiek natyka sie na
        > jakis skandal. Np. technologia rakietowa. To to kradli i kradna ile wlezie.
        > Ja mysle, ze Chiny sa calkiem niebezpiecznym panstwem. A administracja pana
        > Busha posiada ewidentny niedowlad w sciganiu szpiegostwa przemyslowego.
        > W koncu koncerny przeniosly sie do Chin. Nie?

        to prawda. jeszcze brakuje chinczykom tylko top-technologii wojskowej i dlatego
        podpuszczaja europe. nie mysle zeby chinczycy mieli byc agresywni na zewnatrz.
        to bez sensu
      • viper39 Re: azja - napiecie rosnie? 16.01.05, 18:55
        przycinek.usa napisał:

        > O! To doprawdy dziwne. Tzn. ze nie wiedziales o tych lodzich. Przeciez Chiny,
        > to mocarstwo nuklearne. Maja wszystko. Wiekszosc technologii skradzionej USA
        zaposrednictwem lewackich amerykanskich idiotow. Co rusz czlowiek natyka sie na
        > jakis skandal. Np. technologia rakietowa.

        niestety to prawda, bylo pare osob postawionych przed sadem ale sprawy jakos
        ucichly i jakos ludzie pewnie o tym zapomnieli, wykradziono technologie
        rakietowe, troche atomowych oraz high tech.

        > to kradli i kradna ile wlezie.

        troche sie z tym poprawilo lub my nie wiemy do konca co sie dzieje, faktem jest
        ze duzo technologii polecialo tam razem w koncernami,

        > Ja mysle, ze Chiny sa calkiem niebezpiecznym panstwem.

        to sie zgadza, ale przywalic im tzn unicestwic pewnie 10-20(?) milionowa armie
        to byloby dopiero afera swiatowa

        > A administracja pana
        > Busha posiada ewidentny niedowlad w sciganiu szpiegostwa przemyslowego.
        > W koncu koncerny przeniosly sie do Chin. Nie?

        scigac mozna a jak ukarac? to nie takie proste, ja mysle ze te podwyzki cen
        surowcow i niski dolar to jedna z kar i walka z chinami bronia bardziej
        humanitarna niz poslanie tam armii...

        poza tym miedzy japoncami i chinczykami sa dawne zatargi wiec nie mysle ze sie
        to zabliznilo, japonce w czasie drugiej wojny swiatowej traktowaly tereny chin
        jak prywatny burdel, mordowali tam strasznie ludzi wiec nie ma sie co dziwic ze
        chinczycy teraz patrza jak tu sie im odgryzc

        japonia zwieksza wydatki na cele wojskowe, i mysle ze niedlugo stanie sie
        calkiem mocnym mocarstwem, mimo problemow finansowych

    • przycinek.usa nie tylko Azja - bedzie wojna na bliskim wschodzie 17.01.05, 18:30
      USA wybiera w Iranie cele bombardowań

      PAP 17-01-2005, ostatnia aktualizacja 17-01-2005 11:11

      Amerykańskie służby wywiadowcze od sześciu miesięcy poszukują w Iranie
      podejrzanych instalacji wojskowych i wybierają cele ewentualnych przyszłych
      bombardowań - napisał w poniedziałek na łamach tygodnika "The New Yorker"
      amerykański dziennikarz śledczy Seymour Hersh

      Jak napisał dziennikarz, powołując się na informacje uzyskane od oficerów
      wywiadu USA, Iran po ofensywie w Iraku jest kolejnym strategicznym celem Stanów
      Zjednoczonych.

      Według Hersha, administracja prezydenta George'a W. Busha co najmniej od połowy
      2004 roku zezwala na tajne operacje wojskowe w Iranie, których celem jest
      zbieranie informacji na temat prawdopodobnych miejsc ukrycia broni nuklearnej
      lub chemicznej.

      Minister obrony USA Donald Rumsfeld i jego zastępca Paul Wolfowitz uważają, że
      irański reżim nie jest w stanie oprzeć się amerykańskiej ofensywie militarnej i
      jej ulegnie - pisze dalej Hersh.

      Dodaje, że oprócz Iranu, amerykańscy agenci infiltrują również 10 innych krajów
      na Bliskim Wschodzie i w Południowej Azji

      Seymour Hersh był autorem serii artykułów demaskujących w 2004 roku skandal w
      irackim więzieniu Abu Ghraib, gdzie amerykańscy żołnierze znęcali się nad
      więźniami.

      W 2002 roku prezydent Bush w kluczowym przemówieniu zaliczył Iran - obok Korei
      Północnej i Iraku - do "osi zła". Tworzące ją kraje mają rozwijać zbrojenia
      jądrowe oraz inne rodzaje broni masowej zagłady.
      • forall4a Re: nie tylko Azja - bedzie wojna na bliskim wsch 17.01.05, 19:01
        Zdaje sie, ze Amerykanow czeka kolejna klapa. Cierpia na schizofrenie, nie
        umieja odroznic dobra od zla. Co wygaduja politycy to czysty smiech. Szkoda, ze
        tego ucza w szkolach jako dogmatu.
        • viper39 Re: nie tylko Azja - bedzie wojna na bliskim wsch 17.01.05, 19:14
          forall4a napisała:

          > Zdaje sie, ze Amerykanow czeka kolejna klapa. Cierpia na schizofrenie, nie
          > umieja odroznic dobra od zla. Co wygaduja politycy to czysty smiech. Szkoda,
          ze
          > tego ucza w szkolach jako dogmatu.


          to co wszyscy maja trzasc portkami i zmieniac swoja religje na islam? to nie
          francja kolego, mysle ze musisz popatrzec na to inaczej i ze strony amerykanow
          ktorzy maja dosc bycia dobrymi wujkami
          kolejna klapa? a jaka jest wczesniejsza? mozesz jasniej?
          i co wedlug ciebie jest dobre? islam? wedlug mnie nie, to jaka miara to twoje
          dobre i zle mierzyc? cos mi sie wydaje ze rzucasz uniwersalnymi haslami
          socialistow-anytglobalistow-ant yamerykanow. wiem ze modna ale moze czasami
          trzeba sie zastanowic nad tym co sie mowi?
          • forall4a Re: nie tylko Azja - bedzie wojna na bliskim wsch 17.01.05, 20:04
            Ja wyrazilem jedynie swoje zaklopotanie tym w co zdaja sie wierzyc amerykanscy
            przywodcy. Nazwali kogos 'zlym' czyli sami sa cacy. Mnie ich haselka jakos nie
            przekonuja, widze upelnie co innego. Chyba tylko ostatni naiwny jest w stanie
            uwierzyc ze 'wojna z terrorem' to walka szlachetnego rycerza z Saracenem. Tu
            chodzi tylko o kase. Kasa przeslania ludziom przyciskajacym w USA guziki caly
            horyzont. Ale to nie moj problem, bo ja tej retoryki nie kupuje. Ta retoryka
            jest strasznie chorobliwa i zla, dokladnie odwrotnie do tego co sie oficjalnie
            glosi. Naiwnych widac nie brakuje, bo wielu kupilo ten PR. Nawet jesli nie o
            kase tylko o idee "demokratyczne" to rowniez jest to pic. Samej demokracji nie
            nawet w USA, bo jest tam czysta republika coraz bardziej zblizajaca sie do
            arystokracji jesli nie jest to juz.

            Summa sumarum na to co robia szlachetni Amerykanie ja biore sobie duzy dystans.
            Mam nadzieje ze kolejna 'operacja' nie spowoduje wiekszych reperkusji od tych
            juz obecnych. Samo obalenie Saddama H. to troszeczke za malo aby utrzymywac
            blisko 150 tys zolniezy w jednym miejscu szukajac terrorystow wg definicji
            srodkow masowego przekazu. Obym sie nie mial racji i wszystko zakoncylo sie
            pokojowo.
            • przycinek.usa to sie nie skonczy pokojowo. 17.01.05, 20:10
              Przeciez to jest jasna sprawa, to sa zabiegi w celu pozyskania poparcia USA do
              interwencji Izraela.

              Popatrzmy na to obiektywnie. Uwazam, ze dominacja USA bedzie trwala dotad,
              dokad USA nie skoncza sie pieniadze na wojsko. USA ma fantastyczna przewage
              wynikajaca z mozliwosci bezpiecznego ogloszenia bankructwa panstwa.

              Kto USA podskoczy? Nie?

              Wiec sadze, ze do tego to sie sprowadza. Dominacja militarna USA jest
              ograniczona ramami czasowymi zadluzania sie budzetu i gospodarstw domowych.
              Po prostu ekonomia zalatwi USA.

              I wtedy wybuchnie wojna na bliskim wschodzie, bo sie robactwo osmieli spalic
              izrael. Co nie oznacza, ze robactwo nie ma racji. Nie mam sympatii do zadnej ze
              stron tamtych konfliktow. I oni sie zniszcza nawzajem. Mysle, ze to nastapi w
              ciagu najblizszych lat. Kilka lat. A przepowiednie glosza, ze spalone zostana
              poludniowe Wlochy i Rzym. To cudowne miasto stanie w gruzach. Przykre.


              • heimer Re: to sie nie skonczy pokojowo. 18.01.05, 10:03
                przycinek.usa napisał:

                > Wiec sadze, ze do tego to sie sprowadza. Dominacja militarna USA jest
                > ograniczona ramami czasowymi zadluzania sie budzetu i gospodarstw domowych.
                > Po prostu ekonomia zalatwi USA.

                Mysle, ze nie tylko. Moze zabraknac wojskowych.

                Pamietam sytuacje, jak to zolnierze bedacy w Iraku mieli przedluzane okresu pobytu bez prawa do odlotu do stanow. Pamietam tez, ze byla mowa, ze aby zmienic bedacych w sluzbie nalezy wyslac do Iraku kolejne jednostki.
                I BYL PROBLEM. Niestety jankesi nawet jesli beda mieli kase, wyczerpia sie ich mozliwosci ludzkie. A watpie czy ktokolwiek ich wesprze w kolejnej awanturze.
                • krzysztofsf Re: to sie nie skonczy pokojowo. 18.01.05, 10:19
                  heimer napisał:


                  > I BYL PROBLEM. Niestety jankesi nawet jesli beda mieli kase, wyczerpia sie ich
                  > mozliwosci ludzkie. A watpie czy ktokolwiek ich wesprze w kolejnej awanturze.

                  A co zrobil Rzym w podobej sytuacji?
                  W Legionach zaczeli sluzyc barbarzyncy wzamian za obywatelstwo smile)
                  • heimer Re: to sie nie skonczy pokojowo. 18.01.05, 11:42
                    krzysztofsf napisał:

                    > A co zrobil Rzym w podobej sytuacji?
                    > W Legionach zaczeli sluzyc barbarzyncy wzamian za obywatelstwo smile)

                    To juz w jakiejs mierze jankesi stosuja.
                    Ale to nie te czasy. To nie pomoze.
                    Tu juz nie wystarcza byle osilki bez mozgu.
                    Wspolczesna technika bojowa, szczegolnie amerykanska,
                    to juz nie takie wista wio. Zolnierz musi byc wyksztalcony.
                    A ktos wyksztalcony tak chetnie nie pojdzie na wojne za obywatelstwo.
Pełna wersja