Państwo nas podsłuchuje

02.02.05, 08:15
Państwo nas podsłuchuje
02.02.2005 06:58
Tylko kilku wybranych urzędników wie, ile podsłuchów jest zakładanych
obywatelom. A wiedzieć powinni wszyscy Polacy.

Według "Życia Warszawy", państwo podsłuchuje nas na potęgę. Do warszawskiej
prokuratury okręgowej wpływa rocznie nawet do 1000 wniosków o założenie
podsłuchów.

Taka jest skala zjawiska. "Jestem przerażony liczbą policyjnych podsłuchów" -
te słowa całkiem niedawno wypowiedział nie kto inny jak minister Ryszard
Kalisz, szef resortu spraw wewnętrznych.

Według informmacji "ŻW" zdarza się że "pluskwy" zakładane są osobom , które
tylko rozmawiały z przestępcą lub ich numery znalazły się w telefonie
inwigilowanego. To oznacza, że przerażenie ministra winno być jeszcze większe.
Okazuje się bowiem, że podsłuch zakładany jest na wszelki wypadek, a
słuchający liczą, że uda im się trafić na przestępstwo. Normą jest szukanie
informacji na polityków, z każdej strony sceny politycznej. A przed podsłuchem
nie ma jak się obronić.

Słuchać nas mogą nie tylko policja ale Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego,
straż graniczna oraz policja skarbowa. Przedstawiciele tych instytucji na
pytanie o podsłuchy mówią jednym głosem - to tajemnica.

Prokuratura krajowa wydała nawet zakaz udzielania jakichkolwiek informacji o
skali rozmów kontrolowanych. Zdaniem posła Zbigniewa Wassermanna również sądy
nie mają rzeczywistej kontroli nad podsłuchami, bo nie wiedzą, ile dowodów
uzyskuje się dzięki tym metodom.

(PAP)
    • klip-klap Re: Państwo nas podsłuchuje 02.02.05, 17:03
      Ten ostatni akapit jest chyba najdziwniejszy. Dlaczego nie mozna podac nawet
      skali czy przyblizonej liczby podsluchow ?
    • heimer Re: Państwo nas podsłuchuje 03.02.05, 16:02
      przycinek.usa napisał:

      > Państwo nas podsłuchuje
      > 02.02.2005 06:58
      > Tylko kilku wybranych urzędników wie, ile podsłuchów jest zakładanych
      > obywatelom. A wiedzieć powinni wszyscy Polacy.

      Jest jasne, ze kazde panstwo w jakims tam zakresie posluchuje swoich obywateli.

      Ale agecje wywiadu USA podsluchuja CALY SWIAT.

      To nie przesada czy przenosnia, to prawda.
      Szczegolnie w zakresie satelitarnych przekazow rozmow telefonicznych i olbrzymiego zakresu poczty emailowej z calego swiata.
      • przycinek.usa prawda ale jest roznica 03.02.05, 18:39
        Ale tez prawda jest, ze USA jak i GB maja gleboko gdzies wyniki takich
        podsluchow i naprawde nikogo nie scigaja za to, ze odwrotnie postawil auto na
        ulicy lub tez nie wyslal zeznania podatkowego za 2 lata.

        Tymczasem w szanownej RP sa podsluchy a sciga sie Kluske za brak checi do
        placenia lapowek. Skad wiesz ile z tych podsluchow sluzy "dobru ogolnemu"
        a ile bandytom przez ktorych wzrastaja firmom koszty ochrony?

        Poza tym ja WIEM, ze te podsluchy wykorzystuje sie w Polsce w celu wspomagania
        manipulacji gieldowych.
        • heimer Re: prawda ale jest roznica 03.02.05, 19:04
          przycinek.usa napisał:

          > Ale tez prawda jest, ze USA jak i GB maja gleboko gdzies wyniki takich
          > podsluchow i naprawde nikogo nie scigaja za to, ze odwrotnie postawil auto na
          > ulicy lub tez nie wyslal zeznania podatkowego za 2 lata.

          Ja wiem, ze w USA istnieje NSA (National Security Agency), ktora powstala w 1952 i przez wiele dziesiatkow lat nie bylo o niej nic wiadomo, albo krazyly tylko plotki. Byla tak tajna, ze NSA tlumaczono jako "No Such Agency", albo "Never Say Anything". Ma za zadanie nasluchiwanie i rozszyfrowywanie CALEGO zagranicznego przekazu komunikacyjnego.
          Agencja na specjalnych prawach, innych niz wszystkie inne agencje federalne.
          Oto cytat z dokumentu podpisanego przez Trumana:
          "Inne dyrektywy wywiadu Rady Bezpieczenstwa Narodowego dla Dyrektora Glownej Agencji Wywiadowczej i zwiazane z nimi dyrektywy wykonawcze wydawane przez Dyrektora Glownej Agencji Wywiadowczej powinny byc tak tworzone, by nie dotyczyly aktywnosci COMINT (NSA), o ile Rada Bezpieczenstwa Narodowego nie wkaze tych dyrektyw jako przeznaczonych rowniez dla COMINT (NSA)".

          Agencja jest znana jako najwiekszy na swiecie pracodawca matematykow i najwiekszy na swiecie odbiorca sprzetu komputerowego.
          Plotki mowia, ze budzet roczny to 13 miliardow $ i zatrudnia 16000 pracownikow.

          Blokuje wszystkie mozliwe inicjatywy ludzi ze sfery cywilnej w badaniach nad kryptografia.
          Tak naprawde w sferze cywilnej kryptografia moze sie rozwijac tylko i wylacznie poza USA, a i to z gigantycznymi problemami.

          Znana jest takze informacja o wypuszczeniu na rynek szyfru DES, ktory tak zostal zmodyfikowany, ze NSA moglo lamac wszystkie szyfry. Sytuacja ta oczywiscie byla scicle tajna.

          A jak to wykorzystuje rzad USA? A ktoz to moze wiedziec!!!!!
          Tajnosc nad tajnosciami.
          • viper39 Re: prawda ale jest roznica 03.02.05, 21:06
            heimer napisał:

            > przycinek.usa napisał:
            >
            > > Ale tez prawda jest, ze USA jak i GB maja gleboko gdzies wyniki takich
            > > podsluchow i naprawde nikogo nie scigaja za to, ze odwrotnie postawil aut
            > o na
            > > ulicy lub tez nie wyslal zeznania podatkowego za 2 lata.
            >
            > Ja wiem, ze w USA istnieje NSA (National Security Agency), ktora powstala w
            195
            > 2 i przez wiele dziesiatkow lat nie bylo o niej nic wiadomo, albo krazyly
            tylko
            > plotki. Byla tak tajna, ze NSA tlumaczono jako "No Such Agency", albo "Never
            S
            > ay Anything". Ma za zadanie nasluchiwanie i rozszyfrowywanie CALEGO
            zagraniczne
            > go przekazu komunikacyjnego.
            > Agencja na specjalnych prawach, innych niz wszystkie inne agencje federalne.

            pare lat temu wyszla ksiazka "digital fortress" (czy cos takiego) opowiada ona
            o tej agencji
            prawda jest ze ta agencja istnieje, zatrudnia kryptologow i roznych cyber
            szpecow itd...
            poza tym od 1978 roku amerykanie podsluchuja wiekszosc rozmow telefonicznych,
            robia to za nich komputery w USA powstalo pare centrow podsluchowych nikt
            dokladnie nie wie gdzie sa kiedys sie wychylono i powiedziano ze jest ich 4,
            ale to bylo po koniec lat 80, co jest dzisiaj mozna tylko sobie pomyslec,
            komputer wyszukuje slowa klucze i uruchamia nagrywanie roznow, jesli np uzyje
            sie slowa bomba prezydent itd... specialny algorytm zaczyna dzialac itd....
            jest to jednak uzywane tylko do walki z terroryzmem i co ciekawe ani policja
            ani FBI nie ma do tego dostepu, jedyna agencja ktora miala limitowany dostep
            byla CIA. po 9/11 napewno sie to zmienilo ale nie mysle ze podsluchuje sie
            johna smitha aby udupic go za przestepstwa gpospodarcze.

            > Oto cytat z dokumentu podpisanego przez Trumana:
            > "Inne dyrektywy wywiadu Rady Bezpieczenstwa Narodowego dla Dyrektora Glownej
            Ag
            > encji Wywiadowczej i zwiazane z nimi dyrektywy wykonawcze wydawane przez
            Dyrekt
            > ora Glownej Agencji Wywiadowczej powinny byc tak tworzone, by nie dotyczyly
            akt
            > ywnosci COMINT (NSA), o ile Rada Bezpieczenstwa Narodowego nie wkaze tych
            dyrek
            > tyw jako przeznaczonych rowniez dla COMINT (NSA)".
            >
            > Agencja jest znana jako najwiekszy na swiecie pracodawca matematykow i
            najwiekszy na swiecie odbiorca sprzetu komputerowego.
            > Plotki mowia, ze budzet roczny to 13 miliardow $ i zatrudnia 16000
            pracownikow.

            plotki bo tak dokladnie nie ma o tym publicznych danych, zagwarantowano to
            konstytucyjnie, tak samo jak nikt nie wie jaki jest budget, bo jest on
            rozdzielany dyrektywami.

            >
            > Blokuje wszystkie mozliwe inicjatywy ludzi ze sfery cywilnej w badaniach nad
            kryptografia.
            > Tak naprawde w sferze cywilnej kryptografia moze sie rozwijac tylko i
            wylacznie poza USA, a i to z gigantycznymi problemami.

            no wiesz ale to jest specialny rozdzial w ktorym jak juz sie znajdziesz to albo
            rybki albo akwarium. zreszta jesli panstwo amerykanskie placi pracowanikom tam
            pracujacym dobrze to nikt sie nie wychyla i nie szuka niczego innego, tak o tym
            kraza legendy

            >
            > Znana jest takze informacja o wypuszczeniu na rynek szyfru DES, ktory tak
            zostal zmodyfikowany, ze NSA moglo lamac wszystkie szyfry. Sytuacja ta
            oczywiscie byla scicle tajna.
            >

            legenda...

            > A jak to wykorzystuje rzad USA? A ktoz to moze wiedziec!!!!!
            > Tajnosc nad tajnosciami.

            a tu juz o tym to wielkie legendy chodza... ile w tym prawdy mozemy sie tylko
            domyslac

            od zaraznia dziejow ludzie ludzi podsluchiwali i podgladali,
            jesli podglada sie fajne laski to wszystko jest do tej pory zdrowe... ale jak
            sa to jakies.... brrrrrrrrrrrrrrrrr nie bede pisal...

            • przycinek.usa no i co? 03.02.05, 21:12
              Powazne firmy uzywaja programow szyfrujacych w komunikacji wewnatrznej.
              WSZYSTKIE rozmowy telefoniczne sa bowiem nagrywane. CALY przekaz w poczcie
              emailowej jest NAGRYWANY. WSZYSTKO jest rejestrowane. I CO Z TEGO!

              Pokaz mi w USA KLUSKE!

              Znajdz mi w USA 1 osobe ktorej rzad skonfiskowal samochody na rzecz wojska, bo
              delikwent nie chcial zaplacic lapowki!

              Opisana przez was kwestia podsluchow, jest fragmentem stanu wiedzy na poczatku
              lat 80tych. W ubieglym wieku, ha ha ha.



              • heimer Re: no i co? 03.02.05, 21:14
                przycinek.usa napisał:

                > Powazne firmy uzywaja programow szyfrujacych w komunikacji wewnatrznej.
                > WSZYSTKIE rozmowy telefoniczne sa bowiem nagrywane. CALY przekaz w poczcie
                > emailowej jest NAGRYWANY. WSZYSTKO jest rejestrowane. I CO Z TEGO!
                >
                > Pokaz mi w USA KLUSKE!

                Gdyby taki Kluska sie zdarzyl w USA to by nie mial mozliwosci juz nic opowiadac.


                > Opisana przez was kwestia podsluchow, jest fragmentem stanu wiedzy na poczatku
                > lat 80tych. W ubieglym wieku, ha ha ha.

                Nie. Moje informacje sa z 2002 r.
                Czyli nie takie odlegle.
                • viper39 Re: no i co? 03.02.05, 22:31
                  heimer napisał:

                  > przycinek.usa napisał:
                  >
                  > > Powazne firmy uzywaja programow szyfrujacych w komunikacji wewnatrznej.
                  > > WSZYSTKIE rozmowy telefoniczne sa bowiem nagrywane. CALY przekaz w poczci
                  > e
                  > > emailowej jest NAGRYWANY. WSZYSTKO jest rejestrowane. I CO Z TEGO!
                  > >
                  > > Pokaz mi w USA KLUSKE!
                  >
                  > Gdyby taki Kluska sie zdarzyl w USA to by nie mial mozliwosci juz nic
                  opowiadac
                  > .

                  po pierwsze napisalem ze tutaj nikt klusek (vel john smith) nie podsluchuje
                  dopuki nie ma on nie ma kontaktow z terrorem...

                  a gdyby mial kontakty to byloby o tym slychac heimer, byloby to naglosnione
                  jako sukces organow sledczych...to jest roznica miedzy USA a Polska


                  > > Opisana przez was kwestia podsluchow, jest fragmentem stanu wiedzy na poc
                  > zatku
                  > > lat 80tych. W ubieglym wieku, ha ha ha.
                  >
                  > Nie. Moje informacje sa z 2002 r.
                  > Czyli nie takie odlegle.

                  heimer, niestety przecinek ma racje, tak dokladnie to nie wiadomo nic o
                  dzialalnosci tej firmy, zanim oni do kogos podejda i poprosza o wspolprace jest
                  ten gosc przeswietlony dokladnie. i napewno jest im potrzebny,

                  nie wiem czy pamietacie ale jakis czas temu IBM bylo potentatem budujacym super
                  computery, podobno produkowali ich swojego czasu pare rocznie, cholera na
                  palcach mozna wymienic kto ma super komputery to gdzie ta reszta jest? aha nie
                  mozan sprzedawac superkomputera za granice.
                  panstwo bylo odbiorca tego.... dzis dywizja superkomputerow w IBM nie istnieje.
                  zreszta IBM to chinskie lavano (czy jakos tam)
                  co chcialem powiedziec przez to... tak dokladnie to niby ludzie powinni
                  wiedziec co sie dzieje... ale sa rzeczy ktore sa w tym panstwie o ktorych
                  ludzie nie maja pojecia bladego
                  dodam pare... skrzydlo popularna nazwa steltha o tym samolocie dowiedzieli sie
                  ludzie w 1990 roku, a on lata w 1979 roku... 11 lat zanim ludzie sie cos
                  dowiedzieli. i to o czyms co latalo wiec ciezko to ukryc.

                  po skonczeniu collegu mialem propozycje pracy w FBI (zmajomosci rosyjskiego
                  polskiego poza tym jestem inzynierem i fizykiem) jak skladalem kwity to goscie
                  sprawdzali o mnie wiadmosci ze swojej kartki...
                  pracy nie przyjalem, mimo ze zarabialem mniej, ale ja poprostu wtedy wierzylem
                  ze bede zarabial kiedys lepiej... co sie zdarzylo pozniej.
                  kolega ze studiow przyjal oferte pracy od FBI dzis juz z 5 letnim starzem
                  chwali sobie prace, nic jednak nigdy nie moglem od skubanca wyciagnac jak to
                  wszystko wyglada... ale to jest FBI a nie NSA.


                  • przycinek.usa Re: no i co? 04.02.05, 03:17
                    I tak na forum sie przyznajesz? Ja bym sie w zyciu nie przyznal! He he he.
                    Skoro juz tak sobie slicznie gadu gadu odstawiamy, to byl raz taki film na ten
                    temat. Musze mocno poglowkowac, zeby sobie tytul przypomniec.

                    Wiec nagrywa sie jak leci, panie Viper. Sciany cale komputerow do tego sluza.
                    Pamietam raz jak pokazywali film archiwalny z lat 80tych, kiedy na tapecie byla
                    technologia DAT. Kupilem sobie wtedy takiego, to chyba byl Technics. Cholera
                    sieklo mnie to wtedy po kieszeni, bo to drogie bylo. I potem widzialem takie
                    same DATy, jeden na drugim w takim wielkim pomieszczeniu, tyle tego bylo,
                    ze policzyc to niesposob. Na a przeciez to bylo na potrzeby TV, wiec pewnie
                    pokazali chlopakom kawalek paznokcia.

                    Mysle, ze obecnie duze potegi przemyslowe, powiedzmy pierwsza 10-tka z krajow
                    rozwinietych, wszyscy maja takie technologie. Mysle, ze jak panstwo potrafi
                    sobie zalozyc satelite, to mozna spokojnie zalozyc, ze umie tez zagladnac swoim
                    obywatelom do miski klozetowej w czasie, kiedy wlasciciel robi kupe.

                    Dlatego powaznie obawiam sie o niezaleznosc takich osob jak cwasniewski, ktory
                    najpierw inkasuje pareset milionow albo i miliard od Dubya a potem musi to jakos
                    zainwestowac. Np. w te fundusze Cypryjskie, co potem kupuja jakies BiGi czy ine
                    firmy ubezpieczeniowe. Ja mysle, ze takie 10 krajow, w tym USA, Niemcy, Francja,
                    GB i Matuszka Rasija wiedza o tym doskonale i cisna na Mr. cwasniewski jak moga.
                    To sie tak kiedys skonczy, ze ktos da Panu magistrowi w leb i nie bedzie
                    dokladnie wiadomo czyje sugestie braly udzial w akcji - czy to z Niemiec, czy to
                    z Rosji. Wtedy przyjada chlopaki z Hollywood 'u krecic film i bedzie HIT!

                    To zreszta tak jak z ta afera Rywina. Wszyscu o tym wiedzieli od miesiecy, a
                    nikt o tym nie slyszal, bo przeciez Gazeta Wyborcza o tym nie napisala i zaden
                    Robert ani Komentator nie wiedzial, bo przeciez wiarygodnych zrodel brak. He he he.


                    Polecam film "Enemy of the State". Will Smith, Gene Hackman, Jon Voight.


                    • heimer Re: no i co? 04.02.05, 09:47
                      przycinek.usa napisał:

                      > ..., to mozna spokojnie zalozyc, ze umie tez zagladnac swoim
                      > obywatelom do miski klozetowej w czasie, kiedy wlasciciel robi kupe.

                      Bleeeeee..... smile ha ha ha ....., no az tak doslowny to byc nie musisz smile
                  • heimer Re: no i co? 04.02.05, 09:45
                    viper39 napisał:

                    > > Gdyby taki Kluska sie zdarzyl w USA to by nie mial mozliwosci juz nic
                    > > opowiadac.
                    >
                    > po pierwsze napisalem ze tutaj nikt klusek (vel john smith) nie podsluchuje
                    > dopuki nie ma on nie ma kontaktow z terrorem...

                    No niestety, mimo ze tak napisales, nie jest to wiarygodne.
                    A to dlatego, ze takze Ty sam w wielu miejscach piszesz, ze niewiadomo co robi agencja.


                    > a gdyby mial kontakty to byloby o tym slychac heimer, byloby to naglosnione
                    > jako sukces organow sledczych...to jest roznica miedzy USA a Polska

                    Jak ukryto istnienie samolotu przez 11 lat, to ukrycie takiej dupereli to betka.
              • krzysztofsf Jest tu ktos z NY ? 04.02.05, 12:21
                W czym gosc przesadzil??
                Najbardziej zszokowal mnie fragment o podatkach za zakupy internetowe, dosylanych po fakcie przez wladze miasta.
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=20226008&a=20226776
                Re: EBI: dadzą Polsce na rurociągi
                Przeczytaj komentowany artykuł »
                Autor: bolinoga44
                Data: 04.02.2005 07:29
                Nie ma innego sposobu na szybki rozwoj niz inwestycje na kredyt. Powinien cos
                o tym wiedziec Zdrowyrozsadek z Californii, krainy, ktora wciaz pozostaje na
                krawedzi bankructwa. Ale California bankructwa nie oglosi, gdyz dostanie
                kolejne kredyty na splacenie starych i na dalszy rozwoj, ktory splaci nowe.

                Co do korupcji, nie da sie ukryc, ze w Polsce ona istnieje na szeroka skale,
                ale nie na gigantyczna skale. Na gigantyczna skale pieniadze miedzynarodowe
                zmarnowala np. Nigeria jak tez bliska nam Grecja, gdzie polowa calej gospodarki
                jest w rekach panstwa.

                Jesli chodzi o mala korupcje, taka z jaka w Polsce mamy do czynienia, to powiem
                tyle. Od przeszlo dwudziestu lat mieszkam w Nowym Yorku. Pod wzgledem
                politycznym i gospodarczym Nowy York to "skorumpowane miasto socjalistyczne."
                Korupcja jest nagminna i powszechna, a zycie w NY przypomina coraz bardziej rok
                1984 Orwella. Oto przyklady bez skladu i ladu, na goraco.

                1. Ceny oplat za wiekszosc mieszkan w starych domach, a tych jest najwiecej,
                reguluje miasto. Przez co nikomu nie oplaca sie budowac normalnych domow
                mieszkalnych, a tylko super-domy, przez co brakuje mieszkan, przez co
                wlasciciele starych mieszkan srubuja ceny z uzyciem roznych kruczkow,
                omijajacych regulowanie cen przez miasto. W konsekwencji za apartament
                jednosypialniowy place $900 na miesiac, dziekujac opatrznosci, ze tak malo.

                2. Demokracja w NY to smiech. Rzadza kliki mafijne Demokratow i Republikanow.
                Obu zalezy na zachowaniu status quo. Wiec dystrykty wyborcze sami ustalaja
                miedzy soba tak, aby zostac ponownie wybranymi. Prawo jest takie, jak chca
                wielkie korporacje, ktore stac na lobbying. To od razu dodam, ze nie jestem
                zadnym komuchem, a do czasu Busha uwazalem sie za dumnego Republikanina.

                3. Totalna inwigilacja mieszkancow. Kiedys symbolem komunistycznej kontroli
                byla koniecznosc posiadania dowodu osobistego, a wolnosci Ameryka, gdzie nikt
                nie posiadal dowodu osobistego. Kiedy to bylo? Dzisiaj wyjscie na miasto bez
                dowodu osobistego, czyli prawa jazdy, to samobojstwo. Nie tylko ze do zadnego
                biurowca nie wpuszcza, ale gdy cie policjant zlapie i nie udowodnisz mu kim
                jestes, to ladujesz w areszcie.

                4. Burmistrz Bloomberg podniosl z dnia na dzien, bez absolutnie zadnej
                konsultacji z mieszkancami, podatek od nieruchomosci o przeszlo 18%. A chciej
                posiadac wlasny dom poza miastem blisko NY. Na Long Island podatek za to, ze
                posiadasz dom wynosi w niektorych miejscowosciach $20,000 rocznie. A wybuduj
                przy nim na wlasny koszt basen, bedziesz placil $30,000. Kompletny idiotyzm.

                5. W NY nie wolno palic papierosow nawet w restauracjach na otwartym
                powietrzu. Kapo do sprawdzania tego jest, czy chce tego czy nie, wlasciciel
                restauracji. Bo jak nie doniesie, ze ktos u niego pali, dostanie grzywne, a po
                trzeciej straci licencje na prowadzenie restauracji.

                6. Cena paczki papierosow wzrosla w przeciagu dwoch lat z dwoch do siedmiu
                dolarow, bo ot po prostu Bloomberg wprowadzil taki podatek.

                7. Wiec zaczelismy kupowac papierosy przez Internet o polowe tansze. Do
                czasu. Miasto NY inwigiluje Internautow, co kupuja przez Internet, a potem
                przysyla im rachunek za niezaplacone podatki. Horror.

                8. Jak prowadzisz restauracje, to trzymaj odlozone pieniadze na lapowki dla
                tutejszego Sanepidu. Itd., itp.

                Jeden moral z tego plynie. Ameryka, pomimo, ze jest tzw. supermocarswtem i
                nadal czlowiekowi z fantacja i zaparciem daje mozliwosci stania sie milionerem,
                pod wiekszoscia wzgledow nie nadaje sie do nasladownictwa. Jest tu masa rzeczy
                politycznie i gospodarczo zwyrodnialych. Pod jednym jednak wzgledem Ameryka
                nadaje sie calkowicie do nasladowania. Zyj i rozwijaj sie na kredyt!
                • heimer Re: Jest tu ktos z NY ? 04.02.05, 12:34
                  krzysztofsf napisał:

                  > 7. Wiec zaczelismy kupowac papierosy przez Internet o polowe tansze. Do
                  > czasu. Miasto NY inwigiluje Internautow, co kupuja przez Internet, a potem
                  > przysyla im rachunek za niezaplacone podatki. Horror.

                  No prosze.
                  A niektorzy tutaj mysla, ze Agencje szukaja w necie tylko terrorystow.
                  • krzysztofsf Re: Jest tu ktos z NY ? 04.02.05, 12:47
                    heimer napisał:

                    > krzysztofsf napisał:
                    >
                    > > 7. Wiec zaczelismy kupowac papierosy przez Internet o polowe tansze. Do
                    > > czasu. Miasto NY inwigiluje Internautow, co kupuja przez Internet, a pote
                    > m
                    > > przysyla im rachunek za niezaplacone podatki. Horror.
                    >
                    > No prosze.
                    > A niektorzy tutaj mysla, ze Agencje szukaja w necie tylko terrorystow.

                    Mi sie wydaje, ze raczej informacje od sprzedawcow w jakis sposob trafiaja do lokalnych urzedow skarbowych. Niemniej paskudne - domiar za tansze zakupy.
            • heimer Re: prawda ale jest roznica 03.02.05, 21:21
              viper39 napisał:

              > > Plotki mowia, ze budzet roczny to 13 miliardow $ i zatrudnia 16000
              > > pracownikow.
              >
              > plotki bo tak dokladnie nie ma o tym publicznych danych, zagwarantowano to
              > konstytucyjnie, tak samo jak nikt nie wie jaki jest budget, bo jest on
              > rozdzielany dyrektywami.

              Fakt. Dokladnie nic nie wiadomo.
              Ale NSA chcac kontrolowac cywilny rynek kryptograficzny musi sie z nim kontaktowac.
              Jej pracownicy biora udzial w roznych kongresach i sesjach (glownie w europie) poswieconych kryptografi. Najczesciej mieszaja, wprowadzaja w blad i stwarzaja problemy.
              Czasami sami organizuja roznego rodzaju sympozja aby wprowadzac w blad, lub kierowac na falszywe sciezki.
              Ci ludzie tez cos wiedza, tez cos im sie wymsknie. Tez sie lubia pochwalic jaka to oni elita.


              > > Znana jest takze informacja o wypuszczeniu na rynek szyfru DES, ktory tak
              > > zostal zmodyfikowany, ze NSA moglo lamac wszystkie szyfry. Sytuacja ta
              > > oczywiscie byla scicle tajna.
              > >
              > legenda...

              Moze i legenda. Ale wyglada bardzo, bardzo prawdopodobnie.

              > > A jak to wykorzystuje rzad USA? A ktoz to moze wiedziec!!!!!
              > > Tajnosc nad tajnosciami.
              >
              > a tu juz o tym to wielkie legendy chodza... ile w tym prawdy mozemy sie tylko
              > domyslac

              Wlasnie o tym mowie.
              Nikt nie wie jak to jest wykorzystywane.
              Jest to prawie poza kontrola.
        • sirland Re: prawda ale jest roznica 04.02.05, 11:34
          przycinek.usa napisał:

          te podsluchy wykorzystuje sie w Polsce w celu wspomagania
          > manipulacji gieldowych.

          Idziemy na wódkę?wink
          • przycinek.usa Re: prawda ale jest roznica 04.02.05, 20:37
            nie pije, ale dziekuje za zaproszenie.
    • klip-klap co z windowsem skoro o spiskach 12.02.05, 12:19
      Czy Bill poumieszczal w nim w porozumieniu z odpowiednimi sluzbami jakies
      nieladne programiki czy tez to tylko wymysl jego antyfanow ?
      • heimer Re: co z windowsem skoro o spiskach 14.02.05, 12:47
        > Czy Bill poumieszczal w nim w porozumieniu z odpowiednimi sluzbami jakies
        > nieladne programiki czy tez to tylko wymysl jego antyfanow ?

        Tak. Tak bylo.
        W windzie byly umieszone programiki, ktore bez wiedzy uzytkownika laczyly sie z serwerami Microsoftu i przekazywaly dane.
        Po wykryciu tego faktu Microsoft bagatelizowal znaczenie przesylanych danych i nastepnie wycofal sie z tego pomylsu. Ponoc.
        • przycinek.usa Re: co z windowsem skoro o spiskach 15.02.05, 06:35
          moi informatycy meczyli sie z tym, bo nie dalo sie tego "ukilowac" jak mowili,
          bo sie wtedy nie chcialo z internetem laczyc.... Cholerny microsoft.
          Znajomi poprzechodzili na Mac 'i a ja za stary jestem, zeby sie tego od nowa uczyc.
          • heimer Re: co z windowsem skoro o spiskach 15.02.05, 09:20
            przycinek.usa napisał:

            > ... a ja za stary jestem, zeby sie tego od nowa uczyc.

            He he he....
            Nie ma ludzi za starych. Sa chetni, lub nie smile
            Tez mlody nie jestem, a ciagle sie ucze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja