przycinek.usa
02.02.05, 08:15
Państwo nas podsłuchuje
02.02.2005 06:58
Tylko kilku wybranych urzędników wie, ile podsłuchów jest zakładanych
obywatelom. A wiedzieć powinni wszyscy Polacy.
Według "Życia Warszawy", państwo podsłuchuje nas na potęgę. Do warszawskiej
prokuratury okręgowej wpływa rocznie nawet do 1000 wniosków o założenie
podsłuchów.
Taka jest skala zjawiska. "Jestem przerażony liczbą policyjnych podsłuchów" -
te słowa całkiem niedawno wypowiedział nie kto inny jak minister Ryszard
Kalisz, szef resortu spraw wewnętrznych.
Według informmacji "ŻW" zdarza się że "pluskwy" zakładane są osobom , które
tylko rozmawiały z przestępcą lub ich numery znalazły się w telefonie
inwigilowanego. To oznacza, że przerażenie ministra winno być jeszcze większe.
Okazuje się bowiem, że podsłuch zakładany jest na wszelki wypadek, a
słuchający liczą, że uda im się trafić na przestępstwo. Normą jest szukanie
informacji na polityków, z każdej strony sceny politycznej. A przed podsłuchem
nie ma jak się obronić.
Słuchać nas mogą nie tylko policja ale Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego,
straż graniczna oraz policja skarbowa. Przedstawiciele tych instytucji na
pytanie o podsłuchy mówią jednym głosem - to tajemnica.
Prokuratura krajowa wydała nawet zakaz udzielania jakichkolwiek informacji o
skali rozmów kontrolowanych. Zdaniem posła Zbigniewa Wassermanna również sądy
nie mają rzeczywistej kontroli nad podsłuchami, bo nie wiedzą, ile dowodów
uzyskuje się dzięki tym metodom.
(PAP)