no tak jakby malo bylo nieporozumien miedzy...

03.02.05, 00:46
USA i EU...
EU chce zniesc embargo na handel bronia z chinami, toz to prosie sie aby
przywali we francje tak aby oderwala sie od europy...
no i jak tutaj EU traktowac powaznie?


Rice: Nie handlujcie z Chinami!

Sekretarz Stanu USA Condoleezza Rice wezwała Unię Europejską do nieznoszenia
embarga na handel bronią z Chinami

- Embargo wprowadzono z powodu naruszeń praw człowieka po Tiananmen. Trzeba
postępować ostrożnie, by nie wysłać niewłaściwego sygnału w sprawie praw
człowieka - powiedziała Rice w wywiadzie dla agencji Reuters w przeddzień
swojej pierwszej podróży do Europy.

UE głównie pod naciskiem Francji od dawna rozważa zniesienie embarga. Dojdzie
do tego prawdopodobnie w ciągu kilku miesięcy. Ostatnio kwestia ta stała się
jednym z największych punktów spornych w stosunkach transatlantyckich.
Konserwatywni komentatorzy w Waszyngtonie stawiają ją na równi ze sporem
wokół Iraku czy Iranu. Amerykanie oprócz praw człowieka wskazują, że
sprzedana Pekinowi nowoczesna broń z Europy zwiększy zagrożenie wiszące nad
Tajwanem. W razie konfliktu między Chinami i Tajwanem Stany Zjednoczone
wielokrotnie deklarowały udzielenie wyspie pomocy wojskowej. Zniesienie
embarga - argumentują Amerykanie - sprawiłoby, że europejska broń byłaby
użyta przeciw wojskom USA.

    • vice_versa Re: no tak jakby malo bylo nieporozumien miedzy.. 03.02.05, 02:43
      Qrwa. Q.Q.Q.!!!
      Europa po prostu nie wie, lub wiedziec nie chce, ze tym samym wysle bron do
      kraju w którym znowu beda strzelac do ludzi. Ale USA doskonale wiedza czemu do
      strzelaniny dojdzie. Jak bedzie w Chinach kryzys, a bedzie, bo USA musza ten
      rynek przejac, a chinczycy musza sie zorientowac ze utopili pieniadze w
      bankach, bedzie tez zmiana polityczna. A jak ta zmiana ma nastapic jak nie
      gwaltownie?
      Nikt mi nie powie, ze gdyby EU wiedziala w którym kierunku to zmierza to by to
      robila tylko po to zeby zarobic. EU tego nie wie. DB kupuje 10% akcji BofCh w
      przeddzien kryzysu, obligacje chinskie kupuje Europa, bron sprzedaje Europa.
      Moze faktycznie Europa uczyc sie nie chce. Tak czy siak, fatalna wiadomosc dla
      swiata.
      • viper39 Re: no tak jakby malo bylo nieporozumien miedzy.. 03.02.05, 13:46
        vice_versa napisał:

        > Qrwa. Q.Q.Q.!!!
        > Europa po prostu nie wie, lub wiedziec nie chce, ze tym samym wysle bron do
        > kraju w którym znowu beda strzelac do ludzi. Ale USA doskonale wiedza czemu
        do
        > strzelaniny dojdzie.

        nie nie... to nie tak EU doskonale sobie zdaje z tego sprawe, oni dokladnie
        wiedza co chca chiny, oni robia na zlosc amerykanom... pytanie tylko czy
        siedemdzisieciokilkuletni czyrak ma jeszcze w glowie mozg czy tylko zolc. i czy
        zdaje sobie sprawe jak bardzo naraza takze EU

        > Jak bedzie w Chinach kryzys, a bedzie, bo USA musza ten
        > rynek przejac, a chinczycy musza sie zorientowac ze utopili pieniadze w
        > bankach, bedzie tez zmiana polityczna. A jak ta zmiana ma nastapic jak nie
        > gwaltownie?

        no widzisz ja mysle ze oni (EU) o tym wiedza ale kombinuja jak kon pod gorke,
        chca dozbrajac chiny przeciwko amerykanom i rosjanom, czy mozna byc bardziej
        krotkowrocznym?

        > Nikt mi nie powie, ze gdyby EU wiedziala w którym kierunku to zmierza to by
        to
        > robila tylko po to zeby zarobic. EU tego nie wie. DB kupuje 10% akcji BofCh w
        > przeddzien kryzysu, obligacje chinskie kupuje Europa, bron sprzedaje Europa.
        > Moze faktycznie Europa uczyc sie nie chce. Tak czy siak, fatalna wiadomosc
        dla
        > swiata.

        ja jednak twierdze ze EU zdaje sobie z tego sprawe uczyc sie napewno nie
        chce.... i liczy na cuda...
        masz racje fatalna wiadomosc... no tak ale to jest wszystko OK buszwodny sie np
        nie oburzy tym...hehehe
        bo czyraki sa OK z ich socjalizmem


        • krzysztofsf Re: no tak jakby malo bylo nieporozumien miedzy.. 03.02.05, 13:52
          Korea i Wietnam czyje to kolonie byly?.........
          Znowu francja miesza sie w Azje a skutki poniesie kto inny
        • bush_w_wodzie 4 perspektywy 03.02.05, 14:15
          drodzy panowie. na sprawe mozna spojrzec z kilku stron (conajmniej)

          1) od strony idealistycznie pojmowanej polityki. handel bronia jest wtedy bardzo
          be. a z rezimami niedomkratycznymi to straszny horror. z tego punktu potepiam
          paskudnego czyraka.


          2) ale wczoraj uczyliscie mnie ze kazdy orze jak moze. no i tak sie jakos sklada
          ze wiekszosc swiatowego handlu bronia kontroluje usa wiec mam problem. patrzac
          skrajnie cynicznie liczy sie tylko bilans zyskow i strat eu. usa zabraly irackie
          kontakty to za eu sprzedaje chinom bron. nie dosc ze jest to zarobek to jeszcze
          problem dla prowadzocego zbojecka i ekspansywna polityke usa. nie wiem czemu eu
          mialaby pomagac usa w scisle tajnej operacji pt przejmujemy chinski rynek jesli
          eu moze sama sie an tym rynku mocniej usadowic

          3) wersja cyniczna z dlugim horyzontem. dozbrajanie chin moze zagrozic
          stabilnosci swiata. pytanie: czy bron europejska naprawde jest w stanie zmienic
          tu cos istotnego? uwazam ze tylko detale. a wiec czy nie lepiej raczej
          dostosowac sie do nieuchronnego jeszcze przy tym troche zarabaiajac?

          4) wersja cynicznego handlowca. usa nie chca by eu zrobila dobry interes w
          swiecie w ktorym kazdy robi to co moze. ok. to przeciez sojusznik strategiczny
          ue. mozna pojsc na reke ale co zaoferuja usa w zamian za rezygnacje z tego
          intratnego biznesu?


          ------

          mnie odpowiada wersja 1. pod warunkiem ze tymi samymi standardami mierzymy
          wszsytkich uczestnikow gry. a w ktora z perspektyw wybieracie? polityki
          mierzonej moralnoscia czy skutecznoscia w osiaganiu wlasnych korzysci?

          • plopli Re: 4 perspektywy 03.02.05, 16:21
            bush_w_wodzie napisał:

            > mnie odpowiada wersja 1. pod warunkiem ze tymi samymi standardami mierzymy
            > wszsytkich uczestnikow gry. a w ktora z perspektyw wybieracie? polityki
            > mierzonej moralnoscia czy skutecznoscia w osiaganiu wlasnych korzysci?

            Wybieram wersję 2. W pierwszą po prostu nie wierzę. branża zbrojeniowa jest
            jedną z najbardziej innowacyjnych. Po co oddawać ją innym (jak w 4.)? Po to,
            żeby oni się rozwijali a my przyglądali? Należy dążyć do rozwoju wszelkich
            innowacyjnych gałęzi gospodarki. Nie podobaja mi się Chiny i ich polityka
            wewnętrzna, ale nie mam złudzeń, jeśli eu nie wejdzie tam dziś, to za 2 lata
            USA zmienią ton i zajmą cały ten rynek.
            • vice_versa Re: 4 perspektywy 03.02.05, 20:37
              plopli napisał:
              Nie podobaja mi się Chiny i ich polityka
              > wewnętrzna, ale nie mam złudzeń, jeśli eu nie wejdzie tam dziś, to za 2 lata
              > USA zmienią ton i zajmą cały ten rynek.

              No wiec jest odwrotnie. UE dzisiaj tam wchodzi pelna para. Rzeczowo i
              kapitalowo. A USA dzis wchodza tam w rynek dlugu i doprowadzaja do bankructwa.
              Po to zeby nastepnie przejac tanio i za mniejsze pieniadze. Kto bowiem bardziej
              ucierpi na niewyplacalnosci Chin: Deutche Bank który kupil 10% BofCh razem z
              jego zlym portfelem kredytowym i nieinnowacyjnymi przedsiebiorstwami, czy
              Amerykanie, którzy za 2 lata kupia 10 razy taniej pakiet wiekszosciowy? To nie
              jest wyscig: kto pierwszy ten lepszy, to jest gra strategiczna kto i w którym
              momencie...
          • vice_versa Re: 4 perspektywy 03.02.05, 20:31
            bush_w_wodzie napisał:
            > nie wiem czemu eu mialaby pomagac usa w scisle tajnej operacji pt przejmujemy
            > chinski rynek jesli eu moze sama sie an tym rynku mocniej usadowic

            1. Nie, nie moze sie usadowic na rynku. W sprawie USA mowa jest o przejeciu
            RYNKU produkcji i chinskiego konsumenta, nie o jednorazowych dostawach czolgów,
            które rozwój kazdego rynku tlamsza. O krwi konsumenta nie wspominajac nawet.
            2. Operacja nie jest tajna. Tylko Europa chce przejac ten chinski rynek JUZ
            TERAZ, a USA troche pózniej, jak manipulacja na walucie i ropie doprowadza do
            niewyplacalnosci Chin, jednoczesnie caly czas Chiny drenujac, przez
            zmniejszajac rentownosc produkcji.
            3. Faktem jest ze lepiej konkurowac z Amerykanami tam gdzie oni CHCA
            sprzedawac, a nie tam gdzie nie chca, bo jest latwiej. Bo tam gdzie USA nie
            chca, rzady szykuja sie do wojny. Pragmatycznie jednak patrzac jest to problem,
            bo rzad USA konkurencji nie toleruje... I na tym wlasnie polega absurd
            wzajemnego pilowania galezi na której razem sie siedzi...

            A kto powiedzial ze jest cokolwiek nieuchronnego? Szczególnie jesli idzie o
            przelewanie krwi? Tu nie chodzi juz o biznes, tu chodzi o REALNA mozliwosc jej
            uzycia. I ona jest nieuchronna, Mr Waterbush.

            Dobra, w czwartym punkcie sie zgodze. I dlatego wlasnie mozna podzielic sie
            wplywami i przejmowac chinski RYNEK RAZEM.

            Pozdr
            • bush_w_wodzie Re: 4 perspektywy 05.02.05, 00:09
              vice_versa napisał:

              > 1. Nie, nie moze sie usadowic na rynku. W sprawie USA mowa jest o przejeciu
              > RYNKU produkcji i chinskiego konsumenta, nie o jednorazowych dostawach czolgów,


              uwazam ze nie bedzie zadnego przejecia calego rynku drogi vice_versa. trwa
              normalna konkurencyjna batalia o sprzedaz na rosnacym rynku. rynku ktory sie
              jeszcze wzbogaci po uwolnieniu yuana

              > 2. Operacja nie jest tajna.

              oczywiscie. bo wcale jej nie ma


              > 3. Faktem jest ze lepiej konkurowac z Amerykanami tam gdzie oni CHCA
              > sprzedawac, a nie tam gdzie nie chca, bo jest latwiej. Bo tam gdzie USA nie
              > chca, rzady szykuja sie do wojny. Pragmatycznie jednak patrzac jest
              > to problem, bo rzad USA konkurencji nie toleruje... I na tym wlasnie
              > polega absurd wzajemnego pilowania galezi na której razem sie siedzi...


              dobrze jest czasem o tej wspolnej galezi delikatnie przypomniec


              > Dobra, w czwartym punkcie sie zgodze. I dlatego wlasnie mozna podzielic sie
              > wplywami i przejmowac chinski RYNEK RAZEM.

              handel z chinami dobra rzecz. o przejeciu rynku mozesz raczej zapomniec
        • vice_versa Re: no tak jakby malo bylo nieporozumien miedzy.. 03.02.05, 20:53
          viper39 napisał:
          EU doskonale sobie zdaje z tego sprawe, oni dokladnie
          > wiedza co chca chiny, oni robia na zlosc amerykanom...

          Wiec twierdze, ze nie wiedza. Nie wiedza od strony ekonomicznej, ze Chiny
          zostana wkrótce doprowadzone na skraj wojny domowej. Moze jedynie gwaltownego
          przejecia wladzy przez nowa ekipe. Inaczej, jak napisalem nizej nie kupowali by
          dzis BofCh. To akurat zrobili Niemcy, ale to wszystko jedno. Amerykanie dzis w
          Chinach szukaja Non Performing Loans. A PriceWC lobbuje pelna para na rzecz
          usprawnienia obrotu wierzytelnosciami. To wynika z braku wyczucia faz rynku
          przez EU, z braku wiedzy o tym KTO rozdaje dzisiaj karty i aspiracjami
          mocarstwowymi rodem z XIX w. Trudno jest to jednak pojac, bo burzy to wiekszosc
          mitów dotyczacych np. tego CZEMU (albo, lepiej, KOMU?) sluza w ogóle rynki
          finansowe. Z insiderem wygrac nie sposób, bo waga kogucia nie powinna w ogóle
          stawac do gry w wadze ciezkiej.
          Nie sika sie pod wiatr, a EU wlasnie to robi, czyli delikatniej jak ujales,
          jak kon pod górke. I tu viper39 pelna zgoda. Frustracja Eu frustracja, ale w
          zla wole ludzi nie wierze... w ignorancje, az za bardzo...
          • viper39 Re: no tak jakby malo bylo nieporozumien miedzy.. 03.02.05, 21:14
            vice_versa napisał:

            > viper39 napisał:
            > EU doskonale sobie zdaje z tego sprawe, oni dokladnie
            > > wiedza co chca chiny, oni robia na zlosc amerykanom...
            >
            > Wiec twierdze, ze nie wiedza. Nie wiedza od strony ekonomicznej, ze Chiny
            > zostana wkrótce doprowadzone na skraj wojny domowej. Moze jedynie gwaltownego
            > przejecia wladzy przez nowa ekipe. Inaczej, jak napisalem nizej nie kupowali
            by
            >
            > dzis BofCh. To akurat zrobili Niemcy, ale to wszystko jedno. Amerykanie dzis
            w
            > Chinach szukaja Non Performing Loans. A PriceWC lobbuje pelna para na rzecz
            > usprawnienia obrotu wierzytelnosciami. To wynika z braku wyczucia faz rynku
            > przez EU, z braku wiedzy o tym KTO rozdaje dzisiaj karty i aspiracjami
            > mocarstwowymi rodem z XIX w. Trudno jest to jednak pojac, bo burzy to
            wiekszosc
            >
            > mitów dotyczacych np. tego CZEMU (albo, lepiej, KOMU?) sluza w ogóle rynki
            > finansowe. Z insiderem wygrac nie sposób, bo waga kogucia nie powinna w ogóle
            > stawac do gry w wadze ciezkiej.
            > Nie sika sie pod wiatr, a EU wlasnie to robi, czyli delikatniej jak ujales,
            > jak kon pod górke. I tu viper39 pelna zgoda. Frustracja Eu frustracja, ale w
            > zla wole ludzi nie wierze... w ignorancje, az za bardzo...
            >

            zgodze sie w to co piszesz o strategiach amerykanow i eu, jakos ciezko mi
            uwierzyc ze oni nie rozumieja rynku chin (mowie o EU) bo jesli amerykanie to
            rozumieja i tacy jak my to rozumieja no to chyba nie jest to trudne do
            zrozumienia prawda?
            czy myslisz ze ci w EU sa az takimi ignorantami? hmm nawet ja tak daleko ich
            nigdy nie krytykowalem, mowiac szczerze ciezko mi w to uwierzyc.
            ale kto wie...

            co do francuzow to oni pewnie tez zapomnieli koree i wietnam, i kto po nich
            musial posprzatac...eee zabojady nigdy za madre ni byly...
            • vice_versa Re: no tak jakby malo bylo nieporozumien miedzy.. 03.02.05, 21:26
              viper39 napisał:

              > jesli amerykanie to rozumieja i tacy jak my to rozumieja no to chyba nie jest
              > to trudne do zrozumienia prawda?

              Wrecz odwrotnie, viper, wrecz odwrotnie... To my jestesmy geniuszami, kazdy
              moze byc Buffetem czy Sorosem. To jest tylko cholernie trudno pojac ze zeby
              grac skutecznie trzeba grac w tej samej druzynie co duzy, póki nie ma szans
              stac sie najwiekszym... Pycha i ignorancja... niestety, no ale nie jest tak zle
              skoro jest tak pieknie, prawda ???

              W kwestii Wietnamu, to nie tylko Francuzi dostali tam w d... i jesli ktos tam w
              ogóle sprzatal, a po ilosci wietnamczyków w Polsce sadzac wydaje sie, ze
              jeszcze nie posprzatal nikt, co najwyzej przestano brudzic dalej, to sprzatano
              tam równiez po podróznikach z innego kontynentu... W kazdym razie hamburgery
              pojawily sie tam wczesniej niz zabie udka...

              Pozdro viper. Fajnie sie Ciebie czyta, viper.
              • viper39 Re: no tak jakby malo bylo nieporozumien miedzy.. 03.02.05, 22:13
                vice_versa napisał:

                >
                > Pozdro viper. Fajnie sie Ciebie czyta, viper.
                >

                no tego tak glosno nie powinienes mowic...hehehe
                co inni pomysla o tymm...heheheh
                pozdrowionka... Ciebie tez sie dobrze czyta...
                a teraz ide ten azbest drzec ze scian...hehehe
    • heimer Re: no tak jakby malo bylo nieporozumien miedzy.. 03.02.05, 15:58
      viper39 napisał:

      co by byla jasnosc: NAJWIEKSZYM EKSPORTEREM BRONI NA SWIECIE JEST USA
    • robisc Europe vs America 06.02.05, 17:16
      www.nybooks.com/articles/17726
Pełna wersja