Dodaj do ulubionych

ciekawostki prl - sedzia roman krzyze

30.03.05, 10:32
w sprawie fozz zapadl wyrok. wydal go sedzia andrzej krzyze. jak dziwnie plota
sie ludzkie losy...

na poczatek taki tekscik:

fragmencik:

muzeum.gazeta.pl/Iso/Raporty/Nagrody_SDP/010rap.html
Stanisław Wawrzecki, dyrektor warszawskiego Miejskiego Handlu Mięsem, został
skazany na śmierć w 1965 r. za udział w tzw. aferze mięsnej. Po 1956 r. był to
w PRL jedyny wykonany wyrok śmierci za przestępstwo gospodarcze.

Według profesora Andrzeja Rzeplińskiego, prawnika z Helsińskiej Fundacji Praw
Człowieka, powieszono go jednak nie o świcie, ale po południu: - Po 1956 r.
kary śmierci wykonywano w Polsce około godziny siedemnastej, osiemnastej. Nie,
jak wieść gminna niesie, o świcie. Żaden prokurator nie wstanie o czwartej
rano na egzekucję. Po południu, między obiadem a kolacją, był lepszy czas na
wieszanie.
Zwykle między decyzją Rady Państwa a egzekucją upływały dwa, cztery tygodnie.
Uzgadniano wówczas terminarz prokuratora, księdza, no i kata.

Anonimowy współwięzień z Rakowieckiej za- pewnia: - Wawrzecki do końca był
przekonany, że z Rady Państwa nadejdzie ułaskawienie. To była pewność
absolutna. Może kogoś chronił, nie wyjawił pewnych nazwisk w sądzie i
oczekiwał w zamian lojalności. Ktoś ważny musiał mu obiecać, że nie zawiśnie.

<...>

Akta sprawy wciąż jednak leżą zmagazynowane w piwnicach warszawskiego sądu.
Przewodniczący wydziału podpisuje mi zgodę na wgląd, a ja myślę, że Paweł
Wawrzecki, jak na artystę przystało, buduje własną rzeczywistość. Nikt
przecież nie wzniecił pożaru, aby zatrzeć ślady zbrodni na jego ojcu.

Przeglądam akt oskarżenia, pełnomocnictwa adwokatów. Szukam pierwszych
przesłuchań sądowych. Powinny być w trzecim tomie.

Ale ich nie ma.

Szukam przemówień obrońców - brak. Mowy prokuratorskie - też nie znajduję.

Przyglądam się dokładniej ak- tom - pięć tomów. Kartki ponume- rowane
dokładnie, po kolei, żad- nej nie brakuje. Ale w pięciu tomach jest tylko akt
oskarżenia, wyrok, wezwania świadków, adwokatów. Brakuje najważniejszego -
zapisu rozprawy.

Czytam w jednym z dokumentów, że sądowe akta tej sprawy powinny liczyć około
50 tomów. Co się z nimi stało? Tego dziś w sądzie nikt nie może wyjaśnić: - Te
pięć tomów to wszystko, co mamy. A co z pożarem? Tego też nikt nie wie.

<...>

- Wśród młodych aplikantów niekłamanym autorytetem cieszył się sędzia Michał
Kulczycki - wspomina prof. Andrzej Rzepliński. - Dziś pewnie też jest taka
giełda, młodzi prawnicy wiedzą, kto uczciwie pracuje, a kto bierze łapówki. W
systemie komunistycznym sędzia również mógł wykazać swoją klasę - i z tego
właśnie słynął Kulczycki.

Sędzia Kulczycki nie zgodził się wydać wyroku śmierci w sądzonej przez siebie
aferze skórzanej. Najwyższy wyrok, jaki orzekł, to dożywocie. W sądzonej przez
kogo innego drugiej sprawie skórzanej orzeczono śmierć - Rada Państwa jednak
skorzystała z prawa łaski.

Za nieposłuszeństwo usunięto Kulczyckiego ze stanowiska przewodniczącego
warszawskiego Sądu Wojewódzkiego. Zesłano go jako zwykłego sędziego do
Siedlec. Do Warszawy wrócił dopiero na początku lat osiemdziesiątych.
Poprowadził wówczas sprawę przeciwko Maciejowi Szczepańskiemu, prezesowi
telewizji - pamięta Andrzej Rzepliński.

Do sądzenia afery mięsnej wyznaczono więc specjalny skład. Chociaż sprawa
toczyła się przed Sądem Wojewódzkim, do orzekania wyznaczono nawet sędziego
Sądu Najwyższego.

<...>

Kiedy do orzekania w aferze mięsnej wyznaczono skład sędziowski, adwokaci
oględnie zaprotestowali: "Obrońcy mają głęboki szacunek oraz zaufanie do
wyznaczonych sędziów i przypisują wyłącznie trudnościom technicznym fakt, że w
składzie Sądu nie zasiadł ani jeden z sędziów IV wydziału karnego, właściwego
normalnie do rozpoznania tej sprawy".

Do składu skierowano sędziów wojewódzkich: Faustyna Wołka i Kazimierza
Gerczaka. Przewodniczyć rozprawie miał Roman Kryże, wydelegowany z Sądu
Najwyższego. W latach stalinowskich orzekał kary śmierci wobec żołnierzy AK.
Mówiono o nim jako o sędzim, który ma prywatny cmentarz. Mecenas Siła-Nowicki
mówił o nim, że "kryżuje" ludzi.

<...>
- Mąż w sądzie do wszystkiego się przyznał, myślał, że mu na korzyść policzą -
opowiada Bożena Waw-rzecka. - Wyznawał w szczegółach, chociaż nawet nie
wszystko wiedział, gdzie było ukryte, bo to już ja pochowałam.

- Wiedziałam o tych łapówkach - mówi Bożena Wawrzecka. - Wiedziałam, ale co
ja, kochany, mogłam? Mieli prawo jakiś procent w sklepach odliczyć na ubytki,
coś wycieknie, coś zeschnie. Nie zawsze, wie pan, te ubytki były w
rzeczywistości, ale oni zawsze sobie je odliczali. Takie życie.

Mąż innym też woził. Komuś na milicję, gdzieś tam jeszcze, a najważniejszy był
ten Hilarek Minc. Mąż mu normalnie pieniądze w teczce woził. Zapamiętałam, bo
minister, na świeczniku.

Sprawdziłem - kiedy Stanisław Wawrzecki trafił do MHM w roku 1959, Hilary Minc
już od dwóch lat był na emeryturze.

<...>
Afera mięsna była okrutną sprawą. Na ławie oskarżonych zasiedli ludzie, którzy
dokonali dużej liczby drobnych przestępstw. Ale skazano ich za co innego.
Wawrzeckiego - za przywłaszczenie mienia społecznego. A w gruncie rzeczy cała
jego działalność polegała tylko na wymuszaniu haraczu od kierowników sklepów.
Ponieważ był prostym człowiekiem, wpadał do jakiegoś sklepu, brał na bok
kierownika: słuchaj Wojtku, Zenku, idę po południu z kumplami do re-stauracji,
potrzebuję parę złotych. Kierownik wyciągał pieniądze i dawał dyrektorowi. Co
to miało wspólnego z zagarnięciem mienia społecznego? Poważny prawnik
zakwalifikowałby to jako tzw. przestępstwo czynnego łapownictwa. Tylko że za
łapówki prawo nie przewidywało śmierci.

Mojego klienta w aferze mięsnej skazano na osiem lat więzienia. Nie
odsiedział. Umarł w więzieniu wkrótce po wyroku.

<...>
Przewodniczący składu, sędzia Roman Kryże, uchodził za faceta z twardą ręką.
Skłonnego do radykalizmu przy orzekaniu. Po latach przypadkowo usłyszałem -
Kryże komuś się wygadał - że pewnego dnia włożył eleganckie rękawiczki, ciemny
garnitur i poszedł na odprawę do KC, gdzie zapoznał się z poglądem partii na
aferę mięsną.

Czesław Łapiński, który to wspomina, w czasie wojny służył w Armii Krajowej.
Na półce ponad jego głową stoi książka o rotmistrzu Witoldzie Pileckim, który
dobrowolnie zgodził się pojechać do obozu w Oświę-cimiu, aby tam zorganizować
pod- ziemie.

Po wojnie, w latach stalinizmu, Pileckiego skazano na karę śmierci. Wyrok
wydał sędzia Roman Kryże.

Oskarżał - wówczas jako prokurator wojskowy - Czesław Łapiński.

<...>

Nas trzeba zniszczyć

Szukałem kogoś ze skazanych nie tylko po to, żeby usłyszeć, czy brali łapówki
i jak wyglądał proces. Chciałem się dowiedzieć, czy potrafią powiedzieć coś o
roli Gomułki w tym procesie. Czy rzeczywiście szczególnie zależało mu na wyroku?

Ostatni skazany twierdzi: - Gomułka powiedział, że nas trzeba zniszczyć.
Publicznie domagał się wyroków śmierci.

- Skąd pan o tym wie? - pytam.

- Wszyscy wówczas wiedzieli. Gomułka to powiedział na zebraniu w fabryce na
Żeraniu - wyjaśnia.

Czy to jednak możliwe, żeby pierwszy sekretarz zażądał konkretnego wyroku?
Publicznie?

Ale już wcześniej kilka osób powtarzało mi: Gomułka podczas przemówienia
domagał się kary śmierci.

Przejrzałem książkowy tom wystąpień Gomułki z roku 1964 i 1965. Niczego
takiego nie znalazłem.

W dniu, kiedy wyrokował sąd, Gomułka przemawiał na naradzie przewodniczących
rad narodowych. Mówił o czynach społecznych, o nad- użyciach: "Do wartości
czynów dolicza się kwoty przyznane poszczególnym radom narodowym jako dotacje
na rzecz czynów społecznych".

Ówczesny działacz PZPR poradził, aby przejrzeć teczki z dawnego Komitetu
Centralnego - nie wszystkie bowiem przemówienia Gomułki opublikowano. W
teczkach z KC nie ma śladu pobytu Gomułki w FSO na Żeraniu od początk
Obserwuj wątek
    • bush_w_wodzie dokonczenie 30.03.05, 10:32
      Nas trzeba zniszczyć

      Szukałem kogoś ze skazanych nie tylko po to, żeby usłyszeć, czy brali łapówki i
      jak wyglądał proces. Chciałem się dowiedzieć, czy potrafią powiedzieć coś o roli
      Gomułki w tym procesie. Czy rzeczywiście szczególnie zależało mu na wyroku?

      Ostatni skazany twierdzi: - Gomułka powiedział, że nas trzeba zniszczyć.
      Publicznie domagał się wyroków śmierci.

      - Skąd pan o tym wie? - pytam.

      - Wszyscy wówczas wiedzieli. Gomułka to powiedział na zebraniu w fabryce na
      Żeraniu - wyjaśnia.

      Czy to jednak możliwe, żeby pierwszy sekretarz zażądał konkretnego wyroku?
      Publicznie?

      Ale już wcześniej kilka osób powtarzało mi: Gomułka podczas przemówienia domagał
      się kary śmierci.

      Przejrzałem książkowy tom wystąpień Gomułki z roku 1964 i 1965. Niczego takiego
      nie znalazłem.

      W dniu, kiedy wyrokował sąd, Gomułka przemawiał na naradzie przewodniczących rad
      narodowych. Mówił o czynach społecznych, o nad- użyciach: "Do wartości czynów
      dolicza się kwoty przyznane poszczególnym radom narodowym jako dotacje na rzecz
      czynów społecznych".

      Ówczesny działacz PZPR poradził, aby przejrzeć teczki z dawnego Komitetu
      Centralnego - nie wszystkie bowiem przemówienia Gomułki opublikowano. W teczkach
      z KC nie ma śladu pobytu Gomułki w FSO na Żeraniu od początku 1964 r. aż do
      wyroku. Pojawił się tam dopiero w maju 1965 r. - trzy miesiące po wyroku - na
      spotkaniu przedwyborczym z aktywem partyjnym.

      Ślad zainteresowania Gomułki aferą mięsną znalazłem w "Trybunie Ludu", która
      odnotowała jego wystąpienie na styczniowej konferencji partyjnej w roku 1965.
      Gomułka wówczas mówił: "Ważnym zadaniem organizacji partyjnych w zakładach jest
      upowszechnienie świadomości, że dobro wspólne jest nienaruszalne. Brak takiej
      atmosfery sprzyjał wykolejeniu się ludzi i w ten sposób doszło m.in. w Warszawie
      do szeregu przestępstw gospodarczych. Gdyby reakcja otoczenia była wystarczająco
      szybka, do przestępstw tych nie doszłoby".

      Ale "reakcja otoczenia wystarczająco szybka" to jeszcze nie żądanie kary
      śmierci. A może te oględne słowa w atmosferze tamtej epoki tak właśnie ostro i
      kategorycznie zabrzmiały?
    • bush_w_wodzie roman i andrzej 30.03.05, 10:37
      mazowsze.kraj.com.pl/1101710948,47378,.shtml
      Roman Kryże był sędzią Najwyższego Sądu Wojskowego przez, bagatela, 10 lat - od
      3 sierpnia 1945 r. do 11 sierpnia 1955 r. W tym czasie wydał wiele wyroków, w
      tym wyroków śmierci na działaczy niepodległościowych, czyli - posiłkując się
      opinią mecenasa Władysława Siła-Nowickiego - wielu "ukryżował". O Kryżem
      mówiono, że ma swój prywatny cmentarz na Służewcu. Wyroki wydawał rutynowo, z
      automatu. Można oczywiście powiedzieć, że tak samo postępowali wówczas inni
      sędziowie, szczególnie orzekający w II instancji. O tych sędziach niewiele się
      dziś pisze i mówi, gdyż "tylko przyklepywali" wyroki zapadłe wcześniej i na
      wyższych szczeblach. Należy jednak pamiętać, że ich orzecznictwo było jednym z
      ważnych ogniw w długim łańcuchu stalinowskiego systemu bezprawia - od "oficera"
      śledczego do "prezydenta" Bieruta. Mordowali zatem wszyscy, w tym sędzia Roman
      Kryże. Przypomnijmy kilka spraw, w których orzekał w Najwyższym Sądzie
      Wojskowym, w porządku chronologicznym.

      <...>
      (1.) 30 sierpnia 1946 r. sprawa Stefana Ignaszaka i innych (razem z ppłk.
      Kazimierzem Drohomireckim i ppłk. Marianem Bartoniem). Stefan Ignaszak po
      kampanii wrześniowej przedostał się do Francji, w marcu 1943 r. zrzucony do
      Polski jako cichociemny, oficer wywiadu Komendy Głównej AK (m.in. rozpracowanie
      tajnej niemieckiej broni V-1 i V-2), uczestnik Powstania Warszawskiego, od marca
      1945 r. członek Delegatury Sił Zbrojnych, inspektor komórki wywiadowczej
      "Lombard" (rozpracowywał jednostki WP na Pomorzu pod kątem nastrojów
      niepodległościowych). Aresztowany 7 listopada 1945 r. 12 sierpnia 1946 r.
      skazany na KS przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie za "szpiegostwo". Kryże
      utrzymał wyrok w mocy. Ignaszakowi Bierut zmienił KS na 10, a potem 5 lat
      więzienia, a skazanym na 15 lat więzienia Bernardowi Kaczmarkowi i Józefowi
      Janowskiemu zmniejszył wyroki do 5, a następnie 3 lat. Stefan Ignaszak jest
      prezesem poznańskiego Okręgu Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Płk
      Kazimierz Drohomirecki przewodniczył tej i innym rozprawom w Najwyższym Sądzie
      Wojskowym. Kryże był sprawozdawcą.

      (2.) 3 maja 1948 r. sprawa rotmistrza Witolda Pileckiego i innych (razem z płk.
      Kazimierzem Drohomireckim, mjr. Leo (Lwem) Hochbergiem i protokolantem, por.
      Jerzym Kwiatkowkim). Kryże podtrzymał trzy kary śmierci wydane 15 marca 1948 r.
      przez WSR w Warszawie - wobec Witolda Pileckiego, Tadeusza Płużańskiego i Marii
      Szelągowskiej, nie uwzględniając skargi rewizyjnej. W uzasadnieniu czytamy:
      "Wymierzone kary są współmierne i [sąd] całkowicie podziela wnikliwe i
      szczegółowe motywy Sądu I Instancji, jakie miał na względzie przy ich
      określaniu". Wobec Pileckiego Bierut nie skorzystał z prawa łaski. Pozostałej
      dwójce skazanych zmienił kary na dożywotnie więzienie.

      (3.) koniec 1948 r. sprawa kpt. Tadeusza Pleśniaka (razem z płk. Kazimierzem
      Drohomireckim i płk. Leo Hochbergiem). Kryże utrzymał karę śmierci wydaną 7
      września 1948 r. przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Rzeszowie pod przewodnictwem
      szefa tego sądu, mjr. Wacława Pietronia (w sumie ma na koncie 15 wyroków śmierci
      na żołnierzy niepodległościowego podziemia, potem został adwokatem w Opolu).
      Główny zarzut: "udział w nielegalnym związku pod nazwą Armia Krajowa, a
      następnie "Wolność i Niezawisłość ("WiN"), usiłującym zmienić przemocą ustrój
      Państwa Polskiego". Tadeusz Pleśniak to żołnierz Polskiego Państwa Podziemnego,
      zastępca dowódcy II rejonu Obwodu AK Jarosław, organizator tajnego nauczania,
      członek organizacji "Nie" ("Niepodległość") i Delegatury Sił Zbrojnych, w Okręgu
      "WiN" Rzeszów, kierownik Wydziału Propagandy, Wydziału Informacji (wywiadu) i
      zastępca kierownika Okręgu, wydawał odezwy i ulotki oraz stworzył niezależne od
      komunistów pismo "Ku Wolności". Wobec Tadeusza Pleśniaka Bierut nie skorzystał z
      prawa łaski. 17 stycznia 1949 r. o godz. 20.30 rozstrzelano go na terenie Zamku
      Lubomirskich w Rzeszowie. Miał 37 lat.

      (4.) 22 czerwca 1949 r. sprawa Eugeniusza Rytelewskiego (razem z płk.
      Kazimierzem Drohomireckim i płk. Henrykiem Zapolskim). 19 maja 1949 r. Wojskowy
      Sąd Rejonowy w Gdańsku (proces pokazowy w budynku Wojewódzkiego Urzędu
      Bezpieczeństwa Publicznego) skazał go na KS. Zarzut: "W okresie czasu od maja do
      14 lipca 1946 roku w Sopotach (...) działając świadomie w celu udzielenia pomocy
      członkowi nielegalnej organizacji bandy "Łupaszki" (...) przez upozorowanie
      ucieczki Augustowskiemu Zygmuntowi ps. "Kulesza" (...) umożliwił mu wyjście z
      aresztu wewnętrznego PUBP w Sopotach, przyjmując w zamian korzyść majątkową
      kwotę 80 000 zł. (...)". Kryże tym razem był "łaskawy" - zmienił wyrok
      gdańskiego WSR na 15 lat więzienia. Eugeniusz Rytelewski wyszedł na wolność w
      kwietniu 1955 r.

      <...>
      DOŚWIADCZONY SĘDZIA

      Najwyższy Sąd Wojskowy miał (i ma dziś jako Izba Wojskowa Sądu Najwyższego)
      siedzibę w Warszawie. Ze stołecznym wymiarem sprawiedliwości jest związana cała
      kariera syna Romana Kryżego, Andrzeja. Obecnie jest sędzią Sądu Okręgowego w
      Warszawie. Kilka lat temu orzekał w procesie "Pershinga", szefa gangu
      pruszkowskiego, potem przejął od Barbary Piwnik sprawę FOZZ, którą prowadzi do
      dziś. W drugiej instancji przewodniczył sprawie Adama Humera i innych
      stalinowskich śledczych Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, oskarżonych o
      znęcanie się nad więźniami politycznymi. Oprawcy zostali skazali na kary
      długoletniego więzienia.
      Andrzej Kryże ma opinię doświadczonego prawnika, który prowadzi postępowania w
      sposób zdecydowany i nie boi się ferować wysokich wyroków. Jest również uznanym
      autorem artykułów o tematyce prawno-karnej. Kiedy ministrem sprawiedliwości był
      Lech Kaczyński, Kryże był członkiem zespołu, który przygotowywał nowelizację
      kodeksu karnego.
      Są jednak osoby, które pamiętają jego sprawę z przeszłości. W artykule w
      "Rzeczpospolitej" z grudnia 2001 r. czytamy: "W 1980 r. Kryże sędziował w
      procesie m.in. Wojciecha Ziembińskiego i Bronisława Komorowskiego. Byli
      oskarżeni o to, że 11 listopada 1979 r. brali udział w manifestacji z okazji
      święta niepodległości i publicznie twierdzili, że PRL nie jest państwem
      niepodległym. Kryże wymierzył oskarżonym kary od 1 do 4 miesięcy więzienia, a w
      uzasadnieniu wyroku napisał m.in., że demonstracyjnie okazywali lekceważenie dla
      narodu polskiego, twierdząc m.in., że nie jest on narodem wolnym i
      niepodległym". W III RP Sąd Najwyższy rozpatrując rewizję od tego wyroku,
      orzekł, że w 1980 r. sąd popełnił błędy i niesłusznie skazał oskarżonych.


      • bush_w_wodzie nie mam pojecia 30.03.05, 12:06
        obserwuje polska rzeczywistosc i coraz mniej z niej rozumiem. nie potrafie
        zinterpretowac tych faktow. a raczej mozliwych - przeciwstawnych interpretacji
        jest za wiele. mam nastepujace - raczej luzne refleksje

        afera miesna byla najbardziej spektakularna afera prl. fozz jest najbardziej
        spektakularna afera iii rp

        w przypadku afery miesnej skazano kozlow ofiarnych w procesie o charakterze
        politycznym

        pol zartem pol serio w latach 50-tych kto mial mieso ten mial wladze a
        w latach 80/90 role miesa pelnily dolary

        a sedziowie krzyze? to prawdopodobnie najmniej istotna analogia
        • klip-klap Re: nie mam pojecia 30.03.05, 14:21
          Moze A.Kryze ma syna i w IV RP tez bedzie sadzic najwieksza afere,hehe.
          Chyba nikt nie wierzy,ze wczoraj skazani to glowni winni. To pionki,kozly
          wspolodpowiedzialne,ale jednak kozly.
          --
          Polityka i Gospodarka
    • plopli Re: ciekawostki prl - sedzia roman krzyze 30.03.05, 12:24
      Nie ukrywam, że podne przez ciebie fakty nie są dla mnie nowością. Jednak z
      uwagi na mój dość krytyczny stosunek do sędziego A. Kryże wolałem się nimi nie
      dzielić choćby na zasadzie ciekawostki (innych powodów nie uznaję). Z pewnością
      bowiem nie uniknąłbym porównań do wszystkich frustratów, którzy motywacji
      działania Michnika czy innych doszukują się w historii ich rodziców.

      Zastanawia mnie jednak, dlaczego - skoro już postanowiłeś podzielić się tą
      informacją - robisz to na forum PiG, a nie na FK, gdzie zdecydowanie bardziej
      pasuje, czyżbyś uważał, że ujawnienie jej w węższym gronie jest do przyjęcia,
      natomiast w szerszym byłoby niestosowne?
      --
      Przepisy o ochronie danych osobowych dotyczą również IPN. We współczesnym
      państwie demokratycznym ochrona danych jest jednym z najwrażliwszych
      instrumentów urzeczywistniania podstawowych praw jednostki w stosunkach z
      państwem i władzą publiczną. - M.Safjan
      • bush_w_wodzie Re: ciekawostki prl - sedzia roman krzyze 30.03.05, 12:38
        plopli napisał:

        > Nie ukrywam, że podne przez ciebie fakty nie są dla mnie nowością. Jednak z
        > uwagi na mój dość krytyczny stosunek do sędziego A. Kryże wolałem się nimi nie
        > dzielić choćby na zasadzie ciekawostki (innych powodów nie uznaję). Z pewnością
        > bowiem nie uniknąłbym porównań do wszystkich frustratów, którzy motywacji
        > działania Michnika czy innych doszukują się w historii ich rodziców.


        uwazam ze wiedza o osobach publicznych jest warunkiem przejrzystosci panstwa. to
        samo dotyczy adama michnika i innych.


        >
        > Zastanawia mnie jednak, dlaczego - skoro już postanowiłeś podzielić się tą
        > informacją - robisz to na forum PiG, a nie na FK, gdzie zdecydowanie bardziej
        > pasuje, czyżbyś uważał, że ujawnienie jej w węższym gronie jest do przyjęcia,
        > natomiast w szerszym byłoby niestosowne?

        to ciekawe ze znowu interesuja cie glownie moje motywy a nie meritum.

        tu przytaczam te fakty - ktore sa dla mnie akurat nowoscia - poniewaz tu wlasnie
        jakosc dyskusji jest wyzsza. a przytaczam je dlatego ze sa zaskakujace
        • plopli Re: ciekawostki prl - sedzia roman krzyze 30.03.05, 14:18
          bush_w_wodzie napisał:


          > uwazam ze wiedza o osobach publicznych jest warunkiem przejrzystosci panstwa.
          > to samo dotyczy adama michnika i innych.

          Dla mnie to nie jest kwestia wiedzy. Uważam, że ludzi nie można oceniać przez
          pryzmat ich rodziców, nawet jeśli takie oceny same się nasuwają - jak to jest w
          tym przypadku.

          > to ciekawe ze znowu interesuja cie glownie moje motywy a nie meritum.
          > tu przytaczam te fakty - ktore sa dla mnie akurat nowoscia - poniewaz tu
          > wlasnie
          > jakosc dyskusji jest wyzsza. a przytaczam je dlatego ze sa zaskakujace

          Meritum mnie nie interesuje, ponieważ było mi znane już wcześniej. Patrz też
          zdanie powyżej. Poza tym, uważam, że przytaczanie tych faktów - prawdziwych - w
          takim momencie może być niewłaściwie zinterpretowane (lub - jak kto woli -
          budzić wątpliwość co do intencji). Podobnie potraktowana zostałąby pewnie dalsza
          dyskusja na ten temat.
          Twoje motywy interesowały mnie właśnie z drugiego z wymienionych powodów.
          Wydawało mi się, że umieściłeś tę informację tutaj, zamiast na FK, właśnie w
          obawie przed oceną szerszego i - tu się zgadzam - gorszego audytorium.
          --
          Przepisy o ochronie danych osobowych dotyczą również IPN. We współczesnym
          państwie demokratycznym ochrona danych jest jednym z najwrażliwszych
          instrumentów urzeczywistniania podstawowych praw jednostki w stosunkach z
          państwem i władzą publiczną. - M.Safjan
          • bush_w_wodzie Re: ciekawostki prl - sedzia roman krzyze 30.03.05, 15:03
            plopli napisał:

            > bush_w_wodzie napisał:
            >
            >
            > > uwazam ze wiedza o osobach publicznych jest warunkiem przejrzystosci pans
            > twa.
            > > to samo dotyczy adama michnika i innych.
            >
            > Dla mnie to nie jest kwestia wiedzy. Uważam, że ludzi nie można oceniać przez
            > pryzmat ich rodziców, nawet jeśli takie oceny same się nasuwają - jak to
            > jest w tym przypadku.


            zgadzam sie tylko w czesci. ewentualne winy rodzicow nie zmieniaja tego ze
            dzieci maja wlasne konto. ale tak sie czesto zdarza ze dzieci korzystaja z
            dorobku rodzicow. materialnego intelektualnego swiatopogladowego czy towarzyskiego.




            >
            > > to ciekawe ze znowu interesuja cie glownie moje motywy a nie meritum.
            > > tu przytaczam te fakty - ktore sa dla mnie akurat nowoscia - poniewaz tu
            > > wlasnie
            > > jakosc dyskusji jest wyzsza. a przytaczam je dlatego ze sa zaskakujace
            >
            > Meritum mnie nie interesuje, ponieważ było mi znane już wcześniej.


            to jednak ciekawe ze pomimo braku zaintereswoania meritum postanowiles sie
            jednak wypowiedziec choc czynisz to rzadko


            > Patrz też
            > zdanie powyżej. Poza tym, uważam, że przytaczanie tych faktów - prawdziwych - w
            > takim momencie może być niewłaściwie zinterpretowane (lub - jak kto woli -
            > budzić wątpliwość co do intencji). Podobnie potraktowana zostałąby
            > pewnie dalsza dyskusja na ten temat.

            dlaczego?


            > Twoje motywy interesowały mnie właśnie z drugiego z wymienionych powodów.
            > Wydawało mi się, że umieściłeś tę informację tutaj, zamiast na FK, właśnie w
            > obawie przed oceną szerszego i - tu się zgadzam - gorszego audytorium.

            byles wiec w bledzie. zdecydowala jakosc dyskusji na pig.
            • plopli Re: ciekawostki prl - sedzia roman krzyze 30.03.05, 15:21
              bush_w_wodzie napisał:


              > to jednak ciekawe ze pomimo braku zaintereswoania meritum postanowiles sie
              > jednak wypowiedziec choc czynisz to rzadko

              Wypowiedziałem się z powodu prozaicznego. Zastanawiałem się już od jakiegoś
              czasu, kto i kiedy "wyciągnie" Kryżemu jego korzenie oraz w jaki sposób zostanie
              ta informacja podana. Byłeś pierwszy, więc padło na ciebie, proste.

              > > Poza tym, uważam, że przytaczanie tych faktów - prawdziwych - w
              > > takim momencie może być niewłaściwie zinterpretowane (lub - jak kto woli -
              > > budzić wątpliwość co do intencji). Podobnie potraktowana zostałąby
              > > pewnie dalsza dyskusja na ten temat.
              >
              > dlaczego?

              Obawiam się - i ty pewnie też o tym myślałeś - że podanie informacji o ojcu
              "ostatniego sprawiedliwego" sędziego potraktowane zostanie jako próba jego
              zdyskredytowania i przyprawienia mu gęby.

              > byles wiec w bledzie. zdecydowala jakosc dyskusji na pig.

              OK, choc nie do końca mnie to przekonuje. Wątek znacznie bardziej pasuje do FK
              niż do PiG. Częśto tam zresztą wrzucasz wątki bardziej nawet pasujące do PiG nie
              obawiając się o jakość dyskusji, zdarza ci się też je dublować. Poza tym jest
              tak przecież kilka ciekawych postaci. Twoja argumentacja jest jednak słuszna,
              IMHO co najwyżej niewystarczająca.
              --
              Przepisy o ochronie danych osobowych dotyczą również IPN. We współczesnym
              państwie demokratycznym ochrona danych jest jednym z najwrażliwszych
              instrumentów urzeczywistniania podstawowych praw jednostki w stosunkach z
              państwem i władzą publiczną. - M.Safjan
              • bush_w_wodzie Re: ciekawostki prl - sedzia roman krzyze 30.03.05, 15:49
                plopli napisał:

                > bush_w_wodzie napisał:
                >
                >
                > > to jednak ciekawe ze pomimo braku zaintereswoania meritum postanowiles si
                > e
                > > jednak wypowiedziec choc czynisz to rzadko
                >
                > Wypowiedziałem się z powodu prozaicznego. Zastanawiałem się już od jakiegoś
                > czasu, kto i kiedy "wyciągnie" Kryżemu jego korzenie oraz w jaki sposób zostani
                > e
                > ta informacja podana. Byłeś pierwszy, więc padło na ciebie, proste.


                czyli jednak interesowales sie meritum a nie mna. co za ulga. przyznaje ze
                jestes niezle poinformowany ale ja dopiero dzis zapuscilem google i znalazlem
                artykul z listopada o sedziach kryze


                >
                > > > Poza tym, uważam, że przytaczanie tych faktów - prawdziwych - w
                > > > takim momencie może być niewłaściwie zinterpretowane (lub - jak kto
                > woli -
                > > > budzić wątpliwość co do intencji). Podobnie potraktowana zostałąby
                > > > pewnie dalsza dyskusja na ten temat.
                > >
                > > dlaczego?
                >
                > Obawiam się - i ty pewnie też o tym myślałeś - że podanie informacji o ojcu
                > "ostatniego sprawiedliwego" sędziego potraktowane zostanie jako próba jego
                > zdyskredytowania i przyprawienia mu gęby.


                nie przyszlo mi to do glowy. wyrok juz zapadl (choc nie wiadomo czy sie utrzyma)
                i mozna swobodnie podyskutowac o zaskakujacych zbiegach okolicznosci





                >
                > > byles wiec w bledzie. zdecydowala jakosc dyskusji na pig.
                >
                > OK, choc nie do końca mnie to przekonuje. Wątek znacznie bardziej pasuje do FK
                > niż do PiG. Częśto tam zresztą wrzucasz wątki bardziej nawet pasujące do PiG ni
                > e
                > obawiając się o jakość dyskusji, zdarza ci się też je dublować. Poza tym jest
                > tak przecież kilka ciekawych postaci.
                > Twoja argumentacja jest jednak słuszna,
                > IMHO co najwyżej niewystarczająca.


                w zasdzie to jest twoj problem a nie moj prawda?

    • robisc Re: ciekawostki prl - sedzia roman krzyze 30.03.05, 20:46
      Przeczytalem z zainteresowaniem. Dzieki za wyszperanie ciekawej informacji.
      Sedzia Kryze dolacza do calej galerii podobnych osobistosci publicznych, od
      Kwasniewskiego poczawszy, poprzez Adama Michnika czy Danute Huebner. O wszytkich
      w/w osobach pisalismy w podobnych kontekscie na tym forum. Dziecko co prawda nie
      moze byc rozliczane za czyny rodzicow, ale kiedy dziecko staje sie osoba
      publiczna musi liczyc sie ze zla slawa, ktora bedzie sie za nim ciagnac.
      I nic poza tym.

      A propos prawnikow to jestem coraz bardziej sklonny uwazac, ze to oni sa
      kosmitami, nie informatycy. Przyklad z dzis: zanioslem do radcy prawnego draft
      umowy zawierajacy klauzule, ktorej klient nie akceptuje, proszac go, zeby albo
      dal opinie, ze mozna ja wyrzucic bez wielkiego uszczerbku dla banku, albo zeby
      ja zmodyfikowal. Prawnik znalazl trzecie wyjscie. Napisal, ze klazule ze
      wskazanego paragrafu mozna wyrzucic, bo jest powtorzona w innym i z wielkim
      zadowoleniem wreczyl mi opinie. Ja tez zadowlony przeczytalem ja po paru
      godzinach. Jutro ide z ta sprawa do innego kosmity. Na wszelki wypadek
      zanaczylem wszystkie dwa paragrafy zawierajce feralna klazule sad



      --
      "Every government is run by liars, and nothing they say should be believed." -
      I.F. Stone

      Polityka i Gospodarka
    • robisc Osądzone zostały płotki 30.03.05, 21:50
      Osądzone zostały płotki

      Rozmowa z prof. JERZYM PRZYSTAWĄ, współautorem książki "Via bank i FOZZ. O
      rabunku finansów Polski"

      - Jak Pan ocenia wyroki, które zapadły wczoraj w aferze FOZZ?

      - To orzeczenie jest kpiną z prawa, sprawiedliwości, a tym samym zakpiono ze
      wszystkich Polaków.

      - Dlaczego? Żaden z polityków, socjologów czy prawników tak źle nie ocenia tego
      wyroku.

      - Bo absolutna większość z nich nie ma nawet bladego pojęcia, o co chodzi w
      aferze FOZZ. Prawda jest taka, że na ławie oskarżonych zasiadły w gruncie rzeczy
      same płotki. Prawdziwi sprawcy tej największej afery po 1989 r. są nadal
      bezkarni. Odwołam się do analogii, która - w mojej ocenie - trafnie oddaje to, z
      czym mamy do czynienia w tej sprawie. Ludzie zarządzający bankiem i mający pod
      swoją pieczą państwowe pieniądze postanowili sprywatyzować powierzone im mienie.
      Wynajęli ochronę, na jej czele postawili dowódcę oraz gangsterów, którzy
      dokonali skoku na bank pod pozorem przewożenia pieniędzy. Policja złapała kilku
      ochroniarzy, ich szefów i tym ludziom wytoczono proces.

      - Ci, którzy skok zaplanowali, są bezkarni?

      - Tak, ale - co więcej - robili i robią wszystko, aby oni sami oraz ich
      podwładni nie trafili za kratki. W tym celu sięgnięto po różne chwyty, włącznie
      z przekupstwem.

      - Jednak kilka osób wczoraj sąd skazał.

      - Zobaczymy, czy rzeczywiście te osoby pójdą do więzienia. Ale nawet, gdyby
      spotkała ich kara, to i tak wymiar sprawiedliwości nie zajął się do tej pory
      wyjaśnieniem mechanizmów afery FOZZ i ludźmi, którzy kierowali tymi przestępstwami.

      - Czyli kim?

      - Zacząć należy od prof. Leszka Balcerowicza, prof. Dariusza Rosatiego, Leszka
      Wójtowicza, prof. Zdzisława Sadowskiego, Wojciecha Misiąga, Andrzeja
      Wróblewskiego czy Janusza Sawickiego. Oni bowiem byli w stanie uruchomić
      mechanizm, w oparciu o który działał FOZZ, i zrobili to.

      - Na czym polegała istota działania FOZZ?

      - Na zamrożeniu kursu dolara na ponad 2-letni okres. Jednocześnie w tym samym
      czasie stopy procentowe w naszych bankach były bardzo wysokie, bo o co najmniej
      kilkadziesiąt procent wyższe niż stopy procentowe w bankach zachodnich.
      Tymczasem wystarczyło, żeby różnica w wysokości stóp procentowych pomiędzy
      krajowymi i zagranicznymi bankami była o kilka procent większa, by można było
      otworzyć mechanizm spekulacyjny, który pozwoliłby na wyprowadzenie publicznych
      pieniądze w prywatne ręce. Oczywiście, żeby spekulować, trzeba mieć czym.
      Prywatni ludzie w końcu lat 80. nie mieli wielkich pieniędzy. Miało je państwo.
      Włożono więc państwowe pieniądze do FOZZ i wyznaczeni ludzie mieli nimi
      operować, korzystając z zamrożenia kursu dolara i wysokiego oprocentowania lokat
      złotówkowych w rodzimych bankach. Wspomniane przeze mnie osoby, m.in. prof.
      Balcerowcicz, były w stanie zamrozić kurs dolara na długi czas i określić stopy
      procentowe. Przecież sprawcami takiego zabiegu nie mógł być ani Grzegorz Żemek,
      ani Janina Chim, podobnie jak Dariusz Przywieczerski, wobec którego orzeczono
      karę 3,5 roku więzienia i 320 tys. zł grzywny. Na przykładzie Przywieczerskiego
      również można lepiej zorientować się, jak działał FOZZ. Popełnił on
      przestępstwo, bo naruszając prawo, pożyczył od FOZZ 25 mln starych zł na
      sfinansowanie swojej kampanii wyborczej do Senatu. Te 25 mln zł stanowiło
      wówczas równowartość 2,5 tys. dolarów. Przywieczerski chwalił się natomiast, że
      zarabia 16-krotnie więcej niż prezydent RP; dla niego zatem były to grosze.

      - Dlaczego zatem złamał prawo, by wspomóc się taką sumą?

      - Jak się tłumaczył, kupował za 1,5 mld starych zł aparaturę dla szpitala
      dziecięcego we Włocławku, zabrakło mu 25 mln zł i dlatego pożyczył je z FOZZ. To
      pokazuje, że Przywieczerskiemu i innym skazanym wczoraj najłatwiej było sięgnąć
      do kasy państwowej. Dla Przywieczerskiego te 25 mln starych złotych stanowiło
      nie więcej niż pożyczenie 20 zł dla osoby zarabiającej obecnie 2 tys. zł. Nikt
      nie będzie przecież naruszał prawa, bo może pożyczyć te 20 zł od znajomego.
      Proces FOZZ toczy się właśnie o takie drobne przewinienia.

      - Pan podkreśla, że "grube ryby" są bezkarne, ale w tle afery FOZZ jest śmierć
      kilku osób. To jest wielki problem, którym również - o ile wiem - sądy się nie
      zajmują?

      - Niestety, tak jest. To jest bardzo dziwne. Michał Falzmann, inspektor
      Najwyższej Izby Kontroli, który pierwszy wpadł na trop afery, zginął krótko po
      tym, jak przez telefon powiadomił mojego kolegę prof. Mirosława Dakowskiego, że
      ma mu do zakomunikowania ważne rzeczy.

      Policjanci z piotrkowskiej drogówki, którzy przyjechali na miejsce wypadku prof.
      Waleriana Pańki, prezesa NIK, zginęli w ciągu tygodnia. Szybko zginął też
      funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu, który towarzyszył prof. Pańce. Podobno miał
      być chory od dawna. Dodam, że zginęły dokumenty prof. Waleriana Pańki, a z jego
      sejfu ktoś wykradł pieniądze, mimo że prezes NIK klucz do niego miał przy sobie.
      Według mnie i prof. Dakowskiego tajemniczych i do dziś niewyjaśnionych śmierci
      osób, których choćby tylko los zetknął z tą aferą, jest co najmniej siedem.

      - Czy zatem należy się pogodzić z tym, że na ewentualnym skazaniu Żemka, Chim i
      kilku innych osób sprawa się skończy?

      - Obawiam się, że jeśli nie dojdzie do wymiany klasy politycznej, to tak będzie.
      Dzisiaj praktycznie nikt nie jest zainteresowany dogłębnym wyjaśnieniem tej afery.

      Rozmawiał: WŁODZIMIERZ KNAP

      Prof. Jerzy Przystawa jest fizykiem, pracuje na Uniwersytecie Wrocławskim,
      kieruje Zakładem Teorii Fazy Skondensowanej; jest współautorem książki "Via bank
      i FOZZ. O rabunku finansów Polski", którą napisał wspólnie z prof. Mirosławem
      Dakowskim. W pracy tej opisany został mechanizm działania FOZZ i nikt do tej
      pory nie podważył żadnych zawartych w niej ustaleń.

      Dr JANUSZ KOCHANOWSKI, prezes fundacji Ius et Lex: - W sprawie FOZZ analizie
      należy poddać postępowanie zarówno prokuratury, jak i sądu. Najlepiej przez
      specjalnie powołaną apolityczną, niezależną komisję. Zaniedbania czynności
      procesowo-sądowych w ciągu kilkunastu lat były tak liczne i rażące, że często
      trudne do wytłumaczenia. Mogą rodzić podejrzenia, że były zamierzone.

      KAROL NAPIERSKI, prokurator krajowy: - Wyrok, to milowy krok na drodze ku
      uniknięciu przedawnienia sprawy Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego.
      Napierski nie chciał dla PAP skomentować słuszności samego wyroku, bo nie chciał
      w ten sposób wywierać nacisku na prokuratorów występujących w sprawie. Wyraził
      jednak nadzieję, że Sądowi Apelacyjnemu w Warszawie uda się wydać prawomocny
      wyrok przed przedawnieniem sprawy. Zarazem zwrócił uwagę, że wiele zależy od
      tempa sporządzania przez Sąd Okręgowy pisemnego uzasadnienia wyroku. Dopiero po
      jego doręczeniu strony niezadowolone z wyroku mogą wnosić apelację.

      PIOTR KOWNACKI, wiceprezes Najwyższej Izby Kontroli: - Jako człowiek, którego
      podpis również widnieje pod informacją izby o wynikach kontroli FOZZ, uważam, że
      ten wyrok jest sukcesem izby. NIK tę sprawę odkryła i opisała, robiąc to w
      atmosferze niezwykle nieprzychylnej. Aferę FOZZ wykryła NIK w 1991 r.
      Kontrolerzy pracujący nad sprawą - inspektor Michał Falzmann i szef Izby
      Walerian Pańko - zginęli w niewyjaśnionych okolicznościach. - Pamiętam atmosferę
      tamtych czasów. Wówczas patrzono na nas jak na "oszołomów", na ludzi, którzy
      szukają dziury w całym, nie rozumieją gospodarki rynkowej albo dopatrują się we
      wszystkim afer. Człowiek, który mówił o udziale służb specjalnych na wypływ
      pieniędzy publicznych, nie był wpuszczany do pewnych kręgów towarzyskich, pukano
      się na jego widok w czoło. To nie tak dawno się zmieniło - powiedział wiceprezes
      izby.

      BRONISŁAW KOMOROWSKI, poseł PO: - Gdyby wyrok w aferze FOZZ okazał się
      bezwzględnym do wykonania, a nie możliwym do podważenia z powodu przedawnienia,
      to być może otworzyłby usta skazanym w sprawie powiązań w świecie polityki i
      biznesu. Wyrok jest jak najbardziej adekwatny do stawianych zarzutów. Może być
      to jednak tylko iluzja kary i j
      • robisc Osądzone zostały płotki cd 30.03.05, 21:57
        BRONISŁAW KOMOROWSKI, poseł PO: - Gdyby wyrok w aferze FOZZ okazał się
        bezwzględnym do wykonania, a nie możliwym do podważenia z powodu przedawnienia,
        to być może otworzyłby usta skazanym w sprawie powiązań w świecie polityki i
        biznesu. Wyrok jest jak najbardziej adekwatny do stawianych zarzutów. Może być
        to jednak tylko iluzja kary i jej czysto symboliczny wymiar, jeśli sprawa
        ulegnie przedawnieniu.

        ZBIGNIEW ZIOBRO, poseł PIS: - Z wielką satysfakcją przyjmujemy fakt, że mimo
        wielu przeszkód sąd uporał się z procesem dotyczącym FOZZ w I instancji i wydał
        wyrok, na który oczekiwała cała Polska, w sprawie, która urosła do rangi symbolu
        nie tylko z uwagi na gigantyczną naturę tej afery, ale i trudności piętrzące się
        przed wymiarem sprawiedliwości. Ciągle jednak nie wiadomo, co stało się z
        gigantycznymi pieniędzmi ukradzionymi ze skarbu państwa, kto stał za głównymi
        oskarżonymi i kto stwarzał polityczną osłonę przed wymiarem sprawiedliwości i
        utrudniał prowadzone śledztwo.

        ANTONI MACIEREWICZ, lider Ruchu Katolicko-Narodowego: - Wyrok w sprawie FOZZ
        jest dowodem budzenia się praworządności w Polsce. Głównymi sprawcami afery byli
        Mieczysław Rakowski i Wojciech Jaruzelski i to oni powinni byli stanąć przed
        sądem. FOZZ został powołany na mocy ustawy sejmowej w 1989 r. Rakowski był wtedy
        premierem, a Jaruzelski prezydentem. Macierewicz skrytykował wysokość
        zasądzonych grzywien, które - jego zdaniem - "w żadnej mierze nie rekompensują
        skali strat, jakie poniósł naród polski" w związku z aferą FOZZ.

        JANUSZ PIECHOCIŃSKI, wiceprezes PSL: - Za to, iż w ciągnącej się od 14 lat
        sprawie FOZZ wyrok w końcu zapadł, należą się ukłony przewodniczącemu składu
        sędziowskiego Andrzejowi Kryże. Żałować można tylko, że z różnych powodów, w tym
        także ingerencji politycznej, te wyroki nie zapadły wcześniej. Z obserwacji
        sprawy FOZZ płynie wniosek, że ważne jest, by Sejm uchwalił zaproponowane przez
        różne polityczne środowiska przedłużenie okresu przedawnienia przestępstw.
        Najważniejsze jest, aby sprawcy takich afer byli osądzani i aby wyroki były
        skutecznie egzekwowane.

        MAREK DYDUCH, sekretarz generalny SLD: - Ważne jest, że sprawa FOZZ zakończyła
        się, bo jest ona symbolem tego, że jednak wszystkie przestępstwa gospodarcze
        będą w Polsce ścigane ze skutkiem skazującym dla winowajców.

        (PAP)

        dzis.dziennik.krakow.pl/public/?Kraj/0102/0102.html
        --
        "Every government is run by liars, and nothing they say should be believed." -
        I.F. Stone

        Polityka i Gospodarka
      • klip-klap Re: Osądzone zostały płotki 30.03.05, 22:44
        Profesorek nie bal sie wymienic nazwisk, bo Staniszkis w wywiadzie na interii
        fakty.interia.pl/news?inf=606659 raczej tego unikala. Przejrzalem wlasnie
        serie artykulikow w Rzepie o wyroku i bardzo to grzecznie przedstawione,
        komentujacy raczej zadowoleni, polityczni patroni nie wspominani.
        --
        Polityka i Gospodarka
      • bush_w_wodzie pytanie 30.03.05, 22:52
        czy macie jakies pewne informacje o tym jakie grono wiedzialo jak dlugo potrwa
        zamrozenie kursu zlotowki? czy to bylo wiadome publicznie czy tajne?

        to ze to byla kopalnia zlota to fakt. jednak - przynajmniej w pozniejszej fazie
        - tj po 1992 mozna sie bylo zorientowac ze pozyczki dewizowe sa sposobem na
        pewny zarobek - chocby porownujac cene pracy
        • robisc Re: pytanie 30.03.05, 23:01
          A ja do konca nie rozumiem tego mechanizmu. W tym czasie nie bylo takiego forexu
          jak dzisaj, a zlotowka byla niewymienialna. Na czym oni zarabiali? Nie wierze,
          ze wowczas dostepny byl np. dual currency deposit. To byl inny swiat. Jak
          zaczynalem pracowac w bankowsci w '94r. to panie w wydziale kredytow nie umialy
          obslugiwac komutera, a podstawowym narzedziem byla maszyna do pisania.
          --
          "Every government is run by liars, and nothing they say should be believed." -
          I.F. Stone

          Polityka i Gospodarka
          • bush_w_wodzie no widzisz 30.03.05, 23:05
            a ja znam przyklad firmy ktora od zera powstala na pozyczkach dewizowych (i
            niezle do dzis prosperuje) przed data ktora wymieniles. w 1991 juz dzialala jak
            mi sie zdaje
            • robisc Re: no widzisz 30.03.05, 23:16
              bush_w_wodzie napisał:

              > a ja znam przyklad firmy ktora od zera powstala na pozyczkach dewizowych (i
              > niezle do dzis prosperuje) przed data ktora wymieniles. w 1991 juz dzialala jak
              > mi sie zdaje

              Na kredytach dewizowych i indeksowanych jeszcze do niedawna cignela wiekszosc
              duzych firm, bo roznica w oprocentowaniu siegala kilkunastu procent. Aha, tu Cie
              mam: przez dwa lata pozyczki dolarowe nie podlegaly ryzyku kursowemu przez
              zamrozenie kursu dolara, wiec ten kto mial dostep do taniego kredytu mial
              niebywala przewage rynkowa. No dobrze, ale to dzialalo pod warunkiem, ze banki
              nie udzialy wowczas kredytow dolarowych. A nie udzielaly?

              Zreszta Przystawa wyraznie mowi o jakims rodzaju arbitrazu stop procentowych w
              bankach zagranicznych. Dalej to wszytko jest niejasne.

              --
              "Every government is run by liars, and nothing they say should be believed." -
              I.F. Stone

              Polityka i Gospodarka
              • bush_w_wodzie najpierw mechanizm: 30.03.05, 23:27
                jestes bankowcem wiec sam sie zorientujesz. nie tlumacze wiec...
                zaznacze tylko przekornie ze na stronach nbp w tabelach nie znalazlem kursow
                wymiany sprzed 1993 roku..

                mechanizm:

                inflacja:

                9 , 1995 , 54.92700 , 28.1%
                10 , 1994 , 42.88800 , 33.3%
                11 , 1993 , 32.18600 , 36.9%
                12 , 1992 , 23.51600 , 45.3%
                13 , 1991 , 16.18100 , 76.7%
                14 , 1990 , 9.15700 , 555.5%
                15 , 1989 , 1.39700 , 244.1%


                stopy:

                In 1991 and 1992 the base interest rate was the refinance
                credit rate while in 1993 the rediscount credit rate. In
                February 1991, the refinance credit rate was raised from
                55 percent to 72 percent, and lowered to 59 percent in
                May, and then to 50 percent in July, 44 percent in August,
                and 40 percent in September. Because of the success of
                Poland's anti-inflationary policies, the rate was stable
                in 1992. In July 1992, it was reduced from 40 percent to
                38 percent. In February 1993, the refinance credit rate
                was lowered to 35 percent and remained at that level. For
                1993 the rediscount credit rate has been accepted as the
                base interest rate and has been set at 29 percent.

                www.philipjohnston.com/centraleurope/resources/cecurrency.htm
                POLISH ZLOTY
                01.02.1988 Devalued 15.9%.
                29.05.1988 Devalued 5.88%.
                28.09.1988 Devalued 20%.
                30.10.1988 Devalued 12.6%.
                06.11.1988 Devalued 14.3%.
                13.11.1988 Devalued 9.7%.
                27.11.1988 Devalued 10.5%.
                30.12.1998 Devalued 31.5%.
                16.05.1991 Devalued 14.4%; controlled float against a basket
                of 45% US$, 35% DM, 10% ?Stg., 5% FF and 5% CHF.

                02.1992 Devalued 10.5% against US$, 10.9% against DM.
                Floating against a basket consisting of US$, DM, ?, FF and Sfr.

                27.08.1993 Devalued 8% against Dollar; monthly devaluation
                reduced from 1.8% to 1.6% to avoid one-off inflationary effect.

                16.05.1995 Partly floating exchange rates. Rate of echange
                allowed to deviate +/-7% of 1.2% Central Bank US$ crawling peg
                devaluation.

              • bush_w_wodzie Re: no widzisz 30.03.05, 23:32
                robisc napisał:

                > bush_w_wodzie napisał:
                >
                > > a ja znam przyklad firmy ktora od zera powstala na pozyczkach dewizowych
                > (i
                > > niezle do dzis prosperuje) przed data ktora wymieniles. w 1991 juz dziala
                > la jak
                > > mi sie zdaje
                >
                > Na kredytach dewizowych i indeksowanych jeszcze do niedawna cignela wiekszosc
                > duzych firm, bo roznica w oprocentowaniu siegala kilkunastu procent.

                > Aha, tu Cie
                > mam: przez dwa lata pozyczki dolarowe nie podlegaly ryzyku kursowemu przez
                > zamrozenie kursu dolara, wiec ten kto mial dostep do taniego kredytu mial
                > niebywala przewage rynkowa.


                zaledwie kilkadziesiat procent od pozyczek dolarowych. w szczycie nie wiecej niz
                sto procent rocznie jak sadze.


                > No dobrze, ale to dzialalo pod warunkiem, ze banki
                > nie udzialy wowczas kredytow dolarowych. A nie udzielaly?


                mnie sie zdaje ze czasem udzielaly. a jak nie banki to firmy panstwowe. albo
                kpzr jakies drobne grosze. no i fozz...


                > Zreszta Przystawa wyraznie mowi o jakims rodzaju arbitrazu stop procentowych w
                > bankach zagranicznych. Dalej to wszytko jest niejasne.

                pewnie. pozyczas za granica dolce na 10%. zamieniasz na zlotowki. dostajesz
                lokate oprocentowana w zlotowkach na kilkadziesiat procent. po roku wymieniasz
                na dolce i zwracasz bankowi


                • robisc dzieki...to jest ten mechanizm 31.03.05, 07:15
                  bush_w_wodzie napisał:

                  > robisc napisał:
                  >
                  > > bush_w_wodzie napisał:
                  > >
                  > > > a ja znam przyklad firmy ktora od zera powstala na pozyczkach dewiz
                  > owych
                  > > (i
                  > > > niezle do dzis prosperuje) przed data ktora wymieniles. w 1991 juz
                  > dziala
                  > > la jak
                  > > > mi sie zdaje
                  > >
                  > > Na kredytach dewizowych i indeksowanych jeszcze do niedawna cignela wieks
                  > zosc
                  > > duzych firm, bo roznica w oprocentowaniu siegala kilkunastu procent.
                  >
                  > > Aha, tu Cie
                  > > mam: przez dwa lata pozyczki dolarowe nie podlegaly ryzyku kursowemu prze
                  > z
                  > > zamrozenie kursu dolara, wiec ten kto mial dostep do taniego kredytu mial
                  > > niebywala przewage rynkowa.
                  >
                  >
                  > zaledwie kilkadziesiat procent od pozyczek dolarowych. w szczycie nie wiecej ni
                  > z
                  > sto procent rocznie jak sadze.
                  >
                  >
                  > > No dobrze, ale to dzialalo pod warunkiem, ze banki
                  > > nie udzialy wowczas kredytow dolarowych. A nie udzielaly?
                  >
                  >
                  > mnie sie zdaje ze czasem udzielaly. a jak nie banki to firmy panstwowe. albo
                  > kpzr jakies drobne grosze. no i fozz...
                  >
                  >

                  > pewnie. pozyczas za granica dolce na 10%. zamieniasz na zlotowki. dostajesz
                  > lokate oprocentowana w zlotowkach na kilkadziesiat procent. po roku wymieniasz
                  > na dolce i zwracasz bankowi

                  Przystawa jest jednak malo precyzyjny. Dolar, jak i inne waluty w koszyku byl
                  dewaluowany, jak doskonale wykazales, tyle ze znacznie w mniejszym stopniu niz
                  wskaznik inflacji. K...rwa, zacznam rozumiec skad te szybkie fortuny w Polsce.
                  Ktos mi niedawno mowil, ze na poczatku lat 90-tych Kulczykowa jezdzila do pracy
                  maluchem smile

                  A proos - temat warto podrazyc. Sprobuje zajrzec do archiwum Rzepy z tych czasow.

                  --
                  "Every government is run by liars, and nothing they say should be believed." -
                  I.F. Stone

                  Polityka i Gospodarka
                  • bush_w_wodzie przystawa jest dosyc precyzyjny 01.04.05, 10:16
                    troche liczb ze znakomitej strony

                    www.econstats.com/IMF/IFS_Pol1x.htm
                    usd:zl (razy 10000)

                    145 , 1992 Aug , 1.34500
                    146 , 1992 Jul , 1.36200
                    147 , 1992 Jun , 1.35100
                    148 , 1992 May , 1.38300
                    149 , 1992 Apr , 1.37300
                    150 , 1992 Mar , 1.35000
                    151 , 1992 Feb , 1.32000
                    152 , 1992 Jan , 1.14800
                    153 , 1991 Dec , 1.09600
                    154 , 1991 Nov , 1.11500
                    155 , 1991 Oct , 1.12000
                    156 , 1991 Sep , 1.11000
                    157 , 1991 Aug , 1.12700
                    158 , 1991 Jul , 1.13000
                    159 , 1991 Jun , 1.14600
                    160 , 1991 May , 1.11100
                    161 , 1991 Apr , 0.95000
                    162 , 1991 Mar , 0.95000
                    163 , 1991 Feb , 0.95000
                    164 , 1991 Jan , 0.95000
                    165 , 1990 Dec , 0.95000
                    166 , 1990 Nov , 0.95000
                    167 , 1990 Oct , 0.95000
                    168 , 1990 Sep , 0.95000
                    169 , 1990 Aug , 0.95000
                    170 , 1990 Jul , 0.95000
                    171 , 1990 Jun , 0.95000
                    172 , 1990 May , 0.95000
                    173 , 1990 Apr , 0.95000
                    174 , 1990 Mar , 0.95000
                    175 , 1990 Feb , 0.95000
                    176 , 1990 Jan , 0.95000
                    177 , 1989 Dec , 0.65000
                    178 , 1989 Nov , 0.38000
                    179 , 1989 Oct , 0.24000
                    180 , 1989 Sep , 0.18000
                    181 , 1989 Aug , 0.10500
                    182 , 1989 Jul , 0.08300


                    deposit rate

                    143 , 1992 Aug , 35.00000
                    144 , 1992 Jul , 38.00000
                    145 , 1992 Jun , 38.00000
                    146 , 1992 May , 38.00000
                    147 , 1992 Apr , 38.00000
                    148 , 1992 Mar , 38.00000
                    149 , 1992 Feb , 38.00000
                    150 , 1992 Jan , 38.00000
                    151 , 1991 Dec , 38.00000
                    152 , 1991 Nov , 38.00000
                    153 , 1991 Oct , 38.00000
                    154 , 1991 Sep , 42.00000
                    155 , 1991 Aug , 42.00000
                    156 , 1991 Jul , 49.00000
                    157 , 1991 Jun , 60.00000
                    158 , 1991 May , 60.00000
                    159 , 1991 Apr , 73.00000
                    160 , 1991 Mar , 73.00000
                    161 , 1991 Feb , 73.00000
                    162 , 1991 Jan , 56.00000
                    163 , 1990 Dec , 25.00000
                    164 , 1990 Nov , 25.00000
                    165 , 1990 Oct , 27.00000
                    166 , 1990 Sep , 24.00000
                    167 , 1990 Aug , 24.00000
                    168 , 1990 Jul , 24.00000
                    169 , 1990 Jun , 24.00000
                    170 , 1990 May , 33.00000
                    171 , 1990 Apr , 42.00000
                    172 , 1990 Mar , 48.00000
                    173 , 1990 Feb , 84.00000
                    174 , 1990 Jan , 120.00000
                    175 , 1989 Dec , 100.00000

                    lending rate

                    145 , 1992 Jun , 40.00000
                    146 , 1992 May , 40.00000
                    147 , 1992 Apr , 40.00000
                    148 , 1992 Mar , 40.00000
                    149 , 1992 Feb , 40.00000
                    150 , 1992 Jan , 40.00000
                    151 , 1991 Dec , 40.00000
                    152 , 1991 Nov , 40.00000
                    153 , 1991 Oct , 40.00000
                    154 , 1991 Sep , 40.00000
                    155 , 1991 Aug , 48.00000
                    156 , 1991 Jul , 59.00000
                    157 , 1991 Jun , 59.00000
                    158 , 1991 May , 59.00000
                    159 , 1991 Apr , 72.00000
                    160 , 1991 Mar , 72.00000
                    161 , 1991 Feb , 72.00000
                    162 , 1991 Jan , 54.00000
                    163 , 1990 Dec , 54.00000
                    164 , 1990 Nov , 42.00000
                    165 , 1990 Oct , 35.00000
                    166 , 1990 Sep , 34.00000
                    167 , 1990 Aug , 34.00000
                    168 , 1990 Jul , 34.00000
                    169 , 1990 Jun , 60.10000
                    170 , 1990 May , 90.12000
                    171 , 1990 Apr , 138.17999
                    172 , 1990 Mar , 151.82001
                    173 , 1990 Feb , 706.41998
                    174 , 1990 Jan , 4670.33984
                    175 , 1989 Dec , 160.00000

                    176 , 1989 Nov , 110.00000
                    177 , 1989 Oct , 82.00000
                    178 , 1989 Sep , 64.00000
                    179 , 1989 Aug , 44.00000
                    180 , 1989 Jul , 44.00000

                    financial account

                    [- Financial Account refers to net flow of financial transactions between
                    residents and nonresidents, reflecting changes of financial assets and
                    liabilities which may be categorized as direct investment, portfolio
                    investment and other investments.]


                    1 , 2003 , 8061.000 , 15.9%
                    2 , 2002 , 6955.000 , 119.5%
                    3 , 2001 , 3169.000 , -69.0%
                    4 , 2000 , 10221.000 , -2.3%
                    5 , 1999 , 10462.000 , -21.2%
                    6 , 1998 , 13282.000 , 79.2%
                    7 , 1997 , 7410.000 , 11.0%
                    8 , 1996 , 6673.000 , -27.9%
                    9 , 1995 , 9260.000 , -202.2%

                    38 , 1994 qIV , 31.000
                    39 , 1994 qIII , 622.000
                    40 , 1994 qII , 12.000
                    41 , 1994 qI , 486.000
                    42 , 1993 qIV , -99.000
                    43 , 1993 qIII , 670.000
                    44 , 1993 qII , 364.000
                    45 , 1993 qI , -18.000
                    46 , 1992 qIV , -763.000
                    47 , 1992 qIII , -493.000
                    48 , 1992 qII , -250.000
                    49 , 1992 qI , -163.000
                    50 , 1991 qIV , -4407.000
                    51 , 1991 qIII , -183.000
                    52 , 1991 qII , -71.000
                    53 , 1991 qI , 397.000
                    54 , 1990 qIV , -1060.000
                    55 , 1990 qIII , -659.000
                    56 , 1990 qII , -1478.000
                    57 , 1990 qI , -5441.000
                    58 , 1989 qIV , -478.000
                    59 , 1989 qIII , -297.000
                    60 , 1989 qII , -255.000
                    61 , 1989 qI , -493.000

                    16 , 1988 , -10661.000 , 221.3%
                    17 , 1987 , -3318.000 , -31.2%
                    18 , 1986 , -4826.000 , 227.0%
                    19 , 1985 , -1476.000 , -58.1%
                    20 , 1984 , -3520.000 , -4.4%
                    21 , 1983 , -3681.000 , -26.5%
                    22 , 1982 , -5006.000 , 236.9%
                    23 , 1981 , -1486.000 , -151.8%
                    24 , 1980 , 2870.000 , -17.5%



                    trade balance quaterly

                    50 , 1991 qIV , -107.000
                    51 , 1991 qIII , 492.000
                    52 , 1991 qII , -81.000
                    53 , 1991 qI , -26.000
                    54 , 1990 qIV , 32.000
                    55 , 1990 qIII , 1077.000
                    56 , 1990 qII , 1831.000
                    57 , 1990 qI , 1148.000
                    58 , 1989 qIV , 42.000

                    yearly

                    13 , 1991 , -711.000 , -119.8%
                    14 , 1990 , 3589.000 , 7536.2%
                    15 , 1989 , 47.000 , -95.7%


                    overall balance

                    42 , 1993 qIV , -445.755
                    43 , 1993 qIII , -713.357
                    44 , 1993 qII , -638.220
                    45 , 1993 qI , -1753.730
                    46 , 1992 qIV , -1909.280
                    47 , 1992 qIII , -1198.910
                    48 , 1992 qII , -286.389
                    49 , 1992 qI , -1028.540
                    50 , 1991 qIV , -5338.960
                    51 , 1991 qIII , -55.380
                    52 , 1991 qII , -975.014
                    53 , 1991 qI , -701.998
                    54 , 1990 qIV , -1390.250
                    55 , 1990 qIII , 414.143
                    56 , 1990 qII , 8.302
                    57 , 1990 qI , -4527.980
                    58 , 1989 qIV , -751.987
                    59 , 1989 qIII , -772.000
                    60 , 1989 qII , -855.000
                    61 , 1989 qI , -936.000
                    62 , 1988 qIV , -1736.000
                    63 , 1988 qIII , -8046.000
                    64 , 1988 qII , -523.986
                    65 , 1988 qI , -729.000

                    yearly

                    1 , 2003 , 1206.290 , 86.1%
                    2 , 2002 , 648.178 , -251.7%
                    3 , 2001 , -427.336 , -168.5%
                    4 , 2000 , 624.157 , 301.1%
                    5 , 1999 , 155.593 , -97.4%
                    6 , 1998 , 5924.390 , 94.8%
                    7 , 1997 , 3041.260 , -20.5%
                    8 , 1996 , 3824.290 , -61.1%
                    9 , 1995 , 9835.400 , 877.2%
                    10 , 1994 , 1006.450 , -131.2%
                    11 , 1993 , -3228.060 , -25.5%
                    12 , 1992 , -4330.120 , -38.8%
                    13 , 1991 , -7074.350 , 28.6%
                    14 , 1990 ,
                    • bush_w_wodzie dokoncznie 01.04.05, 10:16
                      overall balance

                      42 , 1993 qIV , -445.755
                      43 , 1993 qIII , -713.357
                      44 , 1993 qII , -638.220
                      45 , 1993 qI , -1753.730
                      46 , 1992 qIV , -1909.280
                      47 , 1992 qIII , -1198.910
                      48 , 1992 qII , -286.389
                      49 , 1992 qI , -1028.540
                      50 , 1991 qIV , -5338.960
                      51 , 1991 qIII , -55.380
                      52 , 1991 qII , -975.014
                      53 , 1991 qI , -701.998
                      54 , 1990 qIV , -1390.250
                      55 , 1990 qIII , 414.143
                      56 , 1990 qII , 8.302
                      57 , 1990 qI , -4527.980
                      58 , 1989 qIV , -751.987
                      59 , 1989 qIII , -772.000
                      60 , 1989 qII , -855.000
                      61 , 1989 qI , -936.000
                      62 , 1988 qIV , -1736.000
                      63 , 1988 qIII , -8046.000
                      64 , 1988 qII , -523.986
                      65 , 1988 qI , -729.000

                      yearly

                      1 , 2003 , 1206.290 , 86.1%
                      2 , 2002 , 648.178 , -251.7%
                      3 , 2001 , -427.336 , -168.5%
                      4 , 2000 , 624.157 , 301.1%
                      5 , 1999 , 155.593 , -97.4%
                      6 , 1998 , 5924.390 , 94.8%
                      7 , 1997 , 3041.260 , -20.5%
                      8 , 1996 , 3824.290 , -61.1%
                      9 , 1995 , 9835.400 , 877.2%
                      10 , 1994 , 1006.450 , -131.2%
                      11 , 1993 , -3228.060 , -25.5%
                      12 , 1992 , -4330.120 , -38.8%
                      13 , 1991 , -7074.350 , 28.6%
                      14 , 1990 , -5501.780 , 66.0%
                      15 , 1989 , -3314.990 , -70.0%
                      16 , 1988 , -11035.000 , 206.0%
                      17 , 1987 , -3606.000 , -30.7%
                      18 , 1986 , -5201.000 , 122.3%
                      • bush_w_wodzie komentarz 01.04.05, 10:40
                        dane sa podane w mln usd.

                        kurs zl/usd byl zamorozony przez 16 miesiecy od poczatku 1990 do polowy 1991.
                        stopy depozytowe nbp siegaly od 120% w styczniu 1990 do 23% w srodku roku i 73%
                        w kwietniu 1991.

                        w 1990 wystepuje bardzo duzy ujemny bilans finacial account a w latach
                        1990-1992 mamy ogromny ujemny overall balance (-17 mld usd). nie jestem
                        calkowicie pewien jak to zinterpretowac ale takie wyniki sa typowe dla kraju z
                        ktorego wyciekaja ogromne ilosci waluty.

                        por. dane overall balance dla argentyny:

                        1 , 2003 , -10719.900 , -34.4%
                        2 , 2002 , -16331.000 , -23.7%
                        3 , 2001 , -21405.000 , 1719.5%
                        4 , 2000 , -1176.400 , -158.5%
                        5 , 1999 , 2012.650 , -50.8%
                        6 , 1998 , 4090.290 , 22.8%
                        7 , 1997 , 3330.550 , 2.2%
                        8 , 1996 , 3257.680 , -240.9%

                        meksyk w okolicach kryzysu walutowego:

                        8 , 1996 , 1948.390 , -111.9%
                        9 , 1995 , -16311.500 , -5.2%
                        10 , 1994 , -17198.801 , -337.8%
                        11 , 1993 , 7231.660 , 314.4%
                        12 , 1992 , 1745.130 , -78.1%
                        13 , 1991 , 7973.050 , 259.4%


                        jesli mam racje w powiazaniu overall balance z odplywem waluty to mowimy o
                        wydrenowaniu polski na kwoty rzedu 10 mld usd. bo przeciez w polsce wtedy nie
                        bylo chyba zachodniego kapitalu spekulacyjnego ktory moglby uciec?

                        trudno mi powiedziec czy ta wersja jest sluszna.

                        jesli tak to trzeba byloby miec rzeczywiscie spora wiedze mozliwosci dzialania i
                        dostep do miliardowego finansowania - zeby te operacje przeprowadzic.

                        panowie balcerowicz sachs i trzeciakowski nie mieli tych mozliwosc. mogl je miec
                        natomiast pewien bardzo slawny i bardzo skromny wspolautor planu balcerowicza...


                        • bush_w_wodzie ps 01.04.05, 10:41
                          spojrzcie na overall balance polski w 1988. tam tez jest bardzo spektakularna
                          pozycja. czy ktos wie z czym mozna ja powiazac?
                          • robisc Re: ps 01.04.05, 19:17
                            bush_w_wodzie napisał:

                            > spojrzcie na overall balance polski w 1988. tam tez jest bardzo spektakularna
                            > pozycja. czy ktos wie z czym mozna ja powiazac?

                            Robi wrazenie. Chcialem spojrzec do archiwum Rzepy, ale ono zaczyna sie w 1993 r.

                            --
                            "Every government is run by liars, and nothing they say should be believed." -
                            I.F. Stone

                            Polityka i Gospodarka
                            • bush_w_wodzie 1988 11.04.05, 11:37
                              to byl rok strajkow i rosnacej inflacji.

                              z ciekawych wydarzen - na poczatku _maja_1988_ sejm przeglosowal ze rzad
                              messnera (de facto jaruzeslkiego et consortes) bedzie mial specjalne uprawnienia
                              do ingerowania w gospodarke umozliwiajace m.in. wydawanie bezposrednich polecen
                              przedsiebiorstwom. wydaje mi sie ze w 1988 byly zmiany w organizacji systemu
                              bankowego. jeszcze raz dla przypomnienia overall balance polski - kwartalnie w
                              mln usd.

                              62 , 1988 qIV , -1736.000
                              63 , 1988 qIII , -8046.000
                              64 , 1988 qII , -523.986
                              65 , 1988 qI , -729.000

                              odnotowuje korelacje pomiedzy wejsciem w zycie specjalnych uprawnien dla rzadu i
                              dziura w overall balance na 8 mld usd. we wrzesniu 1988 premierem zostaje
                              mieczyslaw f rakowski. nie podejmuje sie (na razie?) podac interpretacji tych faktow
                        • robisc Re: komentarz 01.04.05, 19:23
                          w 1990 wystepuje bardzo duzy ujemny bilans finacial account a w latach
                          > 1990-1992 mamy ogromny ujemny overall balance (-17 mld usd). nie jestem
                          > calkowicie pewien jak to zinterpretowac ale takie wyniki sa typowe dla kraju z
                          > ktorego wyciekaja ogromne ilosci waluty.

                          Leszek Balcerowicz
                          Minister finansów
                          12.09.1989 - 22.12.1991

                          trudno mi powiedziec czy ta wersja jest sluszna.
                          >
                          > jesli tak to trzeba byloby miec rzeczywiscie spora wiedze mozliwosci dzialania
                          > i dostep do miliardowego finansowania - zeby te operacje przeprowadzic.
                          > panowie balcerowicz sachs i trzeciakowski nie mieli tych mozliwosc. mogl je
                          mie c natomiast pewien bardzo slawny i bardzo skromny wspolautor planu
                          balcerowicza..

                          To znaczy kto?
                          --
                          "Every government is run by liars, and nothing they say should be believed." -
                          I.F. Stone

                          Polityka i Gospodarka
                          • bush_w_wodzie Re: komentarz 11.04.05, 11:20
                            > Leszek Balcerowicz
                            > Minister finansów
                            > 12.09.1989 - 22.12.1991

                            i nie tylko wtedy

                            > To znaczy kto?

                            podobno geniusz finansow. czlowiek ktory ogral bank of england na miliardy
                            funtow i rzucil na kolana bundesbank. jego nazwisko pojawia sie przy omawianiu
                            transformacji rosyjskiej i kryzysie w azji pld-wsch. bardzo wyrazista osobowosc.
                            niektorzy krytycy uwazaja ze nie moglby osiagnac tak spektakularnych rezultatow
                            gdyby naprawde gral sam. ostatnio posadzany o wykorzystywanie `insider
                            information' pochodzacych z bankow centralnych. wrog busha juniora zwolennik
                            popperowskiego otwartego spoleczenstwa i liberalizmu w wydaniu szkoly austriackiej

                            tak napisal o sobie w swojej ksiazce o sponsorowaniu demokracji:

                            "I considered it essential to demonstrate that the political transformation
                            could result in economic improvement. Poland was the place where this could be
                            accomplished. I prepared the broad

                            {p. 20} outlines of a comprehensive economic program, It had three ingredients:
                            monetary stabilization, structural changes. and debt reorganization. I argued
                            that the three obJectives could he accomplished better in combination than
                            separately ... I proposed a kind of macroeconomic debt for equity swap,, . . I
                            showed the plan to Geremek and Professor Treziakowski, who headed the economic
                            roundtable in the talks that preceded the transfer of power, and they were both
                            enthusiastic. ... I joined forces with Professor Jeffrey Sachs of Harvard
                            University, who was advocating a similar program. and sponsored his work in
                            Poland through the Stefan Batory Foundation ... The IMF approved and the program
                            went into effect on Jan. 1, 1990. It was very tough on the population, but
                            people were willing to take a lot of pain in order to see real change. .. .
                            Inflation has been reduced, but the outcome still hangs in the balance because
                            structural adjustment is slow in coming. Production has fallen by 30%, but
                            employment has fallen by 3%. This means the entrenched management of state
                            enterprises is using the respite it gained from wage claims to improve its
                            profit margins and keep the workers employed, There is an unholy alliance
                            between management and labor that will be hard to break,"

                            jako komentarz na marginesie dolaczam ilosc zatrudnionych w pl w ciagu ostatnich
                            15 lat:

                            1 , 2003 , 13617.0000 , -1.2%
                            2 , 2002 , 13782.0000 , -3.0%
                            3 , 2001 , 14207.0000 , -2.2%
                            4 , 2000 , 14526.0000 , -1.5%
                            5 , 1999 , 14747.0000 , -4.0%
                            6 , 1998 , 15354.0000 , 1.2%
                            7 , 1997 , 15176.7000 , 1.4%
                            8 , 1996 , 14968.5000 , 1.2%
                            9 , 1995 , 14791.0000 , 0.9%
                            10 , 1994 , 14658.0000 , -1.6%
                            11 , 1993 , 14894.0000 , -3.7%
                            12 , 1992 , 15462.0000 , -5.1%
                            13 , 1991 , 16285.0000 , -6.0%
                            14 , 1990 , 17321.0000 , -4.9%
                            15 , 1989 , 18220.0000 , -1.4%

                              • bush_w_wodzie people were willing to take a lot of pain 12.04.05, 12:13
                                a widziales `swap of debt for equity'? miedzynarodowa pozycja inwestycyjna
                                polski to dzisiaj -140 mld usd... niezly swap prawda?

                                wracajac do twojego pytania: nie. nie jestem antysemita i nie zamierzam byc.
                                jestem zaprzyjazniony z kilkoma zydami. mowimy o konkretnym czlowieku i
                                konkretnej sytuacji.

                                nie potrafie jednoznacznie ocenic zdarzen 1989/1990. z pewnoscia koszty terapii
                                szokowej przerosly obawy. z pewnoscia rozwoj sytuacji - az do dzisiaj - jest w
                                prostej linii konsekwencja tamtych zdarzen.

    • robisc i jeszcze Michalkiewicz 30.03.05, 22:00
      Niezaradność popłaca!

      Po 14 latach zapadł wyrok w procesie o rozkradzenie pieniędzy z Funduszu Obsługi
      Zadłużenia Zagranicznego. Czy będzie wyegzekwowany - to inna sprawa, tym
      bardziej że jeszcze nie jest prawomocny, a skazani zapowiadają apelację.

      FOZZ został utworzony w tajemnicy przez polski rząd, aby przez podstawione osoby
      tanio wykupić polski dług zagraniczny, zaciągnięty w latach 70. Operacja ta była
      nielegalna, więc podstawione osoby z tego skorzystały w nadziei, że rząd nie
      będzie sprawy rozgrzebywał. Jednak w tzw. międzyczasie kolejne rządy
      przyzwyczaiły nas do jeszcze gorszych afer, więc dzisiaj FOZZ nie wydaje się już
      taki kompromitujący. Co więcej - ponieważ dług publiczny rośnie w tempie
      stachanowskim (na koniec listopada ub. roku - ponad 130 mld dolarów, a wg
      prognozy Ministerstwa Finansów - na koniec 2007 roku - ponad 210 mld dolarów),
      podobną operację trzeba będzie wkrótce powtórzyć jeszcze raz. Któż może zrobić
      to lepiej od tajnych służb z pomocą finansistów, mających rozległe znajomości na
      szerokim świecie? Pismo Święte przestrzega: "nie zawiążesz gęby wołowi
      młócącemu", więc pewnie i tym razem podstawione osoby nieźle się obłowią. Tej
      nieubłaganej konieczności nie mógł zrozumieć pan sędzia Kryże, ostentacyjnie
      dziwując się "niezaradności", jaką wobec zarządu FOZZ wykazali członkowie jego
      Rady Nadzorczej, w osobach m.in. panów Misiąga, Wójtowicza i Rosatiego. Tak się
      jednak składa, że to oni są finansowymi dygnitarzami, podczas gdy pan sędzia
      Kryże musi kontentować się sędziowską pensyjką.

      STANISŁAW MICHALKIEWICZ

      dzis.dziennik.krakow.pl/public/?Kraj/0301/0301.html
      --
      "Every government is run by liars, and nothing they say should be believed." -
      I.F. Stone

      Polityka i Gospodarka

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka