dyktatura demokracji....

18.04.05, 14:35
napisal to Walter Russle Mead i dlatego przytaczam artykul bez komentarza,
duzo ciekawych rzeczy pisze w szczegolnosci o niemcach ich roli w EU i Polsce
oraz dlaczego akurat france-uzi z nimi trzymaja teraz...

www.wprost.pl/ar/?O=75484&C=57
Dyktatura demokracji
Tygodnik "Wprost", Nr 1167 (17 kwietnia 2005)

Niemcy będą mieli bliskich sojuszników w Europie, póki sąsiedzi będą ich
uznawać za wystarczająco słabych
    • heimer Re: dyktatura demokracji.... 18.04.05, 18:26
      viper39 napisał:

      > Niemcy będą mieli bliskich sojuszników w Europie, póki sąsiedzi będą ich
      > uznawać za wystarczająco słabych

      Ale w jakim sensie slabych?
      Chyba by bylo lepiej powiedziec nie dazacy do dominacji (w sensie politycznym).
      Bo gospodarka to inna bajka.
      • viper39 Re: dyktatura demokracji.... 18.04.05, 19:36
        heimer napisał:

        > viper39 napisał:
        >
        > > Niemcy będą mieli bliskich sojuszników w Europie, póki sąsiedzi będą ich
        > > uznawać za wystarczająco słabych
        >
        > Ale w jakim sensie slabych?
        > Chyba by bylo lepiej powiedziec nie dazacy do dominacji (w sensie
        politycznym).
        > Bo gospodarka to inna bajka.

        chodzi napewno o niemcy nie za silne militarnie, ktore np moglby dazyc do
        skrzykniecia ktorejs tam nastepnej rzeszy, a to ze niemcy juz bez sily
        militarnej probuja dominowac w EU to widac, dodac do tego potege militarna no
        to nie wiem jak by Polska sie wtedy czula. Malo tego nie tylko Polska ale i
        francja albo kraje beneluxu?.... mysle ze jest w tym artykule duzo racji...
        • heimer Re: dyktatura demokracji.... 18.04.05, 23:00
          viper39 napisał:

          > chodzi napewno o niemcy nie za silne militarnie, ...

          o sile militarnej niemiec na razie zapomnij.
          Po pierwsze nie ma kasy.
          Po drugie Niemcy buduja male szybkie, mobilne jednostki.
          Sa to typowe sily szybkiego reagowania z natury atyterrorystyczne.
          Koncepcja jest taka, ze nie zaklada sie na kontynencie wojny konwencjonalnej.
          Zaklada sie, ze zagrozenia beda poza granicami EU i tam nalezy szybko reagowac.
          Niemcy pozbyli sie mnostwa czolgow i samolotow (m.in. do Polski).
          Jako armia konwencjonalna Niemcy nie sa juz duzym zagrozeniem.
          I jesli nie zmieni sie koncepcja to i nie beda.


      • damkon Re: dyktatura demokracji.... 18.04.05, 20:13
        W jakim sensie "slabych"? To dosc oczywiste - bez wiekszego wplywu na polityke
        miedzynarodowa, co zreszta wynika posrednio z tego artykulu. Chodzi tu
        naturalnie o relatywna "slabosc" w stosunku do swoich sasiadow.
        Na ten problem zwracal wielokrotnie uwage H.Kissinger do ktorego nawiazuje
        autor powyzszego tekstu. Cale zagadnienie jest tylko rozbudowana koncepcja
        dziewietnastowiecznej polityki "rownowagi sil".
Pełna wersja