To juz faktycznie okupacja

06.05.05, 09:09
info.onet.pl/1092771,11,item.html
Niemiecka kontrola w polskiej firmie
"Rzeczpospolita": Niemieckie służby przeprowadziły w Polsce rewizje w firmie wysyłającej pracowników do RFN. To wydarzenie bez precedensu.

W środę rano do siedziby małej firmy Inter-Trock-Bau w Turawie koło Opola wkroczyli funkcjonariusze niemieckiego Urzędu Celnego. Towarzyszyli im polscy policjanci, asesor z Prokuratury Rejonowej w Opolu oraz tłumacz - podaje dziennik.

Opowiada Rajmund Janczyk, właściciel firmy: "Akcję filmowali. Moich pracowników potraktowali jak przestępców". Polska prokuratura bagatelizuje swoją rolę. "Przestępstwo popełniono na terenie Niemiec, a nas obowiązują umowy o tzw. pomocy prawnej" - mówi gazecie Eugeniusz Tokarczyk, zastępca szefa Prokuratury Okręgowej w Opolu.

Z pomocy prawnej korzysta się na ogół w sprawie najpoważniejszych przestępstw. Tym razem, według właściciela firmy, chodzi o zarzut nieprawidłowości w składkach płaconych za pracowników z Polski, których wysyła do Niemiec. Rzeczniczka prokuratury Lidia Sieradzka odmówiła "Rzeczpospolitej" informacji o zarzutach.

Dziennik ustalił jednak, że chodzi o art. 266a niemieckiego kodeksu karnego. Mówi on m.in., że "kto, jako pracodawca, wstrzymuje się przed wnoszeniem składek za pracownika do systemu ubezpieczeń lub Federalnego Urzędu Pracy, może być skazany na grzywnę lub karę więzienia do lat pięciu" - podaje "Rzeczpospolita".
    • heimer Re: To juz faktycznie okupacja 06.05.05, 09:15
      krzysztofsf napisał:

      > Niemiecka kontrola w polskiej firmie "Rzeczpospolita": Niemieckie służby przeprowadziły
      > w Polsce rewizje w firmie wysyłającej pracowników do RFN. To wydarzenie bez precedensu.

      Ja osobiscie nie widze problemu.
      Jesli po kontroli okaze sie wszystko jest w porzadku to nie ma powodu do afery.
      A jesli jednak lamali prawo....

      Zasada jest prosta. Kto nie lamie prawa nie musi sie niczego bac.
      • krzysztofsf Re: To juz faktycznie okupacja 06.05.05, 09:22
        heimer napisał:

        > krzysztofsf napisał:
        >
        > > Niemiecka kontrola w polskiej firmie "Rzeczpospolita": Niemieckie służby
        > przeprowadziły
        > > w Polsce rewizje w firmie wysyłającej pracowników do RFN. To wydarzenie b
        > ez precedensu.
        >
        > Ja osobiscie nie widze problemu.
        > Jesli po kontroli okaze sie wszystko jest w porzadku to nie ma powodu do afery.
        > A jesli jednak lamali prawo....
        >
        > Zasada jest prosta. Kto nie lamie prawa nie musi sie niczego bac.

        A nie widzisz tutaj precedensu?
        Obcy urzednicy pelna czynnosci na naszym terenie (wykorzystali furtke prawna z celnikami, podobna furtka jest z policja).
        Czy mozesz podac odwrotny przyklad, ze polscy urzednicy w asyscie niemieckich kontroluja niemiecka firme?
        Czekam - mozesz nawet za miesiac dwa dopisac, jesli cos takiego sie zdazy.

        Zauwazyles przy okazji, na jakim terytorium Polski odbyla sie ta ingerencja?
        • heimer Re: To juz faktycznie okupacja 06.05.05, 10:07
          krzysztofsf napisał:

          > Zauwazyles przy okazji, na jakim terytorium Polski odbyla sie ta ingerencja?

          Zlamano jakies polskie prawo?
          Jesli tak, to firma powinna zlozyc pozew do prokuratury.

          • krzysztofsf Re: To juz faktycznie okupacja 06.05.05, 10:49
            heimer napisał:

            > krzysztofsf napisał:
            >
            > > Zauwazyles przy okazji, na jakim terytorium Polski odbyla sie ta ingerenc
            > ja?
            >
            > Zlamano jakies polskie prawo?

            Raczej niemieckie.

            > Jesli tak, to firma powinna zlozyc pozew do prokuratury.
            >
            Sadze, ze przeprowadzono to zgodnie z kolejnymi bublami akcesyjnymi podpisanymi przez naszych negocjatorow.
            • viper39 Re: To juz faktycznie okupacja 06.05.05, 13:58
              krzysztofsf napisał:

              > heimer napisał:
              >
              > > krzysztofsf napisał:
              > >
              > > > Zauwazyles przy okazji, na jakim terytorium Polski odbyla sie ta in
              > gerenc
              > > ja?
              > >
              > > Zlamano jakies polskie prawo?
              >
              > Raczej niemieckie.
              >
              > > Jesli tak, to firma powinna zlozyc pozew do prokuratury.
              > >
              > Sadze, ze przeprowadzono to zgodnie z kolejnymi bublami akcesyjnymi
              podpisanymi
              > przez naszych negocjatorow.
              >

              jesli ktos zlamal prawo powinien byc ukarany,
              jesli niemiecki sluzby przeprowadzaly kontrole w Polsce to jest to ingerencja,
              bo powinno to byc tak ze Polacy przeprowadzaja kontrole a niemcy sie patrza ...

              ktos nadinterpretowal prawo, i powinien za to byc ukarany...

              poza tym nie widze mozliwosci o w przeprowadzeniu takiej kontroli na terenie
              niemiec przez Polskich urzednikow. wiec jednak jest to ingerencja.. w zasadzie
              kompromitacja Polskich urzedow. poza tym tu widac jak sprawnie dzialaja oni a
              jakimi idiotami jestesmy my (chodzi o Polakow) pozwalajac niemcom na takie
              rzeczy.
              • krzysztofsf Re: To juz faktycznie okupacja 07.05.05, 21:13
                "Opowiada Rajmund Janczyk, właściciel firmy: "Akcję filmowali. Moich pracowników potraktowali jak przestępców""

                To wyglada jek akcja szkoleniowa.
                Ciekawe, czy celnicy byli z psami...wink
          • klip-klap Re: To juz faktycznie okupacja 06.05.05, 15:40
            > Zlamano jakies polskie prawo?
            > Jesli tak, to firma powinna zlozyc pozew do prokuratury.

            Dowcip tygodnia.
      • vice_versa Re: To juz faktycznie okupacja 06.05.05, 14:21
        heimer napisał:
        > Zasada jest prosta. Kto nie lamie prawa nie musi sie niczego bac.

        Hi, hi, hi, hi, ależ heimer, to najtrudniejsza zasada pod słońcem! Zasada w
        której spór rozstrzyga jedna ze stron konfliktu: państwo. Doszło już do tego,
        że bać się powinien każdy, bo inflacja prawa jest tak duża, że nawet pomijając
        kreatywną interpretację przepisów przestrzeganie prawa graniczy z
        cudem. "Omijanie" prawa jest odwrotnością zasady pewności prawa. Im bardziej
        prawo interpretowane jest ściśle i uznawane za pewne, tym częściej będzie
        dochodzić do wymyślania przypadków i sposobów które temu "ścisłemu" rozumieniu
        przepisu nie podlegają. W sytuacji gdy ścisłość i pewność prawa jest źródłem
        przewagi konkurencyjnej dla tych którzy tej jednoznaczności prawa się wymkną i
        nie będą jej podlegać, dążenie do twórczej interpretacji prawa jest tak samo
        naturalnym zjawiskiem jak konkurencja w dziedzinie ekonomii. Tyle
        o "obiektywnym prawie" nie istnieje, prawo jest przestrzenią wolności. Pisałem
        już o tym: nawet człowieka możesz w dzisiejszym stanie prawnym gołymi rękami
        zabić legalnie, musisz tylko wiedzieć JAK. To nie nóż jest zły tylko sposób
        zrobienia z niego użytku służy takiemu a nie innemu celowi. Podobnie jest w
        przypadku kontroli niemieckich służb: to cel ich działania a nie legalność
        określa prawidłowość użycia tychże służb. Myślę, że mamy na temat tej sytuacji
        zbyt mało danych, ale działania urzędów powinny się opierać na zasadzie
        terytorialności i wzajemnej pomocy prawnej, a nie przeprowadzaniu bezpośrednich
        działań przez te urzędy. Z jednego powodu: przewaga faktyczna w ilości środków
        powoduje, że u nas będą ścigane płotki pod Suwałkami, a niemieckie rekiny z
        sidzibami w Bonn i Berlinie będą mogły u nas robić co chcą, a ich
        odpowiedzialność będzie niknąć w którymś z rajów podatkowych. Odstępstwa od
        zasady terytorialności powinny być robione tylko w przypadku ważnych i dużych
        przestępstw. Inaczej za chwilę środkiem na konkurencję danego państwa będzie
        zarzucanie go armią urzędników powodującą 25 równoległych kontroli w każdej z
        firm sektora konkurującego z rodzimym. Bardzo szybko okazało by się, że my
        powinniśmy wysłać armię urzędników skarbowych do królestwa Niderlandów i całą
        armię prokuratorów do Antyli Holenderskich. Najgorsze że racja zawsze będzie po
        stronie tych którzy podobne zasady zastosują pierwsi w praktyce. Polska na
        pewno nie będzie pierwsza, bo brak zarówno środków jak i merytorycznie
        przygotowanych kadr. Tępienie pośredników pracy jest fraszką w porównaniu z
        praniem brudnych pieniędzy i ślęczeniem nad księgami rachunkowymi...
        Pozdr
    • klip-klap unijne gnebienie 06.05.05, 15:43
      W normalnym panstwie zastosowane bylyby podobne dzialania polskie wobec firm
      niemieckich.
      • robisc Re: unijne gnebienie 06.05.05, 23:50
        klip-klap napisał:

        > W normalnym panstwie zastosowane bylyby podobne dzialania polskie wobec firm
        > niemieckich.

        w normalnym panstwie dziala prawo, u nas nie i w tym najwiekszy problem;
        podejrzewam, ze powolujac sie chciazby na wspomniany precedens, polscy celnicy
        tez mieliby prawo skontrolowac firme niemiecka w Niemczech; to jest UE, trzeba
        sie przyzwyczaic
        • vice_versa Re: unijne gnebienie 07.05.05, 00:50
          W żadnym państwie prawo nie działa tak jak chcieliby tego obywatele, bo Ci mają
          ZŁUDZENIA że prawo i instytucje załatwią im ustrój szczęśliwości społecznej,
          pokoju i dobrobytu. To najbardziej zgubne przekonanie, które rzeczywistość w
          kółko podważa i kwestionuje a ludzie nadal weń wierzą. Nie wiem czemu.

          robisc napisał:
          > powolujac sie chciazby na wspomniany precedens, polscy celnicy
          > tez mieliby prawo skontrolowac firme niemiecka w Niemczech

          Wg mnie to oni podstawy prawne mieli i bardzo na nie uważali. Problem nie jest
          w prawie tylko w możliwościach faktycznych. W poprzednim poście napisałem o tym
          tak:
          "Bardzo szybko okazało by się, że my
          powinniśmy wysłać armię urzędników skarbowych do królestwa Niderlandów i całą
          armię prokuratorów do Antyli Holenderskich. Najgorsze że racja zawsze będzie po
          stronie tych którzy podobne zasady zastosują pierwsi w praktyce. Polska na
          pewno nie będzie pierwsza, bo brak zarówno środków jak i merytorycznie
          przygotowanych kadr. Tępienie pośredników pracy jest fraszką w porównaniu z
          praniem brudnych pieniędzy i ślęczeniem nad księgami rachunkowymi... "

          I to w zasadzie puentuje kwestię równouprawnienia i wzajemności w EU...
      • wislok1 Tak było do 1939 07.05.05, 23:22
        Jeśli Niemcy zrobili coś przeciwko polskiej firmie, szkole itd. wtedy był od
        razu rewanż
Pełna wersja