No i po EU-konstytucji

30.05.05, 10:00
smile bingo
    • bush_w_wodzie Re: No i po EU-konstytucji 30.05.05, 10:42
      bingo i nie bingo.


      francuzi odrzucili konstytucje bo jest zbyt liberalna. przeciw glosowalo
      lewactwo wszelkiej masci: od czerwonego prrzez zielone i rozowe az do brunatnego
      oraz urzednicy panstwowi

      mam wrazenie ze z tej samej przyczyny niemcy odrzucaja rzady spd choc sa na tyle
      wyedukowani ze jeszcze nie przerzucaja sympatii na calkiem czerwonych i
      brunatnych (a zieloni rzadza wiec... tez sa zbyt liberalni)


      mobilizacja niezadowolonych we francji i w niemczech moze miec skutki idace duzo
      dalej niz odrzucenie konstytucji - i nie beda to raczej skutki ktore podobaly by
      sie liberalom...

      • vico1 Re: No i po EU-konstytucji 30.05.05, 11:38
        Tez tak sadze. Socjalistyczny beton odniosl pyrrusowe zwyciestwo. Beda teraz na
        sile usocjalniac Unie i blokowac liberalizacje, mam nadzieje bezskutecznie.
        Kto sie temu jednak oprze? Gdzie rzadzi jeszcze zdrowy rozsadek?
        Nie da sie ukryc, czekaja nas lata apatii, wzajemnych wymowek i przewalonych
        budzetow.
        Moze warto zaczac kupowac dolary? wink

        • vice_versa Re: No i po EU-konstytucji 30.05.05, 21:07
          Zgadzam się. Gdybym był Francuzem czyli socjalistą głosowałbym za konstytucją,
          bo tak nakazuje rozsądek. Jeśli byłbym Holendrem to głosowałbym przeciw. Jako
          Polak wolałbym w ogóle nie głosować. Lepiej jest zmusić społeczeństwo do
          rozwoju niż pozwalać się społeczeństwom demokratycznie psić, że się tak
          dyplomatycznie wyrażę. A spam polityczny wsadzić do kosza. Wysłany w kosmos już
          został, ha ha ha...

          Red. Niklewicz napisał ostatnio felieton, w którym wyraził swoje zdumienie
          tym, że "gospodarka nie obawia się francuskiego >nie<". To oczywiste, że się
          nie obawiała, bo gospodarka najpierw musiała by w tym spamie politycznym
          dojrzeć korzyści i perspektywy rozwoju, a rynki musiałyby wzrosnąć dyskontując
          przyszłe możliwości rozwoju. Dopiero wtedy francuskie >nie< mogłoby spowodować
          strach rynków. Po prostu ta konstytucja nie przynosiła żadnej zmiany
          jakościowej in plus.

          vico1 napisał:
          > Moze warto zaczac kupowac dolary? wink
          Jeszcze nie, vico, stopy w USA jeszcze raz pójdą w dół, więc tak mniej więcej
          za 3 lata będziemy w tym miejscu gdzie dziś, no i wtedy USA przestaną tak mocno
          drukować pieniążki, wtedy USD pójdzie w górę... Już za rok zobaczymy Euro na
          poziomie 1,8-2 USD.
          • robisc Re: No i po EU-konstytucji 30.05.05, 21:33
            vice_versa napisał:


            > Red. Niklewicz napisał ostatnio felieton, w którym wyraził swoje zdumienie
            > tym, że "gospodarka nie obawia się francuskiego >nie<". To oczywiste, że się
            > nie obawiała, bo gospodarka najpierw musiała by w tym spamie politycznym
            > dojrzeć korzyści i perspektywy rozwoju, a rynki musiałyby wzrosnąć dyskontując
            > przyszłe możliwości rozwoju. Dopiero wtedy francuskie >nie< mogłoby spowodować
            strach rynków. Po prostu ta konstytucja nie przynosiła żadnej zmiany jakościowej
            in plus.

            O tym to dopiero przekonamy sie w dluzszym okresie. Wydaje mi sie, ze jednak,
            ze rynki dopiero zaczna dyskontowac in minus zwicestwo lewactwa. Socjalisci
            pokazali swoja sile, co kapitalowi niekonicznie powonno sie spodobac. Na dluzsza
            mete bedzie to mialo wplyw na decyzje inwestycyjne i to raczej na niekorzysc
            starej Europy, zreszta "starej" doslownie.
      • klip-klap Re: No i po EU-konstytucji 30.05.05, 17:15
        Wole unie roznych predkosci niz trzymanie Francji i Niemiec na sile w jakims
        wolnorynkowym tworze. Tylko oslabiaja liberalizacje.
        • heimer Re: No i po EU-konstytucji 30.05.05, 17:25
          klip-klap napisał:

          > Wole unie roznych predkosci niz trzymanie Francji i Niemiec na sile w jakims
          > wolnorynkowym tworze. Tylko oslabiaja liberalizacje.

          D O K L A D N I E !!!
          • klip-klap gniota nie ma co zalowac,ale co dalej ? 30.05.05, 18:09
            Caly czas taki 'rozpad' Unii wydaje mi sie najlepszym sposobem na dynamizacje
            liberalizacji; to ryzykowne,ale daje wieksze szanse niz "trzecia droga" na ktora
            wyraznie UE zbacza. W krotkim okresie czasu mogloby dojsc do cofniecia
            liberalizacji ze wzgledu na ograniczenie terytorialnego zasiegu dzialania
            wolnosci gospodarczych( czyli np. bez Francji czy Niemiec). W dlugim kraje te
            zaczelyby przegrywac z konkurencyjnymi osrodkami,a nie mialyby legalnego
            instrumentu(konstytucja) wymuszania ograniczenia konkurencji u innych. Warunkiem
            dla takiego korzystnego scenariusza jest istnienie kilku silnych osrodkow
            afirmujacych i realizujacych zasady wolnorynkowe, mysle tu przede wszystkim o
            krajach 'na dorobku', gdzie wyrzeczenia moga byc wieksze a ludzie nie boja sie
            ciezkiej pracy oraz o krajach z tradycjami liberalnymi(Anglia, Szwajcaria).
      • heimer Re: No i po EU-konstytucji 30.05.05, 17:32
        bush_w_wodzie napisał:

        > bingo i nie bingo.

        > mobilizacja niezadowolonych we francji i w niemczech moze miec skutki idace
        > duzo dalej niz odrzucenie konstytucji - i nie beda to raczej skutki ktore
        > podobaly by sie liberalom...

        Nie bardzo rozumiem czego sie obawiasz.
        Sugerujesz, ze wprowadzenie konstytucji ukrocilo by socjalizm we Francji?
        Zupelnie z takim pogladem sie nie zgodze.

        Z czy bez eu-konstytucji Francja jest socjalistyczna i czerwnona.
        Konstytucja nie powstrzymala by socjalizmu we Francji, a wielce prawdopodobne ze
        zostal by on narzucony pozostalym czlonkom UE.
        A teraz jesli Francja chce byc socjalistyczna to ja nie mam nic przeciwko, byle
        nie miala srodkow narzucania tego innym.


        • bush_w_wodzie Re: No i po EU-konstytucji 31.05.05, 15:46
          heimer napisał:

          > bush_w_wodzie napisał:
          >
          > > bingo i nie bingo.
          >
          > > mobilizacja niezadowolonych we francji i w niemczech moze miec skutki ida
          > ce
          > > duzo dalej niz odrzucenie konstytucji - i nie beda to raczej skutki ktore
          > > podobaly by sie liberalom...
          >
          > Nie bardzo rozumiem czego sie obawiasz.
          > Sugerujesz, ze wprowadzenie konstytucji ukrocilo by socjalizm we Francji?
          > Zupelnie z takim pogladem sie nie zgodze.
          >


          nie. natomiast to odrzucenie jest pokazem sily srodowisk bardzo lewicowych
          gospodarczo oraz wyrazem frustracji francuzow. to bedzie mialo wplyw na
          dzialania i priorytety politykow



          > Z czy bez eu-konstytucji Francja jest socjalistyczna i czerwnona.

          a jednak - moze byc czerwona jeszcze bardziej. nie wierzysz? poczekajmy...


          > Konstytucja nie powstrzymala by socjalizmu we Francji, a wielce
          > prawdopodobne ze zostal by on narzucony pozostalym czlonkom UE.

          konstytucja jest raczej niedobra. z tym sie zgadzam ale kontestuje ja z zupelnie
          przeciwnego stanowiska do tego jakie prezentowala `wiekszosc odrzucajaca'. i to
          mnie wlasnie niepokoi


          > A teraz jesli Francja chce byc socjalistyczna to ja nie mam nic
          > przeciwko, byle nie miala srodkow narzucania tego innym.
          >

          nie sadze zeby konstytucja dawala francji takie mozliwosci. zobaczymy w ktorym
          kierunku teraz sprawy poplyna. wszystkie oczy na blaira?
          • heimer Re: No i po EU-konstytucji 31.05.05, 16:16
            bush_w_wodzie napisał:

            > > Nie bardzo rozumiem czego sie obawiasz.
            > > Sugerujesz, ze wprowadzenie konstytucji ukrocilo by socjalizm we Francji?
            > > Zupelnie z takim pogladem sie nie zgodze.
            > >
            >
            >
            > nie. natomiast to odrzucenie jest pokazem sily srodowisk bardzo lewicowych
            > gospodarczo oraz wyrazem frustracji francuzow. to bedzie mialo wplyw na
            > dzialania i priorytety politykow

            jak lewicowi sa francuzi i ich politycy widac caly czas i to od dawna.
            To byc moze jest sygnal, ale na zewnatrz dla anglikow, holendrow, estonczykow czy polakow, ktorzy wiedza i wiedzieli jak sie sprawy maja.
            Ale teraz otrzymalismy sygnal, ze francuzi w dupie maja innych, dla wlasnych korzysci poswieca wszystkich i wszystko. Teraz mamy to oswiadczone glosno i wyraznie. Jakby ktos mial wczesniej jakies watpliwosci.


            > > Z czy bez eu-konstytucji Francja jest socjalistyczna i czerwnona.
            >
            > a jednak - moze byc czerwona jeszcze bardziej. nie wierzysz? poczekajmy...

            Jak dla mnie moze byc. Zupelnie mnie to nie interesuje.
            Byle nie mogla dokonac eksportu swoich pogladow w sposob instytucjonalny.

            > > A teraz jesli Francja chce byc socjalistyczna to ja nie mam nic
            > > przeciwko, byle nie miala srodkow narzucania tego innym.
            > >
            >
            > nie sadze zeby konstytucja dawala francji takie mozliwosci. zobaczymy w ktorym
            > kierunku teraz sprawy poplyna. wszystkie oczy na blaira?

            Dawala.
            Przy jej licznie glosow i liczbie ludnosci przy wsparciu niemcow i wlochow, ktorzy milczaco uznawali role Francji jako lidera.
            A teraz w ukladzie nicejskim niemcy maja mniej glosow nizby mieli, a Polska ma na tyle duzo, ze moze cos z tym zrobic.
      • plopli Re: No i po EU-konstytucji 30.05.05, 19:47
        Masz rację Buszu.

        Mnie owszem, róenież martwi to, że zahamowaniu ulegnie liberalny kurs, z jakim
        mamy ostatnio do czynienia. Martwi mnie to jednak z trochę innych powodów.

        Odwrócenie się od kursu liberalnego będzie, jak przypuszczam, skutkować
        wzmocnieniem postaw roszczeniowych i socjalnych w tradycyjnym znaczeniu.
        Tymczasem takie rozwiązanie oznacza tworzenie z Europy skansenu. Będziemy tutaj
        mieli coraz większą grupę zadowolonych z życia robotników, urzędników i
        rolników, którym reszta społeczeństw opłacać się będzie za spokój społeczny.

        Wydaje mi się, że w Europie warto byłoby ocalić pewne idee panstwa dobrobytu,
        ale bynajmniej nie opisane powyżej. Powinno się raczej dążyć do ciągłego
        podnoszenia poziomu społeczeństw przez ich edukację, pzez wspieranie różnych -
        nawet ryzykownych - prywatnych inicjatyw, przez finansowanie badań naukowych i
        pomoc we wdrażaniu ich rezultatów w praktyce.
        Tradycyjne obszary państwa opiekuńczego, jak ochrona zdrowia, czy zabezpieczenie
        socjalne powinny być realizowane przez podmioty prywatne, gdyż te są bardziej
        efektywne, a funkcje państwa powinno się ograniczyć wyłącznie do regulacyjnych.

        Taki sposób myślenia być może pozwoliłby pogodzić ideę solidaryzmu społecznego z
        wymogami wspólczesnego świata.

        Niestety, obawiam się, że wynik głosowania francuskiego oraz niedaleka przegrana
        SPD/Zielonych w Niemczech spowoduje, że przez najbliższe kilka lat nikt nie
        podejmie próby defniowania na nowo lewicowości czy - inaczej mówiąc - koncepcji
        państwa opiekuńczego. W obawie przed powtórzeniem porażki jaka stała się losem
        władz francuskich i jaka stanie się niechybnie losem władz niemieckich, wszyscy
        politycy owego jądra Europy - zarówno z prawa jak i z lewa (w ich rozumieniu
        tych terminów) - będą ograniczać się do poklepywania po plecach swoich
        potencjalnych wyborców, szukania sposobów zahamowania negatywnych skutków
        globalizacji oraz wypatrywania z nadzieją jakiegoś lepszego jutra, cudu, który
        powstrzyma to nieustanne osuwanie się po równi pochyłej. A za 10-15 lat okaże
        się, że wszyscy zdążyli już uciec, kiedy Europa stała w miejscu i w każym kraju
        po kolei do władzy zacznie dochodzić jakaś ichniejsza M. Thatcher.

        Jednym słowem, o ile dla liberałów jest jeszcze jakaś nadzieja (fakt, że dopiera
        za jakiś czas). Dla ludzi, którzy oczekiwaliby jakiejś nowej koncepcji
        lewicowości, jakieś reformy podstaw państwa opiekuńczego, nie widzę nadzieji. O
        ile nie znajdzie się jakikolwiek "wizjoner", którego charyzma przekona znaczącą
        część elektoratu, nie ma na to szans.
    • klip-klap reakcje 30.05.05, 17:22
      ciekawe sa reakcje po odrzuceniu,patze na tytuly ewsow na europap i tylu
      usilnych zaprzeczen dawno nie widzialem,np. UE/ KE: Ratyfikacja konstytucji nie
      ma związku z poszerzeniem UE czy Rosja/ Kreml: wynik niedzielnego referendum nie
      zmieni stosunków Rosja-Francja czy Turcja/ Francuskie +nie+ nie wpłynie na plany
      Ankary czy Niemcy/Schroeder: niepowodzenie, ale nie fiasko konstytucji czy E/
      Hübner: Traktat konstytucyjny istnieje itd.
      • vice_versa Re: reakcje 30.05.05, 21:22
        Klip, widzisz EU róznych prędkości to jest ładne hasełko. W praktyce żeby
        wolność utrzymać i ją pogłębiać trzeba ZNOSIĆ bariery które tworzą PAŃSTWA,
        ujednolicać systemy prawne, po to by było ŁATWIEJ, a nie trudniej, PROŚCIEJ i
        MĄDRZEJ. Do tego potrzeba zupełnie innego jakościowo zjednoczenia niż dotąd.
        Póki co drepczemu w miejscu...
        Po prostu klip, jeśli zsumowanie poszczególnych prędkości pańtw UE daje wynik
        X, to rozsądne zjednoczenie daje wynik 2X. Na tym polega synergia. To się MUSI
        odbyć kosztem państw narodowych, bo państwa narodowe to są narodowe
        biurokracje, narodowi politycy i narodowe bredzenie o narodowych systemach
        prawnych. Nie ma powodu, żeby prawo spółek wyglądało inaczej we Francji niż w
        Polsce. Po prostu nie ma powodu. A ponieważ wyglądają one dramatycznie inaczej
        to każdy broni swojego. Dlatego kompetencje do tworzenia prawa ponadnarodowego
        muszą być przeniesione na wyższy szczebel. Odejście od partykularyzmów wyzwala
        efekt synergii, Europa różnych prędkości to jest Europa taka jaką mamy dziś. To
        jest Europa rozdzierana konfliktami i żyjąca na koszt swoich peryferii.
        pozdr
        • heimer Re: reakcje 30.05.05, 21:33
          vice_versa napisał:

          > Po prostu klip, jeśli zsumowanie poszczególnych prędkości pańtw UE daje wynik
          > X, to rozsądne zjednoczenie daje wynik 2X.

          Nie moze byc mowy o sumowaniu predkosci i synergi w przypadku obiektow
          poruszajacych sie w roznych kierunkach.

          A socjalizm francusko-niemiecki i liberalizm estosnski, angielski czy polski
          maja sie nijak do siebie. To sa rozne strony swiata.
          Zjednoczenia czyli synergi moga dokonywac obiekty poruszajace sie po zblizonych
          przynajmniej trajektoriach.
    • wislok1 No i bardzo dobrze 30.05.05, 22:42
      Trafi na półkę w bibliotece z napisem:
      znane utopie
    • krzysztofsf nie do konca :((( 31.05.05, 00:43
      info.onet.pl/1105505,12,item.html
      Zdaniem pani Huebner "traktat istnieje, dopóki nie odrzuci go sześć czy więcej krajów". Przypomniała ona, że przyjęty przez przywódców państw Unii protokół do traktatu mówi, że jeżeli do listopada 2006 roku konstytucję przyjmie 4/5 krajów UE (czyli co najmniej 20 z 25 krajów), a jeden lub więcej go odrzuci, to wówczas szczyt europejski zdecyduje co dalej.
    • legal.alien Konstytucja do muzeum 31.05.05, 07:56
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050531/publicystyka/publicystyka_a_1.html
      Konstytucja do muzeum


      Najbardziej niepokojącym skutkiem odrzucenia przez większość Francuzów tekstu
      europejskiego traktatu konstytucyjnego jest uruchomiony natychmiast gigantyczny
      wysiłekumysłowy euroentuzjastycznych elit, nakierowany na znalezienie sposobu
      zanegowania znaczenia francuskiego wotum.




      Przywołuje się protokół, wedle którego konstytucja nie wejdzie w życie dopiero
      wtedy, gdy odrzuci ją 5 narodów europejskich, choć ten protokół jest aneksem do
      projektu traktatu i został wobec tego wraz z konstytucją odrzucony przez
      Francuzów. Proponuje się przeprowadzanie referendów we Francji aż do
      pozytywnego skutku i wiele jeszcze innych wykrętów. Innymi słowy, poszukuje się
      w miarę gładkiego i eleganckiego sposobu powiedzenia milionom Francuzów, że ich
      zdanie na temat konstytucji w gruncie rzeczy się nie liczy, bo rozmaite gremia
      ekskluzywne, rady starszych, sympozja mędrców już podjęły jedynie słuszną
      decyzję za ciemną, europejską, w tym francuską, tłuszczę i teraz trzeba tylko,
      ze względów czysto formalnych, podstępem lub za pomocą nacisku doprowadzić masy
      do opamiętania.

      Jest to piękna lekcja demokracji i przybliżenia Unii do obywatela, co miała nam
      wszystkim gwarantować właśnie konstytucja. Nie wiem, ilu Francuzów spośród
      głosujących czytało projekt traktatu i czy przeczytała go większa liczba
      spośród tych, którzy byli na nie, czy spośród tych, którzy powiedzieli tak.
      Doświadczenie życiowe mówi mi, że w obu grupach był to promil.

      Jakie zatem były motywacje głosujących? Czym się kierowali? Oczywiście
      całkowitą bzdurą jest osąd, że Francuzi odrzucili konstytucję ze strachu przed
      polskim hydraulikiem. "Plombier polonais" nie jest Francuzom straszny,
      przynajmniej nie wtedy, kiedy popsuje się akurat kran.

      Nie wydaje się też wiarygodne tłumaczenie, że w referendum Francuzi
      powiedzieli "non" nie tyle konstytucji, ile prezydentowi Chiracowi i rządowi
      Raffarina. Przy tak gigantycznej propagandzie, francuskim autorstwie traktatu,
      przy wywindowaniu Giscarda do roli Mojżesza, a tekstu konstytucji do funkcji
      nowych 10 przykazań Francuzi mogliby odłożyć okazanie dezaprobaty rządowi do
      wyborów.

      Głosowali przeciw, bo nie znając szczegółowo treści, znaczenia i skutków
      traktatu, oparli, jak zawsze w takich przypadkach, swoje decyzje na wierze.
      Można by powiedzieć, że jedni uwierzyli w dobre, a inni w złe skutki
      konstytucji, bo tak się zazwyczaj dzieje wpodobnych przypadkach, gdyby nie to,
      że rządowa, francuska linia propagandowa była oparta na dwóch sprzecznych
      tezach. Jedną było twierdzenie, że konstytucja służy pogłębieniu integracji
      europejskiej, zredukowaniu roli państw narodowych, likwidacji egoizmów, a drugą
      wskazywanie na wzmocnienie roli Francji w UE, objęcie przez nią przywództwa w
      Europie i poprowadzenieUnii dozwycięskiej walki ze Stanami Zjednoczonymi.
      Biedni, skołowani Francuzi nie wiedzieli, która wersja jest prawdziwa, której
      zawierzyć. Wkońcu większość z nich nie uwierzyła, jak się wydaje żadnej.

      Ktoś ładnie określił tę konstytucję jako "świętą księgę religii hermetycznej".
      Rzeczywiście, szczegółowość, wręcz drobiazgowość regulacji zawartych w
      traktacie przypomina raczej Koran albo Księgę Kapłańską z Biblii niż
      międzynarodową umowę. Ale jest jednak różnica. Święte księgi są zazwyczaj
      jednoznaczne. Przed wejściem do świątyni należy obmyć nogi. Nie wolno gotować
      mięsa w garnku, w którym gotowano mleko. Francuzi, przynajmniej lewicowa i
      związkowa część przeciwników konstytucji, odrzucili traktat dlatego, że w
      niedostatecznym stopniu narzucał normy socjalne, regulował zatrudnienie,
      centralizował zarządzanie i biurokratyzował Unię. Jeżeli traktat odrzucą też
      Brytyjczycy, a jest pewne, że jeśli dojdzie do referendum naWyspach, to
      odrzucą, zrobią to z zupełnie przeciwnych powodów. Z protestu przeciw
      centralizacji, biurokracji, narzucaniu norm socjalnych i innych regulacji.

      Brytyjczyków podałem tu przykładowo, jest to generalna różnica w optyce
      patrzenia na tę konstytucję w całej Europie. Dla jednych jest ona zbyt
      liberalna, dla innych - zbyt krępująca. Czy dokument, który pozwala na tak
      rozbieżne interpretacje kierunku, jaki nada on Europie, ku wzrostowi zakresu
      swobód albo ku ich drastycznemu ograniczaniu, może być w ogóle traktowany
      poważnie?

      Powinniśmy podziękować Francuzom za uwolnienie nas od utopii papierowego,
      biurokratycznego fundamentu wspólnej Europy, przekazać projekt Giscarda do
      muzeum i wrócić do dawnych ideałów Europy swobody gospodarczej i
      niereglamentowanej wolności osobistej.

      MACIEJ RYBIŃSKI
      Autor jest publicystą "Rzeczpospolitej"
      • viper39 Re: Konstytucja do muzeum 31.05.05, 13:43
        no tak, francuzi ze strachu przed Polskim hydraulikiem odrzucili
        konstytucje...itd...
        nie wazne jaki powod, efekt jest dobry, co najwazniejsze to konstutucje
        odrzucili ludzie z panstwa ktore to tworzylo te konstytucje, konstytucje
        odrzucili ludzie ktorzy wiecej o tej konstytucji wiedza niz ludzie z krajow
        ktore te konstytucje zaakceptowaly, no moze z wyjatkiem niemcow ktorzy
        wiedzieli ze narod moze konstytucje odrzucic wiec zrobili to parlamentarnie...

        co pociesza to i holandia i anglicy prawdopodobnie odrzuca konstytucje, mysle
        ze jest czas na uswiadomienie naszych rodakow w wypadku gdyby przypadkiem
        dzieki idiotycznemu pomyslowi sld przeprowadzaono referendum na jesien....
        mysle ze trzeba ludzi uswiadamiac o co w tym gniocie chodzi bo 200 kartek
        smiecia moze wiele zlego dla Polski zrobic...

        wczoraj ogladalem program w ktorym wypowiadano sie o konsekwencjach nie
        przyjecia przez francji gniota... i w sumie francuzik i holender wytlumaczyli
        dlaczego w ich krajach nie chca konstytucji... a wiec boja sie stracic
        przywileje socjalne, nie chca turcji w eu i nie chca otwierac sie zbytnio na
        tych ktorzy przyszli ostatnio np Polske...
        jakiekolwiek sa powody nie przyjecia i tak cieszy ze ktos pierwszy odrzucil
        gniota, bo za nim pojda inni... mam tez nadzieje ze do czasu referendum Polakom
        tez ktos wytlumaczy co to jest ta eu-(smiec)-konstytucja a wtedy pewnie i
        Polacy odrzuca smiecia
    • heimer A ja myslalem, ze tylko Polacy nie pasuja 31.05.05, 15:17
      do socjalistycznej Francji:

      "Przecież OD ZAWSZE mamy całkiem rozbieżne opinie na temat tego,
      jak powinna się rozwijać Unia.

      Opowiem Pani historię z lat 1960, gdy do Wspólnot Europejskich należało jeszcze tylko sześciu członków. Francja i Holandia w wielu kwestiach miały przeciwstawne poglądy. Któregoś dnia spotykali się ministrowie spraw zagranicznych. Francuska delegacja zapomniała swych precyzyjnych instrukcji z Paryża. To nie były czasy internetu i telefonów komórkowy. Naradzali się między sobą, co robić. W końcu postanowili, że wysłuchają holenderskiego stanowiska i zajmą dokładnie odwrotne. To prawdziwa historia, opowiadał mi ją francuski ambasador."

      Jak mozna chcec polaczyc w JEDNO panstwo tak rozne organizmy ?!
      Ciagle i nieustannie mnie to dziwi.

      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2738731.html
    • robisc a heimer nalezal do najwiekszych eurofilow 31.05.05, 20:18
      co to sie z czlowiekiem porobilo w tak krotkim czasie smile
      specjalnie dla heimera

      Źródło: Financial Times 2005-05-30 12:53


      Po francuskim „nie” nadchodzą ciężkie czasy dla gospodarki UE

      Odrzucenie w niedzielnym referendum traktatu konstytucyjnego we Francji daje
      początek trudnym politycznie i gospodarczo czasom. W nadchodzących miesiącach
      Wspólnota musi podjąć wiele ważnych decyzji, co z pewnością okaże się
      trudniejsze bez drogowskazu, jakim byłaby wspólna konstytucja europejska.


      Brytyjski dziennik "Financial Times" zwraca uwagę, iż to kraje założycielskie,
      takie jak Francja i Holandia, które niegdyś silnie wspierały europejską
      integrację, dziś poruszyły Brukselę negatywnym i wrogim tonem debaty na temat
      unijnej konstytucji. Dalej dziennik przypomina też o konieczności zawarcia
      wkrótce m.in. kompromisu w sprawie planu budżetowego dla UE na lata 2007-2013.
      Jednak według "FT", zaplanowany na 16-17 czerwca szczyt UE może nie przynieść w
      tej sprawie rozwiązania. W obliczu ogólnego zastoju gospodarczego wypracowanie
      kompromisu może okazać się niełatwym zadaniem – państwa wpłacające do budżetu UE
      więcej niż z niego dostają, takie jak Niemcy, będą chciały ograniczyć swoje
      wkłady, natomiast państwa będące beneficjantami netto, takie jak Polska czy
      Hiszpania, będą musiały pogodzić się z faktem, iż otrzymają z unijnej kasy mniej
      niż by oczekiwały.

      Kolejnym kontrowersyjnym tematem na łamach Wspólnoty jest rozpoczęcie negocjacji
      akcesyjnych z Turcją, mające rozpocząć się do 3 października tego roku. Zdania
      na temat integracji z Ankarą są wśród obecnych członków UE mocno podzielone.

      www.bankier.pl/wiadomosci/article.html?article_id=1303949
      • heimer Re: a heimer nalezal do najwiekszych eurofilow 31.05.05, 21:05
        robisc napisał:

        > co to sie z czlowiekiem porobilo w tak krotkim czasie smile
        > specjalnie dla heimera

        I dalej jestem.
        Ale uwazam, ze tworzenie jednego panstwa jest zdecydowanie przedwczesne.
        EU-tak, ale przede wszystkim gospodarka.
        I pewne zupelnie podstawowe uregulowania prawne.
        Integracja powinna postepowac bardzo powoli, niejako samoczynnie.
    • robisc EUR/USD juz 1,23 31.05.05, 20:57
      i co na to powie vice_versa?
      • viper39 Re: EUR/USD juz 1,23 31.05.05, 22:34
        robisc napisał:

        > i co na to powie vice_versa?

        Dow Jones 10451.62 + 79.78
        EUR 1.2193 cents + .0016
        CHF 1.2480 + .0008
        GBP 1.8298 cents + .0030
        SEK 7.4996 - .0183
        ZAR 6.1800 - .1250
        JPY 107.95 + .3400
        HKD 7.7982 - .0002
        THB 40.8750 + .0200
        AUD .6998 cents - .0008
        NZD .6412 cents + .0055
        CAD 1.3433 - .0066
        MXN 11.4210 + .0770
        GOLD (futures) 402.60 - .600
        SILVER (futures) 6.050 - .077

        zwroc uwage robert na euro i zloto
        zloto od jakiegos czasu leci w dol, euro nie moze zejsc na dol co powoduje
        dalsza dolowanie europejskiej gospodarki dolar utrzymuje sie na dole i
        gospodarka coraz bardziej sie rozpedza.... z czego ciesza sie amerykanie


        www.kitco.com/market/index.html
        • franzmaurer Re: EUR/USD juz 1,23 01.06.05, 03:05
          viper39 napisał:
          > GOLD (futures) 402.60 - .600

          Nie wiem skąd te futures - jakiś kosmos totalny...
    • klip-klap oficjalne wyniki 01.06.05, 20:32
      Uprawnionych do głosowania: 41 789 202

      Głosowało: 28 988 300 wyborców.

      Głosy ważne: 28 257 778.

      "Nie": 15 449 508 głosów (54,67 proc.)

      "Tak": 12 808 270 głosów (45,33 proc.)
      • viper39 Re: oficjalne wyniki 01.06.05, 21:06
        klip-klap napisał:

        > Uprawnionych do głosowania: 41 789 202
        >
        > Głosowało: 28 988 300 wyborców.
        >
        > Głosy ważne: 28 257 778.
        >
        > "Nie": 15 449 508 głosów (54,67 proc.)
        >
        > "Tak": 12 808 270 głosów (45,33 proc.)

        czyrak sie pewnie nie moze pozbierac po klesce....
        znalazlem cos ciekawego na temat czyraka i polityki francuskiej w ostatnich
        latach przed i po II wojnie swiatowej, ciekawe ujecie o francuskiej polityce
        blefu....

        Wielka demistyfikacja francuska
        Tygodnik "Wprost", Nr 1173 (29 maja 2005)

        De Gaulle głosowałby przeciwko eurokonstytucji
        Juliusz Urbanowicz
        www.wprost.pl/ar/?O=76890&C=57

        polecam tez wywiad z:

        Wojna z brukselokracją
        Tygodnik "Wprost", Nr 1173 (29 maja 2005)

        Rozmowa z Vaclavem Klausem, prezydentem Czech
        www.wprost.pl/ar/?O=76891&C=57

        pozdrowionka
        • klip-klap Re: oficjalne wyniki 01.06.05, 21:42
          Ten fragment mi sie podoba bardzo, nie wszyscy sa oglupieni przez nowomowe

          "- Czy to nie sprzeczność: radykalna reforma unii i jednocześnie rozszerzenie
          Europy o Turcję?
          - Musimy precyzyjnie zdefiniować pewne terminy, nie można bowiem mylić Europy z
          Unią Europejską. Turcji nie można przyjąć do Europy, bo to nie jest organizacja.
          Nie ma nikogo, kto podejmuje decyzję o tym, kto jest Europejczykiem, a kto nie.
          Dla mnie to przykład dramatycznej arogancji, jaką przejawia Bruksela - wydaje
          jej się, że jest właścicielem Europy. To niebezpieczna tendencja."
    • robisc holenderska kleska 01.06.05, 21:18
      Holandia: "Nee" dla konstytucji UE


      Holendrzy odrzucili w referendum konstytucję UE - wynika z sondaży powyborczych
      (tzw. exit polls).

      Za ratyfikowaniem konstytucji głosowało 37 proc., przeciw było 63 proc. Holendrów.

      Do godz. 19, na dwie godziny przed zamknięciem lokali wyborczych, w holenderskim
      referendum w sprawie konstytucji unijnej uczestniczyło 50 proc. uprawnionych -
      podał instytut sondażowy Interview-NSS.
      • bush_w_wodzie btw 01.06.05, 21:25
        niezla przewaga `nie'

        zdaje mi sie ze holenderskie referendum ma znaczenie doradcze a decyduje
        parlament... choc przxy taaaakim wyniku trudno byloby im isc pod prad
        • robisc Re: btw 01.06.05, 21:31
          bush_w_wodzie napisał:

          > niezla przewaga `nie'
          >
          > zdaje mi sie ze holenderskie referendum ma znaczenie doradcze a decyduje
          > parlament... choc przxy taaaakim wyniku trudno byloby im isc pod prad

          politycy w Holandii juz zapowiedzieli, ze uszanuja wynik referendum, jezeli
          frekwencja przekroczy 30%;
      • klip-klap zwyciestwo 01.06.05, 21:26
        Stawialem na Anglie,Holandie i Francje.
        Dwa ostatnie nie zawiodly,zostala jeszcze Anglia.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=21890722&a=21899737

        W Polsce nic sie nie zmienia i w razie referendum uniobubel przejdzie, bo
        PO(szczegolnie oni) i PiS zachowuja duza rezerwe w krytykowaniu bubla.
        • viper39 Re: zwyciestwo 01.06.05, 21:55
          klip-klap napisał:

          > Stawialem na Anglie,Holandie i Francje.
          > Dwa ostatnie nie zawiodly,zostala jeszcze Anglia.
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=21890722&a=21899737
          >
          > W Polsce nic sie nie zmienia i w razie referendum uniobubel przejdzie, bo
          > PO(szczegolnie oni) i PiS zachowuja duza rezerwe w krytykowaniu bubla.
          >

          BBC Last Updated: Wednesday, 1 June, 2005, 19:38 GMT 20:38 UK

          Dutch voters 'reject EU treaty'

          Many Dutch are unhappy with the government and the economy A key exit poll in
          the Netherlands suggests voters have firmly rejected the European Union
          constitution.
          The poll indicates that at least 63% of the electorate voted "No", and that
          only 37% endorsed the treaty in the referendum on Wednesday.


          no to jest sie juz z czego cieszyc.....
          Anglia dobije juz trupa....
          • wislok1 Propaganda w tv jak za komuny 01.06.05, 23:08
            W Panoramie przy referendum holenderskim pokazano Holendrów jako oszołomów, co
            nie wiedzą, co dla nich dobre.
            Potem było, że konstytucja obowiązuje jak najbardziej, chyba, że jeszcze 4 kraje
            ją odrzucą.
            Na koniec zapytano się korespondenta z Holandii, CZY konstytucja jest zagrożona,
            CZY jest coś takiego
            • wislok1 Najgorszy był Polsat 01.06.05, 23:08
              W Polsacie powiedzieli, że wzrost cen po wprowadzeniu euro to KŁAMSTWO
              • klip-klap Re: Najgorszy był Polsat 01.06.05, 23:11
                W Polsacie to normalne, ostatnio tam slyszalem,ze kosciol sprzeciwia sie karze
                smierci.
                Ciekawa jest taka reakcja, bo wskazuje na silna proniemieckosc mediow.
                • wislok1 A ha 01.06.05, 23:17
                  O opinie Polsat poprosił TYLKO Holendrów mieszkających w Polsce, w liczbie 2
                  ( słownie dwóch ).
                  Jedne babsko,z zawodu farmer, gadało, ze naród holenderski jest głupi, euro nie
                  oznaczało żadnych podwyżek itd.
                  Żurnalista coś ględził, że GŁÓWNĄ WINĘ ponosi brak ZMASOWANEJ AKCJI INFORMACYJNEJ
                  w Holandii, brak UŚWIADOMIENIA ludziom korzyści.
                  Na koniec w Polsacie powiedzieli, że na jesień przy POLSKIM referendum trzeba
                  uniknąć owego BRAKU KAMPANII INFORMACYJNEJ
                  • klip-klap wkleje sie w odpowiedzi 02.06.05, 00:34
                    Kolejna kampania pseudoinformacyjna
                    Autor: klip-klap
                    Data: 22.03.2005 13:21

                    Tym razem o unioknocie zwanym konstytucja Europy.

                    "21.03.2005 Warszawa (PAP) - Rząd przyjął plan kampanii informacyjnej przed
                    referendum w sprawie ratyfikacji Traktatu Konstytucyjnego UE - poinformował w
                    poniedziałek dyrektor departamentu UE w MSZ Paweł Świeboda."

                    "Według Świebody, "twarz" kampanii powinny dać osoby, które Traktat
                    Konstytucyjny podpisywały, czyli premier Marek Belka i były szef polskiej
                    dyplomacji, a obecnie marszałek Sejmu - Włodzimierz Cimoszewicz."

                    No,obiektywnie sie zaczyna wink.

                    "Głównym hasłem kampanii ma być rola i miejsce Polski w Europie, co pozwoli
                    podsumować pierwszy rok naszego członkostwa i uświadomić konieczność
                    ratyfikacji Traktatu. Natomiast strategicznym celem - przybliżenie Polakom
                    tekstu unijnej konstytucji i przedstawienie go nie tylko jako praw służących
                    poprawie funkcjonowania UE realizowanych przez państwa, ale jako prawo
                    uwzględniające udział obywateli w działaniach Unii i niosące konsekwencje
                    również bezpośrednio dla nich."

                    Powtarzam o jaka "informacje" chodzi:

                    "Głównym hasłem kampanii ma być rola i miejsce Polski w Europie, co pozwoli
                    podsumować pierwszy rok naszego członkostwa i uświadomić konieczność
                    ratyfikacji Traktatu."


                    Ciekawe czy kasa tez bedzie z zagranicy,jak ostatnim razem ?

                    "Świeboda poinformował również, że na kampanię rząd przewiduje 28 mln 920 tys.
                    i zapowiedział, że w najbliższym czasie "zostaną określone oczekiwania,
                    terminy i środki" przeznaczone dla konkretnych podmiotów realizujących
                    poszczególne elementy kampanii."

                    Zadowola wszystkich,nawet masochistow

                    "Rada Ministrów zakłada, że w ramach prowadzonej przez nią kampanii, tekst
                    unijnej konstytucji otrzymają nie tylko szkoły, biblioteki publiczne i
                    naukowe, samorządy i punkty informacyjne, ale również każdy obywatel, który
                    sobie tego zażyczy."

                    Te opoznienia, to przez lobuzow dziennikarzy i niektorych poltykow,ktorze
                    smieli znalezc bledy w tym genialnym tworze Giscarda.

                    "Opóźnienie w podjęciu kampanii informacyjnej przed referendum Świeboda
                    tłumaczy "niejasnością kalendarza wydarzeń politycznych" i błędami w
                    tłumaczeniu tekstu Traktatu. Dyrektor departamentu UE w MSZ zapewnił jednak,
                    że "wkrótce wersja finalna powinna się pojawić". Zwrócił przy tym uwagę, że
                    mamy do czynienia z normalną w takich razach korektą techniczną 42 błędów,
                    które pojawiły się w polskim tekście, tymczasem w Polsce okazało się to
                    "tematem samym w sobie"

                    A w ogole to Niemcy nam pomoga, przeciez maja swoje fundacje. Zrobia to ze
                    zdwojona energia,bo u nich referendum nie bedzie,a tyle zapalu maja.

                    "Konferencję "Obywatele Europy. Doświadczenia organizacji pozarządowych z
                    kampanii europejskiej w kampanii konstytucyjnej", adresowaną do
                    przedstawicieli tego typu organizacji z całej Polski, zorganizował Instytut
                    Spraw Publicznych i Fundacja im. Fredricha Eberta."

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=20950172&a=20950172
                    www.feswar.org.pl/2/fes.htm
                    euro.pap.com.pl/cgi-bin/europap.pl?grupa=1&dzien=1&ID=64953
    • robisc Michalkiewicz 01.06.05, 22:04
      W dobrym towarzystwie

      Nareszcie przemówiła prawdziwa Francja, wreszcie głos narodu francuskiego
      przebił się przez apologetyczny klangor. Okazało się, że najbardziej europejski
      ze wszystkich europejskich narodów miał takie same wątpliwości i takie same
      obawy wobec politycznego eksperymentu na żywym ciele Europy, jak i naród polski.
      Różnica jest tylko taka, że naród polski cierpliwie znosi sztorcowanie ze strony
      dawnych sowieckich kolaborantów, ze strony skorumpowanych ambicjonerów i ze
      strony pożytecznych idiotów, że jeśli ma wątpliwości lub obawy, to tym samym
      daje dowód swego zacofania. Tymczasem to właśnie ci, którzy mają wątpliwości,
      ci, którzy mają obawy wobec Unii Europejskiej, będącej rodzajem politycznego
      nowotworu na żywym ciele Europy, są prawdziwymi Europejczykami. Tak jak dobry
      Rosjanin powinien być przeciwnikiem Związku Sowieckiego, jak dobry Niemiec
      powinien być przeciwnikiem Trzeciej Rzeszy, jak dobry Polak powinien być
      przeciwnikiem PRL-u, tak samo dobry Europejczyk powinien być przeciwnikiem Unii
      - będącej narzędziem tyranii biurokratycznej międzynarodówki nad starymi
      europejskimi narodami. Jesteśmy w dobrym i licznym towarzystwie.

      STANISŁAW MICHALKIEWICZ

      dzis.dziennik.krakow.pl/public/?Kraj/d1/d1.html
      • bush_w_wodzie bleeeee 01.06.05, 22:10
        a wie michalkiewicz kto we francji glosowal przeciw i dlaczego?

        poszedl na latwizne i kompletnie splaszczyl temat
        • camille_pissarro Re: bleeeee 01.06.05, 22:18
          We Francji przeciw głosowało lewactwol i skrajna prawica ( Le Pena).A czy w
          sprawie Holandii sytuacja jest podoibna?
          Na pewno nie.Przeciw unijnej konstytucji głosowałby zapewne i Niemcy gdyby
          odwołano sie do woli ich społeczeństwa a nie dwu izb parlamentu .
          O unijnej konstytucji nalezy zapomnieć , co najmniej na rok a moze i dwa i
          zastanpwić sie nad rozsądna alternatywą.
          • bush_w_wodzie Re: bleeeee 01.06.05, 23:03
            camille_pissarro napisał:

            > We Francji przeciw głosowało lewactwol i skrajna prawica ( Le Pena).

            ta `skrajna prawica' jest blizsza narodowemu socjalizmowi niz czemukolwiek innemu

            > A czy w sprawie Holandii sytuacja jest podoibna?

            chyba nie. zdaje sie ze tam wszyscy politycy byli za a obywatele glosowali przeciw

            > Na pewno nie.Przeciw unijnej konstytucji głosowałby zapewne i Niemcy gdyby
            > odwołano sie do woli ich społeczeństwa a nie dwu izb parlamentu .

            nie sadze. w sondazach zdecydowana wiekszosc byla za (piecdziesiatkilka procent)
            maly odsetek przeciw i sporo niezdecydowanych


            > O unijnej konstytucji nalezy zapomnieć , co najmniej na rok a moze i dwa i
            > zastanpwić sie nad rozsądna alternatywą.


            na to wyglada. blair zapewne zakonczy sprawe. z tymze podejrzewam ze ta
            alternatywa nie bedzie nazywala sie juz konstytucja

            • vico1 Re: bleeeee 02.06.05, 00:35
              W klubie "nie" (w Holandii) mowilo sie np o asocjalnej i zbyt neoliberalnej
              Europie. Podobnie jak we Francji. W moim odczucie jest wrecz przeciwnie, jestem
              jednak w odosobnieniu.
              Jezeli establishment polityczny w Unii pojdzie za glosem ludu, a na to sie
              zanosi po pierwszych reakcjach, to dopiero wtedy zobaczymy co to sa problemy
              gospodarcze.
              • camille_pissarro Re: bleeeee 02.06.05, 20:37
                Na to wygląda , ze będzie musiał pójść za głosem "vox populi".Natomiast , gdy
                do głosu dojda ugrupowania prawicowe CDU/CSU w Niemczech będzie mozna na pewno
                mówić o próbie sanacji finansów raczej niz z poluzowaniem polityki fiskalnej (
                jak to ma miejsce za rządów Schreodera ). Wystarczy przypomniec ostatnie
                wypowiedzi w Niemczech np. przewodniczącego zwiazków zawodowych Wolfruchta (
                nie wiem czy poprawnie napisałem nazwisko ), który powiedział , że dość ma
                anglosaskiego drapieznego kapitalizmu , który niczym szarańcza spada i zostawia
                po sobie tylko zgliszcza.A wystarczy porównac w jakiej kondycji ( nawet przy
                aktualnym stanie globalnej gospodarki ) ma się Anglia czyu USa w porównaniu do
                tzw. "twardego jądra " EU .Ja nie formułowałbym tak krytycznych sądów ale pod
                pojęciem globalizacji nie podoba mi sie szereg rzeczy. Np. dlaczego nikt nie
                chce kategorycznie zaoponowac , że gra w globalizacje np. USA jest w niektórych
                segmentach rynku nie fair - weźmy pod uwage chociażby produkcję bawełny i
                produkcje stali gdzie dumping USA jest az nadt widoczny.Sprawa jest bardzo
                złożona w tej materii i nie można formułować jednoznacznych sądów.
                • vico1 Re: bleeeee 05.06.05, 13:51
                  Absolutnie wolny rynek jest pojeciem raczej nieosiagalnym, powiedzmy... z
                  powodow strategicznych. W Europie wylaczone jest z tej gry m.i. rolnictwo, w
                  USA tez. Bawelna to produkt rolniczy. Jezeli sa rozgrywki handlowe pomiedzy
                  Europa i USA to w "uwolnionych" dziedzinach.

                  W Europie, po dwoch referendach na nie, mamy powazny kryzys zaufania do klasy
                  rzadzacej, ktora prze do przodu w sprawach politycznych, ale kompromituje sie w
                  sprawach ekonomicznych. To pierwsze nie moze istniec bez drugiego. Lekkie
                  opoznienie byloby zrozumiale, ale niestety - zastoj gospodarczy w podstawowych
                  krajach Unii trwa juz od wielu lat.

                  Tragizm sytuacji polega na tym, ze jestesmy skazani na obecnych przywodcow, a
                  oni nie maja konkretnego programu wyjscia z impasu ekonomicznego. Paralizuje
                  ich strach przed niepokojami spolecznymi, wielu z nich ma rodowod zwiazkowy.
                  Tak dlugo jak liberalizacja gospodarki bedzie przeklenstwem wsrod wiekszosci
                  parlamentariuszy i komisarzy, nie ma szans na postep.

    • klip-klap Dunczycy i Czesi przeciw bublowi 03.06.05, 16:24
      Tego sie nie spodziewalem,ale lawina ruszyla. Uniobubel jest wlasnie przerabiany
      na papier toaletowy.

      euro.pap.com.pl/cgi-bin/europap.pl?grupa=1&dzien=0&ID=67599
      euro.pap.com.pl/cgi-bin/europap.pl?grupa=1&dzien=0&ID=67605
      • wislok1 Klaus triumfuje 03.06.05, 21:20
        Szkoda, że nie prezydent RP
        • klip-klap Re: Klaus triumfuje 03.06.05, 21:27
          na prezydenta trzeba sobie zasluzyc, a nie wybierac jakiegos pzpr-owskiego
          aparatczyka, cynika i klamce i tfu! socjaldemokrate
          • robisc a Norwegowie nie chca wogole UE 03.06.05, 21:55
            euro.pap.com.pl/cgi-bin/europap.pl?grupa=1&dzien=0&ID=67586
            madry narod
            • camille_pissarro Norwegowie aktualnie zastanawiaja sie 04.06.05, 19:21
              czy konsumować już oszczędności ( np. poprzez zwiekszenie świadczeń
              emerytalnych, zasiłków itp) czy w dalszym ciągu odkładac na przyszłość .
              A do Eu nie chca bo po co im funkcjonowac w tym układzie jako płatnik netto.
              Jedna rzecz byłaby dla nas dobra - ceny łososia by znacznie spadły.
              A swoja droga gdybyśmy tez mieli takie zasoby naturalne , to pewnie tez nie
              chcelibysmy wchodzic w ten układ - ale jakie to musiałyby być złoza Norwegówg
              jest circa 5 mln ( szacuje z pamieci ) nas jest ponad 7 razy więcej......
              • viper39 nie tylko Norwegowie czy Czesi ale tez i Dunczycy 05.06.05, 01:17
                Norwegowie sie zastanawiaja czy wstapic a tu i w Luxemburgu i w Danii nie chca
                euro-gniota... wiadomo ze i Anglicy tez nie chca...uuu totalna porazka euro-
                politykierow ktorzy chcieli wziac europe i uzywac jej jak stara kobyle...
                ciekaw jestem czy w Polsce ludzie zaczynaja sie wogle zastanawiac nad tym co
                sie dzieje w sumie za miedza (Czechy i Dania)....



                Francja i Holandia zarażają eurosceptycyzmem

                RS 03-06-2005, ostatnia aktualizacja 03-06-2005 19:05

                Francuskie i holenderskie "nie" dla konstytucji pustoszy Europę. Gwarantowany
                do niedawna sukces referendów w Danii i Luksemburgu stanął pod znakiem zapytania

                Premier Danii Anders Fogh Rasmussen ma poważny problem i według nieoficjalnych
                doniesień stracił chęć do organizowania zapowiedzianego na 27 września
                referendum w sprawie europejskiej konstytucji. Po raz pierwszy od wielu
                miesięcy "nie" wyszło bowiem w duńskich sondażach na prowadzenie. Według
                ankiety opublikowanej w piątek przez dziennik "Borsen" 39,5 proc. Duńczyków
                odrzuca dziś konstytucję, podczas gdy tylko 30,8 proc. ją popiera. 29,7 proc.
                wyborców w Danii się waha.

                To pierwsze badanie zrobiony po referendum we Francji i przed referendum w
                Holandii, choć Duńczycy znali negatywne sondaże w tym kraju. Liczba
                przeciwników konstytucji w porównaniu z poprzednim sondażem wzrosła aż o
                połowę!

                Tymczasem jeszcze dwa tygodnie temu za konstytucją było 45 proc. Duńczyków.
                Premier Rasmussen może się pocieszać, że niemal dwie trzecie badanych nadal
                chce jednak, by w Danii odbyło się referendum.

                W czwartek w telewizji BBC lord Kerr, sekretarz generalny Konwentu - grupy
                przygotowującej tekst projektu konstytucji - stwierdził, że jest ona faktycznie
                martwa i nie ma co w Wielkiej Brytanii robić referendum w tej sprawie.

                Wielka Brytania jako wielki kraj UE jest teraz kluczowa. Gdyby referendum
                wygrali zwolennicy zwolennicy konstytucji to - jak przekonują jej obrońcy -
                można by myśleć o jej ratowaniu. Sęk w tym, że Brytyjczycy nie są entuzjastami
                ani UE ani konstytucji a premier Tony Blair wolałby uniknąć referendum, które
                raczej przegra. Szuka więc teraz sojuszników, by na szczycie UE 16 czerwca w
                Brukseli nie być jedynym, który będzie dążył do wstrzymania procesu
                ratyfikacyjnego. Dotąd Dania, Polska oraz kilka innych krajów UE nie chciało go
                poprzeć.

                Czy nieoczekiwanym sojusznikiem Blaira okaże się premier Luksemburga? Jean-
                Claude Juncker zapewniał jeszcze w czwartek, że w jego kraju referendum
                konsultacyjne na pewno odbędzie się 10 lipca. Jednak ostatnie sondaże wróżą, że
                nawet w zdecydowanie prounijnym Luksemburgu liczba zwolnników "nie" podskoczyło
                do 41 proc., czyli aż o 17 proc. w porównaniu z jesienią ub.r.

                Juncker zapewnia, że jest gotów do walki w obronie europejskiej integracji i
                dodaje, że "nie wyobraża sobie pozostania na czele rządu" w sytuacji, gdy
                obywatele jego 400-tysięcznego kraju powiedzą "nie" dla konstytucji. Swą
                dymisję w przypadku fiaska referendum zapowiedział także szef MSZ Jean
                Asselborn.

                Od Europy po francuskim "nie" odwracają się też Norwegowie. Wedle nowego
                sondażu dla "Verdens Gang" tylko 35,5 proc. popiera dziś ewentualne wejście do
                Unii, podczas gdy 45 proc. je odrzuca. Co czwarty Norweg, który do niedawna był
                zwolennikiem członkostwa, przeszedł albo na stronę obozu przeciwników Europy,
                albo do niezdecydowanych.
                • vico1 Re: nie tylko Norwegowie czy Czesi ale tez i Dunc 05.06.05, 14:12
                  Ciekawe jak dlugo beda trwaly rozne przepychanki zwiazane z eurokonstytucja.
                  Jeszcze do konca przyszlego roku...potem nowe szczyty, moze konstytucja "lite",
                  a czas leci.
                  Krasnoludki nie zliberalizuja gospodarki, bo wszystkie sa zapewne socjalistami.
                  Przynajmniej takie wrazenie odnioslem jako dziecko po przeczytaniu bajek.

    • klip-klap gdyby referendum bylo w Niemczech,hehe 05.06.05, 13:58
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=24784321&a=24784321
      • vico1 Re: gdyby referendum bylo w Niemczech,hehe 05.06.05, 14:40
        Pozostal juz tylko dziki seks smile

        newsimg.bbc.co.uk/media/images/41219000/jpg/_41219171_body300getty.jpg
        • viper39 pare ciekawostek o euro-gniocie 05.06.05, 17:41
          Trik brukselski
          Tygodnik "Wprost", Nr 1174 (05 czerwca 2005)
          Traktat konstytucyjny to gra w eurokrętacza

          Jerzy Marek Nowakowski
          wprost.pl/ar/?O=77122&C=57
          • viper39 Blair w roli kata euro-gniota... 05.06.05, 17:43
            to w zasadzie juz smierc euro-gniota....
            mimo wszystko czyrak i szreder sie przeliczyli co do glupoty europejczykow.


            Blair chce śmierci eurokonstytucji

            IAR, pi 05-06-2005, ostatnia aktualizacja 05-06-2005 11:50

            Londyn podtrzymuje decyzję o odłożeniu na później ratyfikacji europejskiego
            traktatu konstytucyjnego. Brytyjski rząd zignorował wczorajszy apel prezydenta
            Francji i kanclerza Niemiec o kontynuowanie procesu ratyfikacji

            Dziennik "The Sunday Times" powołując się na anonimowe źródła rządowe pisze, że
            po odrzuceniu konstytucji przez Francuzów i Holendrów premier Tony Blair chce
            ją uśmiercić podczas kierowania Unią Europejską. Londyn przejmuje 1 lipca na
            pół roku rotacyjne kierownictwo pracami Unii. Według sondażu cytowanego
            przez "Sunday Express", 80 procent Brytyjczyków nie chce wprowadzenia
            konstytucji bez referendum na ten temat.

            Rząd Blaira uważa, że państwa, które jeszcze nie ratyfikowały konstytucji
            powinny zaczekać na rezultat unijnego szczytu 16 czerwca.
            • vico1 Re: Blair w roli kata euro-gniota... 05.06.05, 17:59
              Fiasco erokonstytucji nie wrozy nic dobrego Unii. Jest to punkt kulminacyjny
              niezadowolenia ludzi z "dotychczasowych "sukcesow" Unii, bez widokow na
              poprawe. Nie ma co sie cieszyc z tego powodu chyba, ze sie nie ma z Unia nic
              wspolnego.
              • klip-klap Re: Blair w roli kata euro-gniota... 05.06.05, 19:12
                Tak, to punkt kulminacyjny i panika uniobiurokratow jest duza. Ja sie z tego
                ciesze,bo to byl glupi pomysl i kierunek bez wizji rozwoju.
              • bush_w_wodzie Re: Blair w roli kata euro-gniota... 05.06.05, 21:21
                vico1 napisał:

                > Fiasco erokonstytucji nie wrozy nic dobrego Unii. Jest to punkt kulminacyjny
                > niezadowolenia ludzi z "dotychczasowych "sukcesow" Unii, bez widokow na
                > poprawe. Nie ma co sie cieszyc z tego powodu chyba, ze sie nie ma z Unia nic
                > wspolnego.
                >


                jedno mnie troche dziwi.

                operacja utworzenia tak ogromnego i skomplikowanego tworu politycznego jakim
                miala byc ue po zjednoczeniu jest niezwykle trudna. wymaga jednomyslnosci 25
                panstw i ogromnego zaufania - gdyz konstytucja prowadzila do scedowania
                znaczacej czesc suwerennosci panstw na ue

                polski przyklad (i nie tylko) pokazuje ze wladze dosyc czesto przegrywaja
                referenda - nawet jesli nie ma powaznych przyczyn merytorycznych

                nie jest to wiec az tak zaskakujace ze 300 stronicowy dokument polegl

                dziwia mnie dwie rzeczy: wyrazny brak planu awaryjnego i wyrazne objawy
                panikarstwa wsrod euroelit


                zadowolenie z kryzysu ue z gatunku schadenfreunde takze uwazam za przejaw
                lekkomyslnosci - zwlaszcza w wykonaniu polakow (jako ze nad nami wisi miecz
                damoklesa w postaci ew bilateralnych zwiazkow niemiecko rosyjskich)


                konstytucja nie byla dobra i moze sie okazac ze dobrze ze padla - pod warunkiem
                ze zastapi ja cos wyraznie lepszego.
                • robisc Re: Blair w roli kata euro-gniota... 05.06.05, 22:46
                  bush_w_wodzie napisał:


                  > konstytucja nie byla dobra i moze sie okazac ze dobrze ze padla - pod warunkiem
                  > ze zastapi ja cos wyraznie lepszego.

                  a co masz na mysli? ja nie widze ratunku dla tego biurokratycznego tworu jakim
                  stala sie UE; blak planu awaryjnego wlasnie to potwierdza;
                  a na Stany Zjednioczone Europy stary kontynent jeszcze dlugo nie bedzie gotowy
                  • bush_w_wodzie Re: Blair w roli kata euro-gniota... 05.06.05, 22:55
                    robisc napisał:

                    > bush_w_wodzie napisał:
                    >
                    >
                    > > konstytucja nie byla dobra i moze sie okazac ze dobrze ze padla - pod war
                    > unkiem
                    > > ze zastapi ja cos wyraznie lepszego.
                    >
                    > a co masz na mysli?


                    nie mam jeszcze szczegolowego planu smile

                    ue dziala ale prawo veta w wielu kwestiach moze miec fatalne skutki

                    postulowalbym podejmowanie decyzji wiazacych dla ue 2/3 ludnosci i 3/4 krajow z
                    mozliwoscia wylaczenia sie kraju z danej polityki w razie sprzeciwu wobec
                    stanowiska ue


                    > ja nie widze ratunku dla tego biurokratycznego tworu jakim
                    > stala sie UE; blak planu awaryjnego wlasnie to potwierdza;


                    mnie troche bawi ten gwaltowny przyplyw czarnowidztwa. swiadczy on o slabosci
                    dotychczasowych rozgrywajacych: chiraca i schroedera - ale na nich sie swiat nie
                    konczy. inicjatywne przejma brytyjczycy chadecy w niemczech skandynawowie i nowa
                    europa. moze sie z tego urodzic cos ciekawego...


                    > a na Stany Zjednioczone Europy stary kontynent jeszcze dlugo nie bedzie gotowy
                    >

                    tak. do tego potrzeba byloby wojny
                    • lortea Re: Blair w roli kata euro-gniota... 05.06.05, 23:30
                      panikujecie, integracja to nie metoda podejmowania głosów, bo prawie zawsze
                      decyzje są i tak podejmowane na poziomie Coreperu, do sporów dochodzi
                      niezmiernie rzadko, udawało się je rozwiązywać do tej pory to i teraz sie
                      będzie udawało.
                    • krzysztofsf Re: Blair w roli kata euro-gniota... 05.06.05, 23:52
                      bush_w_wodzie napisał:


                      >
                      >
                      > > a na Stany Zjednioczone Europy stary kontynent jeszcze dlugo nie bedzie g
                      > otowy
                      > >
                      >
                      > tak. do tego potrzeba byloby wojny

                      Albo wojny (ale po zawarcia pokoju problemy by powrocily), albo 50-100 lat poprzestania na EOG +Schengen. powolne, naturalne procesy przeplywu ludzi i kapitalu same doprowadzilyby do postrzegania nie tylko narodowego ale i europejskiego.
                      A najlepiej, zamiast ostatniego polacznie, to powinna powstac unia srodkowoeuropejska, laczaca Polske ze zblizonymi gospodarczo Czechami, Wegrami, Slowacja, jak bliski sojusznik UE, prowadzacy jednak wlasna polityke gospodarcza - zwlaszcza celna.
                      Przyklad ddr i rfn pokazal, ze laczenie na sile zbyt rozniacych sie poziomem rozwoju gospodarczego i majetnosci spoleczenstwa organizmow wywoluje wiecej problemow niz korzysci.
                      Jesli w okresie przedakcesyjnym zamiast likwidowac cla, wpuszczalibysmy do siebie wylacznie inwestorow na preferencyjnych warunkach, mielibysmy inna sytuacje niz obecnie - gdy ida do nas tylko towary, przenoszenie firm do Polski jest postrzegane jako katastrofa w krajach macierzystych, a jednodnoczesnie sila robocza i wykonawcy z Polski rowniez stanowia zagrozenie.
                  • vico1 Re: Blair w roli kata euro-gniota... 05.06.05, 23:42
                    Francja i Holandia (i inni) zaakceptowalyby te konstytucje gdyby Unia byla w
                    lepszej kondycji ekonomicznej przed rozszerzeniem, gdyby stara Europa nie miala
                    problemow z budzetem, gdyby ludzie nie mieli stracha przed przyszloscia.
                    Gdyby, gdyby, gdyby...
                    Jakimi niepoprawnymi optymistami musza byc decydenci, jezeli nie przyszlo im do
                    glowy, ze wiosluja pod prad. Ludzie w starej Europie czekali tylko na dojscie
                    do glosu i doczekali sie.
                    Strach jest zlym doradca. Szarych obywateli spycha w ramiona ekstremistow.
                    Wystraszeni politycy nie beda mieli odwagi podjac konstruktywnych decyzji wbrew
                    woli niezadowolonych mas. Moze sie to nam nie podobac, ale mamy wszystkie
                    obrawy ciezkiej eurochoroby, byleby uleczalnej.
                    Teraz mamy czas na obcalowywanie sie przywodcow panstw dla podkreslenia
                    wzajemnej lojalnosci smile
                    Gdzies slyszalem, ze Europa potrzebuje juz planu D.
        • heimer Bzdura 09.06.05, 10:34
          vico1 napisał:

          Powolywanie sie na zdanie czytelnikow Bilda ma taki sam sens jak powolywanie sie
          na badania np. Polskiego Dzialkowca.
          Bild jest kompletnie niereprezentatywny.
          Jest to rzadny afer brukowiec.
          Jego czytelnikami sa ludzie prosci, nieoczytani szukajacy rozrywki i gotowych
          recept.

          Dane sprzed tygodnia, na podstawie Instytutu Polis:
          44% za konstytucja,
          39% przeciwko,
          17% nie mialo zdania.
          focus.msn.de/hps/fol/newsausgabe/newsausgabe.htm?id=15222

          Faktem jest natomiast, ze liczba zwolennikow spada.
          Na poczatku maja zwolennikow bylo
          59% za konstytucja,
          15% przeciwko,
          26% nie mialo zdania.
          www.tagesschau.de/aktuell/meldungen/0,1185,OID4323414_REF1,00.html
          Wynika to pewnie z faktu, ze wczesniej Niemcy wogole nie interesowali sie
          konstytucja. Obecna sytuacja spowodowala wzrost zaineteresowania.
          Ale nadal Niemcy sa ZA.
          Za jakis czas moze sie to zmienic (jak beda coraz wiecej wiedziec).
    • klip-klap spada poparcie w Polsce / UKIE na forum 08.06.05, 18:40
      Tekst co prawda propagandowy jak zwykle,ale

      "Poparcie dla eurokonstytucji dramatycznie spada - wynika z najświeższego
      sondażu PBS dla "Gazety". W maju, przed holenderską i francuską klęską
      referendów, popierało ją aż 60 proc. W dzień po porażce w Holandii - według
      telefonicznego sondażu OBOP-u - "za" chciało głosować 51 proc. Dziś już tylko 40
      proc. tych, którzy poszliby głosować."
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2753342.html

      Na FUE jest watek z ekspertami UKIE, wiec jakby ktos chcial zadac pytanie, to
      link nizej. Ja zadalem dwa banalne wstepne i ekspertki nie raczyly odpowiedziec.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=24820896
      • robisc Re: spada poparcie w Polsce / UKIE na forum 08.06.05, 20:29
        klip-klap napisał:

        > Ja zadalem dwa banalne wstepne i ekspertki nie raczyly odpowiedziec

        bo jestes wstretnym eurofobem i szkoda czasu na przekonywanie takich jak ty
        odszczepiencow; jestes po prostu przypadek nieuleczalny
        • klip-klap kasliwie ale w temacie 08.06.05, 20:37
          Hm, no tak,ale to nie jest argument,a pytania choc niewygodne to raczej na temat.
          Jakbym byl bardziej zlosliwy to bym zapytal o konkurs na dyrektora UKIE,ale to
          nie w temacie.

          p.s.
          Czytalem, na czyjas prosbe, nudny artykul w gazecie i okazalo sie ze jestem
          homofobem, bo sie brzydze na widok czy nawet mysl o calujacych sie homosiach.
          Tego juz chyba za duzo,zostaje mi tylko Bialorus albo moze jakies leczenie wink).
          • wislok1 Kumpel miał fajną przygodę w Amsterdamie 08.06.05, 23:23
            Z żoną i dwójką dzieci ( w wieku przedszkole i podstawówka ) napatoczył się
            na demonstrację gejów ubranych we wszystko, co się da, z wielkimi sztucznymi
            fallusami, kopulacją po kątach, itp.
            No i musiał cały zmieszany tłumaczyć dzieciom, że ci panowie tak się przebrali
            dla zabawy
            • klip-klap przygoda z ekspertami 09.06.05, 15:55
              Homosie homosiami,ale odpowiedzi ekspertki nie daja,nawet na trzecie
              pytanie(wydawac sie moglo neutralne).
              Pupa nie ekspertki.
    • heimer Niemcy nie przyjely EU-konstytucji 16.06.05, 09:38
      heimer napisał:

      > smile bingo

      Prezydent Niemiec Horst Köhler nie podpisal EU-konstytucji.
      Podsumowujac: Niemcy jej nie przyjely smile

      www.tagesschau.de/aktuell/meldungen/0,1185,OID4436120_REF1_NAV_BAB,00.html
      • heimer Re: Niemcy nie przyjely EU-konstytucji 16.06.05, 09:45
        heimer napisał:

        > heimer napisał:
        >
        > > smile bingo
        >
        > Prezydent Niemiec Horst Köhler nie podpisal EU-konstytucji.
        > Podsumowujac: Niemcy jej nie przyjely smile
        >
        > <a
        href="www.tagesschau.de/aktuell/meldungen/0,1185,OID4436120_REF1_NAV_BAB,00.html"
        target="_blank">www.tagesschau.de/aktuell/meldungen/0,1185,OID4436120_REF1_NAV_BAB,00.html</a>

        Jeszcze uzupelnie.
        W tej chwili nie definitywnie - Köhler czeka na roztrzygniecie Sadu Najwyzszego
        w Karlsruhe czy parlament niemiecki mial prawo przyjmowac EU-konstytucje, czy
        tez powinno byc referendum.

        Sa duze szanse, ze sad uzna uchwaly Bundestagu i Bundesratu na niezgodne z
        prawem. Tym samym Köhler konstytucje w ogole nie podpisze.

        W kazdym razie nie mozna w tej chwili w statystykach uwzgleniac Niemiec jako
        kraju, ktory konstytucje przyjal.
    • robisc wreszcie 16.06.05, 22:35
      ile mozna bylo udawac, ze nic sie nie stalo;

      info.onet.pl/1115180,12,item.html
      • wislok1 Złapać kontakt z rzeczywistością ciężko im poszło 16.06.05, 22:48
        Najgorsze, ze stadko eurofanatyków będzie nadal tego gniota forsowało, jak tylko
        minie trochę czasu
        • viper39 Re: Złapać kontakt z rzeczywistością ciężko im po 17.06.05, 13:31
          wislok1 napisał:

          > Najgorsze, ze stadko eurofanatyków będzie nadal tego gniota forsowało, jak
          tylko
          > minie trochę czasu

          sam wiesz dlaczego, ten gniot biurokratom daje wiele mozliwosci, w sumie nie
          bedzie mozna oderwac ich od stolkow, tworzenie nowych dobrze platnych pozyji
          kosztem ludzi ktorzy ciezko pracuja... podwyzka coraz to wiekszych podatkow dla
          euro-ludzikow aby utrzymac te komune... a to jeszcze bardziej pograzyloby eu,
          to jest jawny rozboj w bialy dzien
          popatrz ile osob na politycznej emeryturze moze (a raczej mogloby) sie schronic
          tam, czyraki kwasniewskie szrodery itd.... malo tego te posady maja immunitety
          ktore by chronily ich przed odpowiedzialnoscia karna za to co juz przeciwko nim
          stoi w sadach lub do sadow bedzie skierowane .... to jak nie bronic gniota?
          poza tym popatrz ile ten gniot daje mozliwosci prawnikom, oni tez mieliby zlote
          czasy aby tlumaczyc z "gniotowego" na jez. ojczysty, a ile interpretacji
          mogloby byc... eh zyc nie umierac
          • wislok1 Re: Złapać kontakt z rzeczywistością ciężko im po 17.06.05, 22:56
            Święte słowa
    • tomek9991 Belka za referendum 9 października 17.06.05, 09:44
      Szefowie państw i rządów Unii Europejskiej, zgromadzeni na szczycie w Brukseli,
      postanowili przedłużyć termin ratyfikacji konstytucji unijnej. Renegocjacji
      traktatu nie będzie.

      Mimo odrzuceniu konstytucji w referendum przez większość Francuzów i Holendrów,
      przywódcy UE na szczycie w Brukseli nie uznali jej za martwą.

      - Proces ratyfikacji jest kontynuowany. Nie ma renegocjacji konstytucji. Kraje
      które przewidziały przeprowadzenie referendum samodzielnie i suwerenie zdecydują
      kiedy to zrobią - stanowczo powiedział dziennikarzom na konferencji prasowej
      przed północą premier Luksemburga Jean-Claude Juncker, którego kraj przewodniczy
      obecnie Unii.

      Premier Marek Belka powiedział na zakończenie pierwszego dnia obrad, że nadal
      opowiada się za referendum 9 października

      fakty.interia.pl/news?inf=635912

      Konstytucja jak Lenin - wiecznie żywa.
      • vico1 Re: Belka za referendum 9 października 17.06.05, 17:39
        tomek9991 napisał:

        > Mimo odrzuceniu konstytucji w referendum przez większość Francuzów i
        > Holendrów, przywódcy UE na szczycie w Brukseli nie uznali jej za martwą.
        > Konstytucja jak Lenin - wiecznie żywa.

        Polska zagrywka pokerowa. Szansa na "tak" w Polsce jest duza. Gdyby w
        Luksemburgu wyszlo wczesniej "tak", bedziemy swiadkami kontry federastow.
    • wislok1 A Frasyniuk nadal za referendum w październiku 18.06.05, 10:45
      Kierowca ciężarówy żyje na innej planecie:

      Odnosząc się do zakończonego fiaskiem szczytu Unii Europejskiej w Brukseli, gość
      Sygnałów Dnia powiedział, że w jego trakcie ujawniła się, między innymi, niechęć
      wobec nowych członków wspólnoty. Władysław Frasyniuk podkreślił również, że na
      osłabienie naszego prestiżu w Unii wpływamy również sami.

      Jego zdaniem, takie ugrupowania jak Liga Polskich Rodzin, Samoobrona i po części
      Platforma Obywatelska oraz Prawo i Sprawiedliwość więcej zrobiły we Wspólnocie
      dla innych krajów niż dla Polski.

      Lider Partii Demokratycznej opowiedział się też ponownie za jesiennym referendum
      w sprawie konstytucji europejskiej. Podkreślił, że powinno się ono odbyć wraz z
      wyborami prezydenckimi, które mobilizują wyborców.
      info.onet.pl/1116040,11,item.html
      • klip-klap Re: A Frasyniuk nadal za referendum w październik 18.06.05, 10:58
        Tak samo Belka czym nieswiadomie osmiesza Chiraca. Cimoszek zas wysunal pomysl
        glosowania nad uniobublem w parlamencie,co zreszta popieram od dawna.
        • vico1 Nr 1_projekt polityczny 18.06.05, 13:49
          Mimo fiaska szczytu w Brukseli, przywodcy panstw potwierdzili, ze Unia to
          projekt polityczny i trzeba jak najszybciej isc w tym kierunku.
          Zapominaja przy tym, ze byt okresla swiadomosc, zaczac trzeba od gospodarki,
          konkretnie od sukcesow w tej dziedzinie. Sukcesow nie widac, poczucie
          solidarnosci slabnie, ludzie sa niezadowoleni i cala piekna konstrukcja bierze
          w leb.
          Zastanawia mnie cisza wsrod ekonomistow, Unia...o zgrozo...jest budowana przez
          urzednikow.
          Przyklady:
          - jezeli dyrektywy Bolkensteina sa sluszne ekonomicznie to zwiazki zawodowe
          moga sie w dupe pocalowac
          - 40% budzetu na rolnictwo jest idiotyzmem, wiec albo rolnicy dostaja za duzo,
          albo budzet za maly...raczej to pierwsze, ciac i basta
          - rabat dla WB jest bzdura wynikajaca z bzdurnej struktury budzetu - skasowac,
          zmienic
          - instytucja w pewnym momencie zaczyna zyc wlasnym zyciem, tak sie staje z
          Unia, staje sie nieproduktywna - zwolnic 20tys urzednikow i usunac wszystkie
          przeszkody ekonomiczne.

          Mam dosc bezproduktywnej gadaniny, politycznych kontrowersji, poprawnosci
          politycznej, spychania ekonomii w cien. Mysle, ze ludzie tez, roznie to
          interpretuja, ale przyczyna jest jedna - Unia jest tylko projektem
          politycznym.
          • klip-klap socjal uzaleznia 18.06.05, 13:57
            > - instytucja w pewnym momencie zaczyna zyc wlasnym zyciem, tak sie staje z
            > Unia, staje sie nieproduktywna - zwolnic 20tys urzednikow i usunac wszystkie
            > przeszkody ekonomiczne.

            Sami sie nie zwolnia,hehe.

            > Mam dosc bezproduktywnej gadaniny, politycznych kontrowersji, poprawnosci
            > politycznej, spychania ekonomii w cien. Mysle, ze ludzie tez, roznie to
            > interpretuja, ale przyczyna jest jedna - Unia jest tylko projektem
            > politycznym.

            Ludzie lubi socjal. Moze i wiedza ze na dluzszy czas to szkodliwe, ale lubia.

            > Mimo fiaska szczytu w Brukseli, przywodcy panstw potwierdzili, ze Unia to
            > projekt polityczny i trzeba jak najszybciej isc w tym kierunku.

            W tym momencie to utopia, jesli zostanie wykonane bez wczesniejszej dlugiej
            integracji gospodarczej to bedzie to taki...unijny Mis. Tandetny i bez sily - na
            miare unijnych mozliwosci wink.
    • klip-klap ufff, zdechlo 22.06.05, 20:36
      na razie referendum w Polsce odsuniete, jest oficjalna deklarcja prezia i car...
      cimoszka; chociaz z drugiej strony pierwszy znany jest z niedotrzymywania slowa
      i kretactw;
      do tego Blair ze swoja ofensywa rodzi nikle nadzieje na nieco normalnosci w UE
      czyli na koniec rozdawnictwa w postaci doplat; kto by pomyslal wszystko dzieki
      Francuzom...
      • vico1 Re: ufff, zdechlo 22.06.05, 22:13
        Tylko przydechlo wink
        Zasugerowales niechcacy ciekawa intryge Chiraca w konfrontacji z wlasnym
        rozpieszczonym narodem. Wczesniej, do niepopularnych decyzji powolano
        Raffarina, narod go znienawidzil, murzyn zrobil swoje i odszedl. Kto z odrobina
        zdrowego rozsadku zaryzykowalby spor z Blairem na temat rabatu? To, ze Blair
        odbije pileczke bylo przeciez do przewidzenia.
        Cala furia rolnikow francuskich odwrocilaby sie w strone WB, gdyby studzienka
        wyschla za kilka lat. A ze powinna to wiadomo. Nawet Giscard d'Estaing osmielil
        sie poprzec idee Blaira.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja