Europa soją potęgę ZAWDZIĘCZAŁA RYWALIZACJI

03.06.05, 00:10
W żadnym przypadku JEDNOCZENIU.
Zdrowa konkurencja, choćby walenie się rycerzy po głowach mieczami pod
Grunwaldem, konkurencyjne wyprawy geograficzne Hiszpanów i Portugalczyków,
rywalizacja Hitler - kontra jego wrogowie,
rywalizacja Zachód-Wschód po 1945,
to wszystko napedzało Europę, zapewniało jej pierwsze miejsce.
Bez konkurencji, walki nie ma postępu.
Brak wroga, konkurenta jest SAMOBÓJSTWEM.
Zobaczcie jak Chińczycy szerzą u siebie NIENAWIŚĆ do Japonii.
Oni zrozumieli, co jest grane
Wróg musi być.
    • olo53 Re: Europa soją potęgę ZAWDZIĘCZAŁA RYWALIZACJI 03.06.05, 00:57
      Nie powiem, całkiem fajna prowokacja.
      Przecież to wie każdy że wojny rodzą postęp.
      Cywilizacje całe padały przez zgnuśnienie, i kiedy jakie Huny czy tam inne
      dzikie ale jurne je napadały to nie miały nic do gadania. Ergo , przydała by
      nam sie jakaś III światowa, a jeżeli sie nie da to przynajmniej poszerzmy sobie
      jaką nienawiść w imię postępu i powszechnej szczęśliwości.

      wislok, jak masz jeszcze jakieś fajne pomysły to wal śmiałosmile
      • wislok1 No, dzięki za uznanie 03.06.05, 08:33
        Jasne, że prowokacja
    • bush_w_wodzie rywalizacja z hitlerem 03.06.05, 01:15
      wislok1 napisał:

      > rywalizacja Hitler - kontra jego wrogowie

      powaliles mnie na loppatki. zdrowa rywalizacja w wykonaniu hitlera ktora jakoby
      miala umocnic europe?

      nota bene warto sie zastanowic nad tym ze takie np chiny tez nie sa ani
      etnicznie ani jezykowo jednolite... a usa jakos nie funduja sobie w ramach
      zdrowej rywalizacji kolejnej wojny secesyjnej...

      wrogow - owszem - w europie probowano szukac wzorem jednoczacego niemcy
      bismarcka. za oceanem probowano alesmy to zgrabnie storpedowali... i sadzac po
      analizie historii niemiec - nie stalo sie zle
      • wislok1 Chciałem tylko sprowokować do zastanowienia się 03.06.05, 08:36
        Oczywiście temu miał służyć Hitler.
        Chciałbym dodać, już całkiem serio, że powstanie EWG,
        było wynikiem rywalizacji Wschód-Zachód, powstania żelaznej kurtyny. Dopiero
        strach przed ZSRR przełamał opory przed integracją.
        Czyli integracja była wynikiem rywalizacji.
        Jak widać, problem jest very skomplikowany
        • plopli Rywalizacja jest podstawą UE 03.06.05, 13:06
          Twoja prowokacja jest trochę nietrafiona.

          Nie wziąłeś pod uwagę, że podstawą UE jest i była zawsze rywalizacja. Świadczy o
          tym wprowadzenie już w traktatach założycielskich podstawowych swobód oraz duży
          nacisk, jaki położono w nich i w działalności KE na kwestie konkurencji. Pod tym
          względem Unia idzie w kierunku przeciwnym, aniżeli chcieliby tego politycy
          krajów ją tworzących. Zobacz choćby liczne scysje, do jakich dochodzi w sprawach
          pomocy publicznej dla przedsiębiorstw unijnych, czy dążenie przez KE do
          wprowadzenia ostatniej swobody, która nie jest jeszcze całkowita - swobody
          przepływu pracy.

          To rywalizacja jest podstawą integracji, bez niej jakakolwiek integracja byłaby
          niemożliwa.

          Niestety współcześni politycy nie mają w sobie odwagi, aby przeciwstawić się
          mylnym wyobrażeniom swoich wyborców i konsekwentnie dążyć do wcielenia w życie
          tych zasad, które leżały u podstaw współpracy europejskiej, a które nie zostały
          jeszcze wcielone w życie.
          • viper39 Re: Rywalizacja jest podstawą UE 03.06.05, 14:41
            plopli napisał:

            > Twoja prowokacja jest trochę nietrafiona.

            tu sie zgodze, bo przez ostatnie 60 lat eu nie rywalizowala z nikim, byla pod
            plaszczem USA, nie inwestowala w obrone granic bo robili to amerykanie za nich,
            europa zachodnia dostawala kase z planu marshala i rozwijala sie sielsko
            zapominajac o swiecie bo zawsze byl wujek Sam za ktorego mozna sie bylo
            schowac, co to zrobilo dla europy? ano brak poczucia rzeczywistosci....

            >
            > Nie wziąłeś pod uwagę, że podstawą UE jest i była zawsze rywalizacja.
            Świadczy o
            > tym wprowadzenie już w traktatach założycielskich podstawowych swobód oraz
            duży
            > nacisk, jaki położono w nich i w działalności KE na kwestie konkurencji.

            plopli zaczales dobrze, ale tu walnales strasznie, wiesz ze dekretami
            konkurencji sie nie wprowadza, EU nie ma w sumie wolnego rynku ani pracy ani
            mysli ani tym bardziej produkcji, o czym ty mowisz?
            a gniot konstytucyjny ktory zostal odrzucony przez dwa panstwa byl tylko i
            wylacznie usankcjonowaniem "klasy przewodniej politykow i prawnikow" (poczatek
            jak komuna co?) wiem ze tobie sie podobal gniot konstytucyjny bo wielu
            prawnikow zacieralo rece wiedzac ze wlasnie dostaja zlote jajo w prezencie...
            ale ludzie zwykli tez mysla i wiedza ze nie mozna na wszystko wstawiac
            przepisu, prezydent luksemburga chcial tak dlugo przeprowadzac referenda az
            wszyscy gniota przyjma, czy to jest demokracja? a moze to juz nie jest? a moze
            to jest kreowanie "klasy politykow" aby to oni rzadzili EU i mieli dobrze? a
            reszta w sumie sie nie liczy?


            > Pod tym
            > względem Unia idzie w kierunku przeciwnym, aniżeli chcieliby tego politycy
            > krajów ją tworzących. Zobacz choćby liczne scysje, do jakich dochodzi w
            sprawach
            > pomocy publicznej dla przedsiębiorstw unijnych, czy dążenie przez KE do
            > wprowadzenia ostatniej swobody, która nie jest jeszcze całkowita - swobody
            > przepływu pracy.

            i to jest wedlug ciebie przejaw konkurencji? bo dla mnie to przejaw socjalizmu
            ukrytego w roznych przepisach, tego przepisami sie nie usankcjonuje, tu musi
            byc rozluznienie przepisow, i mozliwosc konkurencji nie tylko wewnatrz ale i na
            zewnatrz, a jak przedsiebiorstwo nie jest konkurencyjne to padnie i na to
            miejsce powstanie inne nowe lepsze bardziej konkurencyjne... takie sa zasady
            kapitalizmu


            > To rywalizacja jest podstawą integracji, bez niej jakakolwiek integracja
            byłaby
            > niemożliwa.

            to strach przed konkurencja i rywalizacja daly podstawy integracji
            europejskiej, to fatamorgana o rywalizacji i konkurencji z USA popchnela eu do
            zjednoczenia bo myslano ze kolos to juz cos, zapomniano ze kolos moze byc
            martwy tez

            >
            > Niestety współcześni politycy nie mają w sobie odwagi, aby przeciwstawić się
            > mylnym wyobrażeniom swoich wyborców i konsekwentnie dążyć do wcielenia w życie
            > tych zasad, które leżały u podstaw współpracy europejskiej, a które nie
            zostały
            > jeszcze wcielone w życie.

            hahahahaah, tu strzeliles gosciu, po pierwsze politycy maja realizowac plany
            swoich wyborcow bo to oni ich tam wybrali, jesli wyborcy nie umieja spogladac w
            przyszlosc to trzeba im pokazac kierunki rozwoju i to oni maja wybierac a nie
            politycy to nie komuna kolego to nie monarchia ale demokracja, zapominasz
            kolego ze demokracja to nie rzady politykow i prawnikow, zasady eu mozna miec
            gleboko w dooopie gdzies jesli sa one nie realne dla danego regionu/kraju, bo
            to jest narzucanie moich praw komus innemu czyli co pan i wasal? kim chcesz
            byc? bo bedac polakiem nie bedziesz panem to jest zarezerwowane w konstytucji
            dla niemcow i francji....

            rywalizacja na swiecie istnieje, jedne panstwa na sile szukaja wrogow inne
            szukaja rywali, jesli to pracuje pokojowo to dobrze, jesli to nie pracuje
            pokojowo to juz insza inszosc i inna dyskusja
            jest pewne jedna ze rywalizacji dekretami sie nie wznieci ale mozna ja bardzo
            ograniczyc co widac po EU
          • wislok1 Biurokracja jest podstawą UE 03.06.05, 21:28
            Rywalizacja to była za czasów starej EWG, rywalizacja z czerwonym smokiem,
            teraz jest utopijna wizja zjednoczenia całego kontynentu pod hasłami dobrobytu
            dla wszystkich, faktycznie tylko dla biurokracji
Pełna wersja