Dodaj do ulubionych

Bardzo ciekawa opinia o propagandzie w Polsce

04.06.05, 17:11
Autor: r.glogowski
Data: 03.06.2005 19:42

+ dodaj do ulubionych wątków

skasujcie post

+ odpowiedz cytując + odpowiedz
Ludzie majá prawo mówic "nie"
U nas robi sie z tego tragedie, a to nie prawda.

Francuskie i holenderskie "nie" bylo calkiwem swiadome.
Nie zgadzam sie z tymi publicystami, którzy upatrujá tutaj jakiegos szerszego
protestu. Jesli konstytucja jest kiepska to trzeba já napisac na nowo.
To jest demokracaja. nioe zawze bedzie "Tak, hurrra"

To nic ze wbrew kilku redakcjom, którym sie wydawalo,
ze kazdy projekt mozna przepchnacac przy odpowiednm naglosnieniu.
Zresztá Chirac niewiele zrobil by Francuzi powiedzieli "tak"
troche to odrzucenie mu sie nalezalo. Jest politykiem mialkim,
demonstrujácym zdecydowanie, ale nie dokonal w polityce francuskiej
zadnego przelomu.

W sprawach europejskich do ostanich dni prowadzil polityke niezdecydowaná.
Ciekawie przed kilkoma tygodniami opisywal to Robert Soltyk w "Duzym Formacie"
Ale nad Sekwaná rozmawilo sie na ten temat. I w "Liberation" w "Le Figaro" i w
licznych programach publicystycznych w telewizji.

U nas nie bylo ma zadnych dyskusji.
Ani w sprawie akcesji, ani w sprawie uczestnictwa polskich zolnierzy w Iraku.

Czasem odnosilem wrazenie, ze prezydent Kwasniewski z Adamem Michnikiem
ustalili, ze to jest racja stanu i wydawalo im sié ze wszyscy powinni
w to uwierzyc. A ze mamy trzy gazety na krzyz, to mozna tworzyc takie mentalne
oligopole, gdzie jeden drugiemu niemalze przytakuje, a róznice ideowe
sprowadzajá sié do lustracji albo stosunku do generala Jaruzelskiego.

A Polska jest krajem europejskimm, kórego dortyczá problemy europejskie.
U nas na te tematy sie nie rozmawia, bo inteligencje intersje o.Hejno.
Dwóch profesorów napisze projekt refomy ( prosze wybaczyc, ale czasem odnosze
wrazenie, ze na kolanie w kawiarni Nowy Swiat, na serwetce), i po opublikowaniu
nabiera to juz rangé swietosci. Kazdy kto powie "nie zgadzam sié" jest
oszolomem z LPRu.

Tony Blair tez poslal Brytyjczyków na wojne i ginie ich tam znacznie wiecej niz
Polaków, w mediach na Wyspach rozmaiwa sié na ten temat do dzis.
Miesiac temu dziennik "The Independent" na pierwszej stronie pisal ze decyzje
o wojnie podjéto na podstawie analizy, którá zajmowala jedná stroné
maszynopisu. Popularny, ogolnodostépny Channel 4 emituje do dzis sporo
dokumentów, gdzie reporterzy wciaz drázá sprwé domeniemanej broni bilogicznej
w Iraku.

Zresztá kazdemu wiekszemu projektowi towarzyszy kamapnia medialna.
Albo w Guradianie albo w Financial Times, czasem w Telegraphie.
Ostnim przykladem jest projekt dowodów osobistych, zainicjowany jeszcze przez
Blanketta (przedostani szef Home Office w rzádzie Blaira)
Nawet The Sun, który zwykle na trzeciej stronie publikuje panienki bez stanika
( nie mniej pod wzgledem sprzedazy zajmuje pierwsze miejsce na brytyjkim rynku
prasowym - jak u nas "Fakt"), wypowiada sie w sprawie dowocdów osbistych,
tak jak wypowiadal sie w sprawie Iraku. Cos sie dzieje. Spoleczenstwo jest za
lub przeciw, ale zawsze jest poinformowane.

A u nas?

Grupki mlodych ludzi orgazniuja demonstyracje antywojenne, ale w prasie, nie
odnajduje na ten tewmat zadnego sladu. Tak jakby Polacy w 90 procentach
popierali polski udzial w interwencji.

Czy linia programowa redakcji moze byc stawiana ponad relacjonowanie nastrojów
spolecznych? Czy mozna stawiac swoje wizje ponad poglady ludzi do których sie
pisze?


Rafal Glogowski
Londyn
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=24733176&a=24740013
Obserwuj wątek
    • klip-klap a kto ma inicjowac 04.06.05, 19:11
      O akcesji - nad dogmatami sie nie dystkutuje. Latwiej formowac bylo oszolomski
      wizerunek przeciwnikow, szczegolnie,ze zawsze jakies hard-oszolomy sie znajda.
      trzeba ich tylko wyeksponowac. Latwizna.

      Dowody osobiste, to moze byc problem tylko w kraju o tradycji liberalnej,w
      Polsce o tradycji komunistycznej ludziki przyjmuja ten totalitarny wymysl jako
      cos normalnego. No bo wiadomo, to tak ulatwia prace urzednikom i policji...

      Jak nie ma tradycji wolnej dyskusji,nie ma odwaznych publicystow i naczelnych,
      to i nie ma sporow rzeczywistych. Przez pewien czas dosc ciekawie bylo na lamach
      Rzepy, ale Gauden pozwalnial kogo trzeba i zrobilo sie poprawnie, srodkowo i bez
      emocji.
      • wislok1 Otóż to 04.06.05, 21:30
        Kupując Politykę, Wyborczą, Przekrój, Ozon, Newsweek ma się TE SAME OCENY, tylko
        autorzy inni się podpisują.
        Generalnie jest to wszystko propaganda PD.
        To samo telewizja, 90% ocen dziennikarzy jest z punktu widzenia PD.
        Jeszcze trzyma się czasami Rzepa i jest Wprost, ale te dwa pisma są wyjątkami

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka