Kto chce likwidacji WPR

23.06.05, 16:10
Sposrod Polskich politykow wiadomo,ze ko-liberalowie i ... Maciej Giertych.
Musze przyznac,ze mnie to zdziwilo,niewiele o nim wiem i kojarzyl mi sie ze
stronnictwem prorosyjskim oraz Jaruzelem, a tu taki zdrowy poglad na WPR.
--
Blair ma w czwartek przedstawić priorytety brytyjskiego przewodnictwa w Unii
Europejskiej. Ta polityka - mówił Maciej Giertych - powoduje, że rolnictwo w
całej Europie nie ma nic wspólnego z wolnym rynkiem, wolną konkurencją i jest
centralnie sterowane. Zdaniem eurodeputowanego, walka z nią jest jak
najbardziej celowa.
wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,7459414,wiadomosc.html?ticaid=1
    • robi17 Re: Kto chce likwidacji WPR 23.06.05, 21:05
      zle to sie przysluzy LPR-owi pzred wyborami jezeli pzreciwnicy polityczni
      rozdmuchaja te poglady; w sumie nie mam nic przeciwko
    • exerik Re: Kto chce likwidacji WPR 23.06.05, 22:09
      klip-klap napisał:

      > Maciej Giertych.
      > kojarzyl mi sie ze
      > stronnictwem prorosyjskim oraz Jaruzelem


      Jesteś trochę złośliwy. Prorosyjskość i Jaruzel u Macieja to nie jakieś tam
      widzi mi się, tylko konieczność. Można się z nim nie zgadzać, ale trzeba
      zrozumieć.
    • krzyd Re: Kto chce likwidacji WPR 23.06.05, 22:32
      Blair ma w czwartek przedstawić priorytety brytyjskiego przewodnictwa w Unii
      > Europejskiej
      Przedstawił: pierwszym zadaniem nowe miejsca pracy, drugim edukacja, trzecim -
      rozszerzanie Unii, bo inaczej ksenofobia, uwiąd gospodarczy, regres itd. O
      nadmiernym dotowaniu przez Bruksele rolnictwa Blair, jak wiadomo, mysli bardzo
      źle.
      A co do Macieja Giertycha: kiedy na wschodzie była siła i determinacja jej
      uzycia, był prorosyjski. Czyli był pragmatykiem, jak zresztą zdecydowana
      większość narodu (która nie była prorosyjska może, ale pragmatycznie nie była
      antyrosyjska). Ja mu tego nie mam za złe. To co dzisiaj wyprawia LPR, to
      wywlekanie z mroków jakich koncepsji Wodza i jednego Narodu Katrolickiego
      Polskiego oraz bojówek - to tylko skutek degeneracji państwa i prawa oraz - co
      tu powtarzam jak mantre - milczenia elit.
      A tak w ogóle, nie rozumiem, jak można być w Polsce przeciw rolnym dotacjom?
      • plopli Re: Kto chce likwidacji WPR 24.06.05, 00:19
        krzyd napisał:
        > A tak w ogóle, nie rozumiem, jak można być w Polsce przeciw rolnym dotacjom?

        Ja też nie, choć to nie moja wizja poństwa. Póki za cięzkie pieniądze nie
        przyciągniemy tutaj chętnych do inwestycji technologicznych, powinniśmy ciągnąć
        z UE ile się da w ramach WPR. Inaczej te pieniądze popłyną do Irlandii, a my za
        nimi.
        • bush_w_wodzie Re: Kto chce likwidacji WPR 24.06.05, 00:48
          plopli napisał:

          > krzyd napisał:

          > > A tak w ogóle, nie rozumiem, jak można być w Polsce przeciw rolnym
          > dotacjom?


          > Ja też nie, choć to nie moja wizja poństwa. Póki za cięzkie pieniądze nie
          > przyciągniemy tutaj chętnych do inwestycji technologicznych, powinniśmy
          > ciągnąć z UE ile się da w ramach WPR. Inaczej te pieniądze popłyną
          > do Irlandii, a my za nimi.


          to jst bardzo ciekawy problem. na razie rolnictwo w starej ue jest silniej
          dotowane niz polskie. brak doplat dla rolnikow w calej ue dalby polskim rolnikom
          ogromna przewage. z drugiej strony doplaty mialy rosnac osiagajac w ciagu ilus
          tam lat poziom starej ue (tylko ze na to tak naprawde nie ma pieniedzy w
          budzecie ue - i stad problem - ale polskiemu rolnikowi to w zasadzie obojetne).


          doraznie doplaty na rolnictwo by sie polsce oczywiscie przysluzyly. problem: czy
          w nieco dluzszej perspektywie nie bylyby to pieniadze zle zainwestowane? od
          dawna w wto trwaja naciski zmierzajace do zaprzestania dotowania produkcji
          zywnosci i otwarcia rynkow. co w takiej sytuacji staloby sie z sektorem rolnym
          eu czy polskim?


          teraz mozna zadac pytanie jaka relokacje funduszy proponuje ue: czy polska ma
          szanse otrzymac podobne srodki jakie mialaby w ramach cap w postaci funduszy
          strukturalnych czy spojnosci? jesli tak to nie jest wcale wykluczone ze taki
          rodzaj inwestycji bedzie w sumie dla kraju korzystniejszy


          warto pamietac ze gros doplat w ramach cap biora dzisiaj kraje europy
          poludniowej. redukcja tego obciazenia uwolnilaby srodki ktore mozna przeznaczyc
          np tak jak napomyka komisja europejska - na r&d - nie redukujac przy tym
          calkowitego strumienia pieniedzy plynacego do nowych krajow czlonkowskich. mozna
          miec nadzieje ze taka relokacja srodkow (mozna pomarzyc ze polaczona z pewnym
          odbiurokratyzwoaniem gospodarki)zdynamizowalaby unijna gospodarke jako calosc -
          a wtedy byloby wiecej miejsca dla polskich firm na ekspansje na unijnym rynku

          • plopli Re: Kto chce likwidacji WPR 24.06.05, 10:44
            bush_w_wodzie napisał:

            > to jst bardzo ciekawy problem. na razie rolnictwo w starej ue jest silniej
            > dotowane niz polskie. brak doplat dla rolnikow w calej ue dalby polskim rolniko
            > m
            > ogromna przewage.

            Przede wszystkim jest wogóle dotowane. Polscy rolnicy dobrze sobie radzą w
            konkurencji z unijnymi, a dopłaty dają im dodatkowe profity.

            z drugiej strony doplaty mialy rosnac osiagajac w ciagu ilus
            > tam lat poziom starej ue (tylko ze na to tak naprawde nie ma pieniedzy w
            > budzecie ue - i stad problem - ale polskiemu rolnikowi to w zasadzie obojetne).

            Pożyjemy, zobaczymy. Lepszy wróbel w garści...

            > doraznie doplaty na rolnictwo by sie polsce oczywiscie przysluzyly. problem: cz
            > y
            > w nieco dluzszej perspektywie nie bylyby to pieniadze zle zainwestowane? od
            > dawna w wto trwaja naciski zmierzajace do zaprzestania dotowania produkcji
            > zywnosci i otwarcia rynkow. co w takiej sytuacji staloby sie z sektorem rolnym
            > eu czy polskim?

            Polski sektor rolny poradziłby sobie jako dostarczyciel żywności na rynki UE.
            Taka powtórka z XVI w. Oczywiście teraz nie dotyczyłoby to zboża, ale raczej
            warzyw, owoców, świeżego mięsa i przetworów.

            > teraz mozna zadac pytanie jaka relokacje funduszy proponuje ue: czy polska ma
            > szanse otrzymac podobne srodki jakie mialaby w ramach cap w postaci funduszy
            > strukturalnych czy spojnosci? jesli tak to nie jest wcale wykluczone ze taki
            > rodzaj inwestycji bedzie w sumie dla kraju korzystniejszy

            Jeśliby ograniczenie WPR miało skutkować zwiększeniem funduszy spójności i
            strukturalnych, to jestem jak najbardziej za. Tyle, że wg docierającyh do nas
            informacji środki z rolnictwa miałyby być przeznaczone na "rozwój", czyli naukę
            i "zwiększanie konkurencyjności". Na razie nie mamy szans na absorbcję tych
            funduszy. Dlatego powinniśmy zastosować wariant irlandzki - ściągać tutaj
            technologię na potęgę - i dopiero, kiedy będziemy mieli z czym startować,
            zgodzić się na zmianę zasad podziału środków.
            >
            > warto pamietac ze gros doplat w ramach cap biora dzisiaj kraje europy
            > poludniowej. redukcja tego obciazenia uwolnilaby srodki ktore mozna przeznaczyc
            > np tak jak napomyka komisja europejska - na r&d - nie redukujac przy tym
            > calkowitego strumienia pieniedzy plynacego do nowych krajow czlonkowskich.

            Te kraje są lepiej rozwinięte niż my, więc i tak wyciągną więcej. Jeśli
            natomiast będą cięli CAP, to po całości, więc nam też się dostanie.


            > mozna
            > miec nadzieje ze taka relokacja srodkow (mozna pomarzyc ze polaczona z pewnym
            > odbiurokratyzwoaniem gospodarki)zdynamizowalaby unijna gospodarke jako calosc -
            >
            > a wtedy byloby wiecej miejsca dla polskich firm na ekspansje na unijnym rynku

            To jest bardzo życzeniowe myślenie. Skutek w postaci korzyści dla polskich
            przedsiębiorców jest tak dalece pośredni, że w zasadzie trudno na tej podstawie
            podejmować strategiczne decyzje. Poza tym, przy takim myśleniu, zawsze bylibyśmy
            tymi, którzy biorą się za coś, co innym się ni opłaca. Wolałbym, żebyśmy jednak
            mogli zasiąść do stołu, a nie tylko żywili się tym, co z tego stołu spadnie.
      • klip-klap Re: Kto chce likwidacji WPR 24.06.05, 15:39
        No niestety Blair nieco zlagodzil stanowisko,ale moze to tylko glodne kawalki
        dla PE...
      • klip-klap Re: Kto chce likwidacji WPR 24.06.05, 20:53
        > A tak w ogóle, nie rozumiem, jak można być w Polsce przeciw rolnym dotacjom?

        Dlaczego akurat do rolnikow,a nie do spozywczych sklepow czy fryzjerow ?
        Doplaty sa nieuzasadnionym uprzywilejowaniem ,tu oznaczaja drozsza
        zywnosc,wyzsze podatki i wyzsze bezrobocie.
        • krzyd Re: Kto chce likwidacji WPR 27.06.05, 10:59
          klip-klap napisał: Dlaczego akurat do rolnikow,a nie do spozywczych sklepow czy
          fryzjerow ? Doplaty sa nieuzasadnionym uprzywilejowaniem ,tu oznaczaja drozsza
          zywnosc,wyzsze podatki i wyzsze bezrobocie."
          Dlatego do rolnictwa, że na takie dopłaty sa szansę, bo takie Unia daje, a na
          fryzjeró nie daje. I powinniśmy brać przykład z Francuzów - kłócić sie o swoje
          interesy i już. Oczywiście nie kosztem całości Unii, bo ja akurat te ideę sobie
          bardzo cenię.
          A co do wyższego bezrobocia, jako konsekwencji wyższych podatków. To już nie
          tak do końca prawda, a właściwie wcale nie jest prawda. Bezrobocie staje sie
          trwałym stanem rozwiniętej gospodarki, chociaż nie bezrobocie polskiej
          wysokości 20 proc! Dzisiaj - o czym chyba wiesz - mózgowcy z Haravardu czy
          Oxfordu robią seminaria i pisza rozprawy o organizowaniu ludziom zajecia, a nie
          pracy w dzisiejszym rozumieniu. Ilość pracy dla ludzi będzie drastycznie maleć -
          i to jest problem przyszłości Europy, USA, Japonii. Własciwie to jest zmora
          strasząca jajogłowych (słynny model 20/80 z makabrycznymi konsekwencjami).I z
          tego tez powodu powiem coś, co pewnie bardzo Cię zbulwersuje: dziejowa
          koniecznością jest coraz silniejsza redystrybucja dochodu narodowego (czytaj:
          więcej podatków)i silniejsza rola państwa, niz to sobie dzisiaj wyobrażamy.
          Koncepce Adama Smitha - ulubieńca polskich ekonomistów - maja się do problemów
          współczesnej gospodarki, jak maczuga do F-16.
          Pozdrowienia


    • tomek9991 Hmmmmmmmmmmmmmmmmmmm 24.06.05, 00:47
      Jak znam Francję, to zniesienie WPR oznaczałoby dla Czyraka kosę w plecach
      ( dosłownie ).
      Bez sensu jest cała konstrukcja Unii: kraje o tak przeciwstawnych poglądach
      ( Francja, WB ) są zmuszone do uzgadniania wspólnej polityki.
      Francuzi są uroczymi egoistycznymi skubańcami, megalomanami. To prawda.
      Powinni stanowić wzór dla Polaków, jak się szarżuje o swoje egoistyczne
      interesy, jednocześnie wygłaszając piękne slogany o wspólnje Europie.
      W tym są dobrzy.
      Nie mają żadnych skrupułóww w egoiźmie.
      We Francji taki Belka, gdyby był Francuzem, taki Belka jako kapitulujący
      nieustannie, byłby uznany za sabotażystę i zamknięty do ciupy.
      Francja ma zawsze gdzieś innych, zawsze troszczy się tylko o siebie.
      Jest za duża, żeby inni ją olali.
      Stąd zawsze spada na cztery łapy jak kot.
Pełna wersja