Dodaj do ulubionych

Asystentka zalatwia Cimoszke

11.08.05, 18:14
No i dobrze, jednego komucha mniej. Ciekawe czym jej zalazl za skore, nie
zaplacil ?

"Do komisji śledczej ds. PKN Orlen dotarło w czwartek oświadczenie byłej
asystentki społecznej Włodzimierza Cimoszewicza, w którym napisała ona, że na
prośbę Cimoszewicza zamieniła jego oświadczenie majątkowe, które składał w
Sejmie i MSZ "zmieniając informacje na temat akcji PKN Orlen".

"We wcześniejszym oświadczeniu majątkowym pana marszałka znajdowała się
informacja o akcjach PKN Orlen, która potem została usunięta" - napisała była
asystentka w oświadczeniu, które w czwartek otrzymała PAP, ze źródeł
zbliżonych do komisji śledczej."
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2865403.html
Obserwuj wątek
    • przycinek.usa zabawne 11.08.05, 18:21
      musze przyznac, ze cieszy mnie ta informacja.
      Okreslenie "komuch" - jest dla mnie zbyt subtelne i delikatne.
      Osobiscie wolalbym "kanalia" "agent" "swinia" itp.
      "Wstretny komuch" tez mogloby byc ostatecznie.

      Cieszy mnie jednak kierunek w ktorym idziemy.
      Wszystkie rzeczy maja swoje miejsce - a miejsce cimoszewicza jest na smietniku
      polityki.
      • viper39 Re: zabawne 11.08.05, 19:13
        przycinek.usa napisał:

        > musze przyznac, ze cieszy mnie ta informacja.
        > Okreslenie "komuch" - jest dla mnie zbyt subtelne i delikatne.
        > Osobiscie wolalbym "kanalia" "agent" "swinia" itp.
        > "Wstretny komuch" tez mogloby byc ostatecznie.
        >
        > Cieszy mnie jednak kierunek w ktorym idziemy.
        > Wszystkie rzeczy maja swoje miejsce - a miejsce cimoszewicza jest na smietniku
        > polityki.

        zapominasz ze mowimy o Polsce a ludzie w Polsce sa czasami "nieobliczalni
        politycznie" z ta radoscia wiec zaczekalbym do wyborow ktore odbeda sie
        wkrotce...
        jednak mam nadzieje ze cimoszko wyladuje na smietniku historii, a gazecie
        dostanie sie po uszach za sprzyjanie komuchom....

        a pozniej moze zwreyfikuje sie te wszystkie fantazje historii najnowszej ktore
        to byly nam serwowane codziennie .....

        czekam tez na odpowiednie miejsca nie tylko w historii ale i na ziemi (znczy
        wiezenie odebranie przywilejow itd) dla takich ludzi jak jaruzelski, kiszczak,
        rakowski, i byc moze kwachy ze spolka LSD...
        ehhhh marzenia
    • klip-klap a taka mozliwosc ? 12.08.05, 17:59
      Przekombinowana czy prawdopodobna, cimioszko zyskal by glosy czy stracil ? Jesli
      ma poparcie gw i tv to by zyskal.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=27646405&a=27652654
      • bush_w_wodzie Re: a taka mozliwosc ? 12.08.05, 18:29
        klip-klap napisał:

        > Przekombinowana czy prawdopodobna, cimioszko zyskal by glosy czy stracil?
        > Jesli ma poparcie gw i tv to by zyskal.

        mnie to wyglada jednak na proby gaszenia pozaru.

        sprawa wyglada tak jakby posluzono sie abw do czyszczenia pola cimoszewiczowi
        przy okazji zalatwiajac jarucka wg najlepszych stalinowskich metod

        nie wiem jakim cudem mialby na tym zyskac - ale moze nie znam sie na ludziach
        • klip-klap oboz czerwonego prezia 12.08.05, 19:32
          tak czy inaczej oboz prezia v2.0 zaatakowal standardowo:

          " Z anonimowych, ale wiarygodnych źródeł dowiedzieliśmy się, że Jarucka miała
          wcześniej inne kłopoty(...)"

          No i szczyty manipulacji - winna niewinna

          "Prokuratorskie śledztwo wykazało, że kradzież była sfingowana. Jarucka stanęła
          przed sądem pod zarzutem fałszywego doniesienia. Uniewinniono ją z braku dowodów."
          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2866266.html
        • klip-klap ryzykowne, przekombinowane ale mozliwe 16.08.05, 19:23
          Poprzez prowokacje - podsuniecie falszywki dokopal by komisji, co przy
          zmasowanej propagnadzie tv-gw moglo by przyniesc efekt To mocno ryzykowne
          zagranie. Chociaz i tak trudniej znalezc korzysc dla Jaruckiej w takim ukladzie.
          No chyba, ze nie wiedziala jaka role gra.
    • przycinek.usa Anna Jarucka nie jest osobą znikąd. 13.08.05, 02:01
      Anna Jarucka nie jest osobą znikąd. Historia jej obecności w otoczeniu wysoko
      postawionych polityków jest bardzo ciekawa. W czasach rządów AWS i Unii Wolności
      była jednym z najbliższych współpracowników Teresy Kamińskiej, szefa doradców
      premiera Jerzego Buzka (dziś w Platformie Obywatelskiej). O Kamińskiej w tamtych
      czasach krążyły legendy, ale nikt nie podważał oczywistego faktu: bez niej Buzek
      nie podejmował żadnej decyzji. W 2000 r., gdy rząd chylił się już ku upadkowi i
      praktycznie przesądzone było przejęcie władzy przez postkomunistów, Jarucka
      zgłosiła się do Cimoszewicza (wówczas też posła SLD) z ofertą pracowania dla
      niego jako społeczny asystent. - Skorzystałem z tej oferty, gdyż szukałem
      właśnie kogoś, kto pomógłby mi w Warszawie - tłumaczy marszałek. Po wyborach
      zaczęła pracować także w ministerstwie. Osoby, które ją tam poznały, wspominają,
      że uchodziła za protegowaną Cimoszewicza. Ten zaprzecza, by kiedykolwiek ktoś
      uzyskał jakieś stanowisko dzięki jego protekcji. Trudno się jednak dziwić
      takiemu odbiorowi w resorcie, skoro Jarucka nawet podejrzewana o kradzież nie
      została usunięta z pracy, a jedynie wysłana na krótki urlop (sprawę umorzono z
      braku dowodów). Wróciła na to samo, wysokie stanowisko - zastępcy dyrektora
      gabinetu. Dziś marszałek tłumaczy to "chęcią pomocy jej i jej mężowi w trudnych
      chwilach". Nie mówi, na czym polegała pomoc Piotrowi Jaruckiemu, który pracuje w
      Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Nie udało nam się ustalić, jak długo tam
      pracuje i czy przypadkiem to nie Cimoszewicz "załatwiał" mu tę pracę.
      Według naszych informatorów, obecnie w ABW panuje typowa przedwyborcza
      atmosfera, porównywalna z tą sprzed 4 lat, gdy SLD zapowiadał reformę służb. -
      Dziś coraz częściej zaczyna się grać "na opozycję" - mówi jeden z oficerów.
      Dodaje, że wielu boi się utraty pracy, a "przymilenie się" tym, którzy mają
      przyjść, nie jest trudne, bo wśród polityków są tacy, których łączą mocne więzy
      ze służbami cywilnymi. Czy jest możliwe, że ktoś podszedł Jaruckiego i namówił
      go do podjęcia przez żonę takich kroków w sprawie akcji Cimoszewicza?



      www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20050813&id=po01.txt
      • klip-klap szklanka jest do polowy... 13.08.05, 11:42
        Maz w ABW ??? Wyglada to wiec na odprysk walki w sluzbach, ktora obserwujemy od
        kilku lat - no i ktora to walka ma te dobre skutki uboczne, ze czysci kraj z
        czerwonych.
        Tylko ze czyscciele beda juz ostrozniejsi i nauczeni doswiadczeniem kwity na
        siebie dobrze pochowaja .
        W sumie sytuacja zenujaca, taki obraz sluzb. Chyba ze ktos woli optymistyczna
        wersje, ze to tylko zaslona dymna, a sluzby wazniejsze sa w cieniu i sa skuteczne.
        Tak jak z gromem co ladnie w tv odwracal uwage.
          • klip-klap Re: celny atak III Departamentu 14.08.05, 22:14
            Czytalem, nieco przekombinowane. Co wiadomo a autorze, ze tak swobodnie
            posluguje sie tymi departamentami ?
            Zgadzam sie, ze bedzie proba 'dealu' z Donaldem, tylko, ze za nim stoja Niemcy,
            a nie USA i on sie na ruskich(SLD+rozowi) moze wypiac, a przynajmniej
            zminimalizowac ich wplywy. Charakterystyczna jest sprawa asystentki cimoszka, to
            niemal jawny sygnal "wasz czas sie skonczyl".Zreszta to sie dzieje od kilku lat,
            to czyszczenie przez grupe patrzaca w przyszlosc, ktora kojarze z unia bardziej
            niz USA.

            Ciekawe jest w tym artykule podejscie do Putina.
          • bush_w_wodzie darski to wariat... 14.08.05, 23:02
            ... ale niecalkowity i w czesci oryginalny

            teza o frakcjach w abw jest bardzo sensowna i wiele wyjasnia

            bardzo jestem ciekaw gdzie nalezy zakwalifikowac bieszynskiego (zarzad sledczy
            uop/abw) ktorego nazwisko przewija sie w wielu ciekawych sprawach np:

            -sledztwa w sprawie papaly i zwolnienie mazura w 2002
            -aresztowania modrzejewskiego
            -rewizji u jaruckiej
            -aresztowania tego mlodego asystenta gruszki w przeddzien przesluchania
            kwasniewskiego

            logika wydarzen kaze wiazac go z dep i (kontwywiad) preziem i wsi ale...


            najbardziej oryginalna jest teza ze pobicia polakow w moskwie sa przygrywka do
            ataku amerykanow na putina... zapewne takze amerykanie pobili dzieci rosyjskich
            dyplomatow w warszawia
        • przycinek.usa - prosty wniosek - maz to zero w ABW 19.08.05, 02:55
          Ten jej facet to musi byc jakis mizerny wycieracz chodnikow, skoro nikt nie
          obawial sie wpakowac mu zone w takie tarapaty.

          Po prostu wyzszy stopniem "maz z ABW" mialby troche wiecej rozumu we lbie i byc
          moze rozwiazalby sprawe we wlasnym zakresie.

          Dla mnie sprawa jest klarowna.
          Wykorzystali Jarucka a opinie mezusia mieli kompletnie gdzies.
          Wystawili babke w ciazy a mezus z ABW okazal sie byc zupelnie nieprzydatnym
          popychadlem papierow w tej instytucji. He he he he.


    • klip-klap cimoszenko odpowiada 13.08.05, 21:19
      Warszawa, 8 listopada 2002

      Szanowny Pan Przewodniczący F. J. Stefaniuk

      W odpowiedzi na Pańskie pismo z dnia 6 listopada w sprawie rzekomych uchybień w
      moim oświadczeniu majątkowym pozwalam sobie zwrócić uwagę Pana Przewodniczącego na:
      1. Niedopuszczalność użycia określenia "uchybienia" sugerującego
      nieprawidłowości w moim oświadczeniu;
      2. W pkt. I sformułowania: "kilkaset $" i "akcje wartości kilkunastu tysięcy zł"
      są jedyną sensowną formą odpowiedzi, ponieważ: a. dają wyobrażenie o wartości
      tych składników mojego majątku, b. wartość ta jest, zwłaszcza w przypadku akcji,
      zmienna, zależnie od giełdowego kursu dnia.
      3. W pkt. II opisałem zarówno swój dom w Warszawie jak i posiadane gospodarstwo
      rolne - w obu przypadkach chodzi o majątek posiadany przeze mnie od co najmniej
      kilkunastu lat. Nie jestem w stanie odpowiedzieć wprost na pytanie o ich
      wartość, ponieważ jest to możliwe do stwierdzenia: a. przez rzeczoznawcę,
      którego nie mam zamiaru powoływać, b. przy sprzedaży, której nie mam zamiaru
      dokonywać.
      4. Pytanie Pana Przewodniczącego dotyczące pkt. V jest po prostu niestosowane,
      ponieważ sam fakt jego postawienia w sytuacji, gdy w odpowiedniej rubryce
      formularza udzieliłem odpowiedzi, można zinterpretować jako próbę podważenia
      prawdziwości tej odpowiedzi. Akcje PKN Orlen sprzedałem, jak również to pytanie
      Pana Przewodniczącego traktuję jako wykraczające poza Pańskie kompetencje.

      Z poważaniem W. Cimoszewicz

      Do wiadomości: Pan Marek Borowski Marszałek Sejmu RP

      calosc korespondencji
      cimoszenko.info/tekst_listy.html
    • przycinek.usa kilka ciekawostek 16.08.05, 02:11
      tu jest fajny watek:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=27740381&v=2&s=0
      i tu:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=27750116&v=2&s=0

      Zwlaszcza ten drugi jest ladny, choc nie wiaze sie z tematem.
      Mysle, ze oni usuna ten watek i pomyslalem, ze calego przekopiuje tutaj:

      KLAN GAZETY WYBORCZEJ.
      vicemichnik 15.08.2005 23:22 + odpowiedz

      Których dziennikarzy GW nie lubicie najbardziej i za co ?
      Którzy waszym zdaniem najbardziej się kompromitują ? Którzy są najbardzej
      bezmyślnie czołobitni wobec Michnika ? I.T.P.
      Ja np. nie znoszę Stasińskiego za bezmyślne nagonki na przeciwników małżeństw
      homo. Sofista idealny.


      • Re: KLAN GAZETY WYBORCZEJ.
      niezapowiedziany 15.08.2005 23:35 + odpowiedz

      Adama Michnika - za opluwanie przeciwnikow, zanizenie poziomu dyskusji
      publicznej w III Rzeczpospolitej, za wprowadzenie slow
      wytrychow, ktore absolutnie niczego nie wyjasniaja, wprowadzaja zas atmosfere
      nagonki, za brak tolerancji dla odmiennych
      pogladow.
      Pacewicza - za naginanie faktow do wlasnych tez i cynizm
      Boguckiej - za "holote gardlujaca w internecie" i jak wyzej
      Zakowskiego - za podle i nieetyczne postepowanie, dla osiagniecia odpowiedniego
      celu socjotechnicznego i zyskanie publiki
      (a propos: co tam u ofiar listy Gazety Wyborczej? z lutego?. juz pol roku minelo
      i nic??)
      wszystkich tych (nazwisk juz nie pamietam), ktorzy selekcjonuja fakty do z gory
      przyjetych zalozen, manipulujacych slowami
      uzywanymi w artykulach i tutylami.
      zespolu Gazety Wyborczej za brak wstydu w pocalunkach z komunistami.
      • viper39 Re: kilka ciekawostek 16.08.05, 15:16
        mysle ze WC (nie mylic z water closet) nie myslal ze tak gleboko siedzi w
        szambie, on chyba byl przekonany ze on jest czysty, rozsmiesza mnie ostatnio
        komuna, chociaz co jest najgorsze to oni i tak maja poparcie dosc duze...


        Włodzimierz Nieświadomy
        Tygodnik "Wprost", Nr 1184 (14 sierpnia 2005)

        Gdyby akcję "Czyste ręce" przeprowadzano dziś, Cimoszewicz byłby jej negatywnym
        bohaterem
        Tomasz Butkiewicz
        Grzegorz Indulski
        www.wprost.pl/ar/?O=79496&C=57
    • wislok1 Faksymila, ładnie się dali wrobić 16.08.05, 19:52
      Marszałek Sejmu i kandydat na prezydenta Włodzimierz Cimoszewicz oświadczył, że
      dokument przekazany komisji śledczej ds. PKN Orlen przez Annę Jarucką jest
      "ewidentnie" sfałszowany.
      Według niego, wszystko wskazuje na to, że osoba, która oświadczenie
      przedstawiła, dysponowała faksymile, dzięki czemu - jak powiedział - "jest w
      stanie wytworzyć dowolny dokument, mający pozory prawdopodobieństwa".

      B. asystentka Cimoszewicza Annna Jarucka przekazała komisji śledczej ds. PKN
      Orlen kserokopię upoważnienia, jakie w kwietniu 2002 r. miał jej wystawić
      Cimoszewicz.
      Cimoszewicz zapowiedział, że zawiadomi Prokuratora Generalnego o składaniu
      fałszywych zeznań i fałszowaniu dokumentów, których celem jest zniesławienie go
      i odebranie mu wiarygodności w oczach polskiego społeczeństwa.

      "To jest działanie polityczne, działanie wręcz kryminalne, to nie jest atak
      wyłącznie na mnie, ale na polską praworządność, na zasady funkcjonowania państwa
      polskiego" - oświadczył Cimoszewicz.

      Marszałek Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz oświadczył, że oświadczenie majątkowe
      jakie złożył jako minister spraw zagranicznych w Kancelarii Premiera jest
      identyczne z tym, jakie ABW znalazła w styczniu w mieszkaniu jego byłej
      asystentki Anny Jaruckiej.

      Podkreślił, że jako minister zobowiązany był do złożenia dwóch oświadczeń -
      jedno trafiło do Kancelarii Premiera, drugie miało pozostać w MSZ. Jak
      powiedział, obecnie "w MSZ nie ma żadnego oświadczenia z datą 2002 roku, w
      Kancelarii Premiera ono jest".

      Według Cimoszewicza, w oświadczeniu złożonym w Kancelarii Premiera nie ma
      informacji o posiadanych przez niego akcjach PKN Orlen. Również w oświadczeniu
      znalezionym przez ABW u Jaruckiej - jak w ubiegłym tygodniu informowała ABW -
      nie ma tej informacji.

      Cimoszewicz podważył wtorkowe zeznania Jaruckiej, w których oceniła, że ABW
      zabrało z jej domu dokument o innej treści niż prezentowany obecnie przez
      Agencję (ten zabrany z domu miał zawierać informację o akcjach PKN Orlen-PAP).
      Jej zdaniem, ABW mogła sfałszować oświadczenie znalezione podczas przeszukania w
      jej domu.

      W ocenie Cimoszewicza, "świadczyłoby to, że akcja musiała mieć znacznie szerszy
      charakter i obejmować Kancelarię Premiera".

      Zwrócił też uwagę, że "dzisiejsze sensacyjne oświadczenie" (chodzi o
      upoważnienie do zmiany oświadczenia majątkowego jakie miał dać Jaruckiej
      Cimoszewicz) nosi datę 20 kwietnia 2002 roku. Jak podkreślił, "księga
      ewidencyjna Kancelarii Sejmu, która odnotowuje datę złożenia oświadczenia
      majątkowego przez posła mówi, że moje oświadczenie, noszące datę 20 kwietnia,
      zostało złożone 24 kwietnia".

      "To by oznaczało, że według autorki tej sensacji, cztery dni przed tym, zanim
      moje oświadczenie wpłynęło do Sejmu, napisałem upoważnienie do zmiany tego
      oświadczenia na inne" - powiedział.
      wiadomosci.onet.pl/1148967,11,item.html
      • klip-klap duzo pytan o dziennikarstwo sledcze 16.08.05, 20:08
        Kto wie moze rzeczywiscie to byla prowokacja,ale

        > Według niego, wszystko wskazuje na to, że osoba, która oświadczenie
        > przedstawiła, dysponowała faksymile, dzięki czemu - jak powiedział - "jest w
        > stanie wytworzyć dowolny dokument, mający pozory prawdopodobieństwa".

        nie wiedzialem,ze najslynniejszy dr prawa i "makler" IIIRP zna sie rowniez i na tym

        > "To jest działanie polityczne, działanie wręcz kryminalne, to nie jest atak
        > wyłącznie na mnie, ale na polską praworządność, na zasady funkcjonowania państw
        > a
        > polskiego" - oświadczył Cimoszewicz.

        Ani GW ani Rzepa (przynajmniej nie w netowych wydaniach) nie zacytowaly
        korspondencji ze Stefaniukiem. Buta i pyszalkowatosc marszlaka jest tam w pelni
        ukazana - ze GW to sie nie dziwie, ale ze Rzepa ???

        > Marszałek Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz oświadczył, że oświadczenie majątkowe
        > jakie złożył jako minister spraw zagranicznych w Kancelarii Premiera jest
        > identyczne z tym, jakie ABW znalazła w styczniu w mieszkaniu jego byłej
        > asystentki Anny Jaruckiej.

        Kto sprawdzi autentycznosc upowaznienia, ktore przekazala Jarucka - lewa ABW?
        Smiech na sali.

        No i dlaczego zaden dziennikarz nie dotarl jeszcze do kobiety z MSZ, od ktorej
        na pol godziny Jarucka oswiadczenie majatkowe cimoszki miala dostac ? Az sie o
        to prosi.Odpowiedni fragment z wywiadu z Jarucka w Rzepie:

        "ABW twierdzi, że z MSZ to oświadczenie zniknęło. Potwierdza to resort.

        Tonie ma sensu. Nie mogłam tak po prostu wykraść akt z resortu. Ktoś by się
        zorientował. Minister powiedział, że mam pójść do określonej osoby, wziąć i
        przynieść mu oświadczenie. Pani, która je wydała, kazała je zwrócić w przeciągu
        pół godziny. Wypisaliśmy z ministrem nowe oświadczenie i od razu je odniosłam.
        Pierwszą wersję zabrałam do domu."
        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050813/kraj/kraj_a_5.html
        Czemu nikt nie zajmuje sie mezem Jaruckiej z ABW ?
        • przycinek.usa Cimoszewicz klamie caly czas. 16.08.05, 20:21
          Ja to zreszta rozumiem. Elektorat Cimoszewicza to taka stalowa grupa ludzi, do
          ktorych nic nie dociera i ktorzy uwierza we wszystko, tylko nie w to, ze
          kandydat SLD to klamca i oszust. On bedzie klamal caly czas. Niezaleznie od
          tematu. Taki czlowiek nie powinien sie publicznie pokazywac.

          Przeczytalem ten artukul we Wproscie o akcjach tej swini i wklejam fragment z
          konca artykulu:


          "Z przesłuchania przed komisją wynika, że Cimoszewicz nabył akcje Orlenu (30
          tys. sztuk) za 100 tys. dolarów, jakie dostał od córki i jej męża, oraz 150 tys.
          zł, które pożyczył w banku. Tyle że na te akcje redukcja wyniosła ponad 90 proc.
          Oznacza to, że Cimoszewicz chciał kupić dziesięć razy więcej akcji. By złożyć w
          domu maklerskim zlecenie na zakup akcji, trzeba mieć finansowe pokrycie. Prosty
          rachunek wskazuje, że Cimoszewicz albo wystąpił o kredyt w wysokości około 5 mln
          zł, albo miał gwarancje otrzymania pieniędzy z innego źródła. Jeśli Cimoszewicz
          inwestował pieniądze córki i zięcia, byłaby to pożyczka, a to wymagałoby
          rejestracji i opłat skarbowych, czego nie zrobił. Poza tym inwestował nie swoje
          pieniądze, mógł więc naruszyć ustawę o obrocie papierami wartościowymi.
          Z oświadczeń majątkowych Cimoszewicza wynika, że kupił on też akcje Agory,
          wydawcy "Gazety Wyborczej" (warte kilkanaście tysięcy złotych). Pod koniec 2004
          r. zainwestował także około 15 tys. zł w akcje debiutującego na giełdzie PKO BP.
          I w tym wypadku, podobnie jak przy okazji Orlenu, akcje były objęte niemal
          90-procentową redukcją. Oznacza to, że Cimoszewicz zamierzał kupić prawie
          dziesięć razy więcej akcji, co kosztowałoby go około 150 tys. zł. Środki na to
          miał, bo z jego oświadczenia majątkowego wynika, że posiada jednostki funduszu
          Pioneer warte 103 tys. zł.
          Zeznając przed komisją śledczą, Włodzimierz Cimoszewicz zarzekał się, że nie ma
          nic wspólnego ani ze sprawą Orlenu, ani z żadnym biznesem. To bardzo specyficzny
          sposób nieposiadania żadnych związków."


          www.wprost.pl/ar/?O=79496&C=57
          • przycinek.usa z FK 16.08.05, 20:42
            W. Cimoszewicz - niespotykanie uczciwy człowiek...
            Autor: normalny.normals
            Data: 16.08.2005 11:21

            Pomijając już oskarżenia Jaruckiej i zamieszanie z oświadczeniem majątkowym
            Cimoszewicza, to dla mnie sprawą, która zupełnie dyskwalifikuje go jako
            kandydata na prezydenta jest sam fakt zakupu akcji na córkę, dlaczego?
            Dlatego, że operacja ta została tak pomyślana, żeby córka uniknęła płacenia
            podatków od zysków giełdowych w USA. Gdyby zgodnie z prawem rachunek w biurze
            maklerskim założyła na siebie (jak to robi większość inwestorów), to musiałaby
            od całkiem niemałego zysku zapłacić podatek w Stanach. Dodatkową przeszkodą
            był zapis w prospekcie emisyjnym mówiący o tym, iż osoby mieszkające za
            granicą nie mogły nabyć tych akcji (patrz opinie specjalistów Giwazdowski
            Centrun A. Smitha, maklerzy CDM Pekao S.A. prowadzący tę transakcję). W
            związku z tym rodzinka Cimoszewiczów wymyśliła świetny sposób aby obejść prawo
            w polskie jak i amerykańskie. Podstawili tatusia, kupili akcje, podatku od
            zysku nie zapłacili od darowizny tym bardziej – genialna transakcja! Ale jakże
            cuchnąca na kilometr.....
            Przemilczę już sprzeczne i żałosne tłumaczenia Cimoszewicza (na każdej
            konferencji prasowej inne w zależności od rozwoju wydarzeń), nie wspomnę już o
            kłamstwach pod przysięgą przed komisją śledczą, o zamieszaniu z oświadczeniem
            majątkowym czy oskarżeniach Jaruckiej – to wszystko jest mało istotne,
            skandalem dla mnie jest to że wykonując zakup akcji „na słupa” Cimoszewicz
            nadal uparcie twierdzi że jest kryształowo uczciwym człowiekiem, dla mnie już
            jest skreślony .


            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=27761806
      • klip-klap na FK burza mozgow 16.08.05, 20:33
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=27782206&a=27784452
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=27782206&a=27784419
        A w relacji na interii wersja Jaruckiej(fragment) i dlaczego komp meza ruszyli
        tylko:

        " Według jej relacji przeszukujący zakończyli je po odnalezieniu dokumentów
        dotyczących Włodzimierza Cimoszewicza i zabezpieczeniu twardego dysku i
        dyskietek z komputera jej męża. Jak dodała Jarucka, nie sprawdzili jej
        komputera, który stał na piętrze domu, w którym mieszka.

        Funkcjonariusze mieli - według Jaruckiej - skontaktować się z Bieszyńskim,
        zapakować wszystkie znalezione dokumenty do jednej koperty, na której po
        zaklejeniu podpisała się Jarucka, żeby w razie czego można było poznać, że
        otwierano pakunek. Zapewnili ją, że koperta trafi do Cimoszewicza. W czerwcu
        2005 r. przesłuchujący ją funkcjonariusz ABW miał zapewnić, że koperta trafiła
        bezpośrednio do Cimoszewicza. Mimo to, według informacji w mediach, dokumenty te
        "krążą pomiędzy MSZ a ABW" - dodała.

        Jarucka poinformowała, że po zeznaniach Cimoszewicza przed komisją śledczą
        zadzwoniła do kolegi, który jest jego współpracownikiem, i powiedziała, że teraz
        już wie, po co było przeszukanie ABW w jej domu. Kolega zaproponował spotkanie w
        MSZ, ale następnego dnia kontakt się urwał. Sama nie podejmowała też tego
        tematu, do czasu gdy okazało się, że do siostry jej męża zadzwonił
        funkcjonariusz ABW informując, że powinna wiedzieć, że Jarucka jest podejrzewana
        o działalność szpiegowską.

        Wtedy skontaktowała się z posłem Konstantym Miodowiczem (PO), by opowiedzieć o
        sprawie komisji śledczej - zeznała. "
        fakty.interia.pl/news?inf=656443
        • klip-klap dostep do informacji poufnych 16.08.05, 20:44
          Mąż pani Jaruckiej jest pracownikiem ABW
          Autor: asienka32
          Data: 16.08.2005 19:45

          i z zwiazku z tym musi mieć ważny certyfikat dostępu do informacji niejawnych.
          Pytanie:
          Czy mąż kobiety posądzanej o oszustwa w czasie pracy w MSZ otrzymałby taki
          certyfikat?
          Każdy kto miał do czynienia z procedurą weryfikacji od razu odpowie, że
          absolutnie NIE.
          Panią Jarucką jako wicedyrektor departamentu w MSZ też musieli wydać certyfikat
          i to zapewne do ściśle tajnych /najwyższy stopień/
          Ja mam dostęp do POUFNYCH /drugi stopień z czterech/ i prześwietlali nawet
          moich teściów.

          Może więc pani Jarucka nie jest wcale ani oszustką, ani wariatką????
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=27784544&a=27785053
          • przycinek.usa Re: dostep do informacji poufnych 16.08.05, 20:57
            niezla ta Asienka32 - 1470 postow na forum, co oznacza, ze zadnej procedury
            weryfikacyjnej nie powinna przejsc. Z drugiej strony jednak faktycznie to
            prawda, ze weryfikacja bezpieczenstwa dotyczy calej rodziny. Wiec przynajmiej
            czesciowo babka mowi do rzeczy. Ja uwazam, ze zadna osoba zajmujaca sie
            dzialalnoscia forumowa absolutnie nie powinna miec nic wspolnego z tajemnicami.

            • klip-klap niezly argument cimoszki 16.08.05, 21:03
              > niezla ta Asienka32 - 1470 postow na forum, co oznacza, ze zadnej procedury
              > weryfikacyjnej nie powinna przejsc.

              Jednak ja sprawdziles, mi sie nie chcialo a powinienem. Zeby wiedziec czy
              czesto pisze i jaki ma styl chociaz. Zalozylem tylko, ze procedury sa dosc
              ostre, a post mi sie spodobal.

              Ja uwazam, ze zadna osoba zajmujaca sie
              > dzialalnoscia forumowa absolutnie nie powinna miec nic wspolnego z tajemnicami.

              Chyba ze zawodowo suspicious.

              A nizej argument Cimoszki:


              Re: Cimoszewicz: podpis pod dokumentem Jaruckiej
              Przeczytaj komentowany artykuł »
              Autor: pusty.smiech
              Data: 16.08.2005 19:48

              + dodaj do ulubionych wątków

              skasujcie post

              + odpowiedz cytując + odpowiedz
              Dlaczego nikt z Was - szczerych, prawych i sprawiedliwych - nie komentuje faktu,
              że pieczątka/faksymila do czerwca 2002 była w PKPS-ie, a nie w MSZ?
              Jak więc w kiwetniu (20-tego) 2002 Cimoszekicz mógł się nią posłużyć, do
              podpisania(?) upoważnienia, skoro są oryginalne dokumenty, świadczące o tym, że
              została odebrana z PKPS dopiero w połowie czerwca i przekazana Jaruckiej?

              Czy to dla Was nie ma żadnego znaczenia?

              Czy podstawową zasadą prawicy - tak krytykującej lewicę za m.inn. fałsz i
              obłudę, deklarującej jednocześnie "prawość i sprawiedliwość" - ma być: "cel
              uświeca środki" i TKM za wszelką cenę?

              Myślę, że wyborcy prędzej czy póżniej się na Was poznają
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=27781870&a=27785221
              • przycinek.usa Re: niezly argument cimoszki 16.08.05, 22:03
                zaraz, uwazasz, ze cimoszenko uprawia dyskusje forumowe z anonimowymi oponentami?

                Nie do konca rozumiem postawe cimoszki, ktory ewidentnie wali glupa, nie
                dostrzegajac, ze to nie chodzi o te jego wyglupy z pieczatkami, tylko jego
                caloksztalt, ktory przy okazji wyplywa na wierzch jak g. w kiblu.

                Nawet jezeli ktos zrobil cimoszkowi kolo dupy podstawiajac dokumenty, to trzeba
                tez wziasc pod uwage, ze cimoszko mogl miec dwie, albo 3 identyczne pieczatki i
                takie gadanie cimoszki nikogo nie przekonuje.

                Problem cimoszki polega na tym, ze go nikt nie lubi i chocby zloto splynelo na
                cimoszke z wysokiej komisji sejmowej, to cimoszka jest juz historia kanalizacji
                polskiej polityki.

                Zamiast pyskowac, to powinien przestac kandydowac i swiety spokoj.
                Prezydentem to on nie bedzie. I dobrze.
                • klip-klap Re: niezly argument cimoszki 16.08.05, 22:17
                  > zaraz, uwazasz, ze cimoszenko uprawia dyskusje forumowe z anonimowymi oponentam
                  > i?
                  >

                  Nie, zazartowalem sobie z asienki, bo przeciez ktos z ss moglby sie zawodowo
                  forum zajmowac,choc watpie w aktywny udzial.
                  Cimoszka zas nie musi nikogo zatrudniac, wolonatariusze jego hasaja po forach,
                  gratis.

                  > Nie do konca rozumiem postawe cimoszki, ktory ewidentnie wali glupa, nie
                  > dostrzegajac, ze to nie chodzi o te jego wyglupy z pieczatkami, tylko jego
                  > caloksztalt, ktory przy okazji wyplywa na wierzch jak g. w kiblu.

                  Wyklada sie glownie na tym,ze dodaje nowe fakty tylko w rekacji na Jurecka, co
                  wskazuje, ze po prostu facet na biezaco zmysla.

                  > Zamiast pyskowac, to powinien przestac kandydowac i swiety spokoj.
                  > Prezydentem to on nie bedzie. I dobrze.

                  Wystarczy opublikowac jego dopowiedzi dla Stefaniuka.
                  Szans juz nie ma, moze powinien sie zajac doradztwem podatkowym wink.
    • bush_w_wodzie zlozona sprawa 18.08.05, 00:17
      z ta asystentka sprawa jest bardzo dziwna

      wciaz mi sie nie domyka z kilku powodow

      -babka jest szalenczo odwazna lub mocno wierzy w swoja asekuracje lub wie ze nic
      jej nie grozi ze strony tych ktorych atakuje (lub cos pozoruje). dowodow zadnych
      nie pokazala. jej wersja jest spojna ale to tylko slowa

      -trudno mi troche uwierzyc w to ze oswiadczenia majatkowe wc z akcjami pkn orlen
      plataja sie w domu jaruckich na komodzie - ot tak sobie - w styczniu 2005 kiedy
      sprawa orlenu jest goraca

      -najgorsza jest ta kserokopia. nie dosc ze to ksero - to jeszcze nie wiadomo
      dlaczego tylko ona przetrwala nalot abw. na oko powinna byc razem z innymi
      dokumentami dotyczacymi sprawy. w dodatku kwestia facsimile tez jest mocno
      nieczysta. bez tej kserokopii zeznania jaruckiej kladly by wc ostatecznie

      spekulowalem troche na temat tego facsimile i albo wc jest duzo sprytniejszy niz
      na to wyglada albo dostal bardzo sprytna sekretarke w msz...

      trzecia ewentualnosc jest taka ze ktos podpuszcza sztab wc zeby szedl dalej w
      zaparte a za chwile wyplynie cos mocnego co rozlozy go ostatecznie. takie
      zarzynanie tepa pila - a przy okazji dekonspiruje sie powoli coraz wieksza czesc
      siatki

      czwarta jest taka ze to robota sztabu wc - a jarucka sie zalamie i opowie co to
      jej miodowicz z giertychem obiecali

      piata jest taka ze jarucka miala zadanie uswiadomic wc ze ktos (miller? abw?
      rosjanie?) ma kwity na niego i ich uzyje jak bedzie musial. obecna sytuacja jest
      obrotowa i mozna sporo wytargowac... nawet staly wplyw na kogos kto ma szanse
      zostac preziem

      wciaz jest tu bardzo duzo znakow zapytania

      a wc oczywiscie kreci ale moze sie jeszcze z tego wylgac
      • przycinek.usa ja mam uwage 18.08.05, 00:44
        Po pierwsze ta babka ma 36 lat i jest tak mloda, ze jej zyciowym priorytetem
        jest miec w koncu to cholernie oczekiwane dziecko i ona jest wnerwiona na ABW,
        bo jak twierdzi przez te ich rewizje, to ona z nerwow stracila pierwsza ciaze.
        Najwyzszy czas w jej wieku!

        Ona chce miec dzieci i rodzine i swiety spokoj i to sa jej priorytety i motywy!

        Ma tez dom i raczej nie ma dlugow, poniewaz 1. pracuje 2. ma clearance - ktorego
        nie daja osobom podatnym na finansowe manipulacje a zwlaszcza osobom majacym
        dlugi lub sklonnosci do zadluzania sie. 3. ma dom, czyli ma kase.

        Mnie to daje do zrozumienia tyle, ze posune sie do spekulacji polegajacej na
        tym, ze ona nie prowadzi zadnych gierek, nie kombinuje, jest wrecz oburzona
        dzialaniem swojego przelozonego a niewykluczone, ze ta swinia cimoszewicz cos
        jej w pracy nagadal kiedys, potraktowal jak szmate i teraz przycisneli babke za
        mocno, babka w ciazy i sie wsciekla i ja mysle, ze to tyle o powodach.

        Ludzie w wieku lat 36 maja na ogol male doswiadczenie i raczej jeszcze sporo
        zludzen. Z tego jej przemowienia przebija taki ton naiwnosci.

        Ona przedstawila tyle szczegolow, i tak nakreslila swoje odczucia, jak opisuja
        osoby majace emocjonalny stosunek do wydarzen.

        Osoby ustawione do zeznan maja troche inny sposob wypowiadania sie i ich mysli
        sa bardziej ukryte. W jej zeznaniu mamy do czyniania ze znacznym ladunkiem
        emocji i wystepuje ewidentne odwolanie od KOMISJI, ktora w oczekiwaniu Jaruckiej
        uratuje ja od dalszych konsekwencji ze strony ABW i grupy cimoszewicza.

        Ja jednak bylbym sceptyczny.
        Wydaje mi sie, ze gowno sie klei bez wzgledu na okolicznosci i jakikolwiek uklad
        cimoszewicza bedzie trzymal Jarucka w spokoju DOPOKI nie przekonaja sie, ze
        Jarucka jest sama ze swoim dzieckiem i nikt za nia nie stoi.

        Jezeli Cimoszewicz przekona sie, ze Jarucka dziala sama, to oni ja wywioza do
        lasu zgwalca i zabija, a Wysoka Komisja bedzie miala jednego swiadka mniej i
        cala sprawe gleboko gdzies.

        Uwazam, ze Jarucka ma przejebane.
        Bede ja scigac caly czas. Zwlaszcza, ze ktos temu skurwielowi cimoszewiczowi
        laduje kase na kampanie wyborcza i ta kase oni straca. Jarucka zrobila to, co
        mogla i zawiadomila komisje i dobrze. Ale ona powinna isc dalej i zabezpieczac
        sie jeszcze bardziej, bo oni ja zabija.

        W najlepiej pojetym interesie Jaruckiej jest, aby tego cimoszewicza i jego
        sponsorow ktos dokumentnie udupil raz na zawsze i zeby wraz z nimi na dno poszli
        ci wszyscy agenci ABW i ten pulkownik Bieszynski.

        Bo inaczej ta Jarucka to tylko o azyl polityczny w USA powinna natychmiast
        wystapic. Ja mysle, ze od razu. Ja chybabym tak na jej miejscu zrobil.
        • przycinek.usa jeszcze jedna wazna uwaga 18.08.05, 00:53
          mianowicie kasa cimoszewicza!
          taka kampania to nie tylko wielkie nadzieje i chore ambicje, ale takze okazja do
          naciagniecia paru sponsorow i dawania obietnic przedwyborczych. Ten skurwiel
          mogl cos komus naobiecywac i to moze chodzic o jakies grube sprawy,
          prywatyzacje, gaz, rope, koncesje itp. To moze byc tak, ze cimoszewicz teraz
          bedzie sie musial przed kims ostro tlumaczyc ze przerznal wybory.

          I okaze sie, ze ta Jarucka, to jest swietny koziol ofiarny.
          Po prostu KTOKOLWIEK jest odpowiedzialny za JAKIKOLWIEK fragment kampanii
          cimoszewicza, bedzie staral sie chronic swoj tylek poprzez tlumaczenie, ze
          kleska kampanii, to nie jego wina, tylko wina Jaruckiej. To niebezpieczne.

          Mozliwe, ze toczy sie tutaj jakas skomplikowana rozgrywka pomiedzy jakimis
          grupami interesow i ktos te Jarucka po prostu wmanipulowal w te rozgrywke.

          I teraz ktos inny zwalajac na nia wine za kleske doprowadzi kogos do podjecia
          decyzji o rozwiazaniu tego problemu. W duzych interesach nie mozna doprowadzac
          do sytuacji, ze ktos ci zrobi kolo d a ty ktosiowi odpuscisz.

          Biedna Jarucka.
        • bush_w_wodzie Re: ja mam uwage 18.08.05, 00:58
          przycinek.usa napisał:

          > Po pierwsze ta babka ma 36 lat i jest tak mloda, ze jej zyciowym priorytetem
          > jest miec w koncu to cholernie oczekiwane dziecko i ona jest wnerwiona na ABW,
          > bo jak twierdzi przez te ich rewizje, to ona z nerwow stracila pierwsza ciaze.
          > Najwyzszy czas w jej wieku!
          >
          > Ona chce miec dzieci i rodzine i swiety spokoj i to sa jej priorytety
          > i motywy!


          tez o tym mysle. kobiety w ciazy miewaja czasami kompletnie irracjonalne zachowania


          >
          > Ma tez dom i raczej nie ma dlugow, poniewaz 1. pracuje 2. ma clearance - ktoreg
          > o
          > nie daja osobom podatnym na finansowe manipulacje a zwlaszcza osobom majacym
          > dlugi lub sklonnosci do zadluzania sie. 3. ma dom, czyli ma kase.
          >
          > Mnie to daje do zrozumienia tyle, ze posune sie do spekulacji polegajacej na
          > tym, ze ona nie prowadzi zadnych gierek, nie kombinuje, jest wrecz oburzona
          > dzialaniem swojego przelozonego a niewykluczone, ze ta swinia cimoszewicz cos
          > jej w pracy nagadal kiedys, potraktowal jak szmate i teraz przycisneli babke za
          > mocno, babka w ciazy i sie wsciekla i ja mysle, ze to tyle o powodach.
          >
          > Ludzie w wieku lat 36 maja na ogol male doswiadczenie i raczej jeszcze sporo
          > zludzen. Z tego jej przemowienia przebija taki ton naiwnosci.


          to prawda.



          >
          > Ona przedstawila tyle szczegolow, i tak nakreslila swoje odczucia, jak opisuja
          > osoby majace emocjonalny stosunek do wydarzen.
          >
          > Osoby ustawione do zeznan maja troche inny sposob wypowiadania sie i ich mysli
          > sa bardziej ukryte. W jej zeznaniu mamy do czyniania ze znacznym ladunkiem
          > emocji i wystepuje ewidentne odwolanie od KOMISJI, ktora w oczekiwaniu Jaruckie
          > j
          > uratuje ja od dalszych konsekwencji ze strony ABW i grupy cimoszewicza.
          >


          kurcze. to byloby wrecz dziecinne.

          >
          > Ja jednak bylbym sceptyczny.
          > Wydaje mi sie, ze gowno sie klei bez wzgledu na okolicznosci i jakikolwiek ukla
          > d
          > cimoszewicza bedzie trzymal Jarucka w spokoju DOPOKI nie przekonaja sie, ze
          > Jarucka jest sama ze swoim dzieckiem i nikt za nia nie stoi.
          >
          > Jezeli Cimoszewicz przekona sie, ze Jarucka dziala sama, to oni ja wywioza do
          > lasu zgwalca i zabija, a Wysoka Komisja bedzie miala jednego swiadka mniej i
          > cala sprawe gleboko gdzies.


          nie wierze w cos takiego przed wyborami. to by ludzi skrajnie rozjuszylo i na
          ich miejscu bym nawet o tym nie myslal.



          >
          > Uwazam, ze Jarucka ma przejebane.
          > Bede ja scigac caly czas. Zwlaszcza, ze ktos temu skurwielowi cimoszewiczowi
          > laduje kase na kampanie wyborcza i ta kase oni straca. Jarucka zrobila to, co
          > mogla i zawiadomila komisje i dobrze. Ale ona powinna isc dalej i zabezpieczac
          > sie jeszcze bardziej, bo oni ja zabija.
          >


          tez sie tego obawiam - ale dopiero po wyborach. teraz beda ja dyskredytowac na
          wszelkie mozliwe sposoby. ona powoluje sie na szereg ludzi w msz. ciekawe jak
          beda zeznawac



          >
          > W najlepiej pojetym interesie Jaruckiej jest, aby tego cimoszewicza i jego
          > sponsorow ktos dokumentnie udupil raz na zawsze i zeby wraz z nimi na dno poszl
          > i
          > ci wszyscy agenci ABW i ten pulkownik Bieszynski.
          >

          to na pewno ale to za malo by zapewnic jaruckim bezpieczenstwo


          > Bo inaczej ta Jarucka to tylko o azyl polityczny w USA powinna natychmiast
          > wystapic. Ja mysle, ze od razu. Ja chybabym tak na jej miejscu zrobil.


          chyba nie ma juz takiej mozliwosci dla polakow

          a co sadzisz o tej piekielnej kserokopii z podpisem?
          • przycinek.usa co mysle o kserokopii 18.08.05, 01:23
            ja mysle, ze swinioszewicz kazal Jaruckiej skoczyc po te papoiry, bo mu sie dupy
            nie chcialo ruszac i ona sie skapowala, ze przeciez jej nie dadza tego papieru
            na krzywy ryj, wiec zadzwonila do niego co robic, albo polazla sama i on jej
            kazal napisac odrecznie to co napisala a potem przywalic pieczatke.
            mozliwe tez, ze samemu nie chcialo mu sie pisac i dal jej kartke i kazal siasc i
            napisac a potem sam walnal pieczatke.

            Takich pieczatek jest zwykle pare w biurze. Czesto jak faktury sie klientom
            podpisuje, a podpis trzeba walnac tysiac razy, to sie reka nie chce ruszac i
            wali pieczatka.

            Ja juz to znam z autopsji.
            To samo dotyczy adresowania.
            Walisz pieczatke na wszystkim jak leci.

            Mozliwe tez jest wyslanie faxu in blanco z podpisem.
            To jednak tylko dowodzi GLUPOTY JARUCKIEJ a nie dowodzi niewinnosci swinioszewicza.

            W ogole cala ta afera wynika wedlug mnie ze strachu Jaruckiej!
            NIE WOLNO straszyc ludzi uczciwych, poniewaz ludzie uczciwi nie maja nic do
            ukrycia i bronia prawdy nawet kosztem strat osobistych. Ludzie uczciwi nie
            wiedza co to znaczy dostac w ryja, zostac zamknietym na 48 godzin albo i dluzej,
            wyladowac w szpitalu, albo dostac nozem. Ludzie uczciwi nie potrafia sobie tego
            wyobrazic. Oni owszem potrafia sobie wyobrazic zagrozenia bo maja jakas
            wyobraznie, ale nie wystarcza im wyobrazni, aby rozpoznac caloksztalt zagrozen.
            Dlatego ludzi uczciwych a zwlaszcza uczciwe kobiety w ciazy najlepiej omijac z
            daleka albo starac sie sprytnie przekupic. To jest elementarna wiedza w
            dzialalnosci wywiadowczej. A te telefony z pogrozkami do osob trzecich (jak ten
            do siostry) to sa elementarne bledy dzialania wywiadu. To typowa SB-cka
            piramidalna glupota. Tak sie nie manipuluje ludzmi! To nie te czasy.

            Straszy sie jedynie kretaczy, przestepcow, ludzi, ktorych strach nie wyzwala do
            dzialania. Tutaj straszenie Jaruckiej spowodowalo wyzwolenie zupelnie innych
            reakcji. Ta Jarucka po prostu sprawy sobie nie zdaje w co sie pakuje!

            Jest taka pisarka. Chmielewska. Ona ma taki wlasnie charakter i pisze ksiazki o
            tym, jak sie pakuje w klopoty. I ta Jarucka ma taki sam charakter.
            A swoja droga, to ona jest bystra ta Jarucka. Ale niewystarczajaco bystra.



            I owszem, oczywiscie, dobiora sie jej do tylka dopiero po wyborach.
            I dlatego - uwazam, ze ona powinna uciekac TERAZ a nie czekac az sie jej
            "pelnomocnicy" cimoszewicza zaczna pelentac po parkingu przed domem.


            • przycinek.usa Re: co mysle o kserokopii 18.08.05, 01:40
              Najwazniejsze jednak NIE PADLO:

              Ja NIC nie mysle o tej kserokopii!

              Wiem jednek jedno. U mnie pieczatki sa tak skonstruowane, ze tusz przechodzi
              przez gume i taka pieczatka dziala super przez jakis czas a potem kosz.
              I uwazam, ze w biurze powinno zawsze byc kilka pieczatek, bo dokumentow
              produkuje sie setki, a moze i tysiace i nie moze byc tak, zeby przez 1 pieczatke
              produkcja papierow stanela w miejscu.

              DLATEGO ABSOLUTNIE NIE WIERZE W BREDZENIE TEJ SLDowskiej MORDY, ze jego podpis
              jest tak cenny, ze byla tylko jedna pieczatka i ktos ja swisna.

              Ten jego krzywo usmiechniety ryj mowi mi, ze on ma tych pieczatek cale biurko i
              dla zabawy wali swoj podpis na golych kartkach papieru.

              Takie typy tak maja. Poniewieraja pracownikami, sa bezczelnymi skurwielami w
              stosunku do sekretarek i napawaja sie swoja wladza na kazdym kroku.
              Posiadanie pieczatki z podpisem jest zas jednym z atrybutow takiej wladzy i
              jestem pewny, ze taki gosc ma zawsze ze soba i komputer i pieczatki.
              W portfelu zas plik kolorowych kart kredytowch i grube zwoje banknotow do
              machania przed nosem kelnerkom w knajpach. Oraz krawat i okularki.
              Takie pozory intelektualizmu.

              Mialem paru takich wiesniakow wspolnikow. Jak wyrobili sobie piecztki z
              nazwiskiem i napisem "zarzad" to potem kazdy bral do domu zonie pokazac.
              Zawsze przy sobie. Pieczatka w kieszeni.

              Ciekawe, czy ten cimoszewicz ma pieczatke z napisem "minister"?
              • klip-klap powaga prezia 2 18.08.05, 19:49
                troche zasmiece forum,ale mi sie stasznie ten Twoj podoba

                hehehehe, cimoszko to rzeczywiscie wyglada na takiego co nosi pieczatke
                'minister' w kieszeni, te jego reakcje i listy o 'niestosownosci'
            • bush_w_wodzie Re: co mysle o kserokopii 18.08.05, 01:48
              przycinek.usa napisał:

              > ja mysle, ze swinioszewicz kazal Jaruckiej skoczyc po te papoiry, bo mu sie dup
              > y
              > nie chcialo ruszac i ona sie skapowala, ze przeciez jej nie dadza tego papieru
              > na krzywy ryj, wiec zadzwonila do niego co robic, albo polazla sama i on jej
              > kazal napisac odrecznie to co napisala a potem przywalic pieczatke.
              > mozliwe tez, ze samemu nie chcialo mu sie pisac i dal jej kartke i kazal siasc
              > i
              > napisac a potem sam walnal pieczatke.


              wg wersji jaruckiej sekretariat zalatwil przylozenie tej pieczatki


              >
              > Takich pieczatek jest zwykle pare w biurze. Czesto jak faktury sie klientom
              > podpisuje, a podpis trzeba walnac tysiac razy, to sie reka nie chce ruszac i
              > wali pieczatka.


              to jasne. porownalem jednak to co widac na kiepskich skanach gw - jako pieczatke
              wc z pkps z tym co jest na upowaznieniu jaruckiej. wyglada bardzo podobnie i
              jest wyraznie odmienne od podpisow wc na oswiadczeniach majatkowych
              ponoc w msz mial facsymile ale inne

              tu mozna chyba sporo sprawdzic (ktore facsimile bylo gdzie) wiec chyba wc tak
              prymitywnie nie blefuje. jesli nie blefuje powstaje pytanie:

              -jak to sie stalo ze upowaznienie jaruckiej ma pieczatke inna niz wszystkie inne
              dokumenty msz? (jesli to nieprawda to blef jest b. niskiej proby) w dodatku
              pieczatke wokol ktorej (lub identycznej) wybuchlo potem zamieszanie?

              sprytna i przeszkolona sekretarka wyposazona w trefna pieczatke pilnujaca
              wlodzia? a afera z pieczatka sprowokowana potem dla tuszowania bledow wlodzia?
              hmmmm. bardzo wysoka jakosc dzialan by to byla... i nie sposob w tym scenariuszu
              zrozumiec jak to mialoby sie stac ze wlodek nie poprosil po prostu jaruckiej w
              2002 o zwrot dokumentow. dalej cos mi tu ne gra o ile to nie jest ordynarny blef
              lub ordynarne falszerstwo


              oczywiscie mozna spekulowac ze abw spreparowalo ksero podania jaruckiej z innym
              podpisem niz bylo pierwotnie i podrzucilo. wystarczylo wziac upowaznienie dla
              jaruckiej z minfinu dorzucic do tego podpis z dokumetow pkps i zostawic ksero po
              rewizji (niby przez nieuwage) w miejsce ksero ktore tam bylo pierwotnie. po to
              zeby w razie czego moc latwo zdyskredytowac jarucka. tylko ze ta konstrukcja
              wymagalaby ogromnej starannosci i zdolnosci przewidywania abw





              > To jednak tylko dowodzi GLUPOTY JARUCKIEJ a nie dowodzi niewinnosci swinioszewi
              > cza.


              to ze on kreci to jest jasne. pytanie jak bardzo


              >
              > W ogole cala ta afera wynika wedlug mnie ze strachu Jaruckiej!
              > NIE WOLNO straszyc ludzi uczciwych, poniewaz ludzie uczciwi nie maja nic do
              > ukrycia i bronia prawdy nawet kosztem strat osobistych. Ludzie uczciwi nie
              > wiedza co to znaczy dostac w ryja, zostac zamknietym na 48 godzin albo i dluzej
              > ,
              > wyladowac w szpitalu, albo dostac nozem. Ludzie uczciwi nie potrafia sobie tego
              > wyobrazic. Oni owszem potrafia sobie wyobrazic zagrozenia bo maja jakas
              > wyobraznie, ale nie wystarcza im wyobrazni, aby rozpoznac caloksztalt zagrozen.
              > Dlatego ludzi uczciwych a zwlaszcza uczciwe kobiety w ciazy najlepiej omijac z
              > daleka albo starac sie sprytnie przekupic. To jest elementarna wiedza w
              > dzialalnosci wywiadowczej. A te telefony z pogrozkami do osob trzecich (jak ten
              > do siostry) to sa elementarne bledy dzialania wywiadu. To typowa SB-cka
              > piramidalna glupota. Tak sie nie manipuluje ludzmi! To nie te czasy.
              >
              > Straszy sie jedynie kretaczy, przestepcow, ludzi, ktorych strach nie wyzwala do
              > dzialania. Tutaj straszenie Jaruckiej spowodowalo wyzwolenie zupelnie innych
              > reakcji. Ta Jarucka po prostu sprawy sobie nie zdaje w co sie pakuje!
              >
              > Jest taka pisarka. Chmielewska. Ona ma taki wlasnie charakter i pisze ksiazki o
              > tym, jak sie pakuje w klopoty. I ta Jarucka ma taki sam charakter.


              roznica jest taka ze chmielewska pisze a jarucka uczestniczy. masz jednak racje
              ze potrafie sobie wyobrazic ze ktos (zwlaszcza czlowiek uczciwy i prawy) sie
              wscieknie i sie postawi nie dbajac o skutki. btw - to typowa sytuacja z
              amerykanskiego film political fiction


              > A swoja droga, to ona jest bystra ta Jarucka. Ale niewystarczajaco bystra.
              >

              to prawda. widac ze jest sprawna intelektualnie

              >
              >
              > I owszem, oczywiscie, dobiora sie jej do tylka dopiero po wyborach.
              > I dlatego - uwazam, ze ona powinna uciekac TERAZ a nie czekac az sie jej
              > "pelnomocnicy" cimoszewicza zaczna pelentac po parkingu przed domem.
              >

              teraz musi poczekac az sprawy sie wyjasnia. i poczeka. absolutnie nie zazdroszcze
              • bush_w_wodzie tu tez draza 18.08.05, 02:09
                www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=1030&news_id=68758
                <...>

                Ministerialna kontrola

                Upoważnienie do odebrania faksymile miała pracownica MSZ Agnieszka Szczepaniak.
                Wydała je Jarucka. – Napisałam dokument, ale faksymile nigdy w ręku nie miałam.
                Szczepaniak odebrała pieczęć, ale jej nie zwróciła. W lipcu 2002 poszła na
                zwolnienie lekarskie i nikomu nie przekazała swoich spraw. Wtedy komisyjnie
                otwarto jej biurko. Znaleziono kilka kartek in blanco podbitych faksymile
                Cimoszewicza – relacjonuje Jarucka. O sprawie zawiadomiła dyrektora generalnego
                ministerstwa. Stemplowane in blanco kartki trafiły do Kazimierza Romańskiego z
                departamentu kontroli. Ten potwierdza, że w lipcu kontrola na wniosek Jaruckiej
                była. – Nie mogę jednak ujawnić szczegółów – mówi Romański, dziś ambasador w
                Kuwejcie. Jak się dowiedzieliśmy, postępowanie nie objęło Jaruckiej. MSZ
                twierdzi, że dokumenty z kontroli przekazano do ABW.

                <...>

                a tu zaczynam wierzyc ze oni tam zwyczajnie zglupieli:

                Prokuratura będzie też musiała wyjaśnić kolejną niejasność daty widniejącej na
                upoważnieniu, które Cimoszewicz miał wystawić Jaruckiej. Marszałek twierdzi, że
                nie mógł tego zrobić 20 kwietnia 2002 r., bo „oświadczenie majątkowe złożył w
                Sejmie cztery dni później więc 20 nie było czego podmieniać”. Jarucka mówi, że
                upoważnienie dotyczyło wyłącznie podmiany w MSZ.

                ---------

                bo zupelnym przypadkiem poselskie oswiadczenie majatkowe wuceta nosi date 20
                kwietnia 2002 a 24 kwietnia to data wplywu oswiadczenie do kancelarii

                czyli wszystko w pelni zgodne z wersja jaruckiej o podmianie. oczywiscie data
                wplywu jest data wplywu ostaniego dokumentu a nie pierwszego. podmiana w sejmie
                byla mozliwa bo publikacja oswiadczen nastepuje (chyba) po 30 kwietnia.
                oczywiscie moglo byc tez tak ze nie pamietal czy zlozyl oswiadczenie poselskie
                razem z ministerialnym czy nie
                • przycinek.usa no nie dziwie sie, ze zglupieli 18.08.05, 02:15
                  sam nie orientuje sie w tych kombinacjach.
                  nie chce mi sie tego rozgryzac.

                  Dla mnie nie wazna jest kwestia pieczatki, tylko sama wina Cimoszewicza.
                  Ten tym ma i mial motywy do krecenia caly czas.

                  A Jarucka nie. Jarucka moze tylko stracic. Ona nie ma motywu.
                  I dlatego niezaleznie od tego kto klamie, to Jarucka straci najwiecej.


                  • przycinek.usa jeszcze jedna mozliwosc. INNE dokumenty. 18.08.05, 02:21
                    Popatrz ile bylo problemow z dyskiem tej Jakubowskiej!

                    Tutaj mogloby byc podobnie. Mozliwe, ze ten caly Cimoszewicz specjalnie zrobil
                    "zagubienie" pieczatki, aby miec furtke do wykrecenia sie z innych decyzji,
                    ktore podjal w innych sprawach, o ktorych obecnie nic nie wiemy.

                    Niewykluczone, ze kwestie pieczatki zostaly wyrezyserowane na wypadek jakis
                    wpadek! I mozliwe, ze TA JEDYNA pieczatka sluzyla do pieczetowania takich
                    wlasnie smierdzacych spraw.

                    Nie zdziwilbym sie, gdyby okazalo sie, ze sa inne dokumenty pieczetowane ta
                    pieczatka po czasie jej zagubienia.

                    Osobiscie na miejscu Komisji nakazalbym przeszukanie resortu w poszukiwaniu
                    WSZYSTKICH pism tej swini i obejrzeniu, czy przypadkiem nie ma tej pieczatki
                    gdzie indziej.

                    Skad my mozemy wiedziec co tam sie naprawde dzieje?

                    • przycinek.usa JESZCZE jedna mozliwosc. 3 oswiadczenie 18.08.05, 02:24
                      "Marszałek twierdzi, że nie mógł tego zrobić 20 kwietnia 2002 r., bo
                      „oświadczenie majątkowe złożył w Sejmie cztery dni później więc 20 nie było
                      czego podmieniać”. Jarucka mówi, że upoważnienie dotyczyło wyłącznie podmiany w
                      MSZ."


                      Moze ten skurwiel ponownie potem wymienil oswiadczenie?
                      Moze sprawdzal Jarucka?

                      • bush_w_wodzie Re: JESZCZE jedna mozliwosc. 3 oswiadczenie 18.08.05, 02:36
                        przycinek.usa napisał:

                        > "Marszałek twierdzi, że nie mógł tego zrobić 20 kwietnia 2002 r., bo
                        > „oświadczenie majątkowe złożył w Sejmie cztery dni później więc 20 nie by
                        > ło
                        > czego podmieniać”. Jarucka mówi, że upoważnienie dotyczyło wyłącznie podm
                        > iany w
                        > MSZ."
                        >
                        >
                        > Moze ten skurwiel ponownie potem wymienil oswiadczenie?
                        > Moze sprawdzal Jarucka?
                        >

                        nie wiem ale jakos nie sadze

                        nie dopisalem w poprzednim poscie. mogl nie zlozyc jeszcze oswiadczenia
                        sejmowego ale nie byl tego pewien (bo ministerialne sklada sie wczesniej) wiec
                        wszystko wolal przygotowac razem

                    • bush_w_wodzie Re: jeszcze jedna mozliwosc. INNE dokumenty. 18.08.05, 02:30
                      przycinek.usa napisał:

                      > Popatrz ile bylo problemow z dyskiem tej Jakubowskiej!
                      >
                      > Tutaj mogloby byc podobnie. Mozliwe, ze ten caly Cimoszewicz specjalnie zrobil
                      > "zagubienie" pieczatki, aby miec furtke do wykrecenia sie z innych decyzji,
                      > ktore podjal w innych sprawach, o ktorych obecnie nic nie wiemy.
                      >

                      on albo jego sekretarka aniol stroz. dobra sekretarka powinna wiedziec co czym
                      pieczetowac


                      > Niewykluczone, ze kwestie pieczatki zostaly wyrezyserowane na wypadek jakis
                      > wpadek! I mozliwe, ze TA JEDYNA pieczatka sluzyla do pieczetowania takich
                      > wlasnie smierdzacych spraw.


                      nie mozna tego wykluczyc


                      >
                      > Nie zdziwilbym sie, gdyby okazalo sie, ze sa inne dokumenty pieczetowane ta
                      > pieczatka po czasie jej zagubienia.
                      >
                      > Osobiscie na miejscu Komisji nakazalbym przeszukanie resortu w poszukiwaniu
                      > WSZYSTKICH pism tej swini i obejrzeniu, czy przypadkiem nie ma tej pieczatki
                      > gdzie indziej.
                      >


                      ale jesli pieczetowal nia czesciej to znaczy ze grono tych co wiedza na pewno ze
                      lze jest spore


                      >
                      > Skad my mozemy wiedziec co tam sie naprawde dzieje?
                      >
                      >

                      nie mozemy. wartaloby zapytac jaruckiej jak to sie stalo ze to ksero przetrwalo
                      rewizje. bo jesli sie okaze ze abw `zapomniela' tej kartki wziac mimo ze mogla
                      to bym dawal 50% ze abw zamienila ksero
                      • przycinek.usa kto pociaga za sznurki i naiwnosc Cimoszewicza 18.08.05, 03:27
                        mnie rozsmiesza jedna sprawa. Sam Cimoszewicz. Przeciez jest jasne, ze JEZELI
                        faktycznie cimoszewicza rozgrywa ABW, to ktos za tym stoi i jest to z cala
                        pewnoscia jakas grupa nacisku zwiazana z interesami komuny.

                        Przeciez zarzucanie opozycji, ze stoi za ta sprawa jest bez sensu!

                        Cytat:"Swój apel, wygłoszony podczas konferencji prasowej w Katowicach,
                        Cimoszewicz skierował przede wszystkich do dwóch kontrkandydatów: Donalda Tuska
                        i Lecha Kaczyńskiego."

                        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2871940.html
                        Dlaczego?

                        Ano jasna sprawa, ze kasa nigdy nie czeka na zmiane warty w palacu prezydenckim
                        tylko waruje przy palacu. Wiec najpewniej pieniadze popierajace Kwasniewskiego i
                        machloje zwiazane z dzialalnoscia SLD nie sa w posiadaniu sponsorow Tuska i
                        Kaczynskiego.

                        To zupelnie inne obozy. Na miejscu Cimoszewicza szukalbym sprawcow blisko
                        siebie. Zadalbym sobie pytanie "ktory kandydat bliski SLD ma szanse zyskac na
                        moim spadku notowan?"

                        Dlatego uwazam, ze Cimoszko jest po prostu glupim politykiem.

                        A mozliwosc wmanipulowania Jaruckiej poprzez telefony straszace rodzine - bylaby
                        wtedy istotnie mistrzostwem swiata manipulacji ABW.

                        Jarucka pozarla sie z "ministrem" "marszalkiem" czy jak mu tak, a sprawcy siedza
                        pod latarnia i nikt ich nie widzi.

                        To jest piekny mlyn i typowo KGBowska operacja - jezeli to ten wariant.
                        Nikt nic nie wie, a swoi dostana stolki jak za dawnych czasow.

                        "I zdrawie!"
                        he he he.

                        • bush_w_wodzie Re: kto pociaga za sznurki i naiwnosc Cimoszewicz 20.08.05, 03:27
                          przycinek.usa napisał:

                          > mnie rozsmiesza jedna sprawa. Sam Cimoszewicz. Przeciez jest jasne, ze JEZELI
                          > faktycznie cimoszewicza rozgrywa ABW, to ktos za tym stoi i jest to z cala
                          > pewnoscia jakas grupa nacisku zwiazana z interesami komuny.


                          podchodze z rezerwa do newsa rzepy ale jesli sie potwierdzi to miller z belka


                          >
                          > Przeciez zarzucanie opozycji, ze stoi za ta sprawa jest bez sensu!
                          >

                          tez tak mysle


                          >
                          > To zupelnie inne obozy. Na miejscu Cimoszewicza szukalbym sprawcow blisko
                          > siebie. Zadalbym sobie pytanie "ktory kandydat bliski SLD ma szanse zyskac na
                          > moim spadku notowan?"
                          >



                          to nie chodzi o efekt w tych wyborach tylko o pozycje przed nastepnymi. traci
                          prezio zyskuje miller. kto mu podskoczy jesli on stoi za skasowaniem wuceta
                          wbrew preziowi?


                          > Dlatego uwazam, ze Cimoszko jest po prostu glupim politykiem.
                          >

                          to jasne

                          > A mozliwosc wmanipulowania Jaruckiej poprzez telefony straszace
                          > rodzine - bylaby wtedy istotnie mistrzostwem swiata manipulacji ABW.

                          jakbys zgadl?

                          bi.gazeta.pl/im/7/2872/m2872497.jpg
                          dziewczyne tak nastraszyli ze spisywala wszystko co wie i rozdawala po ludziach

                          >
                          > Jarucka pozarla sie z "ministrem" "marszalkiem" czy jak mu tak, a
                          > sprawcy siedza pod latarnia i nikt ich nie widzi.
                          >

                          w kazdym razie sztab wc nie widzial

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=27621063


                          >
                          > To jest piekny mlyn i typowo KGBowska operacja - jezeli to ten wariant.
                          > Nikt nic nie wie, a swoi dostana stolki jak za dawnych czasow.
                          >
                          > "I zdrawie!"
                          > he he he.
                          >
                          • przycinek.usa Re: kto pociaga za sznurki i naiwnosc Cimoszewicz 20.08.05, 07:21
                            a propos tej "wiedzy" Jaruckiej:

                            Widzialem ten jpg i przyznaje, ze sie Jarucka naprodukowala. Biedne dziecko.
                            I popatrz, na poczatku wszyscy mysleli, ze Jarucka to jakis kant, jaka hetera w
                            spodnicy, co teraz wszystkimi chce manipulowac!

                            Jarucka - szpieg albo przynajmiej takie 007 - agent stulecia.
                            A tu masz - biedna i zastraszona mama.

                            Mam nadzieje, ze jej wlos z glowy nie spadnie.
                            Przynajmiej tego jej zycze. No i nigdy wiecej stresu.
      • klip-klap prowokacja od poczatku ? 18.08.05, 19:34
        > -trudno mi troche uwierzyc w to ze oswiadczenia majatkowe wc z akcjami pkn orle
        > n
        > plataja sie w domu jaruckich na komodzie - ot tak sobie - w styczniu 2005 kiedy
        > sprawa orlenu jest goraca

        Czyzby J. z mezem grala tymi dokumentami i dlatego zamiast na strrychu lezaly
        pod reka. Ale jesli nimi grala, to slabiutko je zabezpieczyla. Inna wersja to
        taka, ze wykanczanie cimoszka zaczelo sie juz wtedy - sprowokowala kobietka
        przeszukanie, maz wspomnial,ze w domu maja kwity na cimoszka, grzecznie polozyli
        CZĘSC dokumentów na komodzie i czekali. Zeby uspokoic Cimoszewicza, ktory
        wiedzac, ze zabral kwity bedzie spokojny i ostatecznie dowalic mu czyms co w
        domu trzymane nie bylo,hehe. Role malzonkow moga byc rozne, byc moze wszystkim
        kieruje sie za pomoca meza, ktory utrzymuje w nieswiadomosci i w szczerosci
        zone, co ja uwiarygadnia.

        > -najgorsza jest ta kserokopia. nie dosc ze to ksero - to jeszcze nie wiadomo
        > dlaczego tylko ona przetrwala nalot abw.

        Bo byly gdzie indziej czy tez je zigonrowano. Moze rzeczywiscie ludzie od mokrej
        politycznej roboty z abw dorwali oryginaly i sobie poszli.
        To naprawde dziwne, ze nie przeszukali reszty domu. Chyba, ze cimoszek i jego
        kumpel z abw co sterowali (ten drugi to nawet 'na zywo' przez telefon) akcja
        mieli upatrzone konkretne kilka dokumentow. Ale i tak to spora nieostroznosc z
        tym niepelnym przeszukaniem.

        > trzecia ewentualnosc jest taka ze ktos podpuszcza sztab wc zeby szedl dalej w
        > zaparte a za chwile wyplynie cos mocnego co rozlozy go ostatecznie. takie
        > zarzynanie tepa pila - a przy okazji dekonspiruje sie powoli coraz wieksza czes
        > c
        > siatki

        To jedna z bardziej prawdopodobnych wersji, dlatego, ze Cimoszek w reakcji na
        byle doniesienie sklada rozne oswiadczenia nie wiedzac co jeszcze maja w
        zanadrzu. Sam sie wykancza.


        > czwarta jest taka ze to robota sztabu wc - a jarucka sie zalamie i opowie co to
        > jej miodowicz z giertychem obiecali

        Hehe, no i ta mi sie podoba bardzo, tylko co by z tego kobietka miala. Za stres
        w takim okresie jej zycia i kariery nagroda musialaby byc naprawde niezla.

        > piata jest taka ze jarucka miala zadanie uswiadomic wc ze ktos (miller? abw?
        > rosjanie?) ma kwity na niego i ich uzyje jak bedzie musial. obecna sytuacja jes
        > t
        > obrotowa i mozna sporo wytargowac... nawet staly wplyw na kogos kto ma szanse
        > zostac preziem

        ta mi sie nie podoba, za mocno mu przywalili
            • przycinek.usa Re: prowokacja ewidentna? 18.08.05, 23:57
              o przepraszam, poszlo za szybko.

              Ja chcialem sie ustosunkowac do tej prowokacji. Ten temat troche polezal i
              przemyslalem sobie to wszystko i dochodze powoli do wniosku, ze to jest bardzo
              tajemnicza sprawa. Nie mowcie hop, chlopy, bo to jest tak zagadkowe, ze im
              wiecej czlowiek o tym mysli, tym bardziej to jest zagmatwane.

              Ja postaram sie troszke pofantazjowac na ten temat:

              Ja nie jestem tam, wiec nie wiem, co wam do glowy laduja z telewizora, ale
              wydaje mi sie, ze kluczowa w tym zamieszaniu jest ta rozmowa "kogos" z siostra
              meza tej Jaruckiej.

              Mam wrazenie, ze Jarucka byla na celowniku kogos w ABW poniewaz byla blisko
              Cimoszenki. Dlatego oni szukajac hakow na ciomoszenke zrobili jej rewizje i
              przypuszalnie potem wykopali z tej koperty haki i mozliwe ze poszlo zielone
              swiatlo na wysylke Jaruckiej do komisji i wypuscili balona, aby Jarucka
              przestraszyc. Ta Jarucka od poczatku byla takim malym trybkiem. Jarucka to nic.
              Takie Millerowe zero. Calkiem mozliwe, ze najpierw troszke Jarucka
              "podretuszowali" zeby sie dziewuszka zdenerwowala a potem walneli z grubej rury
              przez siostre meza. I Jarucka siadla z mezem i sie nawzajem podkrecili.

              Teraz mamy taka sytuacje patowa, bo w zasadzie ten cimoszenko NIE jest
              zalatwiony na cacy. Jeszcze dycha i rusza lapkami. Oni musza miec jednak jakies
              grubsze sprawy na niego, tylko nie chca asa na stol klasc bez pewnosci, ze im
              glowy nie poleca. I mysle, ze trzymaja asy w rekawie liczac, ze sie cimoszenko
              sam udupi i bedzie po klopocie i nie bedzie trzeba go dobijac.

              Teraz zastanawiam sie nad motywami tego zamieszania:

              Cale powyzsze postowanie dotyczylo mozliwosci kasowego oddzialywania i jakis
              podstolowych ukladow gospodarczych. Ale to nie jest pewne do konca. Bo
              cimoszenko byl lansowany na komuchowego beneficjenta dotychczasowego ukladu
              wladzy. Cala ta sprawa bardzo tajemniczo wyglada. Bo skoro komuchy liczyly na
              cimoszewicza, to znaczy, ze powinni otaczac go opieka, a nie spuszczac z woda w
              kiblu. Moze dlatego cimoszewicz mysli, ze rozrabia opozycja, bo mu kwasior
              osobiscie dal slowo honoru, ze ABW jest za cimoszenka i cimoszenko ma parasol?

              Dlatego mnie sie wydaje, ze tu moga wchodzic w rachube sprawy bardziej
              merytoryczne jak kasa. Pamietacie tego Powella i jak sie cimoszenko spoznil?
              Moze ten cholerny cimoszewicz jest na kagancu moskiewskim i big brother ma tego
              swiadomosc? Moze big brother uruchomil swoich ludzi dochodzac do wniosku, ze
              cimoszenko jest zagrozeniem bezpieczenstwa wewnetrznego NATO w obliczu manewrow
              Chinsko-Radzieckich?

              Moze to zagranica postanowila udupic "Wysokiego Kandydata" i nacisnela swoich w
              ABW aby udupili cimoszke?

              Pamietajcie, ze to sa moje zupelnie swobodne fantazje i ja zupelnie nie sklaniam
              sie ku zadnemu z przedstawionych scenariuszy. Ja sobie tylko tak gadam. OK?
              Bo ja nic nie wiem. Ale pomyslcie. Skoro prowokacja, to kto i po co?

              Przeciez to nie opozycja. I nie kwasior. To kto? Ruscy nie. Ruscy wala po
              mordach polskich dyplomatow i wyglada na to, ze im to pasuje wystarczajaco.
              To nie jest operacja ruskich tylko Polacy sami sie wygryzaja!

              I kto to jest ten pulkownik B.? Co on kombinuje?
              Jarucka szpiegiem? He h ehe he hehehe.




              • przycinek.usa za teza o szukaniu dowodow 19.08.05, 00:17
                Za powyzszym swiadczylaby nieautoryzowana rewizja u Jaruckich.
                Ciekawostka jest, ze Jarucka wpuscila swolocz do domu!
                To juz dowodzi, ze ta babka absolutnie nic nie miala na sumieniu.

                Przeciez przypomnijcie sobie, ze za komuny, jak walili w drzwi, to czlowiek
                zamieral a o otwieraniu drzwi to sie nawet nie myslalo!

                A tu Jarucka wpuscila psy do domu WIERZAC IM NA SLOWO, ze maja glejty na kopanie.

                Dla mnie ta Jarucka jest czysta jak szklo.

                A cimoszewicz jest beznadziejnym ciulem, bez pojecia i z mozgiem wielkosci
                orzecha wloskiego.
                • przycinek.usa i dalej - to trzyma sie kupy! Ale numer! 19.08.05, 01:25
                  Wyglada na to, ze ABW chcac "wyjac" kwity z rak Jaruckiej, wykorzystalo glosna
                  sprawe (wowczas) przejecia poczty przez dziennikarzy METRA, podrzucili Jaruckiej
                  depesze a potem wymanipulowali sytuacje aby jej wlesc do domu skad zabrali
                  dowody i nikomu oczywiscie nie zamierzali ich dawac od poczatku!
                  Potem nastraszyli Jarucka, ze jest "szpiegiem" i babka sie zsikala ze strachu i
                  poleciala z ozorem na cimoszewicza! Co za wspaniala kombinacja! He he he!

                  My natomisat wiemy, ze w styczniu juz ktos myslal, aby udupic cimoszewicza,
                  kiedy on zapewne jeszcze sam nie wiedzial, czy go "wystawia".

                  Wynikaloby z tego, ze juz wtedy rozpoznanie dzialalo na calego!!!


                  serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,2874874.html

                  "Sprawa przeszukania

                  Jarucka przyznaje, że miała w domu różne dokumenty Cimoszewicza. Twierdzi, że 25
                  stycznia 2005 r. ABW szukała u niej tych dokumentów pod pretekstem sprawy
                  "Metra". Dzień wcześniej bowiem Jarucka pokazała przełożonym tajne depesze,
                  które w tajemniczy sposób trafiły na jej biurko. W efekcie przesłuchała ją ABW,
                  a funkcjonariusze wmawiali jej, że te depesze ma od dziennikarki "Metra".
                  Tymczasem ona nie zna nikogo w "Metrze". TYle Jarucka

                  Czy sprawa "Metra" jest wymysłem?

                  11 stycznia 2005 r. w bezpłatnym dzienniku "Metro" dziennikarze opisali, jak
                  podając się za pracowników ambasad, przejęli z MSZ pocztę dyplomatyczną dwóch
                  państw.

                  Według ABW i prokuratury 24 stycznia zgłosili się do Agencji wysocy urzędnicy
                  MSZ z informacją mniej więcej taką: "Metro" może mieć tajne depesze. Nasza
                  pracownica Anna Jarucka to wykryła i ostrzegła przed prowokacją gazety. Wedle
                  tej wersji ABW przesłuchała Jarucką, a gdy ta powiedziała, że nie zna nikogo z
                  "Metra" i nie wie, skąd się wzięły depesze na jej biurku, ABW postanowiła
                  przeszukać jej dom i pokój w pracy."
              • vice_versa Political fiction czy secret service reality show? 19.08.05, 01:48
                Witam Was serdecznie. Ubwiłem się po pachy czytając ten wątek, serio, Wasze
                hipotezy są znacznie bardziej interesujące a zwroty akcji wskutek pojawienia
                się nowych hipotez znacznie bardziej nieprzewidywalne niż książki Chmielewskiej
                o normalnej prasówce nie wspominając. Straszne z Was bystrzaki, sam bym tylu
                wariantów w dwa wieczory nie wymyślił. Skoro brak danych wyklucza logikę jako
                narzędzie eliminacji hipotez przyjąłem inną strategię: im dana teoria spiskowa
                jest śmielsza z tym większym z mojej strony aplauzem się spotyka.
                Oczywiście, że Jarucka jest pionkiem, i oczywiście, że tym kto rozgrywa całą
                sprawę jest wywiad obcego państwa. To rzecz jasna nie przesądza kwestii czy
                Jarucka jest agentką obcego wywiadu czy nie. Pewnie nie jest, bo gdyby była to
                ABW miałaby na nią znacznie więcej, Cimo nie byłby tak zaskoczony i
                zdezorientowany całą sprawą, a Jarucka nie byłaby tak zdesperowana i
                autentyczna. Więc zapewne komuś zupełnie nie w smak silna pozycja Cimoszewicza,
                komuś kto nie może dopuścić do tego by JEGO kandydat nie wszedł do drugiej
                tury.
                Amerykanom wcale nie zależy na tym by wybrać nam najlepszego kandydata, im
                zależy na tym by prezydent był ICH czyli był sterowny.Różnice pomiędzy
                Kaczorami a Donaldem są ogromne, zarówno psychologiczne jak i merytoryczne.
                Moim zdaniem Amerykanie finansują i liczą na zwycięztwo Kaczorów. Tusk jest
                taki nieamerykański... Liczą się z przegraną Kaczora z Tuskiem, ale nie mogą
                pozwolić na to, że Tusk i Cimo wyeliminują ich kandydata. Musieli więc zacząć
                działać. Cholernie zależy im na a) wyeliminowaniu starego układu z II tury b)
                zogniskowaniu kampanii wokół osi patrioci contra komuchy.

                Nie odzywałem się długo, bo letnie kanikuły spędzałem w takich miejscach, że o
                internecie mogłem sobie tylko pomarzyć, o prasie i TV nawet nie wspominając.
                Widziałem wyspę na której kapitaliści zaprowadzili pijany komunizm z czysto
                kapitalistyczną twarzą. Kiedyś wrócę do tego zjawiska, bo absolutnie unikalne.
                Po powrocie uznałem, że powrót do cywilizacji należy rozpocząć od lektury
                forum. Widzę, że popyt na political fiction bierze górę nad rozważaniami
                dotyczącymi chińskiej rewaluacji... A to dopiero jest cholernie ciekawe i
                spekulacje powinno budzić nie mniejsze... Ale jeszcze się nie wczytałem, tak
                naprawdę w tym temacie jestem jak tabaka w rogu, jeszcze sie nie otrząsnąłem na
                tyle by inwestować. Pozdrawiam.
                • przycinek.usa naprawde tak myslisz? 19.08.05, 03:16
                  Wiesz, to sie troche za daleko posuwa.
                  Ja osobiscie nie wierze w tego Big Brothera.

                  Wydaje mi sie bardziej prawdopodobne, ze to Polacy otrzymali jakies teczki i
                  musieli zareagowac. Jednak to musialoby byc bardzo powazne, ze nikt nie
                  wykapowal prezesowi.

                  Raczej nie bardzo przekonuje mnie teza "prowadzenia" kandydatow na prezydenta.
                  Bardzie przekonuje mnie wersja usuniecia zagrozenia.
                  To zupelnie odmienne sprawy. Tlumacze:

                  Jezeli cimoszko jest ruskim agentem, to zagrozenia sa jasne i wykopanie takiego
                  kandydata jest priorytetem w dzialaniach CIA i przekazanie hakow kontrwywiadowi
                  polskiemu jest zupelnie normalne. Wtedy CIA dziala niejako automatycznie bo ma
                  po prostu taki obowiazek. To jest wtedy rutynowa sprawa.

                  Natomiast kreowanie jakiegos kandydata i usuwanie mu konkurencji jest wedlug
                  mnie malo prawdopodobne, bo to ingerencja w wewnetrzne sprawy Polski.
                  Polska bedac sojusznikiem USA - jest krajem przyjaznym i takie dzialanie jest
                  raczej niepotrzebne i moze przyniesc wiecej strat jak zyskow.
                  I wtedy dzialanie CIA nie jest automatyczne, tylko wymaga mandatu nadzoru
                  cywilnego i decyzji z Bialego Domu. Tymczasem Bush ma zdecydowanie wiecej
                  problemow jak zajmowanie sie "demokratycznym przewrotem" w jakims bananowym
                  kraju srodkowej europy. To bez sensu.

                  Dlatego sadze, ze jezeli za dzialaniem ABW stoja jakies kwity od big brothera
                  to swiadczy to raczej, ze cimoszenko jest ruskim agentem.
                  • przycinek.usa link do kandydatow 19.08.05, 03:33
                    Najwazniejsi kandydaci i zdjecia:

                    wiadomosci.gazeta.pl/wybory2005/0,67825.html
                    To od razu sugeruje Borowe. Nie?
                    Ale zaraz! Borowa nie jest na liscie plac! He he he.
                    No to teraz Borowie urywa sie telefon w domu i bedzie mial chlop mase propozycji.

                    Ale komuchy maja taniec!
                    Taniec z pelnymi porami, he he he.
                    • przycinek.usa Nalecza wywalaja! 19.08.05, 05:32
                      I popatrzcie na zdjecie Borowy i Nalecza. (link na dole)
                      Borowa ma taka mine, jakby wlasnie dostal milion dolcow.



                      Tomasz Nałęcz wykluczony z SdPl
                      PAP 18-08-2005, ostatnia aktualizacja 18-08-2005 21:46

                      Wicemarszałek Sejmu Tomasz Nałęcz został w czwartek wieczorem wykluczony z SdPl
                      przez sąd partyjny Socjaldemokracji. Wykluczenia Nałęcza domagała się
                      wiceszefowa partii Jolanta Banach, ponieważ został on rzecznikiem sztabu
                      kandydata na prezydenta Włodzimierza Cimoszewicza.

                      Nałęczowi przysługuje odwołanie się do sądu krajowego partii. Wicemarszałek,
                      który wcześniej opuścił posiedzenie partyjnego sądu, zapowiedział, że nie będzie
                      się odwoływał od decyzji sądu partyjnego.

                      Wcześniej Nałęcz mówił dziennikarzom, że nie zamierza wystąpić z SdPl. Jak
                      podkreślił, postanowił, że "Socjaldemokracja będzie jego ostatnią partią". "To
                      bardzo sympatyczna partia i życzę jej jak najlepiej" - dodał.

                      Ocenił też, że "próba represjonowania go przez partię" jest próbą odsunięcia od
                      SdPl wszystkich zwolenników Cimoszewicza.

                      Według niego, badania pokazują, że "jest bardzo wielu zwolenników SdPl, którzy w
                      wyborach prezydenckich chcą głosować na Cimoszewicza". W ocenie Nałęcza, decyzja
                      lidera SdPl Marka Borowskiego o starcie w wyborach mimo udziału w nich
                      Cimoszewicza oznacza "przyjęcie kursu na zniszczenie" SdPl.

                      Oświadczył, że popierając Cimoszewicza sam "wyciągnął wobec siebie konsekwencję,
                      rezygnując z aktywności politycznej w SdPl i decydując o niekandydowaniu do
                      parlamentu".


                      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2873908.html
                  • przycinek.usa ostatecznie 19.08.05, 04:04
                    ostatecznie JEZELI cimoszenko nie jest zadnym agentem, tylko "Uczciwym Komuchem"
                    - to wtedy teza o big brotherze upada, a na polu walki zostaje "III Departament",
                    WSI i Borowa. I to sa jaja. Chce sie dowiedziec jak to sie skonczy.
                    Mam nadzieje, ze ktos dojdze do sedna sprawy i wyjasni mi kto kogo i dlaczego,
                    bo to jest szalenie interesujace.

                    No i oczywiscie kolejna odslona to los Jaruckich.
                    Znikna czy uciekna? Ciekawe.
                  • vice_versa Naprawdę tak myślisz? 19.08.05, 06:47
                    Wiesz jakoś mi nie przyszło do głowy, że Bush ma czas na inspirowanie zmian
                    władzy w Rumunii, na Ukrainie, zdaje się że również w Bułgarii a zupełnie
                    zapomnial o bananowym kraju środkowej Europy, który jest mocnym punktem i
                    wschodnim skrzydłem amerykańskich interesów w Europie. Coś tu nie gra,
                    przycinek. Bush się tym nie zajmuje osobiście, to robi administracja. Nie
                    twierdzę, że administracja Busha MUSI ustawić nasze wybory, ja tylko jakoś nie
                    mogę uwierzyć tę w nagłą miłość jaką Polacy zapałali do obu braci Kaczyńskich,
                    ani w ich koncyliacyjny charakter z jakim odnoszą się do PO i Tuska nawet w
                    obliczu ewidentnych przytyków ze strony tych ostatnich. Tak mi też kiedyś
                    przyszło do głowy jak Kaczor schodził z mównicy i rzucił coś do któregoś posła,
                    że ten jest agentem Moskwy, że taka dialektyka nie może opierać się wyłącznie
                    na wspomnieniach sprzed 20 lat ani nie jest zwrotem obliczonym na wywołanie
                    skandalu nieparlamentarnego bo byłaby wygłoszona z mównicy, więc tak sobie
                    pomyslałem, że może on, Kaczor, lepiej się w sprawach zaciężności polityków
                    orientuje niźli ja, bo ja to jakiś naiwny jestem.
                    Poza tym ten economic hit man Perkins pozostawił we mnie przekonanie, że
                    Ameryka niewiele rzeczy na świecie pozostawia przypadkowi i nie jest
                    odstępstwem od zasad fair play korumpowanie i kupowanie przywódców państw.

                    Tak serio to widać, że ABW już się podzieliła i teraz szefostwo już wcale nie
                    wie co się dzieje, bo co bystrzejsi z ABW bojąc się czystek chcą się nowej
                    władzy przypodobać już teraz. Jarucka mojego współczucia ani sympatii nie
                    budzi, bo asystentką takiego komucha jak Cimoszewicz nie zostaje się z
                    powołania ani z miłości do ojczyzny, a w jej wallenrodyzm nie za bardzo wierzę.
                    Nie rozumiem tej gry i nawet nie za bardzo staram się ją rozwikłać, ale czytać
                    Waszeć było przednio...
        • klip-klap dziwne przeszukanie 21.08.05, 01:57
          Dopiero wywiad z Korwinem uswiadomil mi dlaczego przeszukanie tak wygladalo.
          Ladnie sie to uklada jezeli zalozymy ze jarucka badz maz zrobili to w
          porozumieniu z ABW, to by bylo przeszukanie do picu. Dlaczego wiec o tym Jarucka
          mowi ? Sadze,ze z dwoch powodow(koniunkcja niekonieczna):
          - Jarucka jest sterowana nieswiadomie,
          - ktos chcial dowalic temu Bieszynskiemu.
          • przycinek.usa Re: dziwne przeszukanie 21.08.05, 04:07
            > - Jarucka jest sterowana nieswiadomie,


            Caly ten przydlugi watek dowodzi, ze Jarucka jest sterowana nieswiadomie.


            > - ktos chcial dowalic temu Bieszynskiemu.


            Wlasnie ten Bieszynski pociagal za sznurki i to wlasnie on najprawdopodobniej
            podrzucil jej te koperty na biurko!


            Kolejnosc taka:
            1. Chcieli dorwac sie do papierow Jaruckiej, ale nie mogli, bo ona byla wierna
            komuchom, moze ma pochodzenie robotniczo chlopskie?

            2. Przez te druga sekretarke probowali ja wrobic w sprawe karna dotyczaca
            kradziezy 15 tys PLN. To jest typowy proces wrabiania ludzi. Podrzuca im sie
            dziwki, narkotyki, albo wrabia w kradziez. Babka ma meza i "na romans" nie
            pojdzie, narkotykow nie wezmie i jedynie pozostawala kradziez. I nie udalo sie,
            bo sie babka zdecydowanie wyparla i nie bylo na nie sily. Odporna ta Jarucka.
            Albo glupia. Albo jedno i drugie.

            3. Podrzucili jej depesze w przewidywaniu, ze ta idiotka po prostu je odniesie.
            I odniosla. Zrobila dokladnie to, co przewidywali. Jej postepowanie jest tak
            czytelne jak kalendarz.

            4. Na podstawie tych zwroconych depesz wyprodukowali podejrzenie, ze
            wspolpracuje z kims z zewnatrz (Np. dziennikarzami).

            5. Na tej podstawie zrobili jej rewizje w domu a ze zalezalo im na czasie wiec
            zrobili rewizje bez zezwolenia. Dzieki temu dorwali sie do papierow jak tylko
            mogli najszybciej po czym dostali zgode z prokuratury PO przeszukaniu.

            6. Dostali zgode z prokuratury na przeszukanie.


      • bush_w_wodzie Re: a ogolnie, to jak ta Jarucka wyglada? 18.08.05, 01:54
        przycinek.usa napisał:

        > Ladna jest?
        >
        > Bo jakby byla ladna i pokazaliby ja pare razy w telewizji, to bardziej
        > cimoszewiczowi poleca notowania, jak tylko samo nazwisko Jaruckiej podadza.
        >

        pokazuja ja w tv

        jest raczej ladna. inteligenta i regularna twarz. teraz jest w ciazy i to dziala
        chyba troche na niekorzysc w porownaniu ze starszymi zdjeciami
    • klip-klap odsiecz Belki 19.08.05, 16:28
      Wczoraj w telewizji widzialem jak Belka mowil,ze w zwiazku z przesluchaniami
      Cimoszka w prokuraturze zamierza wezwac Kalwasa z urlopu, bo sledztwo jest
      wazne. Mozna sie tylko domoyslac, ze chodzi o to by podwladni zadawali stosowne
      i nietrudne pytania, bo marszalek latwo sie obraza.

      Wsrod czerwonych lamanie slowa to normalne, prezio mial sie stawic przed
      komisja, a Kalwas mial sie podac do dymisji. Zamias dymisji jest misja ratunkowa
      dla cimoszki.

      "- Pan minister zamierzał złożyć dymisję, ale kiedy w czwartek spotkał się z
      premierem w innej sprawie, pan premier poprosił go, żeby tego nie robił -
      powiedziała "Gazecie" rzeczniczka Ministerstwa Sprawiedliwości Barbara
      Mąkosa-Stępkowska.

      Minister sprawiedliwości Andrzej Kalwas zapowiedział miesiąc temu, po uchwaleniu
      przez parlament ustawy otwierającej zawody prawnicze, że poda się do dymisji,
      jeśli podpisze ją prezydent. Zdaniem ministra, wieloletniego szefa korporacji
      radców prawnych, ustawa ograniczająca prawo korporacji do regulowania dostępu do
      zawodów prawniczych spowoduje, że pomocy prawnej będą udzielać "niedouczeni
      partacze". W poniedziałek prezydent ustawę podpisał."
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2874678.html
    • klip-klap czlowiek od watpliwych zatrzyman 19.08.05, 19:00
      ten sam, ktory telefonicznie kierowal przeszukaniem u Jaruckiej

      "25.07.2005
      Przekroczenie uprawnień służbowych - to jeden z zarzutów, jakie postawiła
      katowicka prokuratura byłemu szefowi zarządu śledczego ABW Ryszardowi Bieszyńskiemu.
      Ma to związek z prowadzonym śledztwem w sprawie afery PKN Orlen.
      Przekroczenie uprawnień służbowych, podżeganie do przekroczenia uprawnień innych
      funkcjonariuszy publicznych oraz podżeganie ich do bezprawnego pozbawienia
      wolności Andrzeja Modrzejewskiego 7 lutego 2002 roku - to oficjalne zarzuty
      wobec Bieszyńskiego."
      www.polskiejutro.com/art/n.php?p=14512

      i jeszcze jeden artykul o nim
      www.money.pl/tt/104061/1/
      • przycinek.usa no tak. A wiec jednak Miler. Konkluzja. 19.08.05, 20:26
        Staje sie jasne ze Jarucka manipulowali ludzie od Milera.
        To nadal nie wyklucza wersji big brothera, bo Miler lubi Ameryke - tyle, ze
        bardziej uprawdapadabnia wersje Darskiego i walk wewnetrznych w celu uzyskania
        wladzy przez jednych komuchow kosztem drugich komuchow.

        Mysle, ze ta informacja wyjasnia bardzo wiele.
        W zasadzie mozna ten temat tak zostawic.

        Konkluzja jest dla mnie taka, ze Jarucka jest absolutnie czysta i jest biednym
        pokrzywdzonym przez system dzieciatkiem i najlepiej jakby juz poszla do domu i
        zajela sie rodzina.

        Zastanawiam sie jedynie skad sie biora takie dziewczeta?
        Zaloze sie, ze glosowala za wejsciem do Unii Europejskiej.
        He he he.
        • bush_w_wodzie Re: no tak. A wiec jednak Miler. Konkluzja. 19.08.05, 22:17
          przycinek.usa napisał:

          > Staje sie jasne ze Jarucka manipulowali ludzie od Milera.


          to bylo moj pierwszy odruch

          pamietasz zdania "skoncza jak goebbels" i "przebije osinowym kolkiem"?
          ktos by mogl pomyslec ze prawicy grozil...



          > To nadal nie wyklucza wersji big brothera, bo Miler lubi Ameryke - tyle, ze
          > bardziej uprawdapadabnia wersje Darskiego i walk wewnetrznych w celu uzyskania
          > wladzy przez jednych komuchow kosztem drugich komuchow.


          cala sprawa od poczatku (2001 roku) pachnie walka sluzb. miller jest na krawedzi
          politycznego niebytu. jedyna szansa dla niego na powrot do polityki to
          rozwalenie w pyl obozu cimo-kwasa.

          byc moze ten bieszynski to czlowiek millera. jego odusniecie zbiega sie w czasie
          z czystka w kgp i cbs oraz odsunieciem brachmanskiego. po slynnej sfuszerowanej
          akcji gazety...


          >
          > Mysle, ze ta informacja wyjasnia bardzo wiele.
          > W zasadzie mozna ten temat tak zostawic.
          >
          > Konkluzja jest dla mnie taka, ze Jarucka jest absolutnie czysta i jest biednym
          > pokrzywdzonym przez system dzieciatkiem i najlepiej jakby juz poszla do domu i
          > zajela sie rodzina.
          >
          > Zastanawiam sie jedynie skad sie biora takie dziewczeta?

          z niezamoznych ale ambitnych rodzin osobistych zdolnosci i sukcesow zawodowych?


          > Zaloze sie, ze glosowala za wejsciem do Unii Europejskiej.
          > He he he.

          poszedles na latwizne. powiedz mi lepiej czy to abw podrzucilo jaruckiej ksero
          podbite faksymilka zamiast pierwotnego

          • przycinek.usa Re: no tak. A wiec jednak Miler. Konkluzja. 19.08.05, 22:53
            cala sprawa od poczatku (2001 roku) pachnie walka sluzb. miller jest na krawedz
            > i
            > politycznego niebytu. jedyna szansa dla niego na powrot do polityki to
            > rozwalenie w pyl obozu cimo-kwasa.
            >
            > byc moze ten bieszynski to czlowiek millera. jego odusniecie zbiega sie w czasi
            > e
            > z czystka w kgp i cbs oraz odsunieciem brachmanskiego. po slynnej sfuszerowane
            > j
            > akcji gazety...


            Szczerze mowie, ze nie wiem o co chodzi.
            Dla mnie sprawa byla zupelna nowoscia bo Orlenem i tym zatrzymaniem
            Modrzejweskiego interesowalem sie powierzchownie.


            > poszedles na latwizne. powiedz mi lepiej czy to abw podrzucilo jaruckiej ksero
            > podbite faksymilka zamiast pierwotnego


            Mysle, ze nie. Mysle, ze to pomylka. Oceniem, ze ta babka, ktora "trzymala"
            pieczatki miala cos wspolnego z ABW. Mysle, ze ona dostarczala ABW dokumenty.
            Oni mogli miec jakas inna wersje od tamtej babki. I to potem im sie pomylilo.
            Tak mi sie wydaje, ze mozliwe, ze "tamci" za jej pomoca probowali wplywac na
            Jarucka od poczatku i byc moze probowali wrobic ja w kradziez aby miec na nia
            haka. Jednak okazalo sie, ze Jarucka jest odporna, tamta babke odwolali i
            wyladowali w prozni jak odeszla.

            Potem prawdopodobnie odmienilo im sie i dostali nakaz ponownego ustalenia
            glejtow na cimoszenke i zrobila sie sprawa Jaruckiej bis.

            A te papiery, to prawdopodobnie pomylily im sie.
            Calkiem mozliwe, ze byly dwie wersje.
            Moze oni to skladali do kupy i pomylili pieczatki?

            Jarucka twierdzi, ze bylo takie pelnomocnictwo i ja jej wierze.
            A to co sie objawilo potem, to ja pojecia nie mam.
            To moze byc falszywka. A gdzie orginal? A cholera wie.
            To jest niewazne. Prawde mowiac ta sprawa jest trzeciorzadna, bo kogo obchodzi
            faksymil, skoro ludzie sa wkurwieni na cimoszenke za same akcje i 200 kola
            papierow posylane rodzince w USA.

            To ludzi boli, a nie jakies podpisy, ABW czy inne swinstwa.

            • bush_w_wodzie Re: no tak. A wiec jednak Miler. Konkluzja. 20.08.05, 18:52
              przycinek.usa napisał:

              > cala sprawa od poczatku (2001 roku) pachnie walka sluzb. miller jest na krawedz
              > > i
              > > politycznego niebytu. jedyna szansa dla niego na powrot do polityki to
              > > rozwalenie w pyl obozu cimo-kwasa.
              > >
              > > byc moze ten bieszynski to czlowiek millera. jego odusniecie zbiega sie w
              > czasi
              > > e
              > > z czystka w kgp i cbs oraz odsunieciem brachmanskiego. po slynnej sfuszer
              > owane
              > > j
              > > akcji gazety...
              >
              >
              > Szczerze mowie, ze nie wiem o co chodzi.
              > Dla mnie sprawa byla zupelna nowoscia bo Orlenem i tym zatrzymaniem
              > Modrzejweskiego interesowalem sie powierzchownie.


              ta czystka w kgp i cbs nastapila jakes 2 miesiace temu. streszczajac - wygladalo
              to tak ze ktos puscil sensacyjna falszywa informacje o wspolprcacy cbs z
              gangsterami (w sprawie sprzedazy klimatyzatorow ukradzionych z tirem). lodzki
              (matecznik millera) komendant cbs (chyba cbs a nie policji) tkaczyk przakazal te
              informacje wyborczej ktora ponoc niechlujnie sprawdzila i opublikowala jako news
              dnia a zaraz potem sypnela informatorow (ponoc na ich zyczenie)

              przy okazji wylecial z msw niejaki brachmanski - dosyc natypatyczny gosc ktory
              byl wiazany z ludzmi millera

              >

              >
              > > poszedles na latwizne. powiedz mi lepiej czy to abw podrzucilo jaruckiej
              > ksero
              > > podbite faksymilka zamiast pierwotnego
              >
              >
              > Mysle, ze nie. Mysle, ze to pomylka. Oceniem, ze ta babka, ktora "trzymala"
              > pieczatki miala cos wspolnego z ABW. Mysle, ze ona dostarczala ABW dokumenty.
              > Oni mogli miec jakas inna wersje od tamtej babki. I to potem im sie pomylilo.
              > Tak mi sie wydaje, ze mozliwe, ze "tamci" za jej pomoca probowali wplywac na
              > Jarucka od poczatku i byc moze probowali wrobic ja w kradziez aby miec na nia
              > haka. Jednak okazalo sie, ze Jarucka jest odporna, tamta babke odwolali i
              > wyladowali w prozni jak odeszla.
              >
              > Potem prawdopodobnie odmienilo im sie i dostali nakaz ponownego ustalenia
              > glejtow na cimoszenke i zrobila sie sprawa Jaruckiej bis.
              >
              > A te papiery, to prawdopodobnie pomylily im sie.
              > Calkiem mozliwe, ze byly dwie wersje.
              > Moze oni to skladali do kupy i pomylili pieczatki?
              >

              ja stawiam na to ze to byla podpucha dla wc zeby brnal dalej. on kupuje wszystko
              bo pewnie nawet nie pamieta kto i jak sygnowal upowaznienie. lub ze on
              bezczelnie brnie w kretactwa - jak to dzisiaj pokazal


              >
              > Jarucka twierdzi, ze bylo takie pelnomocnictwo i ja jej wierze.
              > A to co sie objawilo potem, to ja pojecia nie mam.
              > To moze byc falszywka. A gdzie orginal? A cholera wie.
              > To jest niewazne. Prawde mowiac ta sprawa jest trzeciorzadna, bo kogo obchodzi
              > faksymil, skoro ludzie sa wkurwieni na cimoszenke za same akcje i 200 kola
              > papierow posylane rodzince w USA.
              >
              > To ludzi boli, a nie jakies podpisy, ABW czy inne swinstwa.
              >

              mnie sie zdaje ze czesc ludzi ludzila sie ze wc jest choc w polowie tak uczciwy
              jak to usilowano nam wmowic
              • przycinek.usa Re: no tak. A wiec jednak Miler. Konkluzja. 20.08.05, 19:34
                "ja stawiam na to ze to byla podpucha dla wc zeby brnal dalej. on kupuje
                wszystko bo pewnie nawet nie pamieta kto i jak sygnowal upowaznienie. lub ze on
                bezczelnie brnie w kretactwa - jak to dzisiaj pokazal"


                Ale zgadzasz sie, ze "oni" dzialali juz od stycznia i gromadzili dowody?
                Czy zgadzasz sie z teza, ze probowali skorumpowac Jarucka metoda "na kradziez"?
                Czy zgadzasz sie, ze tamta damulcia z biura cimoszki grala na "ich" strone?

                Chyba nie wierzysz w takie dziwy jak kradziez 15 kola z torebki damskiej i to
                zostawionej bez dozoru, przez osoby majace na codzien do czynienia z ABW i
                dokumentami poufnymi?


                "mnie sie zdaje ze czesc ludzi ludzila sie ze wc jest choc w polowie tak uczciwy
                jak to usilowano nam wmowic"


                Na pewno. Inaczej notowanie cimoszki tak nie zlecialyby.
                Zreszta gdzie tu daleko szukac: W tym watku widze przynajmiej jednego zaskoczonego.





                • bush_w_wodzie Re: no tak. A wiec jednak Miler. Konkluzja. 20.08.05, 19:49
                  przycinek.usa napisał:

                  > "ja stawiam na to ze to byla podpucha dla wc zeby brnal dalej. on kupuje
                  > wszystko bo pewnie nawet nie pamieta kto i jak sygnowal upowaznienie. lub ze on
                  > bezczelnie brnie w kretactwa - jak to dzisiaj pokazal"
                  >
                  >
                  > Ale zgadzasz sie, ze "oni" dzialali juz od stycznia i gromadzili dowody?

                  stycznia 2001? zapewne...

                  > Czy zgadzasz sie z teza, ze probowali skorumpowac Jarucka metoda "na kradziez"?


                  mozliwe


                  > Czy zgadzasz sie, ze tamta damulcia z biura cimoszki grala na "ich" strone?

                  mozliwe

                  >
                  > Chyba nie wierzysz w takie dziwy jak kradziez 15 kola z torebki damskiej i to
                  > zostawionej bez dozoru, przez osoby majace na codzien do czynienia z ABW i
                  > dokumentami poufnymi?
                  >

                  nie wierze

                  mnie zastanawia ten mlyn z faksymilem w 2002 roku. jesli przyjac teze ze nic tu
                  nie dzieje sie przypadkowo - a w sprawe byla zamieszana oprocz jaruckiej -
                  agnieszka s - to wyglada ze pieczatka wyladowala w abw. byc moze zostala potem
                  przez nich uzyta do sporzadzenia sfalszowanego upowaznienia w miejsce
                  identycznego prawdziwego - po to zeby wuceta podpuscic do dalszej rozpaczliwej
                  obrony?

                  • przycinek.usa wlazlem na watek kataryny 20.08.05, 20:05
                    na FK Kataryna pisze, ze oni chca te Jarucka wsadzic.
                    Bo ja widze, ze skoro jest plan aby postawic oskarzenie, to jasne, ze beda
                    chcieli dziewuche poslac do pudla.

                    Pozatym mam wrazenie, ze tam malo kto zastanawia sie nad konsekwencjami.

                    Przeciez taka Jarucka nie ma tyle kasy co Rywin i nie bedzie jej stac na obrone!
                    Przeciez oni ja skutecznie wsadza! Malo to przykladow? Rany boskie.
                    No mowie, ze ja na miejscu Jaruckiej pryskalbym do USA. Azyl. Natychmiast.

                    Czemu opozycja nic nie mowi?
                    Przeciez to sie az prosi o zajecie stanowiska!

                    • bush_w_wodzie Re: wlazlem na watek kataryny 20.08.05, 20:38
                      przycinek.usa napisał:

                      > na FK Kataryna pisze, ze oni chca te Jarucka wsadzic.
                      > Bo ja widze, ze skoro jest plan aby postawic oskarzenie, to jasne, ze beda
                      > chcieli dziewuche poslac do pudla.
                      >

                      nie zdaza. sady nie dzialaja tak szybko a dowody sa slabe (jesli w ogole)



                      >
                      > Pozatym mam wrazenie, ze tam malo kto zastanawia sie nad konsekwencjami.
                      >
                      > Przeciez taka Jarucka nie ma tyle kasy co Rywin i nie bedzie jej stac na obrone
                      > !
                      > Przeciez oni ja skutecznie wsadza! Malo to przykladow? Rany boskie.
                      > No mowie, ze ja na miejscu Jaruckiej pryskalbym do USA. Azyl. Natychmiast.


                      mysle ze na razie jarucka musi wytrzymac



                      >
                      > Czemu opozycja nic nie mowi?
                      > Przeciez to sie az prosi o zajecie stanowiska!
                      >


                      boja sie ze jarucka jest jednak prowokatorka lub oszustka. pewnosci w koncu nie
                      ma a ryzyko jest zbyt duze na razie. ale - dla zasady - powinna dostac oslone od
                      organizacji niepolitycznych - w rodzaju human rights watch itp. dla zasady -
                      osoba przeciw machinie rzadowej dzialajacej na polityczne zamowienie

                      mam nadzieje ze zanim zaatakuja jarucka to jeszcze kilka faktow wyjdzie na jaw
    • tomek9991 Cimoszko załatwia opozycję 19.08.05, 22:40
      Dzień w którym Jarucka rzekomo osobiście odebrała podpisane przez Cimoszewicza
      upoważnienie, 20 kwietnia to sobota.
      W teń dzień Cimoszewicz był w Białowieży, na co ma świadków w trzy d...
      Ponadto dochodzi faksymila podpisu, nie prawdziwy podpis
      i poseł Miodowicz, który Jarucką zarekondował i w jej wrsję publicznie uwierzył.
      Czyli są dwa wyjścia :
      1. Prowokacja Cimoszenki - bardzo udana, wtedy głupota komisji orlenowskiej bije
      po oczach
      2. Prowokacja Millera lub samej komisji - wtedy wyjątkowo partacka
      • bush_w_wodzie wszystkim sie zdawalo ze to "wolski" gra jeszcze.. 20.08.05, 02:58
        a to sb (cia?/kgb?/mi5?) gralo

        jednak clean cut millera czy tylko kolejny zakret tego thrillera? miller z belka
        w porozumieniu z wujkiem samem? gdzie w tym wszystkim jest kwasniewski?

        wiadomosci.onet.pl/1150952,11,item.html
        Rzeczpospolita": W tajnych pomieszczeniach Kancelarii Premiera znajdują się aż
        trzy MSZ-owskie oświadczenia majątkowe Włodzimierza Cimoszewicza za 2001 rok.
        Marszałek twierdził do tej pory, że w MSZ składał jeden dokument.
        Oświadczenia ministrów przechowywane są w dwóch miejscach - teczce personalnej w
        resorcie oraz w kancelarii tajnej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
        "Rzeczpospolita" zapytała Centrum Informacyjne Rządu jakie oświadczenia
        Cimoszewicza za 2001 rok znajdują się u premiera. Okazało się, że są aż trzy.
        Pierwsze to kopia oświadczenia z 22 stycznia 2002 roku. Następne to oświadczenie
        z 2 kwietnia. Trzecie datowane jest na 20 kwietnia.
        • przycinek.usa Voila! 20.08.05, 07:18
          A wiec jednak pomylily im sie wersje!
          Tyle papierow i nie wiadomo ktory jest kopia oryginalu a ktory kopia falszywki!
          He he he he he!!!

          Dziekuje Bush za te informacje.

          I co za zbieznosc dat.
          22 stycznia i ... 20 kwietnia.

          Ha ha ha ha ha!
        • klip-klap ale kreci, skladal jedno 20.08.05, 15:23
          a znalazly sie trzy hehehe, no to teraz mowi cos innego
          tak jak pisalem wyzej w reakcji na jarucka facet zmienial zeznania, tak teraz w
          reakcji na 3 znalezione oswiadczenia zaczyna krecic

          "Nie ma dziwnego rozmnożenia i proszę, żeby zostało to ujawnione. Proszę do nich
          zajrzeć i proszę nie posługiwać się ani w tytułach gazet, jak uczyniła to
          +Rzeczpospolita+, ani w pytaniach insynuacjami. Zachowałem się ponadstandardowo
          uczciwie, każdą zmianę w moim stanie majątkowym natychmiast podałem do
          wiadomości w moim oświadczeniu majątkowym" - powiedział Cimoszewicz w sobotę
          dziennikarzom w Krakowie.

          Kandydat wyliczył złożone przez siebie oświadczenia: "Jest styczniowe zeznanie,
          a ściślej oświadczenie majątkowe związane z rozpoczęciem pełnienia obowiązków
          ministra, którego drugi egzemplarz został znaleziony u pani będącej bohaterką
          ostatnich dni; jest oświadczenie z drugiego kwietnia - normalne coroczne
          oświadczenie, które składa każdy minister i każdy poseł, w tym przypadku
          ministerialne, i jest z 20 kwietnia w związku z tym, że nastąpiła zmiana w moim
          stanie majątkowym, a ja zrobiłem dodatkowe oświadczenia majątkowe" - powiedział.
          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2876951.html
    • krzyd Re: Luby zapach szamba 20.08.05, 10:38
      Ekscytacja mediów a więc i opinii publicznej asystentką i podatkowym zeznaniem
      Cimoszewicza jest fascynujaca. Juz w ogóle nikt nie pyta, o ile te rewelacje
      przybliżyły wyjaśnienia problemów bezpieczeństwa energetycznego państwa,
      aresztowania Modrzejewskiego czy łapówek za ropę.
      Wazne,że ktoś kogoś obryzgał g...m i prawie pewny kandydat do II tury jest
      obryzgany. Wedle zasady: coś na pewno przylgnie, a nawet jak się wszystko
      wyjaśni, bedzie wyborach.
      Radość tutaj piszących, że obryzgany został komuch i jednego komucha mniej jest
      radością do czasu. Jak się toileruje takie emetody, to się wcześniej czy
      później bedzi ich ofiarą. To jest jak w banku. Donosiciele z kwitami,
      parwdziwymi i zrobionymi przez uebeków, czekają w kolejce.
      Pozdrowienia
      • klip-klap brudy 20.08.05, 13:11
        Wiesz, ich obrzygac nie mozna, bo sam Belka przyznal, ze plywaja w szambie.
        Tylko niektorzy udaja czystych, ponadpartyjnych i uczciwych, choc plywaja w tym
        co inni.
        > wyjaśni, bedzie wyborach.
        > Radość tutaj piszących, że obryzgany został komuch i jednego komucha mniej jest
        >
        > radością do czasu. Jak się toileruje takie emetody, to się wcześniej czy
        > później bedzi ich ofiarą. To jest jak w banku. Donosiciele z kwitami,
        > parwdziwymi i zrobionymi przez uebeków, czekają w kolejce.
        > Pozdrowienia

        Na Kaczorow tez 'rzygaja', na Tuska, ze to nie on na zdjeciu, itd.
        To jest normalna walka polityczna na poziomie naszych politykow. A ich poziom
        jest taki, ze bezczelny klamca i pijak moze zostac prezydentem. Arogancki
        kretacz i bufon, oszust podatkowy rowniez.
        Kampanie przedwyborcze to rzadka okazja gdy establishment na chwilke traci
        spojnosc i wychodza rozne ciekawe rzeczy.
      • bush_w_wodzie szamba wywoz 20.08.05, 17:36
        wbrew pozorom jest dosyc istotne czy wysoki urzednik panstwowy kandydujacy na
        najwyzszy urzad w panstwie popelnil falszerstwo i krzywoprzysiestwo czy nie.
        jest wazne czy publicznie klamie czy jest podle wrabiany. to absolutnie
        zasadnicza sprawa



        zwiazek sprawy wc ze sprawa orlenu jest posredni. tymczasem - w ciagu 2 tygodni
        bedziesz miaol tak upragniony raport na temat sprawy orlenu i
        _tez_bedziesz_go_krytykowal_w_ten_sam_sposob


        co do szamba to tylko czesciowo zgadzam sie z tym porownaniem. raczej pasuje
        przecinanie ropnia lub walka z gangrena. celem operacji jest pozbycie sie
        przyczyn smrodu a nie jego wytwarzanie



        krzyd napisał:

        > Ekscytacja mediów a więc i opinii publicznej asystentką i podatkowym zeznaniem
        > Cimoszewicza jest fascynujaca. Juz w ogóle nikt nie pyta, o ile te rewelacje
        > przybliżyły wyjaśnienia problemów bezpieczeństwa energetycznego państwa,
        > aresztowania Modrzejewskiego czy łapówek za ropę.
        > Wazne,że ktoś kogoś obryzgał g...m i prawie pewny kandydat do II tury jest
        > obryzgany. Wedle zasady: coś na pewno przylgnie, a nawet jak się wszystko
        > wyjaśni, bedzie wyborach.
        > Radość tutaj piszących, że obryzgany został komuch i jednego komucha mniej jest
        >
        > radością do czasu. Jak się toileruje takie emetody, to się wcześniej czy
        > później bedzi ich ofiarą. To jest jak w banku. Donosiciele z kwitami,
        > parwdziwymi i zrobionymi przez uebeków, czekają w kolejce.
        > Pozdrowienia
        • przycinek.usa zaskoczony Nalecz! - wiecej naiwniakow. 20.08.05, 18:13
          "Według kandydata na prezydenta i szefa SdPl Marka Borowskiego, wyrok sądu
          partyjnego, który wykluczył Tomasza Nałęcza z Socjaldemokracji, był dla Nałęcza
          zaskoczeniem."

          i

          "Nałęcz powiedział w piątek w radiowej "Trójce", że to Borowski zdecydował o
          wyrzuceniu go przez sąd partyjny z Socjaldemokracji, a członkowie sądu "nie
          mieli najwyraźniej ruchu"."


          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2876979.html
          Borowa zalatwil cimoszenke recami chlopakow od Milera a krzyd wmawia nam, ze to my.

          Ty sie lepiej krzyd zastanow dlaczego ludzie nie lubia komuchow. Bo takie
          opinie, ze "my sie cieszymy" z cudzej kleski - sa krzywdzace a ponadto dowodza
          krotkiej pamieci, nie uzywajac dosadniejszych okreslen.

          Cale spoleczenstwo cierpi przez takich gladkoustych komuchow jak cimoszewicz.
          Cimoszewicz powinien siedziec w pudle obok tego majstra od mercedesow.
          To samo Nalecz. Za glupote. I paru dziennikarzy za wspoludzial w wybielaniu
          ewidentnych swin i robieniu ludziom wody z mozgow.

          I moze wreszcie w Polsce zrobiloby sie lepiej.
        • tomek9991 Hmmmmmm 20.08.05, 20:23
          Rewanż Cimoszki będzie równie brutalny i wyborca zgłupieje doszczętnie.
          Dojdzie do wniosku, że wszyscy są winni.
          W końcu zagłosuje na Cimoszkę, bo jest przystojny.
          • przycinek.usa nie ma obawy. Cimoszko jest zalatwiony 20.08.05, 22:21
            Chodzi o to, ze najcenniejsze i najbardziej kompromitujace kwity trzyma sie
            zawsze na koniec.

            Uwazam, ze skoro tak dlugo trwalo ustalanie hakow na cimoszke, to na pewno maja
            oni na niego wiecej papierow.

            Problem z ich jawnoscia. Nikt nie chce sie podkladac.
            Mysle, ze sa takie betonowe glejty na niego, tylko ich wyplyniecie wiaze sie z
            dekonspiracja "ludzi milera". I dlatego sadze, ze "oni" beda na tych glejtach
            siedziec do samego konca i najwyzej wyplynie prawda na wierzch, gdyby
            cimoszewicz byl za wysoko w notowaniach na 2 tygodnie przed wyborami.
          • hanakk Re: Hmmmmmm 20.08.05, 22:23
            Wiekszośc wyborców niestety nie zagłosuje... i tym sposobem do Sejmu wejdzie
            kolejna mutacja oszołomów , bardziej zaradnych i zupełnie pozbawionych hamulców
            w reformowaniu zepsutego państwa. Nie byłam pewna na kogo głosować. Po
            przeczytaniu waszych postów wiem- tylko Cimoszewicz!!!!
            Ludziska zastanówcie się , przemyślcie swoje słowa zanim je napiszecie!!!
            Gloryfikujecie donosicieli..a wasz obłuda granic nie ma..
            • klip-klap Re: Hmmmmmm 20.08.05, 22:32
              > Ludziska zastanówcie się , przemyślcie swoje słowa zanim je napiszecie!!!
              > Gloryfikujecie donosicieli..a wasz obłuda granic nie ma..

              Podejrzewam, ze ogladacze tv czerpiacy z niej informacje na temat cimoszki
              zaglosuja na tego ponadstandardowo uczciwego czerwonego kretacza.
            • klip-klap dodam jeszcze krotka charakterystyke 20.08.05, 22:52
              kandydata marzen czyli cimoszki:

              - prawdomowny jak Kwasniewski
              - szczery jak Kiszczak
              - niezalezny jak Jaruzelski
              - niewinny jak Peczak
              - wygadany jak Fidel
              - przystojny jak Che
              - ponadpartyjny jak Kwasniewska
              - odwazny jak Chamberlain
              - skromny jak...Cimoszewicz

              Czy moze byc lepszy wybor ?
            • tomek9991 Mam dość tego syfu 21.08.05, 00:23
              SLD z Cmoszenką nie zasługują na dobre słowo,
              lecz skala ataku na tego faceta przekroczyła granice zdrowego rozsądku,
              można go oskarżać o poglądy, o ojca ubeka, ale robienie gigantycznej afery z
              głupich akcji Orlenu, których nie ukradł, tylko kupił legalnie,
              jest aberracją.
              Prawdopodobnie Cimoszka sam Jarucką podrzucił i komisja dostała małpiego rozumu.
              CIA, KGB, itd., oni się śmieją z zapalczywości, nienawiści przeciwników Cimoszki.
              Ludzie, ku.wa trochę zdrowego rozsądku.
              • bush_w_wodzie Re: Mam dość tego syfu 21.08.05, 00:38
                tomek9991 napisał:

                > SLD z Cmoszenką nie zasługują na dobre słowo,
                > lecz skala ataku na tego faceta przekroczyła granice zdrowego rozsądku,
                > można go oskarżać o poglądy, o ojca ubeka, ale robienie gigantycznej afery z
                > głupich akcji Orlenu, których nie ukradł, tylko kupił legalnie,
                > jest aberracją.


                tu nie tyle chodzi o akcje tylko o to ze facet uprawia straszne kretactwa


                > Prawdopodobnie Cimoszka sam Jarucką podrzucił i komisja dostała małpiego rozumu


                mnie sie zdaje ze on ja raczej usiluje niszczyc na wszelkie sposoby i to mnie
                dodatkowo irytuje


                > .
                > CIA, KGB, itd., oni się śmieją z zapalczywości, nienawiści
                > przeciwników Cimoszki. Ludzie, ku.wa trochę zdrowego rozsądku.


                tja. lepiej byloby przygladac sie jak kaczynskiego skazuja za znieslawienie
                wachowskiego tuskowi sluzby cos wywlekaja (lub tylko insynuujac) a nieskazitelny
                cimoszewicz poucza wszystkich wokolo co to znaczy prawo i uczciwosc. im
                (palacowi i wsi) sie pali grunt pod nogami i zrobia dokladnie wszystko co
                mozliwe (legalnie lub nie) zeby zachowac wladze. to nie jest przyzwoity i
                elegancki przeciwnik ktory by chcial uczciwej debaty politycznej i rzetelnego
                demokratycznego wyboru. warto o tym pamietac
              • przycinek.usa Slepy jestes? 21.08.05, 03:53

                "Mam dość tego syfu"
                "Ludzie, ku.wa trochę zdrowego rozsądku."

                Jak masz cos do mnie, to wyraz to jakos logicznie i jasno.


                Osobiscie wyrazilem w tym watku swoje szczere poglady.
                Coprawda sa to swobodne dywagacje, jednak nie pozwalaja na wysnuwanie wnioskow
                "o syfie" lub braku zdrowego rozsadku.

                Wrecz przeciwnie.

                WSZYSTKO wskazuje na to, ze po trupach Cimoszewicza i spolki idzie ktos zwiazany
                z komuchami. Przeciez to sie rzuca w oczy.

                Slepy jestes?
                Rozowe okulary ci wzrok przeslaniaja?




                • tomek9991 Nie 21.08.05, 10:56
                  Nie kwestionuję tego, iż Cimoszenka kręci.
                  Lecz chcąc go „dorwać” komisja wpadła w pułapkę dając wiarę oskarżeniom
                  Jaruckiej. To wróci jak bumerang.
                  • klip-klap Re: Nie 21.08.05, 11:58
                    Komisarze sami to zauwazyli i dlatego juz sa bardziej wstrzemiezliwi w stosunku
                    do Jaruckiej. Osobiscie nie mam nic przeciwko temu by najpierw komisja wykurzyla
                    czerwonych a pozniej by ktos wykurzyl komisje.
    • klip-klap wersja JKM 21.08.05, 01:38
      Pod warunkiem że pewnych rzeczy się nie mówi.
      – Na tym polega cała arystokracja, że nie wolno o pewnych rzeczach mówić. Ale
      wracając do różnic, jest tylko jedna różnica. W PRL bezpieka była kontrolowana
      przez partię, potem przez pana Kiszczaka. Natomiast dzisiaj nikt nie kontroluje
      bezpieki. Bezpieka robi teraz, co chce, ostatnio się kłóci między sobą. Przecież
      afera z panem Cimoszewiczem to jawne i oczywiste uderzenie ABW w WSI. Wiadomo
      dokładnie, że pan Cimoszewicz jest powiązany z WSI, mogę założyć, że jest po
      prostu agentem WSI. Tylko niech pan sobie zdaje sprawę, że...

      ...ale na jakiej podstawie Pan formułuje takie zdania?!
      – Pan wybaczy, jeżeli szef ABW mówi w „Polityce”, że w otoczeniu pana prezydenta
      jest 30 wyższych rangą oficerów WSI... Byłem wtedy w Lublinie na spotkaniu
      publicznym i powiedziałem: zobaczymy, jaka będzie odpowiedź WSI. Na drugi dzień
      z pomocą TVN WSI donosi, że ABW w Szczecinie handlowała paliwem do spółki z
      mafią. To walka między służbami, walka buldogów pod dywanem i w tej chwili jest
      to z całą pewnością uderzenie ABW w WSI, nie ma żadnych wątpliwości.

      Ale skąd w tym Cimoszewicz?
      – Jestem przekonany, że jest związany z WSI. Niestety, IPN nie ujawnia tych
      agentów służb specjalnych, którzy nadal pracują dla tych służb. Nikt nie spyta
      na przykład byłej asystentki społecznej Cimoszewicza, czy jest agentką ABW. A
      moim zdaniem jest. Czy ona sfałszowała te dokumenty i kłamie, bo...

      ...niech Pan nie zapomina, że to ABW przeszukała jej dom w styczniu tego roku.
      – A dlaczego? Agencja mogła dostać od niej cynk, że warto przeszukać jej dom i
      coś tam znaleźć. Szanowny Panie, Pan jesteś dzieckiem po prostu!
      tiny.pl/qw8x
      • klip-klap wojna sluzb jednak 21.08.05, 01:43
        20.08.2005 20:23 (aktualizacja 20:45)
        Sfałszowanym certyfikatem bezpieczeństwa miał się posługiwać Zbigniew
        Siemiątkowski / Archiwum
        Dwaj oficerowie Agencji Wywiadu (AW) zostali oskarżeni przez prokuraturę o
        przekroczenie uprawnień za wystawienie w 2003 r. ówczesnemu szefowi AW
        Zbigniewowi Siemiątkowskiemu sfałszowanego certyfikatu bezpieczeństwa.

        Informację podały sobotnie "Wiadomości" TVP.

        Na początku roku sejmowa Komisja ds. Służb Specjalnych wykryła, że od marca 2003
        r. do końca pracy w Agencji Wywiadu w 2004 r. Siemiątkowski posługiwał się
        sfałszowanym certyfikatem bezpieczeństwa, dopuszczającym do ściśle tajnych
        informacji.
        fakty.interia.pl/news?inf=658297
        • viper39 Re: wojna sluzb jednak 21.08.05, 18:55
          hmmm... panowie tak sobie czytam i zaczynam sie zastanawiac co jest za ta cala
          afera, bo afera jest o bzdurne pieniadze, mogla byc ustawiona w rozne strony
          przez paru graczy, ale te pieniadze o ktorych sie mowi i to niby przestepstwo
          cimoszka to jest pryszcz, tu chodzi o cos innego, byc moze ktos ma kwity na
          cimoszke i sie przypomina (jedna z tych teorii ktore ktos przedstawil
          wczesniej) choc moze to nie chodzi o to wcale, moze cimoszko ma cos wiekszego
          na karku i te cale zamieszanie jest odciagnieciem uwagi od tego co moze byc
          duzo wiekszym "gownem" w ktorym siedzi cimoszko, ta afera to poprostu zaslona
          dymna tego co wazne, ktos zaczyna panikowac i ktos probuje odciagnac uwage od
          tego co moze byc rzeczywiscie wazne. ponizewaz komuchy trzymaly sie scisle z
          ruskimi to moze byc wlasnie to, nie pamietam kto wspomnial o gazie, ropie,
          energetyce, ale to wlasnie moze byc caly klucz do wszystkiego.

          no to troche o gazie, niby niemcy maja budowac w rosjanami te rurke tak? jest
          jeden problem, rurka bedzie bardzo ale to bardzo kosztowna, czas trwania budowy
          to tez nie jest pryszcz, czyli moze o te rurke co idzie przez Polske chodzi
          ktora juz jest, gaz moze przez nia plynac, ba mozna zwiekszyc przesyl do
          niemiec ta rurka, i tu teraz rodzi sie ten caly problemik zmiana rzadu nastapi,
          jak nie wybiora cimoszki to rosjanie beda zmuszeni z niemcami cos zrobic ale ta
          rura pod baltykiem to jest ostatnia najdrozsza i najodleglejsza opcja..... taki
          straszak na Polske, i jesli Polacy beda madrzy to dogadaja sie z Norwegami i
          Dunczykami raz jeszcze i ten rurociag to kwestia zupelnie krotkiego czasu.

          to jest wojna polityczna o wplywy w Polsce, wojna pomiedzy USA i reszta
          zainteresowanych czyli niemcow ktorzy graja w tej samej druzynie co
          rosjanie!!!!! narazie rosjanie-niemcy przegrywaja i to jest ten caly problem, a
          jest co przegrywac, jak sie kaczory wkurza to moga wytoczyc niemcom proces o
          odszkodowania wojenne, tylko tacy jak religa czy komuchy probuja wmowic
          wszystkim ze to nie jest problem ci wygnancy niemieccy, ale to jest juz powazny
          problem bo merkelowa dogadala sie ze steinbachowa! mozna przegrac i gaz, a
          tranzyt przez Polske do rosji? jest tego troche co? poza tym ukraina no i
          bialorus, itd itd, mysle ze ten kto wspominial o ukladach cimoszka i komuchow z
          rosjanami ma duzo racji

          a to czy jarucka klamala czy byla ustawiona czy nie nie ma znaczenia, wazny byl
          temat, wyszedl na zewnatrz, cimoszko dostal nastepna latke ze jest umoczony w
          cos tam i jest klamca itd, nie to zebym ubolewal, o nie, cimoszewicz to komuch
          jak nie w tym bral udzial to bral udzial w czyms innym. on gra tylko czystego a
          tak naprawde to kazdy normalnie myslacy czlowiek wie ze jest on umaczony w
          gownie powyzej swoich "srebrnych wlosow"

          czy jarucka odstrzela, mysle ze jej wystapienie z informacjami niejako ja
          chroni przed odstrzalem, bo teraz nawet zwykly wypadek samochodowy bedzie
          przypisywany jako proba zamordowania jaruckiej przez komuchow wiec jesli
          cimoszko nie chce miec wiekszych klopotow to powinien dbac o to aby jej ktos
          nie wykonczyl bo to by raczej jego wykonczylo.

          dzis czytam ze cimoszek chce sadzic gietrycha, czekam na ten proces, to bedzie
          komedia do potegi n-tej, i cimoszek w niej przegra....
          • bush_w_wodzie Re: wojna sluzb jednak 21.08.05, 20:07
            nie zgadzam sie z tym ze niemcy zawarly strategiczny sojusz z rosja. niemcy sa
            pragmatykami i chca sie dobrac do rosyjskich zloz - zwlaszcza jesli jeszcze beda
            mogli placic za rope i gaz swoimi towarami. stad cieple stosuni z rosja

            w niemczech zreszta tez wladza sie zmieni na bardziej proamerykanska. wybory sa
            przedterminowe i zupelnym przypadkiem niemal w tym samym czasie co wybory w polsce

            w dodatku tak sie sklada ze polska jest w ue i nato ma dostep do szeregu
            klasyfikowanych informacji. wyobrazacie sobie sytuacje ze niemcom mialoby sie
            podobac panoszenie sie ruskich szpionow w polsce? albo wpuszczanie boczna furtka
            rosyjskich koncenow i rosyjskiej kasy na rynek unijny?

            bardzo by to bylo dziwne...
            • vice_versa Ad vocem... 25.08.05, 07:47
              Bush, mi się podoba co piszesz... Więc jak piszesz retorycznie:
              "wyobrazacie sobie sytuacje ze niemcom mialoby sie podobac panoszenie sie
              ruskich szpionow w polsce? albo wpuszczanie boczna furtka rosyjskich koncenow i
              rosyjskiej kasy na rynek unijny?"
              Czy Ty bush uważasz że Rosja to w Europie nie ma nic do powiedzenia??? Czy Ty
              sobie wyobrażasz jaka to dla Europy byłaby strata gdyby Ruska kasa za surowce
              przestałaby być reinwestowana w Europie??? Ile europejskich papierów kupuje
              Rosja?? Bush, ja Cię zapewniam że Rosja to dla Europy żyła złota nie od
              dzisiaj. A furtką nie są Niemcy ani Polska tylko Londyn.
    • szutnik SZUKAM SŁABYCH PUNKTÓW i piszę political fiction 21.08.05, 10:28
      Bardzo ciekawa dyskusja przycinek, Bush i klip. W zasadzie Waszą wersję o
      Millerowskim pochodzeniu ataku na WC można by kupić w całosci, ale ma ona kilka
      słabych punktów.
      1.
      WC jako czynny agent WSI? Nie sądzę. Gdyby tak było, nie wypłynąłby publicznie
      jego pseudonim "Carex". Służby mogą między sobą walczyć, ale są pewne granice.
      Nikt nie posunie się do dekonspiracji czynnego agenta rywala, bo po paru takich
      rozgrywkach rywale są bez agentury.

      2.
      Miller (lub millerowcy w służbach)atakuje jako człowiek/w interesie CIA.
      Nie wątpię, że USA mało gdzie pozostawia sprawy własnemu biegowi i próbuje
      wpłynąć na sytuację, jeśli tylko może. Tylko po co atakować człowieka,
      pochodzącego z układu i grupy Kwaśniewskiego, namaszczonego przez Kwacha na
      następcę, jeśli Kwasniewski był dla USA sterowny? Bunt grupy Pana K. przeciw
      USA? Zapowiadane wyprowadzenie polskich wojsk z Iraku samodzielną inicjatywą
      Pałacu, wbrew oczekiwaniom Busha, a może jeszcze coś, o czym nie wiemy?

      3.
      Miller gra dla siebie. Załatwiając WC, osłabia obóz Kwaśniewskiego i po
      wyborach staje się jedynym Panem placu boju w SLD i rozdającym karty. Rzecz w
      tym, że równolegle toczy się (na razie prawie niezauważalna) kampania wyborcza
      do Sejmu. Miller nie może kwitami zniszczyć WC, bo to na pewno odebrałoby
      trochę głosów SLD - pomimo wysiłków sztabu pt. "Ponadpartyjny kandydat WC",
      większość kojarzy WC z SLD.
      W interesie Millera jest osłabić WC (i Kwacha), ale nie zniszczyć. Tu łatwo
      można przesadzić i spodziewaną przegraną SLD zamienić w totalną klęskę,
      powodując np. ucieczkę części żelaznego elektoratu "na Borówki", a co za tym
      idzie mało miejsc w Sejmie dla SLD i ucieczkę części biznesowych sponsorów
      Układu, zwłaszcza tych, na których służby nic nie mają.
      Idealny rozwój sytuacji dla Millera jest taki: Wyniki I tury dają przejście do
      II Kaczyńskiemu i Tuskowi, WC na 3 miejscu z niewielką stratą do 2 miejsca. W
      II turze zwycięża Tusk. Kaczyński jest dla Millera i/lub służb dużo bardziej
      nieobliczalny, ryzyko dużych czystek w służbach po objęciu władzy przez niego
      jest spore.
      Jeśli tak, to powinniśmy się za chwilę spodziewać jakiejś prowokacji przeciw
      Kaczyńskiemu i równocześnie słabnięcia ataków na WC, już dość mocno pogrążonego-
      wątpię w użycie betonowych kwitów przeciw WC.
      Wczorajsza publikacja na 1 stronie "Trybuny" pt. "Powinni się przyjrzeć
      Kaczyńskiemu" (niby Komisja ma zbadać jego zeznania majątkowe) i w "Wyborczej"
      pt. "Poseł Wassermann naciska na prokuraturę. Co łączy posła z ekspertem
      komisji orlenowskiej?" byłaby sygnałem nadciągającej burzy??

      4.
      Służby walczą między sobą, machając ludźmi jak maczugami (Jarucką i WC)- wersja
      Darskiego. Możliwe, tylko ryzykowne. Ale znowu - takie ostre granie zwiększa
      ryzyko, że Kaczor jako Prezydent lub PiS (gdy Tusk wygrywa) po dojściu do
      władzy upieprzy najbardziej zaangażowanych w tę zabawę - tu nie można
      przesadzić, a przesadą byłoby "zabicie" WC. Jeśli my widzimy w tym służby, tym
      bardziej widzą je Miodowicz i Wassermann (obaj z PiS)i może to w nich wzbudzić
      chęć wyczyszczenia służb z gangreny.

      5.
      Wariant niebrany dotąd pod uwagę:
      Część służb chce w ramach samodzielnej, nie uzgadnianej z nikim akcji
      przypodobać się nowej władzy i przynieść na tacy głowę WC, grając na ocalenie
      własnych głów i pogrążenie rywala (WSI). To by znaczyło, że Miller traci wpływy
      w służbach. Wtedy rzeczywiście "zabicie" WC tuż przed I turą byłoby jak
      najbardziej sensowne.
      Służby mieszają już w MSZ od dłuższego czasu. Te zaginione twarde dyski,
      pieczątki itp. - to wszystko działo się już od na tyle długiego czasu, by nie
      wiązać tego z kampanią prezydencką. jesli gdzieś toczy się walka między I Dept
      i ABW/WSI to właśnie tu. Sprawa z dyskami omal nie wysadziła WC z siodła 2 lata
      temu. Podal się do dymisji, ale Kwach nie przyjął.
      Raczej w ramach obecnej kampanii prezydenckiej wykorzystano to, co udało się
      wcześniej w tej walce uzyskać, tak to widzę.

      PZDR
      • przycinek.usa Re: SZUKAM SŁABYCH PUNKTÓW i piszę political fict 21.08.05, 18:36
        Ciesze sie, ze moj watek cieszy sie takim zainteresowaniem, ale musisz sobie te
        sprawy jeszcze raz przemyslec doglebnie.

        AD 1.

        Ja rozwazalem wariant cimoszenko agentem Putina. Ja zakladam, ze cimoszenko jest
        agentem WSI. To sie rozumie samo z siebie. Inaczej nie dostalby zielonego
        swiatla z palacu. Kwasniewski musi miec pilota do WCeta. Zaden normalny biznes
        nie zaufa jakiemus czystemu i krysztalowemu kandydatowi, bo przeciez musi jakos
        takiego kandydata kontrolowac. Dlatego swinioszenko na pewno jest w WSI i ma tam
        swoj wlasny pulpit sterowniczy z guzikami "szczekaj" "podpisz" "przybij
        pieczatke". Nic bez nadzoru! Caly pulpit jest pewnie przypiety kajdankami do
        reki zony Kwasniewskiego. Zeby Kwasniewski mogl swobodnie pieniedze liczyc
        obiema rekami. W koncu inwestycje musza sie zwracac, a pieniedzy coraz wiecej.

        AD 2.

        Niedokladnie przeczytales. PO TO, aby agentura Putina (cimoszenko) NIE miala
        wgladu w plany NATO. Inaczej wersja CIA traci motywy. CIA ma w dupie Polske,
        odkad Polska jest wschodnim landem Federalnych Niemiec i jest dla niemcow
        agenturalnie przezroczysta. Jednak to nabraloby innej perspektywy GDYBY
        cimoszenko byl takim wstretnym ruskim szpionem. O, to wtedy w CIA bylby punkt
        wrzenia w 3 minuty i szyfrogramy latalyby pomiedzy ambasada w Warszawie 5 razy
        czesciej jak zwykle. Wyraznie napisalem, ze jezeli cimoszenko NIE JEST agentem
        Moskwy, to wtedy CIA nie zajmowalaby sie takim tematem bez wyraznych wytycznych
        z Bialego Domu. Po co snuc tak daleko idace dywagacje? Wojska z Iraku? Bunt pana
        K.? Eeee. Miller wedlug mnie nie liczy sie zupelnie. To jest schodek dla Borowy.
        Teraz jest czas na Borowe. It's time for Borowa to take over! Dlatego Borowa
        wywalil Nalecza i dlatego ten glupi Nalecz tak sie zdziwil. Bo nic glupek nie
        wie i nic kompletnie nie rozumie. Nalecza ogarnelo takie wielkie zdziwienie.
        Najwyzszy czas dla Nalecza isc na emeryturke zanim wszyscy sie zorientuja, ze ze
        starosci robi mu sie w glowe galareta.

        Dla osob nie rozumiejacych ostatnich kilku zdan wyjasniam:
        Jak sie wyrzuca kotwice za burte, to sie jej nie lapie i "nie ratuje".
        Nawet Szwejki wiedza, ze pod woda trudno oddychac.


        AD 3.

        Zupelnie nie zgadzam sie. To sa daleko posuniete dywagacje, ktore sie kupy nie
        trzymaja. Kasa jest na podworku komuchow, mamy mafie paliwowa umocowana w WSI i
        palacu Kwasniewskiego, mamy prywatyzatorow od Millera i byc moze tam sa jakies
        rozgrywki pomiedzy tymi grupami trzymajacymi wladze. My widzimy efekty, a
        naprawde o rozkladzie kart na stole decyduje powiedzmy "kluczyk" i jakis inny
        bonzo, ktorego nawet w gazecie nie znaja z imienia.

        Pakowanie do takiego rownania jakis Tuskow, czy jakis innych wypierdkow jest BEZ
        SENSU BO:

        ONI NIE MAJA KASY na nic! ZROZUMCIE LUDZIE:
        Oni maja problemy z zebraniem pieniedzy na plakaty i kampanie TV.
        Zrozumcie, ze taka operacja zbierania materialow na WCta wymaga przekupstwa i
        duzych rezerw finansowych na oplacanie ludzi, ochrony, obserwacji, analiz itp.
        Opozycja nie ma pieniedzy nawet na pare godzin takich dzialan!


        Czyli:

        Wariant opozycji jest dopuszczalny, bo kupienie opozycji bedzie TANIE.
        Niech sobie nawet opozycja dojdzie do wladzy! TO DOPUSZCZALNE. Potem sie ich
        kupi hurtem razem z Tuskami, Kaczorami i reszta holoty. Pare baniek w te czy we
        wte nie robi roznicy.

        Wazne, zeby w poczatkowym okresie stabilizowania nowego ukladu KONKURENCJA nie
        przejela sceny politycznej. Bo wtedy konkurencja zrobi szlaban i nici z wielkich
        interesow.

        Dlatego NAJWIEKSZE ARMATY beda walic pomiedzy komuchami.
        I najwieksze walenie po ryjach bedzie przed wyborami prezydenckimi.

        AD 4.

        Zupelne nonsensy. Przeciez wlasnie teraz rozgrywaja WCeta i go topia.
        To nie jest mozliwosc, tylko to sa fakty znane wszystkim z gazet i radia i
        telewizji. Jak traktujesz to jako "mozliwosc" to znaczy, ze masz rozowe okulary
        PRZYSPAWANE do glowy. Mam na to prosty sposob: Wsadz leb w imadlo, walnij mlotem
        pod katem albo wez majzel i wzrok sie wyostrzy i pole widzenia powiekszy.

        "KTOS" nacisnal pulkownika Bieszyńskiego, ten nacisnal Jarucka, Jarucka polazla
        i wlazla WCetowi na odciski.

        Pytanie pozostaje kto to jest ten KTOS i dla kogo pracuje.

        AD 5. Hehe hehehehehehhehehe!

        To:

        > Część służb chce w ramach samodzielnej, nie uzgadnianej z nikim akcji
        > przypodobać się nowej władzy i przynieść na tacy głowę WC,

        Jest typowo Polski sposob argumentacji. Czlowieku! Urwales sie z CHOINKI?
        Przypodobac sie nowej wladzy ryzykujac skandalem, stanowiskiem, emerytura i
        wlasna prywatnoscia?

        NIE. Ten Bieszynski wzial za te akcje minimum milion w gotowce. Pytanie w jakiej
        walucie? ZADEN TRZEZWY agent sluzb nie robilby nic za darmo, bo bez kasy nie ma
        pewnosci, ze sie dozyje do jutra. Ochrona kosztuje, wyprowadzka na Madagaskar
        kosztuje. To sa koszty. Nie pracuje sie dla ABW za darmo! No i trzeba sie ze
        swoimi podwladnymi dzielic, bo cie podpierdola do przelozonych i czapa.

        Biorac pod uwage obecne koszty, to ja mysle, ze on jest na garnuszku "KTOSIA"
        od dawna i ma udzial w jakis wiekszych interesach, bo inaczej nie robilby takich
        karkolomnych figur gimnastycznych kolo "wysokiego kandydata na prezydenta"
        swinioszewicza.

        Dlatego punkt 5 to sa bzdury!









        • klip-klap kto w miejsce cimoszki 21.08.05, 18:53
          > Teraz jest czas na Borowe. It's time for Borowa to take over! Dlatego Borowa
          > wywalil Nalecza i dlatego ten glupi Nalecz tak sie zdziwil. Bo nic glupek nie
          > wie i nic kompletnie nie rozumie. Nalecza ogarnelo takie wielkie zdziwienie.
          > Najwyzszy czas dla Nalecza isc na emeryturke zanim wszyscy sie zorientuja, ze z
          > e
          > starosci robi mu sie w glowe galareta.

          Odrzucam Tuska (Niemcy), zostaje Kaczor, Borowski i Religa. Dlaczego akurat
          wytypowales borowe jako tego, co zajmie miejsce cimoszenki w imie interesow
          "ktosia"?
          • przycinek.usa Re: kto w miejsce cimoszki 21.08.05, 19:48
            metoda eliminacji

            Religa odpada, bo pije i jest "not fit for the position".

            ZADEN powazny pracodawca nie zatrudni alkoholika na stanowisku prezydenta.
            Wchodza w rachube zjawiska utraty pamieci, brak kontroli nad dzialaniami, brak
            koordynacji interesow. To za powazne stanowisko. Tylko holota i wyborcy moga
            liczyc na cud i glosowac na Relige.


            Kaczynski moglby ostatecznie wystarczyc, ale ja skreslilem Kaczynskiego na
            podstawie swoich prywatnych upodoban i moja ocena jest oparta nie tylko na
            faktach ale na obserwacji tego czlowieka i jego "dorobku" publicznego.
            Mnie ten Kaczynski nie pasuje. On jest za miekki i jakis taki lewy.
            Ja bym go nie zatrudnil. Borowski jest zdecydowanie lepszy. Inteligentniejszy,
            sprytny. Maskuje sie lepiej. Kaczynski tylko miele ozorem i pakuje sie w procesy
            cywilne.

            Czy Borowski byl ostatnio bohaterem jakiegos skandalu, albo procesu cywilnego?
            Borowski lepszy merytorycznie. Lepsza kategoria zawodnicza.
            Tak mysle.

            No i Borowski wywalil Nalecza. Od razu. Zupelnie sie nie wahal, nie bylo
            "lamentow" apeli, piepszenia i typowego umizgiwania sie nawzajem. Tylko kop w d
            i koniec. Ten Nalecz mnie przekonal. Ta blyskawiczna wylota Nalecza jest dla
            mnie tym ostatecznym argumentem, ze to Borowa wykancza Cimoszenke.







            • klip-klap moze to smieszne, ale 21.08.05, 19:54
              ja od poczatku obstawialem Tuska na nowego prezia, Borowski ma te zalety o
              ktorych piszesz, ale facet jest lysy i ma jakas taka nieprzyjemna twarz,zaraz mu
              zreszta wyciagna prawdziwe czy nie zydowskie korzenie - i to zadecyduje, Tusk
              tez jest nieco skrzywiony ale ma wlosy i aryjski wyglad

              > No i Borowski wywalil Nalecza. Od razu. Zupelnie sie nie wahal, nie bylo
              > "lamentow" apeli, piepszenia i typowego umizgiwania sie nawzajem. Tylko kop w d
              > i koniec. Ten Nalecz mnie przekonal. Ta blyskawiczna wylota Nalecza jest dla
              > mnie tym ostatecznym argumentem, ze to Borowa wykancza Cimoszenke.

              to calkiem mozliwe jest, ale pozostaje jeszcze kwestia wyboru na prezia, sluzby
              moga rozne rzeczy robic, ale przy wyborach bezposrednieo grzebac nie moga
              • przycinek.usa no tak, ale: 21.08.05, 20:23
                Domena typowo zyczeniowego i Polskiego typu myslenia jest spodziewanie sie
                wyniku meczu. To jest podstawowy blad! Ja tez obstawiam, ze Tusk wygra, ale skad
                mozesz wiedziec co oni maja na Tuska?

                Przeciez Cimoszewicz nie jest takim waznym kandydatem, a walka zaczala sie od niego!

                Zaczeli najpierw od swinioszewicza aby UGRUNTOWAC przekonanie spoleczenstwa, ze
                nie jest on opcja do brania pod uwage, jezeli zburzy sie przekonanie ludzi do
                glosowania na TUSKA.

                Czyli po prostu, przewidujac jakies straszne swinstwo i pojawienie sie kwitow na
                Tuska ustala sie grunt, aby ludzie glosowali potem na wszystkich, poczawszy od
                Leppera a skonczywszy na tym Giertychu - byle nie na Cimoszewicza bo to przeciez
                oszust. Teraz tak bedzie w gazetach caly czas. Cimoszewicz = oszust.

                Dopiero jak sie skonczy 1 etap wyborczej reklamy, (oni to beda weryfikowac, beda
                zlecenia badan opinii publicznej) to nastapi drugi - byc moze beda kwity na
                Kaczora, a byc moze na Tuska. Albo razem.

                Na Borowe nie bedzie kwitow. Borow jest wyczyszczony. Inaczej nie byloby takiej
                akcji na swinioszewicza. Swinioszewicz nie ma nic na Borowe, bo inaczej zamiast
                "apeli" pojawilyby sie swinstwa Borowy w TV.

                Pamietaj, ze przeciez oni nie sa az takimi debilami. Swinioszewicz moze byc
                glupi, ale jego mocodawcy nie sa. My nic nie wiemy, a oni wiedza wszystko i
                prowadza te gra jak w szachy. Kolejny etap to kwity na opozycje i naganianie
                glosow na Borowe. Obsmaruja opozycje dokumentnie.
                Taka jest moja opinia i taki jest plan tej komunistycznej holoty.
                • klip-klap Re: no tak, ale: 21.08.05, 20:31
                  To jest podstawowy blad! Ja tez obstawiam, ze Tusk wygra, ale ska
                  > d
                  > mozesz wiedziec co oni maja na Tuska?

                  Jesli cos wyjdzie na Tuska mocnego, to znaczy, ze miales racje z borowa i ze
                  traktuja go powaznie. Jesli nic nie wyjdzie, to znaczy, ze sie z Tuskiem dogadali.
                    • vice_versa Kaczor jest agentem, a Donald to dywersyfikacja 25.08.05, 08:39
                      A ja uważam, że Borówa to jest cienki Bolek. KTOŚ obstawił Kaczora, a do Tuska
                      nie ma nic. I ataku na Tuska nie należy się spodziewać przed I turą, jeżeli to
                      przed II-gą, ale możliwe też że w ogóle odpuszczą, bo kilka milionów w jedną
                      czy w drugą nie robi różnicy, a Tusk jest nawet tańszy i bardziej
                      przewidywalny, bo ideowy. A jak KTOŚ odpuści i da Tuskowi wygrać to Kaczor się
                      zdziwi, będzie szarpał i iskrzył w koalicji. Sprawa Cimo to z jednej strony
                      walka o przyszłe przywództwo na lewicy a w tle rozgrywka służb a z drugiej
                      strony odbywa się z inspiracji KTOSIA. To, że przegrana połowa lewicy była na
                      kontrakcie USA to tajemnica poliszynela, więc reszta lewactwa czyli Kwach z
                      Cimo grali na dwa fronty, a tego KTOŚ nie toleruje. Miller już dawno przestał
                      się liczyć. Jednocześnie KTOŚ zaczął działać bo JEGO pupil byl na 2gim-3cim
                      miejscu czyli mógł wypaść w przedbiegu, a to już zbyt duże ryzyko. I to nie
                      była Borówa, bo Borówa spadł po pojawieniu się Cimo, więc miał motyw osobisty
                      ale nigdy nie był w pierwszej dwójce kanydatów. Więc Borówa się mści i walczy o
                      przywództwo lewicy, a KTOŚ promuje swojego. A Polska to nie jest bananowa
                      republika tylko całkiem ważny przyczółek KTOSIA w Europie.
          • bush_w_wodzie chyba tusk 21.08.05, 19:54
            klip-klap napisał:

            > > Teraz jest czas na Borowe. It's time for Borowa to take over! Dlatego Bor
            > owa
            > > wywalil Nalecza i dlatego ten glupi Nalecz tak sie zdziwil. Bo nic glupek
            > nie
            > > wie i nic kompletnie nie rozumie. Nalecza ogarnelo takie wielkie zdziwien
            > ie.
            > > Najwyzszy czas dla Nalecza isc na emeryturke zanim wszyscy sie zorientuja
            > , ze z
            > > e
            > > starosci robi mu sie w glowe galareta.


            >
            > Odrzucam Tuska (Niemcy), zostaje Kaczor, Borowski i Religa. Dlaczego akurat
            > wytypowales borowe jako tego, co zajmie miejsce cimoszenki w imie interesow
            > "ktosia"?
            >

            moim zdaniem jednak tusk. przewidywalny inteligentny i na fali. od 3 tygodni
            idzie w gore jak burza. borowski nie ma zadnych szans. kaczynski - taktykiem
            jest bardzo dobrym. wrog publiczny wiekszosci mediow i wielu politykow - od
            lewicy do walesy - a mimo to (z bratem) wciaz maja szanse uzyskac urzedy
            premiera i prezydenta. z tego ostatniego powodu uwazam ze lech kaczynski nie
            bylby porzadanym przez `ktosia' prezydentem

            • klip-klap Re: chyba tusk 21.08.05, 20:03
              > moim zdaniem jednak tusk. przewidywalny inteligentny i na fali. od 3 tygodni
              > idzie w gore jak burza.


              Tusk wygra wybory,co twierdze od dawna
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=24770413&a=24770413
              ale czy jest faworytem czyscicieli w dogadaniu sie ? Raczej obstawia
              Borowskiego, jak pisze przycinek.
              • bush_w_wodzie Re: chyba tusk 21.08.05, 20:09
                klip-klap napisał:

                > > moim zdaniem jednak tusk. przewidywalny inteligentny i na fali. od 3 tygo
                > dni
                > > idzie w gore jak burza.
                >
                >
                > Tusk wygra wybory,co twierdze od dawna


                ja mu daje 50% szans


                > ale czy jest faworytem czyscicieli w dogadaniu sie ? Raczej obstawia
                > Borowskiego, jak pisze przycinek.


                oni musza byc pragmatykami. byc moze beda popierac borowskiego po to zeby jego
                partia znalazla sie w parlamencie. wtedy bedzie mozna wyelimniowac sld. na
                prezydenture borowski nie ma zadanych szans
                • przycinek.usa Uwaga! Myslcie jeden krok do przodu! 21.08.05, 20:29
                  Manipulacje opinia publiczna sa trudne! Nie mozna ladowac ludziom do glowy zbyt
                  wielu rzeczy naraz. Pamietajcie o tym, ze sa 2 tury.

                  Oni beda dyskredytowac tylko jednego kandydata z opozycji, po to, aby Borowa
                  weszla do drugiej tury.

                  Po prostu kwity wywoluja zbyt duze zmiany na scenie i sa one malo przewidywalne.
                  Glosy cimoszewicza rozkladaja sie nierownomiernie!

                  Gdyby teraz zburzyli wizerunek np. Kaczora, to Tusk moglby wygrac w 1 turze!

                  To chodzi o to, aby borowa zgromadzil tyle glosow przed pierwsza tura, aby
                  wygrac na drugiej pozycji.

                  W drugiej turze beda kwity na Tuska i nie bedzie wyboru na kogo glosowac.
                  I o to chodzi! Taki jest ten plan. Tak mi sie wydaje.


                  • bush_w_wodzie borowy sie nie da wypromowac 21.08.05, 20:34
                    takie jest moje zdanie. jest przeintelektualizowany dla wiekszosci. jest zdrajca
                    dla czerwonych. jest komuchem (i bratankiem bermana - co chyba zreszta jest
                    nieprawda) dla wyborcow pis po lpr. jest liberalam dla wyborcow samoobrony.

                    nawet kiedy wc jeszcze nie bylo w akcji mial sladowe poparcie a teraz to jest
                    ruina a nie kandydat.


                    przycinek.usa napisał:

                    > Manipulacje opinia publiczna sa trudne! Nie mozna ladowac ludziom do glowy zbyt
                    > wielu rzeczy naraz. Pamietajcie o tym, ze sa 2 tury.
                    >
                    > Oni beda dyskredytowac tylko jednego kandydata z opozycji, po to, aby Borowa
                    > weszla do drugiej tury.
                    >
                    > Po prostu kwity wywoluja zbyt duze zmiany na scenie i sa one malo przewidywalne
                    > .
                    > Glosy cimoszewicza rozkladaja sie nierownomiernie!
                    >
                    > Gdyby teraz zburzyli wizerunek np. Kaczora, to Tusk moglby wygrac w 1 turze!
                    >
                    > To chodzi o to, aby borowa zgromadzil tyle glosow przed pierwsza tura, aby
                    > wygrac na drugiej pozycji.
                    >
                    > W drugiej turze beda kwity na Tuska i nie bedzie wyboru na kogo glosowac.
                    > I o to chodzi! Taki jest ten plan. Tak mi sie wydaje.
                    >
                    >

                    mnie sie wydaje ze z kwitami nie mozna przesadzac. jakies 2 tygodnie przed
                    wyborami halas medialny bedzie taki ze ludzie na kwity przestana reagowac.
                    uwazam ze borowskiego nie da sie wypromowac na prezia. gotow bylbym sie zalozyc.
                    • przycinek.usa Re: borowy sie nie da wypromowac 21.08.05, 20:39
                      Wiesz, mnie tam nie ma. Jednak wierze w sile reklamy. Oni tez.
                      Moze oni sie ludza?

                      Pamietaj, ze nie chodzi o to kto ma racje, ale kto ma kase aby mieszac.

                      Oni moga nawet nie podejrzewac jakie sa nastroje na prowincji.
                      Moze wygra LPR? Kto wie?
                      • bush_w_wodzie Re: borowy sie nie da wypromowac 21.08.05, 20:49
                        przycinek.usa napisał:

                        > Wiesz, mnie tam nie ma. Jednak wierze w sile reklamy. Oni tez.
                        > Moze oni sie ludza?
                        >

                        jesli doszli do takiej kasy jak suponujesz to nie powinni popelniac takich
                        bledow w ocenie. juz predzej uwierze z pis sie dogadalo z ta frakcja sluzb ktora
                        jest przeciw wsi. pis jest partia wodzowska i maja strasznie krotka lawke jak na
                        ten wynik wyborczy ktory sie kroi. wiem z pewnego zrodla ze biora na listy
                        kandydatow do sejmu nieomal ludzi z lapanki. cos jak aws. znakomita gratka dla sluzb

                        >
                        > Pamietaj, ze nie chodzi o to kto ma racje, ale kto ma kase aby mieszac.
                        > Oni moga nawet nie podejrzewac jakie sa nastroje na prowincji.
                        > Moze wygra LPR? Kto wie?


                        jeszcze raz: pis
      • bush_w_wodzie Re: SZUKAM SŁABYCH PUNKTÓW i piszę political fict 21.08.05, 19:29
        1. WC jako czynny agent WSI?

        niekoniecznie a nawet prawie na pewno nie. wystarczy ze wiadomo na pewno ze
        zaakceptuje - powiedzmy pieciu 0 agentow wsi w swoim najblizszym otoczeniu.
        jeden sie chyba wlasnie objawil jako jego rzecznik wink. biorac pod uwage ze jego
        tatus byl w wsi i (najpewniej nkwd) od poczatku - to wystarczy ze bedzie sluchal
        rad swoich `wujkow'.


        2.
        > Tylko po co atakować człowieka,
        > pochodzącego z układu i grupy Kwaśniewskiego, namaszczonego przez Kwacha na
        > następcę, jeśli Kwasniewski był dla USA sterowny


        nie wiemy czy byl sterowny. zewnetrznie tak to wyglada ale kwestie strategiczne
        (w szczegolnosci przeplyw najwazniejszych informacji) zachodzi po powierzchnia
        zdarzen o ktorych sie pisze w gazetach.

        2 kwestie sa ciekawe: iraku i ukrainy.

        mysle ze putin chcial zeby usa uderzyly na irak. powod? wzrost ceny ropy.
        zajecie usa sytuacja na bliskim wschodzie zamiast w europie. wygenerowanie
        napiec wewnatrz nato miedzy europa a usa

        ukraina: nie wiemy z jaka misja pojechal tam kwasniewski. moze po prostu nie dal
        rady jej zrealizowac? wiemy ze najszybsze reakcje i najglosniejsze na kryzys
        ukrainski pochodzily od polskich europoslow.

        pamietaj ze w kijowie kwasa pilnowal solana. ja natomiast pamietam wypowiedz
        siwca po i turze wyborow na ukrainie o tm ze praktycznie nie bylo nieprawidlowosci.


        3.
        > Miller gra dla siebie. Załatwiając WC, osłabia obóz Kwaśniewskiego i po
        > wyborach staje się jedynym Panem placu boju w SLD i rozdającym karty. Rzecz w
        > tym, że równolegle toczy się (na razie prawie niezauważalna) kampania wyborcza
        > do Sejmu. Miller nie może kwitami zniszczyć WC, bo to na pewno odebrałoby
        > trochę głosów SLD - pomimo wysiłków sztabu pt. "Ponadpartyjny kandydat WC",
        > większość kojarzy WC z SLD.


        miller gra nie o te wybory ale o nastepne. jesli sld osiagnie teraz sukces
        wyborczy (ponad 10%) to miller jest juz w sld skonczony. byc moze miller wie ze
        w polskiej polityce jest skonczony tak czy inaczej - ale nie jest skonczony w
        polityce natowskiej? tak czy inaczej - w interesie millera byloby nawet
        zniszczenie sld w obecnej postaci. ma tam zbyt wielu wrogow.


        > Służby walczą między sobą, machając ludźmi jak maczugami (Jarucką i WC)
        > - wersja Darskiego. Możliwe, tylko ryzykowne. Ale znowu - takie ostre
        > granie zwiększa ryzyko, że Kaczor jako Prezydent lub PiS (gdy Tusk wygrywa)
        > po dojściu do władzy upieprzy najbardziej zaangażowanych w tę zabawę -
        > tu nie można przesadzić, a przesadą byłoby "zabicie" WC.
        > Jeśli my widzimy w tym służby, tym bardziej widzą je Miodowicz i
        > Wassermann (obaj z PiS)i może to w nich wzbudzić
        > chęć wyczyszczenia służb z gangreny.


        uwazam ze sprawa ma kontekst miedzynarodowy. o tym kto jest w sluzbach "dobry" a
        kto "zly" nie decyduja tusk czy kaczynski tylko wywiady natowskie. tusk z
        kaczynskim o sluzbach wiedza tyle co nic i sami nic nie beda czyscic. tak
        naprawde beda czyscic pracownicy tych sluzb. i przypuszczam ze wyczyszcza wsi z
        gora bedzie abw i aw

        > 5.
        > Wariant niebrany dotąd pod uwagę:
        > Część służb chce w ramach samodzielnej, nie uzgadnianej z nikim akcji
        > przypodobać się nowej władzy i przynieść na tacy głowę WC, grając na ocalenie
        > własnych głów i pogrążenie rywala (WSI).

        niemozliwe. wojna abw/wsi trwa od poczatku kadencji millera i jestem przekonany
        ze jest zwiazana z udzialem polski w nato i ue. wsi nie byla nigdy weryfikowana
        a za komuny zawsze byla najwierniejszym sojusznikiem moskwy. to nie jest jakas
        mala przedwyborcza gierka. to jest final operacji usuwania ruskich wplywow z
        europy srodkowej.
        • przycinek.usa ja sie nie zgadzam z jednym punktem 21.08.05, 19:54
          nie przekonuje mnie ten Miller. Miller nie ma w Polsce interesu.
          Gdyby mial, to nie wyjechalby ze strachu do Waszyngtonu na roczny urlop.
          W interesach jest tak, ze po prostu nie mozesz wyjechac na urlop, bo po
          przyjezdzie mozesz nie miec firmy.

          Dlatego ja mysle, ze Millera nie ma.
          To sa jakies nowe uklady kontrolowane przez te same grupy wladzy, a miller byl
          tylko elementem ukladanki, ktory zostal zastapiony nowymi elementami.
          Mysle, ze mozemy przestac uzywac nazwiska Miller. Szkoda czasu.
          • bush_w_wodzie Re: ja sie nie zgadzam z jednym punktem 21.08.05, 20:00
            przycinek.usa napisał:

            > nie przekonuje mnie ten Miller. Miller nie ma w Polsce interesu.
            > Gdyby mial, to nie wyjechalby ze strachu do Waszyngtonu na roczny urlop.
            > W interesach jest tak, ze po prostu nie mozesz wyjechac na urlop, bo po
            > przyjezdzie mozesz nie miec firmy.
            >

            on nie wyjechal na urlop tylko uzgodnic szczegolowo strategie i taktyke.
            oczywiscie nazwisko `miller' jest tylko etykietka dla pewnej frakcji sld i sluzb.



            >> Dlatego ja mysle, ze Millera nie ma.
            > To sa jakies nowe uklady kontrolowane przez te same grupy wladzy, a miller byl
            > tylko elementem ukladanki, ktory zostal zastapiony nowymi elementami.
            > Mysle, ze mozemy przestac uzywac nazwiska Miller. Szkoda czasu.


            uwazam ze miller jest w polsce po to zeby pomoc sprawe skonczyc. oczywiscie nie
            jest autonomiczny ani nie dziala sam. mysle ze wrecz wcale nie dziala a tylko
            nadzoruje... prosciej jednak mowic miller i jego ludzie niz zastanawiac sie czy
            to amerykanskie koncerny naftowe czy przemysl niemiecki czy sluzby natowskie za
            nim stoja... a moze w tej sprawie wszyscy razem?

            • przycinek.usa Re: ja sie nie zgadzam z jednym punktem 21.08.05, 20:35
              >
              > on nie wyjechal na urlop tylko uzgodnic szczegolowo strategie i taktyke.
              > oczywiscie nazwisko `miller' jest tylko etykietka dla pewnej frakcji sld i sluzb.


              He he he he he he. Szkolenie? He he hehe. Nie. Nie zgadzam sie.
              Wyjechal, bo go chcieli kropnac.


              Za duzo filmow ogladales. To jest tak jak z narzedziami w garazu.
              Chcesz odkrecic srube 1/2 to szukasz najpierw odpowiedniego klucza a jak nie ma,
              to oczko wyzej, a jak dalej nie ma, to bierzesz szczypce. To najczesciej
              wystarcza. Po co jechac i organizowac cala siatke agentow po roku czasu, skoro
              na miejscu sa rezydenci, agenci i uklady monitorowane na biezaco?
              Miller nie jest zadnym omnibusem i on nie jest do tego potrzebny.
              Przeceniasz Millera.
              • bush_w_wodzie Re: ja sie nie zgadzam z jednym punktem 21.08.05, 20:59
                przycinek.usa napisał:

                > >
                > > on nie wyjechal na urlop tylko uzgodnic szczegolowo strategie i taktyke.
                > > oczywiscie nazwisko `miller' jest tylko etykietka dla pewnej frakcji sld
                > i sluzb.
                >
                >
                > He he he he he he. Szkolenie? He he hehe. Nie. Nie zgadzam sie.
                > Wyjechal, bo go chcieli kropnac.


                miller glupi nie jest skoro zdolal przezyc w sld w opozycji do kwacha. jestem
                pewien ze posiada wiedze `ekskluzywna' ktora traktuje jako polise
                ubezpieczeniowa. zna dokladnie slabosci i silne strony ludzi z obozu prezia.
                wie na kogo mozna liczyc. mysle ze rozmowy z nim byly dla notabli z washington
                dc bezcenne

                on dal swoja wiedze oni dolozyli swoich ekspertow i mozna bylo doszlifowac
                szczegoly planu


                jesli chcesz dowiedziec sie jak sprawy stoja w firmie - to nie ma to jak rozmowa
                z prezesem (zwlaszcza bylym he he he) prawda?

                >
                >
                > Za duzo filmow ogladales. To jest tak jak z narzedziami w garazu.
                > Chcesz odkrecic srube 1/2 to szukasz najpierw odpowiedniego klucza a jak nie ma
                > ,
                > to oczko wyzej, a jak dalej nie ma, to bierzesz szczypce. To najczesciej
                > wystarcza. Po co jechac i organizowac cala siatke agentow po roku czasu, skoro
                > na miejscu sa rezydenci, agenci i uklady monitorowane na biezaco?
                > Miller nie jest zadnym omnibusem i on nie jest do tego potrzebny.
                > Przeceniasz Millera.

                nabralem do niego szacunku odkad jego helikopter spadl
    • bush_w_wodzie kolejny trop prowadzi do millera 21.08.05, 19:08
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=27968272
      cytuje za kataryna:

      Córka Barcikowskiego siedziała w pokoju z Ewą Szczepaniak i była świadkiem w
      sprawie domniemanej kradzieży o którą oskarżona była Jarucka. Tak powiedział
      Michał Karnowski w Loży Prasowej powołując się na jutrzejszy artykuł Luizy
      Zalewskiej w Newsweeku.

    • bush_w_wodzie sfalszowany certyfikat siemiatkowskiego 21.08.05, 21:06
      a tu kolejna perelka. co tu jest grane? jak moze sie zdarzyc ze certyfikat
      bezpieczenstwa minista koordynujacego specsluzby jest falszowany? po co?



      Agenci Wywiadu oskarżeni o sfałszowanie certyfikatów Siemiątkowskiego

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2877129.html

      IAR 20-08-2005, ostatnia aktualizacja 20-08-2005 21:05

      Prokuratura oskarża dwóch funkcjonariuszy Agencji Wywiadu o sfałszowanie
      certyfikatów bezpieczeństwa Zbigniewa Siemiątkowskiego - dowiedziały się
      telewizyjne "Wiadomości". Wniosek w tej sprawie trafił do sądu. Były szef
      Agencji miał przez pół roku dostęp do tajnych dokumentów, mimo braku takiego
      certyfikatu. Przez cztery miesiące miał też dostęp do tajnych dokumentów NATO.
    • przycinek.usa 21 powodów, by nie głosować na SLD, - DOBRE 22.08.05, 08:05
      Młode Centrum odpowiada SLD
      22.08.2005 06:01
      21 powodów, by nie głosować na SLD, przedstawiło wczoraj Młode Centrum, czyli
      młodzieżówka Demokratów.pl. To odpowiedź na ogłoszenie wyborcze władz SLD
      zawierające 21 postulatów Sierpnia '80.

      Jak informuje "Gazeta Wyborcza", powody Młodego Centrum to: 1. Józef Oleksy, 2.
      Krystyna Łybacka, 3. Krzysztof Janik, 4. Jerzy Jaskiernia, 5. Tadeusz Iwiński,
      6. Grzegorz Kurczuk, 7. Ryszard Kalisz, 8. Marek Dyduch, 9. Wacław Martyniuk,
      10. Jerzy Szmajdziński, 11. Jerzy Wenderlich, 12. Ryszard Hayn, 13. Janusz
      Krasoń, 14. Ryszard Jarzembowki, 15. Janusz Zemke, 16. Andrzej Nowakowski, 17.
      Józef Nowicki, 18. Franciszek Potulski, 19. Eugeniusz Czykwin, 20. Eugeniusz
      Berezowiec i 21. Grażyna Ciemniak.

      Wszyscy oni startują z czołowych list SLD w całym kraju i wszyscy oni ściśle
      związani byli przez wiele lat z PZPR. Zdaniem lidera Młodego Centrum Pawła
      Lisiewicza te nazwiska najlepiej pokazują, że podpisani pod ogłoszeniem szefowie
      SLD Wojciech Olejniczak i Grzegorz Napieralski nie mają prawa powoływać się na
      postulaty Sierpnia '80.

      "Członkowie SLD nie mają prawa powoływać się na Sierpień '80, bo wstąpili do SLD
      rządzonego przez ludzi, którzy niegdyś walczyli z "Solidarnością" - przekonuje
      Lisiewicz.

      "Pod ogłoszeniem SLD podpisane są konkretne osoby ze ścisłego kierownictwa
      partii, które wygłaszają swoje poglądy i mają do tego prawo. A jeśli Młode
      Centrum nie potrafi zasypać podziałów i myśli o przeszłości, a nie o
      przyszłości, to ich problem" - podkreśla na łamach "Gazety Wyborczej" Grzegorz
      Napieralski, sekretarz generalny SLD.



      (PAP)
    • klip-klap materialy z postepowania msz 22.08.05, 20:16
      materialy sa na tej stronie

      www.msz.gov.pl/index.php?page=1342300000
      Na razie nie moge przeczytac bo strasznie wolno chodzi, brakuje jednak wsrod
      mnostwa notatek wyjasnienia samej Szczepaniak co do tych 9 kartek; dziwne jest
      tez nie przekazanie spraw przez nia nikomu
    • szutnik Asystentka i Wywiady - popolemizuję z lekka.... 22.08.05, 21:22
      Troszkę sobie popolemizuję.
      Cimoszenko agentem Putina? Wysoce Nieprawdopodobne. Nawet UKŁAD nie jest aż tak
      promoskiewski.Wbrew pozorom SLDowcy nie lubią Ruskich ( przynajmniej znaczna
      ich część, Ci co nie są po moskiewskich szkołach)Lubiłbyś tego, kto każe Ci w
      kółko walić pokłony przed sobą?.WC Agentem Dobrze zakonspirowanym?
      Bzdura...gdyby tak było, Kwas otrzymałby taki sygnał już w 1996, najdalej po
      wejściu Polski do NATO. Przecież do jesieni 1997 Cimoszewicz był premierem!
      Fałszywy trop.

      Borowski na prezydenta? Tym to mnie przecinku ubawiłeś. U