CDU/CSU/FDP nie maja wiekszosci

18.09.05, 18:26
Ale jaja.
Jesli Schröder zgodzi sie wspolpracowac z Lewymi to pozostanie przy wladzy.
Merkel i FDP nie uzyskali wiekszosci.

Nie rozumiem. To jest po prostu bezsens.
    • heimer Historyczny wyniki w Bawarii 18.09.05, 18:29
      Nie tylko Merkel jest przegrana.
      Stoiber tez dostal kopa.
      Po raz pierwszy w historii CSU uzyskala w Bawarii ponizej 50%.
      • szutnik Niemieckie wybory... 18.09.05, 18:45
        Czyli Niemcy idą w kierunku słabego, bezsilnego państwa, które wskutek
        wzajemnego klinczu najważniejszych sił politycznych bedzie skazane na dryf w
        przypadkowych kierunkach. Schroeder zbyt słaby by rządzić samodzielnie, musi
        ustąpić LaFontaine'owco-Gysim i ich czymś przekupić (z Zielonymi i PDS ma słabą
        większość). CDU na tyle silna, by go blokować, zbyt słaba, by cokolwiek
        zmienić. Fatalnie. Najgorsze wyjście z możliwych. I dla Niemiec i dla Polski.
        Nietrudno przewidzieć, że taki układ to dalsze osuwanie się Niemiec w marazm i
        postępujące gnicie zdrowych korzeni tego państwa.
        • klip-klap Re: Niemieckie wybory... 18.09.05, 19:26
          Slabosc Niemiec cieszy, niestety ze wzgledu na obecnosc Polski w UE rzadzonej
          przez nich, juz mniej.
      • przycinek.usa pytanie 18.09.05, 18:50
        Jaki bedzie wedlug was ruch na eurodolarze?
        Jestem zaskoczony tymi wynikami i diabli wzieli cala moja strategie.
        Mamy posiedzenie FOMCu w tym tygodniu i teraz te wyniki, to daje nam mieszanke w
        ktorej przewidzenie czegokolwiek graniczy z cudem.
        Co robic?

        Cholera, dolar sie chyba umocni. No to sie znowu pomylilem. Paranoja.
        • szutnik Re: pytanie i Odpowiedź 18.09.05, 18:53
          Dolar stale się będzie umacniał w najbliższym czasie. Dlaczego? Zobacz tutaj:
          PS. Czas się lekko ujawnić. Szutnik = Song_mun.
          www.yardeni.com/pub/frodor_c.pdf
          • klip-klap polepszasz statystyki forum ;-) 18.09.05, 19:17
            > PS. Czas się lekko ujawnić. Szutnik = Song_mun.

            Ha! nie jestes pierwszy podwojny. Zobacz ten watek
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=10536752
          • przycinek.usa nie zgadzam sie. 18.09.05, 19:42
            Ten dokument, ktory wkleiles dowodzi wrecz odwrotnie.

            Ale nic, to bez znaczenia. Zobaczymy co bedzie. Chyba trzeba bedzie czekac na
            lopatologiczna reakcje rynku. FED zawsze przestrzelal stopy. To pewnie tym razem
            tez tak bedzie. Bedzie 3.75% i koniec swiata. Dolar sie wtedy utrzyma do momentu
            spadku dynamiki PKB, a zawal nastapi natychmiast po pierwszym komunikacie, ze
            dynamika spada. Cokolwiek opublikuja negatywnego w formie zrozumialej dla
            analitykow, to bedzie kaplica.

            Na razie widze, ze analitycy nic nie rozumieja. No to zrozumieja.
            Spadek deficytu w wymianie handlowej jest juz powaznym sygnalem.
            Zrozumienie jest wiec juz bardzo blisko.

            • szutnik nie zgadzam sie czyli FRODOR 101. Przecinkowi 18.09.05, 20:46
              Tak myślałem, ze bez komentarza same obrazki niewiele powiedzą. No to
              przeczytaj, jak Ed Yardeni (były gł. ekonomista amerykańskiej filii Deutsche
              Banku) to tlumaczy. Tekst z kwietnia 2005, ale zasady interpretacji bez zmian:
              www.yardeni.com/pub/ea101.pdf
              • przycinek.usa Re: nie zgadzam sie czyli FRODOR 101. Przecinkowi 18.09.05, 20:56
                Czy ty naprawde dokladnie to czytales?
                • szutnik Re: nie zgadzam sie czyli FRODOR 101. Przecinkowi 18.09.05, 21:01
                  Tak. Jeszcze raz proponuję - Strona 2 wykres na samej górze. Spadek globalnej
                  płynności ZAWSZE powoduje, ze dolar staje się droższy, dopóki będzie on walutą
                  rezerwową świata - maleje tempo przyrostu globalnej podaży dolara.
                  • przycinek.usa no widzisz, zaczynasz miec watpliowsci. 18.09.05, 21:44
                    To, co ladnie zilustrowane na wykresach, oznacza po prostu WZROST plynnosci na
                    rynku obligacji w wyniku zmniejszenia zaangazowania BC.

                    To proste. Pisalem o tym na poczatku roku.
                    BoJ zupelnie zarzucil interwencje na rynku walutowym.
                    BoCH zmniejszyl swoj apetyt na pozyczke federalna i zaczely sie wielkie zakupy
                    zlota i wzrosla plynnosc rynku obligacji. (Jak sprzedajesz obligacje, to ktos je
                    kupuje, jak sprzedaja wielkie banki, to kupuja male banki i ciulacze czyli
                    fundusze) To zas oznacza duza mozliwosc spadku cen i wzrostu Yelds!
                    Potencjal spadkowy wzrasta zawsze wskutek dystrybucji. Proste?
                    To zas oznacza mozliwosc WZMOCNIONEGO popytu na rynku obligacji i wzrost
                    intensywnosci wymiany walutowej PO SPADKU. I wzrost kursu walutowego po spadku.
                    Pytanie jak gleboki bedzie ten spadek. Bo ja nie wiem. Oznacza to tylko tyle, ze
                    PRZEWIDYWANY SPADEK CEN na rynku obligacji wywola wiekszy popyt i wzrost kursu
                    USD za jakis nieokreslony czas!

                    ALE:
                    Musisz zrozumiec jeden wazny aspekt tej sprawy:
                    Dolar moze sie zalamac i wzrost yields bedzie TOWARZYSZYL spadkowi kursu!
                    Dlaczego? Ano wlasnie dlatego, ze ten caly twoj FRODOR, to jest wskaznik, ktory
                    ladnie dziala w sytuacjach zrownowazenia rynku! A nie przewiduje sytuacji
                    zalamania rynku. Mamy inna sytuacje!

                    Mamy FUNDAMENTALNE powody ucieczki z dolara. Ty myslisz, ze co sie teraz dzieje?
                    Co ja pisalem? Ze duze fundusze i banki UCIEKAJA OD DOLARA gdzie piepsz rosnie!

                    Na rynku wzrasta plynnosc i pojawia sie taka nadpodaz, ze ceny obligacji stoja w
                    miejscu i ZA KAZDYM RAZEM, po malych spadkach ceny podnosza sie do gory!
                    Nie masz trwalego spadku kursu obligacji! To jest wanka wstanka! Szczyt hossy na
                    obligacjach i minimum Yields!

                    Musicie w mniej automatyczny sposob patrzec na analize techniczna, bo wnioski
                    wynikajace z przeszlosci niekoniecznie musza przelozyc sie w przyszlosc!
                    Chyba, ze patrzysz o 80 lat wstecz.

                    Ja uwazam, ze jest niezwykle trudno przewidziec co sie stanie, ale JESTEM
                    PEWIEN, ze dolar srednioterminowo NA PEWNO NIE UMOCNI SIE! To nie jest
                    przypadek, ze nastepuje wlasnie tak gwaltowne zalamanie tego calego FRODORA.

                    Pamietaj, ze najwazniejszym czynnikiem decydujacym o kursie waluty jest
                    dlugoterminowa ekspansja eksportowa panstwa. My zas jestesmy wlasnie w fazie
                    skurczu. W jego szczycie. Umocnie sie dolara jest NIEREALNE.

                    Oznacza to bowiem rownoczesna KONIECZNOSC zwiekszenia sily nabywczej ludnosci,
                    co przy poziomie oszczednosci pomiedzy 0.3 - 0.7 % jest NIEMOZLIWE!

                    Dalsze pompowanie kredytem powoduje zas inflacje i w efekcie wzrost stop i
                    zamrozenie gospodarki USA. Dlatego ten caly FRODOR leci. Leci bo musi.
                    A jak sie zacznie lot na dolarze, to caly swiat stanie w miejscu i ja sie nie
                    dziwie, ze goscie przewiduja spadek cen surowcow. Ja tez przewiduje.
                    Patrz na zloto. Przeciez tam widac te zakupy centralne!
                    Jak gospodarka swiatowa zahamuje, to ani w Polsce ani w Chinach zadne pasy
                    bezpieczenstwa nie wystarcza i ceny spadna. Tylko, ze banki beda wtedy siedziec
                    na zlocie i za zadne skarby nie bede wracac na rynek obligacji USA.
                    Bo KIEDYS byl TYLKO DOLLAR. Teraz sa inne bardzo plynne rynki.
                    Sa eurasy i jest masa ciekawych walut w Azji.
                    Jest duzy wybor i udzial USA w rynku swiatowym ma dlugoterminowa tendencje
                    spadkowa. I dlatego ja uwazam, ze cena dolara bedzie ponize wszelkich
                    przewidywan analitykow technicznych. Zobaczysz.

                    A mowi to wlasnie do ciebie FRODOR poprzez wykres 1szy na drugiej stronie.

                    I bedzie to do ciebie mowil Greenspan, jak zacznie obnizac stope procentowa.



                    • przycinek.usa no i mamy dolek 18.09.05, 21:49
                      tak mi sie wydaje.
                      Reakcja rynku jest destruktywna, ale wypelnila sie docelowa 1.2150
                      Dalej nie powinno spadac.
                    • przycinek.usa Jeszcze jedno wyjasnienie: 19.09.05, 00:01
                      Nie chcialbym, zeby to bylo zle zrozumiane.
                      Chodzi mi o nastepujacy mechanizm:

                      Jak BC sprzedaje ogromna ilosc obligacji, to na rynku z jednej strony pojawia
                      sie nadplynnosc papieru a z drugiej strony Bank zabiera dolary i... kupuje np.
                      zloto, po czym z drugiej strony producenci zlota wydaja te dolary i droga
                      okrezna te pieniadze .. wracaja na rynek obligacji, co wywoluje zjawisko
                      znacznego wzrostu obrotow ale ceny pozostaja wysokie, poniewaz wystepuje
                      olbrzymia podaz pieniadza i presja popytowa. Mechanizm jest taki sam w przypadku
                      nabywania Euro i np. Frankow Szwajcarskich.

                      Ta presja powoduje, ze rynek jest POZORNIE silny.

                      Odciecie popytu moze wystapic na skutek strachu wynikajacego ze zlych danych
                      gospodarczych, a olbrzymia ilosc papierow w obrocie doprowadzi do znacznego
                      zalamania cen. Rynek jest bardzo podatny na panike, jezeli okaze sie, ze czesc
                      tych pieniedzy moze zniknac z rynku w sposob trwaly.

                      To zas moze nastapic w wyniku podwyzki FED i spadku aktywnosci ekonomicznej w USA.






                      • przycinek.usa jeden maly pomysl 19.09.05, 06:04
                        Mysle, ze bylaby mozliwosc spadku dolara o okolo 15% przy obecnych stopach
                        procentowych i przy rownoczesnym spadku obligacji o np. 10% nastapilby krach, o
                        ktorym pisze. Krach trwalby np. 3 lata. Oczywiscie poczatkowy spadek poziomow
                        cenowych natychmiast odreagowalby. Ale byloby to zjawisko chwilowe i zaczalby
                        sie szybki spadek wartosci aktywow ogolem i FED obnizylby wytedy stopy. To zas
                        niestety doprowadziloby do wykreowania kolejnej i ostatniej fali spadku zielonego.

                        To jest jednak bardzo slabo przewidywalny scenariusz.
                        To jest jedna z wielu hipotez. Jest to jednak mozliwe.

                        Potem, po jakims czasie, przy wystapieniu zjawiska "credit crunch" czyli
                        "wypychania kredytow", dolar zaczalby sie naprawde bardzo umacniac.


                        No zobaczymy. Sam jestem ciekawy. Teraz wszystko w rekach rynku.
                        Na razie obecny poziom notowan jest obroniony.

                        • szutnik Nieuważnie czytasz, przecinek. 19.09.05, 06:31
                          Napisałem Ci o wykresie na str. 2 i chyba muszę Ci to przepisać z pdfa:
                          "The growth rate in F. is INVERSELY CORELATED with yearly % change in the trade-
                          weighted Dollar. The slowing of central bank buying of Treasuries implies the
                          dollar might be surprisingly strong, DESPITE ALL THE BEARISH TALK about the
                          trade deficit... przeczytaj to UWAŻNIE na str 2.
                          Dlaczego tak jest? FORDOR pokazuje, jaka jest płynność światowa na USD. Jeśli
                          FRODOR spada, to znaczy, że deficyt USA jest finansowany w większej mierze
                          przez PRYWATNYCH INWESTORÓW - ergo mamy MNIEJ dolarów w światowym obrocie czyli
                          Dolar STAJE SIĘ DROŻSZY w stosunku do innych walut - po prostu spada
                          ogólnoświatowa podaż USD na inne cele.
                          Powoduje to także słabnięcie agregatów pienięznych w państwach takich jak Chiny
                          (poszukaj gdzieś obrazka chińskiego M2, a zobaczysz tę korelację!!!)Napływ
                          dolarów powodował, że chińczycy tworzyli " z powietrza" juany. Ale teraz
                          chińskie rezerwy walutowa rosną minimalnie, mimo dalszego dużego dopływu
                          dolara. Dlaczego? Bo do Chin wcześniej płynął DOLAR POŻYCZONY A NIE WYPRACOWANY
                          PRZEZ CHRL i to ten Dolar Chińczycy lokowali w Tbills!!! Teraz ten pożyczony
                          dolar wraca do USA, jako finansowanie Treasuries przez prywatnych. Twoja teoria
                          jest błędna. Dopóki FRODOR spada, dolar będzie się UMACNIAŁ. Na razie FED nie
                          otworzył wrót i nie zaczął zalewania świata dolarem - FRODOR dalej spada, a on
                          PIERWSZY zareaguje na RZECZYWISTE działania FED, a nie słowa.
                          • przycinek.usa Re: Nieuważnie czytasz, przecinek. 19.09.05, 23:11
                            absolutnie nie. strasznie to komplikujesz. Nie trzeba tak komplikowac.
                            Musze ci to jasno powiedziec, bo inaczej nie dojdziemy do ladu.
                            To jest nieprawda.

                            Ta korelacja dotyczy innych zjawisk i jest jedynie mechaniczna obserwacja.
                            Cytat nie ma nic wspolnego z twoim tlumaczeniem.

                            Co do Chin, to nie mozesz robic takich konkluzji, bo sa one nieprawidlowe bo nie
                            masz calosciowego spojrzenia na to, co robi BoC i nie wiesz jak wygladaja ich
                            przeplywy w wymianie walutowej. Jedyne co widzisz, to spadek dynamiki
                            inwestycyjnej w pozyczke FED i dokladnie to samo pokazuje FRODOR. I wzrost kursu
                            zlota i metali a z drugiej strony naplyw srodkow do USA podtrzymujacy ceny.
                            To sa fakty.

                            Jedyne zdanie z ktorym moge sie zgodzic bez zastrzezen, to jest finansowanie
                            deficytu odbywa sie w wiekszym stopniu przez prywatnych inwestorow.
                            Od tego momentu wszystko co napisales pod tym jest NIEPRAWDA.

                            Korelacja w przyroscie M2 z wykresem FRODOR jest smieszna. To jest tak, jakby
                            doszukiwac sie korelacji popytu na obligacje z cena obligacji. No jest
                            korelacja. I co? No zupelnie nic konstruktywnego.
                            Wywnioskujesz, ze cena idzie w gore skoro kupuja.
                            Prawda? Prawda. Chociaz czasem jest zagadka, bo idzie do gory bez obrotu i wtedy
                            jest zdziwienie.

                            Jak banki centralnie nie kupuja dolara to FRODOR stoi w miejscu.
                            Jak banki centralne sprzedaja (zmniejszaja rezerwy) to FRODOR spada.
                            To jednak w historii nie zdarzalo sie czesto.

                            Jak banki centralne nie podwyzszaja rezerw w USD a ich kraje maja dodatnie saldo
                            wymiany handlowej, to znaczy ze ich poziom rezerw MUSI wzrastac a na rynku
                            wystepuje presja na spadek USD.

                            Rozumiesz?

                            Jezeli jest przeplyw towarowy, to musi byc przeplyw finansowy.
                            Dotad banki bez zastrzezen akumulowaly papier i dolary.
                            Teraz przestaly akumulowac dolary i podaz dolarow na rynku JEST TAKA SAMA i jest
                            wyrazona przyrostem M3 podawanym publicznie przez FED co 2 tygodnie.

                            Roznica polega na tym, ze wystepuje wieksze rozdrobnienie na rynku obligacji a
                            akceptowalny przez banki centralne poziom ryzyka pozyczki federalnej zostal
                            obnizony i jesli ceny obligacji do tego poziomu spadna (oferujac lepsze poziomy
                            yields) to banki ponownie beda te obligacje kupowac.

                            Proste?

                            A co robi FRODOR?
                            Jest w wartosciach dodatnich dynamiki przyrostu rezerw!

                            To znaczy, ze nalezy czekac, az ta dynamika spadnie ponizej poziomu rownowagi,
                            dajac silny sygnal sprzedazy dla USD i wtedy wystapi gwaltowna przecena zarowno
                            dolara jak i obligacji. Wtedy tez wystapi lokalny dolek notowan i FRODOR zacznie
                            pokazywac dodatnia dynamike przyrostu rezerw (bo to jest naturalny trend rynku
                            do przyrostu agregatow pienieznych we wszystkich bankach) i dolar zacznie sie
                            umacniac. Tak bedzie.

                            Powtorze:

                            Spadek dynamiki FRODOR oznacza spadek tempa akumulacji dolarow i obligacji
                            denominowanych w dolarach a to oznacza WZROST POTENCJALU SPADKOWEGO WALUTY.
                            Wynika to wprost z przeplywow na FOREX. BC wykonuje bowiem operacje na dolarze,
                            ktorego sie pozbywa. Kupujac zloto albo np. dokonujac wymiany z funduszami za EURO.

                            To zas w perspektywie prowadzi do obnizenia cen obligacji, zwiekszenia
                            rentownosci i... wzrostu kursu waluty.

                            Zasieg takiego spadku jak i zasieg pozniejszego wzrostu jest sprawa dyskusyjna i
                            trudna a nawet niemozliwa do przewidzenia.
        • heimer Re: pytanie 18.09.05, 19:06
          przycinek.usa napisał:

          > Jaki bedzie wedlug was ruch na eurodolarze?
          > Jestem zaskoczony tymi wynikami i diabli wzieli cala moja strategie.
          > Mamy posiedzenie FOMCu w tym tygodniu i teraz te wyniki, to daje nam mieszanke
          > w
          > ktorej przewidzenie czegokolwiek graniczy z cudem.
          > Co robic?
          >

          Moja prognoza jest taka.

          CDU/CSU/FDP utworzy rzad (Merkel juz to zapowiedziala).
          W Bundestagu beda mieli miejszosc. Maja prawie caly Bundesrat.

          Mysle, ze SPD doraznie bedzie wspierac Merkelowa.
          SPD jest dosc mocno spolaryzowana, oprocz mocno czerwonych maja tez frakcje
          reformatorow. I ci ostatni beda prawdopodobnie okazjonalnie wspierac nowy rzad.

          Najwiekszym wygranym jest Westerwelle i jego FDP.
          Najwiecej stracila SPD i Schröder.
          Nadspodziewanie silni okazali sie przefarbowani komunisci z Lewicy


          > Cholera, dolar sie chyba umocni. No to sie znowu pomylilem. Paranoja.

          smile
    • heimer Merkel kanclerzem 18.09.05, 18:41
      Mimo problemow z wiekszascia w Bundestagu, Merkel wlasnie zapowiedziala
      utworzenie rzadu. Ojjjjj ciezko bedzie.
      • szutnik Re: Merkel kanclerzem 18.09.05, 18:50
        Rząd mniejszościowy CDU/FDP? Znowu klincz. SPD i spółka wszystko zablokują. Co
        prawda Bundesrat niby CDU, ale...Jakby nie patrzeć marazm i osuwanie się. Chyba
        już czas zmienić reguły wyborcze w RFN i odejść od tego, co narzucili alianci w
        trosce o to, by nie było więcej Fuehrerów. Taki klincz jest bardzo groźny.
        Właśnie jego skutkiem Adolf doszedł do wladzy. Oczywiście nie te czasy i nie te
        Niemcy, ale to niczego dobrego nie wróży....
      • heimer Schröder kanclerzem? 18.09.05, 20:00
        Ale jaja. Schröder tez chce byc kanclerzem.
        Ale cyrk.
    • robisc Re: CDU/CSU/FDP nie maja wiekszosci 18.09.05, 19:19
      na forum Gospodarka, w watku o Seacie, jakis gosc napisal, ze ze w Volksburgu
      byle robol zarabia 4 tys. EUR miesiecznie; na dluzsza mete takie koszty pracy
      beda dla Niemcow zabojcze i nie pomoze tu nawet wysoka wydajnosc pracy zwiazana
      z postepem technicznym; rysujacy sie uklad polityczny nie wrozy szybkich reform;
      rzad bedzie slaby, a zwiazki zawodowe pozostana silne; biznes przyspieszy
      wyprowadzke z Niemiec i zadne apele politykow tu nie pomoga; pewnie skonczy sie
      kolejnymi przedterminowymi wyborami
      • heimer Re: CDU/CSU/FDP nie maja wiekszosci 18.09.05, 19:25
        robisc napisał:

        > na forum Gospodarka, w watku o Seacie, jakis gosc napisal, ze ze w Volksburgu
        > byle robol zarabia 4 tys. EUR miesiecznie;

        Nie znam liczb. Ale bardzo bardzo watpie w te 4tys (48tys rocznie).
        To jest dobra pensja menadzerska .
        Watpie, zeby dostawal to jakikolwiek robotnik.



        na dluzsza mete takie koszty pracy
        > beda dla Niemcow zabojcze i nie pomoze tu nawet wysoka wydajnosc pracy zwiazana
        > z postepem technicznym; rysujacy sie uklad polityczny nie wrozy szybkich reform
        > ;
        > rzad bedzie slaby, a zwiazki zawodowe pozostana silne; biznes przyspieszy
        > wyprowadzke z Niemiec i zadne apele politykow tu nie pomoga; pewnie skonczy sie
        > kolejnymi przedterminowymi wyborami
        • heimer Re: CDU/CSU/FDP nie maja wiekszosci 18.09.05, 19:29
          heimer napisał:

          > Nie znam liczb. Ale bardzo bardzo watpie w te 4tys (48tys rocznie).

          Ja mam co prawda wiecej, ale wielu informatykow po studiach w mojej firmie o
          takiej pensji moze tylko pomazyc.
        • robisc Re: CDU/CSU/FDP nie maja wiekszosci 18.09.05, 19:29
          heimer napisał:


          > Nie znam liczb. Ale bardzo bardzo watpie w te 4tys (48tys rocznie).
          > To jest dobra pensja menadzerska .
          > Watpie, zeby dostawal to jakikolwiek robotnik.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=29132034&a=29143307
          chodzi o dochod brutto; to chyba nie jest tak duzo;
          • heimer Re: CDU/CSU/FDP nie maja wiekszosci 18.09.05, 19:32
            robisc napisał:

            > chodzi o dochod brutto; to chyba nie jest tak duzo;

            Oczywiscie o brutto. To jest naprawde bardzo dobra pensja.
            Oczywiscie w miastach typu Monachium, Hamburg czy Berlin pensje sa wyzsze, ale w
            koncu VW to tylko Wolfsburg.
    • heimer Najnowszy wynik 18.09.05, 20:04
      SPD pokonala CDU/CSU.
      SPD bedzie miala o jedno miejsce wiecej w Bundestagu.
      (Dane oczywiscie caly czas sie zmieniaja.)
      • vico1 Re: Najnowszy wynik 18.09.05, 21:11
        Wyszli z dolka, wiec koncowy wynik beda mieli zaskakujaco dobry. Wciaz lekko na
        punkty prowadzi CDU/CSU.
        www.zdf.de/ZDFde/inhalt/0/0,1872,1000000,00.html
        Najkorzystniejszy uklad, nie tylko dla Niemiec: CDU.CSU-SPD. Daloby to impuls
        zmianom takze w innych panstwach eurostrefy. Bylaby szansa na wyjscie UE z
        gospodarczego marazmu.
        Kazdy inny uklad to przedluzenie istniejacej beznadziei.
        • heimer Re: Najnowszy wynik 18.09.05, 21:42
          vico1 napisał:

          > Wyszli z dolka, wiec koncowy wynik beda mieli zaskakujaco dobry. Wciaz lekko
          > na punkty prowadzi CDU/CSU.

          Minimalnie (dziesiate czesci %) prowadzi CDU/CSU, ale SPD ma na razie 3 miejsca
          wiecej w parlamencie.


          > Najkorzystniejszy uklad, nie tylko dla Niemiec: CDU.CSU-SPD.

          Zarowno Merkel jak i Schröder definitywnie wykluczaja wspolna koalicje.
          Wlasnie dziennikarze rozwazaja mozliwosc ponownych wyborow.
          • vico1 Re: Najnowszy wynik 18.09.05, 22:09
            Nowe wybory? Spodziewalbym sie podobnego rezultatu. Merkel kladzie wszystko.
            Wypada blado i malo wiarygodnie przy Schröderze.
            Wystarczy spojrzec na partyjna palete Niemiec, w wiekszosci partie lewicowe. Te
            czy inne zawsze maja zapewniony udzial w koalicji, czyli beda blokowac
            strukturalne zmiany.
            Koalicja CDU/CSU-SDP jest w tym sensie zla, ze nie pozostawia praktycznie
            opozycji. Co w razie niepowodzenia? Tylko dlatego moga byc nowe wybory, bo dla
            dobra demokracji - albo CDU/CSU albo SPD. Moze byc dlugotrwaly kryzys
            polityczny w Niemczech, w kazdym razie zatrzymanie reform.

    • bush_w_wodzie niemcy leza na lopatkach 19.09.05, 11:16
      obydwie duze partie wyszly z tego starcia mocno przegrane. powodem do
      przeprowadzenia wyborow byla znaczaca przewaga cdu/csu w bundesracie co
      umozliwialo chadekom blokowanie schrodera

      schroder utracil wiekszosc a merkel dostala mniej glosow niz w poprzednich
      wyborach. pat jest znacznie bardziej bolesny niz na wiosne

      zyskaly skrzydla: postkomunisci z lewakami la fontaina i liberalowie

      elektorat w niemczech jest wyraznie nastawiony lewicowo i przestraszony.

      wnioski: klincz polityczny brak reform stagnacja

      schroder zagral dobrze taktycznie ale ze szkoda dla niemiec. ewentualna wielka
      koalicja poszerzy baze ugrupowan skrajnych. niedobrze!
      • heimer Re: niemcy leza na lopatkach 19.09.05, 11:30
        bush_w_wodzie napisał:

        > wnioski: klincz polityczny brak reform stagnacja

        Ano na to wyglada.
        Fatalnie.
      • wislok1 W sumie dla Polski dobrze 19.09.05, 13:44
        Jako sojusznik USA zyska na wartości.
        Silne Niemcy zawsze oznaczały dla Polski katastrofę
        • heimer Re: W sumie nie wiadomo 19.09.05, 13:50
          wislok1 napisał:

          > Jako sojusznik USA zyska na wartości.
          > Silne Niemcy zawsze oznaczały dla Polski katastrofę

          Przy kazdym chaosie polityczno-spolecznym wygrywali w Niemczech ekstremisci.
          A ci szukali latwach rozwiazan na drodze militarnej, wszedzie tylko nie w swoim
          kraju. Mam nadzieje, ze to sie juz nie powtorzy.
          • wislok1 Eee tam 19.09.05, 14:05
            Raz wygrał Hitler, nie "wygrywali".
            Wygrał, bo nie dostał od razu w 1933 prewencyjnie wpier..ól
            Hitler zbudował silne Niemcy i potem wykończył pół Europy.
            Wcześniej silne Prusy napadały na sąsiadów.
            Jeszcze wcześniej silne Niemcy z ich wizytówką Krzyżakami w średniowieczu
            zagrażały sąsiadom.
            Największy rozkwit Polski w XVI wieku to okres rozbicia Niemiec na państewka
            i wojen między nimi.
            Najfajniej byłoby reaktywować NRD
            • wislok1 No i ... 19.09.05, 14:06
              ..ta teza o miłej dla Polski słabości sąsiadów identycznie dotyczy Rosji
            • heimer Re: Eee tam 19.09.05, 14:18
              wislok1 napisał:

              > Najfajniej byłoby reaktywować NRD

              To dopiero by wzmocnilo zachodnie niemcy.
              Wessi by poszli nawet do kosciola w podziece smile
      • robisc Re: niemcy leza na lopatkach 19.09.05, 19:38
        prowadzi o do prostego wniosku, ze najbardziej efektywne sa praktycznie
        dwupartyjne systemy polityczne US i UK, tylko, ze do jego uksztaltowania trzeba
        JOW i wielu lat krzepniecia ukladu; problem w tym, ze kazdym kraju, gdzie
        obowiazuje inny system wyborczy niz JOW, glowne sily polityczne sa
        zainteresowane utrzymaniem staus quo, bo w przeciwnym wypadku ryzykuja
        polityczny niebyt; jak krotkowzroczna jest to polityka w Polsce swiadcza losy
        AWS i SLD; za 4 laty ten sam scenariusz powtorzy sie w przypadku PO i PiS; ale
        to dygresja - wracajac do Niemiec - obecny pat to fatalna informacja dla UE i
        euro; gdyby nie agonalny stan finansow publicznych USA, bylby to dobry moment na
        kupowanie dolara; a tak co pozostaje? moze juany? smile
        • robisc no i zaczelo sie 19.09.05, 19:45
          biznes.interia.pl/news?inf=667795
        • heimer Re: niemcy leza na lopatkach 19.09.05, 20:15
          robisc napisał:

          > prowadzi o do prostego wniosku, ze najbardziej efektywne sa praktycznie
          > dwupartyjne systemy polityczne ...

          No wlasnie w Niemczech jest praktycznie system dwupartyjny.
          Jest SPD i CDU/CSU.
          Reszta to kwiatki do kozucha (FDP i Zieloni), ktorzy zawsze sa na doczepke do
          gigantow..

          I stalo sie to, ze obie partie maja prawie tyle samo miejsc w parlamencie.
          Pat.
          • robisc Re: niemcy leza na lopatkach 19.09.05, 20:32
            heimer napisał:

            > robisc napisał:

            > No wlasnie w Niemczech jest praktycznie system dwupartyjny.
            > Jest SPD i CDU/CSU.
            > Reszta to kwiatki do kozucha (FDP i Zieloni), ktorzy zawsze sa na doczepke do
            > gigantow..

            wlasnie, ze nie - pozostali uzyskuja spory procent glosow uniemozliwiajacy
            samodzielne sprawowanie wladzy przez zadna z partii; to zasadnicza roznica
            > I stalo sie to, ze obie partie maja prawie tyle samo miejsc w parlamencie.
            > Pat.
      • viper39 Re: niemcy leza na lopatkach 19.09.05, 20:04
        bush_w_wodzie napisał:

        > obydwie duze partie wyszly z tego starcia mocno przegrane. powodem do
        > przeprowadzenia wyborow byla znaczaca przewaga cdu/csu w bundesracie co
        > umozliwialo chadekom blokowanie schrodera
        >
        > schroder utracil wiekszosc a merkel dostala mniej glosow niz w poprzednich
        > wyborach. pat jest znacznie bardziej bolesny niz na wiosne
        >
        > zyskaly skrzydla: postkomunisci z lewakami la fontaina i liberalowie
        >
        > elektorat w niemczech jest wyraznie nastawiony lewicowo i przestraszony.
        >
        > wnioski: klincz polityczny brak reform stagnacja
        >
        > schroder zagral dobrze taktycznie ale ze szkoda dla niemiec. ewentualna wielka
        > koalicja poszerzy baze ugrupowan skrajnych. niedobrze!

        czy ty myslisz ze oni beda to dlugo tolerowali (mowie o oslabieniu)? przeciez
        jak niczego nie beda w stanie osiagnac, a koalicje zawiazane z wielu partii nie
        beda mogly sie dogadac to beda nastepne wybory

        taka sytuacja oslabi jeszcze bardziej niemcy, francuzi beda juz jawnie
        wykorzystywaly niemcy, niemcy sie wkurza i zrezygnuja ze wspolpracy z
        francolami, wtedy sytuacja w eu sie polepszy bo nie bedzie tandemu francole-
        szkopy, oslabnie tez hiszpania bo komunista zapatero tylko dzieki temu
        tandemowi cos moze podskoczyc w eu, mysle ze to jest szansa na poprawe sytuacji
        eu

        co do euro to na poczatku moze spasc na wartosci ale jak sie sytuacja wyklaruje
        to wartosc bedzie rosla,

        co jest niebezpieczne to niemiecki elektorat nastawiony na socjale jak
        wspomnial busz, jest to na tyle niebezpieczna sytuacja ze robole nie zdaja
        sobie sprawy ze moga panstwo na lopatki rozlozyc na dosc dlugi okres czasu

        a i jeszcze jedna wazna sprawa, przecinek przyznal sie ze sie pomylil... sorry
        winetou mowilem ci wczesniej ze sie mylisz....

        cholera, az nie moge sie powstrzymac od hasla dla niemcow... marx i engels
        przewodnia sila narodu, oraz lenin wiecznie zywy...heheh
        • robisc Re: niemcy leza na lopatkach 19.09.05, 20:38
          we Francji maja system prezydencki, ktory pozwala im jeszcze jakos funkcjonowac;
          chociaz tez jest nie wesolo; znalazlem taka notke z ostanich wyborow

          "We Francji rozpoczęła się pierwsza tura wyborów parlamentarnych. 41 milionów
          uprawnionych obywateli wybierze deputowanych do Zgromadzenia Narodowego. O 577
          miejsc w Pałacu Burbońskim ubiega się niemal 8 i pół tysiąca kandydatów. Jest to
          rekord w historii francuskiego parlamentaryzmu. Konsekwencją tak dużej liczby
          kandydatów może być nadmierne rozproszenie głosów. Według sondaży szanse na
          zwycięstwo ma centroprawica, co wyzwoliłoby Francję z kohabitacji -
          współrządzenia krajem przez prezydenta i premiera reprezentujących odmienne
          strony sceny politycznej. W ostatnich latach ta dwubiegunowość doprowadziła do
          całkowitej bezradności wobec najważniejszych dla Francuzów problemów -
          bezrobocia i wzrastajacej przestępczości."
    • robisc heimer, czy powstanie wielka koalicja? 26.09.05, 21:02
      byloby to wydarzenie bez precedensu; tylko nie wiadomo, czy rzad powstaly z
      takiej koalicji bylby w stanie rzadzic
      • bush_w_wodzie Re: heimer, czy powstanie wielka koalicja? 26.09.05, 21:31
        robisc napisał:

        > byloby to wydarzenie bez precedensu;

        z precedensem pod koniec lat 60-tych

        > tylko nie wiadomo, czy rzad powstaly z
        > takiej koalicji bylby w stanie rzadzic

        bylby jesliby juz powstal.
      • heimer Re: heimer, czy powstanie wielka koalicja? 27.09.05, 10:06
        robisc napisał:

        > byloby to wydarzenie bez precedensu; tylko nie wiadomo, czy rzad powstaly z
        > takiej koalicji bylby w stanie rzadzic

        Juz kiedys taka koalicja istaniala i ponoc wcale niezle jej szlo.

        Koalicja moze powstac. Glowni gracze sa do tego w zasadzie gotowi.

        Problemem jest Schröder jako kanclerz.
        CDU/CSU definitywnie widza na tym stanowiski Merkel.
        Ale ponoc w SPD pojawiaja sie glosy, ze Schöder powinien sobie odpuscic.
        No ale zobaczymy.
        Schöder bedzie sie chyba bronil. Przypominam, ze oddal juz szefostwo w partii.
        Wiec jak nie bedzie kanclerzem przejdzie do historii.
        No ale przejawia on pewne cechy myslenia propanstwowego, moze to zwyciezy.
        • heimer Schöder mowi wprost 27.09.05, 10:20
          „Es geht nicht um mich, sondern um die Partei.”

          Nie chodzi o mnie, ale o partie.

          Powiedzial takze, ze zrobi WSZYTKO aby taka(wielka) koalicja powstala.
          Oznacza to, ze nie wyklucza swojego ustapienia.

          www.faz.net/s/Rub594835B672714A1DB1A121534F010EE1/Doc~E44DB83BFB18B4108A7FA38019EE5C393~ATpl~Ecommon~Scontent.html
    • bush_w_wodzie jednak merkel 10.10.05, 19:28
      bardzo dobrze!


      Angela Merkel kanclerzem Niemiec


      PAP 10-10-2005, ostatnia aktualizacja 10-10-2005 16:40

      Socjaldemokratyczna Partia Niemiec (SPD) zgodziła się w trakcie rokowań
      koalicyjnych z CDU/CSU, że najsilniejsza frakcja w Bundestagu - czyli chadecja -
      obsadzi fotel kanclerza - poinformowała w poniedziałek agencja dpa. Informację
      tę potwierdził w poniedziałek przewodniczący bawarskiej CSU i zarazem premier
      krajowy Bawarii Edmund Stoiber

      Według telewizji ZDF powołującej się na uczestników rozmów, liderzy CDU/CSU i
      SPD uzgodnili już podczas spotkania na szczycie w niedzielę wieczorem, że
      przewodnicząca CDU Angela Merkel zostanie kanclerzem koalicyjnego rządu chadeków
      i socjaldemokratów.

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2960431.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja