Jak zakonczy sie wojna Busha ?

19.11.05, 15:19
Siedze sobie dzis w Sturbucksie po porannej przebiezce w chlodny ale
supersloneczny poranek i przegladam od niechcenia ""lewacki"" NYT i widze, ze
formuluje sie koalicja senatorow , w tym nawet republikanskich domagajacych
sie natychmiastowego wycowania sil z Iraku. Wsrod tych ""lewakow"" dominuje
>powerful republican senator<, najwyrazniej tez ""lewak"" (i komunista).

Tu wyobrazam sobie faceta, ktory odkecil w kuchni kurek z gazem, usiadl na
podlodze i przybil wlasne jadra do parkietu dluuuugim gwozdziem. A potem
odrzucil skrzynke z narzzedziami w drugi koniec pokoju, tak zeby nie moc
dosiegnac do obcegow. Oczywiscie, niedlugo otruje sie gazem lub gaz
wybuchnie o ile facet nie dokona bolesnego zabiegu oderwania wlasnych jader
od podlogi.


Podobnie wyglada sytuacja rzadu oraz kochanego pana prezydenta.....zostac w
Iraku, wytracic kolejnych zolnierzy przy popularnosci w narodzie oscylujacej
wokol 27% czy wyrwac sie stamtad za wszelka cene, co wg Bushowatego w ogole
nie wchodzi w gre? Wziac ryzyko, ze przy pozostalych 3 latach kadencji zginie
kolejne 5-6 tysiiecy ludzi i cholera jedna tylko wie, cojeszcze sie wydarzy w
tamtym goracym rejonie, przy jednoczesnie powolnie zapadajacej sie
gospodarcie i ""skyrocketing trade and budget deficit""?

    • vico1 Re: Jak zakonczy sie wojna Busha ? 19.11.05, 17:33
      Przyszly rok bedzie decydujacy. Na poczatku tej wojny slyszalem, ze jezeli
      liczna ofiar po stronie amerykanskiej przekroczy 1500, opinia publiczna w
      Stanach sie odwroci i to jest teraz coraz bardziej widoczne.
      Pytanie, czy mozna sie spodziewac jakiegos przelomu na korzysc "wojsk
      wyzwolenczych", czy tez nie?
      Jesli czyta sie cos takiego...
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3022403.html
      ...to Bush musi miec w zanadrzu wunderwaffe.
      • johnxxxv Re: Jak zakonczy sie wojna Busha ? 19.11.05, 18:27
        jedynym Wunderwaffe moze byc kolejny "zamach terrorysrtyczny"" na terenie USA.
        Innej metody chyba nie ma na odwrocenie sympatii wewnatrz kraju.....

        Czesto slysze ironiczno-sceptyczne uwagi o inteligenji i sposobie myslenia
        przecietnego Amerykanina ....no jtrudno tu sie nie godzic czasami.....
        Czy oni sobie wyobrazali, ze taka ""wojne z terroryzmem"" mozna wygrac? W
        jednym kraju? Przeciez ludzie , ktorzy wysadzaja sie w powietrze w hotelu czy
        na dworcu nie szkola sie i nie zbroja w Iraku, tylko w Syrii, Iranie, Jordanii.
        Co adalej? USA ledwo kontroluja sytuacje wewnatrz Irak
        u, ruszenie na jakikolwiek inny kraj- to kompletne samobojstwo....
        • vico1 Re: Jak zakonczy sie wojna Busha ? 19.11.05, 18:55
          Czyzbys wietrzyl prowokacje? Nieprawdopodobne, gdyz byloby to wielkie ryzyko
          dla calej klasy politycznej.
          Po tej stronie wielkiej wody, ci, ktorzy odradzali te wojne, zyczyli Bushowi by
          mu sie udalo. Mowilo sie, tej wojny Stany nie moga przegrac.
          Konsekwencje bylyby zbyt powazne, wlasciwie przesmak tego mamy juz teraz -
          glosy domagajace sie izolacjonizmu USA (z high tech parasolem
          przeciwrakietowym) i opuszczona, slaba, pacyfistyczna Europa, nekana i
          sterowana przez terrorystow.
          To jest nightmare sad
          Wole juz wierzyc np w powstanie nowego rezimu na podobienstwo Saddama, tylko
          jeszcze bardziej krwawego. "Nasz sukinsyn" - ta strategia jest wciaz aktualna.

          • johnxxxv Re: Jak zakonczy sie wojna Busha ? 20.11.05, 04:15
            Spojrz na liczby: kiedy zginelo najwiecej Amerykanow? Podczas inwazji? Nie.
            Najwiecej ludzi ginie teraz. Bo udoskonalaja sie metody insurgency a armia ma
            dosc i chce wracac. Rosnie presja w USA. Dzis w parku na slupie widzialem
            ulotki, zebyw kazdy piatek ubierac sie na czerwono , bo krew jest czerwona a
            tam przelewaja krew,blah, blah, etc.
            Wycofac sie nie mozna, bo nie taki byl plan. A pozostanie to rosyjska
            ruletka....ale wyrznie Bushowi nie zalezy, bo on tak wiele znowu nie ryzykuje.
            ma twardy leb, najwyzej odejdzie do historii w wiekszej niechwale. (I tak
            odejdzie w niechwale...)
            Jako mi tu pasuje prowokacyjny "zamach"- odwroci uwage od iraku, da argument za
            slusznosia tzw "wojny terroryzmem", da argument rodzaju WMD di reki
            administracji.
            Obym sie mylil....
    • exerik Re: Jak zakonczy sie wojna Busha ? 20.11.05, 11:24
      Żeby znać odpowiedź czy wyjdą, trzeba wiedzieć po co weszli.

      Budować demokrację? Kontrolować ropę? Zniszczyć iracką broń ABC?

      He he, powiedzmy.

      Tymczasem Izrael niestety nadal w niebezpieczeństwie. Amerykanie nie zostawią
      swego najważniejszego sojusznika, gdy ten szykuje się do zrobienia zadymy w
      Iranie (o co akurat do Izraela nie można mieć pretensji). No a Irak leży jakby
      pomiędzy, no nie?

      Ciekawe czy o nasze bezpieczeństwo Amerykanie też by tak walczyli? wink
      Pytanie oczywiście do Radka Sikorskiego smile
      • vico1 Re: Jak zakonczy sie wojna Busha ? 20.11.05, 12:35
        Nikt nie idzie na wojne, by szerzyc demokracje, od poczatku wiadomo bylo tez,
        ze BMR byla zainscenizowana farsa. Czy ktos powazny serio traktowal prezentacje
        rury ze sklepu selfmade przyniesiona do ONZtu?
        Jak bylo przedtem? - bezbronna, pacyfistycznia Europa ze swoja swietobliwa
        misja, ktora nie pokrywala sie z interesami USA i Izraela. Wokol wrogie
        Izraelowi panstwa, ktore maja - co za pech/szczescie - strategiczna rope.
        Co mamy teraz? - wzmocniony murem Izrael, ktory nie jest juz nekany przez
        kazania Europy, balagan w oslabionym Iraku, no i miedzynarodowa presje na Iran
        i Syrie. W dodatku, polityczna rola USA w strefie roponosnej sie umocnila, co
        Europie moze sie mniej podobac.

        Ogolny bilans jest dla Izraela i USA nienajgorszy, co innego dla Europy i
        ludnosci w strefach konfliktu. Ameryka "kupila" sobie pola naftowe w grze
        Monopol i wykorzysta to w przyszlosci.

        Ciekawe jest podejscie USA do "walki z terroryzmem". Cala iracka awantura
        podsycila terroryzm, takze w Europie. To nie przypadek. Retoryka walki z
        terroryzmem, niesienia demokracji sa tylko elementami propagandy amerykanskiej.
        Chodzi o wlasny interes - niech sie na swiecie pali, byle sie palilo z dala od
        nas.
      • szutnik Re: Jak zakonczy sie wojna Busha ? Wyjściem... 20.11.05, 12:53
        Bush doskonale wie, że musi wyjść z Iraku przed wyborami 2008, jeśli kandydat
        Republikanów ma mieć jakiekolwiek szanse na elekcję. Z drugiej strony obecność
        w Iraku może być mu coraz bardziej potrzebna - ludzie z ośrodka analitycznego
        Stratfor.com (polecam - www.stratfor.com), mający dobre konotacje polityczno -
        wywiadowcze w USA twierdzą, że u podłoża decyzji o wejściu do Iraku leżała chęć
        stworzenia "nowej bazy" dla wojsk USA i obszaru stabilności i dobrobytu w
        regionie, wobec przewidywanego wzrostu napięcia a nawet rewolty w Arabii
        Saudyjskiej. Taki obszar miał promieniować na sąsiadów swym sukcesem,
        zniechęcać do islamskiego radykalizmu i być jednocześnie bazą wojskową na
        wypadek ruchawki w Arabii, skąd można by podjąć działania wojskowe.
        Jednocześnie CIA miała wg nich popełnić olbrzymi błąd w ocenie nastrojów
        ludności irackiej - sądzono, że inwazja i obalenie Saddama spotka się z
        jednoznacznym poparciem (poczatkowo rzeczywiście tak było). Ostatecznie USA
        zaplątały sie w konflikt z którego nie ma dobnrego wyjścia - obecnie
        rozwiązania są 2:
        a)wyjście z Iraku przed wyborami w USA i pozostawienie spraw swemu biegowi
        (fatalne, bo prowadzi do szyicko - sunnickiej wojny domowej)

        b) jak to ktoś tu wspomniał, zainstalowanie "naszego" dyktatora i wspomaganie
        go polityczno - finansowe, a wojskowo niech sobie radzi sam.

        Oba wyjścia wzmacniają islamskich fundamentalistów w regionie i przyczyniają
        się do obniżenia jego stabilności, wbrew początkowym zamiarom.
        I było jeść tę żabę, Mr Dubya???
Pełna wersja