Podspisali pakt ... koniec świata.

02.02.06, 21:57
No i trzy partie podspisali pakt stabilizacyjny i to przy transmisji
najlepszej telewizji ... Twrwam ...
nadchodzi IV Rze-sza Kaczorowa !!!

Jak ja nie nawidze hipokryzji, jak można w tak krótkim czasie zaprzeczać
samemu sobie i to na oczach tylu ludzi, czy inni ludzie tego nie widzą?
    • klip-klap Re: Podspisali pakt ... koniec świata. 02.02.06, 22:30
      Jaki tam koniec, kontynuacja socjalizmu z elementami narodowo-poboznymi.
      Do tego dodac zabawny skecz z mediami.
      • pepe49 Medja: wycie looserów. 100 dni. 02.02.06, 23:40
        Oglądałem relację w dzienniku tvp2 o 22.00. Jaka złość dziennikarzy:
        - konkurencja zabrała nam interes. Taki temat! Mamusiuuu!

        Ale: takiej relacji jaką ja robię (czego się nie robi dla przycinka) tam nie
        było. Tevałpenowa2 wyglądała tak: niedobry Rydzyk wtrąca się tam, gdzie go nie
        powinno być. On nie jest od relacjonowania takich wydarzeń. Równość ma być, co
        najmniej. Wszystkie medja MUSZą przy takich okazjach być.

        Skutek: ludzie poczują niesmak, że "tak nie powinno być".
        A to kłamstwo. Gdyby zaprosili tylko tvp1, byłoby w tej relacji wszystko OK.
        A oni użyli TV Trwam.

        W ogóle, właśnie zakończyło się "100 dni" rządu.
        Przyjęło się określać takim terminem okres, w którym nowy rząd nie jest
        krytykowany przez medja, które obserwują to, co w tym czasie zrobi.
        Potem zaczynają krytykę lub chwalenie.

        Merdja (jak mówi pan Michalkiewicz o tych w Polsce) zrobiły temu rządowi takie
        "100 dni" do tej pory, że jeżeli teraz mają skończyć okres ulgowy, to pracownicy
        tych merdjów powinni ruszyć pod Radę Ministrów z kałaszami.
        Bo była kampania nienawiści i poniżania, a nie "100 dni" rządu.
        Rząd sobie poradził.
        Pan Michalkiewicz pisze, że uecja (mój termin) musi teraz skasować TV Trwam i
        Radjo Maryja, bo one łamią jej monopol w tv i radju.
        Te dzisiejsze relacje takie były: zły jest Rydzyk. Rydzyk jest zły. Zły Rydzyk jest.

        Jakby co:
        dziennik w tv Trwam około 18.02 i 20.02 (nieco dłuższy) czasu polskiego.
        13.00 do 14. wywiady "aktualności dnia" w RM. Jeden temat o 16.00 na kwadrans.
        Ja cierpliwie czekam na takie same stacje nie religijne, ale póki co biorę z
        wdzięcznością to, co jest.
        • vice_versa Re: Medja: wycie looserów. 100 dni. 03.02.06, 03:35
          Wiesz pepe, siedze Ci ja sobie w Argentynie popijajac Quilmesa (lokalne piwko),
          piecze mnie wszystko od tego slonca niemilosiernie, wlasnie zaczalem bawic sie
          kitem. I zdawac by sie moglo, ze to ja powinienem gadac jak poszarpany, bo
          salsa i argentynki robia swoje.

          Kiedy wiec czytam to co napisales zwijam sie po prostu ze smiechu.
          Piszesz na przyklad:

          "Gdyby zaprosili tylko tvp1, byłoby w tej relacji wszystko OK."

          Czy kiedykolwiek TV Trwam badz RM odmowiono prawa do uczestnictwa w konferencji
          prasowej na ktorej informowano o podstawowych decyzjach politycznych? Mam wiec
          pytanie, czy Ty naprawde nie widzisz roznicy? Czy odrozniasz swoje HIPOTEZY od
          FAKTOW?

          Byc moze reakcje mediow publicznych na zjawisko pt "Rydzyk" sa przesadzone. Ale
          to zupelnie, ale to zupelnie nie ma nic wspolnego z tym co mialo miejsce.
          Wladza publiczna okreslila KOMU przysluguje pierwszenstwo do informacji. To nie
          ma nic wspolnego z Rydzykiem i z mediami publicznymi. To sie nazywa AROGANCJA
          wladzy, ktora wybiera sobie partnerow do przekazywania informacji
          spoleczenstwu. To oznacza zerwanie z pluralizmem dostepu do informacji.
          W zadnym momencie tej przekletej III RP takie cos nie mialo miejsca wobec RM
          czy TV Trwam. I malo tego, swiadczy to o totalnej anarchizacji IIIRP bo radio
          ktore nie przestrzega prawa od gospodarczego po regulacje dewizowe uzyskalo
          nieslychane wplywy. Wzial bys sie chlopie do przestudiowania prawa polskiego w
          zakresie podatkow i obowiazkow ksiegowych przy przeplywach pienieznych a potem
          za historie RM to moze przestal bys takie androny wypisywac.
          Prawda jest prosta: Kaczynscy, jak kazda wladza, instrumentalnie traktuja RM i
          TV Trwam. Gdyby rzeczywiscie chcieli przywrocic prawo i sprawiedliwosc cale
          Radio M. powinno zostac przejete przez SP, a jego tworcy osadzeni w wiezieniu
          za przestepstwa karno skarbowe.

          Wyrazy podziwu dla Twojego antykoniunkturalizmu. Allez antykoniunkturalizm!
          • pepe49 Re: Medja: wycie looserów. 100 dni. 03.02.06, 14:25
            > Prawda jest prosta: Kaczynscy, jak kazda wladza, instrumentalnie traktuja RM i
            > TV Trwam

            Oczywiście. Tyle, że każde inne ich od początku niszczy. Każde. Trochę oglądam,
            chociaż mało, trochę słucham, trochę czytam. Tylko trochę, ale z powodu tego
            "trochę" wcześniej przypuszczałem, że ten rząd ma może kwartał. Ot, 100 dni,
            góra. Bo go medja zniszczą. Ludzie się zohydzą, wierząc TVN, Polsatowi, radjom,
            prasie.


            > Wladza publiczna okreslila KOMU przysluguje pierwszenstwo do informacji.

            No to proszę inną sytuację: prezydent czy rząd zwołuje wszystkie medja na
            konferencję prasową, przychodzi ich 100, po czym on odpowiada na pytanie 3-4 i
            wychodzi.
            A tak się robi "wszędzie na świecie".

            Różnicę tu rozumiem. Nawet formalnie nie zaprosili. Dzisiaj w radju państwowym
            po 12.00 pani prezeska od stowarzyszenia dziennikarzy wyrażała rozczarowanie i
            niesmak, że tak połamano dobry obyczaj i normy społeczne.
            Widzi Pan jakie argumenty w Polsce dzisiaj obowiązują?
            PRL.
            U przeciwników PiSu.

            A ja powtórzę o czym już napisałem: medja połamały owe normy i obyczaje przez
            wcześniejsze 100 dni. Dlatego też odnosze się do nich tak jak odnoszę. Właśnie
            Radjo Maryja BYŁO bezstronne wobec tego rządu przez owe 100 dni, o czym wiem, bo
            trochę słucham.
            Bezstronne, a nie fanatycznie oddane.
            Rozmówcy pytali o drażliwe sprawy, ale inaczej widzieli gdzie są takie sprawy
            umieszczone, niż prezenterzy TVNu, na przykład.

            A propos: widział Pan onegdaj konferencję p. prez. Putina? Jak pani z TVP zadała
            pytanie i (sensacja!) dostała odpowiedź?
            Otworzyć wątek o zmianie stosunku Rosji do Polski?

            > W zadnym momencie tej przekletej III RP takie cos nie mialo miejsca wobec RM
            > czy TV Trwam.

            Zupełnie co innego, jeżeli zaprasza się wszystkich OPRóCZ jednego. Pan rozumie.
            Gdyby prezydentem został pan Mikke i konsekwentnie zapraszał tylko nadawców
            prywatnych, coś by było nie tak, ale co?
            Wreszcie: o ile pamiętam, swoje "orędzia do narodu" czy wynurzenia przedstawiali
            premierzy i Magister najpierw w TVP. To był obyczaj.


            radio
            > ktore nie przestrzega prawa od gospodarczego po regulacje dewizowe uzyskalo
            > nieslychane wplywy. ......
            > Gdyby rzeczywiscie chcieli przywrocic prawo i sprawiedliwosc cale
            > Radio M. powinno zostac przejete przez SP, a jego tworcy osadzeni w wiezieniu
            > za przestepstwa karno skarbowe.

            Nie wiem. Przeczytałem ostatnio relację o o. Rydzyku z Gazety Wyborczej
            zaproponowaną przez jednego z gości forum, zawierała ciężkie oskarżenia, ale nie
            wiem ile w tym jest prawdy. Ponieważ relacja pochodzi z GW, a ta gazeta używa
            kłamstwa.
            Podobnie jak np. opisała pana Kobylańskiego z nieco bliskich obecnie Panu stron.
            Wg. recepty pana Göthego: zmyślenie i prawda.

            > Wyrazy podziwu dla Twojego antykoniunkturalizmu. Allez antykoniunkturalizm!

            Ależ merci beaucoup. smile

            Wolałbym jako prezydenta pana Korwin-Mikkego, aby nie było nieporozumień.
            Wolałbym rząd UPR. Ale cieszę się chociaż z tego, co jest.

            Medja takie czy inne w ogóle nie mają w tym znaczenia. Chociaż, w praktyce, mają.
            Jak powiedział pan Michnik: medja mają wielką siłę, i to jest nie siła tworzenia
            a niszczenia. Kiedyś to sobie zapamiętałem, może nie być dosłownie.


            Życzenia dużo salsy i Argentynek.
            • vice_versa Re: Medja: wycie looserów. 100 dni. 03.02.06, 18:16
              > Tyle, że każde inne ich od początku niszczy. Każde.

              Pepe! Ja wlasnie tego sie po mediach spodziewam! Ja taka sytuacje uwazam za
              CALKOWICIE NORMALNA i PRAWIDLOWA. Media po to sa zeby poczynania wladzy obnazac
              a nie po to zeby klaskac i manipulowac opinia publiczna w te strone w ktora
              wladza chce. Uwazam, ze inaczej media NIE MAJA RACJI BYTU. I to NIEZALEZNIE od
              tego kto rzadzi. Tak widze niezaleznosc mediow, i jesli Ty oczekujesz ze media
              beda wladzy klaskac tak jak za komunistow to ja sie z taka wizja fundamentalnie
              nie zgadzam, bo w takim ukladzie nie ma roznicy jakosciowej miedzy komunistami
              z SLD a rzadem niepodleglosciowym. Jesli rzad niepodleglosciowy wymarzyl sobie
              kontrolowac spoleczenstwo za pomoca mediow a nie za pomoca tego CO ROBI i jak
              sie ludziom zyje to taki rzad niczym sie nie rozni od rzadu SLD. Z tego co
              piszesz wynika niestety niezbicie, ze uwazasz ze do efektywnego sprawowania
              wladzy potrzebna jest kontrola nad mediami. To przerazajace, antywolnosciowe
              spojrzenie zaprzeczajace podstawowym funkcjom mediow.

              > > Wladza publiczna okreslila KOMU przysluguje pierwszenstwo do informacji.
              >
              > No to proszę inną sytuację: prezydent czy rząd zwołuje wszystkie medja na
              > konferencję prasową, przychodzi ich 100, po czym on odpowiada na pytanie 3-4 i
              > wychodzi.
              > A tak się robi "wszędzie na świecie".

              Obejrzyj sobie kiedys konferencje prasowe z Bialego Domu. Piszesz androny, nic
              na to nie poradze. I u nas tez tak jak piszesz nie bylo.

              > A ja powtórzę o czym już napisałem: medja połamały owe normy i obyczaje przez
              > wcześniejsze 100 dni. Dlatego też odnosze się do nich tak jak odnoszę. Właśnie
              > Radjo Maryja BYŁO bezstronne wobec tego rządu przez owe 100 dni, o czym wiem,
              > botrochę słucham.
              Caly problem polega na tym ze Ty uwazasz media klaszczace za media bezstronne.
              A to sie ma nijak do tego czego ja oczekuje od bezstronnych mediow. Ja oczekuje
              rzeczowej krytyki. A powodow do krytyki ten rzad sam dostarcza na peczki. Dla
              przykladu wspomne tylko Pania Lubinska.

              > Różnicę tu rozumiem. Nawet formalnie nie zaprosili.

              Przepraszam, nie rozumiem. Biuro prasowe rzadu rozsyla informacje o
              organizowanych konferencjach prasowych a nie wysyla zaproszen. Legitymacja
              dziennikarska i oddelegowanie przez nadawce sa wystarczajace do uzyskania
              wstepu na konferencje. Inaczej mowiac KAZDY dziennikarz RM czy TVTrwam zawsze
              mial prawo do informacji. Limitowac dostep zaczeli politycy, najpierw Giertych
              wobec GW, a teraz politycy dobieraja sobie te media ktore im odpowiadaja. To
              tylko obnaza tchorzostwo i bezradnosc tej wladzy, ktora chce sprawowac rzad
              dusz za pomoca manipulacji spolecznej.

              > Wreszcie: o ile pamiętam, swoje "orędzia do narodu" czy wynurzenia
              >przedstawial i premierzy i Magister najpierw w TVP. To był obyczaj.

              Naturalnie.
              Ten obyczaj mial swoje zrodla:
              1. TVP nalezy do Panstwa
              2. Najszerszy zasieg odbiorcow.
              3. Historia.
              Byc moze nalezy z obyczajem przemowien do narodu w jednej TV skonczyc bo to nie
              ma zadnego uzasadnienia i kazda stacja powinna miec prawo transmisji przemowien
              noworocznych. Przy tym warto zauwazyc ze jak Kaczynski wyglaszal przemowienie
              noworoczne to tez nie udal sie do TV Trwam. Nie mamy wiec do czynienia ze
              swiadoma zmiana polityki informacyjnej tylko z
              dyskredytowaniem "nieobiektywnych" mediow i dziennikarzy przez wladze. I proba
              nadawania przez Pana temu wydarzeniu jakiegos wymiaru historycznej
              sprawiedliwosci jest zupelnie nietrafiona.

              > A propos: widział Pan onegdaj konferencję p. prez. Putina? Jak pani z TVP
              > zadała pytanie i (sensacja!) dostała odpowiedź?
              > Otworzyć wątek o zmianie stosunku Rosji do Polski?

              Nie pamietam, badz nie widzialem. I nie wiem czy nasladowanie sposobu
              odnoszenia sie i traktowania dziennikarzy przez Kreml powinno byc wyznacznikiem
              relacji wladza IV RP a media.

              > > W zadnym momencie tej przekletej III RP takie cos nie mialo miejsca wobec
              > > RM czy TV Trwam.

              > Zupełnie co innego, jeżeli zaprasza się wszystkich OPRóCZ jednego. Pan
              rozumie.
              Nie, nie rozumiem. Dziennikarze RM i TV Trwam mieli i maja taki sam dostep jak
              wszyscy inni dziennikarze i informowani o konferencjach sa dokladnie w taki sam
              sposob jak pozostali. Prosze nie opowiadac nonsensow z zakresu hipotetyki
              niestosowanej "co by bylo gdyby", skoro takie fakty NIGDY nie mialy miejsca.

              A Argentynki i salsa boskie sa. Choc teraz w dziurze siedze, na polwyspie
              Valdez. Dzisiaj wieje 15 knots, to sobie poplywam, czekam tylko na odplyw, bo
              mi sie plaza skurczyla... Wczoraj wiala 24, on shore, kita wywialo, leash sie
              zerwal... Kondory tylko troche sie przestraszyly.

              Pozdrawiam.
              • pepe49 spojrzenia 03.02.06, 23:24
                vice_versa napisał:

                > > Tyle, że każde inne ich od początku niszczy. Każde.
                >
                > Pepe! Ja wlasnie tego sie po mediach spodziewam! Ja taka sytuacje uwazam za
                > CALKOWICIE NORMALNA i PRAWIDLOWA. Media po to sa zeby poczynania wladzy obnazac
                >
                > a nie po to zeby klaskac i manipulowac opinia publiczna w te strone w ktora
                > wladza chce. Uwazam, ze inaczej media NIE MAJA RACJI BYTU. I to NIEZALEZNIE od
                > tego kto rzadzi. Tak widze niezaleznosc mediow, i jesli Ty oczekujesz ze media
                > beda wladzy klaskac tak jak za komunistow to ja sie z taka wizja fundamentalnie
                >
                > nie zgadzam, bo w takim ukladzie nie ma roznicy jakosciowej miedzy komunistami
                > z SLD a rzadem niepodleglosciowym. Jesli rzad niepodleglosciowy wymarzyl sobie
                > kontrolowac spoleczenstwo za pomoca mediow a nie za pomoca tego CO ROBI i jak
                > sie ludziom zyje to taki rzad niczym sie nie rozni od rzadu SLD. Z tego co
                > piszesz wynika niestety niezbicie, ze uwazasz ze do efektywnego sprawowania
                > wladzy potrzebna jest kontrola nad mediami. To przerazajace, antywolnosciowe
                > spojrzenie zaprzeczajace podstawowym funkcjom mediow.

                Dwie sprawy.
                1. Nie podoba mi się krytyka pisana dla zniszczenia przedmiotu krytyki. Za dobre
                chwalić, za złe ganić. Normalne. Dla mnie.
                Krytyka tego typu, jak produkowana przez osoby, o których rozmawiamy, to jest
                propaganda wojenna.
                Tak mozna pisać o uekach albo Armii Rosyjskiej w Czeczenii, ale o własnym rządzie?
                2. Nie, nie wynika z tego co piszę, że do sprawowania władzy potrzebna jest
                kontrola nad medjami. Wolę sytuację, w której w Polsce nie istniałyby państwowe
                medja.
                Ani zależne.
                Ale mamy sytuację, w której wszystkie medja elektroniczne z wyjątkiem RM i TVT
                popierają zdecydowanie PO.
                Nie: krytykują rząd, ale popierają PO. Czyli jak w tytule: Gazeta WYBORCZA.
                Partja rządząca się broni (słuchałem dzisiaj jakiegoś niemądrego człowieka z
                LPR, który mówił przed kamerą, że się wstydzi).

                I nie "tak jak za komunistów". Za komunistów redaktor, który napisał coś nie po
                linii władzy wylatywał z pracy i mógł dostać zakaz wykonywania zawodu.
                Teraz wszyscy tak piszą.

                >
                > > > Wladza publiczna okreslila KOMU przysluguje pierwszenstwo do inform
                > acji.
                > >
                > > No to proszę inną sytuację: prezydent czy rząd zwołuje wszystkie medja na
                > > konferencję prasową, przychodzi ich 100, po czym on odpowiada na pytanie
                > 3-4 i
                > > wychodzi.
                > > A tak się robi "wszędzie na świecie".
                >
                > Obejrzyj sobie kiedys konferencje prasowe z Bialego Domu. Piszesz androny, nic
                > na to nie poradze. I u nas tez tak jak piszesz nie bylo.
                >

                No dobrze. Opieram się na cudzych relacjach.

                > > A ja powtórzę o czym już napisałem: medja połamały owe normy i obyczaje p
                > rzez
                > > wcześniejsze 100 dni. Dlatego też odnosze się do nich tak jak odnoszę. Wł
                > aśnie
                > > Radjo Maryja BYŁO bezstronne wobec tego rządu przez owe 100 dni, o czym w
                > iem,
                > > botrochę słucham.
                > Caly problem polega na tym ze Ty uwazasz media klaszczace za media bezstronne.
                >
                > A to sie ma nijak do tego czego ja oczekuje od bezstronnych mediow. Ja oczekuje
                >
                > rzeczowej krytyki. A powodow do krytyki ten rzad sam dostarcza na peczki. Dla
                > przykladu wspomne tylko Pania Lubinska.

                Pani Lubińska wyleciała z rządu. Byłem zadziwiony, gdy włożyli na to stanowisko
                panią z Unii Wolności, "od Balcerowicza".
                A krytykę z RM. Na temat prywatyzacji elektrowni Dolna Odra było co najmniej
                kilka audycji. Rząd był krytykowany. Za zatrudnienie pani, która popiera
                zabijanie dzieci, również ostro.
                Wiele mi tu umyka, bo naprawdę słucham rzadko. Nawet przez internet nie. Chociaż
                mają archiwum na bieząco uzupełniane.

                >
                > > Różnicę tu rozumiem. Nawet formalnie nie zaprosili.
                >
                > Przepraszam, nie rozumiem. Biuro prasowe rzadu rozsyla informacje o
                > organizowanych konferencjach prasowych a nie wysyla zaproszen. Legitymacja
                > dziennikarska i oddelegowanie przez nadawce sa wystarczajace do uzyskania
                > wstepu na konferencje. Inaczej mowiac KAZDY dziennikarz RM czy TVTrwam zawsze
                > mial prawo do informacji. Limitowac dostep zaczeli politycy, najpierw Giertych
                > wobec GW, a teraz politycy dobieraja sobie te media ktore im odpowiadaja. To
                > tylko obnaza tchorzostwo i bezradnosc tej wladzy, ktora chce sprawowac rzad
                > dusz za pomoca manipulacji spolecznej.
                >

                Czytałem kilka publikachji o kłamstwach GW. Ciągle to się pojawia, jakieś
                przekręcenia.
                W końcu mają ludzie tego dość.

                > > Wreszcie: o ile pamiętam, swoje "orędzia do narodu" czy wynurzenia
                > >przedstawial i premierzy i Magister najpierw w TVP. To był obyczaj.
                >
                > Naturalnie.
                > Ten obyczaj mial swoje zrodla:
                > 1. TVP nalezy do Panstwa
                > 2. Najszerszy zasieg odbiorcow.
                > 3. Historia.
                > Byc moze nalezy z obyczajem przemowien do narodu w jednej TV skonczyc bo to nie
                >
                > ma zadnego uzasadnienia i kazda stacja powinna miec prawo transmisji przemowien
                >
                > noworocznych. Przy tym warto zauwazyc ze jak Kaczynski wyglaszal przemowienie
                > noworoczne to tez nie udal sie do TV Trwam. Nie mamy wiec do czynienia ze
                > swiadoma zmiana polityki informacyjnej tylko z
                > dyskredytowaniem "nieobiektywnych" mediow i dziennikarzy przez wladze. I proba
                > nadawania przez Pana temu wydarzeniu jakiegos wymiaru historycznej
                > sprawiedliwosci jest zupelnie nietrafiona.
                >


                W ogóle: awantura jest wyssana z palaca. Bo informację o pakcie dziennikarze
                dostali.
                Czyli mogli ją przekazać odbiorcom.
                Nie dostali prawa przekazu z podpisania paktu.
                Nie dostali ilustracji do informacji. Niech się nie unoszą z takim żalem z tego
                powodu.


                > > A propos: widział Pan onegdaj konferencję p. prez. Putina? Jak pani z TVP
                >
                > > zadała pytanie i (sensacja!) dostała odpowiedź?
                > > Otworzyć wątek o zmianie stosunku Rosji do Polski?
                >
                > Nie pamietam, badz nie widzialem. I nie wiem czy nasladowanie sposobu
                > odnoszenia sie i traktowania dziennikarzy przez Kreml powinno byc wyznacznikiem
                >
                > relacji wladza IV RP a media.
                >

                Nie musi. Powinniśmy zacząć wątek.

                > > > W zadnym momencie tej przekletej III RP takie cos nie mialo miejsca
                > wobec
                > > > RM czy TV Trwam.
                >
                > > Zupełnie co innego, jeżeli zaprasza się wszystkich OPRóCZ jednego. Pan
                > rozumie.
                > Nie, nie rozumiem. Dziennikarze RM i TV Trwam mieli i maja taki sam dostep jak
                >
                > wszyscy inni dziennikarze i informowani o konferencjach sa dokladnie w taki sam
                >
                > sposob jak pozostali. Prosze nie opowiadac nonsensow z zakresu hipotetyki
                > niestosowanej "co by bylo gdyby", skoro takie fakty NIGDY nie mialy miejsca.
                >

                Bez hipotetyki. Dostali informację, nie dostali obrazków ani dźwięku, bolało.
                Jutro znowu dokopią PiSowi.


                > A Argentynki i salsa boskie sa. Choc teraz w dziurze siedze, na polwyspie
                > Valdez. Dzisiaj wieje 15 knots, to sobie poplywam, czekam tylko na odplyw, bo
                > mi sie plaza skurczyla... Wczoraj wiala 24, on shore, kita wywialo, leash sie
                > zerwal... Kondory tylko troche sie przestraszyly.
                >
                > Pozdrawiam.

                Pozdrawiam. Niech wieje.

                P.S.
                Kiedy powstawał UPR, miał być "pepinierą" dla różnych nurtów, byle prawicowych.
                Czymś takim staje się PiS. Mam nadzieję.
                Należało pana Jarosława K. brać na prezesa. He.
                Może UPR wstąpi do PiSu. A NCz i jakiś instytut zostaną dla kłucia tego z prawej.
                PiS z prawej, PO z lewej, SLD z boku, niezła perspektywa.

                Pan JK odgrywa dobrze rolę pana Bismarcka, tylko kto odgrywa rolę złego Kaisera?
                • exerik Re: spojrzenia 04.02.06, 11:50
                  pepe49 napisał:


                  > Kiedy powstawał UPR, miał być "pepinierą" dla różnych nurtów, byle
                  > prawicowych.
                  > Czymś takim staje się PiS. Mam nadzieję.
                  > Należało pana Jarosława K. brać na prezesa. He.
                  > Może UPR wstąpi do PiSu. A NCz i jakiś instytut zostaną dla kłucia tego z
                  > prawe


                  PiS to coś zupełnie innego niz UPR-owska "pepiniera". PiS to narzędzie do
                  sprawowania władzy, jako takie bezideowe i bezwzględne (choć na dzień
                  dzisiejszy pożyteczne), z kolei UPR to przede wszystkim ideologia i zasady,
                  choć oparte o realistyczny ogląd rzeczywistości. Przekonanie że PiS chce czegoś
                  więcej niż władzy jest skrajnie naiwne. Co nie zmienia faktu, że PiS-owskie
                  wietrzenie salonu, rugowanie ubeckiej gangreny i przywracanie funkcjonalności
                  aparatu państwowego zasługuje na uznanie.
    • salvatio Re: Podspisali pakt ... koniec świata. 02.02.06, 23:45
      Smiesznie bylo u Lisa. Najpierw Lepper powiedzial, ze 4 miesiace nie byl u
      spowiedzi, ale do tej pory nie zgrzeszyl, wiec moze chodzic do komunii. Potem
      byl Rokita z Urbanskim. No i Rokita pekl. Od paru dni mu powtarzali, ze jest
      frajer, ze mogl byc w rzadzie z platforma, a nie chcial. Niepamietam go tak
      zdenerwowanego jak dzisiaj. A potem nawet ladnie zmasakrowal Urbanskiego w
      sprawie 100 pierwszych dni rzadu.

      A pakt? Nic sie przeciez nie zmieni. PiS, LPR i SO po prostu zalegalizowali swoj
      zwiazek. Widocznie zycie na kocia lape jest zbyt stresujace. Przed kazdym
      glosowaniem, targi, spotkania, potyczki. Tak jest prosciej. Zadnej IV RP nie
      bedzie. Do tej pory numer zwiekszalismy po odzyskaniu suwerennosci, wiec w moich
      oczach forsowanie IV RP tylko dlatego, ze sie doszlo do wladzy jest smieszne. Bo
      co? Za 4 lata wygra SLD-bis i bedzie V RP? Absurd.

      A moze dobrze sie dzieje? Moze racje ma Przycinek, ze tym socjalem kupujemy
      sobie pewna suwerennosc? Jedynym probierzem tego bedzie rura. Jak ja zablokuja,
      wywolujac skandal w UE, a PO razem z SLD bedzie ujadac, ze PiS kompromituje
      Polske, to uwierze. Ale do tej pory pozwole sobie na pewna sympatie do PO
      (zgodnie z zasada "jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma")i niechec
      do PiSu.
      • exerik Re: Podspisali pakt ... koniec świata. 03.02.06, 00:33
        salvatio napisał:

        > A moze dobrze sie dzieje? Moze racje ma Przycinek, ze tym socjalem kupujemy
        > sobie pewna suwerennosc? Jedynym probierzem tego bedzie rura


        Rura i rura. Ufff...
        Probierzem to będzie pogonienienie ubeków. To oni są naszymi okupantami, a nie
        nasi sąsiedzi.
        Zaś z tą rurą to jest zupełnie na odwrót. Rura świadczy o tym, że Niemcy i
        Rosja zaczęli traktować nas jako stały element systemu międzynarodowego. W
        przeciwnym wypadku budowaliby przecież tę rurę przez terytorium Polski.
        Tymczasem jednak rura, jak wszyscy już wiedzą, ma iść przez Bałtyk, a to z tej
        prostej przyczyny, że Polska była, jest i już sobie będzie, a w Berlinie i
        Moskwie żaden zdrowo myślący człowiek nie chce się z nami dzielić przyszłymi
        zyskami.
      • pepe49 Re: Podspisali pakt ... koniec świata. 03.02.06, 00:46
        salvatio napisał:


        >
        > A pakt? Nic sie przeciez nie zmieni. PiS, LPR i SO po prostu zalegalizowali swo
        > j
        > zwiazek. Widocznie zycie na kocia lape jest zbyt stresujace. Przed kazdym
        > glosowaniem, targi, spotkania, potyczki. Tak jest prosciej. Zadnej IV RP nie
        > bedzie.

        Jeżeli przegłosują wspólnie zmiany w konstytucji, to będzie jakiś dowód
        spełnienia zamiarów.
    • vice_versa Czy moze mi ktos wyjasnic... 03.02.06, 03:46
      Kruca, moze mi ktos przyblizyc JAK Kaczynskim udalo sie ugrac tak wiele za tak
      niewiele?
      Jaka jest cena tego paktu?

      Przeciez ten traktat wyglada jak pakt o poddanstwie bez prawa tworzenia rzadu?
      Na serio LPR i SO tak strasznie przestraszyly sie przedterminowych wyborow?

      Co dostal Lepper z Giertychem w zamian za tak daleko idace ustepstwa, w
      zasadzie za rezygnacje z bycia opozycja???
      Z Zyta w rzadzie? Ktora z reszta tez juz zaczela gadac jak potluczona,
      przynajmniej w kwestiach europejskiej harmonizacji VAT. Jakby nie wiedziala ze
      prog wpadania w VAT jest zalezny od kadego kraju, i nie wiedziala, ze Polski
      prog MUSI byc 2-3 razy wyzszy niz np UK, a jest dokladnie odwrotnie... I znowu
      to bredzenie o zrownaniu stawek... Plakac sie chce...
      • lord_black Re: Czy moze mi ktos wyjasnic... 03.02.06, 09:43
        Jak udało się im ugrać to bardzo proste.
        Mimo pozornego miotania się braci K. oni dobrze wiedzą co robią i to nie od
        czasu wygrania wyborów ale dużo dużo wcześniej, nawet od Wałęsy.
        Popatrz, wygrali wybory, wiedzieli że nie mają "stabilnej" większości więc
        wzięli tyle władzy ile im się w kieszeniach i w pyskach zmieściło żeby później
        ewentualnie mieć co oddawać.

        Teraz tyranią strachu i sondaży przestraszyli Giertycha (który nota bene już
        miał problemy kiedy w wyborach nie zdobył tyle ile obiecywał
        współpartyjniakom), i Leppera który wzią by każdy ochłap byle tylko była to
        namiastka władzy.

        A z rydzykiem prosta sprawa, czysty handel. Wiadomym jest, że gdymy nie RM, PiS
        błagał by teraz PO, więc to po prostu była umowa. My - RM was poprzemy dobrze
        wyliczoną liczbą "mocherków" a wy: zrobicie tak żeby nasza super telewizja
        stała się liczącym medium... i co i znowu widać miażdżącą konsekwencję braci K.

        I na samym końcu bracia K. umacniają na maxa władze prezydencką żeby jakoś móc
        rządzić bez faktycznej koalicji. To poprostu czysty totalitaryzm, rządy jednek
        opcji, z nikim i niczym się nie podzielą...

        Nadchodzi IV Rrze-rza ... Kaczorowa.

        ps. A mianowanie telewizji T. na medium lepsze to po pierwsze jak już
        wspomniałem spłacanie długu, a po drugie popieram kolegę który napisał że
        to "arogancja władzy".
        • vice_versa Re: Czy moze mi ktos wyjasnic... 03.02.06, 18:51
          Mam bardzo podobne spojrzenie. SO i LPR musza sie strasznie bac marginalizacji,
          zeby decydowac sie na kompletne poddanstwo wobec Kaczorow.
          Mi sie zasada: "Winner takes all" bardzo podoba bo ona zapewnia SKUTECZNOSC.
          Tyle, ze skutecznosc Kaczorow w sprawowaniu wladzy nie oznacza ze oni wiedza w
          ktorym kierunku tej wladzy nalezy uzyc. Jesli wszystko to doprowadzi do
          zwiekszenia wolnosci i rezygnacji z licencjonowania od gospodarki po patenty
          zeglarskie i licencje paralotniowe to ja bede sie cieszyl, ale jesli we
          wszystko zacznie wtracac sie silne, scentralizowane panstwo, to to bedzie
          niezwykle skuteczny senny koszmar...
          Jakos nie mam przekonania ze oni te wladze chca ograniczyc. Wrecz przeciwnie
          zapowiada sie dalszy ciag wiary w legislature, dalsza nadprodukcja ustaw i
          dewaluacja prawa.
          ç
          Pozdrawiam.
        • pepe49 demokracja i samoobrona 03.02.06, 23:41

          > I na samym końcu bracia K. umacniają na maxa władze prezydencką żeby jakoś móc
          > rządzić bez faktycznej koalicji. To poprostu czysty totalitaryzm, rządy jednek
          > opcji, z nikim i niczym się nie podzielą...
          >
          > Nadchodzi IV Rrze-rza ... Kaczorowa.
          >

          6 lat rządził Magister z SLD i było dobrze. Jak rządzi Lech K. z PiS to
          totalitaryzm.
          Demokracja, po prostu.

          > ps. A mianowanie telewizji T. na medium lepsze to po pierwsze jak już
          > wspomniałem spłacanie długu, a po drugie popieram kolegę który napisał że
          > to "arogancja władzy".
          >

          A może próba samoobrony, przez małe s, przed tymi innymi? Zresztą.. np. ja nie
          mam ani satelity, ani kabla. Nie odbieram TVT.
          Ktoś tu ma takie możliwości?
        • klip-klap Re: Czy moze mi ktos wyjasnic... 05.02.06, 13:44
          > Mimo pozornego miotania się braci K. oni dobrze wiedzą co robią i to nie od
          > czasu wygrania wyborów ale dużo dużo wcześniej, nawet od Wałęsy.
          > Popatrz, wygrali wybory, wiedzieli że nie mają "stabilnej" większości więc
          > wzięli tyle władzy ile im się w kieszeniach i w pyskach zmieściło żeby później
          > ewentualnie mieć co oddawać.

          Przeceniasz Kaczorow, wladze trzymaja jak inni politycy (przycinek dawal tu link
          do dobrego felietonu Legutki na ww. temat) i straca ja jak inni politycy, bo
          wcale nie sa madrzejsi.
      • bush_w_wodzie lipa 03.02.06, 10:23
        vice_versa napisał:

        > Kruca, moze mi ktos przyblizyc JAK Kaczynskim udalo sie ugrac tak wiele za tak
        > niewiele?
        > Jaka jest cena tego paktu?
        >
        > Przeciez ten traktat wyglada jak pakt o poddanstwie bez prawa tworzenia rzadu?


        sadze ze to bardzo proste. lpr i so z jednej strony baly sie wyborow a z drugiej
        zyskaly przyczolek by twierdzic ze uczestnicza we wladzy. zauwaz ze dla obydwu
        tych partii to unikalna mozliwosc by moc twierdzic ze wspolrzadza. na pewno bali
        sie takze podkradania poslow przez pis. w dodatku to co zapisano w pakcie
        niespecjalnie odbiega od `programow' lpr i so.


        z drugiej strony - warto uscislic czym jest ten pakt. to lista tytulow ustaw.
        ustawy te maja - w mysl zalacznika 3 - zostac uzgodnione przez zespoly robocze
        pis lpr i so lub ich liderow. nie metoda glosowania lub glosowania wazonego lecz
        pelnej zgody triumwirow

        de facto pakt nikogo do niczego nie zobowiazuje. bedzie trwal dopoki uklad sil
        bedzie korzystny dla pis. kiedy so i lpr poczuja sie lepiej to sie okaze ze pakt
        mozna wrzucic do kosza. dla mnie ten pakt jest kapitulacja pis lub w najlepszym
        razie pyrrusowym zwyciestwem.

        kaczynski wiazac sie z lepperem i giertychem zwiazal sie z ludzmi ktorzy sa
        jeszcze bardziej cyniczni od niego i maja mniej do stracenia. bedzie tego gorzko
        zalowal


        zyty szkoda.


        goraco pozdrow ode mnie te argentynki wink
        • vice_versa Re: lipa 03.02.06, 18:39
          Dobrze.

          Czyli SO i LPR boja sie elimienacji ze sceny, bo sondaze zapowiadaja powstanie
          w Polsce systemu dwupartyjnego, tak?
          I sklonne sa zrezygnowac z podstawowych atutow opozycji na rzecz utrzymania sie
          w Sejmie nawet pomimo braku reprezentacji w rzadzie.

          > z drugiej strony - warto uscislic czym jest ten pakt. to lista tytulow ustaw

          Otoz bush ja NIE przeczytalem listy projektow ustaw, bo internet mam chwilowo
          satelitarny. Ale przeczytalem pakt. I pakt to nie jest lista ustaw. Pakt to
          jest rezygnacja z przywilejow opozycji. Reszta to ZALACZNIKI. I wiesz jaki jest
          moj scenariusz? Zalaczniki beda sie zmieniac, beda negocjowane in casu, a
          podstawowy glejt jest totalnie jednostronny, mowi o rezygnajcji SO i LPR z jej
          przywilejow bycia opozycja. A teraz to juz nie wiem czy to jest opozycja czy
          koalicja pozarzadowa.

          To jest kolejny majstersztyk Kaczorow. Koalicja, ale bez udzialu partnerow w
          rzadzie.

          P.S.
          W sprawie budzetu i liczenia terminow, to PiS mial racje, zasada dyskontynuacji
          prac Sejmu NIE dotyczy projektu ustawy budzetowej, wiec terminy licza sie od
          pierwszego zlozenia przez rzad Belki. Ta sytuacja juz miala miejsce za rzadow
          SLD i wtedy Miller staral sie podwazyc zasade liczenia terminow budzetowych od
          pierwszego zlozenia budzetu przez poprzedni rzad i wydluzyc termin uchwalania
          budzetu. Nie wiem jakie zdanie miala tu PO, ale terminy licza sie od pierwszego
          zlozenia.
          • bush_w_wodzie Re: lipa 03.02.06, 19:34
            vice_versa napisał:

            > Dobrze.
            >
            > Czyli SO i LPR boja sie elimienacji ze sceny, bo sondaze zapowiadaja powstanie
            > w Polsce systemu dwupartyjnego, tak?


            nie. do tego potrzebna jest inna ordynacja. sondaze wykazuja typowa anomalie
            powyborcza z premia dla zwyciezcy kosztem podobnych ugrupowan.


            > I sklonne sa zrezygnowac z podstawowych atutow opozycji na rzecz
            > utrzymania sie w Sejmie nawet pomimo braku reprezentacji w rzadzie.



            lepper i giertych i tak nie maja kogo wystawic do rzadu. za to zyskuja taki
            przywilej ze pis bedzie z nimi musial uzgodnic kazda ustawe. i wykorzystaja to.



            > > z drugiej strony - warto uscislic czym jest ten pakt. to lista tytulow us
            > taw
            >
            > Otoz bush ja NIE przeczytalem listy projektow ustaw, bo internet mam chwilowo
            > satelitarny. Ale przeczytalem pakt. I pakt to nie jest lista ustaw. Pakt to
            > jest rezygnacja z przywilejow opozycji.


            oni nie sa teraz opozycja tylko koalicja parlamentarna. reformatorami
            naprawiaczami i uzdrowicielami polski.


            > Reszta to ZALACZNIKI. I wiesz jaki jest
            > moj scenariusz? Zalaczniki beda sie zmieniac, beda negocjowane in casu, a
            > podstawowy glejt jest totalnie jednostronny, mowi o rezygnajcji SO i LPR z jej
            > przywilejow bycia opozycja. A teraz to juz nie wiem czy to jest opozycja czy
            > koalicja pozarzadowa.
            >
            > To jest kolejny majstersztyk Kaczorow. Koalicja, ale bez udzialu partnerow w
            > rzadzie.
            >


            nie mysl tak jednostronnie. w zaleznosci od rozwoju wypadkow - moze sie okazac
            ze to wlasnie so i lpr beda zyskiwac na kolejnych renegocjacjach zalacznikow.
            kaczor ich teraz przycisnal ale jak tylko troche oslabnie to go rozszarpia jesli
            ich do rzadu nie wpusci. pakt pieknie brzmi ale instrumenty do jego egzekucji
            rozwieja sie jak dym jesli tylko pis nie zrobi w miedzyczasie prawdziwego
            panstwa policyjnego.




            > P.S.
            > W sprawie budzetu i liczenia terminow, to PiS mial racje, zasada dyskontynuacji
            >
            > prac Sejmu NIE dotyczy projektu ustawy budzetowej, wiec terminy licza sie od
            > pierwszego zlozenia przez rzad Belki. Ta sytuacja juz miala miejsce za rzadow
            > SLD i wtedy Miller staral sie podwazyc zasade liczenia terminow budzetowych od
            > pierwszego zlozenia budzetu przez poprzedni rzad i wydluzyc termin uchwalania
            > budzetu. Nie wiem jakie zdanie miala tu PO, ale terminy licza sie od pierwszego
            >
            > zlozenia.
            >



            dzieki za opinie. mam inne zdanie na ten temat. brak zasady dyskontynuacji moze
            latwo prowadzic do patologii. np obciazanie nowego sejmu wina za opieszalosc
            poprzedniego. w dodatku jesli wszystkie organy panstwa jednobrzmiaca akceptuja
            date 19 lutego jako date terminowego zakonczenia prac przez 3 miesiace to zmiana
            stanowiska przez prezydenta gdy jest juz za pozno by zdarzyc z legislacja jest
            moim zdaniem naruszeniem zasady legalizmu dzialan organow panstwa.


            pozdrowien dla dziewczyn ciag dalszy.
      • pepe49 vat 03.02.06, 23:46

        > prog wpadania w VAT jest zalezny od kadego kraju, i nie wiedziala, ze Polski
        > prog MUSI byc 2-3 razy wyzszy niz np UK, a jest dokladnie odwrotnie... I znowu
        > to bredzenie o zrownaniu stawek... Plakac sie chce...
        >

        Panie vice-v proszę, niech Pan zacznie duży wątek na ten temat.
Pełna wersja