Czy to jest liberalizm ?

14.02.06, 13:54
Po co takim "przedsiębiorcom obniżać podatki ? I tak będą kraść i
oszukiwać... Można zwątpić w sens likwidacji urzędów kontrolnych,
przynajmniej dopóki sądy nie będą sprawnie działać.
fakty.interia.pl/wiadomosci/prasa/news?inf=717775
    • kot_behemot8 Re: Czy to jest liberalizm ? 14.02.06, 15:04
      szczurwa napisała:

      > Po co takim "przedsiębiorcom obniżać podatki ? I tak będą kraść i
      > oszukiwać... Można zwątpić w sens likwidacji urzędów kontrolnych,
      > przynajmniej dopóki sądy nie będą sprawnie działać.
      > fakty.interia.pl/wiadomosci/prasa/news?inf=717775


      Masz rację a zarazem jej nie masz. Bo prawda jest tez i taka, że wielu
      przedsiębiorców jest tak przyduszonych wysokimi podatkami i parapodatkami, że
      oszukuje po prostu z konieczności. Muszą dac tani produkt, bo inaczej sieć nie
      podpisze z nimi umowy i zbankrutują. Dobry produkt, np dobre masło czy porządna
      wędlina, musi kosztować, a w Polsce ludzie przyzwyczaili się do "szynki" za 10
      zł kg...
      • szczurwa Re: Czy to jest liberalizm ? 14.02.06, 15:30
        Pozwolę sobie Ciebie zacytować i również stwierdzić, ze masz rację i jej nie
        masz. Argument o wysokości obciążeń fiskalnych jako quasi-usprawiedliwienie
        oszustwa jest nie do przyjęcia; złodziej też kradnie, ponieważ znajduje
        się "pod kreską". Znam dwóch przedsiębiorców, którzy kradli, oszukiwali i
        działali w szarej strefie, kiedy opodatkowanie sięgało 45 %, dalej kontynuują
        ten proceder przy stawce 19% i podejrzewam, że dalej tak będą czynić przy
        stawce np. 10 % - moim zdaniem to problem mentalności, a nie stawek
        podatkowych. Do tego, pamiętaj, że w ostatecznym rozrachunku, jak w przypadku
        tego "masła", podmiotem oszustwa jesteś Ty. A obrony przed takim procederem
        praktycznie nie masz żadnej; wydaje Ci się, że kupujesz masło, a otrzymujesz
        towot do smarowania zamków w drzwiach.
        • kot_behemot8 Re: Czy to jest liberalizm ? 14.02.06, 16:25
          szczurwa napisała:

          > Pozwolę sobie Ciebie zacytować i również stwierdzić, ze masz rację i jej nie
          > masz. Argument o wysokości obciążeń fiskalnych jako quasi-usprawiedliwienie
          > oszustwa jest nie do przyjęcia; złodziej też kradnie, ponieważ znajduje
          > się "pod kreską".


          To co napisałam nie było ani usprawiedliwieniem ani nawet quasi-
          usprawiedliwieniem a jedynie stwierdzeniem pewnego obiektywnie istniejącego
          faktu. Nie próbuj na mnie demagogicznych sztuczek.



          Znam dwóch przedsiębiorców, którzy kradli, oszukiwali i
          > działali w szarej strefie, kiedy opodatkowanie sięgało 45 %, dalej kontynuują
          > ten proceder przy stawce 19% i podejrzewam, że dalej tak będą czynić przy
          > stawce np. 10 % - moim zdaniem to problem mentalności, a nie stawek
          > podatkowych.


          Tak, TWOIM ZDANIEM. Ale jak jest naprawdę tego raczej nie wiesz, nikt tego
          zresztą nie wie "na pewno". Aczkolwiek jest sporo dowodów na to, że nadmierny
          fiskalizm nie sprzyja uczciwości, więc coś tam jednak wiemy...



          Do tego, pamiętaj, że w ostatecznym rozrachunku, jak w przypadku
          > tego "masła", podmiotem oszustwa jesteś Ty. A obrony przed takim procederem
          > praktycznie nie masz żadnej; wydaje Ci się, że kupujesz masło, a otrzymujesz
          > towot do smarowania zamków w drzwiach.


          Nie, bo ja nie kupuję taniego masła. Wiem, ze dobry produkt musi kosztować (na
          marginesie: na naszym rynku są tylko dwa prawdziwe masła, kosztują dwa razy
          drożej ale są dobre). I jeszcze raz powtórzę: nie próbuj na mnie sztuczek
          erystycznych. Rozmowa nie dotyczy tego jak kapitał uciska biednego kota
          behemota i zmusza go do żarcia towotu, tylko tego czy warto obniżać podatki i
          zmniejszać biurokrację. Otóż moja odpowiedź brzmi: tak, warto.
          • szczurwa Re: Czy to jest liberalizm ? 14.02.06, 16:51
            > To co napisałam nie było ani usprawiedliwieniem ani nawet quasi-
            > usprawiedliwieniem a jedynie stwierdzeniem pewnego obiektywnie istniejącego
            > faktu. Nie próbuj na mnie demagogicznych sztuczek.
            Obiektywnym faktem jest, że stopa opodatkowania prywatnych przedsiębiorstw jest
            o wiele niższa niż na tzw. Zachodzie. Kilkukrotnie tańsza jest także siła
            robocza. Ceny zaś produktów i usług równe bądź niewiele niższe. To są fakty, a
            nie demagogia. Jesteś przedsiębiorcą ? Ja tak.

            > Tak, TWOIM ZDANIEM. Ale jak jest naprawdę tego raczej nie wiesz, nikt tego
            > zresztą nie wie "na pewno". Aczkolwiek jest sporo dowodów na to, że nadmierny
            > fiskalizm nie sprzyja uczciwości, więc coś tam jednak wiemy...
            >
            Prowadzę ich sprawy prawne, piję z nimi wódkę...i wiem, na pewno. Ci ludzie nie
            zapłacą ani grosza ponad to, co konieczne, niezależnie od stawki podatku.
            Zawsze będą w szarej strefie dopóki będzie to możliwe.

            > Nie, bo ja nie kupuję taniego masła. Wiem, ze dobry produkt musi kosztować
            (na
            > marginesie: na naszym rynku są tylko dwa prawdziwe masła, kosztują dwa razy
            > drożej ale są dobre). I jeszcze raz powtórzę: nie próbuj na mnie sztuczek
            > erystycznych. Rozmowa nie dotyczy tego jak kapitał uciska biednego kota
            > behemota i zmusza go do żarcia towotu, tylko tego czy warto obniżać podatki i
            > zmniejszać biurokrację. Otóż moja odpowiedź brzmi: tak, warto.

            Gdybys czytała uważnie, to wiedziałabyś, że rzecz dotyczy podrabiania produktu
            sprzedawanego jako pełnowartościowe masło. Za pełną rynkową cenę, którą płaci
            nieświadomy konsument w nadziei że otrzyma pełnowartościowy towar. To jest
            oszustwo, takie samo jak chrzczenie paliwa na stacjach. I tak też się dzieje we
            wszystkich gałęziach gospodarki. Kup markowy proszek do prania w Niemczech i w
            Polsce, a potem poczuj różnicę. Postaw się w sytuacji przeciętnego konsumenta
            kiwanego na każdym kroku, a potem zastanów, skąd tak wiele niechęci do doktryn
            liberalnych, które zresztą w czystej postaci uważam za taką samą utopię jak
            komunizm.

            • kot_behemot8 Re: Czy to jest liberalizm ? 14.02.06, 19:13
              No dobrze, spróbuję inaczej. Czy chodzi ci o to, że nie nalezy obniżać podatków
              gdyż część przedsiębiorców i tak będzie dopuszczała się oszustw, mimo niższego
              opodatkowania? Załóżmy ze tak nawet będzie...no i co z tego?
              Po pierwsze, nie po to powinno się obnizyc podatki aby przedsiębiorcy nie
              oszukiwali konsumentów tylko po po, by zachęcić ich do tworzenia nowych miejsc
              pracy i w efekcie pobudzić wzrost gospodarczy.
              Po drugie, powiedzmy że posłuchamy cię i nie obnizymy podatków. I co, będzie od
              tego lepiej - jakość masła się poprawi?
              Podobnie jak ty uważam, że liberalizm w czystej postaci to utopia taka sama jak
              komunizm. Nieraz zresztą za mówienie tego taplano mnie w błocie - liberałowie
              nie lubią gdy mówi im się prawdę. Jednak ty wylewasz dziecko z kąpielą, bo
              zwykłe dążenie do obniżania podatków oraz zmniejszenia biurokracji traktujesz
              tak, jakby to był "liberalizm w czystej postaci" czyli idiotyzmy w rodzaju
              programu partyjki Korwina-Mikke.
              Zupełnie nie rozumiem też twojego stosunku do przedsiębiorców (zwłaszcza że
              twierdzisz iż sam nim jesteś) Naprawdę uważasz, że wszysscy oni to oszuści i
              złodzieje więc należy ich dusić bo i tak zawsze będą kradli?
              Zadziwiające podejście, bardzo mnie zaskoczyłeś.
              I taki drobiazg: skąd twoje wyobrażenie o wielkości obciążeń fiskalnych w
              Polsce w stosunku do innych krajów europejskich? Ten pogląd jest całkowicie
              mylny, nawet jeśli bierzemy pod uwagę tylko cit, bez składki ubezpieczeniowej.
              A ze składką ubezpieczeniową to już w ogóle szkoda mówic... przynajmniej w tym
              jednym mamy mistrzostwo światawink)
              • szczurwa Re: Czy to jest liberalizm ? 14.02.06, 19:48
                > No dobrze, spróbuję inaczej. Czy chodzi ci o to, że nie nalezy obniżać
                podatków
                >
                > gdyż część przedsiębiorców i tak będzie dopuszczała się oszustw, mimo
                niższego
                > opodatkowania? Załóżmy ze tak nawet będzie...no i co z tego?
                > Po pierwsze, nie po to powinno się obnizyc podatki aby przedsiębiorcy nie
                > oszukiwali konsumentów tylko po po, by zachęcić ich do tworzenia nowych
                miejsc
                > pracy i w efekcie pobudzić wzrost gospodarczy.
                Obniżono przedsiębiorcom podatki do 19 %. Wszystkim bez wyjątku, moim skromnym
                zdaniem, np. bankom - niepotrzebnie. Ale niech tam. Pomimo tego stopa
                bezrobocia rośnie, zaś wynagrodzenia stoją w miejscu. Wydaje mi się, ze nie ma
                bezpośredniego wpływu stopy opodatkowania na wzrost gospodarczy. Raczej tutaj
                skłąniałbym się do deregulacji gospodarki. Jakość masła poprawi sie tylko
                wtedy, kiedy nieuczciwy przedsiębiorca dozna na własnej skórze nieuchronności
                surowej sankcji.

                Zupełnie nie rozumiem też twojego stosunku do przedsiębiorców (zwłaszcza że
                > twierdzisz iż sam nim jesteś) Naprawdę uważasz, że wszysscy oni to oszuści i
                > złodzieje więc należy ich dusić bo i tak zawsze będą kradli?
                > Zadziwiające podejście, bardzo mnie zaskoczyłeś.

                Nie należy ich dusić, ale także nie należy przesadnie załamywać rąk nad ich
                losem; w porównaniu do wielu grup społecznych nie jest on taki najgorszy,
                przynajmniej w aspekcie podatkowym. Prawdziwym problemem jest niedostatek
                kapitału, oligarchizacja i korupcja.

                taki drobiazg: skąd twoje wyobrażenie o wielkości obciążeń fiskalnych w
                > Polsce w stosunku do innych krajów europejskich? Ten pogląd jest całkowicie
                > mylny, nawet jeśli bierzemy pod uwagę tylko cit, bez składki
                ubezpieczeniowej.
                > A ze składką ubezpieczeniową to już w ogóle szkoda mówic... przynajmniej w
                tym
                > jednym mamy mistrzostwo światawink)

                Wyobrażenia o wielkości obciążeń podatkowych biorę wprost z danych
                przedstawionych na stronach ministerstw finansów poszczególnych krajów. Jeśli
                interesują Cię szczegóły, zapraszam do małego studium prawnoporównawczego. Co
                do składki ZUS, w istocie, masz rację, sprawia ona, że praca jest usługą de
                facto akcyzową.

                • kot_behemot8 Re: Czy to jest liberalizm ? 15.02.06, 12:10
                  > Obniżono przedsiębiorcom podatki do 19 %. Wszystkim bez wyjątku, moim
                  skromnym
                  > zdaniem, np. bankom - niepotrzebnie. Ale niech tam. Pomimo tego stopa
                  > bezrobocia rośnie, zaś wynagrodzenia stoją w miejscu.


                  To i tak dobrze, bo zasadniczo powinny maleć - skoro rosnie bezrobocie.



                  Wydaje mi się, ze nie ma
                  > bezpośredniego wpływu stopy opodatkowania na wzrost gospodarczy.


                  Mylisz się. Wynotowałam 13 najszybciej rosnących gospodarek europejskich
                  (wzrost powyżej 5%). Następnie sprawdziłam jaki cit obowiązuje w tych
                  państwach, i wiesz co się okazało? Tylko w 3 cit był wyzszy niz w Polsce, były
                  to: Białoruś która uważam za przypadek szczególny oraz Rosja i Ukraina. Tyle
                  tylko że w tych dwóch ostatnich wprowadzono bardzo niski pit (liniowy 13%)
                  więc...
                  W pozostałych 10 krajach z grupy wysokiego wzrostu cit wynosi od 0% (Estonia)
                  do 15% Bułgaria, zaś większość to 6-7% czyli DUŻO mniej niż w Polsce.
                  I to chyba właśnie jest wyjaśnieniem. Sens ma tylko znaczące obniżanie cit, nie
                  kosmetyczne jak w Polsce.


                  > Wyobrażenia o wielkości obciążeń podatkowych biorę wprost z danych
                  > przedstawionych na stronach ministerstw finansów poszczególnych krajów. Jeśli
                  > interesują Cię szczegóły, zapraszam do małego studium prawnoporównawczego. Co
                  > do składki ZUS, w istocie, masz rację, sprawia ona, że praca jest usługą de
                  > facto akcyzową.


                  Jeżeli bierzesz pod uwagę tylko cit, to owszem - zgadza się (bo zdaje się, że
                  pisałes o krajach "zachodnich" a więc rozumiem że nie chodzi ogólnie o kraje
                  europejskie bo wtedy w co najmniej 13 z nich cit okazuje się być niższy niż w
                  Polsce) Jednak nie rozumiem dlaczego brać pod uwagę tylko cit a nie brać innych
                  obciążeń, mam oczywiście na myśli zus? Bo w statystyce wielkości obciążeń
                  przedsiębiorców podatkami typu socjalnego Polska zajmuje niechlubne pierwsze
                  miejsce, i to nie w Europie ale na świecie. Naprawdę przesadzasz z tą wiarą w
                  złoty żywot polskiego przedsiębiorcy.
    • klip-klap liberalizm to proste prawa 14.02.06, 16:47
      Problem lezy u podstaw polskiego kapitalizmu. Jedno to postawy przedsiebiorcow
      zaczerpniete z komuszej propagandy (o tym cczesto Pisze RAZ), drugie to niejasne
      prawo, mozna jeszcze dodac dzialanie sadow i urzedow skarbowych. Poniewaz prawo
      jest niejasne, to zarowno urzednicy jak i przedisebiorcy interpretuja w swoja
      strone. Oczywista przewage maja urzednicy, po ich stronie stoi przymus panstwowy.
      Przy stosunkowo jasnym systemie prawa gospodarczego mozna zarowno zmniejszyc
      administracje jak i patologie w niej wystepujace. W takim systemie nikt by
      przedsiebiorcow oszustow nie zalowal. A teraz, przy takich obciazeniach
      fiskalnych jest zrozumiale, ze uciekaja w szara strefe.
      A tacy, co czegos dolewaja czy dodaja do towaru beda zawsze. Wystarczy nie
      kupowac ich produktow.

      Liberalizm oprocz poszanowania wlasnosci i wolnosci musi poslugiwac sie jasnymi
      regulami prawnymi. Inaczej zmienia sie w swoja parodie. Ustanowienie takich
      regul nie jest trudne, trudniejsze bedzie wyrobienie pewnych wzorcow zachowan,
      tradycji uczciwosci.
      • szczurwa Re: liberalizm to proste prawa 14.02.06, 16:56
        Liberalizm oprocz poszanowania wlasnosci i wolnosci musi poslugiwac sie jasnymi
        > regulami prawnymi. Inaczej zmienia sie w swoja parodie. Ustanowienie takich
        > regul nie jest trudne, trudniejsze bedzie wyrobienie pewnych wzorcow zachowan,
        > tradycji uczciwosci.

        Zgadzam się. Liberalizm jako umowa społeczna wymaga bardzo wysokich standardów
        moralnych i etycznych po stronie wszystkich jej sygnatariuszy. W przeciwnym
        wypadku strona silniejsza bezwzględnie wykorzysta swą przewagę i liberalizm
        stanie się czymś na kształt republik bananowych albo ustroju III RP. Zatem
        pojawia się koniecznośc usankcjonowania przymusem przestrzegania postanowień
        umowy. Pytanie otwarte, czy stosować przymus za pośrednictwem sądów, czy
        urzędów.
        • kot_behemot8 Re: liberalizm to proste prawa 14.02.06, 19:17
          szczurwa napisała:

          Pytanie otwarte, czy stosować przymus za pośrednictwem sądów, czy
          > urzędów.


          Więcej urzędów = więcej korupcji. Zostają więc sądy.
          • szczurwa Re: liberalizm to proste prawa 14.02.06, 19:49
            pod warunkiem, że te sądy będą działać sprawnie, a procedury sprzyjać
            wierzycielom, nawet kosztem niektórych praw dłużnika.
          • klip-klap Re: liberalizm to proste prawa 14.02.06, 20:50
            > Więcej urzędów = więcej korupcji. Zostają więc sądy.


            W jednych pracuja lapowkarze z Wenus, a w drugich uczciwi z Marsa ?
            Nie bardzo chce mi sie w to wierzyc. Trzeba ograniczyc wladze administracji
            panstwowej w ogole, wpierw konstytucyjnie.
            • bush_w_wodzie Re: liberalizm to proste prawa 14.02.06, 20:58
              klip-klap napisał:

              > > Więcej urzędów = więcej korupcji. Zostają więc sądy.
              >
              >
              > W jednych pracuja lapowkarze z Wenus, a w drugich uczciwi z Marsa?
              >


              mechanizm dzialania sadow i procedury sadowe za zupelnie odmienne od tych z
              urzedow. dobor kadr tez jest duzo staranniejszy i sedziowie maja wiecej do
              stracenia niz urzednicy



              > Nie bardzo chce mi sie w to wierzyc.
              > Trzeba ograniczyc wladze administracji
              > panstwowej w ogole, wpierw konstytucyjnie.


              a zamiast sadow stosowac samosady?
              • klip-klap Re: liberalizm to proste prawa 15.02.06, 15:57
                dobor kadr tez jest duzo staranniejszy i sedziowie maja wiecej do
                > stracenia niz urzednicy

                Z tym sie zgodze.

                > a zamiast sadow stosowac samosady?

                Nigdzie tak nie twierdze. Rozrozniasz przeciez pojecie ograniczenia od zniesienia.

                Moje uwagi zmierzaja do tego, ze zmieniac trzeba podstawy - konstytucje i
                ustawy, pozniej samo juz pojdzie, bo gdy urzednik czy sedzia nie ma mozliwosci
                zbyt duzej interpretacji i nie zajmuje sie szerokim zakresem spraw, to
                zmniejszaja sie ilosc okazji do brania lapowek.
            • kot_behemot8 Re: liberalizm to proste prawa 15.02.06, 12:16
              klip-klap napisał:


              >
              >
              > W jednych pracuja lapowkarze z Wenus, a w drugich uczciwi z Marsa ?


              Ouuups, czyżbym powinna stanąć w obronie urażonego honoru kobiet? smile))
              A serio: sądy opierają się na prawie, urzędy na decyzjach administracyjnych to
              raz. Dwa: dużo trudniej zostać sędzią niż urzędnikiem.



              > Nie bardzo chce mi sie w to wierzyc. Trzeba ograniczyc wladze administracji
              > panstwowej w ogole, wpierw konstytucyjnie.



              Od kiedy to sądy są częścią administracji państwowej?
              A tak z ciekawości: co konkretnie chciałbyś zmienić w tej sprawie w konstytucji?
              Pytam bo nic sensownego nie przychodzi mi do głowy.
              • klip-klap Re: liberalizm to proste prawa 15.02.06, 15:54
                > Ouuups, czyżbym powinna stanąć w obronie urażonego honoru kobiet? smile))
                > A serio: sądy opierają się na prawie, urzędy na decyzjach administracyjnych to
                > raz.

                Podstawowym elelmentem kazdej decyzji administracyjnej jest przepis prawa, wiec
                nie rozumiem tej uwagi.

                >Dwa: dużo trudniej zostać sędzią niż urzędnikiem.

                Nie widze powiazania z poziomem lapownictwa.

                > Od kiedy to sądy są częścią administracji państwowej?

                Na to slusznie zwracasz uwage, sady mozna nazwac wladza publiczna ale nie
                administracja.

                > A tak z ciekawości: co konkretnie chciałbyś zmienić w tej sprawie w konstytucji
                > ?
                > Pytam bo nic sensownego nie przychodzi mi do głowy.

                Nie sadze by zmiana elementow konstytucji byla dobrym pomyslem. Trzeba uchwalic
                nowa by stanowila logiczna calosc. Ogolnie chodzi mi o zmiany w kierunku
                wolnorynkowym, ochrona wlasnosci, lex retro non agit, zakaz tworzenia
                przymusowych samorzadow zawodowych, wzmocnienie i skupienie wladzy wykonawczej w
                jednym reku (system kanclerski czy prezydencki).
                • kot_behemot8 Re: liberalizm to proste prawa 15.02.06, 16:15
                  klip-klap napisał:

                  > > Ouuups, czyżbym powinna stanąć w obronie urażonego honoru kobiet? smile))
                  > > A serio: sądy opierają się na prawie, urzędy na decyzjach administracyjny
                  > ch to
                  > > raz.
                  >
                  > Podstawowym elelmentem kazdej decyzji administracyjnej jest przepis prawa,
                  wiec
                  > nie rozumiem tej uwagi.


                  Sens jest taki, że sedzia musi opierać się ściśle na literze prawa natomiast
                  urzędnik dokonuje samodzielnej interpretacji. Urzędnik ma znacznie
                  większe "pole do popisu". Uprzedzając twój prawdopodobny zarzut dodam, że nawet
                  najlepiej skonstruowane prawo nie zmieni tej sytuacji - urzędnik zawsze będzie
                  miał większą dowolność interpretacyjną niż sędzia, przy gorszym wykształceniu
                  prawniczym w dodatku.


                  >
                  > >Dwa: dużo trudniej zostać sędzią niż urzędnikiem.
                  >
                  > Nie widze powiazania z poziomem lapownictwa.



                  Choćby takie, ze sędzia ma dużo więcej do stracenia niż urzędnik, więc będzie
                  bardziej odporny na pokusy.


                  >
                  > > Od kiedy to sądy są częścią administracji państwowej?
                  >
                  > Na to slusznie zwracasz uwage, sady mozna nazwac wladza publiczna ale nie
                  > administracja.
                  >
                  > > A tak z ciekawości: co konkretnie chciałbyś zmienić w tej sprawie w konst
                  > ytucji
                  > > ?
                  > > Pytam bo nic sensownego nie przychodzi mi do głowy.
                  >
                  > Nie sadze by zmiana elementow konstytucji byla dobrym pomyslem. Trzeba
                  uchwalic
                  > nowa by stanowila logiczna calosc. Ogolnie chodzi mi o zmiany w kierunku
                  > wolnorynkowym, ochrona wlasnosci, lex retro non agit, zakaz tworzenia
                  > przymusowych samorzadow zawodowych, wzmocnienie i skupienie wladzy
                  wykonawczej
                  > w
                  > jednym reku (system kanclerski czy prezydencki).
                  >


                  Bardzo to ogólnikowe co napisałes ("zmiany w kierunku wolnorynkowym"), ale
                  rozumiem ze to szeroki temat więc może przy innej okazji...
                  • klip-klap Re: liberalizm to proste prawa 15.02.06, 19:25
                    > Sens jest taki, że sedzia musi opierać się ściśle na literze prawa natomiast
                    > urzędnik dokonuje samodzielnej interpretacji. Urzędnik ma znacznie
                    > większe "pole do popisu". Uprzedzając twój prawdopodobny zarzut dodam, że nawet
                    >
                    > najlepiej skonstruowane prawo nie zmieni tej sytuacji - urzędnik zawsze będzie
                    > miał większą dowolność interpretacyjną niż sędzia, przy gorszym wykształceniu
                    > prawniczym w dodatku.

                    Nie zgadzam sie. To co piszesz, dotyczy jedynie decyzji uznaniowych. W calej
                    reszcie obaj musza dokonac interpretacji prawa, do czego sedzia jest lepiej
                    przygotowany (tu watpliwosci nie mam). Obaj tez podlegaja kontroli - wyzszej
                    instancji, a administracja ostatecznie przez sady administracyjne.

                    > Choćby takie, ze sędzia ma dużo więcej do stracenia niż urzędnik, więc będzie
                    > bardziej odporny na pokusy.
                    >

                    Czytasz, busha, hehe. Niegodziwy sedzia zwiekszy po prostu wysokosc zadanej
                    kwoty, proporcjonalnie do ryzyka.

                    > Bardzo to ogólnikowe co napisałes ("zmiany w kierunku wolnorynkowym"), ale
                    > rozumiem ze to szeroki temat więc może przy innej okazji...

                    Bo i konstytucja to ogolnikowy akt. Jesli jednak pytasz o szczeegoly, to projekt
                    Michalkiewicza ciagle wisi w necie.
                    • kot_behemot8 Re: liberalizm to proste prawa 15.02.06, 20:19
                      klip-klap napisał:

                      >
                      > Nie zgadzam sie. To co piszesz, dotyczy jedynie decyzji uznaniowych. W calej
                      > reszcie obaj musza dokonac interpretacji prawa, do czego sedzia jest lepiej
                      > przygotowany (tu watpliwosci nie mam). Obaj tez podlegaja kontroli - wyzszej
                      > instancji, a administracja ostatecznie przez sady administracyjne.


                      Nadal twierdzę, że zakres dopuszczalnej interpretacji przepisów znacznie
                      bardziej krępuje sędziego niż w analogicznej sytuacji urzędnika. Kodeksy prawa
                      stanowionego są bowiem znacznie bardziej precyzyjne i rygorystyczne niż
                      wszelkie przepisy, zarządzenia, okólniki do zarządzeń, instrukcje do okólników
                      i czym tam jeszcze kieruje się urzędnik. Ale eot oczywiście


                      >
                      > > Choćby takie, ze sędzia ma dużo więcej do stracenia niż urzędnik, więc bę
                      > dzie
                      > > bardziej odporny na pokusy.
                      > >
                      >
                      > Czytasz, busha, hehe. Niegodziwy sedzia zwiekszy po prostu wysokosc zadanej
                      > kwoty, proporcjonalnie do ryzyka.



                      Może i czytuję, nie pamiętam. Jednak to co napisałam przychodzi chyba do głowy
                      każdemu, nie tylko bushowi i mnie...
                      Co do "proporcjonalnego wzrostu" - nie wiem, może i tak by było jak piszesz.
                      Jednak logicznie będzie w takim razie przyjąć, że wzrośnie liczba osób
                      ceniących sobie swoją pozycję tak wysoko, że łapówkowiczowi nie będzie się
                      opłacało zapłacić. A więc suma sumarum na moje wyjdzie...



                      >
                      > > Bardzo to ogólnikowe co napisałes ("zmiany w kierunku wolnorynkowym"), al
                      > e
                      > > rozumiem ze to szeroki temat więc może przy innej okazji...
                      >
                      > Bo i konstytucja to ogolnikowy akt. Jesli jednak pytasz o szczeegoly, to
                      projek
                      > t
                      > Michalkiewicza ciagle wisi w necie.
                      >

                      Wiesz, ja już czytałam program gospodarczy upr napisany przez nie-ekonomistę i
                      brzuch mnie rozbolał ze śmiechu. Jak pomyslę, że miałabym czytać projekt
                      konstytucji upr napisany przez nie-prawnika, Michalkiewicza-bij-Żyda w dodatku,
                      to od razu czuję ssanie w dołku. Litości...
Pełna wersja