lastboyscout
15.06.06, 16:33
Zdarzylo mi sie kiedys w college uczyc umiejetnosci przekonywania i dyskusji i
powiedziano mi tam, ze podstawowa zasada udanej konwersacji jest skupienie sie
WYLACZNIE na mozliwie najdokladniejszym przedstawieniu SWOJEGO pogladu oraz
uzyciu najbardziej przekonywujacych argumentow. Wyjasniono mi tez, ze
fundamentalnym bledem jest przekonywanie rozmowcow do zmiany swojego zdania
poniewaz zmiane SWOICH pogladow moze dokonac WYLACZNIE ich WLASCICIEL.
Uprzytomniono mi tez wtedy pewna oczywistosc: ujednolicenie pogladow zamyka
dyskusje! Jest wiec bezsensem dazenie do zakonczenia rozmowy, ktora wszyscy
chca kontynuowac, tymbardziej , ze zawsze uznac rozmowe za bezsensowna poprzez
rezygnacje w jej udziale !
Nauczono mnie tez , ze autorytatywne stwierdzenia o absurdalnosci wypowiedzi
innych UDAWADNIAJA nieumietnosc przedstawienia wlasnego pogladu lub slabosc
swojej argumentacji a przede wszystkim lamia podstawowe zasady dobrego
wychowania...
Zainspirowany propozycja Damkona chcialbym zaproponowac wszystkim Panom uklad
o wzajemnej nieagresji umiejscowiony w wyzej wspomnianych przez mnie zasadach
zdrowej dyskusji.
Tymsamym przyjmuje osobiste zobowiazanie, ze w ewentualnych przyszlych
wypowiedziach nie bede ocenial ani osob ani ich wypowiedzi a
nie bede tez wplywal na ich zmiane pogladow a tymbardziej na rezygnacje
kogokolwiek z udzialu w tym forum.
Czy ktos jeszcze zechcialby zrobic to co ja?
P.S. Dopuszczam mozliwosc stworzenia oddzielnego PiGaniskiego Hyde Parku,
gdzie KAZDY bedzie mial mozliwosc zwymyslac kazdego i wszystkiego w rodzaju:
LastBoyScout to nieuleczalny palant, Ameryce krusza sie gliniane nogi,
Francuzki sie nie myja a Rosjanki nie gola a Janas, Zurawski i Krzynowek musza
odejsc!