czy pis rozwali polske?

    • bush_w_wodzie wicepremier na uwiezi? 16.01.07, 18:13
      uwazam ze lepper w rzadzie to jakies nieporozumienie. nie przeszkadza mi to
      jednak dostrzec tego ze `seksafera' w samoobronie wypadla w bardzo wygodnym dla
      kaczynskich terminie: glosowan nad budzetem i szefem nbp. pan kaczynski
      oswiadczyl ze lepper pozostanie w rzadzie jesli prokurator nie postawi mu
      zarzutow. prokurator jest oczywiscie zupelnie niezalezny od przelozonych.
      jednoczesnie odwlekana jest kwestia testu dna pana leppera. jak zwykle w takich
      wypadkach - pojawiaja sie jakies przecieki prasowe o pobraniu materialu
      genetycznego - potem dementowane przez prokurastyre ktora sie zastanawia:
      pobierac czy nie pobierac

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3853418.html

      >>
      <...>
      Kopania powtórzył, że prokuratura nie udziela informacji, czy zamierza
      przeprowadzić badanie DNA i pobrać materiał genetyczny od Leppera.
      <...>
      <<

      tymczasem nasz dzielny molojec lepper zrobil sie uprzedzajaco grzeczniutki

      jak myslicie:

      czemu lepper sam nie podda sie badaniom genetycznym?

      czemu prokurator zwleka z tymi badaniami skoro moglyby miec spora wartosc
      dowodowa sprawe?

      czemu lepper zrobil sie taki ugodowy a kaczynski taki butny?

      www.rzeczpospolita.pl/wydarzenia/070116_2.html
      • szczurek.polny Re: wicepremier na uwiezi? 17.01.07, 10:09
        A może jest prostsze wyjaśnienie, może po prostu panowie Lepper i Giertych
        przejmują się sondażami?
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3854955.html
        • bush_w_wodzie samoobrona sie nie podda 17.01.07, 16:26
          szczurek.polny napisał:

          > A może jest prostsze wyjaśnienie, może po prostu panowie Lepper i Giertych
          > przejmują się sondażami?

          czyzby?

          to czemu on sie tak boi napluc na szkielko i skad to deklarowane przekonanie co
          do zarzutow jakie sformuuje prokuratura?


          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3855679.html
          "Andrzej Lepper nie podda się badaniom DNA ws. ewentualnego ojcostwa córki Anety
          Krawczyk. W wywiadzie dla tygodnika "Wprost" wicepremier zapowiedział, że nie
          zgodzi się na badania, nawet jeśli zażąda tego prokuratura.
          Lepper stwierdził, że nie musi poddawać się badaniom, gdyż jest "pewien na
          tysiąc procent", że nie jest ojcem dziecka. Dodał, że nie zmieni decyzji nawet
          na żądanie prokuratury, bo jest przekonany, że prokuratura nie postawi mu
          zarzutów. - Jeśli już zostaną postawione, to jakieś minimalne wobec Stanisława
          Łyżwińskiego - powiedział lider Samoobrony.
          <...>"
          • szczurek.polny we Wprost jedno, a w Wyborczej co innego 18.01.07, 09:35
            "Jeżeli pani Krawczyk jest taka mądra, a szczególnie jej adwokat, to apeluję do
            pani adwokat: niech pani zapłaci za badanie DNA i ja się wtedy poddam badaniom -
            mówi wicepremier"
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3855679.html
            I cóż ja mogę napisać?
            Po pierwsze "wiadomym kręgom" zależy, żeby o tej "aferze" mówić jak najwięcej, a
            Andrzejowi Lepperowi, żeby mówić jak najmniej.
            Po drugie, abstrahując całkowicie od osoby naszego wicepremiera, chyba w żadnym
            kraju nie byłby akceptowalny porządek prawny, który zezwalałby bez ograniczeń na
            wzywanie na badania DNA wszystkich ministrów przez każdą panią, która ma kłopoty
            z ustaleniem ojca swojego dziecka. No bo niby dlaczego ta pani i ten minister
            mieliby być potraktowani w szczególny sposób.
            Po trzecie, dla mężczyzny, zwłaszcza nie będącego ojcem, taka procedura
            "publicznych" badań DNA jest, w moim odczuciu, upokarzająca.

            Tak więc moim zdaniem są co najmniej trzy ważne powody, nie związane z
            ewentualnym ojcostwem, dla których wicepremier powinien unikać poddania się
            badaniom DNA, oczywiście w granicach obowiązującego prawa.
    • klip-klap socjalizm w natarciu 19.01.07, 15:12

      Fragment felietonu JKM "Rabunek przede wszystkim".
      Pisowcy maja gdzies zasady prawa, liczy sie ich sprawiedliwosc.

      "Natomiast co do c) - gotów jestem strzelać w obronie praw emerytów. Wszystkich
      emerytów. Z kilku powodów.

      c1: pomysł "centro-prawicy" to znakomite usprawiedliwienie metod
      komunistycznych: oni też zmniejszali emerytury przedwojennym sędziom - jeśli ci
      skazali przed wojną jakiegoś komucha!! Naprawdę uważamy to za słuszne?

      c2: emerytura to nie "zasiłek spoleczny" wypłacany po uważaniu. To albo
      "odłożone w czasie zarobki" - albo "wygrana na loterii" (ci, co nie dożyli wieku
      emerytalnego - przegrali...). Tak czy owak: wygraną lub zarobki należy wypłacić.

      c3: nie wolno tu mówić, że "oni nie płacili składek". Wojskowi też nie płacili,
      w pewnym okresie nie płacili ich wszyscy pracownicy państwowi (siermiężny
      totalista, Gomułka uważał, że zamiast płacić człowiekowi 2000 zł i potrącać 1200
      na podatki i ZUS - lepiej wypłacić 800 gotówką. Przynajmniej człowiek nie widzi,
      ile mu zabierają - i nie domaga się niższych podatków; przeciwnie: ponieważ "on
      ich nie płaci", to chce, by zwiększyć je od innych!!!

      Powtarzam: takiemu esbekowi płacono np. 2000 i obiecano emeryturę 4000. Równie
      dobrze można by było dać im pensje 3500 i potrącać 1500 na składkę (do dziś nie
      ma rozdziału między budżetem państwa, a budżetem ZUS!!!); albo też płacić 7000 i
      oświadczyć, że nie mają prawa do emerytury; czy w tym ostatnim wypadku
      mielibyśmy ściągać im te 3000 różnicy wstecz?

      c4: stanowczo protestuję przeciwko nazywaniu SB "organizacją przestępczą". Jeśli
      tak, to trzeba będzie uznać za (znacznie bardziej...) przestępczą np. CIA - i
      zakazać pokazywania filmów o Jakóbie Bondzie (agent 007 miał przecież prawo
      zabijać bez wyroku - i czynił to!!). Dlaczego wolno Bondowi dla dobra Korony - a
      nie wolno Kowalskiemu dla dobra PRL-u???

      c5: oznacza to naruszenie stabilności Prawa. PiS otwarcie rezygnuje z Prawa na
      rzecz Sprawiedliwości. Jednak "prawo" jest jedno i czytelne - a pojęcie
      "Sprawiedliwości" jest zmienne. Dlaczego mam za "sprawiedliwe" uważać to, co za
      sprawiedliwe uważają PiS-owcy (w dodatku: nie wszyscy...)?

      c6: czy ma to dotyczyć również tych SB-ków, co do których nie ma żadnych
      zastrzeżeń moralnych? Również sprzątaczek?

      c7: a co to jest "przeciętna" emerytura? Średnia arytmetyczna, geometryczna,
      harmoniczna, mediana? Brane według grup wykształcenia, stażu pracy?

      c8: a co z innymi grupami zawodowymi? Najwyższe emerytury mają przecież nie
      esbecy - ale np. wynalazcy. Ilu wśród nich jest takich, ktorzy podpisywali się,
      będąc partyjnymi dyrektorami państwowych firm, do setki wynalazków podwładnych -
      na 10% do każdego. Im też poodbierać?

      c9: mam jeszcze dużo zastrzeżeń - ale jeszcze to ostatnie. Jak wiadomo, ZUS i
      OFE są w stadium krytycznym. Zmniejszenie SB-kom (a WSI - do kiedy? Tym z lat
      1989-2006 też?) emerytur pozwoliłoby przedłużyć ich agonię. Jeśli jednak na to
      zezwolimy, następnym krokiem będzie zmniejszenie emerytur np. wszystkim
      b.członkom PZPR, potem wszystkim, którzy krytykowali PiS... Jak wiadomo: "Nie ma
      takiego okrucieństwa ani takiej niesprawiedliwości, której nie mógłby się
      dopuścić skądinąd łagodny i liberalny rząd - jeśli zabraknie mu pieniędzy!" (to
      Aleksy de Tocqueville).

      Nie twórzmy więc precedensu!! Niech prawa emerytów będą Święte i Nienaruszalne.
      Tak jakby składki wkładali do banku w Szwajcarii... "
      www.nczas.com/?a=show_article&id=3520
      • exerik Re: socjalizm w natarciu 20.01.07, 00:43
        Nie traktuj ZUS-u z taką śmiertelną powagą. To jest chory wytwór chorego
        socjalistycznego systemu. Jego istotą od początku była i nadal jest całkowita
        uznaniowość. Nie opiera się na żadnych stałych, niezmiennych podstawach. Nie ma
        w nim żadnej logiki. Był, jest i będzie instrumentem w ręku każdej władzy - po
        to został stworzony. Jako taki - póki istnieje - będzie przez każdą
        socjalistyczną władzę używany do wynagradzania lub karania różnych grup
        społecznych. Chyba lepiej żeby ubecy nie byli jego beneficjentami?
        • klip-klap Re: socjalizm w natarciu 20.01.07, 03:56
          Wiesz przeciez, ze nie chodzi o ZUS.
          Z radoscia powitalbym jego likwidacje, tak jak i przymusu ubezpieczen.
          • exerik Re: socjalizm w natarciu 20.01.07, 14:49
            No tak, chodzi o zasady... Z tym że - jak mówię - istotą funkcjonowania ZUS
            jest całkowita, niczym nieograniczona uznaniowość ze strony władz. Póki ZUS
            istnieje, jedynym ograniczeniem tej uznaniowości może być tylko poczucie
            przyzwoitości, które obowiązuje każdego, w każdym przypadku, w każdym miejscu i
            o każdym czasie. Owo poczucie przyzwoitości nakazuje pozbawić ubeków
            przywilejów emerytalnych.

            Czasem walcząc o "zasady" można zabrnąć w gówno po kolana. Przypadek JKM-a.
            Widać więc wyraźnie, że są na tym świecie wartości większe niż "zasady".
            • klip-klap poczucia 20.01.07, 15:06
              > o każdym czasie. Owo poczucie przyzwoitości nakazuje pozbawić ubeków
              > przywilejów emerytalnych.

              Gdy za jakis czas "poczucie przyzwoitosci" bedzie zadac pozbawienia jakis praw
              exerika (np. bo smial popierac pis), to nie bedziesz protestowac ?

              > Czasem walcząc o "zasady" można zabrnąć w gówno po kolana. Przypadek JKM-a.
              > Widać więc wyraźnie, że są na tym świecie wartości większe niż "zasady".

              Nie ukrywam, ze mam watpliwosci do skrajnego stosowania prawa, ktore czesto
              reguluje sprawy malo wazne, ale tu akurat nie mamy do czynienia z malo waznymi
              sprawami. Jednak budowanie zaufania do systemu prawa, przestrzeganie zasady lex
              retro non agit czy pacta sunt servanta sa wazniejsze niz fakt wysokich emerytur
              ubekow. Nizszy jest koszt zaakceptowania swiadczen dla kanalii niz naruszenia
              tych zasad.
              • klip-klap jedno slowo do poprawki 20.01.07, 15:10
                "Nizszy jest koszt TOLEROWANIA swiadczen dla kanalii niz naruszenia
                tych zasad."
              • exerik Re: poczucia 20.01.07, 16:45
                klip-klap napisał:


                > Gdy za jakis czas "poczucie przyzwoitosci" bedzie zadac pozbawienia jakis praw
                > exerika (np. bo smial popierac pis), to nie bedziesz protestowac ?


                To co dziś jest nieprzyzwoite, za jakiś czas też takim będzie.


                > budowanie zaufania do systemu prawa, przestrzeganie zasady lex
                > retro non agit czy pacta sunt servanta sa wazniejsze niz fakt wysokich
                > emerytur
                > ubekow. Nizszy jest koszt zaakceptowania swiadczen dla kanalii niz naruszenia
                > tych zasad.


                Ubecy zdobyli te przywileje w nagrodę za terroryzowanie reszty społeczeństwa, i
                nie na drodze prawnej, lecz na drodze komunistycznego bezprawia. Dlatego
                pozostawiając im te przywileje, możemy zbudować co najwyżej zaufanie dla
                bezprawia.
    • poglodzio Re: czy pis rozwali polske? 21.01.07, 11:36
      PiS nie rozwali Polski a raczej ją odbuduje ( z takimi dotacjami to każdy by
      dał radę)
    • bush_w_wodzie czystki 15.02.07, 10:51
      jedna z przewodnich zasad partii autorytarnych bylo zastepowanie ludzi
      niezaleznych i kompetentnych ludzmi poslusznymi malo kompetentnymi i przez to
      zaleznymi od partii. z drugiej strony trwala zawsze w takiej partii `walka
      buldogow pod dywanem'. im kto mial wieksze zaslugi dla partii im barziej
      wierzyl w mozliwosc otwartego wyrazania swego zdania - tym bardziej byl
      zagrozony odwetem ze strony szefa biura politycznego

      przy czym wykanczanie ludzi niezaleznych odbywalo sie stopniowo i tak by
      wygladalo na to ze to ze sie ich usuwa na wlasne zyczenie. naturalnie zawsze
      partia tworzyla atmosfere insynuacji i podejrzen wokol takiego zdegradowanego
      towarzysza. no i oczywiscie usuwala `jego ludzi' ze struktur i urzedow

      casusy sikorskiego i dorna doskonale pasuja do tego schematu

      z tymze sikorski jest w duzo lepszej sytuacji
    • bush_w_wodzie polityka zagraniczna 15.02.07, 10:58
      bylbym przeoczyl: polityka zagraniczna a raczej jej brak. bracia kaczynscy
      poslugujac sie figurantem w postaci pani fotygi demonstruja tu ogromna
      nieudolnosc

      absencja polskich przedstawicieli na waznych spotkaniach
      bunczuczne wypowiedzi na forum europejskim
      grozby bez pokrycia
      antyniemniecka retoryka
      zero umiejetnosci pozyskiwania sojusznikow
      zero skutecznosci
      siermieznosc topornosc...


      rekord swiata prymitywizmu i glupoty pobil w ostatni weekend kuchcinski -
      powiedzial ze gdyby kaczynski byl w monachium to doszloby do rekoczynow z
      putinem - wiec dobrze ze kaczynski ne pojechal


      dla porownania: czeski msz podsumowujac konferencje (na ktorej byl obecny)
      podziekowal putinowi za jej rozpropagowanie i bardzo jasne podanie przyczyn dla
      ktorych nato musi rozszerzac sie dalej. ta wypowiedz obiegla swiat


      tym sie wlasnie rozni inteligentna dyplomacja od gry w salonowca ktora
      uprawiaja bracia kaczynscy
    • bush_w_wodzie irak i czystki w wojsku 06.04.07, 19:31
      wolalbym nie pisac tego dzisiaj - ale niestety wlasnie dzisiaj sie to zdarzylo.

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4043954.html

      >>
      W Diwaniji na południe od Bagdadu w piątek we wczesnych godzinach rannych
      żołnierze 8. Dywizji Armii Irackiej, wspierani przez siły koalicji z
      Wielonarodowej Dywizji Centrum Południe pod polskim dowództwem i Wielonarodowej
      Dywizji Bagdad rozpoczęli wielką operację opatrzoną kryptonimem "Czarny Orzeł".

      <...>

      - Siły Koalicji będą wspierać 8. Dywizję Armii Irackiej w jej działaniu na
      rzecz przywrócenia ładu i porządku w mieście Diwanija - oświadczył dowódca
      Wielonarodowej Dywizji Północ Południe gen. Paweł Lamla. - Wspólnym działaniem
      z irackimi siłami bezpieczeństwa usuniemy z miasta wszystkie nielegalnie
      działające grupy i organizacje przestępcze - dodał polski dowódca, którego
      wypowiedź cytuje rzecznik prasowy dywizji w bazie "Echo".


      <...>

      W Diwaniji - wynika z relacji mieszkańców, cytowanych przez agencję Reutera -
      wprowadzono od rana w piątek godzinę policyjną, ulice zostały zablokowane przez
      żołnierzy, przeszukujących dom po domu w mieście. Funkcjonariuszom lokalnej
      policji nakazano pozostanie w domu. Wielu z nich podejrzewa się o związki z
      radykalnymi bojownikami szyickich milicji - Armii Mahdiego Muktady as-Sadra.
      Siły policyjne, pozostające na ulicach Diwaniji zostały sprowadzone z innych
      miast.

      <...>


      O zmianie charakteru naszej misji mówił wczoraj prezydent Lech Kaczyński. -
      Nasza baza jest ostatnio często ostrzeliwana. Może to być powód do zmiany
      charakteru naszej misji na bardziej ofensywny - powiedział wczoraj Kaczyński. -
      Jeśli ktoś uznał, że wykurzy w ten sposób Polaków z Iraku, to się myli - dodał.

      - Biorąc pod uwagę rozwój sytuacji w Iraku, trzeba pomyśleć o zmianie
      charakteru polskiej misji wojskowej, o powrocie z misji doradczo-szkoleniowej
      do działań operacyjno-stabilizacyjnych - mówił z kolei dowódca wojsk lądowych
      gen. Waldemar Skrzypczak, który odwiedził polski obóz "Echo". Dodał, że na
      miejscu "trzeba więcej pododdziałów bojowych".

      -----------------
      • wislok1 Mea culpa, mea maxima culpa 07.04.07, 01:55
        Cóż, głosowałem na tego .... kaczkę w II turze
        ( w I turze i wyborach do sejmu broń Boże ),
        bo mnie wku.wił pajac Rokita, totalnie arogancki typ. i rozczarował bezpłciowy w
        debatach z kaczką Donald.
        Byłem w 100% pewny koalicji PO-PiS po wyborach i mój głos na kaczkę traktowałem
        jako bez znaczenia.
        No, wychodzi na to, że Bush ma rację, katastrofa dla Polski ( los kaczek ma gdzieś )
        • exerik kaczki dobre na uprzedzenia 07.04.07, 11:40
          1,5 roku z kaczkami, i nawet dziadka w Wehrmachcie można co niektórym
          wybaczyć big_grin
          • wislok1 Kaczki są dobre w wersji drobiowej 08.04.07, 01:37
            W wersji ludzkiej rację ma bush, punktuje ich w 100%
            • exerik Re: Kaczki są dobre w wersji drobiowej 09.04.07, 12:51
              wislok1 napisał:

              > W wersji ludzkiej rację ma bush, punktuje ich w 100%


              Jeśli rzeczywiście - jak sugeruje Bush - kaczki zbudują tutaj totalitaryzm,
              powstaną obozy koncentracyjne, będą morderstwa polityczne, przywódcy opozycji
              będą znikać w niewyjaśnionych okolicznościach, niewygodni biznesmeni lądować w
              koloniach karnych, a opozycyjne gazety będą cenzurowane, konfiskowane lub
              zamykane, to w związku z tym co my mamy wtedy z Tobą zrobić? Bo chyba nie
              myślisz sobie, że wykręcisz się zdawkowym "przepraszam" wink



              • bush_w_wodzie Re: Kaczki są dobre w wersji drobiowej 10.04.07, 16:59
                exerik napisał:

                > wislok1 napisał:
                >
                > > W wersji ludzkiej rację ma bush, punktuje ich w 100%
                >
                >
                > Jeśli rzeczywiście - jak sugeruje Bush - kaczki zbudują tutaj totalitaryzm,
                > powstaną obozy koncentracyjne, będą morderstwa polityczne, przywódcy opozycji
                > będą znikać w niewyjaśnionych okolicznościach,
                > niewygodni biznesmeni lądować w koloniach karnych, a opozycyjne gazety
                > będą cenzurowane, konfiskowane lub zamykane, to w związku z tym co my
                > mamy wtedy z Tobą zrobić?
                > Bo chyba nie myślisz sobie, że wykręcisz się zdawkowym "przepraszam" wink
                >


                gratuluje poczucia humoru. kilka przypadkow pokazowych aresztowan i bezprawia w
                wykonaniu wladz juz bylo. ostra ingerencja rzadu w media - publiczne i prywatne
                - tez juz kilkakrotnie miala miejsce. aresztowania opozycyjnych politykow -
                niby za cos - ale tak naprawde to chyba dla zasady - to tez juz mielismy - i
                zapowiadane jest ich wiecej. oczywiscie powie sie ze sa winni i bedzie sie
                prowadzic latami sledztwo.

                a jak ci sie podoba publikacja wprost o ceynowie: `nie pokazemy dowodow
                zebyscie ich nie mogli obalic' zsynchronizowana z twierdzeniami kaczynskiego i
                kurskiego wg ktorych opor wobec lustracji w srodowiskach naukowych jest dzielem
                agentow? i jak ci sie podoba to ze w odpowiedzi na na krytyczny list
                konferencji rektorow w/s lustracji nik wszyczna wielka akcje weryfikacji
                doktoratow i habilitacji?

                moze to jest na razie zamordyzm na kacza - a wiec nieco operetkowa - miare.
                moze poslkie spoleczenstow twen zamordyzm z siebie zrzuci zanim sie on bardziej
                rozwinie i zdegeneruje. moze. wiec jesli nie chcesz spekulowac - ocen po prostu
                to co widzisz. stosunek wladzy do prawa zasad podzialu wladzy czy elementarnych
                wolnosci obywatelskich. i odpowiedz sobie na pytania - poprawiaja to panstwo
                czy psuja? postepuja jak zamordysci (mniejsza z tym w imie jakich hasel) czy
                jak milujacy wolnosc demokraci?
                • wislok1 Re: Kaczki są dobre w wersji drobiowej 10.04.07, 20:45
                  Dokładnie, zgoda w 100%
                • exerik Re: Kaczki są dobre w wersji drobiowej 12.04.07, 16:19
                  bush_w_wodzie napisał:

                  > gratuluje poczucia humoru. kilka przypadkow pokazowych aresztowan i bezprawia
                  > w
                  >
                  > wykonaniu wladz juz bylo.


                  podobnie jak wcześniej w III RP, tylko na znacznie mniejszą skalę. czy
                  Kwaśniewski lub Suchocka też budowali w Polsce totalitaryzm?


                  > ostra ingerencja rzadu w media - publiczne i
                  > prywatne
                  >
                  > - tez juz kilkakrotnie miala miejsce.


                  Podobnie jak wcześniej w III RP, tylko na znacznie mniejszą skalę.


                  > aresztowania opozycyjnych politykow -
                  > niby za cos - ale tak naprawde to chyba dla zasady - to tez juz mielismy - i
                  > zapowiadane jest ich wiecej. oczywiscie powie sie ze sa winni i bedzie sie
                  > prowadzic latami sledztwo.


                  pokrętny sposób rozumowania


                  >
                  > a jak ci sie podoba publikacja wprost o ceynowie: `nie pokazemy dowodow
                  > zebyscie ich nie mogli obalic' zsynchronizowana z twierdzeniami kaczynskiego
                  > i
                  > kurskiego wg ktorych opor wobec lustracji w srodowiskach naukowych jest
                  > dzielem
                  >
                  > agentow?


                  A więc powiadasz że synchronizowali swoje działania? Dowody, dowody. Bo na
                  razie jest to klasyczny przykład ulegania spiskowa teorii dziejów.


                  > i jak ci sie podoba to ze w odpowiedzi na na krytyczny list
                  > konferencji rektorow w/s lustracji nik wszyczna wielka akcje weryfikacji
                  > doktoratow i habilitacji?


                  Spiskowa teoria dziejów vol. 2.


                  >
                  > moze to jest na razie zamordyzm na kacza - a wiec nieco operetkowa - miare.
                  > moze poslkie spoleczenstow twen zamordyzm z siebie zrzuci zanim sie on
                  > bardziej
                  >
                  > rozwinie i zdegeneruje. moze. wiec jesli nie chcesz spekulowac - ocen po
                  > prostu
                  >
                  > to co widzisz. stosunek wladzy do prawa zasad podzialu wladzy czy
                  > elementarnych
                  >
                  > wolnosci obywatelskich. i odpowiedz sobie na pytania - poprawiaja to panstwo
                  > czy psuja? postepuja jak zamordysci (mniejsza z tym w imie jakich hasel) czy
                  > jak milujacy wolnosc demokraci?


                  Chcą poprawiać, ale popadają w marazm, bo nikt nie przedstawia poważnej
                  alternatywy. Aby zahamować rozpoczęty w III RP ruch po równi pochyłej musieliby
                  zrobić dużo, dużo więcej.

                  • klip-klap Re: Kaczki są dobre w wersji drobiowej 12.04.07, 16:48
                    > > ostra ingerencja rzadu w media - publiczne i
                    > > prywatne
                    > >
                    > > - tez juz kilkakrotnie miala miejsce.
                    >
                    >
                    > Podobnie jak wcześniej w III RP, tylko na znacznie mniejszą skalę.
                    >

                    Raczej akcenty sie rozlozyly inaczej - SLdu z latwoscia opanowalo tvp, ale juz z
                    rzepa mieli problem. Prywatne stacje do pewnego czasu (do momentu
                    rozstrzeliwania sldziakow aferami) ich za bardzo nie nekaly. PiS ma przeciwko
                    sobie prywatne media, poza kilkoma wyjatkami i udalo sie pisowi opanowac rzepe.
                    W przeciwienstwie do awsu udalo im sie opanowac tvp i radia publiczne(ktore z
                    definicji sa rzadowe).
    • bush_w_wodzie umundurowac dzieci 12.04.07, 11:02
      coz lepiej wyraza sklonnosci totalitarne niz chec umundurowania spoleczenstwa?

      kazda wladza totalitarna kocha mundury i mundurki poniewaz mundury i mundurki
      symbolizuja hierarchicznosc i zabijaja roznicze indywidualne

      to chyba bezprecedensowa w wolnej polsce ingerencja wladzy centralnej w kwestie
      tak prywatna jak ubior

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,4053037.html

      owszem - mysle ze szkoly (rodzice dzieci) moglyby zdecydowac sie ze chca
      ubierac dzieci w mundurki. centralne wprowadzenie jednak takiego obowiazku jest
      dla mnie oburzajace. i ciekawe jakie beda sankcje gdy jakis rodzic odmowi
      ubierania dzieci w mundurek. tylko wyrzucenie dziecka ze szkoly czy moze od
      razu poprawczak?

      i co charakterystyczne - ci tchorze z wiejskiej chca na razie przymusowo
      mundurowac tylko male dzieci. przestraszyli sie ze licealisci zrobia z nich
      durniow

      -
      • exerik Re: umundurowac dzieci 12.04.07, 16:37
        bush_w_wodzie napisał:

        > coz lepiej wyraza sklonnosci totalitarne niz chec umundurowania
        > spoleczenstwa?


        A kto chce umundurować społeczeństwo?


        >
        >
        > kazda wladza totalitarna kocha mundury i mundurki poniewaz mundury i mundurki
        > symbolizuja hierarchicznosc i zabijaja roznicze indywidualne


        Następnym krokiem będą pasiaki i ponowne uruchomienie komór gazowych w
        Auschwitz.



        >
        > to chyba bezprecedensowa w wolnej polsce ingerencja wladzy centralnej w
        > kwestie
        >
        > tak prywatna jak ubior


        wstrząsające. Wczoraj skończyła się Wolna Polska.


        >
        > serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,4053037.html
        >
        > owszem - mysle ze szkoly (rodzice dzieci) moglyby zdecydowac sie ze chca
        > ubierac dzieci w mundurki. centralne wprowadzenie jednak takiego obowiazku
        > jest
        >
        > dla mnie oburzajace.


        Pryszcz w porównaniu z obowiązkiem szkolnym. I w przeciwieństwie do tego
        drugiego w pełni uzasadniony.


        > i ciekawe jakie beda sankcje gdy jakis rodzic odmowi
        > ubierania dzieci w mundurek. tylko wyrzucenie dziecka ze szkoly czy moze od
        > razu poprawczak?


        rodzic do poprawczaka?


        >
        > i co charakterystyczne - ci tchorze z wiejskiej chca na razie przymusowo
        > mundurowac tylko male dzieci. przestraszyli sie ze licealisci zrobia z nich
        > durniow


        na razie. Ale za kilka lat bedzie tu druga Korea Północna. Kaczyńscy są nawet
        trochę podobni do kim Dzong Ila. Czy to nie powinno dawać nam do myślenia?



        > z gory dodaje ze ewentualne analogie do iirp sa bardzo powierzchowne. po
        > pierwsze - to anachronizm. polska przedwojenna funkacjonowala w kompletnie
        > odmiennym klimacie spolecznym i politycznym. w klimacie ktory zaoowowocowal
        > najbardziej krwawa woja w historii


        Mi się żadne analogie nie nasuwają.



        > po drugie - nie sadze zeby mundurki szkolne w iirp narzucal sejm ustawa. w
        > dodatku - wtedy mundurek gimnazjalny to byl symbol wysokiego statusu
        > spolecznego - i dlatego noszony byl z duma - a nie powszechny obowiazek
        > narzucony przez grupe frustratow ktorych razi indywidualnosc mlodych ludzi


        Uważaj. Gloryfikacja II RP zdradza autorytarne ciągoty. Ktoś może pomyśleć, że
        jesteś jak te kaczki. Po co ci to?



      • klip-klap Re: umundurowac dzieci 12.04.07, 16:51
        Mundurki to sprawa drugorzedna, wazniejsze, ze pis jest przywiazany do
        socjalistyczno-panstwowego systemu edukacji.
      • wislok1 Na topie jest w IV RP zwolennik sojuszu z Hitlerem 12.04.07, 22:22
        Taki profesor W. na Zachodzie by siedział jak Irving:

        IV Rzeczpospolita do tradycyjnych form polityki historycznej dodaje swoje
        własne, wcześniej nieznane. Eksponentem tych nowych form i treści jest jeden z
        głównych historyków mediów publicznych, prof. Wieczorkiewicz, autor m.in.
        entuzjastycznego wstępu do książki niejakiego Degrelle'a, dowódcy belgijskiego
        SS walczącego u boku Niemców na froncie wschodnim. Wieczorkiewicz znany jest
        także ze specyficznych rekomendacji historycznych. Głosi na przykład, że Polska
        powinna była w 1939 r. sprzymierzyć się z Hitlerem i pójść razem z nim na
        bolszewika. Twierdzi, że te dwie wspaniałe armie bez trudu zgniotłyby czerwoną
        zarazę. Wieczorkiewicz nie wspomina o tym, co z jego konstrukcji jednoznacznie
        wynika. Polacy jako sojusznik Rzeszy musieliby we własnym zakresie zająć się
        eksterminacją Żydów i Cyganów. Należy podkreślić, że Wieczorkiewicz nie jest
        jakimś ekscentrycznym historykiem na podobieństwo odbywającego karę za
        negacjonizm w austriackim więzieniu Davida Irvinga. Jest historykiem
        realizującym programy misyjne państwowej telewizji i państwowego radia. Dla
        ścisłości należy dodać, że Wieczorkiewicz nie pojawił się wraz z Kaczyńskimi i
        Wildsteinem - jego gwiazda świeciła jasno już za Kwiatkowskiego. Niemniej jednak
        koncepcja polityczno-historyczna polegająca na wycofaniu Polski z koalicji
        antyhitlerowskiej 60 lat po wojnie jest ważnym elementem dzisiejszego pejzażu
        politycznego. Świadczyła o tym choćby pełna furii reakcja na uczestnictwo
        Kwaśniewskiego w moskiewskich obchodach dnia zwycięstwa. Należy dziękować Bogu i
        Historii, że Polska stanęła w tamtej wojnie po słusznej stronie. Setki tysięcy
        Polaków walczyły z nazizmem.
        lewica.pl/index.php?id=12838

        A tu nasz profesor W. u prezydenta ( ciekawe kiedy prezio przyjmie Irvinga ? ):
        Według Kancelarii Prezydenta, na spotkaniu obecni byli m.in.: prof. Andrzej
        Chwalba - historyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego, dr Barbara
        Fedyszak-Radziejowska - socjolog z Kolegium Nauk Społecznych i Administracji
        Politechniki Warszawskiej, dr Dariusz Gawin - socjolog z Instytutu Filozofii i
        Socjologii PAN, dr hab. Józefa Hrynkiewicz - socjolog z Uniwersytetu
        Warszawskiego, prof. Ryszard Legutko - filozof, wicemarszałek Senatu, prof.
        Paweł Wieczorkiewicz - historyk z Uniwersytetu Warszawskiego, dr Jerzy Wocial -
        filozof z Uniwersyetu Warszawskiego.
        wiadomosci.onet.pl/1518226,11,1,0,120,686,item.html
        • klip-klap Re: Na topie jest w IV RP zwolennik sojuszu z Hit 12.04.07, 22:53
          Straszne, chyba nie zasne.

          > Taki profesor W. na Zachodzie by siedział jak Irving:

          Na szczescie u nas lewactwo az sie tak mocno nie rozpanoszylo w sferze wolnosci
          gloszenia pogladow.
          • wislok1 Re: Na topie jest w IV RP zwolennik sojuszu z Hit 13.04.07, 08:05
            Między zamykaniem a adorowaniem przez przyjmowanie w pałacu
            jest najlepsze wyjście pośrednie:
            ignorowanie nazistowskich bredni i ich autora
            • wislok1 Re: Na topie jest w IV RP zwolennik sojuszu z Hit 13.04.07, 08:32
              www.polityka.pl/archive/do/registry/secure/showArticle?id=1141
            • klip-klap absurdy polit-poprawnosci 13.04.07, 11:24
              Nie rozumiem w czym problem. Ma nie przyjmowac jakiegos profesora, bo akurat ten
              ma inny punkt widzenia i poglady ? Absurd.
              • wislok1 Nie, zwykła przyzwoitość 13.04.07, 21:09
                Za dużo milionów ludzi w Polsce zabili Niemcy, żeby jakiś dupek wypisywał o
                sojuszu z Hitlerem
        • exerik Re: Na topie jest w IV RP zwolennik sojuszu z Hit 13.04.07, 20:21
          wislok1 napisał:


          > lewica.pl/index.php?id=12838


          lol
      • szczurek.polny Re: umundurowac dzieci 13.04.07, 12:35
        > coz lepiej wyraza sklonnosci totalitarne niz chec umundurowania spoleczenstwa?

        Wczoraj dołączyliśmy do wielkiej rodziny państw totalitarnych, takich jak:
        Australia, Kanada, Izrael, Japonia, Malezja, Malta, Nowa Zelandia, Filipiny,
        Południowa Korea, Wielka Brytania, czy nawet Puerto Rico.

        en.wikipedia.org/wiki/School_uniform
        • bush_w_wodzie rozdzielczosc 13.04.07, 13:56

          nawet twoj link wyraznie wskazuje ze prawie we wszystkich krajach w ktorych
          popularne sa szkolne mundurki (a to zdecydowana mniejszosc) o noszeniu
          mundurkow decyduja poszczegolne szkoly - i mundurki nie sa zadekretowanym przez
          parlament przymusem

          mysle ze nie musze tlumaczyc ze zupelnie inny charakter ma decyzja wladz szkoly
          (szkole mozna zawsze zmienic) lub podtrzymywanie starej szkolnej tradycji a
          zupelnie inny przymus narzucony przez parlament wszystkim bez wyjatku

    • bush_w_wodzie `wypadki przy pracy' :( 25.04.07, 10:10

      bardzo tragiczna wiadomosc - nie zyje barbara blida. wg abw ktora robila bylej
      minister kipisz o piatej (moze szostej) rano - barabara blida zastrzelila sie
      strzalem w klatke piersiowa (troche nietypowo) w lazience. wymiar osobisty
      tragedii jest oczywisty ale ma ona niestety powazne implikacje siegajace dalej.


      kiedy abw zorganizowala kilka tygodni temu bzprawny nalot z bronia w reku na
      dom czarzastego i mieszkanie jego syna - przeszlo to niemal bez echa. tym razem
      nie moze sie tak skonczyc. nie moze byc tak ze byly minister rzadu rp ginie w
      czasie akcji abw w swoim domu

      po pierwsze - abw musiala wiedziec ze barabara blida miala bron - i jej
      zabranie musialo byc pierwsza rzecza jaka powinno sie zrobic

      po drugie - wyraznie naduzywana metoda najsc o piatej rano jest typowa dla
      panstwa policyjnego i wywoluje adekwatne skutki

      po trzecie - teraz to abw musi udowodnic ze dochowalo procedur nie sklonilo i
      nie pomoglo bylej minister rzadu rp odejsc z tego swiata. w przeciwnym wypadku
      mamy prawo podejrzewac ze doszlo do pierwszego mordu politycznego w ivrp
      (uklony dla exerika)


      podsumowujac - albo posypia sie glowy w abw i msw i ministersprwie
      sprawiedliwosci az do najwyzszego szczebla - albo bedzie trzeba uznac ze ivrp
      przyzwala na to by politycy opozycji gina w dzienych okolicznosciach w czasie
      policyjnych nalotow.

      bylby to kolejny milowy krok w kierunku policyjnego panstwa autorytarnego


      • exerik Re: `wypadki przy pracy' :( 25.04.07, 13:11
        To, że ABW zrobiła kolejną polityczną pokazówkę na zamówienie przy okazji
        aresztowania postkomunistycznego złodzieja, jest oczywiste i - niestety -
        zrozumiałe. Tym razem zabrakło jednak wyobraźni. Powinni wziąć pod uwagę kilka
        ważnych okoliczności, a przede wszystkim taką, że mieli jednak do czynienia z
        kobietą.

        Jeśli autorem tego scenariusza był Ziobro, oczywiście powinien natychmiast
        podać się do dymisji. Myślę jednak, że szczegółyy akcji są ustalane na znacznie
        niższym szczeblu, więc tam też trzeba szukać winnych.

        __


        Sugestie że było to morderstwo polityczne pozostawiam bez komentarza.
        • 1tomasz1 Re: `wypadki przy pracy' :( 25.04.07, 13:37
          exerik napisał:

          > To, że ABW zrobiła kolejną polityczną pokazówkę na zamówienie przy okazji
          > aresztowania postkomunistycznego złodzieja,

          Nie za łatwo aby przychodzi Ci wydawanie wyroków?

          > jest oczywiste i - niestety -
          > zrozumiałe. Tym razem zabrakło jednak wyobraźni. Powinni wziąć pod uwagę kilka
          > ważnych okoliczności, a przede wszystkim taką, że mieli jednak do czynienia z
          > kobietą.
          >
          > Jeśli autorem tego scenariusza był Ziobro, oczywiście powinien natychmiast
          > podać się do dymisji. Myślę jednak, że szczegółyy akcji są ustalane na znacznie
          >
          > niższym szczeblu, więc tam też trzeba szukać winnych.

          Szefem ABW jest niejaki Bogdan Święczkowski i podlega bezpośrednio premierowi.
          Gdzie szukamy winnego.

          > Sugestie że było to morderstwo polityczne pozostawiam bez komentarza.

          To sa takie same dobre sugestie, jak Twoje.
        • bush_w_wodzie Re: `wypadki przy pracy' :( 25.04.07, 14:02
          exerik napisał:

          > To, że ABW zrobiła kolejną polityczną pokazówkę na zamówienie przy okazji
          > aresztowania postkomunistycznego złodzieja,

          zarzutow jeszcze jej nie postawili - a ty juz ja osadziles? a moze po prostu -
          im mniej postkomuchow tym lepiej - nawet jesli przypadkim nie kradli?


          > jest oczywiste i - niestety -
          > zrozumiałe. Tym razem zabrakło jednak wyobraźni. Powinni wziąć pod uwagę
          kilka
          > ważnych okoliczności, a przede wszystkim taką, że mieli jednak do czynienia z
          > kobietą.
          >
          > Jeśli autorem tego scenariusza był Ziobro, oczywiście powinien natychmiast
          > podać się do dymisji. Myślę jednak, że szczegółyy akcji są ustalane na
          znacznie
          >
          > niższym szczeblu, więc tam też trzeba szukać winnych.
          >


          pewnie. powinno sie to skonczyc ustna nagana dla szefa akcji. z pewnoscia
          aresztowanie bylej minister bylo koordynowane na niskim szczeblu. a wassermana
          raczki sa czyste jak snieg.

          > __
          >
          >
          > Sugestie że było to morderstwo polityczne pozostawiam bez komentarza.
          >

          a niby czemu?

          czyzbys uwazal ze ta hipoteza jest niedopuszaczalna na tym etapie sledztwa?

          przeciez na razie mamy tylko informacje od podmiotu odpowiedzialnego za ta
          smierc. a to za malo zeby przyjac ta wersje bezkrytycznie. mam pelne prawo
          wyrazac zaniepokojenie i podejrzliwosc - bo zginal prominentny opozycyjny
          polityk w bezposredniej konsekwencji akcji abw
          • exerik Re: `wypadki przy pracy' :( 25.04.07, 21:59
            > exerik napisał:
            >
            > > To, że ABW zrobiła kolejną polityczną pokazówkę na zamówienie przy okazji
            >
            > > aresztowania postkomunistycznego złodzieja,


            Ktoś kto był w postkomunistycznej hierarchii tak wysoko jak Blida, ten:
            1/ był złodziejem
            lub
            2/ sam nie kradł, ale musiał wiedzieć i widzieć, że prawie wszyscy naokoło
            kradną, i nie wyciągał z tej wiedzy żadnych wniosków.

            Tyle tłumaczenia się z mojej strony w tej kwestii.


            > > Sugestie że było to morderstwo polityczne pozostawiam bez komentarza.
            > >
            >
            > a niby czemu?
            >
            > czyzbys uwazal ze ta hipoteza jest niedopuszaczalna na tym etapie sledztwa?


            Oczywiście że jest niedopuszczalna.


            > przeciez na razie mamy tylko informacje od podmiotu odpowiedzialnego za ta
            > smierc. a to za malo zeby przyjac ta wersje bezkrytycznie. mam pelne prawo
            > wyrazac zaniepokojenie i podejrzliwosc - bo zginal prominentny opozycyjny
            > polityk w bezposredniej konsekwencji akcji abw


            Nie widzę najmniejszego usprawiedliwienia dla Twoich przypuszczeń i sugestii.
            Cóż tak strasznie niegodziwego uczynił w swym dotychczasowym żywocie Kaczyński,
            Ziobro czy Wassermann, abyś miał prawo publicznie podejrzewać ich o zlecenie
            morderstwa? Jakież to nieznane mi okoliczności zwalniają Cię z poczucia
            przyzwoitości?

            Już dawno straciłeś miarę, a dziś doszedłeś do ściany.
            • bush_w_wodzie Re: `wypadki przy pracy' :( 26.04.07, 10:13
              exerik napisał:

              > > exerik napisał:
              > >
              > > > To, że ABW zrobiła kolejną polityczną pokazówkę na zamówienie przy
              > okazji
              > >
              > > > aresztowania postkomunistycznego złodzieja,
              >
              >
              > Ktoś kto był w postkomunistycznej hierarchii tak wysoko jak Blida, ten:
              > 1/ był złodziejem
              > lub
              > 2/ sam nie kradł, ale musiał wiedzieć i widzieć, że prawie wszyscy naokoło
              > kradną, i nie wyciągał z tej wiedzy żadnych wniosków.


              bzdura. to co napisales to jakas upiorna zasada odpowiedzialnosci zbiorowej i
              nie ma nic wspolnego z rzetelna oparta na faktach ocena tej konkretnej osoby.




              >
              > Tyle tłumaczenia się z mojej strony w tej kwestii.
              >

              doscy to kiepsko wyglada imho

              >
              >
              > > > Sugestie że było to morderstwo polityczne pozostawiam bez komentarz
              > a.
              > > >
              > >
              > > a niby czemu?
              > >
              > > czyzbys uwazal ze ta hipoteza jest niedopuszaczalna na tym etapie sledztw
              > a?
              >
              >
              > Oczywiście że jest niedopuszczalna.
              >

              a moim zdaniem jest obowiazakowa dla sledczych. jesli ginie osoba to zaden
              przyzwoity sledczy nie moze dac wiary slowom glownych podejrzanych. _musi_
              rozwazyc ewentualnosc morderstwa. w dodatku - jesliw wyniku dzialan
              uzbrojonych funkcjonariuszy tajnych sluzb ginie we wlasnym domu opozycyjny
              polityk to obowiazuje zasada _domniemania_winy_ (umyslnej lub nieumyslnej)
              funkcjonariuszy

              >
              > > przeciez na razie mamy tylko informacje od podmiotu odpowiedzialnego za t
              > a
              > > smierc. a to za malo zeby przyjac ta wersje bezkrytycznie. mam pelne praw
              > o
              > > wyrazac zaniepokojenie i podejrzliwosc - bo zginal prominentny opozycyjny
              >
              > > polityk w bezposredniej konsekwencji akcji abw
              >
              >
              > Nie widzę najmniejszego usprawiedliwienia dla Twoich przypuszczeń i sugestii.
              > Cóż tak strasznie niegodziwego uczynił w swym dotychczasowym żywocie
              > Kaczyński,Ziobro czy Wassermann, abyś miał prawo publicznie podejrzewać
              > ich o zlecenie morderstwa?
              >



              sposob sprawowania przez nich rzadow uprawiania polityki i sposob uzywania
              przez nich specsluzb przeciw ludziom ktorych chca zniszczyc sa niegodne.
              te srodowiska ktore oni reprezentuja daly wczoraj wyraz swoim podladom w
              internecie - wyrazajac zadowolenie ze jednako komucha mniej i ze sie teraz
              wreszcie uklad bedzie bal naprawde.


              zapytam cie dodatkowo - coz niegodnego uczynil w swoim przedkancerskim zywocie
              hitler ze nalezalo go podejrzewac o doprowadzenie holokaustu? zaznaczam z gory
              - nie chodzi o bezposrednie porownanie hitlera z kaczynskim tylko o to ze sa
              roznice miedzy tym co ktos robi w zyciu prywatnym a tym co robi bedac u wladzy





              > Jakież to nieznane mi okoliczności zwalniają Cię z poczucia
              > przyzwoitości?
              >
              > Już dawno straciłeś miarę, a dziś doszedłeś do ściany.


              nie zartuj. nie tak dawno z ochota zapisywales prodiego do kgb a teraz udajesz
              pensjonarke

              od wielu miesiecy pisze o niedopuszczalnosci metod stosowanych przez ziobre et
              consortes w nekaniu ludzi. teraz te metody zaoowocowaly ofiara smiertelna a
              okolicznosci tej smierci sa conajmniej niejasne. to ty powinienes pomyslec o
              refleksji i przyzwoitosci a nie ja. mnie grozi conajwyzej `antypisowska
              paranoja'. tobie moze grozic to ze zaczniesz wspierac i usprawiedliwiac
              mordercow

              • exerik Re: `wypadki przy pracy' :( 26.04.07, 15:50
                bush_w_wodzie napisał:


                > bzdura. to co napisales to jakas upiorna zasada odpowiedzialnosci zbiorowej i
                > nie ma nic wspolnego z rzetelna oparta na faktach ocena tej konkretnej osoby.


                Fakty są takie, że SLD w nie mniejszym stopniu niż partią, był również
                związkiem przestępczym. Najwyraźniej różnimy się w postrzeganiu faktów. Widać
                ktoś z nas dwóch ma mocno zwichrowaną optykę. O siebie jestem spokojny.


                > jesli ginie osoba to zaden
                > przyzwoity sledczy nie moze dac wiary slowom glownych podejrzanych. _musi_
                > rozwazyc ewentualnosc morderstwa. w dodatku - jesliw wyniku dzialan
                > uzbrojonych funkcjonariuszy tajnych sluzb ginie we wlasnym domu opozycyjny
                > polityk to obowiazuje zasada _domniemania_winy_ (umyslnej lub nieumyslnej)
                > funkcjonariuszy


                Tutaj zgoda.


                > sposob sprawowania przez nich rzadow uprawiania polityki i sposob uzywania
                > przez nich specsluzb przeciw ludziom ktorych chca zniszczyc sa niegodne.
                > te srodowiska ktore oni reprezentuja daly wczoraj wyraz swoim podladom w
                > internecie - wyrazajac zadowolenie ze jednako komucha mniej i ze sie teraz
                > wreszcie uklad bedzie bal naprawde.


                Po raz pierwszy zaczynam dostrzegać na czym polega Twój problem. Postrzegasz
                rzeczywistość polityczną przez pryzmat internetu. Eureka! (serio)


                > zapytam cie dodatkowo - coz niegodnego uczynil w swoim przedkancerskim
                > zywocie
                > hitler ze nalezalo go podejrzewac o doprowadzenie holokaustu? zaznaczam z
                > gory
                > - nie chodzi o bezposrednie porownanie hitlera z kaczynskim tylko o to ze sa
                > roznice miedzy tym co ktos robi w zyciu prywatnym a tym co robi bedac u
                > wladzy


                Kaczyński już jest u władzy. Cóż takiego niegodnego uczynił w trakcie jej
                sprawowania, że pozwalasz sobie tak ni z tego, ni z owego publicznie
                podejrzewać go o morderstwo?

                Straciłeś miarę.


                > nie zartuj. nie tak dawno z ochota zapisywales prodiego do kgb a teraz
                > udajesz pensjonarke


                Nie zapisywałem go do KGB, tylko twierdziłem, że prawdopodobne jest, iż jako
                włoski polityk blisko z KGB współpracował. Przy czym nawet gdyby to była
                prawda, wcale by go to nie dyskredytowało w moich oczach jako polityka.


                >
                > od wielu miesiecy pisze o niedopuszczalnosci metod stosowanych przez ziobre
                > et
                > consortes w nekaniu ludzi. teraz te metody zaoowocowaly ofiara smiertelna a
                > okolicznosci tej smierci sa conajmniej niejasne. to ty powinienes pomyslec o
                > refleksji i przyzwoitosci a nie ja. mnie grozi conajwyzej `antypisowska
                > paranoja'. tobie moze grozic to ze zaczniesz wspierac i usprawiedliwiac
                > mordercow


                Powtarzam, doszedłeś do ściany. Sugerujesz że są mordercami. Dzisiaj jeszcze
                nas zaszokowałeś, jutro już tylko wzruszymy ramionami. Jeśli chcesz by
                ktokolwiek jeszcze uwierzył w Twoje przestrogi, zachowaj miarę.
                • bush_w_wodzie Re: `wypadki przy pracy' :( 26.04.07, 20:15
                  exerik napisał:

                  > bush_w_wodzie napisał:
                  >
                  >
                  > > bzdura. to co napisales to jakas upiorna zasada odpowiedzialnosci zbiorow
                  > ej i
                  > > nie ma nic wspolnego z rzetelna oparta na faktach ocena tej konkretnej os
                  > oby.
                  >
                  >
                  > Fakty są takie, że SLD w nie mniejszym stopniu niż partią, był również
                  > związkiem przestępczym.


                  no to trzymajmy sie faktow. 'zwiazek przestepczy' ma okreslona definicje
                  prawna. o tym czy jakas organizacja jest zwiazkiem przestepczym orzec moze sad
                  a nie exerik czy kaczynski. a wiec fakty sa takie ze sld nie jest zwiazkiem
                  przestepczym i nie wolno wobec czlonkow sld stosowac odpowiedzialnosci
                  zbiorowej i domniemania wladzy drogi exeriku. to jest zachowanie ponizej
                  krytyki.


                  > Najwyraźniej różnimy się w postrzeganiu faktów. Widać
                  > ktoś z nas dwóch ma mocno zwichrowaną optykę. O siebie jestem spokojny.
                  >

                  tu nie chodzi o optyke tylko o twarde fakty. nie myl swoich pogladow i
                  uprzedzen z faktami


                  >
                  > Tutaj zgoda.
                  >
                  >
                  > > sposob sprawowania przez nich rzadow uprawiania polityki i sposob uzywani
                  > a
                  > > przez nich specsluzb przeciw ludziom ktorych chca zniszczyc sa niegodne.
                  > > te srodowiska ktore oni reprezentuja daly wczoraj wyraz swoim podladom w
                  > > internecie - wyrazajac zadowolenie ze jednako komucha mniej i ze sie tera
                  > z
                  > > wreszcie uklad bedzie bal naprawde.
                  >
                  >
                  > Po raz pierwszy zaczynam dostrzegać na czym polega Twój problem. Postrzegasz
                  > rzeczywistość polityczną przez pryzmat internetu. Eureka! (serio)
                  >


                  to prawda ze internet wyostrza problemy. ale te problemy sa rzeczywiste.




                  >
                  > > zapytam cie dodatkowo - coz niegodnego uczynil w swoim przedkancerskim
                  >
                  > > zywocie
                  > > hitler ze nalezalo go podejrzewac o doprowadzenie holokaustu? zaznaczam z
                  >
                  > > gory
                  > > - nie chodzi o bezposrednie porownanie hitlera z kaczynskim tylko o to ze
                  > sa
                  > > roznice miedzy tym co ktos robi w zyciu prywatnym a tym co robi bedac u
                  >
                  > > wladzy
                  >
                  >
                  > Kaczyński już jest u władzy. Cóż takiego niegodnego uczynił w trakcie jej
                  > sprawowania, że pozwalasz sobie tak ni z tego, ni z owego publicznie
                  > podejrzewać go o morderstwo?
                  >

                  wielokrotnie lamal dawane publicznie slowo. toleruje i popiera pokazowki
                  ziobry. podlegle mu sluzby robia naloty jego przeciwnikom politycznym.
                  wielokrotnie pokazal ze potrafi uzywac panstwa i specsluzb zeby zalatwiac
                  partyjne interesy niszczac przy okazji ludzi. toleruje w swoim bliskim
                  otoczeniu zawodowych oszczercow. przy tym ludzie kaczynskiego posuwaja sie
                  coraz dalej z kazdym miesiacem

                  i gwoli scislosci - wladza musi przekonujaca wyjasnic ta smierc. na razie tego
                  nie robi. jesli sprawa nie bedzie wyjasniona do konca podejrzenie ze to byl
                  mord polityczny pozostanie. takie sa zasady.



                  >
                  > > nie zartuj. nie tak dawno z ochota zapisywales prodiego do kgb a teraz
                  >
                  > > udajesz pensjonarke
                  >
                  >
                  > Nie zapisywałem go do KGB, tylko twierdziłem, że prawdopodobne jest, iż jako
                  > włoski polityk blisko z KGB współpracował. Przy czym nawet gdyby to była
                  > prawda, wcale by go to nie dyskredytowało w moich oczach jako polityka.

                  karkolomna konstrukcja.
                  moge tylko wzruszyc ramionami.


                  >
                  >
                  > >
                  > > od wielu miesiecy pisze o niedopuszczalnosci metod stosowanych przez ziob
                  > re
                  > > et
                  > > consortes w nekaniu ludzi. teraz te metody zaoowocowaly ofiara smiertelna
                  > a
                  > > okolicznosci tej smierci sa conajmniej niejasne. to ty powinienes pomysle
                  > c o
                  > > refleksji i przyzwoitosci a nie ja. mnie grozi conajwyzej `antypisowska
                  > > paranoja'. tobie moze grozic to ze zaczniesz wspierac i usprawiedliwiac
                  > > mordercow
                  >
                  >
                  > Powtarzam, doszedłeś do ściany. Sugerujesz że są mordercami.

                  zginal czlowiek w sytuacji w ktorej zginac nie mial prawa. ta krew obciaza
                  sumienie tych ktoryz te akcje zlecili zorganizowali i przeprowadzili.


                  > Dzisiaj jeszcze
                  > nas zaszokowałeś, jutro już tylko wzruszymy ramionami. Jeśli chcesz by
                  > ktokolwiek jeszcze uwierzył w Twoje przestrogi, zachowaj miarę.


                  alez kazdy odpowiada za siebie a ja po prostu pisze to co mysle. nie zadam od
                  nikogo by bral moje przestrogi powaznie choc wydaje mi sie ze pietnowalem
                  naloty abw i pokazowki ziobry sporo przed ostatnia tragediam - wtedy tez mni
                  zarzucano przeczulenie.

                  wole przesadzic niz wpasc w nawyk usprawiedliwiania i pomniejszania kazdego
                  swinstwa wladzy i tajniactwa (bo to swoje tajniactwo...). i pomyslec ze taki
                  kaczynski sie rok temu wyzalal na mityczna szafe lesaiaka i to ze jemu ktos
                  kola przebil. ale coz. tchorze juz tak maja. o siebie sie trzesa a do innych
                  uwielbiaja posylac uzbrojonych gosci w kominaiarkach o szostej rano
      • klip-klap Re: `wypadki przy pracy' :( 25.04.07, 13:19
        > bardzo tragiczna wiadomosc - nie zyje barbara blida. wg abw ktora robila bylej
        > minister kipisz o piatej (moze szostej) rano - barabara blida zastrzelila sie
        > strzalem w klatke piersiowa (troche nietypowo) w lazience. wymiar osobisty
        > tragedii jest oczywisty ale ma ona niestety powazne implikacje siegajace dalej.

        Fuszerka ABW. Dziwny ten postrzal w klatke piersiowa, ale moze nie chciala sobie
        masakrowac twarzy ? W koncu to kobieta byla.

        > kiedy abw zorganizowala kilka tygodni temu bzprawny nalot z bronia w reku na
        > dom czarzastego i mieszkanie jego syna - przeszlo to niemal bez echa. tym razem


        Nastepna fuszerka ABW.

        > po pierwsze - abw musiala wiedziec ze barabara blida miala bron - i jej
        > zabranie musialo byc pierwsza rzecza jaka powinno sie zrobic

        Coz nie musiala, bo bron byla meza, ale powinna.

        > po drugie - wyraznie naduzywana metoda najsc o piatej rano jest typowa dla
        > panstwa policyjnego i wywoluje adekwatne skutki

        W przypadku groznych przestepcow calkiem uzasadnione. Dlatego powinni miec
        lepsze rozpoznanie i meza tez sprawdzic.

        > po trzecie - teraz to abw musi udowodnic ze dochowalo procedur nie sklonilo i
        > nie pomoglo bylej minister rzadu rp odejsc z tego swiata. w przeciwnym wypadku
        > mamy prawo podejrzewac ze doszlo do pierwszego mordu politycznego w ivrp
        > (uklony dla exerika)

        Rzecznik abw twierdzi, ze wezwano ja do wydania broni.

        > bylby to kolejny milowy krok w kierunku policyjnego panstwa autorytarnego

        Bo pozwolilo sie komus zastrzelic ? To raczej w przeciwna strone.

        Funkcjonariusze byli zbyt liberalni wlasnie.
        • bush_w_wodzie Re: `wypadki przy pracy' :( 25.04.07, 13:56
          klip-klap napisał:

          > > bardzo tragiczna wiadomosc - nie zyje barbara blida. wg abw ktora robila
          > bylej
          > > minister kipisz o piatej (moze szostej) rano - barabara blida zastrzelila
          > sie
          > > strzalem w klatke piersiowa (troche nietypowo) w lazience. wymiar osobist
          > y
          > > tragedii jest oczywisty ale ma ona niestety powazne implikacje siegajace
          > dalej.
          >
          > Fuszerka ABW. Dziwny ten postrzal w klatke piersiowa, ale moze nie
          > chciala sobie masakrowac twarzy ? W koncu to kobieta byla.
          >

          jesli abw robi takie fuszerki - to jej pracownicy i przelozeni musza za to
          odpowiedziec.



          > > kiedy abw zorganizowala kilka tygodni temu bzprawny nalot z bronia w reku
          > na
          > > dom czarzastego i mieszkanie jego syna - przeszlo to niemal bez echa. tym
          > razem
          >
          >
          > Nastepna fuszerka ABW.
          >


          fuszerka? mnie sie zdaje ze nikt za tamta `fuszerke' nie polecial. wydawalo sie
          wrecz ze biuro polityczne wrecz pochwalalo.


          > > po pierwsze - abw musiala wiedziec ze barabara blida miala bron - i jej
          > > zabranie musialo byc pierwsza rzecza jaka powinno sie zrobic
          >
          > Coz nie musiala, bo bron byla meza, ale powinna.
          >

          jaaaaasne. bron byla meza a meza geniusze z abw nie sprawdzili.


          > > po drugie - wyraznie naduzywana metoda najsc o piatej rano jest typowa dl
          > a
          > > panstwa policyjnego i wywoluje adekwatne skutki
          >
          > W przypadku groznych przestepcow calkiem uzasadnione.



          fakt. wyjatkowo grozna ta pani byla. tak jak ten chirurg.
          zarzuty ktore jej chcieli postawic nie sa takiej wagi by uzasadnialy ten nalot.


          > Dlatego powinni miec lepsze rozpoznanie i meza tez sprawdzic.

          coz. takie drobne niedociagniecie. dobrze ze chociaz kamere wzieli. ciekawe czy
          nie zpaomnieli o niezaleznym swiadku.



          > > po trzecie - teraz to abw musi udowodnic ze dochowalo procedur nie skloni
          > lo i
          > > nie pomoglo bylej minister rzadu rp odejsc z tego swiata. w przeciwnym wy
          > padku
          > > mamy prawo podejrzewac ze doszlo do pierwszego mordu politycznego w ivrp
          > > (uklony dla exerika)
          >
          > Rzecznik abw twierdzi, ze wezwano ja do wydania broni.
          >

          och. a ona powiedziala ze nie ma. a oni `groznej przestepcy' uwierzyli.
          wzruszylem sie.



          > > bylby to kolejny milowy krok w kierunku policyjnego panstwa autorytarnego
          >
          >
          > Bo pozwolilo sie komus zastrzelic ? To raczej w przeciwna strone.
          > Funkcjonariusze byli zbyt liberalni wlasnie.


          wydaje mi sie ze udajesz glupca. fakty sa takie ze kiedy abw weszla do domu
          barbary blidy - ta zyla. kiedy funkcjonariusze wyszli - byla martwa. tyle wiemy
          na pewno.

          • klip-klap Re: `wypadki przy pracy' :( 25.04.07, 14:14
            > wydaje mi sie ze udajesz glupca.

            Nie mam antypsiowskiej paranoi i ta sprawa nie wzbudza u mnie emocji.

            fakty sa takie ze kiedy abw weszla do domu
            > barbary blidy - ta zyla. kiedy funkcjonariusze wyszli - byla martwa. tyle wiemy
            >
            > na pewno.

            Co chcesz powiedziec, ze jej pomogli ? Z jakiegos pisowskiego rozkazu ? Absurd.
            • bush_w_wodzie Re: `wypadki przy pracy' :( 25.04.07, 14:25
              klip-klap napisał:

              > > wydaje mi sie ze udajesz glupca.
              >
              > Nie mam antypsiowskiej paranoi i ta sprawa nie wzbudza u mnie emocji.
              >


              pewnie. jakis tam postkomuch sie (ponoc) zastrzelil w czasie jakiegos tam
              rutynowego zatrzymania. nie ma powodow do zaniepokojenia




              > fakty sa takie ze kiedy abw weszla do domu
              > > barbary blidy - ta zyla. kiedy funkcjonariusze wyszli - byla martwa. tyle
              > wiemy
              > >
              > > na pewno.
              >
              > Co chcesz powiedziec, ze jej pomogli ? Z jakiegos pisowskiego
              > rozkazu ? Absurd.
              >

              fakt. mysle ze ziobra wolal ja miec zywa i sfilmowana. na imieniny dla jarka.

              ale moze ona zginela np. z mafijnego rozkazu? a moze jednak zaufani ludzie
              ziobry i wassermana nie maja czystych rak? a jesli tak - to pytanie kto kim tak
              naprawde kieruje?

              pytania jak kazde inne. byly uprawnione gdy zginal sekuala - sa i teraz.
              • klip-klap Re: `wypadki przy pracy' :( 25.04.07, 14:40
                > > Nie mam antypsiowskiej paranoi i ta sprawa nie wzbudza u mnie emocji.
                > >
                >
                >
                > pewnie. jakis tam postkomuch sie (ponoc) zastrzelil w czasie jakiegos tam
                > rutynowego zatrzymania. nie ma powodow do zaniepokojenia

                Jest to dziwne, ale szczerze mowiac bardziej mnie martwia zagraniczne gierki
                antylustracyjne polskich politykow (Geremek).

                > fakt. mysle ze ziobra wolal ja miec zywa i sfilmowana. na imieniny dla jarka.

                Wlasnie, martwa do niczego im sie nie przydaje, przeciwnie. Zywa i skazana, to
                bylby sukces propagandowy.

                > ale moze ona zginela np. z mafijnego rozkazu? a moze jednak zaufani ludzie
                > ziobry i wassermana nie maja czystych rak?

                Ryzyko dla takiego funkcjonariusza byloby zbyt duze.

                > pytania jak kazde inne. byly uprawnione gdy zginal sekuala - sa i teraz.

                Pewnie, ale PiS tylko na tym traci, wiec ich z grona podejrzanych wykluczam.
                • bush_w_wodzie Re: `wypadki przy pracy' :( 26.04.07, 10:31
                  klip-klap napisał:

                  > > > Nie mam antypsiowskiej paranoi i ta sprawa nie wzbudza u mnie emocj
                  > i.
                  > > >
                  > >
                  > >
                  > > pewnie. jakis tam postkomuch sie (ponoc) zastrzelil w czasie jakiegos tam
                  > > rutynowego zatrzymania. nie ma powodow do zaniepokojenia
                  >
                  > Jest to dziwne, ale szczerze mowiac bardziej mnie martwia zagraniczne gierki
                  > antylustracyjne polskich politykow (Geremek).
                  >


                  w sumie - nie dziwi mnie wcale ze nie martwi cie smierc czlowieka w czasie
                  nalotu abw (no bo to `swoja' abw' a zginal tylko komuch). nie dziwi mnie wcale
                  ze martwi cie ze cala europa dowie sie co sie w polsce wyprawia.



                  > > fakt. mysle ze ziobra wolal ja miec zywa i sfilmowana. na imieniny dla ja
                  > rka.
                  >
                  > Wlasnie, martwa do niczego im sie nie przydaje, przeciwnie. Zywa i skazana,
                  to
                  > bylby sukces propagandowy.
                  >

                  no chyba ze chodzilo o zastraszenie i pokaz sily.


                  > > ale moze ona zginela np. z mafijnego rozkazu? a moze jednak zaufani ludzi
                  > e
                  > > ziobry i wassermana nie maja czystych rak?
                  >
                  > Ryzyko dla takiego funkcjonariusza byloby zbyt duze.
                  >


                  przeciez cala machina panstwa bedzie teraz bronic wersji o samobojstwie (z
                  uzyciem pocisku takiego typu jakiego uzywaja anrtyterrorysci).


                  > > pytania jak kazde inne. byly uprawnione gdy zginal sekuala - sa i teraz.
                  >
                  > Pewnie, ale PiS tylko na tym traci, wiec ich z grona podejrzanych wykluczam.

                  pis (i jego wspolnicy) moze i traca politycznie (choc to zdarzenie sie rozmydli
                  - wszak prokuratura abw itp - to wszystko jedna partyjna paczka = a twardy
                  elektorat wszsytko kupi zgodnie z doktryna kurskiego) ale moze zyskuja na
                  innych waznych dla nich polach.

                  • klip-klap Re: `wypadki przy pracy' :( 26.04.07, 13:41
                    >
                    > w sumie - nie dziwi mnie wcale ze nie martwi cie smierc czlowieka w czasie
                    > nalotu abw (no bo to `swoja' abw' a zginal tylko komuch). nie dziwi mnie wcale
                    > ze martwi cie ze cala europa dowie sie co sie w polsce wyprawia.

                    Codziennie zdarzaja sie wypadki i samobojstwa. Mam siedziec i sie martwic ? Tu
                    mamy powiazanie z polityka wiec to mnie interesuje i nic wiecej.

                    > > Ryzyko dla takiego funkcjonariusza byloby zbyt duze.
                    > przeciez cala machina panstwa bedzie teraz bronic wersji o samobojstwie (z
                    > uzyciem pocisku takiego typu jakiego uzywaja anrtyterrorysci).
                    >

                    Tam bylo 3 oficerow, maz, a potem lekarze. Wystarczy jedna osoba skuszona
                    pieniedzmi lub nie palajaca do PiSu miloscia i jest artykul w GW czy Trybunie i
                    jest afera, ktora pograza PiS calkowicie. Ryzyko zbyt duze, korzysci zadne.
                    • bush_w_wodzie Re: `wypadki przy pracy' :( 26.04.07, 14:46
                      klip-klap napisał:

                      > >
                      > > w sumie - nie dziwi mnie wcale ze nie martwi cie smierc czlowieka w czasi
                      > e
                      > > nalotu abw (no bo to `swoja' abw' a zginal tylko komuch). nie dziwi mnie
                      > wcale
                      > > ze martwi cie ze cala europa dowie sie co sie w polsce wyprawia.
                      >
                      > Codziennie zdarzaja sie wypadki i samobojstwa.


                      tja. nie powiesz mi chyba ze codziennie zdarzaja sie wypadki samobojstw
                      politykow w obecnosci agentow abw?



                      > Mam siedziec i sie martwic ? Tu mamy powiazanie z polityka wiec to
                      > mnie interesuje i nic wiecej.
                      >

                      tak - mamy powiazanie z polityka i wlasnie dlastego trzeba sie martwic



                      >
                      > > > Ryzyko dla takiego funkcjonariusza byloby zbyt duze.
                      > > przeciez cala machina panstwa bedzie teraz bronic wersji o samobojstwie (
                      > z
                      > > uzyciem pocisku takiego typu jakiego uzywaja anrtyterrorysci).
                      > >
                      >
                      > Tam bylo 3 oficerow, maz, a potem lekarze.
                      >


                      wszyscy oficerowie sa za sprawe wspolodpowiedzialni - wiec mozna sie spodziewac
                      ze moga sie kryc. meza przy tej smierci nie bylo. w koncu trwalo przeszukanie i
                      mogl byc nawet na innym pietrze. lekarze - coz znalezli denatke z rozerwana
                      strzalem aorta. szczegolowa sekcje zrobia fachowcy z abw


                      jedno jest pewne - w tej akcji nie dochowano procedur i zginal czlowiek.
                      pozostaja tylko zle lub bardzo zle interpretacje


                      > Wystarczy jedna osoba skuszona
                      > pieniedzmi lub nie palajaca do PiSu miloscia i jest artykul w GW czy
                      > Trybunie i jest afera, ktora pograza PiS calkowicie. Ryzyko zbyt
                      > duze, korzysci zadne.

                      moze... tylko mozna zadac inne pytanie: jakie wlasciwie korzysci ma barbara
                      blida z tego ze sie ponoc zastrzelila?

                      • klip-klap Re: `wypadki przy pracy' :( 26.04.07, 15:06
                        > > Tam bylo 3 oficerow, maz, a potem lekarze.

                        > wszyscy oficerowie sa za sprawe wspolodpowiedzialni - wiec mozna sie spodziewac
                        >
                        > ze moga sie kryc.

                        Dylemat wieznia, wiec z tym kryciem sie to nie bylbym taki pewien.

                        meza przy tej smierci nie bylo.

                        w koncu trwalo przeszukanie i
                        >
                        > mogl byc nawet na innym pietrze.

                        Ona mogla krzyczec, jakby sie cos dzialo, zreszta skad agentka mialby jej bron ?

                        lekarze - coz znalezli denatke z rozerwana
                        > strzalem aorta. szczegolowa sekcje zrobia fachowcy z abw
                        >
                        >
                        > jedno jest pewne - w tej akcji nie dochowano procedur i zginal czlowiek.
                        > pozostaja tylko zle lub bardzo zle interpretacje

                        Gdyby ja zakuli od razu twarza do podlogi mieliby na glowie dziennikarzy
                        piszacych o brutalnosci ABW. Byli zbyt lagodni, ich blad.
                        • bush_w_wodzie Re: `wypadki przy pracy' :( 26.04.07, 15:48
                          klip-klap napisał:
                          >
                          > Ona mogla krzyczec, jakby sie cos dzialo, zreszta skad agentka mialby
                          > jej bron ?

                          mogla sama jej wydac


                          >
                          > lekarze - coz znalezli denatke z rozerwana
                          > > strzalem aorta. szczegolowa sekcje zrobia fachowcy z abw
                          > >
                          > >
                          > > jedno jest pewne - w tej akcji nie dochowano procedur i zginal czlowiek.
                          > > pozostaja tylko zle lub bardzo zle interpretacje
                          >
                          > Gdyby ja zakuli od razu twarza do podlogi mieliby na glowie dziennikarzy
                          > piszacych o brutalnosci ABW. Byli zbyt lagodni, ich blad.


                          przede wszsytkim nie uznaje za dowiedziona wersji o spontanicznym samobojstwie.
                          a jesli nawet tp bylo samobojstwo - to wine ponosi nie lagodnosc a lamanie
                          procedur i brak profesjonalizmu. wreszcie - warto zapytac czy waga sprawy
                          upowaznia do tego rodzaju metod. ona nawet nie miala zarzutow... a to o co byla
                          podejrzeawa to sprawy stosunkow malej wagi - nie kryminalne. dlatego teza o
                          `nadmiernej lagodnosci' jest zupelnie chybiona
                        • 1tomasz1 Re: `wypadki przy pracy' :( 26.04.07, 20:58
                          Klip, delikatnie mówiąc, sprawiasz wrażenie dziecinnie naiwnego.
                          • klip-klap Re: `wypadki przy pracy' :( 27.04.07, 02:07
                            A konkretnie ? smile)
                            • 1tomasz1 Re: `wypadki przy pracy' :( 27.04.07, 08:21
                              A konkretnie, to wierzysz w to co Ci władza zapoda. wink
                              • klip-klap Re: `wypadki przy pracy' :( 27.04.07, 10:43
                                No to zes skonkretyzowal.
      • klip-klap jest opis zdarzenia 25.04.07, 15:23
        Tak to sobie mniej wiecej wyobrazalem przy zalozeniu, ze to bylo samobojstwo.
        To, co mnie dziwi, to decyzja o samobojstwie.

        "Kilka minut przed godziną 6 nad ranem pod dom Barbary Blidy podjeżdża samochód
        z trojgiem oficerów Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Agenci dzwonią do drzwi
        dokładnie o godzinie 6.

        Otwiera im mąż byłej posłanki. Wchodzą do domu i widzą, jak wyraźnie zaskoczona
        Barbara Blida schodzi po schodach w nocnym stroju. Oficerowie przedstawiają się
        i wyciągają dokumenty - prokuratorskie nakazy przeszukania i zatrzymania.

        Jest kilka minut po 6. Oficerowie tłumaczą, że prokuratura podejrzewa Blidę o
        udział w aferze węglowej i że w jej domu mogą być dokumenty - dowody
        przestępstwa. Kobieta chwilę czyta prokuratorskie dokumenty.

        Agenci pytają Blidę, czy ma broń lub inne niebezpieczne narzędzia. Ona
        odpowiada, że nie. Nie kryje zaskoczenia, ale wciąż jest spokojna. "Agenci mieli
        polecenie przeszukania domu byłej minister bez sięgania po środki przymusu,
        czyli np. kajdanki" - tłumaczyła potem rzeczniczka ABW Magdalena Stańczyk.

        Jest 6:10. Barbara Blida prosi oficerów, czy może skorzystać z toalety.
        Tłumaczy, że dopiero się obudziła. Nie ma niczego przy sobie. Agenci pozwalają
        jej więc, ale zastrzegają, że do toalety musi wejść z nią pani oficer. "Proszę
        zrozumieć, takie są przepisy" - przepraszają.

        Obie kobiety wchodzą do łazienki na parterze. Jest dokładnie 6:12. Blida znów
        narzeka, że obecność nieznanej kobiety ją krępuje. Agentka odpowiada, że nie
        może jej zostawić, bo jej nie wolno. Ale ustępuje na tyle, że staje bokiem, by
        zapewnić byłej posłance choć minimum intymności.

        Blida wykorzystuje moment nieuwagi funkcjonariuszki. Sięga do kosmetyczki, w
        której trzyma gotowy do strzału odbezpieczony i przeładowany pistolet. Ruch
        widzi agentka, ale stoi za daleko, by chwycić Blidę za rękę - łazienka jest dość
        spora. Była poseł szybko wyciąga broń i strzela sobie prosto w serce.

        Na ziemię osuwa się po rękach kompletnie zaskoczonej agentki. Ta próbuje ją
        reanimować, a zaalarmowani wystrzałem oficerowie wbiegają do toalety. Jeden z
        nich wzywa pogotowie i razem próbują ratować postrzeloną.

        Po 13 minutach, o 6:25 przyjeżdża pogotowie. Lekarze przejmują od agentów akcję
        reanimacyjną. Próbują ratować jej życie jeszcze przez godzinę. O 7:30 lekarz
        stwierdza zgon."
        www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=95&ShowArticleId=41766
        • 1tomasz1 Re: jest opis zdarzenia 25.04.07, 17:17
          Trzymała w kosmetyczce odbezpieczoną broń z nabojem w lufie??

          A tymczasem sprawa się komplikuje:

          "Nie ma filmu z przeszukania w domu Barbary Blidy, ponieważ Agencja
          Bezpieczeństwa Wewnętrznego nie zleciła takiego nagrania - powiedziała RMF FM
          rzecznik ABW. Co innego mówi Zbigniew Wassermann, minister koordynator do spraw
          służb specjalnych.
          - Materiał dowodowy będzie dobry, ponieważ była filmowana cała ta akcja –
          powiedział Zbigniew Wassermann."
          • wislok1 Bzdury, nie opis 25.04.07, 22:56
            Trzymanie odbezpieczonego pistoletu w wilgotnej łazience jest absurdem, taki
            pistolet by rano nie wystrzelił.
            Na stronach rządowego Der Dziennik piszą, że kobitka się wykrwawiła, wcześniej
            pisali, że podjęto od razu reanimację.
            ABW pier... jak potłuczona
            • klip-klap rewolwer 26.04.07, 02:14
              Rewolwer jak sie okazalo. Ktos tu sie moze zna na broni ?
              Z tym filmem to tez dziwna sprawa. Moze ja nastraszyli ? Jest jeszcze maz, byl
              swiadkiem wic ciekawe, co on powie.
              • 1tomasz1 Re: rewolwer 26.04.07, 08:01
                Zgadza się. Rewolwer więc mogła oddać strzał od razu, bez przeładowywania (i
                charakterystycznego klangu). Zastanawia mnie ta amunicja nieprzebijalna, taka
                sama jaką stosują antyterroryści. Być może kobieta była przekonana, że strzał
                nie będzie śmiertelny. Tym bardziej, że parę minut wcześnie wezwała swojego
                adwokata.

                Nie ulega natomiast wątpliwości, że ABW zachowała się nieprofesjonalnie.
                Sprawa z 10-cio sekundowym filmem jest conajmniej dziwna. Tak samo jak
                pomiajanie roli męża jako świadka. Nikt z oficjeli się o tym wczoraj nawet nie
                zająknął.
                • bush_w_wodzie Re: rewolwer 26.04.07, 11:15
                  mnostwo pytan:

                  -dlaczego przy przeszukaniu nie bylo postronnej osoby?

                  -dlaczego wassermann chrzani ze abw miala przeslanki ze w domu b.blidy jest
                  bron ale nie miala twardych dowodo?

                  -dlaczego film z przeszukania trwa 10 sekund?

                  -dlaczego wersja abw dotyczaca rodzaju broni (rewolwer, pistolet) sie zmienia?

                  -dlaczego wersja abw dotyczaca tego czy b.blida byla w lazience sama czy z kims
                  sie zmienia?

                  -dlaczego do tej pory nie wiadomo skad b.blida wyciagnela pistolet (rewolwer)?

                  -kto trzyma naladowana i odbezpieczaona bron w lazience?

                  -jaki odsetek samobojcow strzelilo sobie w piers? to chyba dosyc trudne

                  -czy amunicja nieprzebijalna jest dostepna dla prywatnych ludzi?

                  -czy ekspertyza balistyczna pozwala na zidentyfikowanie broni z ktorej
                  wystrzelono pocisk nieprzebijalny?

                  -dlaczego b.blida mialaby sie zastrzelic skoro waga zarzutow wobec niej byla
                  nikla - a opieraly sie one tylko na zeznaniach osoby podejrzanej?


                  dlaczego w tej sprawie niczego nie zrobiono zgodnie z procedurami a wyjasnienia
                  nie trzymaja sie kupy?

                • klip-klap Re: rewolwer 26.04.07, 12:24
                  Jest sporo pytan, ale jakos trudno sobie wyobrazic, ze ja odstrzelili. Bo jak
                  wlasna bronia ? Musieli by ja najpierw znalezc. Przeciez jest swiadek (maz).
                  • 1tomasz1 Re: rewolwer 26.04.07, 20:54
                    Nie wierzę, że ją odstrzelili. Jestem natomiast w 100% pewny (a potwierdza to
                    niedoszły - na szczęście - marszałek), że ABW zachowała się nieprofesjonalnie, a
                    teraz mataczy.
                    Cóż, jak rozwala się służby, to nie należy spodziewać się cudów.
                    Obawiam sie, że będzie sporo sprzątania po braciach. wink
                    • wislok1 Moja wersja 27.04.07, 00:05
                      Blida została wpuszczona do łazienki sama, już widzi swoją osobą w PiS-TVP
                      jako zbrodniarkę i uśmiechnietą twarz Ziobry,
                      wie, że błoto rzucone na kogoś w mediach się przykleja
                      i w odruchu desperacji wyjmuje broń i specjalnie celuje w serce.
                      W tym czasie pani z ABW dyskutuje o d.. Maryni z kolegami.
                      No i pada strzał, ABW zaczyna produkować kolejne wersje
                      • 1tomasz1 Re: Moja wersja 27.04.07, 08:23
                        I okazuje się, że Twoja wersja jest prawdziwa. Potwierdza to mąż ofiary.
                        Zastanawia mnie tylko jedno, czy ona rzeczywiście chciała się zabić (kwestia
                        tych pocisków).
                        • klip-klap Re: Moja wersja 27.04.07, 10:56
                          No patrz, a niektorzy mieli nadzieje, ze pisiory odstrzelily kobietke. Tu po
                          prostu ABW schrzanila sprawe, zamiast skuc i przeszukac podejrzana. Jeszcze te
                          brednie o panstwie policyjnym. O tak, panstwo, ktore sciga podejrzanych o
                          milionowe czy miliardowe przekrety, to pewnie panstwo policyjne.
                          • wislok1 Re: Moja wersja 28.04.07, 21:44
                            Mamy państwo prokuratorskie i ministra, który dla poklasku robi pokazowe
                            aresztowania aby zdobyć popularność,
                            gdyby nie minister, kobitka by żyła
                          • 1tomasz1 Re: Moja wersja 30.04.07, 11:34
                            ABW schrzaniła sprawę.
                            Nie było planów akcji. Osoba, która miała je przygotować liczyła na to, że
                            będzie to rutynowe zatrzymanie. Zwykle w takiej sytucji wraz z funkcjonariuszami
                            ABW idą antyterroryści, których zadaniem jest zadbanie o to, żeby nikomu
                            (oficerom, przeszukiwanym itd) nie stała się krzywda.

                            Tym razem poszli 3 oficerowie w tym jedna dziewczyna z łapanki, całkowicie bez
                            doświadczenia (musiała być, gdyż chodziło o zatrzymanie kobiety).
                            Akcja była przeprowadzona na chybcika, na polityczne zamówienie. Wassermann
                            liczył na to, że udana akcja (udana = zatrzymanie wielu znanych osób, kwestia
                            dowodów to sprawa drugoplanowa), spektakularna konferencja prasowa, zwiększą
                            jego szansę w wyborze na marszałka. I pewnie by mu się udało, gdyby wszystko
                            poszło jak należy.

                            Szczerze powiedziwszy żal mi jest tych oficerów - w końcu to nie ich wina, a
                            traktuje się ich jak najgorszych przestępców.
        • bush_w_wodzie kolejne dziwne okolicznosci: 27.04.07, 16:24
          >>
          Ekipa pogotowia ratunkowego, wezwana do domu Barbary Blidy znalazła jej ciało
          nie w łazience, ale w pomieszczeniu obok toalety - mówią informatorzy RMF FM.


          Po nieudanej reanimacji i stwierdzeniu zgonu funkcjonariusze ABW natychmiast
          wyprosili lekarzy, nie czekając na przyjazd prokuratury. Choć - jak dowiaduje
          się nieoficjalnie RMF FM - ekipa pogotowia powinna pozostać do przyjazdu
          prokuratorów. Tak zazwyczaj postępuje się w takich przypadkach.


          Informatorzy RMF FM potwierdzają wcześniejszą wypowiedź świadka. Ja ją
          widziałam, jak była w takiej klitce, komórce przy łazience. Leżała na plecach -
          ujawniła siostra Barbary Blidy reporterce RMF FM Anecie Goduńskiej
          <<

          >>
          Ciało zmarłej mogło zostać wydane rodzinie po przeprowadzeniu sekcji zwłok,
          którą przeprowadzono w czwartek. Potwierdziła ona, że przyczyną śmierci był
          jeden strzał. Wykluczono udział w zdarzeniu innych osób oraz ewentualną
          szamotaninę, poprzedzającą strzał.
          <<

          hmmm. jak mozna na podstawie sekcji wykluczyc udzial osob trzecich i
          szamotanine?


          no i to na dokladke:

          >>
          Na podstawie badań pocisku, który zabił Barbarę Blidę, nie można jednoznacznie
          ustalić, z jakiej broni go wystrzelono - dowiedział się RMF FM. Nie wykaże tego
          żadna ekspertyza balistyczna, ponieważ strzelano tzw. bezpieczną amunicją.
          <<

          fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/rmf-gdzie-znaleziono-cialo-b-blidy,903007,2943

          strasznie ta sprawa smierdzi.

          • klip-klap Re: kolejne dziwne okolicznosci: 27.04.07, 20:59
            ABW kreci i to jest glupie z ich strony. PiSowcy tez nie mysla, bo powinni
            ujawnic cala prawde i uciac ten skandal a nie pograzac sie coraz bardziej
            zmieniajac wersje.

            > hmmm. jak mozna na podstawie sekcji wykluczyc udzial osob trzecich i
            > szamotanine?

            Szamotanine moze mozna (otarcia, zadrapania, siniaki), ale udzial osob trzecich
            to przesada. Z tym, ze maz twierdzi, ze z nia nikt do lazienki nie wszedl. To
            kluczowy swiadek - raczej zezna na niekorzysc ABW niz na korzysc, wiec widac ona
            byla w tej lazience sama.
      • exerik Re: `wypadki przy pracy' :( 27.04.07, 22:28
        bush_w_wodzie napisał:


        > albo posypia sie glowy w abw i msw i ministersprwie
        > sprawiedliwosci az do najwyzszego szczebla - albo bedzie trzeba uznac ze ivrp
        >
        > przyzwala na to by politycy opozycji gina w dzienych okolicznosciach w czasie
        > policyjnych nalotow.
        >
        > bylby to kolejny milowy krok w kierunku policyjnego panstwa autorytarnego


        ***


        ABW OSKARŻAJĄ HIPOKRYCI

        Prof. Andrzej Zybertowicz, socjolog

        Jeśli ktokolwiek ma krew na rękach w związku ze śmiercią Barbary Blidy, to
        dlatego, że ideolodzy III RP zaczęli histeryzować po tym, gdy partia braci
        Kaczyńskich zabrała się za faktyczne robienie porządków. Lamenty wzbudziło np.
        to, że podczas aresztowania założono kajdanki Aleksandrze Jakubowskiej i
        lekarzowi ze szpitala MSWiA.

        To zapewne lęk przed podobną krytyką spowodował, że służby realizujące operację
        w mieszkaniu Barbary Blidy wykazały się delikatnością, która dała byłej pani
        poseł swobodę działania. ABW także ponosi oczywiście odpowiedzialność za to, co
        się stało, bo od wejścia do mieszkania staje się jego gospodarzem. Jak jednak
        zareagowaliby owi stronnicy opozycji, gdyby pani Blida została przykuta do
        funkcjonariuszki natychmiast po wejściu ABW do jej mieszkania, a potem
        funkcjonariuszka ta kucnęłaby razem z zatrzymaną przy muszli klozetowej?

        Nietrudno wyobrazić sobie ogromną awanturę, którą by wówczas z całym rozmachem
        rozpętano. A takie skucie, to przecież byłby skuteczny sposób na zapobieżenie
        tragedii. Pojawiają się także pretensje, dlaczego całe aresztowanie - i w tym
        samo zajście - nie zostało nagrane kamerą filmową. Czy ABW miało jednak
        filmować gospodynię w toalecie, np. podczas wykonywania czynności intymnych,
        bez narażenia się na zarzut o naruszenie praw człowieka?

        Tragiczny wypadek związany z aresztowaniem Barbary Blidy spowoduje,
        najprawdopodobniej, wzrost brutalności policji i tajnych służb, które będą
        wolały być oskarżone o stosowanie nadmiernej przemocy niż dopuścić do tego typu
        sytuacji. Będą chuchać na zimne, następnym razem zamiast kilku funkcjonariuszy
        w akcji uczestniczyć będzie 15 i po wejściu będą skuwać wszystkich obecnych. I
        już widzę te komentarze zatroskanych o używanie sił nieproporcjonalnych do
        potrzeb.

        To paradoks, ale obecna antypolicyjna histeria może wywołać skutek odwrotny od
        zamierzonego. Pani Jakubowskiej pozwolono na kajdanki zarzucić płaszcz, by jej
        aresztowanie było mniej rażące - okazano jej zatem niezbędne minimum szacunku.
        Teraz trudno będzie zatrzymanym liczyć na podobną kurtuazję, bo pod płaszczem
        ktoś sprytny może przecież manipulować.

        Sądzę, że w działaniu na rzecz wyświetlania kulis afer ministrowie Wassermann i
        Ziobro pozostaną zdeterminowani i spokojni. Wiedzą bowiem, że działają na rzecz
        wartości ważnych dla społeczeństwa.


        www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=42072

        • warsawyak Re: `wypadki przy pracy' :( 28.04.07, 13:28
          No tak, pan Zybertowicz najwyraźniej wolałby, żeby policja uskuteczniała metody
          SB, CzK albo Gestapo.
      • bush_w_wodzie nie bedzie komisji sledczej w spr. smierci blidy 11.05.07, 10:51

        trzeci blizniak - marszalek dorn - uznal ze prokuratura i abw (przypadkiem
        pozostajace w rekach jego partyjnych kolegow) najlepiej skontroluja sie same

        dlatego marszalek dorn nie skieruje wniosku w sprawie powolania komisji sledczej
        pod obrady sejmu. wszak poslowie mogliby miec na ten temat inne zdanie i nie
        mozna na to pozwolic. przeciez prokuratura i abw moglyby sie obrazic gdyby
        doszlo do tak nieprzyjemnego aktu nieufnosci wobec nich
    • bush_w_wodzie prawo praworzadnosc prawda? - puste frazesy 11.05.07, 10:47

      wczoraj stala sie rzecz bezprecedensu. oficjalny przedstawiciel sejmu i
      rzadzacej partii postanowil podjac probe dokonania obstrukcji prac trybunalu
      konstytucyjnego poslugujac sie falszywie przestawionymi informacjami w celu
      pomowienia sedziow trybunalu


      stalo sie to w dzien po wydaniu przez tk decyzji ktora byla nie po mysli
      rzadzacych politykow i dzien przed nastepna decyzja - ktora tez moze byc
      niekorzystna


      tryb uzyskania materialow (jak sie okazalo pozbawionych znaczenia) z ipn nosi
      rowniez wszelkie znamiona dzialania poza procedurami - a cel byl jasny -
      wymuszenie na tk dzialan zgodnych z celami wladzy politycznej


      to kolejny dowod na to ze kaczynscy daza do zniszczenia wszelkich niezaleznych
      instytucji i uczynienia z nich instrumentow swojej wladzy. a takie dazenie jest
      charakterystyczne dla rezimow autorytarnych i totalitarnych


      fakty.interia.pl/kraj/news/ipn-szybki-tylko-dla-marszalka-sejmu,908353

      serwisy.gazeta.pl/tokfm/1,73365,4123206.html
      >>
      Parę przepisów kodeksu karnego zostało złamanych. Pan Mularczyk występował jako
      funkcjonariusz publiczny i mieliśmy do czynienia z nadużyciem władzy i
      nadużyciem swoich obowiązków, czyli artykuł 231 kodeksu karnego. Mamy również do
      czynienia z publicznie dokonanym pomówieniem osób, których dotyczyły te wnioski,
      to jest artykuł 212 kodeksu karnego. To jest też ochrona dóbr osobistych tych
      osób, czyli sprawa cywilno-prawna. Wczorajszy wniosek miał prowadzić również do
      zablokowania pracy Trybunału. To jest bardzo poważna sprawa - powiedział
      profesor Andrzej Zoll w "Poranku Radia TOK FM".
      <<
      • klip-klap Re: prawo praworzadnosc prawda? - puste frazesy 11.05.07, 15:06
        >wczoraj stala sie rzecz bezprecedensu. oficjalny przedstawiciel sejmu i
        > rzadzacej partii postanowil podjac probe dokonania obstrukcji prac trybunalu
        > konstytucyjnego poslugujac sie falszywie przestawionymi informacjami w celu
        > pomowienia sedziow trybunalu

        Co zafalszowal, bo nie widzialem tej jego wypowiedzi ?

        > to kolejny dowod na to ze kaczynscy daza do zniszczenia wszelkich niezaleznych
        > instytucji

        Niestety "rzadowa" nieco podwaza wiarygodnosc trybunalu.

        "Zdzisław Czeszejko-Sochacki, sędzia Trybunału Konstytucyjnego zmarły w 2002
        roku, współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa. Jak wynika z dokumentów
        zgromadzonych w Instytucie Pamięci Narodowej, był zarejestrowany jako TW Lech -
        pisze współpracownik "Rzeczpospolitej" Piotr Pałka"

        " Gdy w życie weszła ustawa lustracyjna 11 kwietnia 1997 r., działalność
        Czeszejki-Sochackiego w Trybunale nabrała nowego wymiaru: broniąc własnego
        życiorysu, konsekwentnie torpedował próby rozszerzenia lustracji. Pierwszą
        okazją do tego było zaskarżenie przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego
        przepisów nowelizacji ustawy lustracyjnej. Trybunał uznał ten wniosek za
        bezzasadny, ale sędzia Czeszejko-Sochacki zgłosił zdanie odrębne, bo nie
        podobało mu się poszerzenie kompetencji rzecznika interesu publicznego.
        Powodowały one - zdaniem Czeszejki-Sochackiego - dostęp "do konstytucyjnie
        chronionej sfery życia prywatnego, czci i dobrego imienia" i brak kontroli nad
        poczynaniami rzecznika. Pomysł, by posłowie i senatorowie mogli zwracać się do
        rzecznika z wnioskiem o wszczęcie postępowania lustracyjnego, nazwał
        Czeszejko-Sochacki - za jednym z posłów - donosem parlamentarnym. W końcu
        przyznał, że postępowanie lustracyjne w jakiejkolwiek formie jest ograniczeniem
        prawa jednostki do prywatności.

        Podobnie argumentował także w grudniu 2000 r., gdy Trybunał uchylił skargę
        konstytucyjną dotyczącą publikowania faktu przyznania się do współpracy z
        aparatem bezpieczeństwa PRL w Monitorze Polskim. W zdaniu odrębnym
        Czeszejko-Sochacki przekonywał, że publikacja takich informacji powoduje
        "naruszenie konstytucyjnie chronionych wolności i praw".
        www.rzeczpospolita.pl/dodatki/opinie_070511/opinie_a_1.html
        i uczynienia z nich instrumentow swojej wladzy. a takie dazenie jest
        > charakterystyczne dla rezimow autorytarnych i totalitarnych

        Wysluchalem wywiadu z Zollem i on potarza argumentacje ww. sedziego.

        Sedziowie, na ktorych ciazy chocby cien podejrzenia, ze beda sadzic we wlasnej
        sprawie powinni byc wykluczeni z udzialu w orzekaniu. Pis zrobil to po swojemu,
        na skroty i cynicznie.
        • bush_w_wodzie Re: prawo praworzadnosc prawda? - puste frazesy 11.05.07, 15:21
          klip-klap napisał:

          > >wczoraj stala sie rzecz bezprecedensu. oficjalny przedstawiciel sejmu i
          > > rzadzacej partii postanowil podjac probe dokonania obstrukcji prac trybun
          > alu
          > > konstytucyjnego poslugujac sie falszywie przestawionymi informacjami w ce
          > lu
          > > pomowienia sedziow trybunalu
          >
          > Co zafalszowal, bo nie widzialem tej jego wypowiedzi ?
          >


          pominal takie drobiazgi jak to ze data rejestracji jednego z sedziow przypadla
          po czerwcu 89 a drugi sedzia szybko przestal byc obiektem zainteresowania
          bezpieki - poniewaz konsekwentnie odmawial wspolpracy


          >
          > > to kolejny dowod na to ze kaczynscy daza do zniszczenia wszelkich niezale
          > znych
          > > instytucji
          >
          > Niestety "rzadowa" nieco podwaza wiarygodnosc trybunalu.
          >

          jesli piszesz o rzepie - to zadna nowina ze bierze strone rzadu. moim zdaniem
          niewiele to wnosi do dyskusji o bardzo konkretnym casusie mularczyka i jego
          mocodawcow. to byla najzwyklejsza proba obstrukcji prac trybunalu sklecona
          napredce i niedbale przez biuro polityczne pis i ipn - w ktorej w dodatku
          posuneli sie do skladania wnioskow falszujacych stan faktyczny


          w skrocie - to byl atak cynicznych politrukow na wladze sadownicza ktory mial
          utrudnic prace trybunalu podwazyc jego wiarygodnosc i wymusic wyrok wygodny dla
          rzadzacych


          nic wiecej i nic mniej
        • szutnik Mularczyk czyli "Rewolucja Moralna" w działaniu 11.05.07, 15:46
          No cóż, okazało się, że PiS, jak wielu przed nimi a pewnie i po nich "Co innego
          mówi a co innego robi".
          Słowa szlachetne, ale praktyka tradycyjna - pomówienia, ćwierćprawdy i
          manipulacje.
          I niech mi teraz ktoś powie, że PiS stosuje inne metody niż SLD to go tu na
          Forum Śmiechem wykończę.
          Po występie Mularczyka straciłem tę marną, drobniutką resztkę sympatii do PiS,
          jaką mimo wszystko jeszcze miałem. Teraz, jak tylko dorwę posła PiS z mojego
          okręgu, skądinąd porządnego człowieka (znamy się osobiście słabo, ale zawsze),
          to zaraz mu zadam pytanie co On jeszcze w tej partii ze swoją porządnością robi.

          A Arkadiusza Mularczyka warto zapamiętać - to n-ty dowód na to, że ludzie
          gotowi zrobić z siebie ścierkę do podłogi w imię kariery to najbardziej trwały
          gatunek zachowań, niezależny od zmieniających się czasów i epok.
          Ta szmata pewnie jeszcze daleko zajdzie. Typy gotowe położyć się jako podnóżek
          i wycieraczka niestety zazwyczaj wysoko dochodzą...

          Może bym się i bardziej wkurzał, ale od przedwczoraj niemal na okrągło słucham
          przepięknej muzyki Sol Seppy (pseudonim pani Sophii Michailitsianos). Zresztą
          sami posłuchajcie:

          www.youtube.com/watch?v=XIbv5VHTw8Q
          www.youtube.com/watch?v=_1d6lMMuw-Y&mode=related&search=
          www.youtube.com/watch?v=wd27YI1Es3Q&mode=related&search=
          Czy po takim czymś można się jeszcze takimi Mularczykami przejmować??

          Nie. Należy ich olać cienkim sikiem fi 3 przez tulejkę redukcyjną.
          W mętnej wodzie zawsze g..no na wierzch wypływa.
          • klip-klap Re: Mularczyk czyli "Rewolucja Moralna" w działan 11.05.07, 22:48
            > No cóż, okazało się, że PiS, jak wielu przed nimi a pewnie i po nich "Co innego
            >
            > mówi a co innego robi".
            > Słowa szlachetne, ale praktyka tradycyjna - pomówienia, ćwierćprawdy i
            > manipulacje.
            > I niech mi teraz ktoś powie, że PiS stosuje inne metody niż SLD to go tu na
            > Forum Śmiechem wykończę.

            Sami sie wykanczaja uchwalajac ustawy niezgodne z konstytucja. Niedluga beda
            musieli zmienic nazwe partii.
      • klip-klap totalitaryzm 13.05.07, 01:09
        >to kolejny dowod na to ze kaczynscy daza do zniszczenia wszelkich niezaleznych
        instytucji i uczynienia z nich instrumentow swojej wladzy. a takie dazenie jest
        charakterystyczne dla rezimow autorytarnych i totalitarnych

        Panstwowe instytucje nie sa niezalezne od polityki.
        Totalitaryzm to nie jest dazenie do opanowania organow panstwowych.
    • marek_aureliusz Re: czy pis rozwali polske? 18.05.07, 21:22
      Mój drogi Jarosławie.
      Pozwól że Cię tym wierszem zabawię.
      Jak to możliwe że polityk tak wpływowy
      żyłby bez swej lepszej połowy?
      Czyżbyś był kolorowy?
      Na konferencjach tak żeś opowiadał:
      U w pisie też jest pedał.
      Pozwól mi na drobny żarcik.
      Czyżby był to coming oucik?

      Poszedłem jednak po rozum do głowy.
      Nasz wielki wódz kolorowy?
      Prędzej zaczną latać krowy.
      Chociaż może? Daj mi chwilę.

      Niech no ja się zastanowie...

      Dzieci słuchajcie co wieszcz wam opowie:
      Na kolanie ustawa lustracyjna była napisana.
      Wiadomo że na zgodność z konstytucją została przeszukana.
      Nasza ostatnia twierdza ją odrzuciła, bo demokrację by zbeszcześciła.
      Wodzu mój, ty o tym wiedziałeś. I też na to czekałeś.
      Chciałeś pokazać że trybunał to diabeł wcielony, ze służbami spokrewniony.

      I jest jeszcze sprawa twego koloru, tego który w oczach sióstr moheranek
      nie dodał by ci splendoru.
      Powstrzymałeś wyjście twej teczki w której jakiś pies esbecki,
      zamieścił zdiecia na których pokazuje że pociągają cię tylko ch..e.
      Gdyby wyszło to na jaw byłaby klęska.

      4 Rp poniżona bo w domu nie czeka ani córeczka ani żona.
      Teraz też jasne jest dlaczego otacza cię tak wielu chłopców z boru.
      Wśród tych którzy wiedzą żeś z drugiego brzegu, dodaje cie to tylko splendoru.

      Może największą aferą 4 Rp nie jest łyżwiński z samoobrony który gwałcił
      kobiety i cudze żony lecz właśnie ty mój drogi Jarku,
      który z borem siedzi w darku.
    • bush_w_wodzie he he he - kaczmarek 10.08.07, 11:35
      kto by pomyslal ze czlowiek ktory byl filarem rzadu kaczynskiego i nadzorowal
      sprawy wewnetrzne wypowie tak radyklana opinie:

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4379050.html
      >>
      <...>
      Był pan wtedy ministrem MSWiA i twierdzi, że był inwigilowany, być może padł
      ofiarą intrygi ministra sprawiedliwości.

      - Żyjemy w państwie totalitarnym. Bo oni specjalnie czekali, aż wyjadę na urlop,
      aby rozpętać tę kampanię. Przecież dzień przed wyjazdem na początku tygodnia
      rozmawiałem z premierem i żadnych sygnałów nie było, aby miał trafić do "kręgu
      podejrzeń". Wszyscy wiedzieli, że za chwilę wyjeżdżam na urlop. I gdy wyjechałem
      zaczęło się...
      <...>
      <<


      kolejna sprawa ktora upodabnia metody rezimu kaczynskich do metod bolszewikow

      razem z kaczmarkiem wyeliminowano `jego ludzi': komendanta policji szefa cbs i
      wieceministra spwia odpowiedzialnego za policje

      a wszystko to ponownie odbywa sie na podstawie nieudokumentowanych oskarzen
      kierownictwa pis


      w tym watku trzeba koniecznie dopisac cztery wazne i bulwersujace sprawy:


      -totalnie spartaczone negocjacje w brukseli w kwestii traktatu akcesyjnego.
      kaczynscy wytoczyli ciezkie dziala i grozby po to zeby je potem wstydliwie
      wycofywac. w sumie pokaz nieudacznictwa i dzialania szkodliwego dla pozycji polski

      -totalne partaczenie spraw dyplomatycznych przez pania fotyge i braci
      kaczynskich. w szczegolnosci przez wiele miesiecy msz nie jest w stanie obsadzic
      okolo 20 stanowisk ambasadorow - w tym ambasadora rp we francji

      -`afera gruntowa' ktora nosi wszelkie znamiona prowokacji partyjnej specsluzby
      pisu przeciw lepperowi. prowokacji ktora zostala skonstruowana na polityczne
      zamowienie i z licznymi naruszeniami prawa. dodajmy ze oczywiscie -jak zwykle ta
      sprawa zostala spartaczona

      -`sprawa kaczmarka'. wyraznie chodzilo o znalezienie kozla ofiarnego. ktory
      bylby odpowiedizalnby za fiasko akcji cba. a moze raczej ta akcja to skutek
      sprytnego planu jakiegos mlodego i ambitnego polityka pis ktory chce poszerzyc
      swoje wplywy i sprytnie wykorzystuje paranoidalne sklonnosci kaczynskich?


      coz. na szczescie swita jakies swiatelko w tunelu. bo albo beda wybory albo oboz
      kaczynskich sam sie zagryzie. w kazdym wypadku zapewne pasntwo zdazy jeszcze
      solidnie ucierpiec zanim zacznie byc lepiej
    • alkor_ts Re: czy pis rozwali polske? 10.08.07, 23:31
      Mam nadzieję, że nikt nie zignorował mojej propozycji sprzed
      tygodnia, w której pisałem,
      że również na spadkach można zarabiać. Spróbujcie swoich szans w
      kontraktach
      terminowych. Sami lub z pomocą innych. Naprawdę warto w czasach gdy
      mocno spada...

      www.alkortrade.biz/start.html
    • bush_w_wodzie he he he... giertych 13.08.07, 11:55

      koniec swiata. giertych powtarza za bushem_w_wodzie. prawda ze dopiero jak go
      wylali z rzadu - ale i tak to jest znamienne

      alez z niego paskudny oportunista


      fakty.interia.pl/kraj/news/premier-buduje-panstwo-totalitarne,959578,4624
      >>
      <...>
      Premier Jarosław Kaczyński stara się budować państwo totalitarne, a demokracja w
      Polsce może być zagrożona - ocenił Giertych. Według niego konieczne jest
      powołanie komisji śledczej do zbadania działań CBA w ministerstwie rolnictwa
      oraz przecieków w tej sprawie.

      - Moje poglądy na państwo i konieczność zmian są dość bliskie, choć nie tożsame
      z poglądami premiera Kaczyńskiego i grupy w PiS- ie związanej z nim. Uważam, że
      wszelkimi możliwymi sposobami należy walczyć z korupcją, należy budować siłę
      państwa, podtrzymywać patriotyzm i tradycję. Jednocześnie w mojej ocenie metody
      zastosowane przez premiera (...) do sprawy (...) CBA w ministerstwie rolnictwa
      czy w odniesieniu do innych wydarzeń jak sprawa pani Barbary Blidy, to działania
      nielegalne i niemoralne - powiedział.
      <...>
      <<
      • klip-klap Re: he he he... giertych 13.08.07, 15:35
        Jak Giertych tak mowi, to na pewno musi tak byc. Chociaz dotad Giertych byl be.
        W ogole, to dlaczego bush jestes na wolnosci? Przeciez krytykujesz PiS.
        • bush_w_wodzie Re: he he he... giertych 14.08.07, 14:01
          klip-klap napisał:

          > Jak Giertych tak mowi, to na pewno musi tak byc.
          > Chociaz dotad Giertych byl be.


          giertych jest nadal be i szalenie mnie bawi ze to wlasnie on zarzuca
          kaczynskiemu dazenie do totalitaryzmu (choc wlasciwie lepszym terminem bylaby w
          tym momencie wladza autorytarna). z tymze trzeba pamietac ze to giertych
          powtarza za michnikiem i bushem_w_wodzie - a nie na odwrot smile


          > W ogole, to dlaczego bush jestes na wolnosci? Przeciez krytykujesz PiS.


          z prostego powodu. zanim dojda do busha_w_wodzie to sie sami nawzajem musza w
          tym pisie poaresztowac. dopoki grube ryby sie nawzajem wycinaja to plotki moga
          spac spokojnie
    • damkon Re: czy pis rozwali polske? 13.08.07, 21:49
      Witam,
      dawno nic Pan nie pisal na tym forum a szkoda, poniewaz od czasu do
      czasu przyda sie tu glos nieco bardziej krytyczny. Tym bardziej, ze
      teraz z perspektywy czasu trudno sie nie zgodzic z panskimi
      scenariuszami degrengolady politycznej obecnych rzadow, ktore tak
      konsekwentnie Pan opisywal. Model panstwa, ktory mial stac sie
      odnowiona moralnie IV RP stal sie swoja wlasna karykatura. Niech Pan
      zwroci rowniez uwage, jak nagle ucichli panscy najwieksi oponenci z
      tego forum, ktorzy tak wielkie nadzieje pokladali w rzadach
      Kaczynskich Lepperow i Giertychow.
      • przycinek.usa A co to za lamenty? 14.08.07, 11:37
        To taki pluralizm panuje w tym watku?!


        Panie kolego Damkon, - brak wpisow nie oznacza kapitulacji ani zmian
        pogladow.

        Rzady "Kaczynskich Lepperow i Giertychow" sa szalenie cennym wkladem
        w rozwoj Historii Narodu i powinno sie je traktowac jak zaplanowana
        dywersje na rzecz odsuniecia w czasie kapitulacji Polski na rzecz
        Unii Europejskiej i wszechpanoszacego sie obcego imperializmu, he he
        he.

        Glosow krytycznych nigdy za wiele, ale przydaloby sie nam rowniez
        troszke glosow konstruktywnych. Przydalby sie nam dodatkowy
        forumowicz, zakladajacy watki i zwracajacy uwage doskonalymi
        obserwacjami i wnioskami. Najlepiej oczywiscie, aby taki kandydat
        nie bal sie krytyki i od czasu do czasu zmienial zdanie.

        A pozostalych uczestnikow dyskusji pozdrawiam serdecznie i
        oczywiscie autora watku tez.
        • bush_w_wodzie Re: A co to za lamenty? 14.08.07, 14:27
          przycinek.usa napisał:

          >
          > Rzady "Kaczynskich Lepperow i Giertychow" sa szalenie cennym wkladem
          > w rozwoj Historii Narodu i powinno sie je traktowac jak zaplanowana
          > dywersje na rzecz odsuniecia w czasie kapitulacji Polski na rzecz
          > Unii Europejskiej i wszechpanoszacego sie obcego imperializmu,
          > he he he.


          `na zlosc mamie odmrozimy sobie uszy'? wydaje mi sie ze rzady kaczynskich
          lepperow i giertychow - jak malo co zaszkodzily polskim interesom. ci ludzie
          (kaczynscy zwlaszcza) ja malo kto potrafia kompletnie spartaczyc realizacje
          nawet dobrych pomyslow. doskonalym przykladem jest sposob rozegrania negocjacji
          na szczycie w brukseli

          juz 2 tygodnie przed szczytem wielki strateg i jego brat zatwierdzili cele
          strategiczne i taktyke. dzieki temu przeciwnik (26 pozostalych krajow ue) nie
          mial czasu sie przygotowac do skutecznej obrony. sytuacje dyplomacji pozostalych
          26 krajow ue wydatnie pogorszyla niemozliwosc komunikacji z wladzami polski:
          polscy ambasadorzy zostali in gremio odwolani - a rozmowa z pania fotyga jest
          dla dyplomatow europejskich tym czym dla diabla spotkanie z egzorcysta

          waznym elementem taktycznym bylo pozostawienie glownego negocjatora w warszawie
          i wyslanie do brukseli jego kopii. w ten sposob zredukowano ryzyko ze glowny
          negocjator zostanie otumaniony przez uklad

          wundewaffe mialo stanowic polskie veto. kaczynscy nie pozostawili zludzen ze tej
          grozby uzyja jesli wynik szczytu bedzie nie po ich mysli. byli twardzi i
          nieustepliwi... dopoki merkelowa nie zasugeorwala ze takie veto bedzie mialo dla
          polski nieprzyjemne konsekwencje. wtedy okazalo sie za nasze tygrysy sa nie
          tylko papierowe ale i nie dowidza... nie dosc ze zaakceptowali bez zastrzezen
          warunki merkelowej to jeszcze nie potrafili przecyztac doklanie umowy ktora
          przyjeli...

          w konsekwencji - niemcy zyskaly opinie znakomitego twardego negocjatora ktory
          reprezentuje interesy wiekszosci panstw europejskich - a polska zyskala opinie
          kraju: warcholskiego pieniackiego nieskutecznego szafujacego grozbami bez
          pokrycia i nieudolnego. niemcy przeforsowaly to co chcialy a polska musiala sie
          wycofac ze swoich warunkow

          reasumujac - rzady kaczynskich lepperow i giertychow w imie `dobra polski'
          prowadza dzialania ktore pomagaja wrazym i imperialistycznym silom. w sumie -
          oni kompromituja narodowa opcje polityczna i idee narodowe. i moze to dobrze?
          • przycinek.usa Re: A co to za lamenty? 15.08.07, 11:55
            podales tylko jeden przyklad i choc byc moze akurat masz racje to od
            tegoz do powyzszych konkluzji jest jeszcze baaardzo daleko.

            Ja nie zapomnialem do czego zdolny jest Tusk i z dwojga zlego lepsza
            socjalistyczna zbieranina polglowkow, od jednego inteligentnego
            agenta zdrajcy. Jakos nie widze w Polsce regionalizacji. I dobrze.

            Na pocieszenie czytelnikow przypomne panu, Panie BWW, ze za PiS
            nagle okazalo sie, ze z "rura" mozna walczyc i cale mnostwo innych
            szczegolow, ktore raczyl pan wygodnie pominac. Za Tuska mialby pan i
            rure i referenda lokalne odnosnie przynaleznosci regionalnej. I
            Hanke gronkowska przepychajaca swoim duzym dupskiem zlotowke do
            euro. I caly szereg niedogodnosci, o ktorych dzieki Bogu mozemy
            obecnie zapomniec; a poniewaz sa to zdarzenia niebyle, wiec
            argumentem w dyskusji byc nie moga. A szkoda, bo powinny.

            Na szczescie panuje tutaj wielka swoboda wypowiedzi i dlatego mamy
            caly prywatny watek na temat dlaczego PiS jest beee....
            Kazdy ma szanse sie wypowiedziec, a ja - z racji pewnego braku czasu
            dopisywac sie wiecej nie zamierzam. Pozwole sobie zachowac swoje
            zdanie - bo uwazam, ze kompletnie nic sie nie stalo, a PiS jak to
            PiS - robi swoje, czesto strzela sobie w stopy i jest OK.
            Igrzyska musza byc, skoro nie ma chleba.

            Powinien Pan polubic tych Kaczorow, skoro nie mozna ich krytykowac.
            Zalozyc rozowe okulary. Maja chlopaki malo inwencji tworczej ale ja
            nie widze u nich tej masowej destrukcji ktora sugerujecie.

            Mysle, ze trzeba uczciwie skonkludowac panie Bush, ze wpadacie w
            przesadne pesymizmy i trwa to juz kilka lat. -))
            • bush_w_wodzie Re: A co to za lamenty? 15.08.07, 14:13
              przycinek.usa napisał:

              > podales tylko jeden przyklad i choc byc moze akurat masz racje
              > to od tegoz do powyzszych konkluzji jest jeszcze baaardzo daleko.


              ten watek jest wprost wypelniony przykladami dzialan kaczynskich ktore sa
              destrukcyjne wobec panstwa. przeciez nie bede go przepisywal na nowo



              >
              > Ja nie zapomnialem do czego zdolny jest Tusk


              a mianowicie? moze choc jeden przyklad?



              > i z dwojga zlego lepsza socjalistyczna zbieranina polglowkow,
              > od jednego inteligentnego agenta zdrajcy.


              a moze podasz cien uzasadnienia tej wielce radykalnej tezy? na razie
              przeciwstawiasz pieczolowicie gromadzonym i opisywanym faktom swoja
              niepodbudowana argumentami opinie.



              > Jakos nie widze w Polsce regionalizacji. I dobrze.
              >
              > Na pocieszenie czytelnikow przypomne panu, Panie BWW, ze za PiS
              > nagle okazalo sie, ze z "rura" mozna walczyc i cale mnostwo innych
              > szczegolow, ktore raczyl pan wygodnie pominac.


              co niby zrobili kaczynscy by `walczyc z rura'? jeden przyklad prosze



              > Za Tuska mialby pan i
              > rure i referenda lokalne odnosnie przynaleznosci regionalnej.


              to sa zaledwie jakies spekulacje. niestety trudno mi sie powaznie odniesc do
              wytworow twojeje wyobrazni...


              > I Hanke gronkowska przepychajaca swoim duzym dupskiem zlotowke do
              > euro.


              a co jest niby zlego w przyjeciu przez polske euro? tani nieograniczony kredyt?


              > I caly szereg niedogodnosci, o ktorych dzieki Bogu mozemy
              > obecnie zapomniec; a poniewaz sa to zdarzenia niebyle, wiec
              > argumentem w dyskusji byc nie moga. A szkoda, bo powinny.


              dokladnie tak. szkoda ze nie mozemy dyskutowac o skutkach rzadow po i musimy
              dyskutowac o skutkach rzadow pis. przypomne tylko niesmialo twoj zajadly
              eurosceptycyzm i przepodowiednie

              1) krachu zlotowki
              2) krachu polskiej gospodarki po akcesji do ue
              3) _zmasowanej_ akcji rewizjonistycznej ze strony niemiec

              o pierwszych dwu punktach mozemy juz podyskutowac z pewnej perspektywy; mamy
              nawet pewne miary obiektywne trafnosci twoich prognoz. punkt 3 pozostawia wiecej
              miejsca dla ocen subiektywnych


              > Na szczescie panuje tutaj wielka swoboda wypowiedzi i dlatego mamy
              > caly prywatny watek na temat dlaczego PiS jest beee....


              rozumiem ze mam podziekowac tobie za te swobode? czy raczej panu michnikowi? a
              moze rzadowi?





              > Kazdy ma szanse sie wypowiedziec, a ja - z racji pewnego braku czasu
              > dopisywac sie wiecej nie zamierzam. Pozwole sobie zachowac swoje
              > zdanie - bo uwazam, ze kompletnie nic sie nie stalo, a PiS jak to
              > PiS - robi swoje, czesto strzela sobie w stopy i jest OK.
              > Igrzyska musza byc, skoro nie ma chleba.


              wielkaszkoda ze z gory zakladasz unikanie tej dyskusji skoro postawiles tak
              wiele ostrych i kontrowersyjnych tez praktycznie bez uzasadnienia




              >
              > Powinien Pan polubic tych Kaczorow, skoro nie mozna ich krytykowac.
              > Zalozyc rozowe okulary. Maja chlopaki malo inwencji tworczej ale ja
              > nie widze u nich tej masowej destrukcji ktora sugerujecie.
              >
              > Mysle, ze trzeba uczciwie skonkludowac panie Bush, ze wpadacie w
              > przesadne pesymizmy i trwa to juz kilka lat. -))


              moze nie mylmy krytycyzmu wobec aktualnie `rzadzacych' z pesymizmem - dobrze?

              po prostu uwazam ze moim obywatelskim obowiazkiem jest oceniac i analizowac
              jakosc rzadzenia. w dodatku moim ludzkim obowiazkiem jest pokazywanie palcem
              lajdactwa rzadzacych i beztroskie go rozwalania dorobku polakow

              a co do oceny jakosci dzialan rzadzacych i ich talentow destrukcyjnych - to moze
              naprawde powinienes poswiecic troszke wiecej czasu by sie temu przyjrzec troche
              dokladniej? bo na razie to operujesz takimi ogolnikami i tak slabo podbudowujesz
              swoej tezy ze nie podstaw by wierzyc ze masz dobry wglad w sytuacje

              pozdrawiam
              • przycinek.usa Re: A co to za lamenty? 16.08.07, 10:38
                Po pierwsze to sie chlopie nie denerwuj na slowo pisane bo
                dostaniesz pryszczy. Po drugie, to wciagasz mnie w dyskusje, na
                tematy, na ktore moglbym sie wypowiedziec, ale wymaga to duzego
                zaangazowania i musialbym na przyklad arbitralnie przyznac, ze zloty
                trzyma sie mocno, choc jest zagrozony spadkiem. Ale skoro spadku nie
                ma, to znaczy ze jestem bee, a jesli jednak spadek bedzie, to bedzie
                wtedy stypa i za smutno na to, by mowic "a nie mowilem".

                Moglbym tez dowodzic na przyklad takiej tezy, ze przyjecie Euro jest
                szkodliwe, co jest prawdziwe ale trudne. Nie mysl sobie, ze ja
                mysle, ze Euro dla Polski to jest jakis cud. Ja uwazam, ze to
                katastrofa. Naprawde. I znalazloby sie na to pewnie ze sto powodow i
                kilka opracowan naukowych. Poczekaj na wiekszy spadek na gieldach na
                rynkach miedzynarodowych i jak sie zacznie kryzys, to sie sytuacja
                sama wyjasni.

                Poziom kursu zlotego zalezy od stop procentowych na swiecie.
                Od 2 lat spodziewam sie znaczacej zmiany warunkow prowadzenia
                biznesu i finansowania. Dopiero TERAZ to sie przewraca.
                Cierpliwosci. Gdybysmy byli wszyscy nieomylni, to nie byloby sensu
                nikogo krytykowac i nie byloby forum na ktorym piszesz..

                Po trzecie nie podwazam twoich analiz sytuacji i dotad myslalem, ze
                mamy taki gentleman's agreement ze ty piszesz a ja milczaco sie z
                toba zgadzam. I teraz ty mnie cholera atakujesz, a ja mysle, o co
                temu facetowi chodzi?

                "zmasowanej_ akcji rewizjonistycznej ze strony niemiec" mozna sie
                spodziewac wtedy, kiedy Polska bedzie slaba i bedzie dogodna dla
                niemiec sytuacja geopolityczna. Ja calkowicie podzielam zdanie
                Fotygi, ktore wypowiedziala ostatnio w wywiadzie na temat stosunkow
                Polsko-niemieckich. Problem jedynie w tym, ze ja nigdy publicznie
                nie wyrazilbym takiej opinii na jej miejscu. Ja sie lubie do ludzi
                usmiechac, niezaleznie od tego czy sa kolegami, czy niemcami i taka
                strategie polecalbym ministrowi spraw zagranicznych. I tutaj na
                przyklad masz racje, co do kompetencji niektorych osob w zakresie
                stosunkow politycznych. Kompetencje niemcow sa w tym zakresie
                nienaganne. Caluja nas w raczki i podpisuja niekorzystne dla Polski
                kontrakty energetyczne. A trzeba sie uczyc od lepszych!

                Teraz pytanie - po co Tobie taka dyskusja?
                Po co ty mnie denerwujesz pytaniami o tego h. Tuska?
                Co jest takiego pozytywnego w tym typie, ze go tak bronisz?
            • warsawyak Re: A co to za lamenty? 16.08.07, 14:07
              > Ja nie zapomnialem do czego zdolny jest Tusk (...) od
              > jednego inteligentnego agenta zdrajcy. Jakos nie widze > w Polsce
              regionalizacji. I dobrze.

              To zapewne również sprawka Tuska:
              www.polskieradio.pl/zagranica/print.aspx?iid=56141
              • przycinek.usa Re: A co to za lamenty? 19.08.07, 09:55
                Ja nie wiem czy to jest sprawka Tuska, czy kogos zupelnie innego,
                ale to jest po prostu totalne dranstwo. Jezeli ktokolwiek w Polsce,
                majac obywatelstwo Polskie, rownoczesnie mowi, ze nie jest Polakiem -
                to powinno mu sie obywatelstwo odebrac i traktowac jak obcego z
                deportacja wlacznie za naruszanie spokoju publicznego.

                Ci "tak zwani" slazacy - powinni wyraznie powiedziec, czy sa
                Polakami, czy nie. Zawsze lepiej wiedziec komu ufac a komu nie.
                • warsawyak Re: A co to za lamenty? 19.08.07, 10:07
                  To już Twój problem, że do takiej pasji doprowadza Cię problem, który trzeba
                  traktować raczej w kategorii folkloru. Chociaż gdyby do władzy dorwali się na
                  dłużej ludzie pokroju Ciebie i Twoich idoli, nie wykluczam, że Kaszubi zaczęliby
                  się po pewnym czasie imać terrorki jak Baskowie.

                  > Jezeli ktokolwiek w Polsce, majac obywatelstwo
                  > Polskie, rownoczesnie mowi, ze nie jest Polakiem -
                  > to powinno mu sie obywatelstwo odebrac i traktowac
                  > jak obcego z deportacja wlacznie za naruszanie
                  > spokoju publicznego.

                  Wyobrażam sobie reakcję polskich patriotów na takie zdanie, gdyby podmienić
                  "polskie" na "rosyjskie" oraz "Polakiem" na "Rosjaninem" i padło ono z ust
                  carskiego generała, przodka Kaczyńskich na ten przykład, kiedy byliśmy
                  nadwiślańską prowincją imperium moskiewskiego.


                  • przycinek.usa Re: A co to za lamenty? 20.08.07, 05:04
                    "To już Twój problem, że do takiej pasji doprowadza Cię problem,
                    który trzeba traktować raczej w kategorii folkloru."

                    To po co w ogole podales link do tego artykulu, skoro jest to dla
                    ciebie tylko malo istotna informacja? Oceniajac twoja nieprzyjemna
                    wypowiedz uwazam, ze albo masz jakis interes w takim pisaniu, albo
                    jestes naiwny i glupi. "Ten folklor" zajmuje czolowe miejsce
                    jednego z najwiekszych ugrupowan politycznych w Polsce. Jezeli
                    tobie nie przemawia do wyobrazni doswiadczenie historyczne calego
                    Panstwa to wszelka dyskusja z toba bedzie z kategorii Kafki.


                    "Chociaż gdyby do władzy dorwali się na dłużej ludzie pokroju
                    Ciebie"


                    Nie kroj mi garnituru warszawiaku, bo ja tobie nie mowie jakiego
                    jestes pokroju, choc moglbym.


                    "i Twoich idoli,"


                    J/w


                    "nie wykluczam, że Kaszubi zaczęliby się po pewnym czasie imać
                    terrorki jak Baskowie."



                    Gdzie widzisz insynuacje zwiazane z obawami atakow terorystycznych?
                    Kto tutaj zabrania obywatelom zyc w swobodzie? Gdzie widzisz
                    jakakolwiek dyskryminacje?

                    Niektorzy z obywateli zyja wrecz bezkarnie pomimo anty-Polskiego
                    podzegania i anty-Polskiej dzialalnosci. To sa po prostu cale
                    organizacje anty-Polskie! Widze niestety, ze dzialaja i wzbudza to
                    moj uzasadniony niepokoj.


                    Tak czy inaczej wbij sobie do glowy, ze nikt tutaj nikogo nie
                    dyskryminuje narodowosciowo. Rozmowa o zagrozeniach jest dozwolona
                    w ramach wolnosci wypowiedzi. Dyskusja dotyczy tylko tych
                    jednostek, ktore korzystajac z tej samej wolnosci wypowiedzi
                    namawiaja do rewizjonizmu i separacji narodowej.

                    Sam dostarczyles nam dowodu na takie dzialania.
                    To przeciez pierwszy krok na drodze do plebiscytow.
                    Teraz mowi sie na to referendum lokalne. Potem odwoluje sie do
                    patronatu sasiadow, pojawiaja sie sponsorzy i sytuacja przybiera
                    znany nam historycznie obrot.


                    "Wyobrażam sobie reakcję polskich patriotów na takie zdanie, gdyby
                    podmienić "polskie" na "rosyjskie" oraz "Polakiem" na "Rosjaninem"
                    i padło ono z ust carskiego generała, przodka Kaczyńskich na ten
                    przykład, kiedy byliśmy nadwiślańską prowincją imperium
                    moskiewskiego."


                    A, czyzbys suponowal niewinnosc aparatu wladzy radzieckiej w
                    przesladowaniu Polakow? Uwazasz, ze w Rosji moglyby dzialac takie
                    organizacje rewizjonistyczne pod samym nosem Putina? Z pelna
                    wolnoscia wypowiedzi? Bez zagrozenia aresztowaniem?

                    Skad ty sie wziales????








                    • warsawyak Re: A co to za lamenty? 24.08.07, 18:53
                      > Kto tutaj zabrania obywatelom zyc w swobodzie?
                      > Gdzie widzisz jakakolwiek dyskryminacje?

                      Tzn. w Kalifornii? LOL

                      Cieszę się, że udało mi się sprowokować Cię to takiego obszernego się
                      uzewnętrznienia. Daje ono do myślenia. Jako że b. nie podoba mi się to ja, które
                      pokazałeś, obiecuję nawet więcej nie zaglądać w to miejsce.
                      • damkon Re: A co to za lamenty? 24.08.07, 23:05
                        Przycinek rzeczywiscie latwo daje sie prowokowac i wtedy to co pisze
                        na ogol nie do konca jest przemyslane. To jednak nie upowaznia do
                        tak pochopnej oceny jego osoby. Nalezy wziac pod uwage fakt, ze
                        wiekszosc jego wypowiedzi to przemyslenia niesprowokowanego
                        Przycinka, ktore naleza do jednych z ciekawszych na tym forum.
      • bush_w_wodzie Re: czy pis rozwali polske? 14.08.07, 14:10
        damkon napisał:

        > Witam,
        > dawno nic Pan nie pisal na tym forum a szkoda, poniewaz od czasu do
        > czasu przyda sie tu glos nieco bardziej krytyczny. Tym bardziej, ze
        > teraz z perspektywy czasu trudno sie nie zgodzic z panskimi
        > scenariuszami degrengolady politycznej obecnych rzadow, ktore tak
        > konsekwentnie Pan opisywal. Model panstwa, ktory mial stac sie
        > odnowiona moralnie IV RP stal sie swoja wlasna karykatura. Niech Pan
        > zwroci rowniez uwage, jak nagle ucichli panscy najwieksi oponenci z
        > tego forum, ktorzy tak wielkie nadzieje pokladali w rzadach
        > Kaczynskich Lepperow i Giertychow.
        >


        bardzo dziekuje za te mile dla mnie konstatacje. nie pisalem przez czas jakis
        gdyz rzeczywistosc `iv rp' komentowala sie chyba sama w stopniu wystarczajacym

        z drugiej strony inne ciekawe i wazne tematy - np kwestia nowego traktatu
        europejskiego czy wygrana sarkozy'ego i jej konsekwencje dla francji eu -
        zostaly na tym forum praktycznie zignorowane. a szkoda


        czytam za to z zainteresowaniem pisane z pasja czarne prognozy przycinka. co
        prawda odkad pamietam jego pisanie (a bedzie to z 6 lat) to zawsze zapowiadal on
        jakies katastrofy - i nierzadko wychodzilo na opak. niemniej sadze ze przycinek
        ma niezle wyczucie kierunku zmian w srednim terminie - choc zazwyczaj jego
        prognozy sa przesadne. no ale cos za cos - albo jest pasja albo jej brak - i
        wtedy pisanie robi sie mdle i nudne

        z podrowieniami
    • bush_w_wodzie jkm 27.08.07, 10:21

      trudno go chyba nazwac wychowankiem michnika lub lewakiem

      nie jestem jego entuzjasta ale wielu uczestnikow tego forum jest.
      dlatego pozwole sobie przytoczyc ponizej opinie korwina-mikke. zdziwiajaca
      zbiezna z tym co pisalem w tym watku (tyle ze duzo wczesniej)

      >>
      <...>
      Polska nie jest jeszcze krajem socjalistycznym, ani nawet faszystowskim - ale
      wyraźnie zmierza w tym kierunku - i tego popierać nie można. Socjalizm, a nawet
      faszyzm, będący względnie łagodną formą ustroju socjalistycznego, jest dla mnie
      nie do przyjęcia.
      <...>
      <<

      fakty.interia.pl/kraj/news/janusz-korwin-mikke-pretensje-do-pis,964815,3
      • klip-klap Re: jkm 27.08.07, 15:35
        > >>
        > <...>
        > Polska nie jest jeszcze krajem socjalistycznym, ani nawet faszystowskim - ale
        > wyraźnie zmierza w tym kierunku - i tego popierać nie można. Socjalizm, a nawet
        > faszyzm, będący względnie łagodną formą ustroju socjalistycznego, jest dla mnie
        > nie do przyjęcia.

        Tylko, ze JKM pisze o socjalizmie w PiSie, o czym kazdy liberal wie, a nie o
        totalitaryzmie, ktory nagle przychodzi z pisem wedlug Ciebie. Czy to bedzie
        socjalizm narodowy czy
        internacjonalistyczny(jakibysmy mieli pod rzadami innych niz pis czy lpr partii)
        zawsze to socjalizm.
        • damkon Re: jkm 27.08.07, 21:22
          > Tylko, ze JKM pisze o socjalizmie w PiSie, o czym kazdy liberal
          > wie, a nie o totalitaryzmie, ktory nagle przychodzi z pisem wedlug
          > Ciebie. Czy to bedzie socjalizm narodowy czy internacjonalistyczny
          > (jakibysmy mieli pod rzadami innych niz pis czy lpr partii)
          > zawsze to socjalizm.

          Socjalizm i totalitaryzm sa nieodlaczne i musza wystepowac lacznie.
          Zaleznosc ta jest wprost liniowa, tzn. im wiecej socjalizmu tym
          wiecej totalitaryzmu, poniewaz totalitaryzm z definicji polega na
          kontrolowaniu zachowan spolecznych przez arbitralna wladze. Bardzo
          daleko oczywiscie rzadom Kaczynskich do panstwa totalitarnego, ale
          wprowadzajac socjalizm musza oni korzystac z metod ustroju
          totalitarnego.

          Totalitaryzm natomiast wyklucza sie wzajemnie z liberalizmem,
          poniewaz ten drugi interesuje sie przede wszystkim ograniczeniem
          uprawnien przymusu wszelkiego rzadu (w tym demokratycznego rowniez).
          To stanowi takze podstawowa roznice miedzy systemem liberalnym a
          systemem demokratycznym. Bowiem dla demokraty jedynym ograniczeniem
          wladzy rzadu staje sie zdanie wiekszosci, zas dla liberala ogolne
          zasady prawa abstrakcyjnego (w odroznieniu od prawa szczegolowego).
          Widac to szczegolnie wyraznie, gdy wskazemy przeciwienstwa tych
          systemow, tzn.: liberalizm – totalitaryzm, demokracja – rzady
          autorytarne. Dla przykladu nie ma zadnej przeszkody aby rzad
          autorytarny mogl stosowac zasady liberalne zas rzad demokratyczny
          sprawowac wladze metodami totalitarnymi.
          • klip-klap demokracja totalitarna 28.08.07, 03:05
            > Socjalizm i totalitaryzm sa nieodlaczne i musza wystepowac lacznie.
            > Zaleznosc ta jest wprost liniowa, tzn. im wiecej socjalizmu tym
            > wiecej totalitaryzmu, poniewaz totalitaryzm z definicji polega na
            > kontrolowaniu zachowan spolecznych przez arbitralna wladze.

            A na czym polega kazda wladza, jesli nie na kontrolowaniu ?
            Moze przesadzam, ale przygladajac sie wspolczesnym demokracjom, to trudno mi sie
            pozbyc wrazenia, ze PiSowcy tylko kontynuuja trend. Czy istnieja jeszcze jakies
            zachowania, ktore nie sa regulowane przez panstwo ? Czy wladza naprawde przed
            kims odpowiada ?

            > Totalitaryzm natomiast wyklucza sie wzajemnie z liberalizmem,
            > poniewaz ten drugi interesuje sie przede wszystkim ograniczeniem
            > uprawnien przymusu wszelkiego rzadu (w tym demokratycznego rowniez).

            Slabym punktem jest demokracja wlasnie.

            > To stanowi takze podstawowa roznice miedzy systemem liberalnym a
            > systemem demokratycznym. Bowiem dla demokraty jedynym ograniczeniem
            > wladzy rzadu staje sie zdanie wiekszosci, zas dla liberala ogolne
            > zasady prawa abstrakcyjnego (w odroznieniu od prawa szczegolowego).
            > Widac to szczegolnie wyraznie, gdy wskazemy przeciwienstwa tych
            > systemow, tzn.: liberalizm – totalitaryzm, demokracja – rzady
            > autorytarne. Dla przykladu nie ma zadnej przeszkody aby rzad
            > autorytarny mogl stosowac zasady liberalne zas rzad demokratyczny
            > sprawowac wladze metodami totalitarnymi.

            Demokracja jest o tyle niebezpieczna, ze wprowadza iluzje decydowania i rozmywa
            odpowiedzialnosc, co powoduje zanik "prawa oporu" i obojetnosc. W praktyce mamy
            przergulowanie (taki posel zawsze chce sie wykazac albo cos uszczknac dla
            "swoich") i tymczasowosc rzadow (wladza nalezy do wszystkich czyli do nikogo -
            jak wlasnosc w socjalizmie) powodujaca krotkowzrocznosc ludzi sprawujacych
            wladze. Dlatego nie wierze w mozliwosc dlugookresowego utrzymania liberalizmu w
            demokracji. To do siebie nie pasuje.

            Ja traktuje totalitaryzm praktycznie jako zwiekszanie ingerencji i zakresu
            wladzy. Nie jest dla mnie wazne czy to sie robi pod przykrywka demokracji,
            monarchii czy innego ustroju. Z tym, ze w dyktaturze widac jasno, ze cos jest
            narzucane, wiec powoduje to sprzeciw, w demokracji zas narzuca sie to samo
            zaslaniajac sie wola ludu, wiec jak tu sie buntowac ? Przeciez sami chcielismy,
            nie ?
            • damkon Re: demokracja totalitarna 29.08.07, 01:39
              > A na czym polega kazda wladza, jesli nie na kontrolowaniu ?
              > Moze przesadzam, ale przygladajac sie wspolczesnym demokracjom, to
              > trudno mi sie pozbyc wrazenia, ze PiSowcy tylko kontynuuja trend.
              > Czy istnieja jeszcze jakies zachowania, ktore nie sa regulowane
              > przez panstwo ? Czy wladza naprawde przed kims odpowiada ?

              To nieco ryzykowne stwierdzenie, poniewaz idac tym tokiem
              rozumowania mozna dojsc do wniosku, ze tak w zasadzie jestesmy
              absolutnie bezsilni wobec wladzy i jedyne co nam pozostalo to
              zaakceptowac panujacy stan rzeczy skoro i tak nic nie mozemy zrobic.
              Sa jednak instytucje, ktore dosc skutecznie moga ograniczac zapedy
              totalitarne wladzy. Najwazniejsza z nich to instytucja prawa,
              chroniaca wolnosc jednostki i rownosc prawa dla wszystkich
              (niektorzy nazywaja to rzadami lub panowaniem prawa). Do istotnych
              powinno zaliczyc sie takze idee konstytucji (napisanej w duchu
              liberalnym) i zasade podzialu wladz.

              > Demokracja jest o tyle niebezpieczna, ze wprowadza iluzje
              > decydowania i rozmywa odpowiedzialnosc, co powoduje zanik "prawa
              > oporu" i obojetnosc. W praktyce mamy przergulowanie (taki posel
              > zawsze chce sie wykazac albo cos uszczknac dla "swoich") i
              > tymczasowosc rzadow (wladza nalezy do wszystkich czyli do nikogo -
              > jak wlasnosc w socjalizmie) powodujaca krotkowzrocznosc ludzi
              > sprawujacych wladze. Dlatego nie wierze w mozliwosc
              > dlugookresowego utrzymania liberalizmu w demokracji. To do siebie
              > nie pasuje.
              >
              > Ja traktuje totalitaryzm praktycznie jako zwiekszanie ingerencji i
              > zakresu wladzy. Nie jest dla mnie wazne czy to sie robi pod
              > przykrywka demokracji, monarchii czy innego ustroju. Z tym, ze w
              > dyktaturze widac jasno, ze cos jest narzucane, wiec powoduje to
              > sprzeciw, w demokracji zas narzuca sie to samo zaslaniajac sie
              > wola ludu, wiec jak tu sie buntowac ? Przeciez sami chcielismy,
              > nie ?

              To bardzo ciekawa opinia, z jednym malym zastrzezeniem, tzn. nalezy
              rozroznic dyktature od systemu totalitarnego, poniewaz w pierwszym
              przypadku rzadzacy staraja sie kontrolowac jedynie struktury
              panstwowe, nie aspirujac przy tym do sprawowania absolutnej wladzy
              nad spoleczestwem. Dyktator z reguly zadowala sie sama wladza
              natomiast poza polityka istnieje wzgledna swoboda obywateli.
              Ponadto, co takze jest dosc istotne, dyktatura nie jest motywowana
              totalitarna ideologia i panstwo nie narzuca swoim obywatelom
              okreslonego systemu wartosci. Dyktatura moze sie jednak latwo
              przerodzic w totalitaryzm.
              • klip-klap Re: demokracja totalitarna 29.08.07, 12:10
                > To nieco ryzykowne stwierdzenie, poniewaz idac tym tokiem
                > rozumowania mozna dojsc do wniosku, ze tak w zasadzie jestesmy
                > absolutnie bezsilni wobec wladzy i jedyne co nam pozostalo to
                > zaakceptowac panujacy stan rzeczy skoro i tak nic nie mozemy zrobic.


                NIe jestesmy bezsilni, natomiast demokracja powoduje, ze tak nam sie wydaje. Bo
                przeciez wg ideologii demokracji rzadzi wiekszosc, wiec opor wobec wladzy (wobec
                siebie?) wyglada na schizofrenie.


                > Sa jednak instytucje, ktore dosc skutecznie moga ograniczac zapedy
                > totalitarne wladzy. Najwazniejsza z nich to instytucja prawa,
                > chroniaca wolnosc jednostki

                Tez chcialbym widziec prawo chroniace wolnosc jednostki, ale najlepiej gdyby
                prawo sie ta jednostka nie zajmowalo. Wlasnie czytam o orzeczeniu polskiego Sadu
                Najwyzszego, z ktorego wynika, ze prowadzacy strony internetowe aktualizowane
                czesciej niz raz na rok powinnni je rejestrowac w sadzie.

                i rownosc prawa dla wszystkich
                > (niektorzy nazywaja to rzadami lub panowaniem prawa). Do istotnych
                > powinno zaliczyc sie takze idee konstytucji (napisanej w duchu
                > liberalnym) i zasade podzialu wladz.

                Byc moze to by pomoglo w ocaleniu wolnosci. Jednak nie sadze zeby bez
                modyfikacji czy porzucenia demokracji bylo mozliwe.


                Dyktator z reguly zadowala sie sama wladza
                > natomiast poza polityka istnieje wzgledna swoboda obywateli.
                > Ponadto, co takze jest dosc istotne, dyktatura nie jest motywowana
                > totalitarna ideologia i panstwo nie narzuca swoim obywatelom
                > okreslonego systemu wartosci.

                Dyktatura czy monarchia ma ta zalete, ze wladca nie musi (do pewnego stopnia)
                liczyc sie ze zdaniem wiekszosci oraz ze mysli dlugofalowo. Wada jest oczywiscie
                mozliwosc radykalizacji takiego panstwa i pojscie w kierunku np. socjalizmu. W
                demokracji tego radykalizmu nie ma. O ile taki niedemokratyczny wladca moze
                kierowac sie ku roznym ideologiom, o tyle demokracja niestety przyjmuje jeden
                kierunek. Pelzajacy socjalizm i ingerowanie we wszystkie dziedziny zycia.

                Wlasnie zaczyna sie rozprawa z internetem.
                • damkon Re: demokracja totalitarna 30.08.07, 13:28
                  > NIe jestesmy bezsilni, natomiast demokracja powoduje, ze tak nam
                  > sie wydaje. Bo przeciez wg ideologii demokracji rzadzi wiekszosc,
                  > wiec opor wobec wladzy (wobec siebie?) wyglada na schizofrenie.

                  Taka jest retoryka rzadzacych, lecz nie rzadzonych. Wladza
                  demokratyczna bedzie rzeczywiscie utrzymywac, ze jesli posiada
                  mandat wyborcow, czyli reprezentuje zdanie wiekszosci, to
                  automatycznie ma moralne prawo do nieograniczonych rzadow a kazdy
                  opor wobec niej jest sprzeczny z duchem demokracji. Jednak z punku
                  widzenia rzadzonych wyglada to zgola inaczej, tzn. utozsamiamy sie
                  tylko z ta wladza, ktora popieramy lub ktorej decyzje sa zgodne z
                  naszymi interesami i nie ma to bynajmniej nic wspolnego z zadnym
                  rodzajem schizofrenii.

                  > Tez chcialbym widziec prawo chroniace wolnosc jednostki, ale
                  > najlepiej gdyby prawo sie ta jednostka nie zajmowalo. Wlasnie
                  > czytam o orzeczeniu polskiego Sadu Najwyzszego, z ktorego wynika,
                  > ze prowadzacy strony internetowe aktualizowane czesciej niz raz na
                  > rok powinnni je rejestrowac w sadzie.

                  Najskuteczniejszym mechanizmem zabezpieczajacym wolnosc jednostki
                  jest wlasnie instytucja prawa. Ale nalezy tu dokonac pewnego bardzo
                  istotnego rozroznienia, tzn. jezeli prawo ma nas czynic wolnymi, to
                  musi sie odnosic tylko do abstrakcyjnych i ogolnych zasad, ktore w
                  rownym stopniu dotycza wszystkich, czyli tych co je stanowia jak i
                  do tych co je stosuja (nikt tu nie moze stanowic zadnych wyjatkow) w
                  odroznieniu od prawa szczegolowego pojmowanego jedynie w sensie
                  formalnym. Prawo, ktore jest konkretnym nakazem zwanym
                  eufemicznie "prawem", tylko dlatego, ze pochodzi od wladzy
                  ustawodawczej to podstawowe narzedzie nacisku i zniewolenia (np.
                  proba wprowadzenia regulacji dotyczacych korzystania z Internetu).
                  Ogolnosc prawa mowi nam, ze normy prawne stosuja sie do
                  niesprecyzowanych ludzi w pewnych sytuacjach zas jego abstrakcyjnosc
                  oznacza, ze w danych okolicznosciach dzialanie musi spelniac jedynie
                  pewne warunki, przy czym dozwolone sa niezliczone rodzaje dzialania,
                  ktore je spelniaja. Mowiac inaczej normy prawne tworza jedynie ramy
                  w ktorych jednostka musi sie poruszac zachowujac przy tym swoja
                  pelna decyzyjnosc.

                  > Dyktatura czy monarchia ma ta zalete, ze wladca nie musi (do
                  > pewnego stopnia) liczyc sie ze zdaniem wiekszosci oraz ze mysli
                  > dlugofalowo. Wada jest oczywiscie mozliwosc radykalizacji takiego
                  > panstwa i pojscie w kierunku np. socjalizmu. W demokracji tego
                  > radykalizmu nie ma. O ile taki niedemokratyczny wladca moze
                  > kierowac sie ku roznym ideologiom, o tyle demokracja niestety
                  > przyjmuje jeden kierunek. Pelzajacy socjalizm i ingerowanie we
                  > wszystkie dziedziny zycia.

                  Wedlug mnie najgorsza strona demokracji jest powolny lecz
                  konsekwentny proces psucia prawa, ktore zamiast strzec wolnosci
                  jednostki zaczyna chronic interesy wladzy i dobrze zorganizowanych
                  grup nacisku. Dla przykladu pelzajacy socjalizm i wynikajace z niego
                  wszelkie negatywne nastepstwa sa takze konsekwencja psucia prawa w
                  systemie demokratycznym.
                  • klip-klap Re: demokracja totalitarna 31.08.07, 13:39
                    Jednak z punku
                    > widzenia rzadzonych wyglada to zgola inaczej, tzn. utozsamiamy sie
                    > tylko z ta wladza, ktora popieramy lub ktorej decyzje sa zgodne z
                    > naszymi interesami i nie ma to bynajmniej nic wspolnego z zadnym
                    > rodzajem schizofrenii.

                    Zakladajac, ze takiego odczucia nie ma (choc ja twierdze, ze demokracja je
                    jednak tworzy i ono siedzi w nas), to wyborcy pewnie mysla mniej wiecej tak -
                    "porzadza, napsuja, a przeciez i tak za 4 lata ich zmienimy na kogos lepszego,
                    bo my rzadzimy. Wytrzymamy." Po czym oczywiscie zmieniaja na innych ludzi. Co
                    niczego nie zmienia.

                    Ale nalezy tu dokonac pewnego bardzo
                    > istotnego rozroznienia, tzn. jezeli prawo ma nas czynic wolnymi, to
                    > musi sie odnosic tylko do abstrakcyjnych i ogolnych zasad, ktore w
                    > rownym stopniu dotycza wszystkich, czyli tych co je stanowia jak i
                    > do tych co je stosuja (nikt tu nie moze stanowic zadnych wyjatkow) w
                    > odroznieniu od prawa szczegolowego pojmowanego jedynie w sensie
                    > formalnym.

                    Trudno mi dostrzec zaleznosc miedzy normami ogolnymi i abstrakcyjnymi a
                    wolnoscia. Przeciez wiekszosc prawa ograniczajacego wolnosc jest ogolna i
                    abstrakcyjna. Skonkretyzowane i indywidualne to sa np. decyzje administracyjne
                    wydawane wlasnie na podstawie tego prawa. Ogolnosc i abstrakcyjnosc nie
                    zabezpiecza przed ingerencja panstwa.

                    > Wedlug mnie najgorsza strona demokracji jest powolny lecz
                    > konsekwentny proces psucia prawa, ktore zamiast strzec wolnosci
                    > jednostki zaczyna chronic interesy wladzy i dobrze zorganizowanych
                    > grup nacisku.

                    Kazda wladza dazy do ochrony swoich interesow i zwiekszania swojego zakresu. W
                    demokracji niebezpieczna jest wlasnie ta "powolnosc". Stopniowe
                    ubezwlasnowalnianie jednostek.
                    • damkon Re: demokracja totalitarna 02.09.07, 02:17
                      > Trudno mi dostrzec zaleznosc miedzy normami ogolnymi i
                      > abstrakcyjnymi a wolnoscia.

                      Rozmawiajac o wolnosci jednostek mowimy jedynie o pewnych zasadach ,
                      ktore musza byc spelnione, zeby owa wolnosc byla zagwarantowana.
                      Prawo jest niczym innym jak skodyfikowaniem tych zasad. Jest to
                      owczesnie podstawowa i najwazniejsza instytucja zabezpieczenia
                      wolnosci. Mowiac jeszcze inaczej, dzieki prawu mozna uwzglednic
                      jednoczesnie wolnosci poszczegolnych jednostek, mozna je niejako
                      pogodzic ze soba, okreslajac ich granice dzialania w spoleczenstwie.
                      Tym samym stwarza sie instytucjonalna ochrone dla wolnosci. Jednak
                      nie kazde prawo stanowi zabezpieczenie wolnosci, zeby tak bylo prawa
                      powinny byc ogolne, abstrakcyjne, znane i pewne, a takze w rownym
                      stopniu stosowane do kazdego.

                      > Przeciez wiekszosc prawa ograniczajacego wolnosc jest ogolna i
                      > abstrakcyjna. Skonkretyzowane i indywidualne to sa np. decyzje
                      > administracyjne wydawane wlasnie na podstawie tego prawa.

                      Decyzje administracyjne nie sa wydawane na podstawie prawa ogolnego
                      i abstrakcyjnego tylko na podstawie prawa szczegolowego i
                      konkretnego.

                      > Ogolnosc i abstrakcyjnosc nie zabezpiecza przed ingerencja panstwa.

                      Otoz tylko te cechy prawa moga zabezpieczyc wolnosc przed ingerencja
                      panstwa jak i ze strony innych ludzi, poniewaz nie zawieraja
                      konkretnego, szczegolowego nakazu, a jedynie wytyczaja granice, w
                      ktorych jednostka moze kierowac swoim dzialaniem dla wlasnych celow.
                      • klip-klap Re: demokracja totalitarna 06.09.07, 02:34
                        > Decyzje administracyjne nie sa wydawane na podstawie prawa ogolnego
                        > i abstrakcyjnego tylko na podstawie prawa szczegolowego i
                        > konkretnego.


                        Coz, to nieprawda, przynajmniej z punktu widzenia prawnego.
                        Szukam jakiegos dobrego opracowania tematu w necie, ale na razie nie widze. W
                        dowolnym wstepie do prawoznawstwa powinno byc to jasno wyjasnione.
                        Jest krociutkie wyjasnienie na wikpedii
                        pl.wikipedia.org/wiki/Norma_konkretna
                        • damkon Re: demokracja totalitarna 06.09.07, 07:33
                          Ta definicja w Wikipedii jest jak najbardziej poprawna, zreszta
                          wlasnie decyzja administracyjna, o ktorej rozmawiamy jest wymieniona
                          jako przyklad normy konkretnej, czyli dokladnie to o czym napisalem.
                        • damkon Re: demokracja totalitarna 08.09.07, 15:50
                          Przeczytalem teraz jeszcze raz to co wczesniej napisalem i dopiero
                          teraz dostrzeglem, jaki popelnilem blad. Oczywiscie, ze zdanie:
                          "Decyzje administracyjne nie sa wydawane na podstawie prawa ogolnego
                          i abstrakcyjnego"
                          jest stwierdzeniem absurdalnym, poniewaz jest dokladnie na odwrot,
                          tzn. decyzja administracyjna jako typowy przyklad prawa
                          szczegolowego i konkretnego musi miec swoje korzenie w jakims prawie
                          abstrakcyjnym i ogolnym. Wynika to naturalnie stad, ze kazde prawo
                          szczegolowe jest pochodna prawa abstrakcyjnego.
    • skory1 Re: czy pis rozwali polske? 02.09.07, 12:41
      Zainteresowani otrzymaniem bezpłatnej broszury o kłamstwach socjalizmu, w
      oparciu o dane naukowe, proszę o kontakt, wysyłam na maila w formie
      elektronicznej do samodzielnego dwustronnego wydruku, broszura w formacie A5, 16
      stron A4.
    • bush_w_wodzie niezawisle sady 05.09.07, 15:25

      zgodnie z konstytucja prezydent rp podpisuje nominacje sedziowskie ktore
      przedstawia mu rada sadownictwa. prezydent lech kaczynski nie wywiazuje sie z
      tego obowiazku juz przez po roku. czy to po prostu skrajna nieudolnosc czy tez
      swiadome i plamnowe lamanie konstytucji?

      mysle ze odpowiedz na to pytanie stanie sie latwiejsza po spojrzeniu na
      aktywnosc ustawodawcza pisu. niedawno stala sie obowiazujaca nowa ustawa o
      ustroju sadow powszechnych. jest zreszta zaskarzona do trybunalu
      konstytucyjnego. najwazniejsze jej elementy to znaczne zwiekszenie kompetencji
      ministra sprawiedliwosci i organow scigania kosztem uprawnien sedziow i
      samorzadu sedziowskiego

      widac wyraznie ze ustawa pisana jest pod pewnego prawnika na trojke z plusem i
      bez zadnej praktyki - ktory zyskuje narzedzia by wywierac naciski na wymiar
      sprawiedliwosci i sterowac sadami. bedziemy miec za chwile prokurature
      specsluzby i sady w jednym reku. brzmi znajomo?
    • bush_w_wodzie no to jak bedzie? n/t 19.10.07, 22:19

      • exerik Dobrzę będzie 20.10.07, 17:09
        Jeśli wygra PIS i utworzy nowy rząd, w Platformie rozpocznie się
        ferment w wyniku którego powstanie realna alternatywa dla Polski
        Kaczyńskich i po wyborach 2011 roku ruszy liberalna modernizacja
        kraju.

        Jeśli wygra Platforma i utworzy nowy rząd, ferment rozpocznie się co
        prawda kilka lat później, za to Kaczyńscy będą mogli w spokoju
        dokończyć budowę trwałej formacji prawicowej.


        Niepodległe państwo polskie będzie już wkrótce miało więcej lat niż
        II RP, okrzepło, coraz trudniej jest je zepchnąć z właściwej drogi.
    • bush_w_wodzie ulga... 23.10.07, 14:16
      bardzo sie ciesze ze ten watek doczekal tego momentu. wydaje sie ze
      potencjal destrukcji jaki mial pis mocno zmalal. ale nadal pozostaje
      duzy... co w polaczeniu z niewatpliwa frustracja przegranych moze
      stworzyc kolejne powazne problemy. niestety - nie mozna jeszcze
      zamknac tego watku
Inne wątki na temat:
Pełna wersja