usa i wojna w iraku

17.07.06, 01:37
W jaki sposob Waszym zdaniem Stsny Zjednoczne zamierzaja / przejmuja kontrole
w Iraku. Wiadomo, ze pomimo propagandy itp celem jest wykorzystanie zloz ropy
i dzieki temu utrzymanie wysokiego standardu zycia a takze przewagi
miedzynarodowej przez nastepne dziesieciolecia. Zastanawiam sie tylko jak
moze to wygladac w przyszlosci tzn. jak bedzie mozliwe osiagniecie tego celu?
Czy zaczna (dajmy na to ze wojna kiedys sie skonczy) tak po prostu wydobywac
rope i transportowac ja do siebie, czy obejma Irak kontrola w podobny sposob
jak Polska byla pod wplywem ZSRR przez kilkadziesiat lat. Wiem, ze to
wszystko brzmi troche abstrakcyjnie, ale ciekawi mnie jak to moze wygladac w
przyszlosci.
    • mucha_na_dziko1 Re: usa i wojna w iraku 17.07.06, 16:49
      Juz raz w Wietnamie przejeli kontrole.
    • feluisak Re: usa i wojna w iraku 17.07.06, 17:40
      a.nia1 napisała:

      > W jaki sposob Waszym zdaniem Stsny Zjednoczne zamierzaja / przejmuja kontrole
      > w Iraku.

      Tu nie chodzi o kontrole, tu chodzi o wolnosc dla Iraku smile i o demokracje smile
      No i oczywiscie o sprawiedliwosdc wink)
      • abram777 Re: usa i wojna w iraku 17.07.06, 19:37
        feluisak napisał:

        > a.nia1 napisała:
        >
        > > W jaki sposob Waszym zdaniem Stsny Zjednoczne zamierzaja / przejmuja kont
        > role
        > > w Iraku.
        >
        > Tu nie chodzi o kontrole, tu chodzi o wolnosc dla Iraku smile i o demokracje smile
        > No i oczywiscie o sprawiedliwosdc wink)

        Racja. Gdy w Iraku nastanie demokracja, a szyby naftowe zostaną poddane zasadom wolnorynkowej konkurencji (czytaj: sprzedane), Irakijczycy uwolnią się od pokus manipulowania rynkiem paliw, a to przecież przysparza im tylko wrogów. Po co wrogowie Irakijczykom? To wszystko dla ich dobra. No i żeby kobiety w takim słońcu nie mogły zakładać mini... To naprawdę wysoce niesprawiedliwe.
        • feluisak Re: usa i wojna w iraku 17.07.06, 19:52
          abram777 napisał:


          > Racja. Gdy w Iraku nastanie demokracja, a szyby naftowe zostaną poddane
          zasadom
          > ""wolnorynkowej konkurencji""


          Z tym, ze do przetargo zglosi sie tylko jeden potencjalny kupiec wink

          Tak zwany sole responsive & responsible bidder smile






          ""I am like a chocoholic but for booze""

          ""Tylko ten co nic nie robi nic nigdy nie spierdoIi""
          • abram777 Re: usa i wojna w iraku 17.07.06, 20:14
            feluisak napisał:

            > Z tym, ze do przetargo zglosi sie tylko jeden potencjalny kupiec wink
            > Tak zwany smile

            Tym lepiej dla kupca. Nie będzie miał kto podbijać ceny.
            • feluisak Re: usa i wojna w iraku 17.07.06, 20:42
              E...nie ...albo tym "lepiej" albo "zasady wolnorynkowej konkurencji " ....
    • lastboyscout Re: usa i wojna w iraku 18.07.06, 14:29
      > W jaki sposob Waszym zdaniem Stsny Zjednoczne zamierzaja / przejmuja kontrole
      > w Iraku. Wiadomo, ze pomimo propagandy itp celem jest wykorzystanie zloz ropy
      > i dzieki temu utrzymanie wysokiego standardu zycia a takze przewagi
      > miedzynarodowej przez nastepne dziesieciolecia.


      To temat na ktorym kiedys niezle sie przejechalem w dyskusjach z Bushem_w_wodzie
      sadzac, ze jet to wojna tylko o tania rope blisko morza.




      > Czy zaczna (dajmy na to ze wojna kiedys sie skonczy) tak po prostu wydobywac
      > rope i transportowac ja do siebie, czy obejma Irak kontrola w podobny sposob
      > jak Polska byla pod wplywem ZSRR przez kilkadziesiat lat. Wiem, ze to
      > wszystko brzmi troche abstrakcyjnie, ale ciekawi mnie jak to moze wygladac w
      > przyszlosci.

      Amerykanie doskonale wiedzieli co bedzie oznaczalo uwiklanie sie w ta wojne ale
      wiedzieli tez, ze wlasnie TAKA wojna daje im pelna mozliwosc regulacji cen ropy
      (i innych surowcow)na swiecie. Droga ropa uderza bez watpienia w amerykanska
      gospodarke ale tymbardziej uderza gospodarki Unii (z wyczerpujacymi sie zlozami
      Morza Polnocnego) i Azjatow. Poprzez ekskalacje i duszenie konfliktow w tym
      rejonie Amerykanie moga w pelni wplywac na cene ropy/surowcow nawet jezeli
      Rosjanie i Arabowie probowaliby zmaksymalizowac swoje wydobycie (Rosjanie sa
      wlasciwie na to trwale skazani). Nie ma wiec naglej koniecznosci przejecia
      kontroli nad Irakiem ani nad jego zlozami a stworzona/ujawniona w miedzyczasie
      jakakolwiek nowa, energooszczedna lub alternatywna technologia energetyczna
      tymbardziej zadziala przeciw interesom Arabow i Rosjan.
      Sadze wiec, ze obecna sytuacja w tym rejonie bedzie przeciagana, nie potrafie
      jednak okreslic jej czasowych ram tak samo jak do dzisiaj nie rozumiem powodow
      odpuszczenia przez Tate Busha tej samej wojny na poczatku lat 90tych.
    • szutnik Re: USA i wojna w iraku. To bardzo ciekawy temat. 18.07.06, 17:47
      > W jaki sposob Waszym zdaniem Stsny Zjednoczne zamierzaja / przejmuja kontrole
      > w Iraku. Wiadomo, ze pomimo propagandy itp celem jest wykorzystanie zloz ropy
      > i dzieki temu utrzymanie wysokiego standardu zycia a takze przewagi
      > miedzynarodowej przez nastepne dziesieciolecia.

      Nie. To jest uproszczone rozumowanie. Tak naprawdę to nikt dziś nie zna powodów
      inwazji USA na Irak w 2003 r. Zapewne sprawa ropy irackiej nie była bez
      znaczenia, ale moim i nie tylko moim (tu się podeprę autorytetem - zdaniem
      George'a Friedmanna ze Stratfor od którego to zaczerpnąłem; nawiasem polecam
      ten serwis - jest SUPER!!!! www.stratfor.com/ )o irackiej inwazji
      zadecydowały dwa czynniki:

      1. Amerykański mesjanizm w swej neokonserwatywnej odmianie, połączony z mylną
      oceną nastrojów w Iraku, co prowadziło do błędnego wniosku, że Irakijczycy
      czekają na obalenie Saddama, jak narody Europy Środkowej na upadek komunizmu,

      2. Najważniejszy: Oczekiwanie expertów wojskowych w USA po 2001 r. na bliską
      wahhabicką rewolucję islamską w Arabii Saudyjskiej i upadek dynastii Saudów. To
      spowodowało, że USA szukały nowej bazy dla swych wojsk w rejonie, a
      jednocześnie miejsca, z którego można by ewentualnie szybko i skutecznie
      przeprowadzić silne uderzenie dużymi siłami lądowymi wgłąb Arabii Saudyjskiej,
      gdyby zaszła taka potrzeba.

      Teraz o przyszłości - nie wierzę w ten model:
      > Obejma Irak kontrola w podobny sposob
      > jak Polska byla pod wplywem ZSRR przez kilkadziesiat lat.

      Powód? Jesli armia USA nie wycofa się z Iraku do 2008 r., następne wybory
      prezydenckie wygrywa Demokrata, który (która???) i tak po objęciu władzy
      zacznie program wycofywania wojsk.
      Nie wierzę też niestety w stabilność Iraku po wycofaniu się zeń USA - to
      Państwo czeka jakaś ograniczona w formie "libanizacja" (od Libanu z lat 80-
      tych), z trójstronnym konfliktem: Sunnici- Szyici-Kurdowie, podsycanym
      dodatkowo przez sąsiadów: Iran, Turcję, Arabię Saudyjską i Syrię, z których
      każdy ma swoich irackich faworytów i ważne interesy do wygrania w Iraku.
      Zwłaszcza konflikt "irańscy" szyici kontra "syryjscy" sunnici wydaje mi się
      najgroźniejszy i najbardziej prawdopodobny.

      Reasumując- widzę w niedalekiej przyszłości klęskę interwencji irackiej USA, z
      popadnięciem Iraku w stan bliski "państwom upadłym" w rodzaju Somalii czy
      Afganistanu z lat 90-tych. Jak uczy doświadczenie tych 2wyżej wymienionych
      państw, z tego stanu państwa te po kilku - kilkunastu latach
      anarchii "wyciągają się" same poprzez konserwatywną rewolucję islamską,
      wprowadzającą m. in. szariat jako obowiązujące prawo (Afganistan Talibów, czy
      obecnie "rewolucja islamskich sędziów" w Somalii).
      Możliwe, ze towarzyszyć temu procesowi będzie podział Iraku na 3 strefy:
      kurdyjską, sunnicką i szyicką.

      Jak więc widać, jestem dużym pesymistą w sprawie Iraku i nie widzę tu
      pozytywnych rozwiązań obecnych problemów.
      Ale powiem szczerze - cholernie chciałbym się pomylić w kwestii przyszłości
      Iraku, bo konsekwencje międzynarodowe takiego obrotu spraw będą fatalne, każdy
      łatwo się domyśla, jakie.
      • a.nia1 Re: USA i wojna w iraku. To bardzo ciekawy temat. 19.07.06, 04:05
        Moim zdaniem jest tto swego rodzaju inwestycja. Oszacowano, ze gdyby wojna
        trwala do 2010 roku to kosztowac ona bedzie Stany Zjednoczone 50 miliardow
        dolarow. Nie wydawali by tego rodzaju pieniedzy, gdyby nie mieli planu
        zwielokrotnienia tej sumy w przyszlosci.
        Poza tym, z tego co czytalam Internecie decyzja o ponownej inwazii na Irak
        byla podjeta jeszcze przed atakami na World Trade Center i jeszcze przed
        inwazja wiadome bylo, ktore firmy przejma kontrole nad zlozami ropy naftowej
        (m. in. Halliburton z Teksasu, ktora byla prowadzona przez vice prezydenta
        Chenneya)
        W tym momencie USA wspieraja Izrael i konflikt na Srodkowym Wschodzie jest jak
        najbardiziej na reke. Kto wie, moze nawet przyczynili sie do jego powstania...
        "Cala gospodarka USA kreci sie na pieniadzach z Banku Rezerw
        Federalnych którym kieruje ponad 100 osób i to prawie sami zydzi. Cala
        gospodarka USA zostala zbudowana dzieki nim
        i ich pieniadza. Ktokolwiek by zatakowal Izrael to USA bez wachania udzieli mu
        pomocy. Kilka lat temu USA udzielila bezzwrotnej pozyczki Izraelowi na
        unowoczesnienia wojska a jego wysokosc przewyzszala 15 krotnie nasz budzet na
        armie."
        "Izrael chce zniszczyc wszystkich Arabow bo oni chca sobie na wschodzie
        zbudowac panstwo potege taka jaka sa Stany a tam wiadomo ze tez rzadza zydzi
        dlatego sa wspierani przez USa. A te zamachy np na World trail Center to tez
        prawdopodobnie byla sprawka Zydow, przeciez nawet zadnego zyda tam nie bylo w
        budynku w czasie zamachu i po ubezpieczali sobie na duze sumy, to sa wszystko
        ich pomysly i zwalaja to na Arabow bo chca ich wybic."
        Nie jestem w stu procentach przekonana jesli chodzi o te cytaty, ktore
        znalazlam na innym forum, ale wydaje mi sie, ze cos w tym jest bo bylo duzo
        watpliwosci na temat tych atakow terrorystycznych. A jesli chodzi o
        kontrolowanie cen ropy naftowej dzieki samej tylko wojnie w tym regionie to sie
        z tym nie zgadzam bo ceny benzyny w USA "skacza" w gore i w dol i niektorzy
        nawet przewiduja ze moze ona kosztowac 4$ za galon.
        • treptak Re: USA i wojna w iraku. To bardzo ciekawy temat. 19.07.06, 14:39
          a.nia1 napisała:
          A jesli chodzi o
          > kontrolowanie cen ropy naftowej dzieki samej tylko wojnie w tym regionie to
          sie
          >
          > z tym nie zgadzam bo ceny benzyny w USA "skacza" w gore i w dol i niektorzy
          > nawet przewiduja ze moze ona kosztowac 4$ za galon.

          Ja sie nie zgadzam tutaj z Toba. Kontrolowanie jak najbardziej tylko w
          dokladnie odwrotna strone !


          Benzyne konsumuje sie bez wzgledu na jej cene spadek zuzycia benzyny na pewno
          ne jest odwrotnie proporcjonalny do wzrostu ceny. Samoloty musza latac
          samochodem trzeba dojechac do pracy albo zawiezc dzieci do szkoly.

          Hybrydy to wymysl senny w USA ktory sie slabiutko przyjmuje nad alternatywnymi
          zrodlami energii pracuje sie ale tak zeby pracowac bez konca . Zmniejsza sie
          zapewne uzywanie samochodow w celach rekreacyjnych bo kto wywali 100 -wke za
          kazdym razem zeby sie przejechac na narty.

          Teraz wiec komu na reke jest spadek cen ropy i benzyny? Tym ktorzy nimi
          handluja? Watpie. Wyzsza cena =wyzszy profit chociaz w ogromnym uproszczeniu.
          Nie mam czasu w tym szperac ale jesli ktos ma dostep do danych to ciekawe
          byloby przeanalizowanie ile kosztowala srednio benzyna w detalu w momencie gdy
          cena barylki ropy byla na poziomie powiedzmy 40 dolcow i porownanie proporcji
          wzrostu gdy cena barylki byla dajmy na to
          70 dolarow. Ropa poszla w gore o 42% o ile poszla w gore benzyna ?

        • warmi2 Re: USA i wojna w iraku. To bardzo ciekawy temat. 19.07.06, 17:27
          'Nie wydawali by tego rodzaju pieniedzy, gdyby nie mieli planu
          > zwielokrotnienia tej sumy w przyszlosci."

          Nonsens.
          Politycy w USA nie sa znani z tego iz mysla jak przedsiebiorcy.
          Jaki zysk mialo USA z interwencji w Korei czy Wietnamie ?

          To co facet napisal w odpowiedziz na twoj orginalny post jest znacznie blizsze prawdy.
        • abram777 Re: USA i wojna w iraku. To bardzo ciekawy temat. 19.07.06, 17:41
          Pisząc o Żydach dotykasz pewnego tabu. Zwróć uwagę, że jeśli gdzieś w Polsce ktoś krytycznie wypowie się na temat tej nacji lub jakiś Żyd dostanie po nosie od chuligana, robi się afera na cały świat o polskim rasizmie, ksenofogii i antysemityzmie. Ale gdy Żydzi wytaczają armaty i napadają na inne państwo, po prostu relacjonuje się wydarzenia. A więc, jeśli nie chcesz, aby przyszyto Ci metkę antysemitki (he, he) to najlepiej powołuj się na niezaprzeczalne fakty i wydarzenia. Tego nikt nie podaży, chociaż...(he, he), jest jeszcze interpretacja. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja