heimer 28.07.06, 18:23 Najwieksza firma handlowa USA doznala porazki w Niemczech. Sprzedaja swoje sklepy (kupi je najprawdopodobniej Metro) i wycofuja sie z Niemiec. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
lunatix Re: Wal-Mart - porazka w Niemczech 28.07.06, 18:53 Juz jest potwierdzone, ze Metro ich wykupilo. Odpowiedz Link
heimer Re: Wal-Mart - porazka w Niemczech 28.07.06, 22:18 lunatix napisał: > Juz jest potwierdzone, ze Metro ich wykupilo. Niemiecka TV podala, ze jeszcze musi zgodzic niemiecki urzad antymonopolowy. Pewnie sie zgodzi, ale formalnosci jeszcze zadosc sie nie stalo. Odpowiedz Link
pepe49 Re: Wal-Mart - porazka w Niemczech 28.07.06, 19:30 Wal-Mart przymierzał się do kupienia polskiego Geant'a. Kupiło go Metro AG. Odpowiedz Link
lunatix Re: Wal-Mart - porazka w Niemczech 28.07.06, 20:58 Wal-Mark rozkraczyl sie w Niemczech bo wpadl pod krytyke zwiazkow zawodowych za traktowanie "po Amerykansku" pracownikow. Nie sprawdzilo sie amerykanskie pranie mozgow pracownikom i wykrzykiwanie propagadandowych sloganow jak w armi. Odpowiedz Link
heimer Re: Wal-Mart - porazka w Niemczech 28.07.06, 22:20 lunatix napisał: > Wal-Mark rozkraczyl sie w Niemczech bo wpadl pod krytyke zwiazkow zawodowych za > > traktowanie "po Amerykansku" pracownikow. Nie sprawdzilo sie amerykanskie > pranie mozgow pracownikom i wykrzykiwanie propagadandowych sloganow jak w armi. To jedno. Ale i rynek niemiecki nie dosc ze jest strasznie trudny to i jeszcze wymagajacy odpowiedniej kultury w kontaktach i z pracownikami, i z klientami. Odpowiedz Link
lastboyscout Re: Wal-Mart - porazka w Niemczech 28.07.06, 22:56 > Wal-Mark rozkraczyl sie w Niemczech bo wpadl pod krytyke zwiazkow zawodowych >za traktowanie "po Amerykansku" pracownikow. Nie sprawdzilo sie amerykanskie > pranie mozgow pracownikom i wykrzykiwanie propagadandowych sloganow jak w >armi. I tak to dzieki dzielnym (i madrym!) zwiazkom zawodowym nie pobito Niemcow jak to ma miejsce z Murzynami W AMERYCE. Aha! A coca-cola oglupia masy .... Odpowiedz Link
heimer Re: Wal-Mart - porazka w Niemczech 29.07.06, 12:15 lastboyscout napisał(a): > I tak to dzieki dzielnym (i madrym!) zwiazkom zawodowym nie pobito Niemcow ... Zwiazki zawodowe, zwiazkami zawodowymi. Ale w Niemczech jest inna kultura traktowania ludzi, i to wcale nie wynikajaca z przepisow prawnych. W Niemczech po prostu ludzi (czy to pracownikow, czy klientow) sie szanuje. I juz. Ja natomiast sie zastanawiam nad rola jaka odgrywa niemiecki partriotyzm. Niemcy od zawsze uwazaja, ze niemieckie jest lepsze bo niemieckie. Bez sloganow finansowanych przez rzad, takie maja wewnetrzne przekoananie. Zreszta nie bezpodstawnie. Najbadziej smieszne jest to, ze polacy tez tak mysla Odpowiedz Link
lunatix Re: Wal-Mart - porazka w Niemczech 30.07.06, 17:51 Bo Niemcy maja normy przmyslowe, ktorych sami srogo przestrzegaja. te normy gwarantuja dobra jakosc, kontrola wyrobow kosztuje, dlatego jakosc kosztuje i dlatego sa w czolowce. To socjalne u nich, zwiazki itd.ta sa zdobycze z poczatku ub. stulecia, byli w tym pionierami i to przez generacje ich uksztaltowalo do dzisiaj. I w efekcie sa dlatego zarozumiali. Odpowiedz Link
heimer Re: Wal-Mart - porazka w Niemczech 30.07.06, 21:59 lunatix napisał: > I w efekcie sa dlatego zarozumiali. Ale nalezy rozrozniac zarozumialosc od cenienia samego siebie. Czasami poczucie wlasnej wartosci moze powodowac wrazenie zaroumialosci. Szczegolnie wsrod ludzi zakompleksionych. Odpowiedz Link
lastboyscout Re: Wal-Mart - porazka w Niemczech 01.08.06, 05:10 >>Ale w Niemczech jest inna kultura traktowania ludzi, i to wcale nie wynikajaca >>z przepisow prawnych. >>W Niemczech po prostu ludzi (czy to pracownikow, czy >>klientow) sie szanuje. I juz.<<< Jak rozumiem z twojej wypowiedzi: w Ameryce pracownikow i klientow sie NIE SZANUJE SKAD czerpiesz TAKA wiedze?! Moze zdolasz zauwazyc, ze sama twoja wypowiedz zawiera podstawowa sprzecznosc. Jezeli "nie szanuje" sie pracownikow to mozliwosc latwej utraty przez nich pracy powinna zmuszac ich do lepszej pracy a wiec lepszej obslugi klienta aby sie w tej pracy utrzymac. Odwrotnie, jezeli to zwiazki zawodowe a nie rzetelna praca daja gwarancje utrzymania pracy to pracownik moze miec JEDYNIE IDEOLOGICZNA motywacje do pracy i zapewnienia klientowi odpowiedniej obslugi. Sendivigius probowal mnie przekonac, ze mozna chciec sie pracowac wylacznie z pobudek ideologicznych ale wciaz mu nie wierze a ty? >>>I juz.<< I juz ! (spodobal mi sie ten twoj koncowy argument!) > Bez sloganow finansowanych przez rzad<< I jeszcze raz: SKAD czerpiesz TAKA wiedze, ze to RZAD finansuje tutaj slogany finansowe Wal-Martu?! To nie "Spolem"! Na koniec przytocze cos o czym tutaj czesto sie mowi. Efektywnosc gospodarki wyplywa z wielkosci zainwestowanego kapitalu oraz zwiekszania maksymalizowania szybkosci jego obrotu. Mozna by powiedziec, ze dynamika nie sprzyja spokojowi w pracy. (trudno jednak nie zauwazyc, ze tym spokojniej sie pracuje im wiecej efektow ta praca nam przynosi) Istnieje wiec jedyna alternatywa: szybciej (rowniez poprzez likwidowanie barier w stosunkach pracy/zatrudnianiu) a wiec efektywniej lub wolniej i mniej. > Niemcy od zawsze uwazaja, ze niemieckie jest lepsze bo niemieckie.<< Podobno dawniej Amerykanie tez mysleli, ze amerykanskie jest lepsze bo amerykanskie ale im przeszlo i teraz mysla: LEPSZE jest lepsze bo jest LEPSZE. Odpowiedz Link
heimer Re: Wal-Mart - porazka w Niemczech 01.08.06, 09:42 lastboyscout napisał(a): > Jak rozumiem z twojej wypowiedzi: > w Ameryce pracownikow i klientow sie NIE SZANUJE > SKAD czerpiesz TAKA wiedze?! Od ludzi, ktorzy byli i sa w USA. Podobne odczucia mialem po rozmowach z polakami, niemcami i jednym grekiem. Grek z tytulem doktora wykladowca na uczelni w Pitsburgu juz dawno by wrocil do Grecji, tylko ze sa z tym jakies problemy (kiedys nielegalnie uciekl z Grecji w czasie puczu pulkownikow). > Sendivigius probowal mnie przekonac, ze mozna chciec sie pracowac wylacznie z > pobudek ideologicznych ale wciaz mu nie wierze a ty? Jak najbardziej w to wierze. Sam jestem tego przykladem. Najpierw pracuje w pracy dla pieniedzy, a pozniej jeszcze ze 4 godzinki dziennie tworze za friko program dla linuksa - tzw. wolne oprogramowanie. Praca tylko i wylacznie dla satysfakcji i przyjemnosci. A o dynamice ruchu Open Source nie musze wspominac. Tysiace ludzi na swiecie tworzy oprogramowanie (i nie tylko) za darmo. W swoim czasie Gates jako jedyne zagrozenie dla Microsoftu widzial wlasnie w linuksie i oprogramowaniu Open Source. > I juz ! > (spodobal mi sie ten twoj koncowy argument!) Mi tez > SKAD czerpiesz TAKA wiedze, ze to RZAD finansuje tutaj slogany finansowe > Wal-Martu?! Nie zrozumiales mnie. W tym przypadku nie chodzilo w Wal-Mart. Chodzilo mi o to, ze w Polsce co jakis czas inicjuje sie akcje medialne propagujaca 'dobre bo polskie'. W Niemczech bez takich akcji niemcy uwazaja, ze 'dobre bo niemieckie'. Odpowiedz Link
lastboyscout Re: Wal-Mart - porazka w Niemczech 01.08.06, 18:20 > > SKAD czerpiesz TAKA wiedze?! > > Od ludzi, ktorzy byli i sa w USA. Podobno w Unii wszystkim jest dobrze ale tutaj NIE JEST. (tutaj dobrze jest tylko NIEKTORYM kapitalistom i WSZYSTKIM pracownikom rzadowym). Obiektywizm wymaga aby opinie wyrabiac sobie NIE TYLKO na podstawie zdania wyjezdzajacych stad nieudacznikow. > > Sendivigius probowal mnie przekonac, ze mozna chciec sie pracowac wylaczn > ie z pobudek ideologicznych ale wciaz mu nie wierze a ty? > > Jak najbardziej w to wierze. Sam jestem tego przykladem. > Najpierw pracuje w pracy dla pieniedzy, To chyba jak kazdy .... "Praca dla pieniedzy" nie zawsze jednak jest przyjemnoscia a przynajmniej latwo by mozna znalezc przyjemniejsze zajecia. >W Niemczech bez takich akcji niemcy uwazaja, ze > 'dobre bo niemieckie'. Ja jednak wole oceniac dobra na podstawie relacji ich jakosci do ceny. Akcje, kampanie, reklama,wszelkie przejawy szowinizmu to tylko mydlenie oczu. Odpowiedz Link
heimer Re: Wal-Mart - porazka w Niemczech 01.08.06, 19:56 lastboyscout napisał(a): > Obiektywizm wymaga aby opinie wyrabiac sobie NIE TYLKO na podstawie zdania > wyjezdzajacych stad nieudacznikow. Wspominianego przeze mnie greka trudno nazwac nieudacznikiem. Jest wykladowca na amerykanskiej uczelni i ekspertem od automatyki przemyslowej wysylanym po calym swiecie. I nie wyjezdza z USA. (Bo jedyne miejsce gdzie chcialby wyjechac to Grecja, ale tam akurat nie moze.) > To chyba jak kazdy .... "Praca dla pieniedzy" nie zawsze jednak jest > przyjemnoscia a przynajmniej latwo by mozna znalezc przyjemniejsze zajecia. Czyli zgadzasz sie, ze mozna pracowac dla idei > Akcje, kampanie, reklama,wszelkie przejawy szowinizmu to tylko mydlenie oczu. A takie cos co jakis czas pojawia sie w Polsce. Odpowiedz Link
lastboyscout Re: Wal-Mart - porazka w Niemczech 01.08.06, 20:46 > Wspominianego przeze mnie greka trudno nazwac nieudacznikiem. > Jest wykladowca na amerykanskiej uczelni i ekspertem od automatyki >przemyslowej > wysylanym po calym swiecie. I nie wyjezdza z USA. > (Bo jedyne miejsce gdzie chcialby wyjechac to Grecja, ale tam akurat nie >moze.) Wiec czemu on nie wyjezdza chociaz mu sie tu nie podoba? > Czyli zgadzasz sie, ze mozna pracowac dla idei Nie, nie zgodzilem sie z tym (drugi raz operujesz polprawda). Zgodzilem sie ze PO pracy, NIEKTORYCH stac na prace dla przyjemnosci. O mozliwosci PELNEJ przyjemnosci z pracy zapewnial mnie Sendivigius. Nie potrafil jednak podac PRAKTYCZNEGO przykladu czegos takiego w historii ludzkosci, twierdzil tylko, ze Stalinowi by sie udalo gdyby jeszcze bardziej docisnal srube propagandy i ucisku. > > Akcje, kampanie, reklama,wszelkie przejawy szowinizmu to tylko mydlenie o > czu. >A takie cos co jakis czas pojawia sie w Polsce. Tak wiem. Potrzeba zapewniania sie o swojej wartosci jest zawsze oznaka slabosci, chociaz trudno nie przyznac, ze to osiaga to czasem DORAZNY efekt. Odpowiedz Link
heimer Re: Wal-Mart - porazka w Niemczech 01.08.06, 21:41 lastboyscout napisał(a): > > Wspominianego przeze mnie greka trudno nazwac nieudacznikiem. > > Jest wykladowca na amerykanskiej uczelni i ekspertem od automatyki >p > rzemyslowej > > wysylanym po calym swiecie. I nie wyjezdza z USA. > > (Bo jedyne miejsce gdzie chcialby wyjechac to Grecja, ale tam akurat nie > >moze.) > > Wiec czemu on nie wyjezdza chociaz mu sie tu nie podoba? Z prostej przyczyny. Problemy z przeprowadzka i adaptacja w nowym miejscu sa wieksze niz problemy z zyciem i pracowaniem w stanach. A do Grecji wrocilby mimo wszystko ale nie moze. > > Czyli zgadzasz sie, ze mozna pracowac dla idei > > Nie, nie zgodzilem sie z tym (drugi raz operujesz polprawda). > Zgodzilem sie ze PO pracy, NIEKTORYCH stac na prace dla przyjemnosci. > O mozliwosci PELNEJ przyjemnosci z pracy zapewnial mnie Sendivigius. Ja mam pelna przyjemnosc z pracy I satysfakcje. (Tez pisze oprogramowanie. Czyli robie to co lubie.) > Tak wiem. Potrzeba zapewniania sie o swojej wartosci jest zawsze oznaka > slabosci, chociaz trudno nie przyznac, ze to osiaga to czasem DORAZNY efekt. Zgadza sie. Odpowiedz Link
cyborgus Re: Wal-Mart - porazka w Niemczech 15.08.06, 05:29 heimer - i na podstawie jednej osoby osadzasz caly kraj? Twoj znajomy grecki naukowiec moze po prostu miec pecha, glupiego szefa, sredno fajnych kolegow. tak sie czasem zdarza, niekoniecznie to oznacza ze w calym kraju wszyscy tak maja. Ja mialam kilku pracodawcow tu w Stanach, i calkiem dobrze bylam traktowana, inni tez, szli na reke kiedy mogli. Znam wiecej ludzi ktorzy tez sa zadowoleni, ale znam tez takich ktorzy nie sa - tak to w zyciu jest. Odpowiedz Link
wislok1 Wal-Mart - znam jeden sklep - we Freiburgu 29.07.06, 01:25 Straszny bur.el, wszystko pomieszane, towar raczej nie najlepszy, personel traktowany z buta, jedyny plus - dobra kawa w bufecie Odpowiedz Link
feluisak 19 lat w USA 30.07.06, 02:52 ..........a w Wallmarcie nie bylem nawet jeden raz. Cholera wie jak to sie stalo Odpowiedz Link
artur666 Re: 20 lat w Niemczech 31.07.06, 11:29 I jeszcze nigdy nie bylem w Walmarkcie. Odpowiedz Link