Kto zbroi Izrael?

24.08.06, 20:58
"Berlin nadal zbroi Izrael

Izrael i Niemcy podpisały kontrakt na dostawę dwu nowych okrętów podwodnych klasy Delfin - poinformowała wczoraj izraelska gazeta "Jerusalem Post", powołując się na źródła rządowe. Podobnie jak w przypadku poprzednich transakcji zbrojeniowych władze RFN zdecydowały się dopłacić do niej.

Według informacji "Jerusalem Post", kontrakt o wartości 1,27 mld USD został sfinalizowany w lipcu. Okręty zostaną zbudowane i wyposażone w najnowocześniejszy sprzęt elektroniczny w Niemczech, dzięki czemu będą mogły pozostawać pod wodą o wiele dłużej niż te, którymi obecnie dysponuje izraelska marynarka wojenna. Według źródeł rządowych, jednostki wejdą do czynnej służby już w najbliższym czasie. Statki mają być podobno wyposażone w najnowocześniejszy sprzęt sonarowy (FUSS), zdolny do rozpoznawania obcych łodzi podwodnych.

Według "Jerusalem Post", kontrakt podpisano po długiej debacie, której przedmiotem była zarówno cena, jak i forma spłaty. Ostatecznie uzgodniono, że DWIE TRZECIE CENY ZAPŁACI IZRAEL, A JEDNĄ TRZECIĄ SFINANSUJE NIEMIECKI RZĄD.

Izraelska marynarka wojenna posiada już trzy okręty podwodne klasy Delfin, które są najdroższą w eksploatacji bronią w arsenale Izraela. Według "Jerusalem Post", zakup takich jednostek, zdolnych do przenoszenia broni nuklearnej, jest odpowiedzią na wzrastające zagrożenie ze strony irańskiego programu atomowego."

www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20060824&id=sw13.txt
    • qvintesencja Re: Kto zbroi Izrael? 25.08.06, 18:43

      Moglbys przestac kopiowac zrodla naszoradyjowe, kazdy moze sobie to
      obejrzec jak bedzie mial ochote.
      • abram777 Re: Kto zbroi Izrael? 28.08.06, 20:46
        qvintesencja napisał:

        > Moglbys przestac kopiowac zrodla naszoradyjowe, kazdy moze sobie to
        > obejrzec jak bedzie mial ochote.


        Prawdziwy mędrzec potrafi wykorzystać każde źródło dla zwiększenia swojej
        wiedzy. Prawdziwy mędrzec jest wciąż głodny każdej informacji, która w jakimś
        stopniu mogłaby przybliżyć go do prawdy, nawet jeśli informacja ta pochodzi ze
        źródeł uznawanych przez pewne kręgi za niepoprawne. Mądrość wznosi się bowiem
        ponad wszelkie ideologie i wszelkie podziały.

        Chciałbym bardzo być mędrcem i chciałbym, aby wszyscy wkoło byli mędrcami,
        którzy zawsze podejmowaliby tylko właściwe decyzje. Ale niestety, ani jedno,
        ani drugie nie jest możliwe. Pierwsze ze względu na ułomność mego umysłu, a
        drugie ze względu na to, iż Stwórca w swej nieskończonej mądrości tak ułożył
        ten świat, że muszą w nim być i mędrcy, którzy myślą i głupcy, którzy dla
        własnych korzyści pracują, aby realizować projekty mędrców. Ta wzajemna
        symbioza pcha świat do przodu i pozwala mu się ciągle rozwijać.

        Prawdziwy mędrzec nie wywyższa się ponad innych. Prawdziwy mędrzec jest pełen
        pokory wobec Prawdy, której w swej niedoskonałości nigdy nie pozna do końca i
        pokory wobec wszystkiego, czego nigdy nie zdoła zrozumieć . I ta świadomość
        pozwala mu spojrzeć na wszystko z innej perspektywy, takiej, gdzie złość i
        pycha nie mają najmniejszego sensu.
      • abram777 Re: Kto zbroi Izrael? 28.08.06, 21:01
        qvintesencja napisał:

        > Moglbys przestac kopiowac zrodla naszoradyjowe, kazdy moze sobie to
        > obejrzec jak bedzie mial ochote

        Czy proponujesz zatem zastosowanie cenzury wobec tematów i wypowiedzi
        uczestników tego forum, które kłócą się z Twoimi poglądami?

        Zaproponowałem do dyskusji, moim zdaniem dość interesujący temat dotyczący
        finansowania zbrojeń w jednym z najbardziej zapalnych rejonów świata.
        Lecz Ciebie, wydaje się, nie interesuje dlaczego tak małe państwo jak Izrael
        posiada tak potężną armię, wyposażoną w broń nuklearną i najnowocześniejsze
        okręty podwodne, a także kto stoi za tą potęgą. Ciebie interesuje to, że
        informacje te zostały podane przez „zrodla naszoradyjowe”. Zauważ, że tego
        rodzaju wiadomości nie są zbyt popularne w oficjalnych mediach. Czy za to masz
        żal do „źródeł naszoradyjowych”?

        Zresztą bardzo ciekawe jest podejście naszych mediów i nie tylko mediów
        dotyczące spraw żydowskich. Zastanawiać by mogło niejednokrotnie to, co się
        dzieje w Polsce w stosunku do tych spraw i sposób podejścia do nich.
        Zastanawiać by mogło, dlaczego jakiś chuligański wybryk, gdzie po nosie dostaje
        żydowski rabin, ma reperkusje międzynarodowe, a wypowiedź drugoplanowego
        polityka owocuje niekorzystnymi dla Polski uchwałami Parlamentu Europejskiego,
        za którymi nawet głosują eurodeputowani SLD i PO. Zastanawiać by można się nad
        tym, dlaczego niemal każda wypowiedź choćby nieznacznie krytyczna wobec Żydów
        budzi tak ostre reakcje, jak na przykład sprawa felietonu Michalkiewicza, która
        w końcu musiała znaleźć swój epilog w sądzie.

        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,8478831,wiadomosc.html?P%5Bpage%5D=2
        Qvintesencjo, nie interesuje mnie czy jesteś Żydem, Arabem czy Niemcem. Nie
        interesują mnie także Twoje sympatie polityczne, ani żadne inne. Interesują
        mnie jednak argumenty, którymi się posługujesz, przez co wzbogacasz naszą
        dyskusję, bowiem uważam Cię za człowieka bardzo inteligentnego i choć
        absolutnie się nie zgadzam z większością prezentowanych przez Ciebie opinii, to
        uważam, że dzięki tym różnicom poziom dyskusji może tylko skorzystać. Pod
        warunkiem jednak, że nie będą Cię jak dotąd ponosić nerwy i zachowasz
        odpowiedni poziom kultury wymiany zdań. Pozdrawiam
    • abram777 Żydom nie zależy na pokoju 01.09.06, 13:38
      Żydom, przynajmniej niektórym, prawdopodobnie nie zależy na pokoju. Dostają 7 mld$ pomocy z USA rocznie na walkę z terroryzmem. Im opłaca się podtrzymywać stan "oblężonej twierdzy".

      Na mocy porozumień z Oslo, 43 kraje przelewają co roku na fundusz władz Autonomii Palestyńskiej 814 mln USD. Od 1994r. do 2000r. Arafat otrzymał od unii łącznie 2 mld euro, nie licząc dodatkowych dotacji poszczególnych państw członkowskich. 20 marca 2002r., a więc już piętnaście miesięcy po rozpoczęciu drugiej intifady, Norwegia wypłaciła Palestyńczykom 12 mln euro.
      Poza tym, państwa arabskie, głównie z rejonu Zatoki Perskiej, co roku ofiarowują Palestyńczykom 300-350 mln USD, a później wykładają podobną kwotę na pokrycie deficytu budżetowego Autonomii (W styczniu 2002r. z budżetu Autonomii Palestyńskiej zniknęło "w tajemniczy sposób" 50 mln USD. Wystarczyły wtedy dwa telefony do Javiera Solany i w ciągu kilku dni manko zostało pokryte z funduszy specjalnych Unii Europejskiej (!) Nie sposób dokładnie ustalić, gdzie przepadła ta gigantyczna suma pieniędzy. Nawet palestyńscy kontrolerzy stwierdzili, że nie mają pojęcia, na jakie cele wydano w ubiegłym roku 323 mln USD, czyli 40 proc. Budżetu Autonomii Palestyńskiej! Joseph Saba, dyrektor Banku Światowego do spraw Bliskiego Wschodu, twierdzi, że brak przejrzystości księgowej w sposób jaskrawy łamie porozumienia z Oslo).

      www.obliczahistorii.pl/forum/viewtopic.php?p=37783
    • abram777 Re: Kto zbroi Izrael? 08.09.06, 20:10
      "(...)W 1975 roku na Oceanie Indyjskim, na południowy wschód od Przylądka Dobrej Nadziei, zarejestrowany został błysk eksplozji nuklearnej, do którego wprawdzie nikt się nie przyznał, ale od tego czasu kraje arabskie zaczynają wykreślać z listy swoich politycznych priorytetów postulat zniszczenia Izraela. On zaś sam, wzorem swego największego protektora, a właściwie – wzorem posłusznego wykonawcy swojej polityki zagranicznej, czyli Stanów Zjednoczonych, przyznał sobie „ius corrigendi”, czyli prawo karcenia krajów, których postępowanie uzna za zagrożenie dla własnych interesów państwowych.

      Praktyczną realizacją tej doktryny politycznej była pierwsza inwazja na Liban w latach 1982-1985, no a teraz – druga. Pretekstem jest porwanie przez Hamas jakiegoś żołnierzyka, ale cały świat wie, że nie chodzi o żołnierzyka-niebożę, tylko o wywołanie wojny, w którą wciągnięta zostanie Syria i pośrednio Iran, w celu stworzenia pretekstu do profilaktycznego uderzenia na Iran, żeby zniszczyć instalacje atomowe tego kraju.

      Bastion czy ropiejąca rana?

      Nie brakuje polityków i komentatorów, którzy w tym przypadku chętnie kreują się na cyników, usprawiedliwiających poczynania Izraela i rażącą stronniczość Stanów Zjednoczonych tym, że państwo żydowskie jest najdalej na wschód wysuniętym bastionem, broniącym Zachodu i zachodniej cywilizacji przed zalewem agresywnego islamskiego fundamentalizmu, traktującego świat w kategoriach świętej wojny, to znaczy – jako obszar zamieszkały przez „niewiernych”, których trzeba przywrócić na łono prawdziwej wiary również przy użyciu dotkliwej chłosty, jeśli zajdzie taka potrzeba.

      Na pierwszy rzut oka takiej argumentacji niczego nie brakuje, bo rzeczywiście „islamscy fundamentaliści” naprawdę demonstrują wrogość do Zachodu i jego cywilizacji i w tej sytuacji dobrze, że taki Izrael przyjął na siebie brzemię wykonywania brudnej roboty. Gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą, więc nie przyglądajmy się tej brudnej robocie zbyt uważnie, a najlepiej – rozgrzeszajmy z góry wszystko, co „bastion” w obronie naszej cywilizacji przedsiębierze, bo inaczej postąpilibyśmy nieroztropnie. Nie da się wszelako ukryć, że wrogość „fundamentalistów islamskich” do świata zachodniego, a nawet samo pojawienie się fundamentalizmu islamskiego i tej wrogości – jest następstwem izraelskich poczynań wobec świata arabskiego i jaskrawej stronniczości przede wszystkim Stanów Zjednoczonych.(...)"

      Stanisław Michalkiewicz
      www.michalkiewicz.pl/ncz_29-07-2006.php
Pełna wersja