bush_w_wodzie
06.10.06, 16:46
prosze mi wybaczyc odrobine fantazjowania polaczonego ze spiskowa teoria
dziejow. tak sie zastanawiam czy niektorych waznych zdarzen z ostatnich 30 lat
historii bloku wschodniego nie mozna zrozumiec przez pryzmat rozgrywek kgb vs gru
w panstwie sowieckim podstawowa zasada byla wzajemna kontrola i donoszenie
wszystkich na wszystkich. ta zasada dotyczyla w szczegolnosci sluzb cywilnych
i wojskowych. wydaje sie ze liberalizowaniem zasad w zsrr i w bloku sowieckim
po smierci brezniewa zawiadywala kgb (andropow, gorbaczow). zsrr rozwiazal
jednak jelcyn ktory wyplynal niemalze znikad. za jego czasow jednk - znaczenie
wojskowych w rosji bylo duzow wieksze niz dzis. jelcyn dokonal takze szeregu
koncesji rosji na rzecz zachodu i dopuscil do wytworzenia ogromnych fortun -
zwlaszcza w sektorze energetycznym - przy jednoczesnym dopuszczeniu kapitalow
zachodnich zwlaszcza amerykanskich.
z duzym przymruzeniem oka mozna zaryzowac taka hipoteze - moze gru dogadalo
sie z amerykanami i dalo sie kupic za gigantyczna kase? dla usa wspoludzial
rosysjkich wojskowych w rozmontowaniu imperium byl absolutnie kluczowy -
przeciez to oni trzymaja palce na guzikach do rakiet... dogadanie sie z
wojskowymi to byla kwestia globalnego bezpieczenstwa
i teraz spekuluje sobie dalej: jak taki putin (i inni oficerowie kgb) mogli
patrzyc na to co sie w rosji dzialo? jak na zdrade? a jesli w dodatku wojskowi
nie chcieli ich dopuscic dointeresow? to byloby gorzej niz zdrawa - bo to
bylaby osobista krzywda... moze dlatego chodorkowski musial odejsc?
a teraz wrocmy na polskie podworko. w poslce od 1980 de facto wladze
sprawowali wosjskowi i wojskowe specsluzby. sadze ze te sluzby byly w znacznie
blizszych stosunkach z gru niz kgb. no i uklad funkcjonowal sobie znakomicie
prze cale lata 80-te i 90-te. prawdziwe klopoty sld zaczely sie po roku 2000 -
kiedy sld stala sie (pozornie) mocniejsza niz kiedykolwiek. wtedy to doszlo do
wojny millera z kwasniewskim ktorej odpryskami sa (byc moze) smierc sekuly
dokonczenie sprawy fozz (zemek) upadek smiglowca millera czy upublicznienie
relacji ze slynnego wiedenskiego spotkania kulczyka z alganowem.
no a teraz mamy final w postaci likwidacji wsi (z pewnymi oporam ze strony usa
i sikorskiego) ktory przypadkiem zbiega sie z wizyta lawrowa w polsce i
deklarowanym ociepleniem klimatu wzajemnych relacji.
czy to mozliwe ze wlasnie grane sa ostatnie akordy w walce putina z
rozpanoszonym sprzedajnym gru i jego agendami?