Roszczenia CD.

16.12.06, 20:05
Zgodnie z przewidywaniami niemcy chca on nas wyrwac forse.
Wszystko dzieki wspanialemu traktatowi.


Podaje link do zarchiwizowanego watku na ten temat:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=11213447&s=0



Pozew Pruskiego Powiernictwa przeciw Polsce
Powiernictwo Pruskie złożyło 22 pozwy odszkodowawcze przeciwko Polsce do
Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu - powiedział w Berlinie
przedstawiciel zarządu Gerwald Stanko.
Pruskie Powiernictwo, niemiecka spółka domagająca się dla przesiedlonych
Niemców odszkodowań bądź zwrotu majątków, złożyło w Europejskim Trybunale
Praw Człowieka w Strasburgu zapowiadane od lat pozwy przeciwko Polsce.
Prezydent Lech Kaczyński uznał to za zagrożenie dla stosunków polsko-
niemieckich.

"Gdyby to się okazało prawdą, to z góry mówię, że to może uruchomić
mechanizmy bardzo niebezpieczne. Chciałbym wyrazić nadzieję, że sam trybunał,
składający się z wybitnych prawników i ludzi rozumnych (...), zajmie
odpowiednie stanowisko" - powiedział prezydent w Brukseli, gdzie przebywał na
szczycie UE. Jego zdaniem, sprawa może zaszkodzić stosunkom polsko-
niemieckim. "Takie procesy mają rujnujący wpływ na relacje między dwoma
europejskimi państwami" - powiedział Kaczyński.

"Na początek złożyliśmy 22 indywidualne pozwy" - powiedział w Berlinie
wiceprzewodniczący zarządu Pruskiego Powiernictwa, Gerwald
Stanko. "Spodziewamy się skierowania dalszych pozwów" - dodał.

Wystąpienie na drogę sądową Stanko uzasadnił naruszeniem przez Polskę prawa
do pokojowego korzystania z własności oraz naruszeniem zakazu dyskryminacji.

Autorzy pozwów domagają się od strasburskiego trybunału potwierdzenia, że
Polska naruszyła art. 1 I protokołu dodatkowego Europejskiej Konwencji Praw
Człowieka w połączeniu z art. 14 tej konwencji. Szczegóły treści pozwów mają
zostać podane na poniedziałkowej konferencji prasowej.

W przekazanej dziennikarzom informacji prasowej Pruskie Powiernictwo
podkreśliło, że niemiecką ludność wypędzono w wyniku II wojny światowej z
terenów wschodnich w sposób, uważany przez niektórych specjalistów prawa
międzynarodowego za "mord z pobudek narodowych bądź rasowych", a co najmniej
za zbrodnię przeciwko ludzkości. Wywłaszczenia przeprowadzono bez
odszkodowania.

Prezydent Kaczyński skrytykował ten sposób rozumowania i porównywania zbrodni
hitlerowskich do wysiedleń. "To kwintesencja tego, czego się obawialiśmy" -
dodał.

Ofiarami wywłaszczeń są polscy obywatele niemieckiego pochodzenia, niemieccy
przesiedleńcy i wypędzeni oraz ich żydowscy współobywatele, którzy przeżyli
holokaust.

"Polska uzależnia nadal zwrot wywłaszczonej własności od obywatelstwa bądź
pochodzenia i nadal stosuje dawne dyskryminujące ustawy z czasów
powojennych" - czytamy w informacji prasowej.

Ponieważ niemiecki rząd, w przeciwieństwie do rządu austriackiego, nie
wspiera niemieckich wypędzonych i nie udziela im dyplomatycznej ochrony,
zainteresowanym nie pozostaje nic innego, jak tylko "prywatna samopomoc" -
podkreślono w oświadczeniu Pruskiego Powiernictwa.

Spółce chodzi przy tym o rozwiązania "w dzisiejszych warunkach możliwe i do
pogodzenia z dobrem wspólnym" - zastrzegają autorzy.

Powiernictwo Pruskie powstało w 2000 roku. Zarejestrowana w Duesseldorfie
spółka zabiega o zwrot majątków pozostawionych przez Niemców przymusowo
wysiedlonych po II wojnie światowej z Polski bądź o odszkodowanie od władz
polskich.

Popiera także roszczenia Niemców, którzy wyjechali z Polski w ramach łączenia
rodzin. Powiernictwo zapowiadało już dwukrotnie złożenie pozwów, jednak
współpracujące z nim kancelarie prawnicze rezygnowały w ostatniej chwili z
wstąpienia na drogę sądową.

1 sierpnia 2004 roku ówczesny kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder powiedział w
Warszawie, że niemiecki rząd nie będzie popierał pozwów wypędzonych przeciwko
Polsce i że takie stanowisko będzie reprezentował także przed
międzynarodowymi trybunałami.

Rzecznik niemieckiego rządu oświadczył 7 sierpnia, że obecny rząd Angeli
Merkel prezentuje "kontynuację" w tej sprawie. Przypomniał, że pani kanclerz
wyraźnie potwierdziła opinię, że tego rodzaju roszczenia nie będą wspierane.

Od działań powiernictwa zdystansowała się także przewodnicząca Związku
Wypędzonych Erika Steinbach.
    • bush_w_wodzie Re: Roszczenia CD. 18.12.06, 11:03
      przycinek.usa napisał:

      > Zgodnie z przewidywaniami niemcy chca on nas wyrwac forse.

      mowiac precyzyjnie to jedna prywatna organizacja - krytykowana przez niemieckie
      wladze poolitykow wszystkich liczacych sie opcji i opiniotworcze media. wedlug
      miarodajnych opinii prawnikow - nic nie wyrwa.

      cala sprawa mocno pachnie mi robota kolesi zza wschodniej granicy - ktorzy po
      1945 umiejetnie straszyli polakow niemcami. to byl wrecz kanon polityki
      sowieckiej. dlatego m.in. gomulka wpadl w taka wscieklosc po slynnym liscie
      biskupow polskich do biskupow niemieckich
      • lunatix Re: Roszczenia CD. 20.12.06, 13:12
        Nic nie wyrwa, nawet nie maja poparcia wlasnego rzadu.

        W cytacie jest napisane, ze jeszcze Schröder i teraz Merkel caly czas
        powtarzaja, ze te prywatne osoby maja male szanse.

        Z z tego co wiem, prawie wszyscy "wygnancy" dostali odszkowania od swojego
        rzadu za to co pozostawili w Polsce.
        Jednam slowem nastepna kupa dymu o nic. Zastanawiajace jest tylko jak Polacy i
        niektorzy w Polce trzesa doopami. Dlaczego?

        Zastanawiajace jest dlaczego osoby w Polsce, ktore dolewaja oliwy do ognia bo
        niby sa takimi patriotami, nie skieruja sie do rzadu Rosji o odszkodowania za
        Lwow i Wilno!
        O Ile sie nie myle, obecnie granice Polski nie ustalili sobie Polacy tylko jak
        zwykle ich "przyjaciele".
        • klip-klap Re: Roszczenia CD. 20.12.06, 13:38
          > Jednam slowem nastepna kupa dymu o nic. Zastanawiajace jest tylko jak Polacy i
          > niektorzy w Polce trzesa doopami. Dlaczego?

          Mozed dlatego, ze to "nic", to jednak "cos" skoro niemiecki rzad odmawia
          zrzeczenia sie roszczen.
          • lunatix Chlop swoje, baba swoje. 20.12.06, 14:11
            Czyli na sile wyciaganie kozy z nosa.

            Rzad niemiecki twierdzi, ze nie stawia roszczen,
            a rzad polski chce Niemcom udowodnic ze jest inaczej.

            Czy wogole rzad polski rozumie co twierdzi rzad niemiecki?

            Nacjonalistyczni szowinisci w Polsce nie mogliby chyba zyc bez problemu
            niemieckiego. Takich szowinistow tez w Niemczech nie brakuje.
            Nawet gdyby osiagnieto normalizacje, szowinisci beda sie starali aby znowu byla
            jakas wojenka i niezgoda.



            • klip-klap Re: Chlop swoje, baba swoje. 20.12.06, 14:43
              > Rzad niemiecki twierdzi, ze nie stawia roszczen,
              > a rzad polski chce Niemcom udowodnic ze jest inaczej.
              >
              > Czy wogole rzad polski rozumie co twierdzi rzad niemiecki?

              Rzad niemiecki nie popiera prywatnych roszczen i jednoczesnie nie chce by to
              byla sprawa Niemiec. W optymistycznej interpretacji mozna przyjac, ze chodzi
              tylko o przerzucanie sie tymi roszczeniami (Niemcy chca zeby to byl problem
              Polski, Polacy zeby to byl problem Niemiec). Tylko czy w polityce zagr. mozna
              sobie pozolic na optymizm ?

              > Nacjonalistyczni szowinisci w Polsce nie mogliby chyba zyc bez problemu ...

              To nie Polacy zaczeli. Ani teraz ani 60 lat temu.
              • lunatix Klapki na oczach. 20.12.06, 14:48
                Problem jest duzo starszy.
                Juz pod Cedynia nie spotkali sie aby sie wzajemnie obcalowywac.

          • bush_w_wodzie Re: Roszczenia CD. 20.12.06, 14:17
            klip-klap napisał:

            > > Jednam slowem nastepna kupa dymu o nic. Zastanawiajace jest tylko jak Pol
            > acy i
            > > niektorzy w Polce trzesa doopami. Dlaczego?
            >
            > Mozed dlatego, ze to "nic", to jednak "cos" skoro niemiecki rzad odmawia
            > zrzeczenia sie roszczen.


            no - badzmy scisli. odmawia przejecia na siebie prywatnych roszczen jednoczesnie
            sie od nich odcinajac

            osobiscie nie posadzam niemiec o chec rewizji granic. do niczego im to nie
            potrzebne. ziemi maja wrecz nadmiar we wschodnich niemczech a taka proba rewizji
            granic otworzylaby na nowo debate na temat wiarygodnosci niemiec jako pokojowo
            nastawionego i przewidywalnego panstwa

            widze natomiast trzy inne aspekty tej sprawy.

            po pierwsze: rzad niemiec z pewnoscia chce wzrostu politycznego znaczenia
            niemiec. do tego jednak potrzebny jest swoisty moralny mandat. krzywdy niemcow
            wypedzonych wywlasczonych z pewnoscia pomoglyby im stworzyc wrazenie ze oni
            takze byli ofiarami. m.in. dlatego byly takie naciski by krolowa brytyjska
            przeprosila za drezno.


            po drugie: nie da sie wykluczyc tego ze rzad niemiec trzyma celowo sprawe
            wypedzonych jako srodek nacisku na polske. i niewazne czy te roszczenia maja
            szanse. wazne natomiast jak reaguja na nie nasi politycy i co za ewentualne
            ustepstwo mozna wytargowac


            po trzecie: w obecnej sytuacji az prosi sie intepretacja ze w pozwach rece
            maczaja rosyjskie specsluzby. takie pozwy to pewny ruch na wywolanie sporego
            napiecia miedzy polska a niemcami roszczepienie frontu ue wzgledem rosji i
            zminimalizowanie wplywu polski na polityke wschodnia ue. czy to przypadek ze te
            pozwy zlozono w pare tygodni po udanym (ponoc) spotkaniu trojkata weimarskiego -
            przed prezydencja niemiec w ue i wtedy gdy polska decyduja sie kwestie gazociagu
            polnocnego? uwazam ze te pozwy sa rzadowi niemiec bardzo nie na reke. z
            pewnoscia natomiast korzysta na nich putin


            moim zdaniem rozdmuchiwanie tej sprawy teraz jest zupelnie fatalne. przeciez w
            odwodzie sa zawsze sprawy majatkowe przeciw panstwu niemieckiemu o zniszczenia
            wojenne i niemcy to doskonale wiedza. do tego - nalezy wynjac najlepszych
            prawnikow by sprawe prowadzili przed trybunalem i nie dawac sie prowokowac do
            wypowiedzi i ruchow ktore zostana w niemczech zinterpretowane jako wrogie
            • klip-klap Re: Roszczenia CD. 20.12.06, 15:12
              > no - badzmy scisli. odmawia przejecia na siebie prywatnych roszczen jednoczesni
              > e
              > sie od nich odcinajac

              Polsko-niemieckie przerzucanie sie roszczeniami.

              > osobiscie nie posadzam niemiec o chec rewizji granic. do niczego im to nie
              > potrzebne.

              Bo to byly ich ziemie ? Bo mieliby blizej do Rosji i do Warszawy ?

              ziemi maja wrecz nadmiar we wschodnich niemczech a taka proba rewizj
              > i
              > granic otworzylaby na nowo debate na temat wiarygodnosci niemiec jako pokojowo
              > nastawionego i przewidywalnego panstwa

              Nie do konca sie zgodze, przeciez rewizja granic moze przebiegac stopniowo i
              pokojowo, ostatecznie mozna nawet zrobic referendum jakiegos euroregionu o
              przylaczeniu do Niemiec (np. po rozpadze UE). Nikt wtedy nie zarzuci Niemcom
              wojowniczych zamiarow. To nie jest kwestia kilku lat, bo IIWS jednak jest w
              pamieci za swieza, ale za kilkadziesiat, kto wie...

              > widze natomiast trzy inne aspekty tej sprawy.
              >
              >
              > po drugie: nie da sie wykluczyc tego ze rzad niemiec trzyma celowo sprawe
              > wypedzonych jako srodek nacisku na polske. i niewazne czy te roszczenia maja
              > szanse. wazne natomiast jak reaguja na nie nasi politycy i co za ewentualne
              > ustepstwo mozna wytargowac

              Reakcja zalezy od tego kto rzadzi w Polsce. No i skoro Polacy moga odpowiedziec
              podobnymi naciskami (odszkodowania za zniszczona Polske), to mamy pat.

              >
              > po trzecie: w obecnej sytuacji az prosi sie intepretacja ze w pozwach rece
              > maczaja rosyjskie specsluzby. takie pozwy to pewny ruch na wywolanie sporego
              > napiecia miedzy polska a niemcami roszczepienie frontu ue wzgledem rosji i
              > zminimalizowanie wplywu polski na polityke wschodnia ue. czy to przypadek ze te
              > pozwy zlozono w pare tygodni po udanym (ponoc) spotkaniu trojkata weimarskiego
              > -
              > przed prezydencja niemiec w ue i wtedy gdy polska decyduja sie kwestie gazociag
              > u
              > polnocnego? uwazam ze te pozwy sa rzadowi niemiec bardzo nie na reke. z
              > pewnoscia natomiast korzysta na nich putin

              Podoba mi sie ta interpretacja z Rosja w tle. Ale jesli to jest agentura
              rosyjska, to Niemcy chyba powinni o tym wiedziec.
              Tez mysle, ze pozwy sa nie na reke Niemcom, ale nie ze wzgledu na polityke UE.
              Niemcy maja to gdzies, przede wszystkim liczy sie interes ich, a UE o ile sie
              pokrywaja. UE jest tylko narzedziem, Polska jest drugo czy trzeciorzednym
              partnerem, to nie od nas Niemcy sa uzaleznieni. Sytuacje maja nielatwa, bo jesli
              chca znaczyc wiecej w polityce miedzynarodowej to musza sie usmiechnac i do USA
              i do Rosji.

              > moim zdaniem rozdmuchiwanie tej sprawy teraz jest zupelnie fatalne.

              Kto ja rozdmuchuje oprocz prasy niemieckiej? Biorac bardziej serio interpretacje
              o prowokacji Rosji, to wspolgra z nimi propaganda GW (choc tu moze chodzic o
              programowa niechec do patriotyzmu i Kaczynskich).

              przeciez w
              > odwodzie sa zawsze sprawy majatkowe przeciw panstwu niemieckiemu o zniszczenia
              > wojenne i niemcy to doskonale wiedza. do tego - nalezy wynjac najlepszych
              > prawnikow by sprawe prowadzili przed trybunalem i nie dawac sie prowokowac do
              > wypowiedzi i ruchow ktore zostana w niemczech zinterpretowane jako wrogie

              Pozwy byly przygotowywane dlugo i zrecznie i nie jestem pewien czy wladze
              niemieckie rzeczywiscie sie tak odcinaja tak jak to deklaruja. Skoro w
              roszczeniach mamy 1:1, to odpadaja jako element nacisku. Pozostaje agentura
              rosyjska albo niemiecki balon probny albo pozwy prywatnych osob bez pdowojnego dna.
              • bush_w_wodzie Re: Roszczenia CD. 21.12.06, 12:17
                klip-klap napisał:

                > > no - badzmy scisli. odmawia przejecia na siebie prywatnych roszczen jedno
                > czesni
                > > e
                > > sie od nich odcinajac
                >
                > Polsko-niemieckie przerzucanie sie roszczeniami.
                >



                ostatnio zwraca sie uwage takze na problem poznych przesiedlencow (chyba
                najczesciej slazakow) ktorzy mogli wyjechac do niemiec na stale w ramach akcji
                laczenia rodzin (lata 60-te) ale czesto zostawiali swoje majatki - z ktorych
                byli bezprawnie wywlaszczani

                oczywiscie byloby nonsensem gdyby panstwo niemieckie mialo wobec nich odpowiadac


                > > osobiscie nie posadzam niemiec o chec rewizji granic. do niczego im to ni
                > e
                > > potrzebne.
                >
                > Bo to byly ich ziemie ? Bo mieliby blizej do Rosji i do Warszawy ?
                >


                jedynie argument `bo to byly ich ziemie' zmusza mnie do zastanowienia.
                tyle ze we wspolczesnym swiecie kwestia posiadania ziemii wydaje sie byc
                drugorzedna. projektem politycznym ktory niemcow naprawde kreci jest unia
                europejska jako cos w rodzaju nowego cesarstwa rzymskiego (narodu niemieckiego).
                ta wizja wymaga wizerunku niemiec jako kraju pokojowego przyjaznego i
                odpowiedzialnego


                > ziemi maja wrecz nadmiar we wschodnich niemczech a taka proba rewizj
                > > i
                > > granic otworzylaby na nowo debate na temat wiarygodnosci niemiec jako pok
                > ojowo
                > > nastawionego i przewidywalnego panstwa
                >
                > Nie do konca sie zgodze, przeciez rewizja granic moze przebiegac stopniowo i
                > pokojowo, ostatecznie mozna nawet zrobic referendum jakiegos euroregionu o
                > przylaczeniu do Niemiec (np. po rozpadze UE). Nikt wtedy nie zarzuci Niemcom
                > wojowniczych zamiarow. To nie jest kwestia kilku lat, bo IIWS jednak jest w
                > pamieci za swieza, ale za kilkadziesiat, kto wie...



                przewidywanie geopolityczne na 50 lat naprzod to bezproduktywna dzialalnosc. w
                tej perspektywie mozemy byc przedmurzem cywilizacji bialego czlowieka i byc
                panstwem granicznym miedzy europa a wielkimi chinami


                > > po trzecie: w obecnej sytuacji az prosi sie intepretacja ze w pozwach rec
                > e
                > > maczaja rosyjskie specsluzby. takie pozwy to pewny ruch na wywolanie spor
                > ego
                > > napiecia miedzy polska a niemcami roszczepienie frontu ue wzgledem rosji
                > i
                > > zminimalizowanie wplywu polski na polityke wschodnia ue. czy to przypadek
                > ze te
                > > pozwy zlozono w pare tygodni po udanym (ponoc) spotkaniu trojkata weimars
                > kiego
                > > -
                > > przed prezydencja niemiec w ue i wtedy gdy polska decyduja sie kwestie ga
                > zociag
                > > u
                > > polnocnego? uwazam ze te pozwy sa rzadowi niemiec bardzo nie na reke. z
                > > pewnoscia natomiast korzysta na nich putin
                >
                > Podoba mi sie ta interpretacja z Rosja w tle. Ale jesli to jest agentura
                > rosyjska, to Niemcy chyba powinni o tym wiedziec.



                jesli nawet sie domyslaja - to co moga zrobic?
                liczbe agentow fsb w niemczech niektorzy szacuja na 500! spadek po nrd...
                w dodatku rosja zrecznie korumpuje przemysl niemiecki. a przemysl ma ogromne
                przelozenie na rzad federalny. te przyczyny moga powaznie chlodzic zapal do
                walki z rosyjska agentura


                > > moim zdaniem rozdmuchiwanie tej sprawy teraz jest zupelnie fatalne.
                >
                > Kto ja rozdmuchuje oprocz prasy niemieckiej?

                nasza administracja. nie chodzi mi nawet o to ze reaguja jakos
                szczegolnienhisterycznie - tylko ze nie zachowuja stosownej ostroznosci. po
                prostu latwo wchodza w buty ktore im ktos przygotowal

                >
                > Pozwy byly przygotowywane dlugo i zrecznie i nie jestem pewien czy wladze
                > niemieckie rzeczywiscie sie tak odcinaja tak jak to deklaruja.


                takie deklaracje publiczne maja sporo wage


                > Skoro w roszczeniach mamy 1:1, to odpadaja jako element nacisku.

                tez tak sadze


                > Pozostaje agentura rosyjska albo niemiecki balon probny albo
                > pozwy prywatnych osob bez pdowojnego dna.
                >

                obstawiam punkt 1 lub 3
    • artur666 Co za bzdety wypisujesz... 18.12.06, 14:15
      Co co piszesz jest czystym klamstwem i propagandom.
      Co ty rozumiesz pod pojeciem Niemcy? Panstwo Niemieckie, czy osoby prywatne?

      Rzad Niemiecki dystansuje sie od osob rzadajacych jakichkolwiek odszkodowan.
      Temat o ktorym piszesz byl nawet ostatnio publikowany w niemieckiej prasie i
      tez bylo publikowane jasne stanowiski Rzadu Niemieckiego.
      Merkelowa skomentowala to tylko w jeden sposob. "...setki razy oswiadczalismy,
      ze dystansujemy sie od jakichkolwiek roszczen i dla nas ten temat jest
      zamkniety..."
      p.s.
      Zastraszajace jednak, ze macacych cwokow nie brakuje jak widac po obu stronach
      granicy.
      Milego dnia i podrowienia z Niemiec.
      • artur666 Tu masz jeszcze cos na ten temat. 18.12.06, 14:22
        Vertriebene haben schlechte Aussichten
        Die "Preußische Treuhand" hat es mit ihren Klagen jetzt vor den Gerichtshof für
        Menschenrechte in Straßburg geschafft. Ihren Ansprüchen auf Entschädigung oder
        Rückgabe von Eigentum gegenüber Polen werden die Richter jedoch kaum stattgeben
        AUS BERLIN CHRISTIAN SEMLER

        Sechs Jahre nach ihrer Gründung hat die "Preußische Treuhand" jetzt beim
        Straßburger Gerichtshof für Menschenrechte 22 Einzelbeschwerden eingelegt.
        Deren Ziel ist, Rückgabe- oder Entschädigungsansprüche von Vertriebenen aus den
        ehemaligen deutschen Ostgebieten gegenüber Polen zu erstreiten. Die Treuhand
        funktioniert als Aktiengesellschaft. Neben einzelnen Vertriebenen und deren
        Nachkommen haben vor allem die Schlesische Landsmannschaft und die NRW-
        Landesgruppe der Ostpreußen Aktien gezeichnet.

        Der Weg nach Straßburg gestaltete sich für die Treuhand schwierig. Zwei
        Anwaltsbüros sprangen hintereinander ab, so dass Rudi Pawelka, schlesischer
        Landsmannschaftler und Motor des Treuhand-Unternehmens, sich diesmal
        hinsichtlich der anwaltschaftlichen Vertretung bedeckt hält. Der Absprung der
        Anwälte hatte politische wie juristische Gründe. Allein die Ankündigung
        Pawelkas, Vertriebenenansprüche gegenüber Polen gerichtlich durchsetzen zu
        wollen, führte zu einem Aufschrei der Öffentlichkeit, verschlechterte das
        polnisch-deutsche Verhältnis und gab nationalistischen Kräften jenseits der
        Oder nachhaltig Auftrieb. So ordnete der damalige Warschauer Bürgermeister und
        heutige Staatspräsident Lech Kaczynski die Einsetzung einer Kommission an, die
        wegen der Zerstörung der Stadt durch die Deutschen im Zweiten Weltkrieg Schäden
        von 45 Milliarden Euro errechnete.
        .............A TRZAZ NAJISTOTNIEJSZE!
        Die Bundesregierung grenzte sich - noch unter Schröder - von der "Preußischen
        Treuhand" ab, auch Erika Steinbach, Chefin des Bundes der Vertriebenen (BdV),
        ging auf Distanz. Tatsache ist allerdings, dass Verantwortliche der Treuhand
        nach wie vor Positionen im BdV innehaben.

        Rechtlich gesehen hatten die jetzt in Straßburg vorgebrachten Beschwerden nie
        den Schatten einer Erfolgsaussicht. Schon wegen des Zeitraums der Vertreibungen
        1945 bis 1948 ist das Straßburger Gericht nicht zuständig. Die Beschwerden
        beziehen sich auf Vorgänge vor der Ratifizierung der Europäischen
        Menschenrechtskonvention. Zudem wäre das anzuwendende Recht das polnische, und
        nach ihm bestehen keine Ansprüche auf Grund der Enteignung von
        Vertriebenenvermögen.

        Anders verhält es sich mit Vermögen, das deutschstämmigen polnischen
        Staatsbürgern während der Zeit des Realsozialismus rechtswidrig, also vor 1989,
        enteignet wurde. In diesem Fall muss der polnische Rechtsweg beschritten
        werden, was auch schon mit Erfolg geschehen ist. Erst wenn dieser Rechtsweg
        erschöpft ist, wäre der Weg nach Straßburg offen.

        Bundeskanzlerin Merkel hat sich der Erklärung ihres Vorgängers von 2004
        angeschlossen, wonach die deutsche Seite weder selbst Entschädigungsansprüche
        erhebt, noch solche unterstützt. Diese bindende einseitige Erklärung hat
        gegenüber Polen völkerrechtliche Klarheit und damit Rechtssicherheit
        geschaffen. Was allerdings den von der "Treuhand" verursachten fortlaufenden
        politischen Schaden nicht mindern kann.

        taz vom 16.12.2006, S. 6, 101 Z. (TAZ-Bericht), CHRISTIAN SEMLER

        • scrutator interesujace: 18.12.06, 21:45
          o co tu chodzi?


          "Powiernictwo Polskie chce renegocjacji traktatu polsko-niemieckiego z 1991 roku

          Powiernictwo Polskie zaapelowało w liście otwartym do premiera Jarosława
          Kaczyńskiego o podjęcie z rządem Niemiec renegocjacji traktatu o dobrym
          sąsiedztwie i przyjaznej współpracy, zawartym 17 czerwca 1991 roku. Powiernictwo
          Polskie chce, aby w nowej wersji traktatu znalazł się zapis o treści:
          "Umawiające się strony postanawiają, że roszczenia majątkowe obywateli Niemiec
          wobec Polski, będące konsekwencją II wojny światowej, stają się wewnętrzną
          sprawą Republiki Federalnej Niemiec"."

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3800753.html
          • klip-klap Re: interesujace: 19.12.06, 08:42
            Kaczynski o tym wie, tylko Niemcy sie do tego nie kwapia i akcje Powiernictwa
            Pruskiego tylko psuja im realizacje dlugofalowych celow.

            "Rozmawiał pan o tym z kanclerz Angelą Merkel?

            Oczywiście, że rozmawiałem. Usłyszałem te same co zawsze deklaracje, że rząd
            niemiecki nie będzie nigdy w żadnym przypadku popierał roszczeń. W istocie
            usłyszałem więc odmowę wobec postulatu nawet wzajemnego wyrzeczenia się
            roszczeń. A to jest ze strony polskiej daleko idące ustępstwo. Bo przecież to
            nie my wywołaliśmy wojnę i mordowaliśmy miliony ludzi. To, że nasz postulat nie
            został przyjęty, jest elementem bardzo niepokojącym. Przyczyną tej sytuacji są
            właśnie błędy popełnione na początku lat dziewięćdziesiątych. Zgodziliśmy się na
            niepełne rozwiązania traktatowe, w ogóle nie braliśmy pod uwagę zasadniczego
            bądź co bądź faktu, że Niemcy zwlekały z uznaniem naszych granic, a potem
            pominęliśmy milczeniem jawny, a bywa że rasistowski, antypolonizm części
            społeczeństwa niemieckiego. No i biliśmy się w piersi. Naprawdę, w pewnym
            momencie niedaleko było od tego, że jawnie zażądano by od nas rachunków za II
            wojnę światową. "
            www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_061216/kraj/kraj_a_1.html
            • mucha_na_dziko1 Prawie wzruszajace. 19.12.06, 10:03
              hehehe Wzruszyles mnie!

              A jak ocenisz tego Kaczynskiego?
              Demokratyczny i toleranyjny ojciec naszego kraju? Taki prawie pantron panie
              dziejaszku. Masz problem przytuli i ukoji cie Kaczynski jak mamusia. Hahahahaha

              Noz curna, lezka sie w oku kreci!
              • klip-klap Re: Prawie wzruszajace. 19.12.06, 17:06

                Mi sie podoba nieco lepsze (od poprzednich rzadow) podejsce obecnego premiera do
                polityki zagranicznej.
                Ale zapomnialem, cokolwiek Kaczynscy zrobia to zle. Ale miales chwile bliske
                wzruszenia, wiec moze nie tak zle wink.
              • abram777 Re: Prawie wzruszajace. 19.12.06, 20:13
                mucha_na_dziko1 napisała:

                > hehehe Wzruszyles mnie!
                >
                > A jak ocenisz tego Kaczynskiego?
                > Demokratyczny i toleranyjny ojciec naszego kraju? Taki prawie pantron panie
                > dziejaszku. Masz problem przytuli i ukoji cie Kaczynski jak mamusia. Hahahahaha

                >
                > Noz curna, lezka sie w oku kreci!

                Dlaczego nic na temat, a w zamian absolutnie nie rzeczowo, a nawet mało poważnie odniosłaś się do innej osoby (Kaczyńskiego)? Brak argumentów nie przekonuje.

                Jednak ta łezka w oku budzi pewne nadzieje. Na ciekawe dyskusje, rzecz jasna. Wszyscy lubią czytać ciekawe i dobrze argumentowane wypowiedzi.
    • wislok1 Nie chcą forsy, chcą ziemię 19.12.06, 21:58
      Ostrzegałem już kilka lat temu,
      są cholernie sprytni.
      Oficjalne dystansowanie się od roszczeń i popieranie ich po cichu ( bo czym
      innym jak nie popieraniem jest finansowanie ziomkostw z budżetu i popieranie
      centrum Steinbach )
      • krzysztofsf Re: Nie chcą forsy, chcą ziemię 19.12.06, 22:13
        wislok1 napisał:

        > Ostrzegałem już kilka lat temu,
        > są cholernie sprytni.
        > Oficjalne dystansowanie się od roszczeń i popieranie ich po cichu ( bo czym
        > innym jak nie popieraniem jest finansowanie ziomkostw z budżetu i popieranie
        > centrum Steinbach )

        Sa bardzo sprytni.
        W probnym pozwie sa lacznie wnioski od wypedzonych z lat 40-ych i 70-ch, oraz od niemieckiego zyda, ktoremu znacjonalizowano w Polsce kilka kamienic.
      • abram777 Re: Nie chcą forsy, chcą ziemię 19.12.06, 22:17
        wislok1 napisał:

        > Ostrzegałem już kilka lat temu,
        > są cholernie sprytni.
        > Oficjalne dystansowanie się od roszczeń i popieranie ich po cichu ( bo czym
        > innym jak nie popieraniem jest finansowanie ziomkostw z budżetu i popieranie
        > centrum Steinbach )

        Nawet sobie nie wyobrażamy jak są sprytni. Klip słusznie zauważył:

        "(...)akcje Powiernictwa Pruskiego tylko psuja im realizacje dlugofalowych celow."
    • abram777 Zbliża się godzina prawdy 19.12.06, 22:49
      Niemcy od lat, krok po kroku, prowadzą politykę niezwykle konsekwentną. A za co przez cały ten czas brali państwowe pieniądze polscy szefowie MSZ m.in. ci, co napisali "list ośmiu"? Niektórzy z nich mają tytuły profesorskie. Czy brali pieniądze za milczenie?

      "Teraz jednak zbliża się godzina prawdy i oficjalnym zaprzeczeniem ówczesnej propagandy prounijnej jest stanowisko rządu niemieckiego wobec propozycji premiera Kaczyńskiego, by zawrzeć traktat o wzajemnej rezygnacji z roszczeń. Pan Aniela Merkel odzuciła tę propozycję mówiąc, że w takim razie rząd niemiecki musiałby przejąć na siebie wszystkie roszczenia przesiedleńców. To znaczy, że rząd niemiecki wprawdzie roszczeń Powiernictwa Pruskiego „nie popiera”, ale wcale nie uważa ich za urojone."

      www.michalkiewicz.pl/tyg1_19-12-2006.php
      • krzysztofsf Re: Zbliża się godzina prawdy 19.12.06, 23:09
        Zbliza sie czas, gdy wymze pokolenie bezposrednio zaangazowane i winne. A wtedy znaczenia nabiora dokumenty, roszczenia potomkow bylych wlascicieli.

        Czy my mozemy zwracac sie o odszkodowanie do potomkow niemca, ktory osobiscie spalil kilkanscie kamienic w Warszawie? - Nie!
        Czy mozemy zwracac sie o to do rzadu Niemiec? - Nie!

        Czy ktos moze zwracac sie z roszczeniem cywilnym o zwrot znacjonalizowanych badz zabranych i przekazanych komus innemu dobr swojej rodziny?........
        • krzysztofsf Biezace komentarze 20.12.06, 08:32
          wiadomosci.onet.pl/1453316,11,item.html
          "Der Tagesspiegel" uważa, że nasze stosunki sięgnęły dna, a polski rząd reaguje nieracjonalnie, nie jak przystało "na oświeconą demokrację XXI w., lecz w przesadnym stylu państwa narodowego minionego XX stulecia" -przypomina opinie niemieckich mediów "Rz".
          "Nie może być w stosunkach państwowych takiej sytuacji, że coraz częściej pojawiają się działania groźne w stosunku do państwa polskiego, do których bardzo trudno się odnieść, bo mają charakter biznesowy, jak gazociąg północny, albo prywatny, jak roszczenia, a poważnie naruszają całą kanwę stosunków polsko-niemieckich" - uważa szefowa polskiej dyplomacji.
          • krzysztofsf I ciag dalszy 20.12.06, 12:04
            Nie komentuje, bo te wypowiedzi chyba nie wymagaja komentarza

            wiadomosci.onet.pl/1453463,12,item.html
            Natomiast pozwy Powiernictwa Pruskiego są wynikiem indywidualistycznego punktu widzenia, zaś wypędzenia oceniane są w świetle praw człowieka. Ponieważ co najmniej część wypędzonych nie ponosi winy za nazizm, wyciąga się z tego wniosek, że wypędzenia były w milionach przypadków naruszeniem prawa - wyjaśnia autor.


            "Der Tagesspiegel" pisze na pierwszej stronie: "Polska kwestionuje traktaty z Berlinem". Komentator Gerd Appenzeller zarzuca polskim władzom, że reagując na pozwy niemieckich wypędzonych "przebrały miarę". Niemieckie władze nie mogą zabronić niemieckim obywatelom procesowania się o odszkodowania - podkreśla gazeta.

            "Zapowiedzi renegocjacji traktatów oraz "błyskawicznej akcji" polskiego parlamentu komentator uznał za "absurdalne". Wskazał na fakt, że Polska sama zaniedbała problem uregulowania postępowania ze skargami dotyczącymi komunistycznych wywłaszczeń. "Zamiast wypracować własne stanowisko, by było prawnie niepodważalne, rząd (polski) reaguje nie tak, jak powinna reagować oświecona demokracja w XXI wieku, lecz w dosadnym stylu narodowego państwa schyłku XIX wieku" - czytamy."

            Powyzsze jest ciekawe - chca podczepic sie precedensowo pod odszkodowania, ktore Polska uznala za sluszne.

            ""Polska kwestionuje traktat graniczny z Niemcami" - czytamy na pierwszej stronie dziennika "Die Welt". Gazeta publikuje wypowiedź posła CDU Juergena Gehba, który skrytykował stanowisko premiera Kaczyńskiego dotyczące nieuznania przez Polskę wyroków podważających polskie prawo.

            Gehb zastrzegł, że jemu też nie podobają się pozwy, jednak Polska "jako członek UE musi akceptować podział władz i orzecznictwo". Kto nie chce podporządkować się europejskiemu orzecznictwu, temu "pozostaje tylko wystąpienie z UE" - powiedział polityk CDU."
    • szutnik Kaczyński, Hupka i Czaja. Ale jaja.Trochę polemiki 21.12.06, 10:45
      Znowu Kaczyński próbuje podciągnąć spadające słupki PiSowskiej popularności,
      wywołując międzynarodowy skandal. Najwyraźniej on już tak ma.
      A skutki międzynarodowe? Nieważne, ważne, że PiSowi popularność na chwilę
      skoczy, bo niezorientowany "ciemny lud to kupi"(copyright by Jacek Kurski, PiS).
      Jak widać, sztuczka się udała - lud to kupił z całym dobrodziejstwem
      inwentarza, o czym świadczą choćby wpisy powyżej.

      Nie trzeba być wielkim prawnikiem, by wiedzieć, ze pozew Powiernictwa Pruskiego
      do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasbourgu nie ma najmniejszych
      szans, z prostej przyczyny - Powiernictwo Pruskie (PP) nie dochodziło dotąd
      tych kwestii przed Sądami RP, więc Strasbourg odeśle pozew i napisze panom z
      PP pouczenie o właściwym trybie postępowania prawnego.
      Nie wierzę, by Kaczyński o tym nie wiedział - to jest prawnicze ABC. Kaczyński
      rozdmuchał całą sprawę tylko i wyłącznie po to, by podnieść spadającą na łeb na
      szyje popularność PiS i przedstawić tę partię jako "jedynych obrońców sprawy
      narodowej".
      Świadczy o tym również całkowite zaskoczenie Niemców sprawą, którzy
      prawdopodobnie dopiero od Polaków dowiedzieli się, że jakieś mało znaczące PP
      złożyło pozew w Strasbourgu.
      W Dyplomacji jest taka zasada, że nim podnosi się oficjalny raban w jakiejś
      sprawie, należy wpierw dokonać cichych konsultacji na różnych szczeblach w MSZ
      obu państw, dopiero gdy te nie skutkują, robi się hałas. Kaczyński o
      tym "zapomniał", co także wskazuje na "popularnościowe" podłoże zagrywki z PP.

      Abstrahując jednak od bieżących numerków Kaczyńskiego, i chamskiego pozwu PP,
      sprawa jest naprawdę poważna. I teraz trochę polemiki:

      Krzysztofsf napisał i wkleił:
      "Nie komentuje, bo te wypowiedzi chyba nie wymagaja komentarza:
      [...]
      Der Tagesspiegel" pisze na pierwszej stronie: "Polska kwestionuje traktaty z
      Berlinem". Komentator Gerd Appenzeller zarzuca polskim władzom, że reagując na
      pozwy niemieckich wypędzonych "przebrały miarę". Niemieckie władze nie mogą
      zabronić niemieckim obywatelom procesowania się o odszkodowania - podkreśla
      gazeta.

      "Zapowiedzi renegocjacji traktatów oraz "błyskawicznej akcji" polskiego
      parlamentu komentator uznał za "absurdalne".
      Wskazał na fakt, że Polska sama zaniedbała problem uregulowania postępowania ze
      skargami dotyczącymi komunistycznych
      wywłaszczeń. "Zamiast wypracować własne stanowisko, by było prawnie
      niepodważalne, rząd (polski) reaguje nie tak, jak
      powinna reagować oświecona demokracja w XXI wieku, lecz w dosadnym stylu
      narodowego państwa schyłku XIX wieku" -
      czytamy." (koniec cytatu z Krzysztofasf).

      Niestety, Krzysztofie, to wymaga komentarza,i to długiego, bo zasadniczo to
      Appenzeller ma bardzo dużo racji - WSZYSTKIE polskie rządy, także PiSowski,
      zaniedbały tę sprawę i to mocno. I nie wygląda na to, by rząd PiSowski miał być
      tym, który zacznie sprawę naprawiać - raczej wykorzysta ją tylko po to, by co
      jakiś czas ratować słupki popularności, wymachując szabelką przed niemieckim
      nosem i udając obrońcę Narodu. Tymczasem rzecz wymaga zupełnie innych działań.

      Nie wiem czy wiecie, ale...wielu polskich "właścicieli" (skąd cudzysłów,o tym
      za chwilę)przegrywa sprawy o własność z przesiedlonymi w latach 1945-46
      Niemcami przed...polskimi sądami!!! Najwyraźniej PP też o tym nie wie, bo
      wpierw by tu spróbowali.
      Zanim zakrzyniecie: "Skandal !" i "Sąd pod Sąd!!!" warto się czegoś dowiedzieć
      o sprawach własnościowych na tzw. Ziemiech Odzyskanych.
      Otóż w tej materii panuje nieopisany Burdel. Wielu ludzi, mieszkających na tych
      terenach, zamiast przyzwoitych wpisów właścicielskich w Księgach Wieczystych ma
      jakieś cuda w rodzaju np. słynnego dziwoląga prawniczego rodem z PRL
      pt "Użytkowanie wieczyste", nie uznawanego przez prawo międzynarodowe - tacy
      stoją z góry na straconej pozycji przed polskim sądem i odebranie im
      nieruchomości przez cwanego niemieckiego Anwalta, nieco tylko obkutego w prawie
      międzynarodowym jest dziecinnie łatwe, co też właśnie się dzieje.
      Ale kto ma się tym zająć? Ci, którzy są mądrzy i mają pieniądze na takie
      zabawy, robią to sami. Większość nawet o tym nie wie, no bo i skąd, jeśli na
      Kresach Wschodnich RP przed wojną Ksiąg Wieczystych nie było wogóle (większość
      Ziem Odzyskanych zamieszkują kresowiacy), a np. w takim rejonie parczewskim
      (Lubelskie) Księgi zakładano dopiero w latach 1960-tych?

      Sprawę trzeba uporządkować i to szybko i na szczeblu ogólnopaństwowym - w 2011
      r. mija 7 letni okres dostosowawczy do traktatu stowarzyszeniowego UE w
      dziedzinie obrotu ziemią i nieruchomościami i wtedy wąski strumyczek
      niemieckich pozwów może wlać się szeroką rzeką.
      Wtedy już będzie za późno i wtedy pewnie Kaczyńscy i Polacy wogole będą winić
      UE za całą sytuację, bo jak zwykle Polacy są super i tylko Ci wraży Niemcy,
      Ruscy, Czesi, Szwedzi, Finowie, Francuzi, Hiszpanie* (* - niepotrzebne skreślić)
      mącą i knują przeciw Nam, spiskując bez umiaru, by Nas okraść.

      Co więc trzeba zrobić?
      1. Sporządzić dobrą ekspertyzę prawną, opierającą się na prawie polskim i
      międzynarodowym, najlepiej przez Zespół polskich i międzynarodowych prawników
      wysokiej klasy, wskazującą na nadrzędność Ustaleń Poczdamskich z 1945 r. w
      sprawie kwestii własności na Ziemiach Odzyskanych. Ta ekspertyza musi umieć
      ostać się próbom jej podwazenia przed jakimkolwiek międzynarodowym sądem, musi
      wieć być naprawdę dobra.

      2. Bazując na ww. ekspertyzie, doprowadzić do powstania Interperetacji 7
      Sędziów Sądu Najwyższego RP polskich przepisów własnościowych w tym zakresie.
      To pozwoli oddalić niemieckie pozwy przed polskimi sądami.

      3. Uchwalić w Sejmie Ustawę, o uproszczonym trybie porządkowania spraw
      własnościowych na Ziemiach Odzyskanych, a związanych z przejęciem nieruchomości
      i gruntów po 1945 r. Jednocześnie znacznie obniżyć skandalicznie wysokie opłaty
      sądowe i notarialne w tej sprawie.

      4. Zwiększyć zatrudnienie w Sądach Grodzkich i Wydziałach Ksiąg Wieczystych, by
      sprawę rozwiązać do 2011.

      5. Rzecz ostro nagłośnić, tak by ludzie zadbali o swoje - na Ziemiach
      Odzyskanych ludzie nie dbają o swoje, a potem się dziwią. Sam byłem kiedyś
      świadkiem, jak zawalił się dom w Walimiu (wałbrzyskie) bo nie był remontowany
      od 1945 r.

      Jak widać sprawa jest trudna i wymaga pracy od podstaw, a nie machania szabelką.
      Zapewne też jej podjęcie nie poprawi notowań PiS, więc wątpię, by Kaczyński ją
      ruszył- On bierze się tylko za sprawy medialne. A potem będzie płacz, gra na
      narodowych sentymentach i jak zwykle, Mądry Polak po szkodzie.

      Co do renegocjacji Traktatu granicznego i wprowadzenia zapisu o tym, że
      roszczenia Niemcy powinni kierować wyłącznie do rządu Niemiec, co Kaczyński
      rzekomo "rozważa" - może mu się to udać, ale nie musi i bazowanie jedynie na
      tym rozwiązaniu jest głupotą i nieodpowiedzialnością w wykonaniu pana Premiera.
      Rzecz w tym, że podpisując ww zmiany w traktacie z Polską, Niemcy otworzą drogę
      do analogicznych rozwiązań z Czechami (Sudety), Rosją (rejon Kaliningradu
      Koenigsbergu), Litwą, Łotwą i Estonią itp.
      Sprawa wiąże się z setkami miliardów Euro do wypłacenia własnym obywatelom,
      czego budżet Niemiec może nie wytrzymać, dlatego rząd Niemiec stosuje dokładnie
      tę samą taktykę, co rząd polski w stosunku do Zabużan - rzucić ochłapy (to
      zrobił Adenauer w RFN w latach 60-tych) lub sprawę przemilczeć, a już broń Boże
      nie regulować bałaganu prawnego w tej dziedzinie (a tym właśnie byłaby
      wspomniana poprawka w tratacie z Polską), bo po uregulowaniu kazdy obywatel
      może zaskarżyć rząd do Trybunału w Karlsruhe i zacznie się lawina pozwów, które
      rząd przegra.

      Cóż, nie każdy Niemiec ma klasę hrabiny Marion Donhoff, która w imię pojednania
      z Polską zrzekła się swego naprawdę potężnego majątku na Ziemiach Odzyskanych i
      to jeszcze wtedy, gdy nikt o tym nie mówił (1989r.). I choć tego u Niemców nie
      pochwalam, to jednak rozumiem - Polacy robiliby tak samo np. wobec
      • krzysztofsf Re: Kaczyński, Hupka i Czaja. Ale jaja.Trochę pol 21.12.06, 18:48
        Jestem ze Szczecina.
        U nas od wielu lat w mediach lokalnych trwala bardzo ostra kampania na rzecz wykupywania wlasnosci wieczystej, ktore byly sprzedawane uzytkownikom niekiedy wrecz za przyslowiowa "zlotowke".
        sadze, ze prywatni uzytkownicy wieczysci u nas stanowia wrecz garstke, podejrzewam , ze na innych "ziemiach odzyskanych" jest podobnie.

        Obawiam sie natomiast (o tym nie wspominasz) pozwow skierowanych przeciwko Polsce, jako paserowi nieruchomosci, ktory je zagrabil i przekazal aktualnym wlascicielom.

        Zreszta...Jesli kupisz kradziony samochod, a zostanie udowodnione, ze pochodzil z kradziezy, jest on konfiskowany, a ty najwyzej mozesz dochodzic na drodze cywilnej odszkodowania wobec osoby, ktora ci go sprzedala. Co bedzie, jesli podobne rozwiazanie zostanie zastosowane przez sady miedzynarodowe i polscy obywatele (a nie niemieccy) beda zmuszeni dochodzic od rzadu Polskiego zwrotu wartosci mienia, ktore im zabrano wyrokiem sadu w sztrasburgu i przekazano pierwotnym, wywlaszczonym wlascicielom?

        Zapewniam cie, ze uzytkowanie wieczyste to margines.
        • lunatix Nastepna polska logika. Kon by sie usmial. 21.12.06, 18:56
          Z tego co twierdzisz wynika, ze KAZDY kraj moze skarzyc sasiadow o przywrocenie
          granic z kiedys tam. Mozna tylko zyczyc wszystkiego najlepszego.
          Znasz taki kraj na swiecie, ktory od poczatku swojego powstania ma taki sam
          przebieg granic?
          • krzysztofsf Re: Nastepna polska logika. Kon by sie usmial. 21.12.06, 19:05
            lunatix napisał:

            > Z tego co twierdzisz wynika, ze KAZDY kraj moze skarzyc sasiadow o przywrocenie
            >
            > granic z kiedys tam. Mozna tylko zyczyc wszystkiego najlepszego.
            > Znasz taki kraj na swiecie, ktory od poczatku swojego powstania ma taki sam
            > przebieg granic?

            Tu nie chodzi o granice.
            Tu chodzi o majatki osob prywatnych, udokumentowane akty wlasnosci.

            Zamieszanie z granicami(medialne) pochodzi stad, ze w traktacie o uznaniu granic, zamykajacym oficjalnie spory powojenne, nie zawarto rozwiazan zwiazanych z roszczeniami niemoeckich posiadaczy majatkow na obecnych terenach polskich.

            O ile dokonuje sie zwrotu odszkodowan, lub zwrotu w naturze majatkow znacjonalizowanych przez komune obywatelom polskim, nie robi sie tego niemcom , wysiedlonym ze swoich prywatnych posesji po zmainie granic. Oni chca sie podpiac pod wspomniane procesy i dostac odszkodowania na takich samych zasadach.
      • przycinek.usa Re: Kaczyński, Hupka i Czaja. Ale jaja.Trochę pol 22.12.06, 03:58
        Ze zdziwieniem stwierdzam, ze zgadzam sie z powyzsza wypowiedzia niemalze w
        calosci, z jednym zasadniczo wyjatkiem, a mianowicie "bo zasadniczo to
        Appenzeller ma bardzo dużo racji - WSZYSTKIE polskie rządy, także PiSowski,
        zaniedbały tę sprawę i to mocno."

        Otoz musze powiedziec, ze kazdy przyzwoity czlowiek powinien wpierw zadac sobie
        pytanie DLACZEGO poprzednie rzady zaniedbaly te sprawy?

        Pozniej powinno zadac sie pytanie o dzialanie PiS - a dopiero na koncu
        stwierdzic, ze PiS i tak nie jest taki zly - bo podnosi sprawe "aktualizacji"
        traktatu pokojowego z Niemcami i to na glos!



        Ja niejako pomocniczo zadaje pytanie dlaczego Tusk tak dziwnie sie zachowuje?
        Tylko nie udowadniajcie mi ze Tusk tak nagle zapalal wielka odpowiedzialnoscia
        za Narod i w imie wyzszej koniecznosci sklada wnioski o wotum nieufnosci dla
        Fotygi.

        Moze ten PiS nie jest taki calkiem zly jak piszecie?
        Moze jest calkiem dobry - bo niekontroluje go zadne "zdalne sterowanie"?


        Pozostaje mi jeszcze jedna uwaga dotyczaca koniecznosci tzw. cichych
        konsultacji. Mnie przywolana argumentacje nie przekonuje z 2 zasadniczych
        powodow:

        1) Skad my mozemy wiedziec co sie tak naprawde odbywa pomiedzy niemcami i
        Polska w negocjacjach na szczeblu rzadowym? Moze ta Merkelowa tak naprawde
        obrazila Kaczynskich i zrownala z blotem i Kaczynscy - majac przekroj sytuacji
        i informacje, ktorych nie posiadamy my - zadecydowali o szybkim kontruderzeniu
        medialnym? Moze w ocenie niezalenego prezydenta RP akcja medialna jest
        zdecydowanie bardziej skuteczna od zakulisowych targow wystawiajacych sprawe
        Polski na przegrana? Ja osobiscie, majac na wzgledzie wydarzenia calego tego
        roku oceniam, ze niemcy traktuja naszego prezydenta z wielka pogarda,
        pozwalajac na masowe ataki medialne w prasie i tolerujac zwykle chamstwo,
        ktorym jest np. fotografia kartofla na pierwszej stronie gazety. Jezeli mysle
        tak ja, to pewnie w Polsce taka opinia nie nalezy do rzadkosci.


        2. Cala twoja ocena oparta jest na spekulacji, ze zakulisowe dzialanie na styku
        ministerstw spraw zagranicznych bedzie mialo skutek rzeczowy. Mnie sie wydaje -
        ze takiego skutku byc nie moze, poniewaz z obserwacji widze, ze Niemcy nikomu
        nie ustepuja nawet na krok, jezeli chodzi o ich zywotne interesy. Nie ustapili
        nawet USA w przypadku ataku na Irak. Slozenie pozwu odszkodowawczego do
        Strasburga jest natomiast sprawa takiej wagi, ze wymaga ona pelnej determincji
        i dzialania natychmiastowego. Najwyzszy czas pokazac naszemu sasiadowi, ze
        czasy pelnej spolegliwosci zakonczyly sie bezpowrotnie - o ile nasz wielce
        szanowny wacpan od malowania kominow nie zwyciezy kolejnych "demokratycznych"
        wyborow.

        Ostatecznie istnieje wazny argument w takich rozgrywkach - argument personalny.
        Wszyscy wiemy jak wyglada zarzadzanie ludzmi i kazdy liczacy sie polityk musi
        wiedzie i brac pod uwage niekompetencje swoich podwladnych, jak tez kadr
        zajmujacych sie zawodowo takimi negocjacjami. Uwazam, ze tak wazna sprawa jak
        odszkodowania dla wypedzonych, ktorych liczba moze siegac kilkudziesieciu
        tysiecy - wymaga dzialan stuprocentowo pewnych - i zajecie stanowiska w tej
        sprawie moze sie okazac lepsze, jak milczenie. Ja sie jednak zupelnie zgadzam z
        opinia, ze malo sie zrobilo w sprawach ustawy uwlaszczeniowej. Jednak
        przypominam, ze PiS rzadzi dopiero kilka miesiecy - a przekupstwo w Polsce jest
        tak wielkie, ze brak dzialac calych ekip na wszelkich szczeblach wladzy -
        zupelnie mnie nie dziwi.


        A propos - czy jest u was jakis limit wieku, powyzej ktorego zdalnie sterowany
        Tusk zejdzie na emeryture - albo conajmiej na jakas placowke, najlepiej do
        jakiejs ambasady do Mozambiku?


        • krzysztofsf Re: Kaczyński, Hupka i Czaja. Ale jaja.Trochę pol 22.12.06, 09:01
          Odnosnie PO przypominam glosna (wtedy) sprawe sprzed bodajze 2 kadencji sejmowych.
          Wyszlo wtedy na jaw, ze kampania czesci kandydatow na poslow i senatorow z PO byla finansowana z Niemiec.
          Gdy zrobil sie szum, PO zaczelo tlumaczyc, ze finansowana byla nie kampania, a szkolenia z zakresu psychologicznego, manipulowania tlumem (pardon, ksztaltowania wizerunku), ktore sfinansowala pewna organizacja niemiecka (patrzcie, jacy bezinteresowni) czesci kandydatow z PO.
          Jakos tak szybko i zgodnie to wyciszono w mediach - ale dobrze to pamietam.

          Od tego momentu PO jest u mnie na celowniku jako wroga agentura.
        • bush_w_wodzie czysta kurszczyzna 22.12.06, 10:49
          przycinek.usa napisał:

          >
          > Otoz musze powiedziec, ze kazdy przyzwoity czlowiek powinien wpierw
          > zadac sobie pytanie DLACZEGO poprzednie rzady zaniedbaly te sprawy?


          przycinek - czy ty wiesz co to sa `pozni wypedzeni'? i czy wiesz jak to sie ma
          dyskutowanej sprawy? i czy ty wiesz ze sprawy wlasnosci i wywlaszczen (wlacznie
          z kwestia rekompensat dla zabuzan) byly (sa) takze mocno przez kolejne
          zaniedbywane? dlaczego? odpowiedz jest prosta - bo to bardzo trudny problem.



          >
          > Pozniej powinno zadac sie pytanie o dzialanie PiS - a dopiero na koncu
          > stwierdzic, ze PiS i tak nie jest taki zly - bo podnosi sprawe "aktualizacji"
          > traktatu pokojowego z Niemcami i to na glos!
          >


          wrecz przeciwnie. pis oglosil ze nie podnosi.


          >
          > Ja niejako pomocniczo zadaje pytanie dlaczego Tusk tak dziwnie sie zachowuje?
          >

          tusk zachowuje sie jak nalezy. dyplomacja kaczorkow z fotyga w charakterze
          nosiciela teczki za nimi jest zla i bedzie miala zle nastepstwa. a kto widzial
          kiedykolwiek pania fotyge w akcji ten wie ze ta kobieta jako msz robi z polski
          posmiewisko


          >
          > Moze ten PiS nie jest taki calkiem zly jak piszecie?
          > Moze jest calkiem dobry - bo niekontroluje go zadne "zdalne sterowanie"?
          >


          a moze jest to po prostu partia ludzi glupich ograniczonych i wrogo nastawionych
          do swiata? z silnymi inklinacjami autorytarnymi? i takie przypadki sie zdarzaja.
          taki lukaszenka np. albo kadafi. nikt ich nie lubi. pewnie dlatego ze sa
          niesterowlani...


          >
          > Pozostaje mi jeszcze jedna uwaga dotyczaca koniecznosci tzw. cichych
          > konsultacji. Mnie przywolana argumentacje nie przekonuje z 2 zasadniczych
          > powodow:
          >
          > 1) Skad my mozemy wiedziec co sie tak naprawde odbywa pomiedzy niemcami i
          > Polska w negocjacjach na szczeblu rzadowym?
          > Moze ta Merkelowa tak naprawde obrazila Kaczynskich i zrownala z blotem


          relacje ze spotkania samego kaczynskiego o tym zaprzeczaja. a ten typ tak ma ze
          obraze swpojego mjestatu widzi nawet z zdjeciu z profilu i czerownym stroju
          dziennikarki. mowiac krotko - psychologicznie to nieprawdopodobne


          > i Kaczynscy - majac przekroj sytuacji
          > i informacje, ktorych nie posiadamy my - zadecydowali o szybkim kontruderzeniu
          > medialnym?


          ci ludzie uderzaja czy trzeba czy nie trzeba. jakbys sie troche zainteresowal to
          sam bys do tego doszedl zamiast prowadzic takie naiwne spekulacje

          >
          > A propos - czy jest u was jakis limit wieku, powyzej ktorego zdalnie sterowany
          > Tusk zejdzie na emeryture - albo conajmiej na jakas placowke, najlepiej do
          > jakiejs ambasady do Mozambiku?
          >

          mysle ze dopiero po udanej prezydenturze 2010-2020. czyli kolo 60-tki.
          • klip-klap Re: czysta kurszczyzna 22.12.06, 13:45
            > a moze jest to po prostu partia ludzi glupich ograniczonych i wrogo nastawionyc
            > h
            > do swiata? z silnymi inklinacjami autorytarnymi? i takie przypadki sie zdarzaja
            > .
            > taki lukaszenka np. albo kadafi. nikt ich nie lubi. pewnie dlatego ze sa
            > niesterowlani...

            Moze PiSowcy sa wlasnie tacy. Czy to ma znaczenie ? Czy lepiej dla kraju by
            prezydentem byl np. "swiatowy" cwaniak Kwasniewski ? Mielismy tez swiatowych
            ministrow SZ i pozostawili po sobie nierozwiazane problemy.

            Zastanawiam sie jakby reagowaly media i Ty gdyby Tusk prowadzil taka polityke
            zagraniczna jak Kaczynski. Gdybanie, wiem.
            • bush_w_wodzie Re: czysta kurszczyzna 22.12.06, 14:15
              klip-klap napisał:

              > > a moze jest to po prostu partia ludzi glupich ograniczonych i wrogo nasta
              > wionyc
              > > h
              > > do swiata? z silnymi inklinacjami autorytarnymi? i takie przypadki sie zd
              > arzaja
              > > .
              > > taki lukaszenka np. albo kadafi. nikt ich nie lubi. pewnie dlatego ze sa
              > > niesterowlani...
              >


              > Moze PiSowcy sa wlasnie tacy.

              prosilbym o doprecyzowanie - jacy.

              niesterowalni?
              glupi zaciekli i ograniczeni?
              tacy jak lukaszenka i kadafi?


              > Czy to ma znaczenie ?
              > Czy lepiej dla kraju by prezydentem byl np. "swiatowy" cwaniak
              > Kwasniewski?


              kwasniewski to jest okropny kompletnie bezidewoy lgarz i postkomunista w
              dodatku. kaczynscy tez sa do bani. ale czy nie mozna by miec za prezydenta
              kogos ze srodka?



              > Mielismy tez swiatowych ministrow SZ i pozostawili
              > po sobie nierozwiazane problemy.


              na szczescie tamci ministrowie przynajmniej zalatwili kluczowe sprawy:
              czlonkostwo a nato i ue. no i traktak graniczny z niemcami. a co zostawi po
              sobie pani fotyga oprocz dymu?

              >
              > Zastanawiam sie jakby reagowaly media i Ty gdyby Tusk prowadzil taka polityke
              > zagraniczna jak Kaczynski. Gdybanie, wiem.
              >

              po poparla veto polski wobec rozpoczecia traktatu z rosja i takze wypowiada sie
              stanowczo w sprawie roszczen. czyli o ile jakos tam z gruba ta polityka
              zagraniczna ma pewien sens to jej wykonanie jest tragiczne.

              problemem glownym w polityce zagranicznej pis jest indolencja przejawiajaca sie
              w braku wlasciwego dyplomatycznego przygotowania ruchow i de facto pozbawienie
              znaczenia ministra spraw zagranicznych. do tego dochodzi seria elementarnych
              bledow technicznych. czyli to wszystko co sklada sie na jakosc dyplomacji.
              kaczynscy zachowuja sie tak jakby wszystko mozna bylo wymusic grozbami lub
              krzykiem. a w dodatku sa smieszni i zapoznani. zachowuja sie jakby polski
              interes narodowy wymuszal wrogosc wobec wiekszosci krajow kompensowany coraz
              dalej idaca wasalizacje wobec usa


              a wydawaloby sie ze naczelna zasada dyplomacji winno byc zreczne i sprawne
              osiaganie zamierzonych celow a nie uciazliwe dla wszsytkich nieudacznictwo i
              walenie piescia w stol
              • klip-klap Re: czysta kurszczyzna 22.12.06, 15:11
                bush_w_wodzie napisał:


                >
                > > Moze PiSowcy sa wlasnie tacy.
                >
                > prosilbym o doprecyzowanie - jacy.
                >
                > niesterowalni?
                > glupi zaciekli i ograniczeni?

                Moze tacy sa.

                > tacy jak lukaszenka i kadafi?

                Tacy nie sa, bez przesady.
                >
                > > Czy to ma znaczenie ?
                > > Czy lepiej dla kraju by prezydentem byl np. "swiatowy" cwaniak
                > > Kwasniewski?
                >
                >
                > kwasniewski to jest okropny kompletnie bezidewoy lgarz i postkomunista w
                > dodatku. kaczynscy tez sa do bani. ale czy nie mozna by miec za prezydenta
                > kogos ze srodka?

                Kwasniewski jest idealem swiatowca wlasnie, gladki i sliski. Chcialbys kogos
                posrodku, ale to sen, w rzeczywistosci masz Kaczynskiego i musisz sie zdecydowac
                kogo wolisz (znaczy tego czy poprzedniego prezia).

                >
                > > Mielismy tez swiatowych ministrow SZ i pozostawili
                > > po sobie nierozwiazane problemy.
                >
                >
                > na szczescie tamci ministrowie przynajmniej zalatwili kluczowe sprawy:
                > czlonkostwo a nato i ue. no i traktak graniczny z niemcami. a co zostawi po
                > sobie pani fotyga oprocz dymu?

                O ministrach pisze nizej.

                > problemem glownym w polityce zagranicznej pis jest indolencja przejawiajaca sie
                > w braku wlasciwego dyplomatycznego przygotowania ruchow i de facto pozbawienie
                > znaczenia ministra spraw zagranicznych. do tego dochodzi seria elementarnych
                > bledow technicznych. czyli to wszystko co sklada sie na jakosc dyplomacji.
                > kaczynscy zachowuja sie tak jakby wszystko mozna bylo wymusic grozbami lub
                > krzykiem.

                ??? To Rosja zareagowala histerycznie grozac zakreceniem kurkow na swieta.

                a w dodatku sa smieszni i zapoznani. zachowuja sie jakby polski
                > interes narodowy wymuszal wrogosc wobec wiekszosci krajow kompensowany coraz
                > dalej idaca wasalizacje wobec usa

                Nie rozumiem tych slow o wrogosci. Moze nie jestem na biezaco, ale nie
                zauwazylem tego u Kaczynskich.

                > a wydawaloby sie ze naczelna zasada dyplomacji winno byc zreczne i sprawne
                > osiaganie zamierzonych celow a nie uciazliwe dla wszsytkich nieudacznictwo i
                > walenie piescia w stol

                Ha, no wlasnie, walenie piescia w stol czasem sie przydaje. Najwazniejsze beda
                jednak rezultaty takiej polityki. Poczekamy zobaczymy. Pewne rezultaty juz sa,
                polityka Kaczynskich jasno pokazala, ze Rosja i Niemcy dogaduja sie przede
                wszystkim ze soba i maja Polske gdzies. Poprzednie rzady staraly sie nie stawiac
                Niemcom (wiadomo, do UE sie im spieszylo no i po co spoleczenstwo straszyc), a
                tu nagle mamy czarno na bialym stosunek sasiadow do nas i dazenia Niemiec.
                Koniec bajki o "naszych rzecznikach w UE" z zachodu. Lepiej bylo sie oklamywac ?
                Przeciez to normalne, ze dla nich liczy sie Rosja, a nie slaba Polska. Tylko, ze
                to boli tych bylych wspanialych ministrow, bo przeciez takie swietne stosunki z
                Niemcami mieli, naszymi przyjaciolmi, w swojej wyobrazni i w mediach.
          • przycinek.usa Re: czysta kurszczyzna 22.12.06, 16:12
            "przycinek - czy ty wiesz co to sa `pozni wypedzeni'? i czy wiesz jak to sie ma
            dyskutowanej sprawy? i czy ty wiesz ze sprawy wlasnosci i wywlaszczen (wlacznie
            z kwestia rekompensat dla zabuzan) byly (sa) takze mocno przez kolejne
            zaniedbywane? dlaczego?"


            Wiesz, Bush, Ty masz taki agresywny sposob prowadzenia dyskusji, ze doprawdy
            trudno polemizowac. Chyba nie oczekujesz, ze bede kolejno odpowiadal na te
            powyzsze pytania?




            "odpowiedz jest prosta - bo to bardzo trudny problem."


            Masz rowniez zdecydowanie uproszczone podejscie do calej sprawy.
            Trudny problem? No tak. Oczywiscie, ze bardo trudny. Wymaga uchwalenia nowego
            prawa i to wbrew dzialaniom zakulisowym naszego sasiada.
            Ja mysle, ze wobec takich trudnosci nie ma szans.
            I mysle, ze mozna sie z toba zgodzic, ze to jest trudny problem.
            Niemozliwa sprawa.



            "a moze jest to po prostu partia ludzi glupich ograniczonych i wrogo
            nastawionych do swiata? z silnymi inklinacjami autorytarnymi?"


            A moze propaganda prasowa przezera Ci mozg?






            • bush_w_wodzie Re: czysta kurszczyzna 30.12.06, 16:07
              przycinek.usa napisał:

              > "przycinek - czy ty wiesz co to sa `pozni wypedzeni'? i czy wiesz jak to sie
              ma
              > dyskutowanej sprawy? i czy ty wiesz ze sprawy wlasnosci i wywlaszczen
              (wlacznie
              > z kwestia rekompensat dla zabuzan) byly (sa) takze mocno przez kolejne
              > zaniedbywane? dlaczego?"
              >
              >
              > Wiesz, Bush, Ty masz taki agresywny sposob prowadzenia dyskusji, ze doprawdy
              > trudno polemizowac. Chyba nie oczekujesz, ze bede kolejno odpowiadal na te
              > powyzsze pytania?
              >


              to zalezy tylko od ciebie. jesli interesujesz sie problemem na serio to
              powinienes doskonale znac problem poznych wypedzonych i sam go opisac. jesli
              zas interesuje cie raczej antyniemiecka propaganda - to oczywiscie nikt i nic
              nie zmusi cie do rzetelnej dyskusji tego problemu.


              >
              >
              >
              > "odpowiedz jest prosta - bo to bardzo trudny problem."
              >
              >
              > Masz rowniez zdecydowanie uproszczone podejscie do calej sprawy.
              > Trudny problem? No tak. Oczywiscie, ze bardo trudny. Wymaga uchwalenia nowego
              > prawa i to wbrew dzialaniom zakulisowym naszego sasiada.
              > Ja mysle, ze wobec takich trudnosci nie ma szans.
              > I mysle, ze mozna sie z toba zgodzic, ze to jest trudny problem.
              > Niemozliwa sprawa.
              >


              znam kilka problemow podobnego typu rowniez nierozwiazanych - do ktorych nic
              zaden sasiad nie ma. ciekawe jak wyjasnic to ze takze pozostaja nierozwiazane.


              >
              >
              > "a moze jest to po prostu partia ludzi glupich ograniczonych i wrogo
              > nastawionych do swiata? z silnymi inklinacjami autorytarnymi?"
              >
              >
              > A moze propaganda prasowa przezera Ci mozg?
              >

              nigdy nie bylem podatny na propagande. jestem nawykly do tego by
              kierowac sie wlasnym osadem.
    • salvatio Re: Roszczenia CD. 22.12.06, 12:46
      maciejrybinski.salon24.pl/2707,index.html
      Prusacy nie są jedynym plemieniem pokrzywdzonym przez historię. Choć to prawda,
      że zostali dotknięci rozmaitymi wypadkami historycznymi szczególnie boleśnie.
      Wszystko zaczęło się od prześladowania Krzyżaków przez państwo polsko-litewskie.

      Gdyby dziś powstał Związek Wypędzonych Krzyżaków, mógłby wnieść pozew do
      Trybunału Europejskiego o odszkodowanie za Malbork i inne twierdze utracone na
      Wschodzie. Odebranie Krzyżakom Malborka stanowiło ewidentne pogwałcenie
      europejskiej Konwencji Praw Człowieka z roku 1950 i było sprzeczne z
      orzeczeniami Trybunału Konstytucyjnego Republiki Federalnej Niemiec.

      Wypędzenie Niemców z Poznania w roku 1918 też było aktem gwałtu, wolającym o
      pomstę do organów sądowych Unii Europejskiej. A wypędzenie Prusaków z Namibii
      bez odszkodowania? Krzywda straszna. Wprawdzie nie jestem pewnien, czy Trybunał
      Europejski jest tu właściwy terytorialnie, ale Powiernictwo Pruskie mogłoby
      spróbować.

      A co z wypędzeniem Niemców spod Stalingradu, które uniemożliwiło przyączenie
      Niemców Wołżańskich do pruskiej macierzy? Rosja powinn a za to zaplacić,
      najlepiej gazem, byle nie jak zwykle łzawiącym.


      Nieco inaczej przedstawia się sprawa wypędzenia Niemców ze Śląska po II wojnie
      światowej. Najpierw Trybunał Europejski w Strasburgu powinien rozpatrzeć skargę
      Austriaków na Prusaków o wypędzenia ze Śląska po wojnie o sukcesję austriacką, o
      ile oczywiście nie poprzedziłby jej pozew Czechów przeciwko Austriakom o to samo
      tylko dwa wieki wcześniej.

      Polska zresztą mogłaby wystąpić z podobną skargą przeciwko przemocy czeskiej za
      czasów Przemyślidów i Piastów. Można by te skargi rozpatrywac równocześnie i
      sporządzić jakiś bilans, kto, komu i ile powinien zapłacić, chociaż nie
      wykluczone, że wszyscy wyszliby na zero. Nie licząc oczywiście kosztów sądowych.


      Arabowie dzisiejsi mogliby skarżyć Hiszpanów o odszkodowania za wypędzenie z
      Kastylii i wywłaszczenie bez odszkodowania wspaniałych budowli Granady i
      Sevilli. Oczywiście, potomkowie Maurów spotkaliby się z kontrpozwem Hiszpanow za
      wypędzenie z Sahary i konfiskatę fortów i oaz. Hiszpanie mogliby też wnieść
      skargę na Włochów za wypędzenie z Królestwa Obojga Sycylii, to znaczy z samej
      wyspy i z Neapolu. Włosi mają na karku sprawę z Austriakami nie tylko o Górny
      Tyrol, ale także o Wenecję.


      Francuzi zostali wypędzeni z Nadrenii w roku 1815 i tak zostało do dziś.
      Skandal, gdzie są odszkodowania dla Francuzów. Szwedzi zostali wypędzeni z
      Danii, ale nie radziłbym Szwedom starań o restytucję, a już zwłaszcza
      odszkodowania, bo w sprawę zamieszani byli Polacy ze Stefanem Czarnieckim, więc
      mogłoby się okazać, że to my musimy płacić Szwedom za Elsynor. Ale jeśli idzie o
      Finów proszę bardzo, niech Szwedzi występują, to Finowie będą mogli ich odeslać
      do Rosji i przekazac swoje roszczenia do Karelii.


      Takich spraw niezałatwionych, takich krzyczących niesprawiedliwości jest więcej.
      Węgrzy mogą skarżyć Rumunów za Siedmiogród, Grecy Bułgarów i Macedonczyków za
      Macedonię, a Turcy całe Bałkany za imperium ottomańskie.
      Stanowczo, cala historia Europy powinna zostać poddana rewizji z punktu widzenia
      Konwencji Praw Czlowieka i wszystkie przypadki jej łamania, nie tylko wypędzenia
      Niemców z Auschwitz, Treblinki, Majdanka i Sobiboru bez odszkodowania powinny
      zostać naprawione.

      W ogóle w Europie jest zbyt spokojnie, nasza wspólna Ojczyzna zrobiła się po
      prostu nudna bo już od 60 lat nie było żadnej wielkiej wojny. Czas na zmianę, bo
      dyktat poczdamski jest rownie niesprawiedliwy jak był dyktat wersalski. Obawiam
      się tylko, że Powiernictwo Pruskie po kolejnej wojnie musiałoby sporządzić nowy,
      znacznie obfitszy rejestr krzywd. Tak się bowiem składało, że po każdej z wojen
      Niemcy byłhy coraz mniejsze, coraz bardziej skrzywdzone i coraz dotkliwiej
      wypędzone. Trybunał mógłby nie nadążyć.

      • krzysztofsf Nie kasa reki co go karmi. 22.12.06, 19:32
        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,68367,3191758.html
        Maciej Rybiński odchodzi z "Rzeczpospolitej" Maciej Rybiński, felietonista"Rzeczpospolitej" rezygnuje z pracy w tym dzienniku. Jak informuje ''Presserwis" złożył już wymówienie na ręce redaktora naczelnego Grzegorza Gaudena. Fot. Piotr Bernaś / AG Maciej Rybiński Z informacji "Presserwisu "wynika, że Rybiński ma pracować w koncernie Axel Springer Polska.




        Rybiński powiedział dziennikarzom "Presserwisu", że chce odejść tak szybko, jak to możliwe, ale musi jeszcze ustalić warunki swego odejścia. Redaktor naczelny "Rzeczpospolitej" potwierdził, że wpłynęło do niego pismo od felietonisty z prośbą o rozwiązanie umowy o pracę. Nie chciał powiedzieć, czy będzie się starał przekonać autora do pozostania w redakcji. Sam Rybiński swoją decyzję o zmianie pracy tłumaczył tym, że inne wydawnictwo zaproponowało mu lepsze warunki finansowe.

        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,69806,3772068.html
        Intensywny rok Springera w Polsce

        Axel Springer to największy wydawca prasowy w Europie. W Niemczech należą do niego m.in. "Bild" oraz "Die Welt". Polska filia tej firmy wydaje takie tytuły, jak "Fakt", "Newsweek" oraz "Dziennik". Borykając się z wolnym wzrostem rynku reklamowego w Niemczech, gigant zwiększa swoją aktywność na rynkach zagranicznych, w tym w Europie Środkowo-Wschodniej, gdzie poza Polską działa także na Węgrzech oraz w Czechach. Szczególnie w Polsce ten rok jest bardzo intensywny dla koncernu: uruchomił on "Dziennik", serwis internetowy Dziennik.pl, a Florian Fels - prezes Axel Springer Polska - wszedł do rady nadzorczej portalu finansowego Bankier.pl, co może być wstępem do przejęcia tej firmy. Ponadto według nieoficjalnych informacji gigant chce przejąć udziały również w ponadregionalnej rozgłośni Radio Wawa.

        Zeszłoroczne przychody Axela Springer wyniosły 2,39 mld euro, a 16 proc. tej kwoty pochodziło z działalności poza granicami Niemiec. Zysk netto sięgnął w zeszłym roku 231 mln euro
    • przycinek.usa Re: Roszczenia CD. 22.12.06, 17:06
      To nie wiaze sie bezposrednio z tematem - ale jest dosyc sugestywna ilustracja
      jak niemcy traktuja Polakow w swoim kraju:


      Zabronili mu mówić do dzieci po polsku
      Piątek, 22 grudnia (13:37)

      Mieszkający w Hamburgu Polak Wojciech Pomorski domaga się od hamburskich władz
      odszkodowania oraz pisemnych przeprosin za uniemożliwienie mu po rozwodzie z
      żoną, Niemką, posługiwania się językiem polskim w kontaktach z własnymi córkami.

      Przed Sądem Krajowym w Hamburgu rozpoczął się w piątek proces z powództwa 36-
      letniego nauczyciela-germanisty.

      - Walczę o godność człowieka i ojca - powiedział Pomorski po zakończeniu
      pierwszej rozprawy.

      - Domagamy się zadośćuczynienia w wysokości co najmniej 15 tys. euro oraz
      wglądu do akt dokumentujących wieloletni konflikt Pomorskiego z urzędem ds.
      młodzieży (Jugendamtem) - wyjaśnił adwokat Rudolf von Brecken. Niemiecki
      prawnik nazwał "hańbą" postępowanie władz miasta w stosunku do jego klienta.
      Zakaz kontaktu z dziećmi w języku polskim był "zniechęcającą do życia"
      represją - ocenił. Von Brecken skrytykował brak przedstawiciela Hamburga na
      rozprawie, co świadczy - jego zdaniem - o ignorowaniu sądu.

      Pomorski przyjechał do Berlina Zachodniego w 1989 roku. Rok później przeniósł
      się do Hamburga, gdzie poślubił obywatelkę Niemiec. W latach 1997 i 1999
      urodziły się dwie córki - Justyna i Iwona-Polonia.

      Po rozpadzie małżeństwa córki przyznano matce, jednak sąd nie orzekł żadnych
      ograniczeń językowych w jego kontaktach z dziećmi. Natomiast hamburski
      Jugendamt "na własną rękę" - jak twierdzi Pomorski - zakazał mu rozmawiania z
      córkami po polsku. - To był szantaż, nie mogłem się na to zgodzić - powiedział
      Pomorski. Podkreśla, że do rozwodu w domu mówiono po polsku, a na zewnątrz po
      niemiecku. Jestem nauczycielem-germanistą, dlatego argument urzędu, że mówienie
      po polsku opóźnia integrację dzieci w niemieckim społeczeństwie, był
      absurdalny -tłumaczy.

      Dwa lata temu matka wyjechała, bez wiedzy ojca, z obiema córkami do Austrii. -
      To było uprowadzenie dzieci, zorganizowane przez Jugendamt w Hamburgu -
      twierdzi Pomorski. Celem tego wyjazdu było - jego zdaniem - doprowadzenie do
      tego, by dzieci zapomniały języka polskiego. Dopiero niedawno umożliwiono mu
      ponownie kontakt z dziewczynkami - po niemiecku i pod austriackim nadzorem.

      Pomorski kieruje działającym na terenie Niemiec Stowarzyszeniem "Rodzice
      Przeciw Dyskryminacji Dzieci". Organizacja zajmuje się obecnie dziesięcioma
      podobnymi konfliktami - mówi nauczyciel. Jego zdaniem, jest to jednak
      tylko "wierzchołek góry lodowej". Wielu rodziców nie decyduje się na ujawnienie
      sprawy i konflikt z niemieckimi władzami - twierdzi.

      Jak dowiedziała się PAP, w sprawę o zakaz posługiwania się językiem polskim w
      kontaktach rodziców z dziećmi z rozbitych małżeństw zaangażował się nowy
      przedstawiciel MSZ ds. współpracy polsko-niemieckiej Mariusz Muszyński.

      Muszyński potwierdził, że zwrócił się z prośbą do polskich służb
      dyplomatycznych w Niemczech, by sprawie Pomorskiego przyglądano się na wyższym
      poziomie niż konsularny. - Trzeba obejrzeć tę sprawę w kontekście politycznym.
      Z tego co wiem podobnych problemów nie mają dzieci Francuzów czy Anglików -
      dodał.

      Muszyński mówił, że już wcześniej spotkał się z podobnymi problemami wśród
      Polaków mieszkających w Niemczech. Dodał, że zamierza o tym rozmawiać z Gesine
      Schwan - pełnomocniczką niemieckiego rządu ds. współpracy z Polską.

      Według niego, te sprawy nie mają "żadnego ukrytego podłoża". - Jeżeli ja się
      dowiaduję, że wytłumaczeniem dla zakazu kontaktu rodzica z dzieckiem w języku
      polskim jest to, że urzędnik Jugendamtu - który jest obecny przy takich
      kontaktach - nie zna polskiego, to jest problem techniczny. Problem, który
      można rozwiązać - ocenił.

      W polsko-niemieckim traktacie o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy z
      1991 r. jest mowa o prawie do swobodnego rozwijania tożsamości etnicznej i
      kulturowej przez Polaków mieszkających w Niemczech.

      Źródło informacji: INTERIA.PL/PAP
      • artur666 Re: Roszczenia CD. 23.12.06, 00:29
        A jak traktuja?
        Co ty wiesz czlowieku o zyciu Polaka w Niemczech?
        Jestem w Niemczech na polskim paszporcie od 20 lat. Moge miec obywatelstwo, ale
        juz mnie sie po 20 latach tak do niego nie spieszy.
        Zaplacono mnie tutaj za studia. Uprawiam prywate. Nie odczuwam zadnego
        kompleksu czy ucisku.
        Wiesz jacy Polacy w Niemczech narzekaja?....leniwi do pracy i do nauki.
        Spotkalem wielu takich, chlopki-roztropki, nie bioracy ani zycia, ani siebie
        samego na serio. Wogole bez planu, a jak maja jakis plan to az sie plakac chce
        jacy oni sa zdziecinniali i naiwni.
        Czasami mam wrazenie, ze zdanie takich jest wam milsze, bo wam takie odpowiada.
        Milych swiat zycze.
        • krzysztofsf Re: Roszczenia CD. 23.12.06, 09:04
          artur666 napisał:

          > A jak traktuja?
          > Co ty wiesz czlowieku o zyciu Polaka w Niemczech?
          > Jestem w Niemczech na polskim paszporcie od 20 lat. Moge miec obywatelstwo, ale
          >
          > juz mnie sie po 20 latach tak do niego nie spieszy.
          > Zaplacono mnie tutaj za studia. Uprawiam prywate. Nie odczuwam zadnego
          > kompleksu czy ucisku.
          > Wiesz jacy Polacy w Niemczech narzekaja?....leniwi do pracy i do nauki.
          > Spotkalem wielu takich, chlopki-roztropki, nie bioracy ani zycia, ani siebie
          > samego na serio. Wogole bez planu, a jak maja jakis plan to az sie plakac chce
          > jacy oni sa zdziecinniali i naiwni.
          > Czasami mam wrazenie, ze zdanie takich jest wam milsze, bo wam takie odpowiada.
          > Milych swiat zycze.

          Jest ci dobrze, nie masz zadnych sfer zycia konfliktujacych cie z wladza i spoleczenstwem niemieckim

          Pamietaj, ze w PRL tez wiele osob sobie chwalilo zycie i nie rozumilo o co chodzi malkontentom, dysydentom i roznym takim sfolaczom walczacym z wladza ludowa.
          • artur666 Re: Roszczenia CD. 23.12.06, 11:42
            Chlopie, widze ze lepiej wiesz co i jak ja zyje.
            Dziekuje ci serdecznie za uswiadomienie, chlolera, ale mnie szczescie spotkalo
            po 20 latach zycia w rajchu. I to wszystko przed swietami. Chyba pojde do
            kosciolka pomodlic sie za tak przenikliwych ludzi.
            Z anarchistycznym pozdrowienie, Hawk!
            • krzysztofsf Re: Roszczenia CD. 23.12.06, 18:56
              artur666 napisał:

              > Chlopie, widze ze lepiej wiesz co i jak ja zyje.
              > Dziekuje ci serdecznie za uswiadomienie, chlolera, ale mnie szczescie spotkalo
              >
              > po 20 latach zycia w rajchu. I to wszystko przed swietami. Chyba pojde do
              > kosciolka pomodlic sie za tak przenikliwych ludzi.
              > Z anarchistycznym pozdrowienie, Hawk!

              Podobnie jak Przecinek tez nie wiem co usilujesz powiedziec. Ze jestes dzialaczem lewackim i nikt ci kuku w rzeszy nie zrobil? Czy co?
              • artur666 Re: Roszczenia CD. 25.12.06, 16:58
                Nastepny, ktory wie wszystko naklepiej.
                Chlopczyku, wszystkie partie i ugrupowania sa do doopy, twoja partia tez.
                Jak podrosniesz i ci jacys kuku zrobia to pogadamy.
                Ze mnie taki lewacki, ktory 21 lat temu poprosil o azyl polityczny na zachodzie.
                A teraz idz do mamusi i rozpakuj prezenty bo wydaje mnie sie wydaje, ze
                przebierasz nerwowo z nogi na noge.
                p.s.
                Czy lewactwo, republikantwo, wszyscy cie dla wladzy sprzedadza....tacy sa te
                chooye w krawatach.
                • krzysztofsf Re: Roszczenia CD. 28.12.06, 08:53
                  artur666 napisał:

                  > Nastepny, ktory wie wszystko naklepiej.
                  > Chlopczyku, wszystkie partie i ugrupowania sa do doopy, twoja partia tez.
                  > Jak podrosniesz i ci jacys kuku zrobia to pogadamy.
                  > Ze mnie taki lewacki, ktory 21 lat temu poprosil o azyl polityczny na zachodzie
                  > .
                  > A teraz idz do mamusi i rozpakuj prezenty bo wydaje mnie sie wydaje, ze
                  > przebierasz nerwowo z nogi na noge.
                  > p.s.
                  > Czy lewactwo, republikantwo, wszyscy cie dla wladzy sprzedadza....tacy sa te
                  > chooye w krawatach.

                  Czy jestes w stanie sie wypowiedziec?
                  Bo jak narazie belkot...............
        • przycinek.usa Re: Roszczenia CD. 23.12.06, 18:06
          Co?
          Sluchaj, bez urazy, ale co ty wlasciwie chcesz mi powiedziec?





          artur666 napisał:

          > A jak traktuja?
          > Co ty wiesz czlowieku o zyciu Polaka w Niemczech?
          > Jestem w Niemczech na polskim paszporcie od 20 lat. Moge miec obywatelstwo,
          ale
          >
          > juz mnie sie po 20 latach tak do niego nie spieszy.
          > Zaplacono mnie tutaj za studia. Uprawiam prywate. Nie odczuwam zadnego
          > kompleksu czy ucisku.
          > Wiesz jacy Polacy w Niemczech narzekaja?....leniwi do pracy i do nauki.
          > Spotkalem wielu takich, chlopki-roztropki, nie bioracy ani zycia, ani siebie
          > samego na serio. Wogole bez planu, a jak maja jakis plan to az sie plakac
          chce
          > jacy oni sa zdziecinniali i naiwni.
          > Czasami mam wrazenie, ze zdanie takich jest wam milsze, bo wam takie
          odpowiada.
          > Milych swiat zycze.
Pełna wersja