Dodaj do ulubionych

Stabilizacja kursowa w obliczu nierownowagi handlu

03.10.08, 16:41
Strasznie duzo pisze sie o przyjmowaniu Euro - o problemach z kursem i
"potrzebie" rezygnacji z NBP i niezaleznosci walutowej. Czytalem wiele
komentarzy w prasie i doszedlem do wniosku, ze poglady prezentowane publicznie
w Polsce sa naiwne i dalekie od przyjetych na swiecie.

Wszyscy w Polsce zywo pamietaja interwencje w Gruzji i obecnie mowi sie o
interwencji na Ukrainie. Wladze Ukrainy goraczkowa przegladaja stan wydanych
paszportow radzieckich i wszystko nastepuje w atmosferze strachu, paniki i
zdenerwowania. A przeciez to bylo takie proste do przewidzenia! W czasie
rozpadu Zwiazku Radzieckiego na Ukrainie stacjonowaly wielkie sily nuklearne.
Rakiety balistyczne sredniego i dlugiego zasiegu, stacje radarowe, osrodki
analityczne i obserwacyjne. I co? I glupi Ukraincy oddali je Rosji za darmo a
nawet pozwolili im stacjonowac w portach wojskowych o ile dobrze pamietam do
2017. Pieknie. I teraz maja skutki.

Jak to sie ma do Polski?

Dyskusje na ten temat byly prowadzone kiedys na Forum Europejskim w GW. Z
braku dostepu do informacji nie byly one najwyzszych lotow.
Mowilismy wtedy jednak, ze wejscie jest bledem i nalezy wejsc tylko do
struktur gospodarczych, polityczne pomijajac. W okresie ostatnich kilku lat
okazalo sie to slusznym pogladem. Ja przynajmiej jestem przekonany, ze Polska
powinna byla pozostawic sobie furtke i nie dokonywac zobowiazan o randze
oddawania za darmo broni jadrowej do agresywnego sasiada. Takim zobowiazaniem
jest przyjecie wspolnej waluty Euro i rezygnacja z NBP i zlotego w ramach
porozumien europejskich.

Dlaczego?
Ano dlatego, ze po przyjeciu Euro - kapital z Polski zostanie wyssany, tak jak
odbywa sie to w USA w obrebie gmin odleglych od osrodkow gospodarczych.
Przyjecie Euro oznacza presje deflacyjne na rynkach peryferyjnych. Polityka
centralna natomiast bedzie walczyc z presja inflacyjna w obrebie osrodkow
przemyslowych, gdzie koncentracja kapitalu bedzie najwieksza i presja placowa
takowoz. Jest to takie oczywiste, ze az dziw bierze skad sie biora naiwne i
wrecz glupie postulaty o przyjecie euro. Zamiast zyskac punkt procentowy
rozwoju rocznie stracicie ze 2% w dlugim terminie.

Dlaczego jednak media w Polsce w sposob tak nieporadny i tak zupelnie naiwny
prezentuja artykuly na TAK i prawde mowiac piepsza w kolko jakie to euro dobre?

Ano dlatego, ze Polska nie potrafi prowadzic skutecznej polityki kursowej.
Taki premier, pan szanowny Tusk jest tak glupi jak jego doradcy i oglasza
wszem i wobec, ze nalezy do euro wchodzic, bo kurs PLN nagle spadl i wywarl
wplyw na jego, Tuska, szanowna opinie i interes panstwa zostal nadwyrezony
kolejnym idiotycznym zobowiazaniem.

Gdyby w Polsce istniala jakas szkola dla tych wszystkich glupkow, to bylaby
szansa na pojawienie sie zrozumienia i prawidlowej polityki kursowej. Niestety
ani nie ma szkol, ani nie ma woli dyskusji i jest tak jak w Waszyngtonie, ze
arbitralnie przyjmuje sie poglad jednostronny a pisza o tym nawet w gazetach:

www.chicagotribune.com/news/nationworld/chi-oped1003pressoct03,0,3142589.story
Pamietam ze pisalismy tutaj na forum, kiedy FOMC podjela kilka powaznych
decyzji dotyczacych M3 i tzw swapow walutowych i FED New York Bank. Pamietam,
ze byl to pierwszy krok do monopolizacji politycznej i kontroli kursowej na
FOREX. Nie mowilo sie wtedy o tym, ale mowi sie teraz, gdyz jest to jedno z
podstawowych narzedzi manipulacji kursem. Jest to narzedzie skuteczne i NBP
powinien rozpatrywac takie narzedzia w ramach wymiany handlowej z Europa.
Tymczasem kurs PLN zostal puszczony na zywiol spekulantow, NBP niczego nie
kontroluje, NBP POPIERA wprowadzenie Euro i ja jako obywatel Polski (Tak,
jeszcze tak) wnioskowalbym do organow scigania o przeprowadzenie sledztwa i
aresztowanie ludzi odpowiedzialnych za te sytuacje.

Jest skandalem, ze NBP nie prowadzi polityki kursowej. Jest skandalem, ze
wladze monetarne nie wspolpracuja z wladzami wykonawczymi i brak jest nad tym
nadzoru. Jeszcze wiekszym skandalem jest brak zrozumienia dzialania Banku
Centralnego przez wladze wykonawcze. Brak polityki kursowej NBP doprowadzil
rynek do problemow. Wywolal masowe upadlosci wsrod eksporterow a wsrod
spoleczenstwa wzroslo przekonanie o koniecznosci z rezygnacji niezaleznosci
monetarnej.

Wydarzenia ostatnich tygodni w USA wyraznie mowia, ze niezaleznosc monetarna
Banku Centralnego jest najwieksza bronia wspolczesnej ekonomii i co
najwazniejsze jest bronia uzywana, w przeciwienstwie do nuklearnej, ktora
jedynie straszy.

Bank centralny jest narzedziem majacym dlugoterminowy wplyw na rynek i jezeli
potrafi sie z tego narzedzia korzystac, to kraj osiaga dlugoterminowe korzysci
gospodarcze.

Rezygnacja z Banku Centralnego i niezaleznej waluty jest idiotyzmem i jest
szkodliwa dla dlugoterminowego interesu gospodarczego Polski.
Obserwuj wątek
    • tartaczek Re: Stabilizacja kursowa w obliczu nierownowagi h 03.10.08, 18:57
      Media polskie juz nie sa polskie -ot i cala zagadka.Lansuja poglady
      swoich wlascicieli,ktorzy maja swoje cele.O politykach nie chce sie
      wyrazac,bo oni dbaja wylacznie o wlasny interes i kolesiow ze
      swojego ugrupowania.Zasada TKM,czyli Teraz K...My.Zrezta media sa
      zmanipulowane na calym swiecie.Jedynie z internetu mozna sie
      dowiedziec o co tu sie toczy gra,a dokladniej z komentarzy i roznych
      forow.
    • mateusz572 Re: Stabilizacja kursowa w obliczu nierownowagi h 03.10.08, 20:34
      > Ano dlatego, ze po przyjeciu Euro - kapital z Polski zostanie wyssany, tak jak
      > odbywa sie to w USA w obrebie gmin odleglych od osrodkow gospodarczych.
      > Przyjecie Euro oznacza presje deflacyjne na rynkach peryferyjnych. Polityka
      > centralna natomiast bedzie walczyc z presja inflacyjna w obrebie osrodkow
      > przemyslowych, gdzie koncentracja kapitalu bedzie najwieksza i presja placowa
      > takowoz. Jest to takie oczywiste, ze az dziw bierze skad sie biora naiwne i
      > wrecz glupie postulaty o przyjecie euro. Zamiast zyskac punkt procentowy
      > rozwoju rocznie stracicie ze 2% w dlugim terminie.

      Przycinku!
      Wskaż którykolwiek kraj w UE ,z którego kapitał został wyssany po przyjęciu euro ?
      W 2009 roku euro przyjmie Slowacja. Czyżby groził jej kataklizm ?
      Jeśli tak to mamy jeszcze parę lat na przyjrzenie się problemowi.wink)

      > Pamietam ze pisalismy tutaj na forum, kiedy FOMC podjela kilka powaznych
      > decyzji dotyczacych M3 i tzw swapow walutowych i FED New York Bank. Pamietam,
      > ze byl to pierwszy krok do monopolizacji politycznej i kontroli kursowej na
      > FOREX. Nie mowilo sie wtedy o tym, ale mowi sie teraz, gdyz jest to jedno z
      > podstawowych narzedzi manipulacji kursem. Jest to narzedzie skuteczne i NBP
      > powinien rozpatrywac takie narzedzia w ramach wymiany handlowej z Europa.
      > Tymczasem kurs PLN zostal puszczony na zywiol spekulantow, NBP niczego nie
      > kontroluje, NBP POPIERA wprowadzenie Euro i ja jako obywatel Polski (Tak,
      > jeszcze tak) wnioskowalbym do organow scigania o przeprowadzenie sledztwa i
      > aresztowanie ludzi odpowiedzialnych za te sytuacje.

      Z wcześniejszych Twoich wypowiedzi wynika,że jesteś przeciwnikiem
      interwencjonizmu państwowego,jednak powyżej dajesz dowód na to,że nie tak do końca.

      --
      W państwie rządzonym dobrze wstyd być biednym, w państwie rządzonym źle - bogatym.
      Konfucjusz
      • przycinek.usa Re: Stabilizacja kursowa w obliczu nierownowagi h 06.10.08, 18:37
        Bardzo celne uwagi. Moim zdaniem nalezy REGULOWAC rynek i egzekwowac przepisy
        prawa. Jedna z takich regulacji jest walka z insider trading. Zachowanie
        kapitalu choc dosyc latwe do przewidzenia - ale jest trudne w dowodzeniu. Jest
        szereg czynnikow na ktore mozna sie powolac, aby obalic najbardziej nawet
        oczywista teze.

        Jezeli mamy ekspansje kredytowa na rynku, to wyjscie kapitalu jest trudne do
        kwantyfikacji. W dlugim terminie jednak dochodzi do takich przeplywow. Jezeli
        akcja kredytowa na rynku ustabilizuje sie a dynamika kredytu = 0, to wtedy
        nastapi odessanie kapitalu w kierunku osrodkow przemyslowych. To byloby wtedy
        latwe w obserwacji. Jezeli akcja kredytowa bedzie dodatnia, to wtedy obserwacje
        sa utrudnione, bo trzeba uwzgledniac przyrosty pieniezne wynikajace z roznic w
        dynamice kredytowej na danym obszarze. Zapewniam jednak, ze polaczenie dwoch
        systemow walutowych w jeden doprowadzi do sterylizacji pienieznej w systemie
        slabszym produkcyjnie. To jest sprawa absolutnie oczywista.

        Pamietajmy tez, ze okres ekonomiczny, ktory obecnie obserwujemy jest zaklocony
        poprzez niezwykle rozwinieta akcje interwencyjna i zadluzenie budzetowe. To sa
        zjawiska globalne. Ale to nie jest normalna sytuacja z punktu widzenia dlugiego
        terminu. To sie skoryguje i czesc panstw zbankrutuje, a czesc bedzie drukowac
        pieniadze. W tym okresie wystapi wielki spadek produktywnosci i wzrost
        konkurencji. Panstwo wewnatrz strefy euro bedzie poddane ogromnej presji
        konkurencyjnej. Panstwo niezalezne z wlasnym bankiem centralnym moze taka
        sytucje buforowac poprzez polityke slabej waluty. Malo tego, PLN moze sie wtedy
        sam z siebie oslabic co na pewno pomoze w utrzymaniu konkurencyjnosci produkcyjniej.

        Konczac, choc jestem zwolennikiem wolnego rynku i przeciwnikiem
        interwencjonizmu, to uwazam, ze z narzedzi trzeba korzystac i w takich
        wyjatkowych sytuacjach, jak teraz, nalezy korzystac z mozliwosc, ktore daje bank
        centralny. Rezygnacja z PLN w obliczu swiatowego krachu jest jak odciac sobie reke.

        Uwazam, ze jest najwyzszy czas na wprowadzenie ograniczen kapitalowych na rynku.
        Wlasnie teraz, kiedy ten rynek sie lamie KNB powinien zakazac transferow
        zagranicznych ze spolek zaleznych.

        Przeciez wlasnie teraz, kiedy banki za granica maja najwieksze potrzeby
        finansowe - one moga zabrac kapital z bankow w Polsce i zaraz okaze sie, ze
        Polska i obywatele w Polsce beda miec problem z kredytami, a nawet z wyplaceniem
        pieniedzy z banku. Nagle moze sie okazac, ze szkody bedzie pokrywal podatnik,
        tak jakby mial na to pieniadze.

        Rynek trzeba chronic. Od tego sa instytucje nadzoru i regulacje.
        Bez regulacji rynek przestaje funkcjonowac prawidlowo. Najlepszym dowodem jest
        wplyw dzialan partii Demokratycznej i upadlosc FRE i FNM.

        W Polsce nie istnieje ani prawdziwy rynek, ani prawdziwy kapitalizm.
        Tylko jakas monopolistyczna hybryda korupcyjno-administracyjna. Ale to jest
        temat na zupelnie inna dyskusje.
        • mateusz572 Re: Stabilizacja kursowa w obliczu nierownowagi h 06.10.08, 21:58
          > Jezeli mamy ekspansje kredytowa na rynku, to wyjscie kapitalu jest trudne do
          > kwantyfikacji. W dlugim terminie jednak dochodzi do takich przeplywow. Jezeli
          > akcja kredytowa na rynku ustabilizuje sie a dynamika kredytu = 0, to wtedy
          > nastapi odessanie kapitalu w kierunku osrodkow przemyslowych. To byloby wtedy
          > latwe w obserwacji. Jezeli akcja kredytowa bedzie dodatnia, to wtedy obserwacje
          > sa utrudnione, bo trzeba uwzgledniac przyrosty pieniezne wynikajace z roznic w
          > dynamice kredytowej na danym obszarze. Zapewniam jednak, ze polaczenie dwoch
          > systemow walutowych w jeden doprowadzi do sterylizacji pienieznej w systemie
          > slabszym produkcyjnie. To jest sprawa absolutnie oczywista.

          Czy nie prościej jest tak: kapitał znajdzie się tam gdzie jest mu najlepiej tzn. przyniesie zysk.
          Zastrzegam,że piszę o takim kapitale ,który wytwarza PKB,a nie wydumane wartości z jakimi mieliśmy do czynienia w USA.Bowiem jeżeli PKB USA w ciągu czternastu lat ( 1993-2007-lipiec ) wzrósł dwukrotnie ,a wskaźnik Dow Jones czterokrotnie to świadczy to tylko o przewartościowaniu papierów, nieprawdaż ?

          > Pamietajmy tez, ze okres ekonomiczny, ktory obecnie obserwujemy jest zaklocony
          > poprzez niezwykle rozwinieta akcje interwencyjna i zadluzenie budzetowe. To sa
          > zjawiska globalne. Ale to nie jest normalna sytuacja z punktu widzenia dlugiego
          > terminu. To sie skoryguje i czesc panstw zbankrutuje, a czesc bedzie drukowac
          > pieniadze. W tym okresie wystapi wielki spadek produktywnosci i wzrost
          > konkurencji. Panstwo wewnatrz strefy euro bedzie poddane ogromnej presji
          > konkurencyjnej. Panstwo niezalezne z wlasnym bankiem centralnym moze taka
          > sytucje buforowac poprzez polityke slabej waluty. Malo tego, PLN moze sie wtedy
          > sam z siebie oslabic co na pewno pomoze w utrzymaniu konkurencyjnosci produkcyj
          > niej.

          To nic innego tylko cykliczność gospodarki wolnorynkowej determinuje spadek ,a póżniej wzrost produktywności i konkurencji. Po okresie koniunktury mamy dekoniunkturę.Z tym jednak zastrzeżeniem,że obecna dekoniunktura będzie wyjątkowo bolesna bowiem rząd USA i Fed głęboko umaczały w tym palce.
          W Polsce mamy płynny kurs walutowy ( reguluje rynek) i jak do tej pory doskonale zdawał egzamin.Kraje nadbałtyckie utrzymywały sztywny kurs walutowy sterowany przez rodzime banki centralne. Skończyło się to galopującą inflacją.

          Można stwierdzić jedno : to polityka i interwencjonizm państwowy amputował niewidzialną rękę rynku

          > W Polsce nie istnieje ani prawdziwy rynek, ani prawdziwy kapitalizm.
          > Tylko jakas monopolistyczna hybryda korupcyjno-administracyjna. Ale to jest
          > temat na zupelnie inna dyskusje.

          No to co powiesz o Italii ?
          --
          W państwie rządzonym dobrze wstyd być biednym, w państwie rządzonym źle - bogatym.
          Konfucjusz
          • przycinek.usa problem filozoficzno inwestycyjny 06.10.08, 22:36
            "Czy nie prościej jest tak: kapitał znajdzie się tam gdzie jest mu najlepiej
            tzn. przyniesie zysk."

            Nie.
            A jest tak dlatego, ze jestes Polakiem, mieszkasz w Polsce i powinienes dbac o
            to, aby dobrze bylo w Polsce, a nie na zewnatrz.
            Powinienes wspierac incjatywy w Polsce, a nie za granica. Wszystkie gospodarki
            na swiecie tak wlasnie postepuja. Kapital trzeba zatrzymywac wewnatrz rynku.
            Jezeli nie da sie stosowac zachet podatkowych, z powodow legislacyjnych wewnatrz
            unii, to trzeba go zatrzymywac na sile za pomoca odrebnosci walutowej.

            Wolny rynek ma swoje granice wolnosci. Wolny rynek powinno sie budowac w oparciu
            o koncepcje suwerennosci a nie o koncepcje robienia dobrze obcokrajowcom. W
            koncu liczy sie wzrost gospodarczy i miejsca pracy w Polsce.
            • bush_w_wodzie Re: problem filozoficzno inwestycyjny 06.10.08, 22:56
              przycinek.usa napisał:

              > "Czy nie prościej jest tak: kapitał znajdzie się tam gdzie
              > jest mu najlepiej tzn. przyniesie zysk."
              >
              > Nie.
              >

              tak

              >
              > A jest tak dlatego, ze jestes Polakiem, mieszkasz w Polsce
              > i powinienes dbac o to, aby dobrze bylo w Polsce, a nie
              > na zewnatrz.


              tylko ze to mozna pojmowac utylitarnie: w polsce bedzie dobrze jesli dobrze
              bedzie polskim obywatelom i ich kapitalowi. np. jesli chinski stoczniowiec daje
              mi 10% od kapitalu a polski zada doplat... to... w imie ideologii nie bede
              przeiez topil wlasnego kapitalu w wodzie



              > Powinienes wspierac incjatywy w Polsce, a nie za granica.
              > Wszystkie gospodarki na swiecie tak wlasnie postepuja.


              jassssne. i stad wlasnie to exposure europejskich bankow na kryzys kredytow w
              usa... generalnie - przeplywy kapitalow sa jak handel - pozwalaja zoptymalizowac
              output calosci - i przy odrobinie szczescia przynosza korzysci zdecydowanej
              wiekszosci uczestnikow tej gry


              > Kapital trzeba zatrzymywac wewnatrz rynku.
              > Jezeli nie da sie stosowac zachet podatkowych, z powodow
              > legislacyjnych wewnatrz unii, to trzeba go zatrzymywac na
              > sile za pomoca odrebnosci walutowej.
              >

              zapomniales ze kapital plynie w obydwu kierunkach. do polski od dluzszego czasu
              glownie naplywa. i tu akurat odrebnosc walutowa stwarza dodatkowe bariery i ryzyko

              >
              > Wolny rynek ma swoje granice wolnosci.
              > Wolny rynek powinno sie budowac w oparciu
              > o koncepcje suwerennosci a nie o koncepcje robienia
              > dobrze obcokrajowcom.


              a wzorcem moze tu byc rosja putina. malo ktory kraj wdraza tak jak rosja zasady
              ekonomii narodwoej ktore promujesz


              > W koncu liczy sie wzrost gospodarczy i miejsca pracy w Polsce.


              a te sa pochodna wydajnosci pracy i jakosci prawodawstwa



              --
              "A state is better governed which has few laws, and those laws are strictly
              observed."

              "The mind cannot foresee its own advance."
              • przycinek.usa Re: problem filozoficzno inwestycyjny 06.10.08, 23:45
                > tak

                Nie.

                > jassssne. i stad wlasnie to exposure europejskich bankow na kryzys kredytow w
                > usa


                Odwrotnie. Nielimitowane przeplywy kapitalow spowodowaly straty, ktorych mozna
                bylo uniknac przez regulacje kapitalowe. Wystarczylo obnizyc limity lewarowania.
                Twoj przyklad swiadczy na korzysc mojej tezy o koniecznosci zwiekszania nadzoru
                i ograniczen swobody przeplywu kapitalu.


                > zapomniales ze kapital plynie w obydwu kierunkach. do polski od dluzszego czasu
                > glownie naplywa.


                Nie. To Ty zapominasz, ze ten kapital naplywa pomimo koniecznosci wymiany
                walutowej. Teraz nastepuje gwaltowny odplyw. I ten odplyw mozna pozostawic
                samemu sobie, a wtedy zagraniczni wlasciciele firm przeglosuja u siebie prawo
                pozwalajace te firmy wydmuchac w imie wolnosci przeplywow kapitalu.


                > a wzorcem moze tu byc rosja putina.

                To jest po prostu bezczelnosc.
                Rosja ma zapedy wojskowe i lubi wojne.
                Twoj przyklad jest nie tylko nadinterpretacja, a jest wrecz szkodliwy.


                > a te sa pochodna wydajnosci pracy i jakosci prawodawstwa

                Wydajnosc pracy jest taka jak wszedzie, a dobre prawodawstwo nie powstaje, bo
                ludzie sie kloca w imie pryncypiow. Ta dyskusja jest najlepszym przykladem.
                • bush_w_wodzie dyskusja a nie klotnia 07.10.08, 23:18
                  przycinku - zawsze mi sie wydawalo ze fora dyskusyjne sluza do dyskusji. ale
                  moze jestem w bledzie

                  przycinek.usa napisał:

                  > > jassssne. i stad wlasnie to exposure europejskich bankow
                  > > na kryzys kredytow w usa
                  >
                  >
                  > Odwrotnie. Nielimitowane przeplywy kapitalow spowodowaly
                  > straty, ktorych mozna bylo uniknac przez regulacje kapitalowe.
                  >

                  napisales wczesnie ze wszyscy ograniczaja przeplywy kapitalowe. to oczywiscie
                  nieprawda czego dowodem wprost jest to exposure.

                  z kolei ograniczenia przeplywow kapitalowych (czy narzucenie rzetelniejszych
                  zasad ksiegowosci) ktore postulujesz - przydalyby sie - jak widac - przede
                  wszsytkim wewnatrz usa - bo wlasnie tam powstala wielka dziura niesplacalnych
                  dlugow maskowana luzna ksiegowoscia.
                  no i - no free lunch - gdyby tych przeplywow nie bylo - to problemy bylyby
                  mniejsze - ale wystapilyby duzo wczesniej

                  kapital jak i towar - jesli moze przeplywac to na ogol jest lepiej alokowany



                  >
                  > > zapomniales ze kapital plynie w obydwu kierunkach. do polski od dluzszego
                  > czasu
                  > > glownie naplywa.
                  >
                  >
                  > Nie. To Ty zapominasz, ze ten kapital naplywa pomimo koniecznosci wymiany
                  > walutowej. Teraz nastepuje gwaltowny odplyw. I ten odplyw mozna pozostawic
                  > samemu sobie, a wtedy zagraniczni wlasciciele firm przeglosuja u siebie prawo
                  > pozwalajace te firmy wydmuchac w imie wolnosci przeplywow kapitalu.
                  >


                  jak widac kapital przyplywa i odplywa mimo bariery walutowej. tylko ze przyplywa
                  mniej chetnie (wieksze ryzyko kursowe) a odplywa wywolujac wieksze szkody
                  (zgodnie z opisem robiego)

                  jak widac po rosji - autarkiczne centralistyczne i narodowe podejscie do
                  polityki ekonomicznej - nie gwarantuje wcale sukcesu w zatrzymywaniu kapitalu

                  >
                  > > a wzorcem moze tu byc rosja putina.
                  >
                  > To jest po prostu bezczelnosc.
                  > Rosja ma zapedy wojskowe i lubi wojne.
                  > Twoj przyklad jest nie tylko nadinterpretacja, a jest wrecz szkodliwy.
                  >


                  rosja ma szereg swoistych wad - ale niewatpliwie bardzo wysoko ceni sobie
                  suwerennosc ekonomiczna i regulacje przez centrale. jak widac w zaden spsob to
                  nie przeszkadza rosji utracic kapital w bkyskawicznym tempie


                  >
                  > > a te sa pochodna wydajnosci pracy i jakosci prawodawstwa
                  >
                  > Wydajnosc pracy jest taka jak wszedzie,

                  no - nie jest. przynajmniej wg standardowych definicji

                  > a dobre prawodawstwo nie powstaje, bo
                  > ludzie sie kloca w imie pryncypiow.
                  > Ta dyskusja jest najlepszym przykladem.


                  to twoj osad. moje zdanie jest takie ze polska ma mala i zacofana gospodarke dla
                  ktorej - przy dobrym zarzadzaniu - w miare swobode przeplywy kapitalowe sa
                  konieczne do rozwoju

                  sprawa regulacji dotyczacej rezerw firm ubezpieczeniowych jest rzeczywiscie
                  potencjalnie niebezpieczna dla polski ze wzgledu na obecnie wystepujaca
                  nierownowage miedzy sytuacja sektora bankowo-ubezpieczeniowego w polse i w
                  strefie euro. na razie wciaz mamy prawo veta. jesli ta regulacja moze wywolac
                  dotkliwe dla polski skutki to nalezy ja zmienic lub zawetowac. ten moj poglad
                  wynika z tego ze zmiany prawa nie powinny gwaltownie zmieniac warunkow
                  prowadzenia dzialalnosci gospodarcze - gdyz to ma niszczace skutki.
                  natomiast nie zgadzam sie z uzasadnieniem ogolnym typu: wyplywy kapitalowe
                  nalezy ograniczac. chocby dlatego ze przy takiej polityce nalezy oczekiwac
                  symetrycznej odpowiedzi - a wiec ograniczen w doplywie kapitalu -
                  administracyjnych i wskutek podwyzszonego ryzyka


                  --
                  "A state is better governed which has few laws, and those laws are strictly
                  observed."

                  "The mind cannot foresee its own advance."
                  • przycinek.usa Re: dyskusja a nie klotnia 08.10.08, 19:10
                    Kolego, jaka klotnia?

                    Kilka linijek wyzej
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=85488183&a=85660776
                    zawarlem opinie, ktora podtrzymuje.

                    Nie chodzi mi bynajmiej o zamykanie rynku. Wydawalo mi sie, ze po tylu latach
                    dyskusji bedziemy przynajmiej znac swoje poglady. Wyglada na to, ze dalej trzeba
                    wszystko lopatologicznie przedstawiac.

                    Najpierw ustalmy priorytety wedlug waznosci.
                    1. Najwazniejsze w panstwie jest harmonijny rozwoj rynku i trwala wspolnota
                    spoleczna, ktora gwarantuje ten pokojowy rozwoj.
                    2. W celu ochrony (1) tworzy sie prawo i struktury panstwa. Te struktury sa
                    najwazniejsze aby w sposob dlugoterminowy utrzymac (1)
                    3. Tworzy sie struktury obronne majace na celu ochrone (1) i (2). Nalezy
                    utrzymywac WLASNE struktury obronne. W tym celu powstaje wlasne wojsko i
                    administracja w tym administracja finansowa i WLASNA waluta.
                    4. Wszelkie pozostale kwestie gospodarcze sa zagadnieniami drugorzednymi w
                    stosunku do (1) i (2)
                    5. W przypadku zagrozen ZEWNETRZNYCH mobilizuje sie struktury panstwa i w
                    skrajnych wypadkach rezygnuje sie ze swobod gospodarczych.

                    W obecnej dobie kryzysu nalezy najpierw ustalic zagrozenia.
                    Nastepnie w poparciu o wytypowane zagroznia nalezy utworzyc plan dzialania.

                    Obecny kryzys jest kryzysem ekonomicznym polegajacym na zjawisku kurczenia sie
                    kredytu na swiecie. Dlatego obecna polityka panstwa powinna polegac na
                    chronieniu Panstwa od skutkow tego kryzysu.

                    W tym celu nalezy wykorzystac istniejace przepisy prawne i blokowac wplyw
                    zewnetrzny na dzialanie gospodarki.

                    Vide - zablokowac skutki ustawy dotyczacej sterylizacji spolek zaleznych.
                    Pamietajmy, ze USA wlasnie teraz zawiesilo podatek dochodowy od zyskow za
                    granica w celu repatriacji srodkow.
                    To powoduje presje na forex, ale oslabia spolki ktorych siedziby sa w innych
                    krajach. To jest dzieje TERAZ. Sterylizacja rynku nastepuje i nalezy z takimi
                    zjawiskami walczyc. Nalezy o tym myslec, a nie prowadzic jalowe dyskusje.

                    Wlasnie tak dziala "wolny rynek" i ograniczenia kapitalowe. To jest ograniczenie
                    kapitalowe, ktore dotyczy Polski. Duze panstwa rozumieja, jak cenny jest kapital
                    i przyciagaja go odpowiednimi przepisami. Nikt nie mowi, ze nalezy tworzyc
                    proste bariery. Mozliwe, ze wlasnie teraz Polska powinna calkowicie zniesc
                    obowiazek podatkowy wynikajacy z zyskow osiaganych za granicami Panstwa. Dzieki
                    temu ustabilizujecie sytuacje depozytowa w bankach.

                    Nalezy tez ocenic mozliwe zagrozenie militarne wynikajace z potencjalnych
                    przyszlych napiec spowodowanych kryzysem.
                    Do takich napiec naleza silne fluktuacje sily roboczej i naplywy imigracyjne.
                    Potencjalne mozliwe srodki zaradcze - zamknac granice.
                    Oba postulaty wyraznie wskazuja na potrzeby wyjscia z Unii Politycznej i to im
                    szybciej tym lepiej.
                    Czy to jest nielogiczne?
                    Bo jedynie wykazanie braku logiki ma sens.

                    Acha, pamietajmy o jednym. Ci co panikuja pierwsi wychodza na tym najlepiej.
                    Jezeli ta strefa euro ma sie rozpasc w sensie politycznym, to lepiej byc w
                    czolowce uciekajacego peletonu.
                    I nie myslcie tam sobie w Polsce, ze to jest koniec kryzysu, bo FED drukuje. Ten
                    kryzys nie skonczy sie tak latwo. Mamy przed soba przynajmiej 2 ciezkie lata, a
                    byc moze nawet 4. To beda lata rekordowego bezrobocia. Jezeli myslicie, ze ten
                    kryzys Polske ominie, to sie grubo mylicie. Bledem jest pozostawanie w
                    strukturach, ktorzy nastawienie wobec Polski jest nieprzyjazne ekonomicznie a
                    forsowana przez Unie ustawa jest wrecz agresywna.
                    • bush_w_wodzie Re: dyskusja a nie klotnia 08.10.08, 23:06
                      przycinek.usa napisał:

                      > Kolego, jaka klotnia?

                      no wlasnie nie mam pojecia o jakiej klotni wspominales wyzej

                      >
                      > Kilka linijek wyzej zawarlem opinie, ktora podtrzymuje.
                      >

                      to przeciez jasne jak slonce. ta nasza dyskusja ma przeciez swoja historie

                      >
                      > Nie chodzi mi bynajmiej o zamykanie rynku. Wydawalo mi sie, ze po tylu latach
                      > dyskusji bedziemy przynajmiej znac swoje poglady. Wyglada na to, ze dalej trzeb
                      > a
                      > wszystko lopatologicznie przedstawiac.
                      >
                      > Najpierw ustalmy priorytety wedlug waznosci.
                      > 1. Najwazniejsze w panstwie jest harmonijny rozwoj rynku i trwala wspolnota
                      > spoleczna, ktora gwarantuje ten pokojowy rozwoj.
                      > 2. W celu ochrony (1) tworzy sie prawo i struktury panstwa. Te struktury sa
                      > najwazniejsze aby w sposob dlugoterminowy utrzymac (1)
                      > 3. Tworzy sie struktury obronne majace na celu ochrone (1) i (2). Nalezy
                      > utrzymywac WLASNE struktury obronne. W tym celu powstaje wlasne wojsko i
                      > administracja w tym administracja finansowa i WLASNA waluta.
                      > 4. Wszelkie pozostale kwestie gospodarcze sa zagadnieniami drugorzednymi w
                      > stosunku do (1) i (2)
                      > 5. W przypadku zagrozen ZEWNETRZNYCH mobilizuje sie struktury panstwa i w
                      > skrajnych wypadkach rezygnuje sie ze swobod gospodarczych.


                      to wszystko jest w zasadzie sluszne - ale - jak dobrze wiesz - sa dwa istotne
                      zastrzezenia.

                      po pierwsze: otwartosc na wymiane i poszanowanie wolnosci indywidualanej ma
                      swoja wielka wartosc i winno byc na ogol stawiane przed interesem kolektywnym
                      (narodowym czy spolecznym). ograniczanie wolnosci indywidualnej w imie interesu
                      kolektywu na ogol ogranicza potencjal rozwojowy. to gdzie przebiega granica
                      koniecznosci zastosowania radykalnych ograniczen w imie przetrwania wspolnoty
                      jest kwestia nieoczywista. oczywiscie - dosyc latwo jest pominac jedna strone
                      medalu i skupic sie tylko na szalenie defensywnej taktyce - zakladajac z gory ze
                      inne podmioty moga nam tylko zaszkodzic. obawiam sie jednak ze taki poglad jest
                      bardzo szkodliwy

                      po drugie: historia ludzkosci jest historia tworzenia coraz wiekszych struktur.
                      juz o tym pisalem: wynika to m.in. z rosnacej gestosci zaludnienia i technologii
                      `pomniejszajacej' swiat. i zawsze jest taki moment w ktorym laczenie sie
                      mniejszych wspolnot w wieksze jest dzialaniem o dodatniej wartosci dodanej.
                      kwestia do dyskusji sa oczywiscie warunki integracji



                      >
                      > W obecnej dobie kryzysu nalezy najpierw ustalic zagrozenia.
                      > Nastepnie w poparciu o wytypowane zagroznia nalezy utworzyc plan dzialania.
                      >
                      > Obecny kryzys jest kryzysem ekonomicznym polegajacym na zjawisku kurczenia sie
                      > kredytu na swiecie. Dlatego obecna polityka panstwa powinna polegac na
                      > chronieniu Panstwa od skutkow tego kryzysu.
                      >
                      > W tym celu nalezy wykorzystac istniejace przepisy prawne i blokowac wplyw
                      > zewnetrzny na dzialanie gospodarki.
                      >



                      tu nie ma miedzy nami sprzecznosci

                      >
                      > Wlasnie tak dziala "wolny rynek" i ograniczenia kapitalowe. To jest ograniczeni
                      > e
                      > kapitalowe, ktore dotyczy Polski. Duze panstwa rozumieja, jak cenny jest kapita
                      > l
                      > i przyciagaja go odpowiednimi przepisami. Nikt nie mowi, ze nalezy tworzyc
                      > proste bariery. Mozliwe, ze wlasnie teraz Polska powinna calkowicie zniesc
                      > obowiazek podatkowy wynikajacy z zyskow osiaganych za granicami Panstwa. Dzieki
                      > temu ustabilizujecie sytuacje depozytowa w bankach.
                      >
                      > Nalezy tez ocenic mozliwe zagrozenie militarne wynikajace z potencjalnych
                      > przyszlych napiec spowodowanych kryzysem.
                      > Do takich napiec naleza silne fluktuacje sily roboczej i naplywy imigracyjne.
                      > Potencjalne mozliwe srodki zaradcze - zamknac granice.


                      coz ty opowiadasz! gdyby zrobiono cos takiego to polska bylaby bankrutem po
                      tygodniu! polska gospodarka rozwija sie i splaca dlugi przede wszystkim dzieki
                      intensywnej wymianie handlowej z krajami ue. no i dzieki zagranicznemu
                      kapitalowi. oraz zaufaniu inwestorow jakm cieszy sie jako kraj ue. a ty
                      chcialbys to wszystko rozwalic? w imie ideologii i ogolnej nieufnosci i
                      uprzedzen? toz to byloby zwyczajnie glupie.



                      > Oba postulaty wyraznie wskazuja na potrzeby wyjscia z
                      > Unii Politycznej i to im szybciej tym lepiej.
                      > Czy to jest nielogiczne?
                      > Bo jedynie wykazanie braku logiki ma sens.
                      >

                      musialbys sie wczesniej odniesc do kwestii pewnych i ogromnych strat dla
                      polskiej gospodarki (a dlugoterminowo - do strat dla bezpieczenstwa polski)
                      ktore spowodowalby taki ruch - i to w imie czego? jakichs spekulacji? tu nie ma
                      co wykazywac. proponujesz destrukcyjny i szkodliwy ruch w sytuacji w ktorej
                      wystarcza zupelnie normalne procedury w ramach ue. tu nie ma nawet z czym
                      dyskutowac.




                      > Acha, pamietajmy o jednym. Ci co panikuja pierwsi wychodza
                      > na tym najlepiej.

                      o ile przypadkiem trafi sie prawdziwy krach. bo jak nie to wychodza na...
                      niepowaznych panikarzy. i tak na ogol wlasnie jest. choc od czasu do czasu mozna
                      trafic. ale nawet wtedy gdy zdarza sie prawdziwy krach - panikarstwo nie jest na
                      ogol optymalna strategia


                      > Jezeli ta strefa euro ma sie rozpasc w
                      > sensie politycznym, to lepiej byc w
                      > czolowce uciekajacego peletonu.

                      a jesli nie?


                      > I nie myslcie tam sobie w Polsce, ze to jest koniec kryzysu, bo FED drukuje. Te
                      > n
                      > kryzys nie skonczy sie tak latwo. Mamy przed soba przynajmiej 2 ciezkie lata, a
                      > byc moze nawet 4. To beda lata rekordowego bezrobocia. Jezeli myslicie, ze ten
                      > kryzys Polske ominie, to sie grubo mylicie. Bledem jest pozostawanie w
                      > strukturach, ktorzy nastawienie wobec Polski jest nieprzyjazne ekonomicznie



                      to jest zwyczajna nieprawda. polska czerpie pokazne profity z integracji
                      europejskiej


                      > a forsowana przez Unie ustawa jest wrecz agresywna.


                      ustawa miala przypuszczalnie a celu zwiekszenie oplacalnosci sektora
                      ubezpieczeniowego. jest to dzialanie racjonalne w sytuacji zintegrowanego rynku
                      - ale potencjalnie grozne dla panstw o niewielkich zasobach wlasnego kapitalu.
                      imho nie ma to nic wspolnego z agresja rozumiana jako chec oskubania polski -
                      ale - jak juz pisalem - ta ustawa bylaby niebezpieczna dla polskiego sektora
                      finansowego. wiec trzeba ja albo zawetowac albo dostosowac


                      --
                      "A state is better governed which has few laws, and those laws are strictly
                      observed."

                      "The mind cannot foresee its own advance."
                      • przycinek.usa Re: dyskusja a nie klotnia 09.10.08, 16:36
                        > no wlasnie nie mam pojecia o jakiej klotni wspominales wyzej

                        przeczytaj sobie tytul swojego posta:

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=85488183&a=85659793


                        "po pierwsze: otwartosc na wymiane i poszanowanie wolnosci indywidualanej ma
                        swoja wielka wartosc i winno byc na ogol stawiane przed interesem kolektywnym
                        (narodowym czy spolecznym)."


                        Tak? Czyli jestes zwolennikiem oddawania wrogom pieniedzy, w sytuacji, kiedy cie
                        otwarcie zaatakuja? Interesujacy poglad.
                        Dosyc, hmm, masochistyczny.


                        "ograniczanie wolnosci indywidualnej w imie interesu kolektywu na ogol ogranicza
                        potencjal rozwojowy."


                        Ogranicza. Coz zrobic. Indywidualnie nie obronisz panstwa, jak je ktos
                        zaatakuje. Pokretna retoryka nie zmieni tego prostego faktu.
                        Konflikty sa roznego rodzaju, od blachych do powaznych. Male konflikty mozna
                        ignorowac pod warunkiem niepoddawania sie presji przeciwnika i wolnosci
                        gospodarcze sa wskazane. Ale nalezy unikac powaznych konfliktow. To zas mozna
                        zrobic jedynie poprzez przewidywanie i planowanie. Jezeli dalsza integracja moze
                        doprowadzic do powaznych konfliktow, to byc moze trzeba rozwazyc rezygnacje z
                        takiej integracji.


                        "po drugie: historia ludzkosci jest historia tworzenia coraz wiekszych struktur."


                        Historia ludzkosci jest pelna bledow.


                        "juz o tym pisalem: wynika to m.in. z rosnacej gestosci zaludnienia i
                        technologii `pomniejszajacej' swiat. i zawsze jest taki moment w ktorym laczenie
                        sie mniejszych wspolnot w wieksze jest dzialaniem o dodatniej wartosci dodanej."


                        O jak ladnie zgodziles sie z moja teza z pierwszego posta.
                        Zgadza sie. Nastepuje rozwoj i koncentracja przemyslowa.
                        Takim dziwnym zbiegiem okolicznosci jest, ze skoncentrowany rozwoj nastepuje
                        tam, gdzie jest najwiekszy przyrost kredytu i ludnosci.
                        I oczywiscie nie jest przypadkiem, ze to nie jest w Polsce.
                        Czyli podazajac za twoja mysla, postepujac zgodnie z polityka integracji, oddamy
                        im NBP i nastapi przeplyw kapitalow w kierunku tych wspomniany rozwijajacych sie
                        osrodkow przemyslowych. Wlasnie dlatego powstala Unia. Po to, aby takie osrodki
                        jak Niemcy przyciagaly kapital z mniejszych krajow.


                        "rosja ma szereg swoistych wad - ale niewatpliwie bardzo wysoko ceni sobie
                        suwerennosc ekonomiczna i regulacje przez centrale. jak widac w zaden spsob to
                        nie przeszkadza rosji utracic kapital w bkyskawicznym tempie"


                        Rzniesz glupa. Rosja to agresywne mocarstwo w ktorym obywatele nie wierza wladzy
                        i masz skutki. Nic dziwnego ze nie wierza. Strach w Rosji trzymac pieniadze i
                        robic biznes. Co sie dziwisz, ze wszyscy uciekaja.



                        > Potencjalne mozliwe srodki zaradcze - zamknac granice.

                        "coz ty opowiadasz! gdyby zrobiono cos takiego to polska bylaby bankrutem po
                        tygodniu! polska gospodarka rozwija sie i splaca dlugi przede wszystkim dzieki
                        intensywnej wymianie handlowej z krajami ue. no i dzieki zagranicznemu
                        kapitalowi. oraz zaufaniu inwestorow jakm cieszy sie jako kraj ue. a ty
                        chcialbys to wszystko rozwalic? w imie ideologii i ogolnej nieufnosci i
                        uprzedzen? toz to byloby zwyczajnie glupie."


                        Troche mnie zaskoczyles tym swoim krytycyzmem. Przeczytales dokladnie i ze
                        zrozumieniem co napisalem? "Zagrozenie militarne", migracja ludnosci. Czy
                        wziales pod uwage mozliwy scenariusz kompletnego rozpadu systemu finansow i
                        wojne? W 1939 Polska do samego konca czekala na cud, bo nikt nie wierzyl w zadne
                        agresje.
                        Wtedy bylo wlasnie tak jak TY piszesz. Nikt tego nie rozwazal.
                        Z kryzysow zawsze wynikaja konflikty, a z wielkich kryzysow wybuchaja wojny. Tak
                        bylo zawsze. Jak dochodzi do takich wydarzen, to dochodzi do zamykania granic. I
                        o tym wszystkim trzeba myslec wczesniej i miec plany na takie sytuacje.
                        • bush_w_wodzie Re: dyskusja a nie klotnia 09.10.08, 22:42
                          przycinek.usa napisał:

                          > > no wlasnie nie mam pojecia o jakiej klotni wspominales wyzej
                          >
                          > przeczytaj sobie tytul swojego posta:
                          >
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=85488183&a=85659793


                          przeczytaj sobie tresc swojego postu na ktory odpowiadalem


                          >
                          >
                          > "po pierwsze: otwartosc na wymiane i poszanowanie wolnosci indywidualanej ma
                          > swoja wielka wartosc i winno byc na ogol stawiane przed interesem kolektywnym
                          > (narodowym czy spolecznym)."
                          >
                          >
                          > Tak? Czyli jestes zwolennikiem oddawania wrogom pieniedzy, w
                          > sytuacji, kiedy cie otwarcie zaatakuja? Interesujacy poglad.
                          > Dosyc, hmm, masochistyczny.
                          >

                          pisze o tym co powinno byc zasada a nie reakcja na sytuacje wyjatkowa


                          >
                          > "ograniczanie wolnosci indywidualnej w imie interesu kolektywu
                          > na ogol ogranicza potencjal rozwojowy."
                          >
                          >
                          > Ogranicza. Coz zrobic. Indywidualnie nie obronisz panstwa, jak
                          > je ktos zaatakuje.
                          >

                          pisalem `na ogol'. ekonomie wojenna stosowac trzeba w czasie wojny. a nie `na
                          wszelki wypadek'. bo wtedy znajda sie tacy co zobacza w tym szanse da siebie i
                          mozna obudzic sie na bialorusi


                          > Jezeli dalsza integracja moze doprowadzic do powaznych
                          > konfliktow, to byc moze trzeba rozwazyc rezygnacje z
                          > takiej integracji.
                          >


                          jezeli doprowadzi to bedzie trzeba . ale dopiero wtedy gdy doprowadzi



                          > "po drugie: historia ludzkosci jest historia tworzenia coraz wiekszych struktur
                          > ."
                          >
                          > Historia ludzkosci jest pelna bledow.
                          >

                          o bledach sie uczy. o prawidlowych dzialaniach ktore dominuja - pisze sie
                          zdecydowanie mniej. choc jak ktos chce - to tez sporo znajdzie.

                          >
                          > "juz o tym pisalem: wynika to m.in. z rosnacej gestosci zaludnienia i
                          > technologii `pomniejszajacej' swiat. i zawsze jest taki moment w ktorym laczeni
                          > e
                          > sie mniejszych wspolnot w wieksze jest dzialaniem o dodatniej wartosci dodanej.
                          > "
                          >
                          >
                          > O jak ladnie zgodziles sie z moja teza z pierwszego posta.

                          wybacz - ale nie zauwazylem. pisalem o naturalnym i nieuknionym procesie
                          politycznym i gospodarczym. nie o koncentracji ale raczej o agregacji


                          > Zgadza sie. Nastepuje rozwoj i koncentracja przemyslowa.
                          > Takim dziwnym zbiegiem okolicznosci jest, ze skoncentrowany rozwoj nastepuje
                          > tam, gdzie jest najwiekszy przyrost kredytu i ludnosci.


                          a nie przyszlo ci do glowy ze moze byc (na dlugiej skali) zupelnie odwrotnie?
                          tam gdzie jest skoncentrowany wzrost tam rosnie populacja (choc ostatnio tego
                          raczej nie widac) i na pewno przybywa kapitalu - implikujac wzrost potencjalu
                          kredytowego


                          > I oczywiscie nie jest przypadkiem, ze to nie jest w Polsce.

                          czy mozesz mi przypomniec kiedy polska byla w czolowce cywilizacyjnej? mam na
                          mysli mysl spoleczna polityczna militarna filozoficzna naukowa organizacyjna? bo
                          jesli chodzi o dochody - to bylo w xv i xvi wieku (do polowy xvii) wrecz
                          wysmienicie. `kapital' byl. i co?



                          > Czyli podazajac za twoja mysla, postepujac zgodnie z polityka integracji, oddam
                          > y
                          > im NBP i nastapi przeplyw kapitalow w kierunku tych wspomniany rozwijajacych si
                          > e
                          > osrodkow przemyslowych. Wlasnie dlatego powstala Unia. Po to, aby takie osrodki
                          > jak Niemcy przyciagaly kapital z mniejszych krajow.
                          >


                          unia powstala po to zeby poprawic wydajnosc gospodarcza ulatwiajac handel i po
                          to zeby zmniejszyc ryzyko wojen poprzez stworzenie sieci wzajemnych powiazan i
                          forum podejmowania wspolnych decyzji


                          >
                          > "rosja ma szereg swoistych wad - ale niewatpliwie bardzo wysoko ceni sobie
                          > suwerennosc ekonomiczna i regulacje przez centrale. jak widac w zaden spsob to
                          > nie przeszkadza rosji utracic kapital w bkyskawicznym tempie"
                          >
                          >
                          > Rzniesz glupa. Rosja to agresywne mocarstwo w ktorym obywatele
                          > nie wierza wladzy i masz skutki. Nic dziwnego ze nie wierza.
                          > Strach w Rosji trzymac pieniadze i robic biznes. Co sie dziwisz,
                          > ze wszyscy uciekaja.
                          >


                          to jasne. ale uciekaja mimo wszystkich barier i kontroli ktore rzad rosyjski
                          usilnie usiluje budowac. i jeszcze jedno - w rosji od zawsze dominuje
                          przekonanie o wrogim drenujacym rosje zachodzie o wyzyskujacym rosjan
                          zagranicznym kapitale i o niustannej potrzebie stosowania niemal wojennego
                          rezimu w stosunkach z innymi panstwami. coz poradze ze pobrzmiewa to znajomo?



                          >
                          >
                          >
                          > > Potencjalne mozliwe srodki zaradcze - zamknac granice.
                          >
                          > "coz ty opowiadasz! gdyby zrobiono cos takiego to polska bylaby bankrutem po
                          > tygodniu! polska gospodarka rozwija sie i splaca dlugi przede wszystkim dzieki
                          > intensywnej wymianie handlowej z krajami ue. no i dzieki zagranicznemu
                          > kapitalowi. oraz zaufaniu inwestorow jakm cieszy sie jako kraj ue. a ty
                          > chcialbys to wszystko rozwalic? w imie ideologii i ogolnej nieufnosci i
                          > uprzedzen? toz to byloby zwyczajnie glupie."
                          >
                          >
                          > Troche mnie zaskoczyles tym swoim krytycyzmem. Przeczytales dokladnie i ze
                          > zrozumieniem co napisalem? "Zagrozenie militarne", migracja ludnosci.

                          byc moze chodzilo ci o reakcje na te zupelnie wyjatkowe potencjalne zagrozenia?
                          jesli tak - to to sa jakies spekulacje w ktore nie chce sie zaglebiac. zostanmy
                          na poziomie realiow i konkretnych a nie wymyslonych zagrozen



                          > Czy wziales pod uwage mozliwy scenariusz kompletnego
                          > rozpadu systemu finansow i wojne? W 1939 Polska do samego
                          > konca czekala na cud, bo nikt nie wierzyl w zadne agresje.


                          nie sadze zeby tak bylo. wierzono raczej w jakosc polskiej armii i skutecznosc
                          sojuszy z anglia i francja. przeciez pilsudski kilka lat przed wojna powaznie
                          proponowal wojne prewencyjna przeciw hitlerowskim niemcom.



                          > Wtedy bylo wlasnie tak jak TY piszesz. Nikt tego nie rozwazal.
                          > Z kryzysow zawsze wynikaja konflikty, a z wielkich kryzysow wybuchaja wojny. Ta
                          > k
                          > bylo zawsze. Jak dochodzi do takich wydarzen, to dochodzi do zamykania granic.
                          > I
                          > o tym wszystkim trzeba myslec wczesniej i miec plany na takie sytuacje.


                          przy takiej dynamice sytuacji wczorajszymi planami mozna jutro palic w kominku.
                          pozostaje wiec nie tyle tworzyc plany co wlasciwie stosowac zdrowe zasady. a
                          jedna z nich jest niestrzelanie sobie po stopach


                          --
                          "A state is better governed which has few laws, and those laws are strictly
                          observed."

                          "The mind cannot foresee its own advance."
            • mateusz572 Re: problem filozoficzno inwestycyjny 07.10.08, 20:45
              przycinek.usa napisał:

              > "Czy nie prościej jest tak: kapitał znajdzie się tam gdzie jest mu najlepiej
              > tzn. przyniesie zysk."
              >
              > Nie.
              > A jest tak dlatego, ze jestes Polakiem, mieszkasz w Polsce i powinienes dbac o
              > to, aby dobrze bylo w Polsce, a nie na zewnatrz.
              > Powinienes wspierac incjatywy w Polsce, a nie za granica. Wszystkie gospodarki
              > na swiecie tak wlasnie postepuja. Kapital trzeba zatrzymywac wewnatrz rynku.
              > Jezeli nie da sie stosowac zachet podatkowych, z powodow legislacyjnych wewnatr
              > z
              > unii, to trzeba go zatrzymywac na sile za pomoca odrebnosci walutowej.
              >
              > Wolny rynek ma swoje granice wolnosci. Wolny rynek powinno sie budowac w oparci
              > u
              > o koncepcje suwerennosci a nie o koncepcje robienia dobrze obcokrajowcom. W
              > koncu liczy sie wzrost gospodarczy i miejsca pracy w Polsce

              Przycinku !!
              Gdyby nie to,że jak mniemam piszesz z USA powiedziałbym, że gadasz jak typowy przedstawiciel PiS-u, LPR-u lub Samoobrony albo jesteś tubą propagandową naszego ojczulka z Torunia.
              Ci właśnie przedstawiciele przedstawiają nam UE jako wielką czarną dziurę,która pochłonie Polskę i w najlepszym wypadku staniemy się województwem polskim na kontynencie europejskim.Tym samym straszyli nas przed naszym wejściem do struktur UE w 2004 roku.Na przekór temu przez ten okres 4 lat Polska dokonała wielkiego skoku cywilizacyjnego, dzięki dobrze rozwijającej się gospodarce oraz napływowi funduszy pomocowych z UE.Powstał jeden wielki wspólny rynek także rynek pracy,który pozwolił Polakom na szybkie bogacenie się nie tylko w granicach własnego kraju.Tak więc z zaścianka po epoce „żelaznej kurtyny” i ciemnogrodu staliśmy się europejczykami pełną gębą.Kapitał inwestujemy nie tylko w Polsce,ale także w UE przed czym tak surowo nas napominasz.Inwestujemy ten kapitał dlatego,że jesteśmy jednym wspólnym organizmem-UE. Nie jest on może jeszcze doskonały i rodzi się w bólach, ale miejmy nadzieję,że upływający czas to zmieni.

              --
              W państwie rządzonym dobrze wstyd być biednym, w państwie rządzonym źle - bogatym.
              Konfucjusz
              • przycinek.usa Re: problem filozoficzno inwestycyjny 07.10.08, 21:02
                Zle mnie zrozumiales. Oczywiscie, ze dobrze ze jestesmy wewnatrz Europy. Nigdy
                slowa zlego nie powiedzialem o wspolnym rynku. Problem w tym, ze zamiast wejsc
                TYLKO do wspolnoty ekonomicznej, to wdepnelismy do wspolnoty politycznej.
                Traktat o ile pamietasz byl dwuczesciowy.
                Wystarczylo wejsc do EOG i mielibysmy problem z glowy. Pamietaj ze EOG = swobody
                przeplywu kapitalu, pracy, osiedlania i brak cel. Dzieki temu dokonalby sie
                jeszcze wiekszy skok cywilizacyjny.
                • mateusz572 Re: problem filozoficzno inwestycyjny 07.10.08, 21:28
                  przycinek.usa napisał:

                  > Zle mnie zrozumiales. Oczywiscie, ze dobrze ze jestesmy wewnatrz Europy. Nigdy
                  > slowa zlego nie powiedzialem o wspolnym rynku. Problem w tym, ze zamiast wejsc
                  > TYLKO do wspolnoty ekonomicznej, to wdepnelismy do wspolnoty politycznej.
                  > Traktat o ile pamietasz byl dwuczesciowy.
                  > Wystarczylo wejsc do EOG i mielibysmy problem z glowy. Pamietaj ze EOG = swobod
                  > y
                  > przeplywu kapitalu, pracy, osiedlania i brak cel. Dzieki temu dokonalby sie
                  > jeszcze wiekszy skok cywilizacyjny.
                  Ejże,Przycinku !
                  Sugerujesz ,że mam jakieś omamy wzrokowe ? wink)
                  A to pryszcz:
                  "Powinienes wspierac incjatywy w Polsce, a nie za granica. Wszystkie gospodarki
                  na swiecie tak wlasnie postepuja. Kapital trzeba zatrzymywac wewnatrz rynku.
                  Jezeli nie da sie stosowac zachet podatkowych, z powodow legislacyjnych wewnatrz
                  unii, to trzeba go zatrzymywac na sile za pomoca odrebnosci walutowej. "

                  P.S. Czy USA planują odrębne waluty dla każdego ze stanów ? smile)

                  --
                  W państwie rządzonym dobrze wstyd być biednym, w państwie rządzonym źle - bogatym.
                  Konfucjusz
                  • przycinek.usa Re: problem filozoficzno inwestycyjny 07.10.08, 23:46
                    No widzisz, bo to bylo w swietle tych proponowanych przepisow dotyczacych spolek
                    ubezpieczeniowych i propozycji rezygnacji z PLN.

                    Wiec powtorze. Spolki prawa handlowego sa niezaleznymi podmiotami i forsowanie
                    ZEWNETRZNE sterylizacji jest sprzeczne z polskimi interesami gospodarczymi.
                    Jezeli do tego momentu sie zgadzamy, to wszystko w porzadku - jezeli nie, to ja
                    koncze rozmowe.

                    Co do kwestii walutowej niezaleznosci, to ja zdania nie zmienie.
                    Co innego laczyc rynki poprzez likwidacje cel i barier, a co innego dokonywac
                    eksperymentow walutowych.

                    Mozesz miec oczywiscie odmienna opinie, ale ja pozwole sobie zachowac swoja, bo
                    uwazam to za fundamentalnie sluszne i ekonomicznie uzasadnione. Rezygnacja z
                    banku centralnego jest dzialaniem niezgodnym z interesem Polski.
              • tartaczek Re: problem filozoficzno inwestycyjny 07.10.08, 21:44
                >mateusz572:to raczej Ty wygladasz na tube propagandowa-unijna.Poza tym Polska
                nie byla i nie jest ciemnogrodem i nie musiala wychodzic z zadnego
                zascianka.Zadnego skoku cywilizacyjnego poprzez wejscie do Unii -nie
                zobaczylam.Chyba ,ze masz na mysli ilosc bankow na glownych ulicach np. mojego
                miasta-juz prawie nie ma tam knajpek,ani sklepow.Plusem zdecydownym bylo
                otwarcie europejskich rynkow pracy.Europejczykami bylismy od zawsze.I co to
                znaczy pelna geba.Polska ma duzy potencjal ludzki-calkiem duza grupa
                wyksztalconych ludzi ,ale niestety nie wykorzystuje tego i na tym korzystaja
                kraje unijne.To sie nazywa drenaz mozgow.Ale to dzieki takiej wladzy,ktora
                promuje posluszne miernoty i kolesiostwo.I to bez wzgledu na to jaka partia jest
                przy wladzy.Tu sie nic nie zmienilo.Wciaz rzadza Ci sami.Ja nie czuje sie jednym
                wielkim organizmem zjednoczonym z cala Unia.Jestem Polka ,zamieszkala na stale
                za granica.A Unia dala mi jedynie mozliwosc przemieszczania sie i prawo do
                pracy.Wyksztalcenie zdobylam w Polsce i wierz mi nie rozni sie niczym od
                miejscowego,a czesto nawet miejscowi mowia,ze my Polacy to mamy takie szersze
                spojrzenie.Ale to mowia Ci, co sami kompleksow nie maja.Ja juz pracowalam w paru
                krajach Unii i wiem o czym mowie.Zal tylko,ze do tej emigracji zostalismy
                poniekad zmuszeni-zenujacymi zarobkami.
                • mateusz572 Re: problem filozoficzno inwestycyjny 07.10.08, 22:01
                  No widzisz jednak Unia dała Ci możliwość legalnej pracy.
                  Pomyśl teraz gdybyś Ty i wielu takich jak Ty nie miało tej możliwości bo Polska wypięłaby się na UE.Kisilibyśmy się we własnym sosie z bezrobociem 20-procentowym. Pracy w Polsce obecnie jest dużo i to nieźle płatnej bo wymusił to wspólny rynek pracy.Trzeba tylko dobrze poszukać i nabyć odpowiednich kwalifikacji.Brakuje rąk do pracy w budownictwie,w drogownictwie także zapowiada się wielki bomm dzięki funduszom europejskim.Nie narzekaj więc na UE.
                  Zgadzam się natomiast co do jakości naszych polityków-jest mierna.Wybraliśmy jednak to co mamy najlepszego bo na bezrybiu i rak ryba.smile
                  --
                  W państwie rządzonym dobrze wstyd być biednym, w państwie rządzonym źle - bogatym.
                  Konfucjusz
                  • szczurek.polny Re: problem filozoficzno inwestycyjny 07.10.08, 22:26
                    > No widzisz jednak Unia dała Ci możliwość legalnej pracy.
                    Nie zgadzam się, to nie jest prawda. Wielu Polaków pracuje legalnie w Stanach,
                    Szwajcarii, Australii, Kanadzie i to mimo że nie wstąpiliśmy do Stanów ani
                    Australii.
                    Wielu ludzi z Maroka, Kenii, Indii, Tajlandii, Puerto Rico pracuje legalnie na
                    terenie Unii, mimo że te kraje nie są w Unii.
                    A aby pracować legalnie w Austrii, Belgii czy gdzie tam jeszcze u lokalnego
                    pracodawcy, Polak, obywatel kraju członkowskiego UE, musi przejść biurokratyczną
                    procedurę starania się o pozwolenie na pracę.
                    Słowem: komu dała temu dała, a kto i tak by sobie wziął, nawet bez Unii, to by
                    sobie i tak wziął. Nie wszyscy wszystko zawdzięczają Unii.
                    • bush_w_wodzie Re: problem filozoficzno inwestycyjny 08.10.08, 23:20
                      szczurek.polny napisał:

                      > > No widzisz jednak Unia dała Ci możliwość legalnej pracy.
                      > Nie zgadzam się, to nie jest prawda. Wielu Polaków pracuje
                      > legalnie w Stanach, Szwajcarii, Australii, Kanadzie i to mimo
                      > że nie wstąpiliśmy do Stanów ani Australii.


                      moglby strzelic ze legalna prace w tych krajach w ostatnich dwu latach
                      rozpoczelo mniej niz 10% liczby polakow ktorzy rozpoczeli w tym czasie legalna
                      prace w krajach ue



                      > Wielu ludzi z Maroka, Kenii, Indii, Tajlandii, Puerto Rico
                      > pracuje legalnie na terenie Unii, mimo że te kraje nie są w Unii.

                      dotyczy to glownie kucharzy etnicznych i specjalistow (przewaznie inzynierow).
                      oraz kuzynow i pociotkow francuzow pochodzenia marokanskiego czy brytyjczykow
                      pochodzenia hinduskiego. no i moze uchodzcow

                      dla wiekszosci polakow do niedawna legalna praca w starej unii byla nieosiagalna



                      > A aby pracować legalnie w Austrii, Belgii czy gdzie tam jeszcze u lokalnego
                      > pracodawcy, Polak, obywatel kraju członkowskiego UE, musi przejść biurokratyczn
                      > ą
                      > procedurę starania się o pozwolenie na pracę.


                      co do belgii nie jestem pewien. procedura obowiazuje jeszcze w niemczech i
                      austrii - ale to chyba jeszcze najwyzej przez 2-3 lata.
                      inne kraje ue juz zrezygnowaly z klauzuli i ochronie rynku pracy



                      > Słowem: komu dała temu dała, a kto i tak by sobie wziął, nawet bez Unii, to by
                      > sobie i tak wziął.


                      to zwyczajna nieprawda

                      > Nie wszyscy wszystko zawdzięczają Unii.

                      a to akurat prawda (a nawet truizm)



                      --
                      "A state is better governed which has few laws, and those laws are strictly
                      observed."

                      "The mind cannot foresee its own advance."
                  • przycinek.usa Re: problem filozoficzno inwestycyjny 07.10.08, 23:50
                    > No widzisz jednak Unia dała Ci możliwość legalnej pracy.


                    Prosze nie obnizac poziomu dyskusji prymitywnymi manipulacjami.
                    Wejscie do wspolnoty ekonomicznej dawalo pelna wolnosc osiedlania sie i pracy.
                    Troche mi przykro, ze osoba inteligentna po 4 latach od integracji nie moze
                    zrozumiec na czym polega roznica pomiedzy wejsciem do unii politycznej od
                    wejscia gospodarczego do unii.
                  • tartaczek Re: problem filozoficzno inwestycyjny 08.10.08, 20:54
                    >mateusz572:No widzisz, akurat w moim przypadku nie trafiles,bo ja
                    wyemigrowalam pare lat przed wejsciem Polski do Unii.To samo dotyczy
                    niektorych moich kolegow z krajow okreslanych mianem Europy
                    Srodkowej i Wschodniej.To nie Unia dala mi prace.To ja dalam Unii
                    swoja wiedze i umiejetnosci.Zgadzam sie z przycinkiem ,ze nie trzeba
                    sie bylo do tej Unii pakowac "calosciowo".My wybralismy wersje"all
                    inclusive",ale to nie znaczy ,ze zrobilismy wlasciwie.
    • szczurek.polny Ciekawy artykuł o nowych regulacjach EU 05.10.08, 22:20
      Ciekawy artykuł o nowych proponowanych (forsowanych?) regulacjach w sektorze
      ubezpieczeń:
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33204,5770926,Zaufanie_przez_drenowanie.html
      W skrócie, w przypadku międzynarodowej grupy firm ubezpieczeniowych, każda
      spółka grupy musi niezależnie utrzymywać wymóg kapitałowy (kapitał rezerwowy)
      zgodnie z przepisami kraju w którym działa. EU proponuje, aby wymóg kapitałowy
      musiał być spełniony na poziomie grupy jako całości, firma zaś miałaby prawo
      przemieszczać ten kapitał między krajami. Na przykład francuska Axa mogłaby
      wytransferować kapitał z Polski do Francji (aby tam go lepiej zainwestować),
      pozostawiając w Polsce zobowiązanie, że jakby co złego z polską spółką się
      działo to kapitał ten wróci. Odpowiedzialnym za wyegzekwowanie tego zobowiązania
      byłby nadzór ubezpieczeniowy... francuski, jako tzw. nadzór wiodący.
        • el_matador9 Re: Ciekawy artykuł o nowych regulacjach EU 06.10.08, 01:10
          okresowo polityka transferów kapitału z polskich firm córek
          koncernów zachodnioeuropejskich powinna zostac zaostrzona przez
          polski nadzór ubezpieczeniowo-bankowy.juz teraz jesteśmy świadkami
          wysycania i wyssawania jak złowroga pijawka polskiego rynku
          kapitałowego ze środków finansowych czego dobrym wskażnikiem jest
          spadający na łeb na szyję kurs polskiego złotego.jest to też wynik
          wycofywania się z pozycji
          walutowych na zwyżkę złotego londyńskich spekulatów walutowych
          grających na zamówienie amerykańskich instytucji finansowych z
          Bostonu grających od wielu lat na zwyżkę lub zniżkę polskiej waluty
          i zaraiających milardy USD na wahaniach naszej waluty.
          może ktos z USA podałby nazwy bostońskich domów maklerskich
          szczególnie wplątanych w długoletnią spekulację na kursie polskiej
          złotówki?
          Do tej pory głównym epicentrum przekrętów związanych z finansami
          Europy Wschodniej i Środkowej był słynny z nieskończonych afer
          finansowych związanych przede wszystkim z Rosją BANK OF NEW YORK.
          • tartaczek Re: Ciekawy artykuł o nowych regulacjach EU 06.10.08, 10:55
            >el _matador9:Masz racje ,tylko powiedz to naszym politykom.Poza tym
            urzednicy unijni beda miec nasz kraj i jego straty w glebokim
            powazaniu,bo w pierwszej kolejnosci beda ratowac swoje
            instytucje ,ktore sa umoczone po szyje.Jak widac nie warto
            oszczedzac i byc ostroznym w biznesie ,bo i tak Cie wydutkaja.Zawsze
            bedzie mozna wprowadzic jakis nowy przepis,ktory bedzie na reke tym
            co stanowia wladze.Wejscie do Unii w takiej formie, jak to
            zrobilismy bylo bledem.Jak historia uczy do sojusznikow nigdy
            szczescie nie mielismy.Zawsze nas w koncu wystawiali do
            wiatru.Teraz, jak strach zajrzal im w oczy ,tym bardziej beda
            pilnowac swoich interesow.A ze ktos inny do tego dolozy?Coz,historia
            kolem sie toczy.
    • salagan Re: Stabilizacja kursowa w obliczu nierownowagi h 06.10.08, 15:30
      To nie do końca jest tak... Przycinek.usa, trochę więcej interdyscyplinarności
      np. w podejściu do systemu finansowego w Polsce, dynamicznego przecież systemu.
      Ludzie, którzy nim "manewrują" nie są głupcami... Są przeważnie epigonami
      sovieckiej socjotechniki - gry w typie "wielkie modele ekonomiczne." A sytuacja
      finansowa w Stanach jest dla tych ludzi znakomitym wręcz alibi oraz inspiracją.
      Program wejścia Polski do strefy Euro to konceptualny wybieg, socjotechniczny
      manewr tzw. polskiej finansiery. Pamiętajmy, że jej członkami są przede
      wszystkim marksistowcy ekonometryści (tu kłaniają się Lange i Kalecki). Będzie w
      Polsce do d., bo niejaki Prezes Skrzypek, co wyraził ostatnio, zajmie się
      "zbijaniem" inflacji. Na siłę przyciągnie problemy - i wreszcie padnie. Lecz
      problemy sprowadzi...

      --
      <salaganart>
      <pictoribus atque poetis quodlibet audendi semper fuit aequa potestas - Horatius>
      • przycinek.usa Re: Stabilizacja kursowa w obliczu nierownowagi h 06.10.08, 19:20
        Nie do konca zrozumialem, co chciales powiedziec.
        Powiem tylko, ze bogate elity nigdy nie sa glupie 'per se'.
        Ostatecznie jednak okazuje sie, ze dzialanie elit bywa niezwykle glupie.

        Czyli madry czlowiek podejmuje czesto glupie decyzje.
        Ja sporo rozwazalem tego typu sytuacje, poniewaz inwestowanie lub prowadzenie
        dzialalnosci gospodarczej polega na decyzjach opartych na posiadanych
        informacjach. Zbyt duze zaufanie do informacji konczy sie zwykle wielkimi
        stratami. Dlatego jestem wielkim przeciwnikiem inwestowania na podstawie
        "informacji poufnych".

        Madrosc elit jest zjawiskiem pozornym, poniewaz w rachunku ostatecznym okazuje
        sie, ze informacje, ktore do nich docieraja sa swiadomie manipulowane a traci na
        tym caly rynek.

        Najwazniejsze cechy w zyciu kazdego czlowieka jest zasada ograniczonego
        zaufania, obserwacja i kalkulacja ryzyka. Oddanie komus systemu walutowego jest
        dzialaniem z kategorii wielkiego ryzyka i malej potencjalnej korzysci.

        Do tego dochodzi jeszcze historia i doswiadczenie Narodowe.
        Tyle, ze tych ostatnich nikt tak na prawde nie szanuje.
        • salagan Re: Stabilizacja kursowa w obliczu nierownowagi h 06.10.08, 19:53
          M.in. chciałem powiedzieć, że tzw. elity finansowe, robią to, co robią z
          wyrachowania, a nie z głupoty. Natomiast dla Ciebie, zakładam, obiektywnego
          obserwatora, działalość tych elit będzie nieracjonalna. Dla mnie również -
          gdybym wystarczająco wiedział o rzeczy. Przycinek.usa, nie miałem na myśli nic
          złego. To tyko polemika do twojej wypowiedzi.

          --
          <salaganart>
          <pictoribus atque poetis quodlibet audendi semper fuit aequa potestas - Horatius>
          • przycinek.usa Re: Stabilizacja kursowa w obliczu nierownowagi h 08.10.08, 19:33
            > M.in. chciałem powiedzieć, że tzw. elity finansowe, robią to, co robią z
            > wyrachowania, a nie z głupoty.

            Elity finansowe MYLA sie bardzo czesto.
            W wyniku ich blednych decyzji dochodzi do roznych fluktuacji rynkowych w wyniku
            ktorych traca obywatele, a elity nadal maja wladze.

            Taka sytuacja ma jednak miejsce tylko w okresach dobrobytu i ekspansji. W
            okresach kryzysow bledy elit maja katastrofalne skutki spoleczne i koncza sie
            bankructwem tych wlasnie elit. Nie chce patetycznie odnosic sie do historii, bo
            sa lepsi ode mnie w takich analizach (Jednym z adminow jest Abram, ale niestety
            nie zaglada na forum juz od dlugiego czasu) ale w Polskiej historii jest pelno
            rodzin magnatow, ktorzy byli nieprzytomnie bogaci i stracili wszystko wskutek
            swojej ignorancji. A wystarczylo rozumiec czym jest panstwowosc albo przeczytac tu:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=85488183&a=85691881
            Elity musza w koncu zrozumiec, ze panstwowosc chroni majatki bogatych elit a
            rezygnacja z suwerennosci w tym suwerennosci walutowej wystawia na szwank
            najbogatszych obywateli. Mozliwe jednak, ze najbogatsi obywatele nie rozumieja
            tej elementarnej prawdy i zasluguja na kolejne historyczne bankructwo?

            Tak czy inaczej panstwo powinno panowac nad elitami.
            Tak sie niestety jednak nie dzieje. Najlepszym dowodem jest postepowanie
            Kongresu USA w obliczu glosowania o bailoucie.
            Wtedy wlasnie istnialo wiele opinii ekonomicznych przeciwnych temu planowi, ale
            Kongress nie chcial nikogo sluchac.

            W efekcie glosowania rynek zalamal sie gwaltownie, co bylo widac na wykresie
            dziennym, bowiem dokladnie w momencie glosowania caly rynek ciezko spadl i spada
            do dzisiaj.

            Ktokolwiek placil Kongresmanom za ich glosowanie po prostu pomylil sie.
            Najsmieszniejsze w tym wszystkim jest przekonanie mas spolecznych, w tym
            komentatorow z prasy, TV i radia, ze to glosowanie bylo konieczne. He he he. Do
            dzisiaj slysze opinie, ze dobrze, ze przeglosowano ten bailout. Jezeli ktos
            wlasnie stracil 1/4 swojego kapitalu na swoim koncie 401K, to moze podziekowac
            serdecznie Kongresowi.

            Reasumujac powyzsze - najwyzszy czas, aby tzw. GTW, czyli bogate elity zaczely
            sluchac innych od wlasnych opinii, bo kurczy sie powoli margines mozliwych
            pomylek, a kolejne bledy beda sie stawac coraz bardziej kosztowne.

            Uwazam, ze Panstwo, zamiast walczyc wszystkimi silami aparatu wladzy
            z opiniami eurosceptykow - powinno wreszcie zaczac sluchac.
            • tartaczek Re: Stabilizacja kursowa w obliczu nierownowagi h 08.10.08, 21:08
              Zgadzam sie z tym ,ze panstwo powinno panowac nad elitami,ale
              wyglada na to ,ze panstwo czy panstwa, sa przez te elity
              sterowane.Dlaczego tak duzo pisze sie o tym i mowi(w necie),ze ten
              kryzys zostal wywolany celowo,aby wzbudzic strach wsrod ludzi,aby
              zgodzili sie na wszystko ,co im sie zaproponuje.W Stanach jak widac
              plan "ratunkowy" przeszedl.Podatnicy dali sie ograbic z pieniedzy w
              majestacie prawa,a winnych nie widac.Jak padl Enron ,to przynajmniej
              kogos skazali.A tu sie nagradza tych ,co doprowadzili do tej
              sytuacji-wielomilionowe odprawy.Ma ktos jakies wytlumaczenie?Bo mnie
              sie nasuwaja niewesole wnioski.
              • polarbeer Kryzys wywolany celowo 09.10.08, 17:16
                ... to oczywista bzdura. Ten system byl marzeniem elit od stuleci:

                Glupia ludznosc sama zakladajaca kajdany dlugow? Sami placa za wlasnych
                staraznikow? Zaden magnat nie mogl sobie wyobrazic takiej uleglosci! W dodatku
                wygladalo na to ze "dawanie kredytu" nic nie kosztuje. Podpis, pieczatka,
                klikniecie na klawiaturze i co miesiac przychodze pieniadze... Kto mogl sobie
                takie fantastyczne czasy wyobrazic we wczesniejszych czasach? W dodtaku "ciemny
                lud" nie narzekal i wierzyl ze ich glos sie liczy i ze zyja w "wolnosci"...
                (Czesto pracujac 2-3 etaty zeby nadarzyc za splatami)...

                Jakie elity chcialyby taka passe konczyc? Okazuje sie ze to nie zamiar, ale
                glupota -- gdzies sie przeliczyli, gdziec nie zrozumieli dlaczego mimo
                nieslychanych "zarobkow" ucieka im kapital... Byc moze dokladnie jak Feteke
                pisze, ze spadajace stopy procentowe zabijaja kapital i ze 30 pare lat takiego
                spadku wykonczyly wszystkich w tym samym czasie...

                Prawde mowiac nie kumam tego dokladnie, mialem nadziej ze ktos mardzejszy tutaj
                podejmie ten watek i ze w dyskusji jakos w=yjdzie czy ma racje czy nie, alob
                przynajmniej wyjasnie mechanizm -- ale tego faceta nikt tutaj na forum nie chce
                dotyka.
                • tartaczek Re: Kryzys wywolany celowo 09.10.08, 20:09
                  > polarbeer:napisalam dlugi post ,ale mi "uciekl",czyli kliknelam cos nie
                  tak.Wiec teraz krotko.Jednoczesnie masz racje i jej nie masz.Jestem dzis
                  zmeczona ,wiec bede sie streszczac.Elicie nie chodzi tylko o pieniadze ,bo maja
                  ich w brod .Im chodzi glownie o wladze nad Swiatem.Bo wladza jest dla wielu jak
                  afrodyzjak.Ale chca ograniczyc ilosc kasy dla pospolstwa.Wasze forum kreci sie
                  wokol pieniadzy,a cele tych co wywolali kryzys tez sa z pieniedzmi zwiazane,ale
                  oprocz tego chodzi o cos innego:oni chca zawladnac Swiatem.Czy Wy czytaliscie
                  "Rok 1984" Orwella?Czy ogladaliscie w necie filmy"Zeitgeist" i "Endgame"(przez
                  google)?Czy czytaliscie o konfiskacie zlota ?Czy przeczytaliscie historie
                  pewnego rodu rzadzacego od ponad 2 stuleci , nie tylko Stanami(m.in GB)?I czemu
                  tylu szefow w Waszym kraju na przestrzeni historii oddalo zycie?Zawsze byla
                  jedna i ta sama przyczyna, bez wzgledu na podawane oficjalnie bajeczki.I tak
                  jest do dzisiaj.Ci co chcieli to zmienic, wachaja kwiatki od spodu.I Wasze
                  analizy sa sluszne i prawidlowe ,oraz bardzo profesjonalne,ale dotycza tylko
                  rynku,a rynek nie jest zawieszony w prozni.Nazywa sie to niewidzialna sprezyna
                  rynku.Ktos pociaga za sznurki.A krytykowany slusznie przez przycinka autor
                  "ratunku" jest tylko poslusznym narzedziem.Tak ja to widze.Jak przycinek rok
                  temu wieszczyl kryzys, doradzilam mojemu krewnemu ,sprzedaz natychmiastowa
                  wszystkich jednostek uczestnictwa w funduszach,to tylko sie zasmial ,bo przeciez
                  wszyscy mowili ,ze trzeba inwestowac dlugofalowo i to chwilowy spadek.Po paru
                  miesiacach sprzedal ze strata.Ja juz kiedys umoczylam 70% akcji w jednym z
                  kryzysow,wiec tym razem sprzedalam duzo za wczesnie.Tak sie zdarza.Ale
                  przynajmniej nie stracilam.Ktos kiedys napisal na forum,ze prawda jest
                  przyjmowana w trzech fazach,ale juz nie pamietam jak to lecialo.Moze mi ktos pomoze?
                  • polarbeer jest odwrotnie 09.10.08, 20:30
                    Ja twierdze ze jest odwrotnie... Ze dotychczas rzadzili swiatem i ze ta wladza
                    im sie obecnie wymyka z rak... Dlatego panikuja.

                    Co do konfiskaty zlota, to w latach 30 nie bardzo sie udala, niewielu ludzi
                    oddalo je Roosveltovi -- a byly to czasy gdy ludzie byli duzo bardziej
                    patriotycznie nastawieni. Obecny Gold Bug kupuje zloto w pelnej swiadomosci
                    histori i podejmuje kroki na taka ewentualnosc.

                    Ze zlotem jest Catch 22 -- dopuki nie jest oficialnym pieniadzem, zadnej
                    oficjalnej konfiskaty nie bedzie. Oficialna konfiskata jeszcze glebiej
                    zakopalaby zloto (powiedzmy 4 metry -- poza zasieg wykrywaczy metali).

                    Jezeli sytuacja sie zmieni i rezerwy zlota w banku beda decydowaly o poziomach
                    stop procentowych i wielkosci kredytu -- albo powstanie rownolegla waluta
                    certyfikatow zlota czy srebra w obrocie -- posiadanie zlota w doniczce juz i tak
                    nie bedzie mialo sensu. Bez konfiskaty zloto samo powoli wyjdzie z ukrycia.
            • salagan odpowiedź - szacunek dla wiedzy 08.10.08, 21:18
              Ho, ho - masz, przycinek.usa, wiedzę z wielu dyscyplin... W tym doskonałą wiedzę
              (albo arcy-intuicję z historii a la J. Lelewel, polihistor) interdyscyplinarną,
              historiozoficzną. Popieram w pełni twoją "insurekcję," nie wszystko rozumiejąc -
              ta wiedza, to 24 karatowa próba! Ująłeś sens tych dynamicznych faktów (to jest
              wciąż dynamiczne...), moim zdaniem. Na marginesie Juliusz Słowacki też grał na
              Giełdzie Francuskiej (wtedy Giełdzie Francji Kolonialnej), grał skutecznie ze
              zmiennym szczęściem, ale utrzymywał rodzinę (na Litwie, swoją matkę i
              siostry)... Raz "przesrał" 40 tys. franków w złocie (inne czasy, nie?), lecz
              później się "odkuł." Trzymam kciuki... Best!

              --
              <salaganart>
              <pictoribus atque poetis quodlibet audendi semper fuit aequa potestas - Horatius>
    • mateusz572 Re: Stabilizacja kursowa w obliczu nierownowagi h 09.10.08, 20:08
      Witam!
      Jako,że czas jest na wagę złota ( niezbędny do wytwarzania rzeczywistej wartości dodanej) odpowiem krótko na argumenty adwersarzy w tym jednym poście.
      Szczurek polny napisał:
      "Nie zgadzam się, to nie jest prawda. Wielu Polaków pracuje legalnie w Stanach, Szwajcarii, Australii, Kanadzie i to mimo że nie wstąpiliśmy do Stanów ani Australii."

      Jak wielu ?
      Czy USA już zniosło wizy dla Polaków ,czy dalej szczęściarze wyjeżdżają ściskając w ręku zieloną kartę ?
      Kto pracował w Niemczech ? Tylko Ci, którzy byli dwupaszportowcami czyli udowodnili,że należy im się także obywatelstwo niemieckie.
      Uświadom sobie skalę problemu wyjazdów przed i po wejściu do UE, W 2004 roku po wejściu do UE Europa przeżyła prawdziwy najazd ( ok. 2 mln) Polaków.Usunięto tamy więc masa ludzi zamknięta w polskim tyglu runęła na podbój Europy.

      Przycinek napisał :
      "No widzisz, bo to bylo w swietle tych proponowanych przepisow dotyczacych spolek
      ubezpieczeniowych i propozycji rezygnacji z PLN.
      Wiec powtorze. Spolki prawa handlowego sa niezaleznymi podmiotami i forsowanie
      ZEWNETRZNE sterylizacji jest sprzeczne z polskimi interesami gospodarczymi.
      Jezeli do tego momentu sie zgadzamy, to wszystko w porzadku - jezeli nie, to ja
      koncze rozmowe.

      Co do kwestii walutowej niezaleznosci, to ja zdania nie zmienie.
      Co innego laczyc rynki poprzez likwidacje cel i barier, a co innego dokonywac
      eksperymentow walutowych."

      Nie gram na giełdzie,bo nie chcę żyć w świecie ułudy ( przykład – USA).Traktuję ją jako instrument pożądany w gospodarce wolnorynkowej,ale bardziej jako zjawisko socjologiczne i psychologiczne oddziaływujące na gatunek ludzki.
      Wolę inwestować we własną osobę i firmę i wytwarzać rzeczywisty PKB.Inwestuję tam gdzie spodziewam się zysku.Jest mi obojętne skąd pożyczam, na terenie UE, kapitał na rozwój. Firmę mogę otworzyć wszędzie na terenie UE.Brakuje mi jednak euro w Polsce ponieważ wahania kursowe złotego przyprawiają mnie o palpitację serca.I proszę nie truj mi ,że sterowany przez bank centralny kurs złotówki uratuje mi życie bo jak podałem w jednym z poprzednich postów kraje bałtyckie na takim ręcznym sterowaniu nieźle się przejechały.Po wprowadzeniu euro kredyt w tej walucie zaciągnę w tym banku UE,który zaproponuje najkorzystniejsze warunki.Oczywiście pod warunkiem,że te banki ( dzięki działaniam tych ,którym rzeczywisty PKB nie jest miły) będą jeszcze w stanie udzielać kredytów.
      Wbrew temu co sugerujesz po przyjęciu euro bank centalny pozostaje i ma wpływ na decyzje podejmowane przez EBC.
      I jeszcze dwa zdania. Nie traktuję Polski jako wyspy na oceanie i w sensie politycznym i gospodarczym.Jestem za tym abyśmy stanowili część wspólnego organizmu pod wezwaniem UE. Tylko wtedy możemy konstruktywnie i efektywnie osiągać cele w polityce wschodniej, (pokazał to szczególnie konflikt gruziński), a także światowej.

      Tartaczek napisała:
      "wyemigrowalam pare lat przed wejsciem Polski do Unii.To samo dotyczy
      niektorych moich kolegow z krajow okreslanych mianem Europy
      Srodkowej i Wschodniej.To nie Unia dala mi prace.To ja dalam Unii
      swoja wiedze i umiejetnosci.Zgadzam sie z przycinkiem ,ze nie trzeba
      sie bylo do tej Unii pakowac "calosciowo".My wybralismy wersje"all
      inclusive",ale to nie znaczy ,ze zrobilismy wlasciwie."

      Bardzo mi miło ,że miałaś taką możliwość aby dużo wcześniej poświęcić swoją wiedzę i umiejętności staremu kontynentowi. Ja powiem więcej dzięki temu miałaś możliwość rozwinąć skrzydła,nabyć doświadczenia i kwalifikacji,które teraz wystarczy tylko umiejętnie sprzedawać.
      Ja pamiętam czasy „żelaznej kurtyny” i uwierz mi,że byliśmy wtedy ciemnogrodem i zaściankiem.Znaleźliśmy się w zasięgu kulturowym, politycznym i gospodarczym imperium sowieckiego, które nie mogło się zdecydować, czy należy do Europy czy Azji. Dlatego stosowało czasami azjatyckie metody przymusu –Węgry 1957, Czechosłowacja 1968.
      Jestem zdecydowanie za UE.







      --
      W państwie rządzonym dobrze wstyd być biednym, w państwie rządzonym źle - bogatym.
      Konfucjusz
      • tartaczek Re: Stabilizacja kursowa w obliczu nierownowagi h 09.10.08, 20:30
        >mateusz>niepotrzebnie przyprawiasz sobie brode ,bo wyglada ,ze zylismy w tym
        samym czasie.Dalej uwazam ,ze Polska nigdy ciemnogrodem nie byla(elity zostaly
        fizycznie wyeliminowane),ale byla pod uciskiem.Co do doswiadczenia zawodowego,to
        uwazam ,ze najwiecej nauczylam sie w Polsce,bo tu gdzie jestem, to nawet malpe
        sie da przyuczyc do zawodu ,bo na wszystko maja wytyczne.Odtad dotad.A jak
        odbiegasz od normy obowiazujacej, to sie musisz tlumaczyc.Kreatywnosc w tym
        spoleczenstwie to nieznane slowo,prawie z kosmosu.Podobnie jak
        spontanicznosc.Prawie jak choroba psychiczna.Dobrze ,ze juz przymusowej
        sterylizacji zakazali(obowiazywala chyba do 1976 roku).I Ty mi chcesz wmowic ,ze
        Polska to ciemnogrod?Mieszkam w kraju uznawanym za wzor w Europie.Mieszkalam w
        roznych krajach ,bywalam na roznych kontynentach i wierz mi -mam
        porownanie.Polska jest pod pewnymi wzgledami wyjatkowa,ale niestety nie jest
        przychylna dla wlasnych obywateli i nie umie wykorzystac ich potencjalu.Zajmuje
        sie eksportem wartosciowych jednostek.Reszta zaradnego towarzystwa sama sie
        eksportuje.I to jest smutna prawda.Bo Polska od nie wiem jak dawna, nie rzadza
        Polacy.Nadal jestesmy pod zaborami.
        • trizass Do Tartaczka 10.10.08, 20:21
          Ty Tartaczku zdecydowanie za dużo pytań stawiasz. No i czego ty
          chcesz się dowiedzieć?
          Teraz przyszedł czas na płacenie rachunków i jak zawsze zrzucimy się
          wszyscy, niektórzy upadną po drodze, ale ci którzy przeżyją, będą
          jeszcze silniejsi.
          Czas porządków już nadszedł. Życzę wszystkim szczęścia.
          Tak naprawdę to, co się dzieje w USA i gdzie indziej nie przestaje
          być znakomitym widowiskiem. Dożyliśmy chwili w której możemy sobie
          oglądać największy przekręt w dziejach ludzkości i co gorsza wszyscy
          mają świadomość że ci co go spowodowali uciekli już dawno z Titanica
          helikopterem i nie tylko pozostaną bezkarni ale jako pierwsi ustawią
          się w nowym już systemie.
          Moja jedyna odpowiedzialna porada ekonomiczna dla wszystkich na
          najbliższy okres to: Pamiętajcie o tym by w nadchodzące Święta
          Bożego Narodzenia postawić do rodzinnej wigilijnej kolacji
          papierowe, turystyczne talerzyki i plastykowe
          sztućce. I nie dlatego że wyjdzie taniej.
          Zobaczymy co się stanie ...... kiedy sięgną ludziom do
          kieszeni....... no to zobaczymy.
          • tartaczek Re: Do Tartaczka 10.10.08, 22:53
            Juz znalazlam ,jak to z ta prawda jest."Kazda prawda przechodzi przez trzy
            etapy. Najpierw jest wyszydzana, potem gwałtownie zwalczana, a w końcu zostaje
            uznana za oczywistą".
            >trizass:jestem podobnego zdania.Ale nie zgadzam sie z tym,ze "wszyscy sa
            przekonani".Wiekszosc jest kompletnie nieswiadoma.Rozmawiam z ludzmi ,ktorzy
            radosnie oznajmiaja,ze wlasnie kupuja drugi dom ,nie sprzedawszy poprzedniego(2
            kredyty),bo makler ich zapewnil,ze swoj poprzedni sprzedadza bez problemu,bo
            ladny jest.Dla niektorych ten kryzys to jest cos o czym sie mowi,ale przeciez
            ich nie dotknie.Bo to dotyczy innych.USA sa przeciez tak daleko.Rece opadaja.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka