Lekko szokujące dane w tym samym trendzie

19.01.09, 20:32
Przycinek kiedyś podał ten link:
research.stlouisfed.org/fred2/data/EXCRESNS.txt
Chyba warto do niego wrócić bo nowe dane potwierdzają ten szokujący trend. Mamy tutaj oczywiście doczynienia z czymś co można by porównać do gromadzącej przerażające i niszczące siły lawiny lub
intencjonalnym gromadzeniem sił i środków do czegoś w rodzaju ostatecznej rozgrwyki. Różnica jest kolosalna. A zależy od tego czy istnieje cel. Bo bez celu żadne intencjonalne gromadzenie oczywiście mieć miejsca nie może.
Zastanówmy się więc chwilę nad tym co mogło by być takim celem wymuszającym takie zachowanie.
Oczywiście ani brak popytu na kredyt w USA jak chcą niektórzy, ani strach przed udzielaniem kredytów czy runem na banki, ani oprocentowanie rezerw przez FED czy inne procesy zachodzące w gospodarce USA tym celem być nie mogą. To są tylko przyczyny. Czyli ciągłe opady gęstego śniegu, które siłę przyszłej hipotetycznej lawiny czynią coraz większą.
Hipoteza lawiny wykluczałaby jednak istnienie celu. Być może jednak nie do końca o czym poniżej.
Czy jednak hipoteza celu da się tak łatwo wyeliminować?
Jeśli wziąć pod uwagę nieskuteczność i głośną tajemniczość interwencji FED-u oraz fakt, że nikogo naprawdę ważnego to specjalnie nie martwi można sklecić dwa przypuszczenia. Albo FED wśród elit ma taką władzę, że każde ewewntualne wątpliwości owe elity wolą zachować dla siebie, albo elity owe wiedzą coś co i my chcielibyśmy wiedzieć.
Ale jak wiadomo nie dla psa kiełbasa więc pozostaje nam tworzyć ze strzępów informacji hipotezy, które powstają zawsze w sytuacji braku rzetelnej informacji i które elity nazwały sprytnie "spiskowymi teoriami" by żaden szanujący się półinteligent nie chciał ich nawet słuchać, nie mówiąc już o samodzielnym myśleniu.
Wracając więc do meritum co mogłoby być celem takiego gromadzenia rezerw?
Czy np. mogła by nim być przewidywana skokowa dewaluacja dolara? Bankom by się chyba nie opłacało udzielać kredytów, które za chwilę staną się wielką wygraną dłużnika.
To samo w przypadku przewidywanej hiperinflacji.
A może chodzi o przejmowanie innych firm jak sugerują niektórzy?
Lub globalną finansową wojnę?
Czym nas FED-Obama może jeszcze zaskoczyć, jeśli oczywiście są jeszcze w stanie?
A przede wszystkim jakie byłyby objawy, terminy i szanse ziszczenia się poszczególnych proponowanych scenariuszy?
Wiadomo, że skokowa dewaluacja rozegrała by się z dnia na dzień ale moim zdaniem szanse na to są dość mizerne jeśli są jeszcze jakieś inne, niewykorzystane możliwości wyjścia z sytuacji.
To samo rozłożone w czasie czyli scenariusz szybkiej inflacji wydaje się już dużo bardziej prawdopodobny.
Oba te scenariusze zakładają, że nadejdzie to dość szybko. W granicach roku a poza tym pięknie łączą hipotezę celu z hipotezą lawiny.
Ma ktoś jakieś inne przemyślenia na temat tych danych?






    • przycinek.usa Re: Lekko szokujące dane w tym samym trendzie 19.01.09, 22:17
      "Czy np. mogła by nim być przewidywana skokowa dewaluacja dolara?"

      Tak. Taka hipoteza pojawiala sie wielokrotnie w Kongresie a konkretnie w
      wypowiedziach niektorych politykow. Mialo to byc rzekomo w styczniu, a
      konkretnie 21 czyli za dwa dni. Ja osobiscie uwazam, ze to jest mozliwe.
      Zobaczymy za dwa dni. A przyrost tych rezerw jest objawem rozpadu rynku
      kredytow. Nikt nikomu nie daje kredytow. Te dane sa faktycznie niewiarygodne, bo
      pokazuja zatrzymanie w miejscu praktycznie calej gospodarki.

      I jeszcze jedna sprawa. Pojac nie moge aktualnych wycen akcji bankow.
      Chcialbym, aby pojawil sie tutaj jeden slownie jeden z analitykow, lub
      zarzadzajacych kapitalem - i wyjasnil mi jak mozna kupowac akcje bankow, ktorych
      potencjalne straty przekraczaja wielokrotnie ich wartosc. To jest dla mnie nie
      do pojecia! To jest nieslychane, jak optymistyczni sa analitycy i zarzadzajacy
      aktywami. To jest absolutnie nie do wiary.

      Kolejna sprawa - zerknalem na bloga Wojtka Bialka, a tam pojawil sie tytul, ze
      dolek cykliczny w produkcji bedzie w lipcu. Ladny wykres, wszystko pieknie, ale
      jak ma byc dolek w lipcu, kiedy gospodarka realna w Europie jest conajmiej 6
      miesiacy w tyle za nami, a my wlasnie przyspieszamy ... w dol?

      Jesli bedzie dewaluacja dolara, o ktorej wspomniales, to prawde mowiac pozostaje
      wam tylko strach, bo zareagowac nie zdazycie...
      • bagracz Re: Lekko szokujące dane w tym samym trendzie 19.01.09, 22:46
        przycinek.usa napisał:


        > Zobaczymy za dwa dni. A przyrost tych rezerw jest objawem rozpadu rynku
        > kredytow. Nikt nikomu nie daje kredytow. Te dane sa faktycznie niewiarygodne, bo
        > pokazuja zatrzymanie w miejscu praktycznie calej gospodarki.

        Taki stan nie może trwać długo. Czyli kolejny argument za skokową zmianą. Być może faktycznie skokową dewaluacją. To by znaczyło, że wszystkie możliwości łagodniejszego powrotu do jakiej takiej normalności są wyczerpane. I to by oznaczało albo finansową wojnę albo wcześniejsze dogadanie się z postawionymi pod ścianą wierzycielami. Raczej oczywiście to drugie tym bardziej, że wprowadzone szokowo nazajutrz po inauguracji nowego prezydenta. Taki mocny show dla zaskoczonego świata i prezent dla zadłużonych Amerykanów od lewicującego prezydenta. Domy znowu będzie się opłacać spłacać, znowu zacznie się akcja kredytowa. Morgan Stanley czarteruje statki na ropę w zatoce Meksykańskiej. Pakują kasę w realny towar na parę dni zanim nastąpi spora przecena waluty? To by się wszystko ładnie zazębiało. No ale zobaczymy. Może już faktycznie za dwa dni. Chyba, że ktoś ma dane przeczące temu scenariuszowi.

        • traderfx Re: Lekko szokujące dane w tym samym trendzie 19.01.09, 23:16
          Ile mogą zarobić na kilku tankowcach roby, przy skali kataklizmu
          spowodowanego dewaluacją dolara, po za tym to względem czego ten
          dolar ma sie zdewaluować.
          • bagracz Re: Lekko szokujące dane w tym samym trendzie 19.01.09, 23:24
            traderfx napisał:

            > Ile mogą zarobić na kilku tankowcach roby, przy skali kataklizmu
            > spowodowanego dewaluacją dolara, po za tym to względem czego ten
            > dolar ma sie zdewaluować.

            Nie wiem ile mogą zarobić. Ale to są fakty. A z faktami się nie dyskutuje tylko je interpretuje. Jeśli to robią to znaczy, że im się to opłaca. Chyba, że myślisz że lubią sobie wynajmować tankowce i lać do nich ropę.
            A dolar ma się zdewaluować w stosunku do Yuana, Jena. Na początek to wystarczy. Import z tych krajów spadnie, eksport wzrośnie. Gospodarka USA będzie miała szansę na wyjście z zapaści a z nią cały świat.
            • polarbeer Zdewaluowac w stosunu do jena,yuana -- jak? 19.01.09, 23:39
              Panowie, nie sadze zeby to bylo takie latwe
              • bagracz Re: Zdewaluowac w stosunu do jena,yuana -- jak? 19.01.09, 23:55
                polarbeer napisał:

                > Panowie, nie sadze zeby to bylo takie latwe
                • polarbeer watpie w takie scenario... 20.01.09, 02:19
                  Jak mozna obnizyc fundamnet? Precez dolar tym wlasnie jest dla wszystkich walut
      • majkelos0 Re: Lekko szokujące dane w tym samym trendzie 19.01.09, 22:48
        pan Białek pisał również,

        "Generalnei ludzie mają tendencję do przypisywania okresowi, w
        którym żyją jakiegoś specjalnego znaczenia. Czasami mają rację.
        Zwykle nie."

        ja myślę, że dosadniej by było napisać, że niektórzy popadają w
        skrajne czarnowidztwo połączone wręcz z lamentowaniem "łolaboga co
        to będzie"
        Margaret Thacher powiedziała kiedyś, że 95% ludzkich obaw i fobii
        się nie sprawdza. no cóż - wy czarnowidzący twierdzicie, że teraz
        wpadniemy w te 5%
        • bagracz Re: Lekko szokujące dane w tym samym trendzie 19.01.09, 22:55
          majkelos0 napisał:

          > Margaret Thacher powiedziała kiedyś, że 95% ludzkich obaw i fobii
          > się nie sprawdza. no cóż - wy czarnowidzący twierdzicie, że teraz
          > wpadniemy w te 5%

          Ale dlaczego czarnowidztwo? Wręcz przeciwnie.
          Skokowa dewaluacja uzdrowi zadłużone USA. Przynajmniej na jakiś czas. Same zalety. Czarnowidzami możemy się wydawać tylko posiadaczom dużej ilości dolarów w postaci takiego czy innego papieru. Dla zadłużonych w dolarach to jak dobra nowina przynoszona przez anioła smile
          • przycinek.usa Re: Lekko szokujące dane w tym samym trendzie 19.01.09, 23:03
            Dewaluacjia USD jest rownowazna zamknieciu sie rynku USA na import.
            Koniec z eksportem z Europy. Koniec z wymiana towarowa. To poczatek nowego etapu
            polityczno-gospodarczego. To bardzo zle dla Europy.
            Pare lat temu nikt o tym nie chcial sluchac. Nasze forum bylo martwe.
            Teraz nagle cos niemozliwego stalo sie tematem dyskutowanym.
            • traderfx Re: Lekko szokujące dane w tym samym trendzie 19.01.09, 23:07
              Dewaluacja myślę niczego by nie uzdrowiła, jeszcze większy strach
              okradzinych z dnia na dzień obywateli, mniejsze zaufanie do władzy
              itp.. jak dla mnie zupełnie nie wyobrażalne pozunięcie.
              • przycinek.usa Re: Lekko szokujące dane w tym samym trendzie 19.01.09, 23:20
                Na dzien dzisiejszy to wyglada malo prawdopodobnie, ale jezeli trend bedzie
                trwal, spadnie konsumpcja w Europie a obroty w handlu podaza za trendem, to
                bedzie kiepsko z deficytem i wzrosnie volatility w kursach. Obecnie spadaja
                obroty na rynku obligacji i prawde mowiac wyglada to bardzo zle. Spadek obrotow
                to zwykle zaraz jakies wybicie, nie?

                Z drugiej strony polityczne manipulacje kursem moga zwiekszyc koszt pieniadza i
                rentownosci 10 latkow. Tego oni nie chca. To jest argument przeciw dewaluacji. W
                takich momentach jak zmiany wladzy, polityki i obsady najwazniejszych stanowisk,
                to chyba lepiej byc poza rynkiem.
            • bagracz Re: Lekko szokujące dane w tym samym trendzie 19.01.09, 23:12
              przycinek.usa napisał:

              > Dewaluacjia USD jest rownowazna zamknieciu sie rynku USA na import.

              Eeee, ten import już siadł, wskutek spadku konsumpcji, w sposób na tyle znaczący, że już niewiele da się zepsuć. Zależy to zresztą silnie od skali takiej hipotetycznej dewaluacji. Jeśli byłaby dobrze dobrana to mogłoby nawet szybko pomóc bo waluty innych krajów długo nie pozostaną daleko w tyle. To się może opłacać prawie wszystkim. Nawet Chińczykom przy jakichś konkretnych ukłonach w ich stronę. Tylko oszczędzający "plankton" dostanie ostro po kieszeni ale zadłużona po uszy większość będzie zadowolona i pełna uwielbienia dla Obamy.

              • traderfx Re: Lekko szokujące dane w tym samym trendzie 19.01.09, 23:21
                Bez przesady. Nie wszyscy w UsA mieszkają na przedmieściach lub już
                w miasteczkach namiotowych i nie mają nic do stracenia.
                • bagracz Re: Lekko szokujące dane w tym samym trendzie 19.01.09, 23:28
                  Politycy nie posługują się zazwyczaj kategorią "nie wszyscy". Uwielbiają za to kategorię "większość". A większość jest ponoć zadłużona po uszy. Łącznie z całym USA. Więc dlaczego nie?
                  Że zabiorą "bogatym" i dadzą "biednym". Ależ oni cały czas realizują taką politykę. Więc jeszcze raz, dlaczego nie?
        • przycinek.usa Re: Lekko szokujące dane w tym samym trendzie 19.01.09, 22:56
          to nie jest czarnowidztwo, tylko prosty rachunek. banki sa bankrutami.
          zadluzenie siegnelo zenitu i nie rosnie, spada aktywnosc gospodarcza i
          zatrudnienie. Trend trwa i nie widac zadnych objawow jego wyczerpania, nie
          mowiac o jego zmianie.
          • traderfx Re: Lekko szokujące dane w tym samym trendzie 19.01.09, 23:02
            Patrząc na wykresy to raczej widze skokową aprecjację dolara,
            zwłaszcza po dzisiejszym dniu.
            W skokową dewaluację nie uwierze, krach obligacji, inflacja. Po za
            tym kto robi takie prezenty zadłuzonym?
            • przycinek.usa Re: Lekko szokujące dane w tym samym trendzie 19.01.09, 23:13
              Ja sie zgadzam. Tego nie widac z wykresow. TIC jest relatywnie mocny, przeplywy
              wygladaja stabilnie wobec delevaraging na calym swiecie. Dopoki frank jest mocny
              to i USD wyglada na mocny.

              Tak wiec teza o dewaluacji nie jest silna a cala hipoteza jest watpliwa. Gdyby
              to bylo bardziej prawdopodobne, to zrobilbym na ten temat osobny watek i wsadzil
              wam te klipy z wypowiedziami kongresmanow w tym tego Rona Paula i inne
              wypowiedzi. Caly czas jednak wydawalo mi sie, ze oni tego nie zrobia, bo maja
              lekcje z lat 30tych, kiedy wprowadzili cla i w zasadzie wszyscy na tym stracili.
              Dewaluacja USD jest rownowazna clom.

              Jednak nie bylbym ostatecznie taki pewny, bo to sa politycy.
              Politycy maja naprawde nierowno pod sufitem. Oni moga zrobic cokolwiek im
              przyjdzie do glow. Sam zastanawiam sie jak wykorzystac te zmiane wladzy i co z
              tego wyniknie dla kursow.
            • bagracz Re: Lekko szokujące dane w tym samym trendzie 19.01.09, 23:16
              traderfx napisał:

              > Patrząc na wykresy to raczej widze skokową aprecjację dolara,
              > zwłaszcza po dzisiejszym dniu.

              A widziałeś kiedyś skokową dewaluację, o której media trąbią zawczasu?

              > Po za
              > tym kto robi takie prezenty zadłuzonym?

              Największym dolarowym dłużnikiem jest USA. Obama sam sobie więc zrobi prezent. A przy okazji milionom zadłuzonych po uszy Amerykanów, firm i budżetowi. Zabawa będzie mogła zacząć się na nowo. A o to przecież chodzi w tym systemie.
              • krzywania Re: Lekko szokujące dane w tym samym trendzie 19.01.09, 23:43
                Czyz rozwiazaniem problemu nie byla by wtedy dewaluacja EUR a pozniej wszystkich
                innych walut w tym PLN? Wrocilibysmy wtedy do punktu wyjscia wink
                • bagracz Re: Lekko szokujące dane w tym samym trendzie 19.01.09, 23:59
                  Oczywiście, że to by mnie czy bardziej nastąpiło. Ale raczej nie skokowo a rozciągniete w czasie. I nie byłby to punkt wyjścia. Długi faktycznie uległy by zmniejszeniu. Przynajmniej do następnego razu.
      • 7.dni Re: Lekko szokujące dane w tym samym trendzie 20.01.09, 00:06
        1) Dewaluacja. Taka dewaluacja misialaby chyba zostac uzgodniona wczesniej z
        pozostalymi krajami. No bo jesli nie to... moze oznaczac skokowe przejscie do
        nowego etapu tego kryzysu - etapu wojen handlowych i zamykania granic, zeby nie
        wspominac o mozliwej kompletnej ucieczce od papierowego pieniadza. W sumie to
        takiej dewaluacji w obecnych czasach oczekiwac mozna w kazdej chwili. Mnie sie
        wydawalo, ze ten kryzys naprawde jest bardzo szybki, ale zeby az tak? No
        zobaczymy 21 stycznia.

        2) Banki. Dokladnie przycinek. Ja sie nad tym kupowaniem bankow przez
        zarzadzajacych zastanawiam juz od ponad roku. Przeciez już od przynajmniej roku
        widac jak na dloni, że banki tutaj w tym kryzysie graja absolutnie pierwsze
        skrzypce. I doprawdy nie wiem, pojac nie moge jak im wychodzi, na jakiej
        podstawie analitycy i zarzadzajacy moga wydawac rekomendacje "kupuj" i
        "trzymaj". Przeciez w ich przypadku nie dziala zaden model wyceny, no moze
        oporcz smiesznego DCF, gdzie przyjac sobie moge co chce i mi wyjdzie co chce -
        jak mawia moj znajomy. Te rekomendacje na podstawie roznych dziwnych modeli
        wyceny tez nalezy zweryfikowac, bo sa po prostu smieszne.
        A w przypadku bankow nic nie dziala, bo nikt nie wie co jest w srodku, nawet one
        same. Ich bilanse to zawsze byl burdel, ale teraz to jest burdel do nie wiem
        ktorej potegi. No ale z wzorca czerpią w koncu najlepszego - Fed.

        A zeby bylo smieszniej, to jakich akcji najwiecej maja polskie OFE???? Tutaj
        macie odpowiedź:
        "W części akcyjnej prym wiodą dwa banki – Pekao S.A. i PKO BP. OFE są generalnie
        przeważone w bankach względem giełdowych indeksów. Chyba nie wróży to najlepiej
        temu sektorowi, przynajmniej na razie."
        sebastianbuczek.blox.pl/2009/01/OFE-odkrywaja-karty.html
        To jest po prostu smieszne. Siasc i plakac. Ale ZUS przelewa pieniadze, to sie
        naciska enter. I co z tego ze najnizsze zaangazowanie maja w akcje w historii,
        jak sa przewazeni w bankach.
        Dostana po lapach, bo sami siebie beda pograzac. Wstyd, normalny wstyd. Na
        jakiej podstawie je kupili?
        ZUS powinien byc, OFE i prywatne konto emerytalne, ktora sam przyszly emeryt
        sobie obrabia. I miedzy tymi trzema czlowiek powinien sobie wybrac i zmieniac.
        Bo tak jak jest teraz to na pewno nie jest wolny rynek tylko jakas symulacja.
        Ciekawostka jest ta nasza reforma. Zniewolona wolnosc wyboru. Absurd.

        I jeszcze na koniec. Straty sa ogromne, tak w OFE jak i w TFI, ale zmian
        zadnych. Po prostu "rynek taki był, graliśmy tak jak on, mamy strate podobną do
        indeksów". To ja sie pytam po co sa zarzadzajacy w OFE i TFI jak wynik na
        spadkach robia taki jak benczmarki/indeksy? Po co? Nie lepiej zeby DM otworzyl i
        sprzedawal jednostki WIG20, reklamujac sie "nie dawaj kasy zarzadajacym, zrob to
        sam, wyjdziesz tak samo i bez kosmicznej prowizji za zarzadzanie"?
        • przycinek.usa Re: Lekko szokujące dane w tym samym trendzie 20.01.09, 04:28
          Banki w Polsce sa lepsze. Ja myslalem akurat o tych bankach lokalnie. Z
          pewnoscia pamietasz dyskusje, kiedy byla mowa o wartosci rezydualnej
          najwiekszych bankow w USA stan na lato 2007. FED podawal to na szescset
          miliardow. Wtedy tez mowilo sie o 200 miliardach strat z tytulu kredytow. Mnie
          sie wydawalo, ze te straty beda wyzsze i szacowalem to na 2-3T. Okazalo sie, ze
          takie straty sa obecnie po 5 kwartalach i teraz szacuje sie to az do 7.5T. Z
          tego wynika, ze publiczna wiedza na temat wartosci bankow jest od ponad roku a
          przy stratach 6-krotnie przewyzszajacych ich wartosc z lata 2007 ceny akcji
          powinny byc ujemne. Tymczasem nie dosc, ze akcje drogie, to jeszcze ktos tym
          bankom daje kredyty. To nie do wiary!
          Przypomnijcie sobie emisje BAC i WFC. Przeciez akcje wfc byly sprzedane za 28
          dolarow! (O ile dobrze pamietam)
          Ktos te akcje kupil. KTO? Kto to kupowal? Przeciez chyba trzeba byc niespelna
          rozumu, zeby taki bank kupowac.

          Przypuszczam, ze podobna sytuacja jest na rynku w Europie.
          Bez wzgledu na przyjete metody wyceny, DCF czy cokolwiek - te banki sa warte
          ZERO. One powinny byc znacjonalizowane. Zabrane od wlascicieli przez panstwa.

          I powiem szczerze, ze to nie jest smieszne. Wydaje mi sie, ze to sa kryminalne
          uklady wewnetrzne z tymi funduszami. Ja podejrzewam, ze ktos dobrze zdawal sobie
          sprawe z tego co kupuje. Przypuszczam, ze takie same uklady sa w Polsce, bo
          wszedzie jest tak samo. Jest fundusz, ktory ma pieniadze i jest osoba, ktora
          decyduje co kupowac i jak tej osobie ktos zaplaci, to ona kupuje. Proste?

          Ja nie wierze, zeby w rok po wybuchu kryzysu, kiedy wszyscy juz wiedza, ze banki
          sa bankrutami - ktos zawodowo zwiazany z rynkiem kapitalowym od tak po prostu
          kupowal akcje tych bankow. To jest niemozliwe. Wydaje mi sie, ze ta sprawa jest
          duzo powazniejsza od zwyklej glupoty. To sa dziesiatki i setki miliardow dolarow
          traconych swiadomie. Wiadomo na sto procent, ze te pieniadze przepadna. I nikt
          tego nie kontroluje, bo nie ma w tym zadnego interesu. Pieniadze funduszy =
          pieniadze bezpanskie. I w Polsce jest tak samo. Ktos swiadomie marnuje
          pieniadze, bedac calkowicie bezkarnym i majac pelna swiadomosc tego, ze wlos mu
          z glowy nie spadnie i nikt absolutnie nikt mu nic nie zrobi ani teraz, ani w
          przyszlosci.
          • 7.dni Re: Lekko szokujące dane w tym samym trendzie 20.01.09, 20:47
            Oj nie sa wcale takie znowu lepsze. Tu masz pierwszy dowod:
            gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,89978,6182698,Zarzad_BRE_Banku_informuje_o_wynikach_znacznie_odbiegajacych.html
            Opcje staja sie problemem i dla nich, ale coz, swego czasu jezdzili po calym
            kraju i sprzedjac je urzadzali wrecz spektakle prezentujac oczywiscie ich zalety
            (pewnie o wadach tez cos wspominali). Sprzedali tego wedlug slow Pawlaka i
            innych na 5-7,5 miliarda. To jest gigantyczna kwota, bo to sa raczej poki co
            tylko szacunki. Zobaczymy co pokaze rzeczywistosc.

            A teraz?
            Dogadywac z firmami, ktorym sprzedawali te "super instrumenty" nie za bardzo
            chcieli, ale firmy zaczyna brac sie na sposob:
            gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6170193,Odlewnie_Polskie_zlozyly_wniosek_o_upadlosc_z_powodu.html
            Banki nie chca negocjowac, to spolki glaszaja do sadow wnisoki o upadlosc.
            I co? Firma ma problem, ale bank tez, bo niech sobie wyceni te swoje opcje,
            ktorych mozemy wcale nie splacic. I teraz nich kazdy sam rozsadzi jak policzyc
            cene akcji takich bankow w Polsce i czy jest wielka roznica miedzy USA a Polską
            w tej materii.

            A swoja droga to co zrobil Buffett to mnie zadziwilo najbardziej. On stary
            wyjadacz? Dopuscili go do ksiag GS? Co oni mu pokazali? A moze malo wiemy o tej
            transakcji i rzeczywiscie jest tam jakis ukryty skarb?

            A w przypadku funduszy nie ma zlotego srodka. Tu rzadzi chciwosc. Ludzie chca
            zarabiac wiecej niz na lokacie, a nie znaja sie na gieldzie to maja fundusze. O
            ile jednak TFI sa dobrowolne, to sprawa OFE jest po prostu smieszna. Tutaj
            ludzie na sile ustawowo zostali wpechnieci w gielde. Nie chcesz, ale musisz. I
            to nie jest sprawa ze musisz, tak jak w przypadku placenia podatkow czy ZUS. To
            nie jest nawet pierwsza, ale druga emerytura (pierwsza z ZUS). I nie masz
            mozliwosci wyboru, czy chcesz inwestowac w akcje czy nie.
            Na poczatku tej reformy dyskutowalismy w gronie kolegow, zapisalismy sie w
            ostatnim mozliwym terminie na zasadzie chybil-trafil, bo efet ten sam, a do ZUS
            nie mozna bylo. I jak sie okazuje tyle lat minelo i kasy na koncie bedzie pewnie
            tyle co na poczatku. ZUS przelewa, a w OFE wciska sie enter i jeszcze oplaty. To
            jest gigantyczny skandal.
            Malo tego pakuje sie akcji pod korek na szczycie, a sprzedaje na dolku. A po
            tych wynikach BRE przed audytem, jak OFE maja najwiecej w bankach to co bedzie z
            ich jednostkami? Doprawdy nie wiem po co powstaly OBOWIAZKOWE OFE. Moze zeby je
            mozna bylo znacjonalizowac tak jak ostatnio w Argentynie i podreperowac finanse
            panstwa? Ale czy Polska musi robić tak jak wszyscy? Samemu nie mozna czegos ymyslic?

    • kiellon Re: Lekko szokujące dane w tym samym trendzie 20.01.09, 03:11
      Moze to forma zabezpieczenia na wypadek:
      a) zamach na nowego prezydenta?
      b) przejecie przez panstwo Citibank i moze kilku innych za duzych i
      za bardzo pograzony na przejecie przez inny bank?
      Lepiej dmuchac na zimne.
      • przycinek.usa Re: Lekko szokujące dane w tym samym trendzie 20.01.09, 03:59
        Najprostrze i najlatwiejsze wytlumaczenie tych rezerw jest brak zabezpieczen i
        przekonanie o nieuchronnosci spadku zabezpieczen przez banki. Znaczy sie -
        inwestorzy sa optymistami, ale banki, ktore siedza w tym po uszy wiedza, ze te
        zabezpieczenia nie poprawia sie nawet przez kolejnych 10 lat. I nie daja kredytow.
        • polarbeer 10 lat? Niemozliwe! 20.01.09, 04:06
          przy odsetkach jakie placi Fed bankom za depozyty, banki nie maja sznas na
          przetrwanie 10 lat...
          • przycinek.usa Re: 10 lat? Niemozliwe! 20.01.09, 04:31
            One nie maja prawa istniec juz teraz. A jednak ciagle ktos te makulature lyka.
            Malo tego - na ostatniej korekcie te papiery szly pionowo w gore.
            • bagracz Jeśli niemożliwe to dlaczego wszyscy udają? 20.01.09, 19:53
              Rząd robi bailouty, FED dalej pompuje, banki zwiększają rezerwy. I to wszystko po nic bo i tak nie ma sensu? Jakoś mi się nie chce wierzyć. Coś musi się szykować. Jeśli czytam, że instytucje finansowe wynajmują tankowce w Zatoce Meksykańskiej i leją tam miliony ton ropy to chyba po coś to robią. Chyba dużo się nie pomylę jeśli założę, że chcą zarobić na tej nietypowej jak na finansowe instytucje działalności. A jak można zarobić na stojącym tankowcu wyładowanym ropą, którego wynajęcie przecież kosztuje? I w jakim czasie? Zapasy ropy w USA są chyba maksymalne obecnie. Te tankowce nie mogą tam stać rok czy dłużej. To bez sensu.
              Dla mnie najbardziej prawdopodobne są 2 scenariusze.
              1) przewidują gwałtowny wzrost cen ropy i chyba tylko duża wojna na bliskim wschodzie może być tutaj czynnikiem sprawczym
              2) Przewidują gwałtowne osłabienie się dolara - skokowa dewaluacja lub hiperinflacja.

              Oba scenariusze zakładają, że nastąpi to wkrótce bo tankowce zwykle nie są ani projektowane ani przystosowane do służenia jako magazyny. Poza tym w grę wchodzą koszty.

              Nie sądzę by pierwszy scenariusz był tym od czego zacznie się prezydentura Obamy.
              Drugi w tej sytuacji jest o wiele bardziej prawdopodobny.
              A może coś przeoczyłem? Jeśli tak proszę o oświecenie bo nijak nic innego nie przychodzi mi do makówki.
              • traderfx Re: Jeśli niemożliwe to dlaczego wszyscy udają? 20.01.09, 20:27
                W tankowcu jest ropy góra za 70-100 mln dol. - ile na tym można
                zarobić, na kieszonkowe. Nie mam pojęcia po co się w to ładują, też
                się nad tym zastanawiam.
                • bagracz Re: Jeśli niemożliwe to dlaczego wszyscy udają? 20.01.09, 21:10
                  Ponieważ, o ile wiem, już kilka instytucji finansowych się w to bawi to to oczywiście jest spekulacja. Pytanie tylko na czym oparta. Obstawiam scenariusz nr. 2 bo moim zdaniem dużo bardziej prawdopodobny a absolutnie nic innego nie przychodzi mi do głowy. Wynajęcie tankowca teraz nie jest takie drogie bo i tak niewiele mają do roboty i pewnie nie jest to planowane na długi okres. A cała sprawa może zacząć się opłacać jeśli ktoś ma info o skali planowanej dewaluacji czy hiperinflacji. Cash już nie jest King. Raczej gorący węgiel, który zaczyna parzyć tych co mają tzw. "przewagę informacyjną" jak to kiedyś delikatnie ujęła KNF. Zjem własne lacie jeśli w ciagu najdalej paru miesięcy coś się w tym względzie dużego nie ujawni.


              • 7.dni Re: Jeśli niemożliwe to dlaczego wszyscy udają? 20.01.09, 21:02
                Hiperinflacja tak czy siak, ale czy na niej a wlasciwie w niej mozna zarobic?
                Papierowo pewnie tak, ale przykład Zimbabwe pokazuje, ze cięzko. smile To chyba
                jedynie próba zabezpieczenia/zwartosciowania aktywow w cos trwalego. Ropa,
                srebro i przede wszystkim zloto. Choc to ostatnie to przede wszystkim waluta.
                • bagracz Re: Jeśli niemożliwe to dlaczego wszyscy udają? 20.01.09, 21:17
                  7.dni napisał:

                  > srebro i przede wszystkim zloto. Choc to ostatnie to przede
                  > wszystkim waluta.

                  To by wskazywało, że na COMEX-ie lata w te i wewte de facto już tylko pozłacany papier. Ale nawet i on się nieźle trzyma jak na papier smile
                  • 7.dni Re: Jeśli niemożliwe to dlaczego wszyscy udają? 20.01.09, 21:38
                    Eee dlaczego pozlacany papier? Mowilem o walucie w sensie zlotych monet. smile
                    Pozlacany papier, a kto by to kupowal? smile
                    Przy tej skali ssania/deflacji/spadku cen np. ropy jesli przyjmiemy, ze zloto
                    tez surowiec, to jego spadek jest smiesznie/zastanawiajaco maly.
                    • bagracz Re: Jeśli niemożliwe to dlaczego wszyscy udają? 20.01.09, 22:12
                      Złoto jest towarem, który kiedyś ułatwiał wymianę towarową i dlatego stał się pieniądzem. Ale złoto nie jest surowcem. W sensie tego jakie zwykle przypisujemy temu pojeciu. Owszem jest surowcem, pomijając nikłe zastosowanie przemysłowe, do bicia monet i drogich ozdób. Czyli produkcji tezauracyjnego pieniądza.
                      A COMEX moim zdaniem to jedna wielka zgrywa smile
                      • 7.dni Re: Jeśli niemożliwe to dlaczego wszyscy udają? 20.01.09, 23:33
                        Wlasnie, zeby wyjasnic do konca swoje zdanie. Zloto nie jest ani towarem ani
                        surowcem. Jest pieniadzem i zawsze nim bylo.
                        • bagracz Re: Jeśli niemożliwe to dlaczego wszyscy udają? 20.01.09, 23:48
                          Każdy prawdziwy pieniądz jest też towarem. Przynajmniej na określonym obszarze i w określonym czasie. Fakt, fiat money nie jest towarem. Jest tylko dość abstrakcyjnym substytutem pieniądza ze szczątkowym złudzeniem jego pełnej funkcjonalności.
                          Właśnie to, że fiat money nigdy nie było, nie jest i nigdy nie będzie towarem odróżnia je od prawdziwych pieniędzy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja