Kolejne cuda Tuska

03.02.09, 18:25

Fragment:
W wyniku nieudolności rządu Donalda Tuska spełniają się najgorsze
przepowiednie eurosceptyków. Nie dość, że urzędnicy z nadania PO–PSL
pozyskali ze środków unijnych o 20 mld zł mniej, niż zakładał
budżet, to jeszcze w ciągu ostatnich pięciu miesięcy Polacy
dopłacili do Unii Europejskiej ponad 1,5 mld zł!

Tak tragicznej sytuacji nie było nawet za rządów SLD, kiedy to
zdołaliśmy pozyskać jedynie 16 proc. dostępnych środków unijnych.
Należy przy tym pamiętać, że urzędnicy Leszka Millera i Marka Belki
mogli tłumaczyć swoje słabe wyniki brakiem doświadczenia w rozmowach
z instytucjami UE, a także znikomą aktywnością polskich obywateli i
firm, niepotrafiących wtedy jeszcze występować o unijne fundusze.

Dziś – płacąc miesięcznie kilkaset milionów euro składki
członkowskiej – nie dostajemy od Unii prawie nic. W czasie
ogarniającego Polskę kryzysu może okazać się to dla naszej
gospodarki zabójcze.


wiadomosci.wp.pl/title,Kolejny-cud-Tuska-doplacamy-do-
Unii,wid,10813058,wiadomosc_prasa.html
    • przycinek.usa nie wierze. przeciez to niemozliwe 03.02.09, 18:53
      mialo byc pieknie, hymny, piosenki, ulotki i wszyscy sie mieli kochac he he he.
      Unia uber alles.
      Kto by pomyslal, ze Slonce Andow przyjdzie i wyrowna.

      Popatrzmy kto to pisze - Gazeta Polska. Tutaj bez zaskocznia.
      ALE: Kto przepuscil to przez Wirtualna Polske? Jak to sie stalo?
      Cenzura puszcza? Czy moze braki kadrowe?

      He he he he he.

      ABW! Gdzie jest ABW?
      Zamknac ich wszystkich, i tych z lewej i tych z prawej he he he he.
      Jednych za to, ze mowia prawde a tych drugich za to ze klamia.
      • carpediem1 Re: nie wierze. przeciez to niemozliwe 03.02.09, 19:21
        witam, jestem laikiem w sprawach gospodarczych lecz lubię wiedzieć " co w trawie
        piszczy. Tutaj coś w temacie. To dopiero jest PORAŻAJĄCE
        jagiellonski.salon24.pl/382902.htmlPOZDRAWIAM
        • carpediem1 Re: nie wierze. przeciez to niemozliwe 03.02.09, 19:23
          TO JEST POPRAWNY LINK
          jagiellonski.salon24.pl/382902.html
          • bagracz Re: nie wierze. przeciez to niemozliwe 03.02.09, 20:30
            Cud będzie gdy te matoły nie rozpierzą tego kraju na dobre.
            • przycinek.usa Re: nie wierze. przeciez to niemozliwe 03.02.09, 20:54
              zgodnie z dochodzacymi informacjami cudu nie bedzie, bo mamy sytuacja faktyczna
              oparta na katastrofie, ktora trwa, a jedynie nie ma na ten temat informacji. Cos
              a la Gierek 79.
          • przycinek.usa to jest tekst wazny - kopiuje calosc 03.02.09, 20:53
            Warto słuchać debat sejmowych. To nie żart. W dobie szalejącego marketingu
            politycznego oraz spinowania wiadomości ze strony władzy w stronę ludu, jedynym
            miejscem, gdzie można jeszcze usłyszeć elementy prawdziwego opisu stanu spraw
            publicznych jest Sejm, a dokładnie mało wdzięczny (i mało medialny, stąd pewnie
            umykający większości niezbyt rozgarniętych tzw. dziennikarzy politycznych) punkt
            pod nazwą „zapytania w sprawach bieżących”. Wtedy to posłowie odpytują
            przedstawicieli rządu z konkretnych spraw, o których zwykle dowiadują się od
            konkretnych wyborców „z terenu” i w ten sposób wiedza o prawdziwym stanie
            państwa dociera od dołu do góry i spotyka się z odpowiedzią góry dla dołu, a
            ponieważ odbywa się ona pod rygorem występowania z oficjalnym stanowiskiem rządu
            i dotyczy spraw rzeczywistych a nie spinowanych, jest to najlepsze źródło
            informacji co polski rząd realnie robi, co myśli i co planuje. I tak oto, w dniu
            22 stycznia w czasie realizacji tego punktu obrad mogliśmy usłyszeć szokujące
            informacje o stanie naszego państwa, które tylko dlatego nie stały się newsem
            dnia, że nikt nie zwraca uwagi na ten fragment posiedzenia.



            Warto zatem zacytować co bardziej przejmujące fragmenty, odpowiedzi której
            posłowi Januszowi Zemke (SLD) udzieliła pani wiceminister finansów Elżbieta
            Suchocka-Roguska na pytanie o stan kasy naszego państwa. Pani minister
            Suchocka-Roguska jest tzw. „fachmanką” od finansów publicznych, zasiada na swym
            stanowisku od dłuższego czasu (także za poprzedniego rządu) i mówi jak jest, bez
            spinowania (uwaga tekst poniższy tylko dla osób dorosłych o mocnych nerwach!):



            „Zgodnie z szacunkowymi danymi o wykonaniu budżetu państwa za rok 2008
            zrealizowane dochody wyniosły 254 083 mln zł i były niższe od planowanych o 27
            800 mln zł. Różnica w poziomie wykonania dochodów wynikała z następujących
            tytułów. Po pierwsze, jeżeli chodzi o środki pochodzące z budżetu Unii
            Europejskiej, były one o 20 mld niższe, planowano 35 282 mln zł, realizacja
            szacowana jest na 15 225 mln zł, z tego 10 040 mln zł to wpływ z tytułu wspólnej
            polityki rolnej i rybackiej, 5184 mln zł to wpływy z funduszy strukturalnych,
            Funduszu Spójności i innych funduszy, które pochodzą z budżetu Unii
            Europejskiej. Dochody podatkowe i niepodatkowe pochodzące ze źródeł krajowych
            były niższe o 7,8 mld zł i wyniosły prawie 238 859 mln zł, przy planowanych 246
            610 mln zł.”



            Zastanówmy się co to oznacza – otóż to nie utrata podatków jest przede wszystkim
            odpowiedzialna za „dziurę budżetową” tylko niezrealizowanie wpływów z UE. Za
            cały rok 2008 z mitycznych funduszy strukturalnych, które miały na nas spłynąć
            złotym deszczem euro otrzymaliśmy tylko nieco ponad 5 miliardów złotych!!!! A
            tak w ogóle to nawet nie zrealizowaliśmy połowy z planowanych wpływów z UE. Czy
            aby nie stajemy się przez to płatnikiem netto do budżetu unijnego (jeśli
            zsumować składkę, odprowadzane przez nas wpływy z VAT, ceł i inne koszty
            uczestnictwa w politykach europejskich)? Jeżeli nawet nie, to jesteśmy chyba na
            krawędzi!



            Szok numer dwa z wypowiedzi pani minister dotyczy realnego stanu państwowej
            kasy, tekst znów jest drastyczny:



            „ Problemy z realizacją dochodów praktycznie pojawiły się w IV kwartale 2008 r.,
            w sytuacji kiedy nastąpiło pewne przyhamowanie wzrostu gospodarczego. W efekcie
            realizacja podatków pośrednich w październiku–listopadzie wskazywała już, że na
            koniec roku mogą być trudności z realizacją wszystkich zaplanowanych zadań. Stąd
            minister finansów poinformował niektóre jednostki już mniej więcej w ostatniej
            dekadzie listopada, niektóre 1 grudnia, o wysokości limitu wydatków, jaki może
            zrealizowany tylko w grudniu, jakie wydatki wedle aktualnej sytuacji finansowej
            mogą być w grudniu poniesione. O ile mi wiadomo, Rada Ministrów nie zajmowała
            się tym problemem, przynajmniej nie było żadnego oficjalnego posiedzenia, tym
            bardziej że sytuacja jest taka, że na dzień dzisiejszy nie dysponujemy danymi
            sprawozdawczymi.

            Najważniejsze dochody, które stanowią mniej więcej 85–90% dochodów, to dochody
            podatkowe. Termin płatności dochodów podatkowych w grudniu był następujący.
            Pierwsze wpływy z podatków dochodowych – 22 grudnia, dlatego że 20 grudnia,
            termin płatności, to była sobota, a podatnicy nie wpłacają przed terminem
            środków do budżetu, znacznie korzystniej, jeśli chodzi o prowadzenie
            działalności, jest dokonać przelewu w poniedziałek niż w piątek, tym bardziej że
            poniedziałek jest dniem uprawnionym do dokonania takiej płatności. Termin
            płatności VAT to 25 grudnia – 25 grudnia, czwartek, pierwszy dzień świąt.
            Pierwsze płatności 29 grudnia, czyli w poniedziałek. Płatności odbywają się na
            trzech sesjach, największe wpływy są w ostatniej sesji. Minister finansów mniej
            więcej około osiemnastej dostaje informacje, jakie wpływy dochodów były danego
            dnia. Naprawdę, panie pośle, nie ma możliwości reakcji na niższe niż
            przewidywano wpływy. Sukcesywnie, w miarę napływu dochodów budżetowych, takie
            środki będą do budżetu ministra obrony narodowej przekazywane. Ostatnie 500 mln
            zł zostało przekazane w dniu wczorajszym. Wcześniej to 8 stycznia – 500 mln i 14
            stycznia. Minister spraw wewnętrznych i administracji ponad limit zapotrzebowany
            na styczeń otrzymał dodatkowo 113 mln zł: 34 mln – 14 stycznia i 78 mln – 16
            stycznia. Dalsze uruchomienia – w miarę napływów dochodów, jako że od wczoraj
            napływają podatki dochodowe.”



            Niesamowite, prawda? Kasa jest wyczyszczona do dna. A państwo jest na musiku –
            co uzbiera to rozdaje w transzach, żeby łatać dziury. A jak podatnicy akurat
            maja opóźniony termin płatności to wszystko się sypie.

            Obyśmy tylko wszyscy zdrowi byli !
            Krzysztof Szczerski
            • bagracz Re: to jest tekst wazny - kopiuje calosc 03.02.09, 20:58
              To z tą pustą kasą to wbrew pozorom dobra wiadomość. Ktoś rozsądny powiedział, że ani kroku dalej z drukowaniem bo dalsza inflacja skończy się katastrofą. I figurant Tusk otrzeźwiał. Zaczął latać i wykonywać rozkazy z góry. Czyli to co akurat świetnie potrafi
              • robin_hood_w_pasiakach Re: to jest tekst wazny - kopiuje calosc 06.02.09, 12:00
                20mld zlotych mniej, a wlasciwie to kilka miliardow euro, ktore nie zostaly
                zamienione na zlotowki... Czyli nastepny element ukladanki, ktora doprowadziala
                do oslabienia zlotowki.
                Mam pytanie: czy ktos moze wie, czy takie informacje, ze Polska nie realizuje
                planu odnosnie pozyskiwania kasy z EU, mozna wysledzic gdzies, zanim rzad oglosi
                lub zostanie zmuszony do ogloszenia?
Pełna wersja