przycinek.usa 11.02.09, 17:26 To bedzie wybitnie wybiorczy przeglad. Zerknalem na kilka naglowkow i prawde mowiac dzisiaj jest wysyp takich perelek. Najpierw rewizja GDP, 5% nie 3.8%: "WASHINGTON (MarketWatch) Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
przycinek.usa europejskie banki niewiele warte 11.02.09, 17:38 Dla niezorientowanych dodam, ze powyzszy artykul oznacza, ze Europejskie banki sa warte mniej jak te w USA. Skoro najwieksze banki w USA sa warte zero, to europejskie musza miec wartosc negatywna. Liczby podane w tym artykule sa absolutnie szokujace. Jezeli faktycznie istnieje ten dokument i faktycznie zawiera te liczby, to Unia Europejska rozpadnie sie na kawalki. Funkcjonowanie gospodarki EU opiera sie na kredycie, a kredytu nie bedzie w obliczu takich strat. Jak nie bedzie kredytu, to nie bedzie popytu i produkcji, wtedy nie bedzie podatkow i zaczna sie awantury o pieniadze wydawane w ramach wspolnoty. To sa pewniki. To sie na pewno stanie. Wyglada na to, ze stopy rynkowe w Europie wzrosna szybciej od stop w USA. Odpowiedz Link
pawstone Re: europejskie banki niewiele warte 11.02.09, 21:10 Czy możesz mnie jako jeszcze bardziej niezorientowanemu napisać gdzie się te pieniądze podziały? Rozumiem ze banki kupowały papiery które dawały im jakiś procent zwrotu. Rozumiem że to co było podstawą tych papierów (czyli przykładowe kredyty subprime) się wywaliło więc banki nie dość ze nie dostały procentów to straciły zainwestowany kapitał. Ale gdzie się te pieniądze podziały? Wszystkie zostały władowane w gospodarkę USA? Banki w stanach też mają straty. Więc gdzie te pieniądze? Wszystkie są w zyskach firm i w oszczędnościach u ludzi? W takiej sytuacji firmy w stanach powinny siedziec na pieniądzach. Wszak włchonęły 30T $. Przepraszam za naiwne pytanie i proszę o odpowiedź taką bardzo na chłopski rozum. Odpowiedz Link
pendrek_wyrzutek Gdzie się pieniądze podziały? Albo szata cesarza? 12.02.09, 15:05 pawstone napisał: > wywaliło więc banki nie dość ze nie dostały procentów to straciły > zainwestowany kapitał. Ale gdzie się te pieniądze podziały? Pieniądze są tylko symbolem, który ma przedstawiać realne materialne dobra i usługi. Aby zapobiec pokusie tworzenia nadmiernej ilości pieniądza w dawnych czasach pieniądz by robiony ze złota, srebra, miedzi itd, (Słowianie płacili płatami sukna, w czasach wojny i kryzysu pieniądzem może być wódka). W XX wieku państwa stały się na tyle silne, że papierowy pieniądz miał dość zaufania aby służyć wymianie. Banki wywalczyły sobie prawo skrytej emisji pieniądza w formie udzialania pożyczek wielokrotnie większych od wkładów klientów. A na koniec dorwaly się do cugli wolnorynkowe oszołomy, które system zderegulowały doszczętnie aby móc spekulować na wielką skalę. Uwierzono, że pieniądz jest podstawową wartością a materialne dobra wtórną. Zbieramy owoce tego urojenia. Gdzie się pieniądze podziały? Wróciły skąd przyszły - czyli do nikąd. Odpowiedz Link
eva15 Tylko część kasy była wirtualna.Gdzie jest reszta? 12.02.09, 17:24 Nie do końca tak, nie wszystko chyba poszło do nikąd, bo i nie wszystko z nikąd przyszło. Owszem, wytworzono w znacznym stopniu pieniądz wirtualny, bez pokrycia w realnym towarze, fakt, ale nie tylko. Część pieniędzy ma oczywiście ekwiwalent towarowy. Nie żyjemy w gospodarce w 100%. wirtualnej. Przepływy z banków europejskich do USA na zakup wirtualnych, pustych papierów "wartościowych" były jak najbardziej realne. Amerykański system finansowy zadziałał niczym ogromny odkurzacz ściągający z całego świata REALNIE wypracowane dochody. Taka niemiecka KfW (ogromny bank państwowy) zdążyła przelać jeszcze wieczorem 350 mln euro do Lehmans Brother zanim on następnego dnia rano padł i pieniądze zniknęły. Ciekawe te operacje... Poza tym - są kraje, które jakoś nie mają kryzysu bankowego i nie mam tu na myśli Chin, choć one też mają mniejszy niż gdzieindziej. Poza tym - niczym Fenix z popiołów powstały nagle takie instytucje jak MFW - który właśnie dokańczał w biedzie i niesławie swego żywota. Teraz odżył i ma nagle każdą możliwą kasę do pożyczenia. Bierze teraz kraj po kraju pod swą kontrolę, całkiem jak niegdyś w Am.Płd.. Poza tym - mimo, że ponoć NIKT pieniędzy nie ma, państwa zadłużają się właśnie na naszych oczach na tysiace miliardów i pieniądze są. Są tzw. rynkach finansowych. Kim są te rynki? KTO konkretnie MA kasę na tak wielkie pożyczki, skoro kasy nigdzie nie ma, wyparowała do nikąd? Gdzie są artykuły na ciekawy kredytodawców w tym kryzysie? Podaje się tylko Chiny, jako te które kupują US-obligacje. Bez żartów, to tylko ułamek tego, co się aktualnie wyprawia na rynkach finansowych... Odpowiedz Link
vice_versa Re: Tylko część kasy była wirtualna.Gdzie jest re 13.02.09, 05:10 > Poza tym - niczym Fenix z popiołów powstały nagle takie instytucje > jak MFW -który właśnie dokańczał w biedzie i niesławie swego > żywota. Teraz odżył i ma nagle każdą możliwą kasę do pożyczenia. > Bierze teraz kraj po kraju pod swą kontrolę, całkiem jak niegdyś w > Am.Płd.. "Aktualne zasoby złota MFW mają wartość ok. 103 mld USD, co czyni organizację trzecim największym posiadaczem złota na świecie. Fundusz ma ograniczoną możliwość wykorzystywania złota – może je sprzedawać lub akceptować jako środek zapłaty (przy zgodzie 85 % głosów), nie może jednak angażować się w żadne transakcje z nim związane." www.psz.pl/tekst-11048/Malgorzata-Zgudka-Miedzynarodowy-Fundusz-Walutowy-MFW > Kim są te rynki? KTO konkretnie MA kasę na tak wielkie pożyczki, > skoro kasy nigdzie nie ma, wyparowała do nikąd? Gdzie są artykuły > na ciekawy kredytodawców w tym kryzysie? Skoro mogła powstać out of thin air, to dlaczego nie miałaby wyparować do nikąd? Wyparowywała w kierunku banków, za pomocą stóp%, a dyscyplinujący przypadek Lehmanna spowodował, że natychmiast odnalazła się w FED, a FED pożyczył Member Banks. Teraz krąży między nimi. To nie jest trudne, tylko trzeba ruszyć szarymi i trochę www. Konkretnie to masz tu: www.treas.gov/tic/mfh.txt I tutaj z innej strony: www.federalreserve.gov/releases/z1/Current/z1r-3.pdf Tam można znaleźć bardzo ciekawe rzeczy, np. F203 poz 40,42 i 43. F204, F209. Hm. Chyba popełnię o tym post, wkleję w wątku "Excess Reserves of Deposits". Tam masz najdokładniej, na tyle na ile pozwolą Ci wiedzieć. Trzeba umieć szukać, a nie czekać aż podadzą do stołu w formie spreparowanego artykułu. Odpowiedz Link
eva15 Re: Tylko część kasy była wirtualna.Gdzie jest re 13.02.09, 11:29 vice_versa napisał: > Skoro mogła powstać out of thin air, to dlaczego nie miałaby > wyparować do nikąd? Wyparowywała w kierunku banków, za pomocą >stóp%, a dyscyplinujący przypadek Lehmanna spowodował, że >natychmiast odnalazła się w FED, a FED pożyczył Member Banks. Teraz >krąży między nimi. To nie jest trudne, tylko trzeba ruszyć szarymi >i trochę www. Trudno ci zrozumieć moją ironię. Właśnie o to mi chodzi, że kasa wróciła do obiegu i jest. Tak samo wirtualna i niewirtualna jak była, tyle, że zmieniła właścicieli. > Tam można znaleźć bardzo ciekawe rzeczy, np. F203 poz 40,42 i 43. > F204, F209. Hm. Chyba popełnię o tym post, wkleję w wątku "Excess > Reserves of Deposits". Ależ popełnij, trudno wszystko samemu czytać i wyszukiwać. Więc jeśli masz o tym pojącie to popełnij. Jeśli masz... > Tam masz najdokładniej, na tyle na ile pozwolą Ci wiedzieć. > Trzeba umieć szukać, a nie czekać aż podadzą do stołu w formie > spreparowanego artykułu. J.w. Odpowiedz Link
przemyslawo2 Re: europejskie banki niewiele warte 12.02.09, 18:03 Myślę, że to może co nieco wyjaśnić: www.mises.pl/859/robert-p-murphy-znaczenie-teorii-kapitalu/ Można zacząć czytać od "Model konsumpcji kapitału oparty na sushi". Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: europejskie banki niewiele warte 12.02.09, 18:58 to jest wielki mechanizm wymiany towarow pienieznej w wyniku ktorej powstaja kredyty i oszczednosci (depozyty) zwykle ilosc gotowki w obrocie jest bardzo mala, na przyklad 5% PKB. I ta gotowka krazy w kolko, a transakcje zawarte za te pieniadze sumuja sie i tworza koncowe roczne PKB. Dopoki ludnosc wydaje to co zarobi, to nie dzieje sie nic. Problem pojawia sie w momencie, kiedy jest konsumpcja na kredyt. Jezeli w gospodarce sa podmioty, ktore zadluzaja sie na potege i konsumuja, to powstaje dlug i depozyty tak jak to wyjasnie NBP na swojej stronie tu: www.nbportal.pl/pl/cw/prezentacje/prezentacje/mechanizm-kreacji I wtedy w przypadku kryzysu dluznicy traca prace i nie moga oddac pieniedzy i banki traca te kredyty a wtedy nie ma mozliwosci wyplaty depozytow i zaczynaja sie runy na banki. Dlatego panstwa zagwarantowaly depozyty i "pomagaja" co jest dzialaniem watpliwym i angazuje coraz wieksze kwoty pieniadzy. Ostateczny ratunek bankow w Europie nie jest mozliwy, bo nie ma tyle pieniedzy w obrocie. Odpowiedz Link
vice_versa Re: europejskie banki niewiele warte 13.02.09, 05:52 >Ostateczny ratunek bankow w Europie nie jest mozliwy, bo nie ma > tyle pieniedzy w obrocie. To się ten pieniądz... wydrukuje? Przecież kiedy mówisz o pieniądzu 5%GDP to nie uwzględniasz papierów skarbowych. A nimi jak najbardziej możesz regulować wzajemne zobowiązania banków. I można je zawsze i wszędzie wydrukować. A księgi BC są już bardziej stoned niż cooked i nie tylko w EU ale i w FED member banks, więc who cares? Tak jak po zwiększeniu ochrony depozytów przez Irlandię, europejskie banki MUSIAŁY zagwarantować depozyty, tak w wyniku nacjonalizacji banków w USA i dodrukowania im aktywów, europejskie banki też są zmuszone zrobić to samo, inaczej zostaną tanio kupione. W końcu to posiadanie rynku przynosi dochód a nie ilość zer, w jakich ten rynek się mierzy. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: europejskie banki niewiele warte 13.02.09, 18:08 5% gdp to ja mam na mysli najwyzej M1 a jezeli straty sa 44% bilansow bankow, to jest to nie do zadrukowania przy obecnym stanie rynku. Takie kwoty oznaczaja nacjonalizacje calego systemu bankowego w Europie. NIe mozna tego zadrukowac bez przejecia bankow, a niezadrukowanie = bankructwo bankow. Wyglada na to, ze nastapi okres przejecia bankow przez panstwo i powrot do gospodarki kontrolowanej przez panstwo z czarnym rynkiem walutowym i dwoma obiegami pienieznymi. To moze byc bardzo trudna sytuacja dla Euro. Odpowiedz Link
stoje_i_patrze Re: 11 luty - wiadomosci i tajemniczy art w Teleg 11.02.09, 18:51 Cały czas mówię że unia jest "toasted". Większy leverage, pozyczki do krajów takich jak rosja, kraje wschodzace itd. to powoduje ze problemy usa to pikus w obliczu problemow unii. Odpowiedz Link
przycinek.usa jestem pesymista 11.02.09, 19:22 Jak wyzej. Jestem pesymista ale w najczarniejszych wizjach oceniam straty systemu bankowego w USA na okolo 7T. To jest absolutne maksimum, ktore potrafie sobie wyobrazic w dniu dzisiejszym. Jezeli jednak oni mowia prawde w tym Telegrafie, to kwoty stracone w Europie sa 3 razy wyzsze! W zyciu do glowy nie przyszloby mi wycenic straty systemu bankowego w Europie na 23T dolarow! Przeciez to jest absolutny koszmar! To jest koniec bankow europejskich i europejskiego systemu kredytowego. Totalna nacjonalizacja i zmiana ustroju. Przeciez taka informacja moze skutecznie powstrzymac kraje inwestujace w dlug od inwestowania w dlug. To jest powazny sygnal, ze obligacje w Eurozonie moga spasc. Przeciez tam nie ma pieniedzy! Odpowiedz Link
kw.pol Re: jestem pesymista 11.02.09, 20:02 Kiedyś w 2007r. pomiędzy szczytami hossy na innym forum wkleiłem dwa artykuły Gillian Tett (jak się okazało, to kobieta) o znamiennym pytaniu "Kto bardziej umoczony? Europa czy USA?" Jeden, ważniejszy z tych artykułów datowany jest 5 października 2006r., gdzie hossa się jeszcze nakręcała i czekała nas gdzieniegdzie jeszcze parudzisięcioprocentowa zwyżka. Już wtedy można było wyobrazić sobie skalę problemów, które uderzyły w rynek rok z kawałkiem później. futures.pl/?did=139&wdid=7447 Choć osobiście nie wierzę w aż tak wysokie straty. To tak jak u nas szafuje się stratami na opcjach walutowych raz 5 mld zł, innym razem 15 mld zł, a ostatnio kompletnie bez podawania jakichkolwiek podstaw urosło to do 50 mld zł. Podobnie pewnie jest z tymi szacunkami. Pomijając jednak ten aspekt problem jest i to spory. Życzę również rozpadu EU, wszystkim nam to wyjdzie ostatecznie, po przeżyciu paru przejściowych lat na zdrowie. Odpowiedz Link
sendivigius Re: jestem pesymista 11.02.09, 20:20 A planety szaleją, szaleją, szaleją I śmieją, się śmieją, się śmieją Uhahahahahaha…… Odpowiedz Link
stoje_i_patrze Re: jestem pesymista 11.02.09, 20:31 niby tak dokladnie wynikalo z Bradleya - ze duze zmiany okolo 8 9 lutego i dalej. trends sie zmieni dopiero w czerwcu Odpowiedz Link
herr7 Pan chyba mieszka w Ameryce?! 11.02.09, 22:27 Jeżeli życzy Pan sobie rozpadu Unii to proszę sobie wyobrazić tego konsekwencje. A skutkiem rozpadu Unii będzie wzrost nacjonalizmów, co doprowadzi do nowych wojen w Europie. Unię się często krytykuje, zresztą jest za co. Ale zwykle się zapomina, że głównym celem Unii jest cel czysto polityczny - zapobiec wojnom w Europie. Integracja ekonomiczna, euro, wolny rynek to są tak naprawdę sprawy wtórne. Nie trzeba tutaj chyba przypominać, że w razie załamania się tego porządku Polska znajdzie się na bardzo burzliwych wodach. Wątpię czy to przetrwa. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Pan chyba mieszka w Ameryce?! 11.02.09, 23:02 rozpad unii politycznej nie jest rownowazny rozpadowi strefy EEA EEA przetrwa, powinna przetrwac i europa stanie sie bardziej konkurencyjna Odpowiedz Link
kw.pol Re: Pan chyba mieszka w Ameryce?! 11.02.09, 23:35 Zaskoczę Pana może, stwierdzeniem, że Unia i nasze wejście do niej było wszystkim bardzo potrzebne. Nam, pozbycia się 20% bezrobocia, i polepszenia jakości życia, a starym krajom Unii przydłużenie o parę lat skutków swojej polityki, czyli rozkręcenia nazwijmy to "efektu dobrodziejstwa systemu rezerw cząstkowych" o nowe kraje, jak również zakrzewienia Unijnych zasad ekonomiczno-politycznych. Jak widać, plan został wykonany perfekcyjnie. Dziesiątki procent kredytobiorców będzie swoje mieszkania spłacać przez jakiś czas, aż do momentu w którym banki ich nie zlicytują, bo prawdopodobieństwo wyskoku, chocby chwilowego na dwucyfrowe stopy procentowe w skali następnych 20 lat jest równe 1, a kwoty kredytów i cena metra kwadratowego w stosunku do możliwości finansowych były absurdalnie wysokie dla 90% kredytobiorców. Ot, finalne dla wielu dobrodziejstwa wolnego rynku opartego na fiat money. W tej chwili w zasadzie cały ten biurokratyczny, kapitało- marnotrawny korpus nikomu nie jest potrzebny. A myśli Szanowny Pan, że bez Unii mielibyśmy wojny w Europie? Osobiście bardzo wątpię. Jest kwestia, czy jako suwerenny kraj z takimi elitami z wypranymi mózgami przez bagaż ubiegłego systemu oraz nowym narybkiem wyedukowanym na keynesowskich podstawach ekonomii dalibyśmy sobie radę? Pewnie nie, więc i tak czekałoby nas niechybnie parę ciężkich lat. Będąc w Unii, przy kłopotach państw starszych stażem, też czeka nas ciężki los przez parę lat. Prawdopodobnie i tak to się rozleci, jak każda tego typu konstrukcja mająca centralistyczne zapędy. Czas nam to zweryfikuje. Pisze Pan, że głównym celem Unii jest cel czysto polityczny, aby zapobiec wojnom w Europie, a reszta jest rzeczą wtórną. To czysta propaganda. A ja śmiem twierdzić, że jest odwrotnie. Jeśli by było tak jak Pan pisze, to nie mielibyśmy wpieprzania się w każdą gałęź gospodarki, idiotyczne pomysły biurokratów z Brukseli i ich ciągły rozrost, wprowadzania wszędzie Euro, gdzie w domyśle centralnych bankierów ma to być krok do przodu w celu wprowadzenia waluty ogólnoświatowej, itd. Zawsze to łatwiej dojść do porozumienia jednym BC niż z 15-stoma. Oczywiście, wszystkie te działania mają prowadzić do wolnego rynku, wolnego obrotu itd., z dodatkiem pod jurysdykcją Komisji Europejskiej. To są mrzonki. Wolnego rynku nie ma i nie będzie w systemie pustego papierowego pieniądza. Jakąś głupotę ludziom trzeba sprzedawać, bo inaczej mogliby się nauczyć czegoś innego. W razie załamania się tego porządku wszyscy będą mieć takie same fale i łajba "Polska" nie będzie się wiele różnić od innych. Patrząc jednak na innych, można znaleźć parę z jeszcze większymi balastami, gdzie woda, jeszcze bez sztormu, już wlewa się na pokład. A czy to przetrwa? Zależy w jakim sensie, jeśli w sensie utrzymania obecnego systemu gospodarczego, to niech ten sztorm będzie miał 12 w skali Beauforta i ta łajba zatonie. Może to jest zbyt radykalne twierdzenie, może. Kwestia światopoglądu. Odpowiedz Link
eva15 EU była projektem polityczn opartym na ekonomii 12.02.09, 17:31 Pierotny, postawy cel Unii był czysto polityczny - skończyć z wojnami w Europie, a wiadomo nic lepiej nie łączy niż wspólna gospodarka. Na tym powstała EU. I w pierwszym kroku był to Związek Węglowy między Francją a Niemcami Zach. Można rzecz matką Inii była wspólna polityka energetyczna Niemiec i Francji. Odpowiedz Link
vice_versa Re: EU była projektem polityczn opartym na ekonom 13.02.09, 06:00 A pierwotny powód powstania Izraela był czysto gospodarczy. Należało wojną odciąć Europę od surowców z Bliskiego Wschodu. Odpowiedz Link
eva15 Re: EU była projektem polityczn opartym na ekonom 13.02.09, 11:30 Naprawdę? No popatrz, czego to ludzie nie wymyślą. Odpowiedz Link
eva15 Wojna na obcym terenie jako dźwignia postępu 12.02.09, 17:27 Oooo, NO WŁAśNIE! Przecież na niczym USA tak dobrze nie zarobiły jak na wojnach w Europie. Nic ich tak nie wydźwignęło do pozycji potęgi, jak upadek europejskich mocarstw z tej pozycji. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: jestem pesymista 11.02.09, 23:06 "Choć osobiście nie wierzę w aż tak wysokie straty." 23T = 23000 miliardow dolarow strat. Powiedzmy, ze nie wierzymy w polowe. Polowa to i tak 60% gdp unii. A nawet jesli wezmieny 10% z tego - to skasowalismy wartosc wszystkich europejskich bankow razem wzietych. Odpowiedz Link
kw.pol Re: jestem pesymista 11.02.09, 23:39 oczywiście, że nawet 10% jest zabójcze, a z drugiej strony trudno nie wierzyć w 10%. Pozostaje nam pisać o "wierzeniach", bo twardych danych brak. Odpowiedz Link
przycinek.usa twarde dane sa. 13.02.09, 00:02 One na pewna sa. Logicznie oceniajac pojawienie sie artykulu i zdjecie go w ciagu kilku godzin oznacza, ze te dane sa najprawdopodobniej prawdziwe. Ja osobiscie uwazam, ze ten artykul jest oparty na rzeczywistym dokumencie i prawdziwych choc nam nieznanych danych. Odpowiedz Link
vice_versa Re: twarde dane sa. 13.02.09, 06:14 Przycinek, mnóstwo rzeczy się zdejmuje. Ja ostatnio szukałem na Bloombergu update 2 do newsa o rolowaniu argentyńskich bondów, a wyskakiwał tylko update 3, mocno okrojony i bez szczegółów. Poza tym, wszystkie bln i T, to są ZERA, mające wartość impulsów elektronicznych + pracy w przekonanie gawiedzi i parlamentarzystów jeśli bumaga jest potrzebna. A wiadomo, że chodzi o rynki i ich przejęcie. Nie wszystko jest na sprzedaż, tak jak nikt nie sprzeda Chińczykom BoNY, tak większość tutejszych banków nigdy nie będzie na sprzedaż. A zadrukować im aktywa można bez problemu. Daj więc spokój, tutaj zbyt dużo ludzi zna się na wojnach walutowych. Taką Polskę próbuje się spanikować walutą, żeby ją kupić. Nie mam nic przeciwko temu, bo w sumie większy udział USA w naszym rynku oznacza krwawszą konkurencję, więc take your chance, ale Europa Zachodnia to inna bajka, co widać szczególnie po ruchach monetarnych. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: twarde dane sa. 13.02.09, 18:04 nie. nie ma takich numerow, ze z artykulu wywalaja wszystkie liczby. to jest wyjatkowa sytuacja. to jest niespotykane. Odpowiedz Link
bushii_3 Re: jestem pesymista 11.02.09, 23:51 > Życzę również > rozpadu EU, wszystkim nam to wyjdzie ostatecznie, po przeżyciu paru > przejściowych lat na zdrowie. to jest czesc powtarzana przez wielu z Was, ktorej nie potrafie zrozumiec. Odpowiedz Link
bushii_3 Re: jestem pesymista 12.02.09, 00:34 i jeszcze jedna kwestia, ktora mnie bardzo ciekawi - jesli unia sie rozpadnie, to jak wg was bedzie wygladal powrot do 'normalnosci' zwyklych zjadaczy chleba? tych majacych oszczednosci w euro lub kredyty wieloletnie w tej walucie. Odpowiedz Link
przycinek.usa powrot do normalnosci 12.02.09, 18:49 nastapi zatrzymanie wplat czlonkowskich do Brukseli i jakies panstwo sie zbuntuje i powie, ze "nie mamy tyle pieniadzy, zeby placic", po czym ktos wpadnie na pomysl likwidacji VAT i pojawi sie prawdziwa konkurencja podatkowa. BEZ vatu wzrosnie PKB tego panstwa i inni nagle sie obudza. I zacznie sie wolna konkurencja i rozwoj gospodarczy i wzrost zatrudnienia w ramach EEA. Im szybciej to sie stanie, tym szybciej unia zacznie wychodzic z dolka. Im dluzej czekacie - tym wieksze ryzyko totalnego rozpadu systemu w tym Euro. Gdyby unia od razu zadecydowala arbitralnie o rozluznieniu rezimow podatkowych i obowiazku unifikacji VAT - to nastapilby wzrost, ktory wyciagnalby unie z zapasci. Ale unia tego nie zrobi. Z roznych powodow. Pierwszym powod jest taki, ze przyczyny powstania unii sa inne od oficjalnie oglaszanych. Unia nie bedzie sie reformowac, bo jej zadaniem jest kontrola nad kontynentem i nikt tej kontroli nie bedzie ograniczac. Jest kwestia dyskusji, kto te kontrole wykonuje, ale kontrola jest faktem a jak ktos ma watpliwosci, to podpowiadam, ze taka kontrole zwykle wykonuja panstwa najwieksze i najsilniejsze i majace na przyklad bron jadrowa i silne sluzby specjalne. Ciekawe ktore to panstwa, prawda? Kolejny powod to brak wiary w scenariusze wolnorynkowe. Unici opieraja swoje dzialania na zlych teoriach ekonomicznych. Panuje obecnie powszechne przekonanie o koniecznosci udzialu panstwa w wydatkach i gospodarce. Panuje powszechna wiara w keynsizm a przeciez obecny kryzys DOWODZI OSTATECZNIE, ze ta teoria nie dziala. I ostatecznie nikt nie wierzy w to, ze podatki posrednie sa zle. Nawet na tym forum sa osoby, ktore w to nie wierza, choc przyznaje, ze cenie sobie fakt, ze Pawel przyznal to wprost. Zmian nie bedzie a kryzys sie poglebi. Juz teraz slysze, ze California podniesie sales tax na paliwo. To jest proces, ktory moze zapoczatkowac wielkie podwyzki podatkow, ktore dodatkowo zabija rynek. I faktycznie wtedy ta "recesja" przeskoczy definicje "depresji" i wpadnie gwaltownie w "kryzys" ktory skonczy sie tak, jak mowi jeden minister z UK tu: www.independent.co.uk/news/uk/politics/this-is-the-worst-recession-for-over-100-years-1605367.html a mianowicie ze potrwa to 15 lat a zapasc przekroczy te z lat 30tych. Odpowiedz Link
pawel-l Re: powrot do normalnosci 12.02.09, 18:54 Dzięki za szpilkę, ale nie widzę różnicy czy płacę VAT od chleba codziennie, czy podatek od nieruchomości co miesiąc. Liczy się łączna suma podatków. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: powrot do normalnosci 12.02.09, 19:09 nie ma zadnej szpilki. nie ma zadnych podtekstow. zwracam uwage na fakt. Ty i Damkon nie wierzycie w wymiane dynamiczna, kumulujaca sie. To jest statyczne i algebraiczne podejscie do gospodarki. Obaj nie wierzycie w predkosc wymiany zgonie z teoria Fishera. I ja nie mam pretensji, bo to jest malo popularne. Ale teoria Fishera jest wazna, predkosc transakcji i obrotu masy kapitalowej jest zagadnieniem istotnym. Jezeli zostawimy na rynku pieniadze, to ich predkosc bedzie wzrastac w miare przyrastania wartosci uslug i potencjalu kredytowego. Jezeli kowalski wybuduje dom to ma wiekszy potencjal kredytowy i wieksze mowliwosci konsumpcyjne. Jezeli przyjmiemy okres rozliczeniowy VAT na 1 miesiac i szybkosc budowy domu na miesiac, to wzrost mozliwosci produkcyjnych kowalskiego po miesiacu bedzie sie podwajac. Jak mu zabierzesz mozliwosci nabywcze VAT po miesiacu, to nie wystapi mniejsza kumulacja kapitalowo kredytowa i w efekcie mniejsze PKB na koniec roku. Optymalnym podatkiem bylby zabranie ludziom pieniedzy na koniec okresu czyli po roku. Nawet jezeli chcesz zabierac ludziom pieniadze po miesiacu, lub kwartale, to sam fakt istnienia VAT powoduje zablokowanie wymiany na poziomi mikro i tu znowu sie nie zgadzamy, ale ja powtorze, ze VAT jest 3 strona transakcji i ogranicza funkcje wymienne pieniadza. Pieniadz ma jedna podstawawa funkcje - uplynnienie wymiany. Tymczasem pieniadz europejski przypomina akredytywe, w ktorej do wymiany dochodzi w wyniku spelnienia warunkow. Tak nie moze byc. Nie moze byc arbitralnego warunku podatkowego ustalonego przez podmiot dominujacy, czyli panstwo - bo to ogranicza podstawowa funkcje pieniadza, czyli jego wymiennosc na towary. Do transakcji musi dochodzic tylko za zgoda dwoch stron, a nie moze byc tak, ze dwie strony sie zgadzaja, ale jest 3 strona, ktora mowi nie, bo VAT. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: powrot do normalnosci 12.02.09, 19:11 cholera, spieszylem sie i jest mnostwo bledow stylistycznych, potem poprawie. sorry, musze konczyc. Odpowiedz Link
przycinek.usa korekta 12.02.09, 23:50 > Ty i Damkon nie wierzycie w wymiane dynamiczna, kumulujaca sie. > To jest statyczne i algebraiczne podejscie do gospodarki. Chodzilo mi o to, ze wasze podejscie jest statyczne. "Jak mu zabierzesz mozliwosci nabywcze VAT po miesiacu, to nie wystapi mniejsza kumulacja kapitalowo kredytowa i w efekcie mniejsze PKB na koniec roku." Chodzilo mi o to, ze zabranie VAT po miesiacu wplywa negatywnie na kumulacje kapitalu i ogranicza wzrost. Odpowiedz Link
boorack produkcja i konsumpcja 13.02.09, 19:58 Słabo się znam ale poszedłbym o krok dalej. Zlikwidowałbym podatki od produkcji I od konsumpcji (przede wszystkim "akcyzy" na paliwa i inne dobra codziennego użytku). To są niemal dwie strony tej samej monety, tzn. obydwa obciążają cykl produkcji->konsumpcji. Różnica między nimi jest tylko taka że skutki podatku od konsumpcji można wyeksportować razem z eksportowanymi dobrami co powoduje że gospodarka niby więcej eksportuje ale ten eksport jest napędzony sztycznie i staje się ona bardziej wrażliwa na zakłócenia eksportu. To oznacza że państwu zostają tylko podatki za oferowane przez nie usługi (infrastruktura, edukacja, bezpieczeństwo obywateli, sądownictwo). I to jest fair - o ile państwo nie pomaga sobie przy tym ustawowymi monopolami (choć np. monopolu na przemoc nie można znieść). Można by się zastanowić nad JAWNYM podatkiem od trzymania w skarpetce obiegowego pieniądza - jeżeli ktoś chce chomikować, może sobie kupić złote sztabki lub kawałek lasu. Odpowiedz Link
baldazar Re: powrot do normalnosci 12.02.09, 21:44 Trudno nie przyjąć twojego argumentu. Vat zamraża gotówkę! (ale pozwala na ograniczenie deficytu budżetowego-prawda?)Dlaczego jednak wprowadza się VAT? Bo jest to najbardziej stabilne i pewne źródło przychodów skarbowych. Wszyscy w Europie podniosą VAT wkrótce. (Spadną zyski i podatki od dochodu, pojawią się problemy ze sprzedażą papierów skarbowych, wzrosną koszty reanimacji gospodarki). Żaden rząd nie spróbuje jednak nawet pomyśleć o ograniczeniu przywilejów socjalnych i gospodarczych. Potrzebne jest tsunami vide Węgry. Podwyżka VAT z pewnością to tsunami przyśpieszy. Odpowiedz Link
prze.mek.f Re: powrot do normalnosci 12.02.09, 22:53 Każdy podatek, by był skuteczny, wymaga charakterystycznego dla siebie poziomu kontroli. Podatek pogłówny wymagał przeprowadzania spisów ludności; podatek katastralny wymaga prowadzenia katastru. By był skuteczny vat każde zdarzenie gospodarcze musi być rejestrowane na kasie fiskalnej. By była skuteczna 'ochrona własności intelektualnej' każdy plik na twoim komputerze musi być kontrolowany. Kwestia rodzaju podatku ściśle łączy się z zagadnieniem wolności. Niektóre rodzaje podatku (jak vat) działają tylko przy znacznym jej ograniczeniu. Patrząc szerzej można powiedzieć że totalitaryzm w Europie wprowadza się kuchennymi drzwiami; tworzy się prawa, które są nieskuteczne w wolnym społeczeństwie; a następnie przykręca śrubę, motywując to koniecznością skutecznego egzekwowania tych praw. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: powrot do normalnosci 12.02.09, 23:35 "Vat zamraża gotówkę!" NIE. 1) VAT ogranicza wymiane. 2) VAT niszczy zjawisko kumulacji kapitalu i wykladniczy wzrost produktywnosci. Pisalem o tym z przykladami wielokrotnie. Na szybko znalazlem dwa linki. Tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=89868671&a=89976253 cytuje fragment "przyklad. Dwoch robotnikow. Obaj goli. Moga sie nawzajem zatrudniac i wymieniac praca bo sa bezrobotni. Tylko trzeba zaczac. Niech pierwszy z nich bedzie od pradu, a drugi od rur. Wiec pierwszy ma awarie rur i musi wziac stowke z banku kredytu na naprawe rur w kwocie robocizny 100PLN/godzine. Wtedy wyda te stowke a drugi robotnik potrzebuje prad i zaraz wyda te zarobiona stowke na uslugi pierwszego. No ale laczna ilosc roboczogodzin jest olbrzymia. Potrzeba 1,000 godzin pracy kazego z nich. No to pracuja i wymieniaja sie ta stowka. To jest kredyt z banku w wysokosci 100 a PKB wyniesie 2x1,000 roboczogodzin x 100PLN na godzine!!! PKB = 200,000 PLN przy M= 100!!! Masz M=100 a velocity 2,000!" i tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=89868671&a=90013582 cytuje: "Przyklad byl bardzo prosty i bardzo jednoznaczny. 2 golych robotnikow. Jak sie maja wymieniac bez pieniedzy? Dlatego PIERWSZY z nich musi isc do banku po pozyczke 100 [slownie stu] zlotych. Potem wymiana zachodzi automatycznie z pominieciem banku az do 200 tysiecy zlotych w uslugach i PKB. Tyle moj przyklad. Te dwiescie tysiecy zlotych wymiany to jest pozagotowkowy wzrost bogactwa. 200 tysiecy moze byc warty caly dom. Wysterczy do tego sto zlotych i praca. I na tym polega moj przyklad." Odpowiedz Link
przycinek.usa dokonczenie 12.02.09, 23:40 w tym drugim jest jeszcze dalszy ciag "Rozwinmy ten przyklad o wariant kapitalizmu europejskiego. Dodajmy do tego przykladu VAT. Juz po pierwszej transakcji brakuje 22 zlotych do oplacenia 2giej godziny pracy. Te 22 zlote musi zostac pozyczone w banku. Praktycznie KAZDA kolejna godzina pracy musi zostac dofinansowana kredytem w wysokosci 22 PLN. Tworzy sie ciag liczbowy zadluzenia konsumenckiego po obu stronach - zadluza sie elektryk i hydraulik. Prawda? Momentalnie widac, ze zaraz skonczy im sie zdolnosc kredytowa, bo bank przestanie doplacac do podatkow, a wymiana uslugowa STANIE, pomimo potrzeb i bezrobocia. Ta wymiana stanie prawdopodobnie po okolo 20 godzinach pracy [22x20 + 100=540 PLN], bo kto golcowi da wiecej jak 500 PLN pozyczki bez zabezpieczenia? (...) Velocity jest maksymalne w przypadku wymiany dwuosobowej za wylaczeniem opodatkowania, bez bankow, kredytu i VAT. Wniosek 2: Odbudowanie Polski po II Wojnie swiatowej bylo mozliwe wlasnie dzieki zadzialaniu tego mechanizmu wymiany. W obecnych czasach ten mechanizm nie wystepuje, poniewaz sa kasy fiskalne i VAT." Odpowiedz Link
przycinek.usa Bratkowski 12.02.09, 23:42 przypominam 3 stronnicowy artykul Bratkowskiego: www.wprost.pl/ar/?O=57007&C=57 Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Bratkowski 12.02.09, 23:46 kolejny cytat: "Politycy nie rozumieja, ze pieniadze sie nie licza. Liczy sie zawsze prawo i liczba ludnosci. Politycy koncentruja sie na kwotach, a naprawde licza sie tylko podatki posrednie. To ciekawe jak wedruje mysl ekonomiczna 21 wieku. Ludzie nie rozumieja, ze velocity ma dramatyczny wplyw na PKB i zatrudnienie. A mimo to wymyslaja VAT. Ludziom sie wydaje, ze najwiekszy wplyw na PKB ma kreacja dlugu. He he he. A nie rozumieja, ze najwiekszy wplyw na PKB ma liczba transakcji, ktora jest proporcjonalna do liczby ludnosci! Pieniadz jest srodkiem wymiany, a nie tezauryzacji. Jak ograniczamy VATem liczbe transakcji to ograniczamy velocity i mamy zjawisko bezrobocia, ktore jest nienaturanym stanem rynku. Ten swiat stoi na glowie i tylko niewiele ludzi to widzi." forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=87231273&a=87295472 Odpowiedz Link
sendivigius Re: dokonczenie 17.02.09, 04:33 przycinek.usa napisał: > Wniosek 2: Odbudowanie Polski po II Wojnie swiatowej bylo mozliwe wlasnie dzieki zadzialaniu tego mechanizmu wymiany. W obecnych czasach ten mechanizm nie wystepuje, poniewaz sa kasy fiskalne i VAT." Czytalem jak jeden nauczyciel przedmiotow humanistycznych sie skarzyl ze co rok ma ten sam problem ze studentami. Nie chce im przejsc przez gardlo ze "Jezus byl Zydem" Czy ty przycinku i reszta liberalow nie macie tego samego problemu? Po II Wojnie POlske odbudowali k-o-m-u-n-i-s-c-i. Proletariusze wszystkich krajow laczcie sie ! Odpowiedz Link
llukiz Re: dokonczenie 17.02.09, 12:35 > Czy ty przycinku i reszta liberalow nie macie tego samego problemu? > Po II Wojnie POlske odbudowali k-o-m-u-n-i-s-c-i. Nie komuniści tylko polacy żyjący pod jarzmem komunizmu. Natomiast RFN zostało odbudowane przez kapitalistów i muszę powiedzieć że wyszło to mi lepiej niż komunistom. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: dokonczenie 17.02.09, 17:04 Komunizm najlepiej wyglada z duzej odleglosci. Sendi patrzy na to przez ocean, czyli ma daleko i rozowe okulary nabraly dodatkowych rumiencow. Swoja droga ma chlop dwie odpowiedzi - na powaznie i na wesolo. Odpowiedz Link
przycinek.usa odpowiedz2 VAT zostal stworzony z mysla o kredycie 12.02.09, 23:57 Dlaczego > jednak wprowadza się VAT? Bo jest to najbardziej stabilne i pewne > źródło przychodów skarbowych. Wszyscy w Europie podniosą VAT wkrótce. Dla uzupelnienia wypowiedzi dodam, ze jest prawdopodobne, ze VAT zostal wprowadzony wlasnie dlatego, aby podwyzszyc liczbe kredytow udzielanych w gospodarce. Wiem jak to brzmi. To jest teza z kategorii absurdalnych i na granicy teorii spiskowych. Ale zastanowmy sie logicznie, w czyim interesie dziala VAT? Przeciez jesli istnieja niezrealizowane potrzeby ludnosci, ktorych konsumpcja wymaga pieniedzy - to brak prawidlowej wymiany w sensie mikroekonomicznym powoduje zadluzanie sie ludnosci, co jest dzialaniem korzystnym dla bankow. Z tego wynika prosty i logiczny wniosek - jezeli ludnosc moglaby pracowac i niezadluzac sie - to zablokowanie wymiany w sensie mikro spowoduje wzrost zyskow bankierow, wiec nalezy zablokowac wymiane VATem. Czy takie myslenie ma sens? Nie mam pojecia! Wiem jednak, ze w bankowosci - jak w kazdym interesie - mysli sie dlugoterminowo i jasna sprawa jest, ze angazuje sie najlepszych specjalistow. Uwazam, ze jest mozliwe, ze geneza tego podatku mogl byc jakis spryciaz w bankowosci detalicznej! Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: odpowiedz2 VAT zostal stworzony z mysla o kre 12.02.09, 23:58 literowka - spryciarz. sorry. Odpowiedz Link
7.dni Re: odpowiedz2 VAT zostal stworzony z mysla o kre 13.02.09, 00:52 Wlasnie, kryzys i bankructwo jakiegos kraju jest idealnym momentem, zeby taki eksperyment ze zniesieniem VAT zrobic. Ciekawy, czy ktorys upadly kraj sie na to zdecyduje. Odpowiedz Link
7.dni Re: powrot do normalnosci 12.02.09, 23:34 Apropos recesji i depresji, to zacytuję: What has always distinguished a recession from a Depression is the stock market drop may signal a recession, but the collapse in debt signals a Depression. Tu całość: www.contrahour.com/contrahour/2009/01/martin-armstrong-the-coming-great-depression.html Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: powrot do normalnosci 12.02.09, 23:37 napisalem ci maila prosze o odpowiedz Odpowiedz Link
7.dni Re: powrot do normalnosci 13.02.09, 00:44 Poszlo, i przepraszam za to gigantyczne opoznienie. Odpowiedz Link
herm-es28 Re: Kredyt, wzrost gospodarczy i podatki pośred 13.02.09, 23:23 www.scribd.com/doc/2682517/Club-of-Rome-Report Raport Klubu Rzymskiego str 6 ostatnie akapity Ograniczenie wzrostu populacji poprzez promowanie konsumpcji a nie inwestycji kapitałowych. Twój model wzrostu ma diametralnie różne założenia. Może także dlatego szkoła austriacka nie jest popularna wśród noblistów i specy z dziedziny gospodarki ? Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Kredyt, wzrost gospodarczy i podatki pośred 14.02.09, 19:59 gdyby to nie byl klub rzymski, to pomyslalbym, ze ten raport to jest jakis zart. Twój model wzrostu ma diametralnie różne założenia. Może także > dlatego szkoła austriacka nie jest popularna wśród noblistów i specy z dziedzin > y > gospodarki ? Ja jestem daleki od szkoly Austriackiej. Skad przyszlo Ci do glowy, ze ja mam poglady zbiezne ze szkola austriacka? Swoja droga ci spece od gospodarki i noblisci sa najwyrazniej niedouczeni, skoro doprowadzili do obecnego kryzysu i na dodatek nie potrafia go wytlumaczyc. Odpowiedz Link
cojestdoktorku Ale jestem zielony.... 12.02.09, 08:41 mam okazje wykazać sie swoją niewiedzą bo podobnie jak kolega "pawstone" właściwie chciałbym się zapytać gdzie sie podziały te "pieniądze" skoro unia straciła tak wielką częśc swojego PKB to rozumiem że znikła połowa mieszkań w unii i połowa fabryk? czy czasem ten kryzys finansowy nie jest tylko w naszych głowach? skoro tak naprawdę znikaja pienądze które nigdy nie istaniały? kryzys istnieje dlatego że w pewnych komputerach znikło kilka zer?? przecież nie znikły fabryki, patenty, wyszkolona kadra... Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Ale jestem zielony.... 13.02.09, 00:07 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=91207543&a=91264563 Odpowiedz Link
cojestdoktorku Re: Ale jestem zielony.... 17.02.09, 16:56 no dobra ale mi chodzi o to że można by zrobić.... "przywrócenie windowsa" wpisujemy do komputerów z powrotem zera które w nich istniały i co teraz...koniec kryzysu? oczywiście to raczej na wesoło ale skoro problemem są wirtualne wartości w komputerach to w teorii można je wirtualnie rozwiązać... Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Ale jestem zielony.... 26.02.09, 16:51 Tak nie bedzie. Pomysl chwilke, rozwoj PKB i nowe miejsca pracy powstawaly w oparciu o kredyt. To znaczy, ze jacys Kowalscy dostawali od bankow pieniadze, pomimo braku zdolnosci do ich splaty. Teraz, kiedy Kowalscy przestali splacac, umorzenie ich dlugow nie oznacza rownoczesnie, ze banki od nowa dadza im pieniadze. Wrecz przeciwnie. Bo przeciez wlasnie mamy rekordowy przyrost bezrobocia i sa wysokie szanse, ze taki Kowalski wlasnie stracil prace. Bez kredytow nie bedzie takiego wzrostu jak byl i sytuacja nadal bedzie sie pogarszac. Reset nic nie da. Czeka nas powolny skurcz na rynku, wskutek czego spadna wplywy podatkowe a panstwa zamiast oszczedzac i zmniejszac podatki, zaczna dodruk pieniedzy. To sie skonczy hiperinflacja, ale czasokres tego jest dalekosiezny. Podejrzewam, ze zanim dojdzie do hiperinflacji, to minie od 2 do 10 lat. Musza najpierw pasc firmy. I one padna, bo skurcz + polityka fiskalna wykonczy polowe firm produkcyjnych na swiecie. Jednak wyglada na to, ze firmy beda szybciej padac w eurozonie, poniewaz brak jest wspolnej polityki ratowania produkcji, a naprawde panuje krwiozercza konkurencja miedzypanstwowa, a solidarnosc wspolnego rynku istnieje tylko w wyobrazni eurokratow. W Europie dojdzie wkrotce do klotni na wielka skale. Ilosc problemow wzrosnie i potencjal inflacyjny rowniez. Odpowiedz Link
zeenek Sprzedaż detaliczna w górę! 12.02.09, 14:47 i to kluczowe dane na dziś + głosowanie i podpis Obamy i ja moje ostatnie zakupy zaczynają przynosić pierwsze zyski. Odpowiedz Link
traderfx Re: Sprzedaż detaliczna w górę! 12.02.09, 15:13 noworoczne wyprzedaże o 70% przyniosły efekt Odpowiedz Link
majkelos0 trochę rozsądku 12.02.09, 18:22 jak mozna tak bezkrytycznie i bez chwilki zastanowienia czytać wszelkie publikacje, dane i innej maści siano podawane w necie i gazetach i przyjmowac to za prawde objawioną. Mało tego na podstawie tego siana wymyslac wizje końca świata, rozpadu wszystkiego co jeszcze stoi zawalenia wszelkiego ładu i porządku. I to wydawałoby sie, że czytelnicy tego siana to ludzie rozsądni, a tymczasem sami nawzajem napędzja sie jak rakiety do 7 prędkosci kosmicznej. Jeden apokaliptyczny post goni drugi i tak bez końca. Przeciez to siano medialne jest w większości zmanipulowane albo tak ustawione, zeby wywołac pożądany efekt. Efekt strachu i paniki, wówczas najłatwiej takiego zastraszonego delikwenta wygolić z majatku - zresztą sam sie wygoli. Przeżyjemy te czasy i jeszcze gorsze też. A kto rozegra koniunkture jak nalezy nie bedzie moco stratny Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: trochę rozsądku 16.02.09, 23:48 Bez przesady. Nie mowimy o rosyjsko-jezycznych stronach w internecie, tylko o artykule z jednej z wiodacych gazet w UK. Faktem jest, ze Telegraph ma ostatnio dosyc powazne sklonnosci do pesymistycznego pisania o gospodarce, ale sa ku temu wazne powody. To ma powazne konsekwencje. I ja osobiscie wierze, ze autor mial przynajmiej wglad w te powolane dokumenty. NIe ma tez zadnej oficjalnej krytyki a sprawa momentalnie ucichla. Gdyby to bylo siano medialne, to pojawiloby sie dementi. Odpowiedz Link
przycinek.usa John Mauldin 16.02.09, 23:45 Forumowicz z tickera zwrocil uwage na artykul Mauldina, ktory powoluje sie na Telegraph w tym fragmencie: "But European banks may be in far worse shape. Bruno Waterfield of the London Daily Telegraph reports to have seen an eyes-only document prepared by the European Commission for the finance ministers of the various EU member countries. The problem revealed in the report is an estimated write-down by European banks in the range of 16 trillion pounds, or about $25 trillion dollars!" www.ritholtz.com/blog/2009/02/time-for-a-reality-check/ Odpowiedz Link
pawel-l Re: 11 luty - wiadomosci i tajemniczy art w Teleg 26.02.09, 14:44 za temat wziął się Gary North: The original February 11 story was a shocker. The author claims to have seen a secret European Commission report. The report estimates that losses (write-downs) by European banks will be in the range of $25 trillion. If true, then to save the banking system, European governments will have to find an extra $25 trillion, fast. There is only one source of such funding: the central banks, mainly the European Central Bank (ECB). Almost all East bloc debts are owed to West Europe, especially Austrian, Swedish, Greek, Italian, and Belgian banks. En plus, Europeans account for an astonishing 74pc of the entire $4.9 trillion portfolio of loans to emerging markets. They are five times more exposed to this latest bust than American or Japanese banks, and they are 50pc more leveraged (IMF data). The West's economy really is at the edge of a leveraged disaster. The politicians know only one answer: deficit spending. The central bankers have only one significant tool: monetary inflation. The speed of events is increasing. www.lewrockwell.com/north/north689.html Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: 11 luty - wiadomosci i tajemniczy art w Teleg 26.02.09, 16:38 Doskonaly komentarz. Warty przeczytania od A do Z. Ekonomiczne aspekty znamy a ja zacytuje zlosliwosci: "The European Central Bank will have to serve as the lender of last resort. There are over a dozen national EC governments. How will they coordinate their respective bailouts? Think of a dozen Barney Franks and a dozen Nancy Pelosis. Think of a dozen Henry Paulsons. Think of a dozen Gordon Browns. Terrifying, isn't it?" Odpowiedz Link
herr7 a nie jest to prowokacja Anglosasów? 27.02.09, 09:25 Ktoś (?) widział jakiś supertajny unijny dokument i opublikował co było w nim zawarte, po czym po godzinie artykuł na ten temat "zniknął" i pojawił się nowy, już nie tak złowieszczy. A dotyczy to jakiegoś dokumentu, do którego powinni mieć dostęp oficjele z prawie 30 krajów, w tym z takich jak Polska, gdzie żaden sekret nie da się utrzymać w tajemnicy. Nie dziwne to? W tym samym czasie pojawiają się raporty na temat rozpaczliwej sytuacji gospodarczej byłych krajów komunistycznych, a następnie informacje o spekulacjach podejmowanych przez, głównie, amerykańskie banki na lokalnych walutach. Czyżby był to przypadek? Następna sprawa. Europejskie banki mają toksyczne aktywa na sumę ponad 23000 mld dolarów. I nikt tutaj nie pyta się skąd się ta suma wzięła i jak ją wyliczono. Żeby dopełnić ten komentarz, w UK rząd apeluje do Sir Freda Goodwina ustępującego dyrektora upadającego Royal Bank of Scotland, żeby ten był łaskaw zrezygnować z rocznych apanaży mających wynieść ponad 600 tys funtów. Odpowiedz Link