tirol1 06.03.09, 07:47 powiedzieli to wczoraj o 19 na bloobergu dzieki temu wczesniej wyjdzie z kryzysu i powiedzieli ze euro szkodzi krajom biedniejszym w UE Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
kurt76 Re: TV Bloomberg: dobrze że Polska nie ma euro 06.03.09, 09:01 W Poznaniu nie ma kryzysu - w sklepach mase ludzi, teraz dodatkowo klienteli niemieckiej w duzym odsetku. Cale lory z samochodami wyplywaja za Odre. W budowlance caly czas schiza, ceny robocizny stoja w miejscu na wysokim poziomie (to moje glowne zmartwienie - ile mozna czekac na start inwestycji?). Ceny AGD RTV teoretycznie nieco wzrosly, ale bez problemu jak cos chcesz to w jednym z marketow kupisz pojedyncze sprawy taniej niz latem np. LCD 32" 999- 1099 zl etc. Ciekawostka: produkcja Fiata w Polsce 2008 ponad 450 tys szt, w Italii okolo 600 tys. Zeby tylko rzad nie zawiodl i madrze nas przeprowadzil przez ten bajzel. Pierwszy raz wierze, ze mozemy sie w wiekszym stopniu upodmiotowic - warunek - mega nieufnosc w stosunku do "przyjaciol" zza wielkiej wody. Odpowiedz Link
herox777 Re: TV Bloomberg: dobrze że Polska nie ma euro 06.03.09, 09:41 a ja slyszalem ze do VW lepiej nie isc na nocną zmiane bo wtedy najlatwiej wreczyc zwolnienie z pracy (trudno znalezc w nocy lekarza ktory Ci da zwolnienie lekarskie), Cegielski ledwo zipie, Kulczyk nie dostaje kredytow na A2 itd. obudz sie, telewizor powiadasz schodzi ze sklepow, no no, to symptom! Schodzi bo ludziska kupuja jak moga bo za chwile nastepne partie beda rozliczane po "nowym" kursie, a auta kupuja Niemcy. poza tym Poznaniaki to cwani ludzie, maja jeszcze oszczednosci i wiedza ze moze lepiej czesc z nich wydac bo cholera wie co dalej ze zlotym bedzie. obudz sie Waść Odpowiedz Link
stoje_i_patrze Re: TV Bloomberg: dobrze że Polska nie ma euro 06.03.09, 11:17 koluniu, zwolnienie wg przepisów prawa możesz dostac NAWET PO otrzymaniu wypowiedzenia. Wtedy ZUS placi ci kase. Pamietaj ze mozesz chorowac POLOWE okresu jaki pracowales na etat. (oczywiscie do pracy juz nie przychodzisz bo zostales zwolniony). nie jest tak zle. polecam chorobe na kregoslup Odpowiedz Link
cojestdoktorku Całą okolice puścimy z torbami 06.03.09, 10:09 IAR: Litwa - budżet- straty 05.03.2009 11:00 czwartek Litewski budżet narodowy co miesiąc traci 100 milionów litów (ok. 137 milionów złotych) z powodu zakupów robionych przez Litwinów w Polsce. Poinformował o tym przewodniczący sejmowej komisji do spraw budżetu i finansów Kestutis Glaveckas. Jednocześńie poseł podkreślił, że jest to naturalny proces, gdyż ludzie kupują tam, gdzie jest taniej. W tym roku do budżetu państwa nie zebrano 390 milionów litów planowanych dochodów. Rząd zapowiada dalsze cięcia wydatków. Planuje zredukować liczbę etatów urzędników państwowych o prawie 800. Poseł Kestutis Glaveckas uważa, że nieznacznego polepszenia sytuacji należy się spodziewać jesienią. Od stycznia w ramach walki z kryzysem, prawie całkowicie został zniesiony ulgowy podatek VAT . Dla przykładu dla lokali gastronomicznych i hoteli podatek VAT został zwiększony z 5 do 19 procent. Z powodu braku klientów, wielu hotelom grozi bankructwo . Litewskie Zrzeszenie Hoteli i Restauracji bije na alarm i zapowiada akcje protestacyjne. Z Wilna Renata Widtmann/iar/mf/ magm Odpowiedz Link
boorack Czy nasza władza nie próbuje pod to grać ? 06.03.09, 10:47 Trochę przypadkowy pomysł i zabrzmi trochę nieprofesjanalnie ale ... Pojechali do Brukseli i powiedzieli że Europa Środkowa/Wschodnia nie potrzebuje więcej pożyczek. Eksport i tania siła robocza chroni nas częściowo przed upadkiem -> inni defaultują przed nami -> słabnie szwajcarski system bankowy nadwyrężony pożyczkami w tej części Europy -> Szwajcarzy dalej drukują -> franek słabnie (czy aby na pewno? i czy dotrwamy?) -> część przedsiębiorców ratuje tyłki. Dziwna teoria i dużo słabych punktów (które biorą się z mojej ignorancji), więc jakbym mógł poprosić szanownych forumowiczów o wnikliwą krytykę ... Odpowiedz Link
tirol1 Re: TV Bloomberg: dobrze że Polska nie ma euro 06.03.09, 11:16 gadali że euro sztucznie zawyża koszty pracy i poziom życia ale tylko dla nielicznych w danym kraju bo duża część osób w biednym kraju który przyjął euro jest bezrobotna a jedyny manewr rządu jak nie może manipulować stopami procentowymi to zachęcanie ludzi do pracy za niższą kasę i euro w biednych krajach robi np. bankę kredytową jak niedawno w Irladnii i Hiszpanii tak wiec euro powinny miec tylko bogate kraje jak RFN Francja Beneluks Odpowiedz Link
polarbeer Bloomberg czyta Przycinka? 06.03.09, 12:15 Zaczeli glosic jego poglady o tym jak wielkim plusem jest miec wlasna walute ta takich czasach jak teraz... Odpowiedz Link
darek.biz Re: Bloomberg czyta Przycinka? 07.03.09, 08:24 co do kryzysu w kraju to go słychać ale nie widać. Wydaje mi się że gdyby nie było mediów tak szybkich jak teraz to kolejki przed sklepami byłyby większe itd. Ludzie mają kasę może wstrzymują się teraz i obserwują ale część kupuje i się nie przejmuję. Część ludzi boi się o pracę ale praca jest fakt że za małe pieniądze ale jest !!! To jest kryzys finansów, giełdy. Odpowiedz Link
bushii_3 Re: Bloomberg czyta Przycinka? 07.03.09, 09:39 > co do kryzysu w kraju to go słychać ale nie widać. Wydaje mi się że gdyby nie > było mediów tak szybkich jak teraz to kolejki przed sklepami byłyby większe itd pytanie: skad Wasci jest? ja regularnie odwiedzam miasto rodzinne jakim jest Wroclaw. kryzys jest widoczny bardzo mocno. kilku znajomych majacych firmy zajmujace sie importem (nie mowie tylko o imporcie zabawek i ciuchow z chin) nie spi po nocach. Ci ktorzy bawia sie w eksport juz notuja coraz mniejsze obroty. Duze korporacje zawiesily w praktyce rekrutacje. Dziewczyna pracujaca w HP powiedziala mi niedawno, ze wszystkie obiecane podwyzki zostaly anulowane. Tych kilku znajomych, ktorzy prace stracilo szuka jej dosc intensywnie i jesli nie chca pracowac za 2000 brutto - to szukac beda dalej. W urzedzie pracy ofert pojawilo sie dokladnie 3 krotnie mniej niz w tym samym okresie w roku ubieglym. Galerie (a ich jest tu duzo) przyzywaja koszmar - wielu z wynajmujacych (placa w euro za wynajem) stoi na skraju upadlosci. Ludzie maja coraz wieksze problemy ze splacaniem kredytow etc. itd. Wyliczac moznaby dlugo. Kryzys w naszym kraju i widac i slychac. A chyba jasnym jest, ze odbiorca koncowy ujrzy ow kryzys na samym koncu, ale najbolesniej. Owszem - ludzie maja oszczednosci. Ale tak jak napisales - to jest kryzys finansow. Czyli kryzys czegos, co powszechnie uwazane jest za kregoslup gospodarki. Odpowiedz Link
polarbeer kregoslup czy krew? 07.03.09, 17:49 CytatAle tak jak napisales - to jest kryzys finansow. Czyli kryzys czegos, co powszechnie uwazane jest za kregoslup gospodarki. Ja widze finanse jako krew, nie kregoslup Odpowiedz Link
robisc Re: Bloomberg czyta Przycinka? 08.03.09, 00:21 kryzys jest widoczny, nie ma co sie ludzic; dostaje wlasnie wyniki firm za 2008 r. - widac spadek obrotow i zyskow, wzrost naleznosci i zobowiazan; delewarowanie w bankach przybiera na sile; coraz trudniej jest o odnowienie kredytow dla klientow; niestety u nas to dopiero poczatek Odpowiedz Link
kurt76 Re: Bloomberg czyta Przycinka? 08.03.09, 10:26 Byc moze piszac "kryzysu nie ma w Polsce" dokonalem malego naduzycia, zbyt wielkiego skrotu myslowego. Wiesz ja patrze na calosc troche w innym ujeciu; mianowicie od strony politycznej, wskazniki trktuje tylko jak znaki informacyjne w ktorym punkcie scenariusza nakreslonego przez "gore" sie znajdujemy... do rzeczy: faktycznie mamy do czynienia ze spowolnieniem, sa perturbacje na styku naszego rynku finansowego i amerykanskiego, ale nie moge sie zgodzic z katastroficznymi wizjami vice_versa etc. W tej chwili USA realizuje czynnosc wywrocenia zielonego stolika w trakcie przegranej partii pokera o wysoka stawke. Nalezy zrozumiec, ze nasze elity beda wyciagac wnioski z rozgrywek Wall STreet, to naturalne, ze ktos wymyslajac reguly i je narzucajac ma handicap czasowy. Uwazam, ze czarny PR na Polske, Czechy i Slowacje bedzie trwal, odbywa sie to z dwoch stron: Wall Street realizuje swoje spekulacje walutowo gieldowe, a sa to jedne z ostatnich wartosciowych walut o okreslonej plynnosci. Drugi front to wiodace kraje europejskie, ktore boja sie naszej konkurencyjnosci kosztowej. Odpowiedz Link
coondelboory Re: Bloomberg czyta Przycinka? 07.03.09, 19:52 Nie wiem, na jakiej podstawie tak twierdzisz, ale uważam, że się mylisz. Handel jeszcze jako tako się kręci, ale przemysł (szczególnie ten robiący na eksport) właśnie utyka. Gdyby nie mocne potanienie złotego byłoby dużo gorzej. Przyhamowanie to widać ładnie na zapotrzebowaniu na energię elektryczną. Tak to wyglądało w ostatnich trzech miesiącach (moc systemu od 01.12.2008 do 6.03.2009) a tak dokładnie rok wcześniej Róznica jest niby niewielka bo nieco ponad 1000MW, ale dla systemu to jest cofnięcie się o trzy lata (okres 01.12.2005-06.03.2006) Odpowiedz Link
przycinek.usa fenomenalne wykresy 07.03.09, 20:39 Swietne wykresy. Faktycznie nachylenie wykresu wkasuje spadek poboru. Ja mam jednak pewne watpliwosci. Wykresy sa zbyt wyrywkowe i trudno oszacowac dynamike spadku poboru, bo sa swieta i nowy rok i gdyby liczyc srednia wedlug dni roboczych - to wynik bylby zaklocony. Patrzac na oko na ostatnie 9 tygodni - to pojawia sie pewien trend ktory w w 07/08 daje spadek od 1.0 do 1.5 GW w okresie 3 pierwszych miesiecy 08 a w 09 jest wyrazne 2 GW spadku. Mysle, ze bez watpliwosci jest 0.5 GW roznicy a 1 GW jest mozliwy, choc wykres nie jest dla mnie na tyle wyrazny. Mam watpliwosci, bo uwazam, ze zmiana tego poboru - to moze byc kompensacja temperatury - a jaka jest roznica temperatur pomiedzy 08 a 09? Od marca robi sie cieplej, czyli zuzycie powinno spadac. Powinno sie porownac temperature dzienna w tych dwoch okresach. Odpowiedz Link
bottomturn Re: fenomenalne wykresy 07.03.09, 21:29 "a jaka jest roznica temperatur pomiedzy 08 a 09?" -znaczna na plus dla 2008, temp dla okolic warszawy: windguru.com/pl/historie.php?id_georegion=150&id_zeme=616&search=&id_region=0&mis_spot=347&id_typs pot%5B1%5D=1&id_typspot%5B2%5D=2&id_typspot%5B3%5D=3&id_typspot%5B4% 5D=4&id_typspot%5B5%5D=5&id_typspot%5B6%5D=6&id_typspot%5B7% 5D=7&id_typspot%5B999% 5D=999&mis_fav=0&id_spot=347&odden=1&odmes=1&odrok=2008&doden=7&domes =3&dorok=2009&tj=c&wj=knots&step=3&ptmp=1&odeslano=1&model=gfs Odpowiedz Link
przycinek.usa dzieki za temperature 07.03.09, 22:06 poprawilem twoj link: tinyurl.com/chhxaa Jesli 2008 byl cieplejszy to przydaloby sie oszacowac roznice na ogrzewanie. Zastanawiam sie jak to zrobic? Na pewno sa jakies opracowania na ten temat. Czy te skoki tygodniowe odzwierciedlaja poziom grzania? Bo jesli tak, to mamy fluktuacje temperatury i skoki tygodniowe moga wynikac z roznic dziennych w czasie tygodnia pracy. Przyklad: w ostatnich 2 tygodniach drugiego wykresu (koniec lutego 2008 do marca 2008) obliczylem temperature srednia w okresach pon-pt i wyszlo ze przedostatni tydzien wykresu byl cieplejszy 7.2 stopnie, a ostatni 2.8 stopnia dla godziny 10 rano. Skoro drugi tydzien byl zimniejszy - to powinno wzrosnac zuzycie, prawda? I co? WZROSLO minimalnie, ze szczegolnym uwzglednieniem czwartku i piatku, bo wtedy bylo najzimniej. To oznacza, ze jezeli zmiane poboru spowodowala temperatura - to ocena wykresu pod wzgledem produktywnosci ogolem moze byc watpliwa. Popatrzmy na wykres aktualny, czyli pierwszy: Tym razem bylo odwrotnie jak rok temu i temperatura ostatnich dwoch tygodni wzrastala. Czyli pobor powinien spasc, prawda? I ostatni tydzien objety wykresem pobor SPADL! Mozliwe, ze sektor energetyczny jest mniej obciazany, ze wzgledu na kryzys, ale podany zakres danych dotyczacych temperatury i korelacja wykresu podwaza czesciowo wnioski coondelboory. Odpowiedz Link
coondelboory energetyka - ceny 08.03.09, 00:59 > Mozliwe, ze sektor energetyczny jest mniej obciazany, ze > wzgledu na kryzys, ale podany zakres danych dotyczacych > temperatury i korelacja wykresu podwaza > czesciowo wnioski coondelboory. Pewnie temperatury mają jakieś znaczenie, ale może sytuację rozjaśni zachowanie cen energii. W pierwszych miesiącach tego roku wyglądało to tak (średnia ważona za dobę w każdą środę tygodnia na giełdzie energii): data.....cena 20090304 161 20090225 185 20090218 182 20090211 191 20090204 203 20090128 212 20090121 253 20090114 264 20090107 261 W zeszłym roku w tym samym okresie wyglądało to tak: data.....cena 20080305 181 20080227 190 20080220 200 20080213 209 20080206 217 20080130 208 20080123 197 20080116 210 20080109 196 ceny to IRDN z www.cire.pl/GE/ceny/ zaokrąglone do wartości całkowitych Odpowiedz Link
przycinek.usa ok. przekonales mnie 08.03.09, 05:58 tak. to jest bardzo przekonujacy argument. Mysle, ze jest to wystarczajace aby uznac, ze spada zuzycie. Jezeli faktycznie mamy taka tendencje, to na wykresie zaobserwujemy trend spadkowy i wtedy bedzie mozna cos powiedziec na temat spadku popytu. Potrzeba na to jednak przynajmiej kolejnych 3 miesiecy. Odpowiedz Link
poszi Dane uśrednione po miesiącach 07.03.09, 23:44 Świetne dane, ale trudno się je czyta. Obrobiłem je licząc średnie miesięczne zapotrzebowanie na moc w kolejnych latach: licznikmieszkan.atspace.com/energia.html Jest bardzo mocna zależność sezonowa i wyraźnie widać, że to zimą mocno zależy od temperatury (styczeń 2006 przoduje, kiedy był najzimniejszy styczeń w ostatnich latach). Zapotrzebowanie na moc spadło teraz wyraźnie i jest niższe niż rok temu mimo niższych temperatur w styczniu i lutym. Za marzec to wygląda jeszcze nie najgorzej, ale mamy dopiero pierwszy najzimniejszy z tygodni za nami. GUS podawał, że produkcja przemysłowa spadła o kilkanaście procent rok do roku i jest poniżej tej z 2007 roku, co zgadza się z tymi wykresami. Wygląda na to, że luty i marzec nie bedą lepsze. Swoją drogą, jak solidnie wzrosło zapotrzebowanie na energię latem w ostatnich latach. Polacy zaczęli się coraz bardziej klimatyzować. Odpowiedz Link
robisc Re: Bloomberg czyta Przycinka? 07.03.09, 21:55 prawda? mozna zawsze zwiekszyc wydajnosc drukarni, podobnie jak w GB; to zupelnie nowa ekonomia; nie pamietam by mnie jej uczono; teraz nawet wojna nie jest rozwiazaniem, no moze dla Stanow (Iran, Korea), lecz na globalny konflikt nie ma co liczyc, tak jak 70 lat temu; nikt nie wie jak to wszystko sie skonczy Odpowiedz Link