Czeska inwazja handlowa

20.12.03, 23:23
Kurs korony jest taki, że Czesi zaczęli w Polsce kupować piwo !

Reszta informacji :

Przychodzą falami. Czasami aż trudno się przecisnąć między straganami. Biorą
wszystko jak leci. Najważniejsza jest cena. Czesi i Słowacy właśnie szturmują
nasze targowiska. Kupują najczęściej fajerwerki, sztuczne kwiaty, choinki,
ozdoby świąteczne, narzędzia, kołdry, wiklinę, zabawki, chrupki, słodycze,
drobniejsze meble, niektóre materiały budowlane (np. płyty styropianowe),
wózki dla dzieci.

Ogromny ruch na przejściach granicznych trwa od kilku dni, a nasila się w dni
targowe. W sobotę nie było minuty, żeby przed mostem Przyjaźni nie ciągnęła
się chociaż mała kolejka. Na co dzień granicę przekracza około 40 tys. ludzi.
Teraz, według szacunków pograniczników, jest ich nawet dwa razy tyle. — U was
dobrze się kupuje, bo za korony — chwali sobie zakupy Alena Skupnikova z
Orłowej. Za 4 tys. koron kupiła wózek dziecięcy. W Czechach za taki sam
zapłaciłaby 6,5 tys. koron.
cieszyn.naszemiasto.pl/wydarzenia/325552.html

    • robisc Re: Czeska inwazja handlowa 20.12.03, 23:26
      No i dobrze. To jest własnie efekt osłabienia złotówki. Na szczęście akcyza na
      piwo nie tylko nie wzrośnie, ale nawet maleje. Jak już pisałem nie wszsytko da
      się spieprzyć w tym kraju.
    • cesarok Re: Czeska inwazja handlowa 21.12.03, 06:37
      No i bardzo dobrze, niech kupują. Umieją liczyć. Myślę, że nie potrwa to zbyt
      długo i nasi handlowcy powinni jak najlepiej wykorzystać tę szansę. Po
      wprowadzeniu podwyżki na Vat (np. na materiały budowlane kierunek transportu
      np. płyt styropianowych może się zmienić). Myślę, że może również będziemy tam
      w przyszłym roku tankować samochody (W jedną stronę z piwem i z wódką z
      powrotem z benzyną). Po tych wszystkich "cudownych" ustawach biopaliwowych,
      wzroście akcyzy i prawdopodobnym wzmocnieniu dolara cena benzyny u nas w
      przyszłym roku musi wzrosnąć.
      Czy obecnie opłaca się tam jeszcze iść po cokolwie np. lepsze trunki?
Pełna wersja