kadi-lak
17.07.09, 14:24
Prosze: Jeszcze w 1Q 2009 roku Goldman Sachs ma 780 mln strat
strat. A 2008 to juz w ogole byc tragiczny rok dla pracownikow GS-
sekretarka musial przebidowac do Bozego Narodzenia na suchej
pensyjce 140 000 dolarow / rok a szeregowy treder przymieral
glodem za niecale 950 000 rocznie. Niektorzy musieli skorzystac z
fachowej pomocy psychologow, by wyjsc z szoku po tych
traumatycznych doswiadczeniach.
Do roku 2007 firma wypalcala swym pracownikom bonusy, ktore
niejednego twardziela przyprawialy o zawroty glowy, jak chocby 54
mln dla mr.Blankfeina..
Nasz drogi Paulson przy okazji przechodzac do roboty w
administracji Busha rowniez dal nam, podatnikom w nos na 70 mln
dolarow.
W calym 2008 GS mial straty, wiec lwia czesc profitu bezczelnie
przetransferowal za granice USA. Coz, niefrechowny rok byl i tyle.
Zaplacilismy znowu my.
W poniedzialek zas GS dumnie sie prezy, bo ma nie tylko profit ale
profit rekordowy. Bedzie po prawie 400K na pracownika w 2009,
ovczywiscie wedlug klucza, nie wszystkim po rowno, kapitalizm jest.
Mnie zas chodzi po glowie pytanie, co za nowe swinstwo sie kryje za
tym wszystkim, bo wczoraj rowniez JP Morgan oglosil zwyciestwo a
dzis zdaje sie BoA ma sie chwalic rekordami.
Jak to wszystko jest mozliwe i o co tu chodzi? Bac sie juz ?