Dodaj do ulubionych

czworaki na Krechowieckiej

24.11.10, 12:29
Witam,

Zastanawiam się nad sprowadzeniem się do Kobyłki.
Jak się mieszka na Krechowieckiej ?
Czy znany wam jest deweloper, który buduje tam czworaki? Pan Jarosław Sycik - firma Actus bodajże?

Pozdrawiam,
Marcin
Obserwuj wątek
    • toz1 Re: czworaki na Krechowieckiej 26.11.10, 14:43
      Ponieważ nie odpowiada nikt z mieszkańców czworaków, napiszę ja.

      Od razu ujawniam, ze nie darzę sympatią ani czworaków ani naszych włodarzy miejskich, którzy ich budowie sprzyjają (co nie dotyczy oczywiście bogu ducha winnych mieszkańców czworaków).

      Zgodnie z planem zagospodarowania Kobyłka to miasto przeznaczone pod zabudowę jednorodzinną i bliźniaczą. I tak zawsze było. Po dacie uchwalenia planu zmieniła się jednak w prawie budowlanym definicja domu jednorodzinnego, który określono jako budynek z max. dwoma lokalami mieszkalnymi. Spowodowało to automatycznie, że zabudowa jednorodzinna i bliźniacza w planie zagospodarowania zamieniła się zabudowę jednorodzinną, bliźniaczą, jak i taką, gdzie w ramach jedno budynku jest do 4 lokali (czyli czworaki właśnie). To nie takie były intencje twórców planu.

      Moim zdaniem tolerowanie tego stanu rzeczy przez nasze władze miejskie (a to one uchwalają i zmieniają plany zagospodarowania) spowodowało, że doszło do wielu negatywnych zjawisk:
      - Kobyłka zmienia swe spokojne oblicze miasteczka z domkami (myślę, że wielu nabywców mieszkań w czworakach też się tym kierowało – jak bardzo muszą być rozczarowani dzisiaj…, a jak są rozczarowani sąsiedzi czworaków nie wspomnę)
      - ceny gruntów bardzo się podniosły wskutek konkurowania o nie deweloperów czworaków – przeciętnego indywidualnego mieszkańca już na nie niespecjalnie stać (ile teraz jest budów domków jednorodzinnych, a ile było kilka lat temu)
      - wzrost liczby mieszkańców nie powoduje automatycznie zwiększenia liczby przedszkoli, szkół etc. (co już widać – a nie wszystkiemu zaradzi prywatna inicjatywa)
      - wzrost liczby mieszkańców widać także we wzroście ruchu na drogach, problemie z parkowaniem w centrum i na stacjach, ogólnym wzroście poziomu hałasu.

      Aktualne (i byłe) władze zdają się tego nie dostrzegać, a wręcz przeciwnie – wystawiają na sprzedaż duże działki gruntów z zasobów gminnych, co do których wiadomo z góry, że tylko deweloperzy mogą je kupić. A oni zbudują to, co da największy zysk – czyli czworaki.

      Tyle ode mnie - mieszkańca domu jednorodzinnego.

      A od innych mieszkańców czworaków możesz usłyszeć (ja usłyszałem m.in. na tym forum):
      - komfort mieszkania zależy bardzo od tego, jaki trafi się sąsiad (mieszkania są bardzo akustyczne, imprezowy sąsiad może zamienić życie w koszmar)
      - mieszkania są bardzo trudno sprzedawalne (jest bardzo duża podaż takich mieszkań na rynku pierwotnym, stąd też trudno sprzedać mieszkanie na wtórnym po cenie gwarantującej zwrot choćby inwestycji w mieszkanie)
      - pierwsze czworaki, które kończą dziś chyba 5-6 lat, nie są w najlepszym stanie technicznym. Warto pomyśleć, że kiedyś trzeba będzie jako wspólnota mieszkaniowa dokonać napraw i inwestycji (chyba, że się wcześniej sprzeda – o ile się da, patrz wyżej).

      A tego konkretnego dewelopera nie znam.

      Pozdrawiam.
      • madeleine28 Re: czworaki na Krechowieckiej 01.12.10, 11:38
        Witaj
        Przeprowadziłam się do Kobyłki z Warszawy 8 miesięcy temu. Pomimo tego, że na początku, ja Warszawianka nie wyobrażałam sobie życia na "wsi" (wiem, wiem Kobyłka to miasto) cena, metraż i okolica spowodowały, że jednak tu się znalazłam. W owych nieszczęsnych czworakach.
        Troszkę nas atakujesz, dlaczego?
        Zgadzam się, że wzrost liczby mieszkańców nie powoduje automatycznie zwiększenia liczby przedzkoli, szkół etc. Sama widzę, że nie minął rok, a ciągle budują się nowe domy, bliźniaki, czworaki...Ale jak sam zauwazyłeś, to chyba jednak wina władz, że nic z tym nie robią. O przepraszam, robią... Parking, który był w okolicach Biedronki miał się dobrze, ale nie, postanowili go ulepszyć. Ulepszenie jest takie, że każdy bije się teraz o miejsce a końca robót nie widać.
        Napisałeś:" Kobyłka zmienia swe spokojne oblicze miasteczka z domkami (myślę, że wielu na
        bywców mieszkań w czworakach też się tym kierowało – jak bardzo muszą być
        rozczarowani dzisiaj…, a jak są rozczarowani sąsiedzi czworaków nie wspomnę)
        komfort mieszkania zależy bardzo od tego, jaki trafi się sąsiad (mieszkania są bardzo akustyczne, imprezowy sąsiad może zamienić życie w koszmar)
        I teraz, nie będąc złośliwą, zresztą zapraszam letnią porą.
        Ja mieszkam w czworaku, jakieś 4-5 domów dalej ktoś mieszka w owym jednorodzinnym domku. Co weekend od rana do późnych godzin popołudniowych puszcza muzykę, i żeby było jasne, mega wsiową muzykę, techno, czasem disco-polo. Wydźwięk jest taki, że nie słyszysz własnych myśli.
        Pytam.
        Czy sąsiad z czworaków jest gorszy od sąsiada z domku jednorodzinnego? I wiesz, jestem mega rozczarowana, bo właśnie myślałam, że ludzie którzy tu żyją w domkach, znaleźli się tutaj bo chcieli ciszy, spokoju. Jak bardzo dotkliwie przekonałam się, że nie tego chcieli/chcą.
        Sprawa druga.
        Kultura jazdy. W Warszawie rownież jest pełno chamów, kretynów na drodze, ale to co dzieje się tutaj... Zero kierunkowskazu, zapieprzanie po uliczkach, gdzie jest 40/h, po 100, 120/h.
        Na podwójnym rondzie jest najzabawniej, bo nigdy nie wiesz kto gdzie jedzie.
        Więc mój drogi Panie, nie staram się Ciebie obrażać, czy wyzywać, ale uświadomić, że nie tylko przyjezdni sa problemowi. I w większości z tym co napisałeś się zgadzam.
        Tylko wiesz, chyba to jest po prostu kwestia ludzi, podejścia do życia i szanowania się nawzajem. A co do władz...
        szczerze ci powiem, że nawet nie wiem kto wygrał u nas te wybory, ale biorąc pod uwagę co sie tu wyrabia, to chyba poprzednia klika dalej jest u władzy.
        Pozdarwiam
        m.
        • toz1 Re: czworaki na Krechowieckiej 01.12.10, 14:04
          Wyraźnie napisałem, że nic nie mam do mieszkańców czworaków. Myślę także, że pretensje w drugą stronę (do tubylców) są nie na miejscu. Pisałem o ogólnym problemie, jak miasto powinno się rozwijać, i że władze biernie pozwoliły miastu rozwijać się w stronę - moim zdaniem - sprzeczną z dotychczasową strategią rozwoju.

          Kobyłka definitywnie przestaje być spokojnym miejscem i oazą ciszy. A slogan o "perle baroku w zielonym ogrodzie" (czyz nie tak mniej więcej brzmiało hasło wyborcze R. Roguskiego 4 lata temu?) pozostał tylko pustym sloganem.
          • cotelle24 Re: czworaki na Krechowieckiej 01.12.10, 17:00
            > Kobyłka definitywnie przestaje być spokojnym miejscem i oazą ciszy. A slogan o
            > "perle baroku w zielonym ogrodzie" (czyz nie tak mniej więcej brzmiało hasło
            > wyborcze R. Roguskiego 4 lata temu?) pozostał tylko pustym sloganem.


            Przestaje był to fakt. Ale to nie jest jedyne podwarszawskie miasto które przestaje być miastem samym w sobie a staje się sypialnią dla Warszawy w 80%. Rembertów już jest częścią Warszawy. Za kilkanaście lat powiat wołomiński stanie się częścią Warszawy. Chociaż dobrze by było aby to sie nie stało bo teraz łatwiej o dotacje.

            P.S. mieszkam od prawie roku w czworaku;)
    • szamot1973 Re: czworaki na Krechowieckiej 01.12.10, 12:39
      Witam serdecznie

      A ja szczerze polecam Kobyłkę, szczególnie okolice Piotrówka i Zalasek. Cisza spokój blisko do lasu, jest gdzie pospacerować i pojeździć z dziećmi na rowerze. W tej okolicy buduje się sporo tzw. czworaków i bliźniaków, warto sprawdzić m.in okolice ulicy Leszka, Moniuszki, Radzymińska. Można wybierać, przebierać, grymasić i negocjować ceny co jest chyba rzeczą najważniejszą.

      Pozdrawiam Tomek
      • selena_s Re: czworaki na Krechowieckiej 02.12.10, 12:01
        oj Panie Tomku - ja jako mieszkanka z dziada-pradziada.... jestem bardzo niezadowolona z nowych sasiadow z czworakow na mojej ulicy i okolicznych - przede wszystkim iz podrzucaja mi notorycznie worki ze smieciami (czyzby sami oszczedzali na MPO?), przerzucane przez ogrodzenie papierki po batonikach oraz inne smieci... no po prostu sam urok! Do tego maja swoich pupili, ktorych wyprowadzaja na spacerki i przy mojej bramie i furtce tez kup a kup... ciekawe dlaczego na swoich podjazdach nie wyprowadzaja pupili? No tak o ten skrawek zieleni to trzeba dbac :)
        Glosna muzyka... to akurat i mieszkancy domkow maja na sumieniu.... ale tez nalezy pamietac iz przewaznie Ci mieszkancy domku to mieszkancy od moze ok. 10 lat.
        Las na Zalasku..... smieci i jeszcze raz smieci.... zreszta od wielu lat jest mega zasmiecony...
        Nowa inwestycja przy Mieszka - no coz spacer w tamtym rejonie to juz nie bedzie to samo.
        Bardzo zaluje iz wladza szukajac pieniedzy sprzedaje co sie da z posiadanych jeszcze terenow.....
        • cotelle24 Re: czworaki na Krechowieckiej 02.12.10, 12:51
          I znowu dochodzimy do wniosku że współżycie domków i czworaków zależy od człowieka.

          Mieszkam w pojedyńczym czworaku. Zarówno ja jak i moi sąsiedzi mamy kubły i przynajmniej raz w miesiącu śmieciarze zabierają śmieci. Dodatkowo w każdym mieszkaniu jest segregacja śmieci i raz w miesiącu wystawiamy worki.

          Na posesji są dwa pupile wychodzące na dwór. Ale poza podwórkiem nie załatwiają swoich potrzeb tylko na własnych trawnikiem, które potem są przez właścicieli sprzątene.

          Na sąsiadów z domków nie narzekamy. Oni na nas też nie - kilkakrotnie służyli pomoca jak czegoś potrzebowaliśmy. I mają rownież naszą pomoc w zamian.

          Jedyną niedogonością jaką mają nasi sąsiedzi przez wybudowanie naszego czworaka to woda stąjaca po ulewach. Kiedyś prawdopodobnie byłato pusta działka i woda z sąsiedzkich podwórków spływała tutaj. Teraz zostaje. Ale zamiast się kłócić z nami - w końcu my tutaj nie budowaliśmy jesteśmy tylko kupcami - poradzili sobie w inny sposób.

          • miminki W odpowiedzi na pytanie marcian:))) 04.12.10, 18:32
            Marcinie Kobyłka - tak, Krechowiecka - NIE! Ta ulica jest tragiczna! W tygodniu jest tam bardzo duży ruch, ludzie robią sobie tamtędy skrót do Wawy! Więc zdecydowanie odradzam! Ani dzicieciaki na rowerkach nie pojeżdżą, ani Ty spokojnie samochodem z posesji nie wyjedziesz! Jeśli chodzi o budownictwo, które Cię interesuje jest wiele ciekawszych lokalizacji w Kobyłce niż Krechowiecka! Wiem co mówię, bo często sami jeździmy tamtędy i sądzę, że niejeden mieszkaniec pluje sobie w brodę!
            Co do Kobyłki jest ok:))))
          • miminki W odpowiedzi na pytanie marcina:))) 04.12.10, 18:32
            Marcinie Kobyłka - tak, Krechowiecka - NIE! Ta ulica jest tragiczna! W tygodniu jest tam bardzo duży ruch, ludzie robią sobie tamtędy skrót do Wawy! Więc zdecydowanie odradzam! Ani dzicieciaki na rowerkach nie pojeżdżą, ani Ty spokojnie samochodem z posesji nie wyjedziesz! Jeśli chodzi o budownictwo, które Cię interesuje jest wiele ciekawszych lokalizacji w Kobyłce niż Krechowiecka! Wiem co mówię, bo często sami jeździmy tamtędy i sądzę, że niejeden mieszkaniec pluje sobie w brodę!
            Co do Kobyłki jest ok:))))
            • naturella Re: W odpowiedzi na pytanie marcina:))) 09.12.10, 15:07
              Mieszkamy w "czworaku" od października tego roku (ale nie na Krechowieckiej). Przenieśliśmy się tutaj z 6-piętrowego bloku w Ursusie - różnica w komforcie mieszkania jest kolosalna. Przede wszystkim cisza, spokój, brak samolotów, brak tras szybkiego ruchu, autobusów, sznurów samochodów, sznurów pieszych. Mam tylko jedno zastrzeżenie - Kobyłka jest słaba zimą, kiepsko są odśnieżane ulice, chodniki, w wielu miejscach nie ma latarni. Ale mimo wszystko - warto.

              Co do śmieci - na razie z czterech mieszkań u nas zamieszkałe są dwa. Mamy pojemniki na śmieci.
              • cotelle24 Re: W odpowiedzi na pytanie marcina:))) 09.12.10, 16:26
                U którego developera kupowaliście mieszkanie? I w jakiej okolicy.

                Fakt ciężko się poruszac po Kobyłce w zimie. Ale w Warszawie nie lepiej;) 1 dnia po śnieżycy miałam przyjemność pojechania do Warszawy i stwierdziłam że w Kobyłce lepiej są odśnieżone ulice to co są;)
                • naturella Re: W odpowiedzi na pytanie marcina:))) 09.12.10, 16:39
                  Kupowaliśmy od A.M.M., przy ul. Powstańców. Faktycznie, kiedy jest śnieżyca, to i w Wawie nie lepiej. Mnie jednak rozwydrzyło 5 lat mieszkania na zamkniętym osiedlu w Warszawie, nie zdarzyło się, żeby o 7 rano było nieodśnieżone osiedle, schody i droga do przystanku:)
                  • cotelle24 Re: W odpowiedzi na pytanie marcina:))) 09.12.10, 16:46
                    My też od AMM kupiliśmy na Prusa.

                    hehehe teraz to trzeba pocierpieć;) po tej zeszłotygodniowej śnieżycy z sąsiadkami o 6 rano zasuwałyśmy z szuflą aby móc normalnie do samochodu dojść i wyjechać z posesji;))
                    Tutaj to tylko za nas drogi odśnieżą spychając śnieg na nasze podjazdy:D
                    • justynazwawy Re: W odpowiedzi na pytanie marcina:))) 11.12.10, 21:36
                      My kupujemy na Mieszka, osiedle Lesna Polana. I moze jestem naiwna, ale chcemy sie tu przeniesc wlasnie z tesknoty za cisza i spokojem. Wiem, ze lasy sa zasmiecone, ale czy to wlasnie nie od nas zalezy, jak te lasy beda wygladac w przyszlosci? Zamiast narzekac na smieci zamierzam na spacerach do lasu troche posprzatac. Teraz tez jak jestem na placu zabaw z dzieckiem to podnosze jakies papierki i puszki i wrzucam do kosza, choc to nie ja je zostawilam i mogloby mi to wisiec. Ale nie wisi, bo to moje otoczenie. Smieci tez nie pzyszloby mi do glowy podrzucac komus na posesje, czy porzucac przy drodze, ale wiem, ze ludzie tak potrafia i pod moim smietnikiem w Wawie czesto dochodzi do takich sytuacji-ktos podjezdza i zostawia pare workow, a potem szybko sie ulatnia. Ja w kazym razie do Kobylki chce sie sprowadzic w pokojowych zamiarach i nikomu zycia uprzykrzac nie chce :)
                      • homohominilupus Re: W odpowiedzi na pytanie marcina:))) 11.12.10, 22:26
                        O to, to.
                        Czesto spaceruje z psem po pobliskiej lace. Spotkalam tam kiedys dwie mamusie z dziecmi w wozkach, mamuski zajadaly sie zarciem na wynos, a po skonczeniu uczty pierdyknely styropianowe pojemniki, serwetki i plastikowe sztucce na ziemie i poszly. I tak to lezalo na lace, do smieci ktos podrzucil resztki jakiegos zwierza w wiadrze i w worku, no syf niesamowity.
                        W sprawie zwierza zadzwonilam do urzedu miasta, mily pan przyjal zgloszenie i na drugi dzien zwierz byl uprzatniety.
                        a pojemniki po zarciu na wynos sprzatnal moj maz z sasiadem.
                        A teraz uwaga - jestesmy mieszkancami czworakow!!!
                        Syf w lesie i palenie smieci jest naprawde duzym problemem Kobylki, niestety, chyba mieszkancy z dziada pradziada sa za to odpowiedzialni. Moze naplywowi to zmienia...?
    • konrad.83 Re: czworaki na Krechowieckiej 13.12.10, 22:38
      Justyna już zaklepaliście mieszkanie na Mieszka? ja z Narzeczoną przymierzamy się do kupna tez tego segmentu ale czekamy do slubu bo chcemy wziąć kredyt rodzina na swoim tylko że to dopieor maj/czerwiec i nie wiem czy nie trzeba tego jakoś wczesniej rezerwować?
        • konrad.83 Re: czworaki na Krechowieckiej 13.12.10, 23:18
          tak z tym że wcześniejsza rezerwacja łączy się z wpłatą chyba 10% a przyznam szczerze że na razie nie mamy zaoszczędzonych pieniędzy i że tak powiem liczymy na hojnych gości na weselu:))) Chyba że się coś zmieniło na Mieszka bo wiem że jak dawno już temu rozmawiałem z deweloperem to mówił że 10% należy wpłacić przy wylanych fundamentach
          • usura Re: czworaki na Krechowieckiej 14.12.10, 09:59
            W ciągu kilkunastu dni od rezerwacji podpisuje się umowę przedwstępną i w ciągu 7 dni od podpisania wpłaca się zaliczkę. A te 10% to dopiero jak jest stan surowy zamknięty. Przy osiedlu Leśna Polana to chyba jeszcze troszkę :)
      • justynazwawy Re: czworaki na Krechowieckiej 14.12.10, 13:02
        Konrad, spieszcie sie, my juz mamy status lokalu Sprzedane, a wplacilismy tylko 2 tysiace przy podpisywaniu umowy przedwstepnej. Kolejna transza dopiero w kwietniu 2012 (bo my mamy lokal w II etapie). Ale juz mozemy sie cieszyc wizja wlasnego lokum :) Mozecie negocjowac harmonogram splat, my prosilismy o zmiane, bo z rozeznania wiemy, ze banki nie chca kredytowac inwestycji, jesli nie sa one zaawansowane w 50 %. Panstwo Mazurkowie wiedza o tym i zmienili harmonogram bez problemu. Wiec rezerwujcie, poki jest w czym wybierac. My rezerwowalismy we wrzesniu, ale przejrzenie umowy, zmiany w niej, umowienie terminu podpisania umowy trwalo az do grudnia.
        • cotelle24 Re: czworaki na Krechowieckiej 14.12.10, 14:28
          Podpisuję się pod justynazwawy.

          Lokale u Państwa Mazurków szybkko się kończą;) My spóźniliśmy się o 1 dzień z rezerwacją bo za długo się zastanawialiśmy 2 lata temu;))
          Najpierw podpisuje się umowę przedwstępną i wpłaca się 2 tys zł. Potem uzgadniane są pozostałe transze.. U nas było to szybciej niż u justyny bo po 1,5 miesiąca ale dlatego że budynek już stał razem. Mieliśmy dwie poza umową wstępną transze. Drugą wpłaca się po akcie notarialnym. A że akt notarialny można przeciągać np jak po odbiorze technicznym jest jakieś ale i trzeba poprawki to najpierw te poprawki się robi potem jeszcze raz sprawdzenie czy wszystko działa i umawiamy się na akt notarialny. PO akcie notarialnym chyba jest 14 dni na zapłacenie tej ostatniej transzy:)
        • wiona4 Re: czworaki na Krechowieckiej 14.12.10, 15:00
          Witam serdecznie, o chyba spotkałam potencjalnych sąsiadów, równiez podpisałam umowę przedwstępną na osiedlu Leśna Polana ( równiez II etap budowy) i faktycznie moge potwerdzić fakt szybkiego "rozchodzenia" się mieszkań od AMM, co do samych państwa Mazurków, super życiowi ludzie naprawdę można pogadać i się dogadać. Polecam i pozdrawiam przyszłych sąsiadów :)
    • madeleine28 Re: czworaki na Krechowieckiej 17.12.10, 12:00
      Info dla nowych mieszkańców kupujących od A.M.M
      Bardzo proszę o rozwagę i przemyślenie sprawy.
      Mieszkam w czworaku od 10 miesięcy. I niestety jest coraz gorzej.
      Każdy z sąsiadów ma usterki i nie są to jakieś drobne sprawy.
      Tak wiem, wiem, zaraz posypią się głosy jak to jest wspaniale i usterki są na bieżąco robione.
      Niestety tak nie jest.
      Z kilku sąsiadów każdy ma już mega problemy. Wykusze są chyba problemem tej firmy, bo każdy z sąsiadów z dołu ma zalane ściany. Było już kucie całego balkonu, będzie zrywanie całej ściany w sypialni z oknami dachowymi, gdzie jest skos. Raczej ciężko będzie to robić zważywszy na fakt, że ludzie już tu mieszkają.
      Nie można się doprosić o zlikwidowanie problemu. Od pół roku na ścianie jest grzyb.
      Zaczęło się latem, jest zima....to chyba trochę długi czas oczekiwania? A na wszystko, zdaniem robotników dobre jest lepienie silikonem.
      Nie minął nawet rok od zamieszkania.
      Wiem, że zaraz posypią się tu słowa krytyki, na pewno cottelle będzie miała inne zdanie. Wolna wola. Ja widzę jaka jest rzeczywistość. Mogę podać maila, zaprosić na oglądanie mieszkania.
      Smutne to, bo jeśli takie rzeczy wychodzą już teraz, to co będzie za rok, dwa kiedy skończy się gwarancja? No potem to już firma A.M.M. nawet nie oddzwania.
      Zastanawia mnie dlaczego tak się dzieje? Czy to niechlujstwo? Nachalność na kasę?
      Rzeczywiście strach pomyśleć co będzie za 5, 6 lat.
      Wybraliśmy firmę A.M.M bo wydawało się nam, że będzie ok., że są dobre materiały itp.
      Być może są, ale jeśli zostawia się dziury w styropianie a potem przemarzają ściany to niestety silikon tu nie pomoże. Należałoby zerwać do żywego całe ściany i ocieplić budynek jeszcze raz, co logistycznie wydaje się w obecnej sytuacji dość trudne.
      Być może to nie jest wina firmy A.M.M a jej pracowników. Tak czy inaczej należałoby wyciągnąć wnioski.
      Pozdrawiam
      m.




      • cotelle24 Re: czworaki na Krechowieckiej 17.12.10, 12:47
        Na jakiej inwestycji AMM mieszkasz??

        Nie będę Twojej wypowiedzi krytykować. Wydaje mi się że każda ich inwestycja jest inna - zależy to od działki , ekipy która to robiła ( zauważyłam po ostatnich reklamacjach że bardzo dużo ekipy im się zmieniło wiec musieli z poprzednich być niezadowoleni).

        NA naszej inwestycji był problem ze stojącą wodą i szambami. Mimo pół rocznej walki z tym problemem nie mamy co narzekać na developera. Pomógł nam w takim stopniu że teraz problem zniknął.
        Do tej pory a mieszkamy juz tutaj równo rok wszystkie zgłoszone usterki były naprawiane. Nie było mowy o nie odbieraniu telefonów ani nie odpowiadaniu na maila.

        A co będzie za rok czy dwa to nikt nie wie. Każda inwestycja / budynek powinien założyć sobie konto na tzw fundusz i tam wpłacać co miesiac jakąś ustaloną kwotę. Bo remonty będą na bank prędzej czy później i łatwiej z takiego funduszu wziąć pieniądza niż potem mieć problem bo któryś z sąsiadów nie ma kasy a np dach trzeba naprawić albo elewację.

        Mam nadzieje że wypowie się w wątku dawna mieszkanka inwestycji AMM aaspołeczna. Mieszkała przed przeprowadzką w jednej z pierwszych inwestycji AMM.
      • cotelle24 Re: czworaki na Krechowieckiej 17.12.10, 12:47
        Na jakiej inwestycji AMM mieszkasz??

        Nie będę Twojej wypowiedzi krytykować. Wydaje mi się że każda ich inwestycja jest inna - zależy to od działki , ekipy która to robiła ( zauważyłam po ostatnich reklamacjach że bardzo dużo ekipy im się zmieniło wiec musieli z poprzednich być niezadowoleni).

        NA naszej inwestycji był problem ze stojącą wodą i szambami. Mimo pół rocznej walki z tym problemem nie mamy co narzekać na developera. Pomógł nam w takim stopniu że teraz problem zniknął.
        Do tej pory a mieszkamy juz tutaj równo rok wszystkie zgłoszone usterki były naprawiane. Nie było mowy o nie odbieraniu telefonów ani nie odpowiadaniu na maila.

        A co będzie za rok czy dwa to nikt nie wie. Każda inwestycja / budynek powinien założyć sobie konto na tzw fundusz i tam wpłacać co miesiac jakąś ustaloną kwotę. Bo remonty będą na bank prędzej czy później i łatwiej z takiego funduszu wziąć pieniądza niż potem mieć problem bo któryś z sąsiadów nie ma kasy a np dach trzeba naprawić albo elewację.

        Mam nadzieje że wypowie się w wątku dawna mieszkanka inwestycji AMM aaspołeczna. Mieszkała przed przeprowadzką w jednej z pierwszych inwestycji AMM.
        • aaspoleczna Re: czworaki na Krechowieckiej 17.12.10, 13:28
          Miło, że ktoś o mnie jeszcze tu pamięta :)
          Na temat czworaków i Kobyłki pisałam nie raz. Czworaki tak, Kobyłka nie. Za cicho i spokojnie jak dla mnie ;).
          Mieszkaliśmy w domu, który został zbudowany przez AMM jako trzeci w 2007 roku. Kontakty z państwem Mazurek wspominam miło, uważam, że obsługa była profesjonalna. Na budownictwie się nie znam, wydaje mi się, że usterek trudno uniknąć przy tak dużej inwestycji. Te które u nas były zostały naprawione w miarę możliwości (np. warunki pogodowe) szybko, ich fachowcy zawsze służyli rada (np. przy kłopotach z piecykiem gazowym), jak to się mówi, złego słowa o firmie AMM powiedzieć nie mogę :). Co z budynkiem bedzie za 10 lat, to sie okarze, ja miałam sypmatycznych sąsiadów, jak trzeba było zrzucić się na kanalizację, naprawę bramy czy odsnieżanie nie było problemu, ale wiem, że nie zawsze tak musi się trafić. Gdyby to było mieszkanie w ciekawszej miejscowości, a może nawet w innej części Kobyłki, nie tak bardzo na uboczu, mieszkalibyśmy pewnie tam do dziś.
        • aaspoleczna Re: czworaki na Krechowieckiej 17.12.10, 14:06
          Jak już trafiłam ponownie na to forum, a wątek jest także o tym jak się mieszka w kobyłce, to napiszę jakie byłu moje wrażenia:

          Podobały mi się działania takich instytucji jak:
          1. Urząd Gminy - obsługa
          2. Bibiliotego Publiczna - tylko godziny pracy miała zbyt krótkie
          3. Przychodnia na Zagańczyka

          Okropne były:
          1. Przedszkola (szkół jeszcze nie poznałam)
          2. Drogi i chodniki
          3. Syf w lasach
        • madeleine28 Re: czworaki na Krechowieckiej 17.12.10, 14:03
          Słuchaj cotelle możesz krytykować moją wypowiedź. Ty oceniasz swoje mieszkanie, ja swoje i sąsiadów, którzy mieszkają obok i po 10 miesiącach mają dość.
          Co do funduszu remontowego...wiesz trudno jest coś zakładać samemu ze sobą...
          Bo jeden sąsiad pomieszkał pół roku i już się wyprowadził, drugi nie mieszka, i z 8 potencjalnych sąsiadów masz dwóch, którzy myślą podobnie jak Ty.
          Co do usterek, to czy uważasz, Ty albo aaspołeczna, że zrywanie ściany z oknami to mała usterka?
          no wybaczcie
          I odbierają telefony, na razie odbierają. Ja pisałam o starszych mieszkańcach, kiedy miną 3 lata a coś się zadzieje.
          Mimo wszytsko człowiek po prostu zaczyna się bać co będzie dalej...
          m.
          • aaspoleczna Re: czworaki na Krechowieckiej 17.12.10, 15:06
            Kupno lub zlecenie komuś czegokolwiek wiąze się z ryzykiem, a czym prdukt droższy i bardziej skomplikowany tym ryzyko większe. Zaletą czworaków jest przede wszystkim cena mieszkania, za to godzimy się na pewne niedogodności, takie jak ryzyko trafienia sąsiadów z którymi się nie dogadamy, a z którymi jesteśmy związani w szczególny sposób.
            A co do firmy AMM oczywiście, że mogło się zmienić na gorsze, łatwiej jest dopilnowac kilku domów niż wielu inwestycji. Ja mogę tylko napisać jak było w moim przypadku. A piszę chętnie, bo było OK.
            • justynazwawy Re: czworaki na Krechowieckiej 17.12.10, 16:09
              ja forum gazety przegladam od poltora roku, jak nie dluzej, w poszukiwaniu opinii o AMM. I wlasnie dlatego, ze nie trafilam na negatywne opinie o nich, zdecydowalismy sie od nich kupic lokal. Troche mnie martwi, ze pojawiaja sie dopiero teraz uwagi o zaciekach, grzybie itp. Ale nie wydaje mi sie, zeby panstwo Mazurek lecieli na kase i robili tak specjalnie. To moze byc wina ekipy, a skoro ekipy wymieniaja, to znaczy, ze zalezy im na jakosci, przeciez nie chca sobie robic zlej opinii jako inwestorzy, bo ludzie pojda wtedy gdzie indziej.
      • homeseeker Re: czworaki na Krechowieckiej 06.12.13, 20:12
        madeleine28, jeśli jeszcze tu zaglądasz i propozycja jest aktualna, poproszę o kontakt.
        Przymierzamy się z mężem do zakupu mieszkania w czworaku na Łokietka, ale po tym co czytam tutaj i w kilku innych podobnych wątkach... zaczynam obawiać się wchodzenia w kredyt na tak niepewną inwestycję :/


    • tu-brzoza Re: czworaki na Krechowieckiej 17.12.10, 13:23
      No tak, bo developer jest nastawiony na zysk. Niby wszyscy wiedzą, że produkty z Chin to tandeta, ale kupują, bo tanio....
      Na Wesołej powstaje teraz nowa inwestycja, developer nie wyrobił się z położeniem dachu i ociepleniem elewacji - ludzie robią to teraz... Kładą blachodachówkę na mokre, niezabezpieczone chemicznie krokwie i folię, która jest zapadana równo śniegiem. Ciekawie, kiedy przyszłym kupcom wyjdzie grzyb. Z tego co wiem, nie tynkuje się elewacji, jak pada śnieg... I nie buduje się domów na zalanym terenie nie wymieniając gruntu.
      Pewnie działania tego developera to nie wyjątek...
      • selena_s Re: czworaki na Lokietka 17.12.10, 17:38
        nie wiem jaka firma budowala czworaki na Lokietka (te blizej lasu), ale bylam zdziwiona tym iz wg mnie w zasadzie nie nastapilo zabezpieczenie dokladne fundamentow, a przeciez na tej dzialce dawniej bylo piekne duze oczko wodne a w zasadzie bagienko pora letnia (na ktorym kiedys dzieciaki jezdzily zima na lyzwach), pozniej zostalo tylko zasypane jakims gruntem. Ciekawa jestem jak sobie z ew. wilgocia poradza mieszkancy. Ale moze inwestor jednak zadbal o ten problem i nie ma wogole tego tematu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka