mistom3
04.03.11, 22:40
W ostatnim wydaniu Wieści Podwarszawskich można było dużo dowiedzieć się o życiu gospodarczym i politycznym Radzymina m.in. na podstawie wypowiedzi radnego Marka Brodziaka. Jest to kolejny sygnał, że w naszej gminie nie dzieje się najlepiej. Ale czy rzeczywiście jest tak źle? :(
[i]"Był Pan przeciwny przyjęciu budżetu, dlaczego?
Głównym powodem był fakt, że nad projektem budżetu mogli pracować tylko nieliczni radni zasiadający w Komisji Budżetowej. Ponadto pierwotnie przygotowany przez burmistrza projekt budżetu, dawał nam jeszcze cień nadziei, iż pomimo trudnej sytuacji finansowej uda się zrealizować przynajmniej kilka rozpoczętych inwestycji na terenie gminy Radzymin.
Niestety Regionalna Izba Obrachunkowa nie pozostawiła na pierwszym projekcie budżetu suchej nitki i w rezultacie w drugiej odsłonie projektu budżetu mieszkańcy Łąk nie znaleźli takiej pozycji jak wodociąg, nauczyciele i uczniowie z Gimnazjum nr 1 w Radzyminie pożegnali się z rozbudową placówki, nie zabezpieczono środków własnych na realizację zadania inwestycyjnego pt: "Uzbrojenie północnej części Miasta Radzymin pod inwestycje poprzez wyposażenie w infrastrukturę techniczną w postaci mediów i budowę gminnej drogi dojazdowe", który uzyskał pozytywna ocenę w konkursie RPOWM/1.3/1/2009 - działanie 1.3 „Kompleksowe przygotowanie terenów pod działalność gospodarczą” Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego 2007-2013, czy wreszcie na ulicę Szkolną w Nadmie zarezerwowano jedynie środki na dokończenie rozpoczętego już zadania, polegającego na wybudowaniu odwodnienia. W mojej ocenie z punktu widzenia technicznego jak również ekonomicznego jest niedopuszczalna jakakolwiek wieloetapowa budowa ulicy Szkolnej, którą codziennie przejeżdżają setki samochodów poruszających się z Wołomina i Kobyłki, którą kilka razy dziennie przejeżdża (jeszcze, bo przez chwilę również zrezygnował) autobus ZTM, i którą wreszcie pięć razy w tygodniu przedzierają się dzieci zmierzające do Szkoły Podstawowej. Jeżeli w tym roku nie skończymy tego trwającego od ponad czterech lat remontu to dojdzie do sytuacji, w której nie będzie już czego remontować, a wybudowane za blisko 1 mln zł odwodnienie nie będzie nadawało się do użytku.
Czyli można było lepiej zaplanować inwestycje?
Biorąc pod uwagę obecną sytuację finansową gminy Radzymin sam zastanawiam się, czy można było inaczej zaplanować inwestycje. Niewątpliwie burmistrzowie i skarbnik powinni stać na straży finansów gminy i nie powinni doprowadzić do takiej sytuacji, jaką mamy dzisiaj. Tym bardziej, że tuż przed wyborami na łamach jednej z lokalnych gazet Skarbnik Gminy Radzymin Pani Stanisława Pachołowska przekonywała nas wszystkich, że cytuję: „prawdziwe zadłużenie Gminy Radzymin wynosi nie 51% jak straszą niektórzy, tylko… 20%. I raczej nie ma szans, aby przy realizacji planu przekroczyło 45%.” Natomiast tuż po wyborach radni dostali projekt budżetu, w którym przewidywane zadłużenie zostało określone na poziomie 59,22 %. Budzi to niepokój i w znacznym stopniu ogranicza zaufanie do skarbnika gminy. Każda szanująca się firma powinna mieć opracowane wieloletnie palny inwestycyjne. Niektóre koncerny wiedzą, co i przede wszystkim, za co będą robiły/produkowały nawet za 50 lat. Natomiast w gminie Radzymin nikt nie przejmuje się przyjętymi planami i pomimo ciągłości władzy większość inwestycji jest rozpoczynana bez należytego przygotowania i właściwie przez nikogo nie koordynowana. Dlatego boję się, że część już rozpoczętych inwestycji skończy się na dokumentacji, która ze względu na brak środków finansowych trafia na wiele lat do szuflady, w rezultacie straci swoją ważność i wyląduje w koszu. Szkoda, bo wśród takich dokumentacji może znaleźć się m.in. projekt budowy chodnika wzdłuż ulicy Jaworówka, czy też projekty przebudowy ulicy Szkolnej i Pólko w Nadmie. Mam nadzieję, że do tego jednak nie dojdzie, dlatego też będę robił wszystko, co w mojej mocy, żeby zdobyć środki przynajmniej na dokończenie już rozpoczętych inwestycji.
Mieszkańcy zgłaszają swoim radnym różne problemy, nad czym Pan aktualnie pracuje?
Obecnie największym problemem do rozwiązania jest problem lokalnych podtopień. Pomimo, iż przez Nadmę przepływa rzeka Czarna, do której za pośrednictwem rowów melioracyjnych powinna być odprowadzana woda z okolicznych terenów, to ze względu na ich niedrożność woda miesiącami zalega na polach, łąkach, a nawet podwórkach i w piwnicach. Jest to problem, który należy równie szybko rozwiązać jak problem ulicy Szkolnej, dlatego też na ostatniej sesji rady miejskiej złożyłem wniosek, żeby zabezpieczyć przynajmniej 100 tys. zł na stworzenie i zrealizowanie planów zmierzających do poprawy sieci rowów melioracyjnych. Wiem, że podobne problemy mają również mieszkańcy innych miejscowości, dlatego zabezpieczona w budżecie gminy kwota 100 tys. zł jest zaledwie kroplą w morzu potrzeb, ale liczę, że jest to dopiero pierwszy krok ku poprawie sytuacji hydrologicznej okolicznych terenów. Jednak żeby sieć rowów odwadniających w należyty sposób spełniała swoje zadanie należy poprawić również stan odbiorników wody. W przypadku Nadmy takim odbiornikiem jest rzeka Czarna, która prawdopodobnie ostatni raz była regulowana i pogłębiana jakieś 30 lat temu, przez co dzisiaj już nie spełnia swego zadania. Prace związane z regulacją i pogłębieniem rzeki Czarnej należy do Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej, z którym gmina Radzymin powinna jak najszybciej rozpocząć rozmowy mające na celu jak najszybsze rozpoczęcia tych prac.
Na ostatniej sesji wielkie emocje wzbudził wniosek o odwołanie Elżbiety Główki, dyrektora szpitala i przychodni w Radzyminie. Co Pan sądzi o całej sytuacji?
Nie ukrywam, że byłem bardzo zaskoczony wnioskiem dziesięciu radnych, którzy chcieli na ostatniej sesji odwołać Panią Elżbietę Główkę z funkcji dyrektora SPZZOZ w Radzyminie. Jeszcze bardziej byłem zdziwiony argumentami, które miały przemawiać za odwołaniem Pani Dyrektor. A już wręcz nie mogłem uwierzyć swoim uszom, gdy Pani Elżbieta Główka stwierdziła, iż cała historia z jej odwołaniem rozpoczęła się od jej odmowy zatrudnienia na wakujące stanowisko wicedyrektora SPZZOZ w Radzyminie byłej radnej Pani Bożeny Pakuły. Tak opisana przez strony tego sporu sytuacja wydała mi się przynajmniej dziwna, dlatego też postanowiłem złożyć wniosek o przełożenie głosowania uchwały odwołania obecnego dyrektora SPZZOZ w Radzyminie do czasu omówienia całej sytuacji na Komisjach stałych Rady Miejskie. O dziwo mój wniosek został przyjęty stosunkiem głosów 11 za przy 10 głosach wstrzymujących. Przy składaniu tego wniosku zaznaczyłem, że nie korzystam z usług SPZZOZ w Radzyminie, dlatego też przed podjęciem tak ważnej decyzji dla bezpieczeństwa mieszkańców miasta i gminy Radzymin chciałbym pozyskać jak najwięcej informacje na temat obecnej działalności placówki, zweryfikować stawiane Pani Dyrektor zarzutu z dokumentacją medyczną i księgową, jak również ustalić sposób przeprowadzenia ewentualnego konkursu na stanowisko dyrektora tej placówki, która w przypadku odwołania ze stanowiska Pani Elżbiety Główki pozostałaby bez menadżera."[/i]