Zalania, duża woda i śmierdząca Kobyłka i więcej..

06.09.11, 22:08
Drodzy forumowicze, zaglądam na to forum rzadko , ale mieszkam tutaj sporo czasu. Jestem w wieku średnim ale widzę pewne zmiany, dużo podróżuję po kraju zarówno po wschodnich częściach jak i zachodnich, południowych jak i północnych. Po świecie dużo nie jeździłem ale też jeździłem. Drodzy Koledzy, Koleżanki - Kobyłka jest zwykłą mieścinką - sypialnią stolicy. Ma swoje wady jak i zalety... są miasta które miały kanalizację dawno temu, są i takie które nie mają. Kobyłka ma co było spowodowane pewnymi nakładami finansowymi na tą kanalizację, bądźmy z tego dumni ale teraz nie ma pieniążków na inne inwestycje i z tego powodu mamy żal do włodarzy miasta.
O.K. płacimy podatki więc wymagamy ale ile można rozpocząć wątków, czy wątki innych problemów sprowadzać do jednego - wody.
Przypomnijcie sobie wsteczne lata, nie było tak wilgotnych i mokrych okresów jak ostatnio, problem nie dotyczy tylko Kobyłki ale powiatu, województwa, kraju czy też Europy.
Szczerze mnie ten problem nie dotyczy a punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, taka jest prawda, mnie bolą inne problemy [ściganie samochodami, pijaki itp...
    • damyk1 Re: Zalania, duża woda i śmierdząca Kobyłka i wię 06.09.11, 22:14
      ...pijaki itp...
      Każdy ma swoje problemy, cieszę się że zawiązujecie jakieś spółki na temat wody, rozumiem Waszą frustrację i cieszę się że coś Wam się udaje, życzę powodzenia i pozdrawiam wszystkich uzytkowników, ale proszę nie mieszajcie temtów.
    • kopyto44 Re: Zalania, duża woda i śmierdząca Kobyłka i wię 07.09.11, 17:03
      Światowa Osoba a plecami odwraca się od problemów sąsiadów ? o coś nie halo z tymi podróżami ? ponoć kształcą ...
      • damyk1 Re: Zalania, duża woda i śmierdząca Kobyłka i wię 07.09.11, 19:01
        Kolego nie jestem światową osobą bo wspomniałem że zdarzyło mi się być za granicą ale służbowo a nie turystycznie czego innym zazdroszczę [ a chodziło mi głównie że czesi czy nawet niemcy w małych miejscowościach mają podobne problemy jak my w polsce a nie zwiedzałem zabytków tylko obserwowałem domy, ogródki i podjazdy, miasteczka i porównywałem je do tego co widzę w PL], nie odwracam się od problemów innych, chętnie staram się służyć pomocą a to że zwróciłem uwagę na kilka wątków sprowadzających sie do jednego tematu nie znaczy że jestem z wyższej półki. Jestem zwykłym człowiekiem, mającym kredyty, ciągłe pustki w portfelu i mam swoje wady także nie pisz czegoś o kimś jak go nie znasz, pozdrawiam Ciebie jak i pozostałych Kobyłczan.
        • kopyto44 Re: Zalania, duża woda i śmierdząca Kobyłka i wię 07.09.11, 20:57
          Jeśli zabolało ? przepraszam, postrzegam jednak nasz problem i tym żyję, bo moje miasto to ja i my, nie znam miejsca na świecie gdzie nie problemów jest problem jak to rozwiązać, pozdrawiam i życzę słonecznego humoru
          • naturella Re: Zalania, duża woda i śmierdząca Kobyłka i wię 08.09.11, 08:56
            Damyk1 - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jakbyś musiał pomykać w kaloszach przy upale 30 stopni, albo nie móc po ulewnym deszczu wejść do domu, to byś pewnie inaczej pisał. Piszesz tak, bo problem Cię nie dotyczy. A mnie boli to, że przeprowadziłam się z Warszawy do Kobyłki, kupiłam tu kawałek gruntu, mieszkam, płacę podatki, a miasto nie zauważa ani mnie, ani naszych sąsiadów, ani naszej ulicy, nie reaguje na maile, pisma, telefony, całą zimę mamy nieodśnieżaną ulicę, pokrytą lodem albo wiosną, latem i jesienią kompletnie zalaną po każdym deszczu.
            • naturella Re: Zalania, duża woda i śmierdząca Kobyłka i wię 08.09.11, 09:02
              Tak na przykład wygląda nasza ulica po każdym większym deszczu:
              fotoforum.gazeta.pl/photo/0/dd/qh/ddmo/DrIoBRQqVsoVU2g5EB.jpg
              • kopyto44 Re: Zalania, duża woda i śmierdząca Kobyłka i wię 08.09.11, 10:29
                u mnie tak :
                fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2865346,2,1,31072011-koby65533ka.html
                fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2865349,2,4,31072011-2-koby65533ka.html
                fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2865350,2,5,31072011-3-koby65533ka.html
                • ewkobylka a co chłop winien - zwrócił Wam uwagę na co innego 08.09.11, 14:35
                  Kobyłka to nie tylko Wy ale wszyscy. Macie działki na niskim terenie więc was zalewa, sami nie zadbaliście o podniesienie gruntu działki, lub kupiliście tanio - okazyjnie, więc zawsze takie okazje mają minusy. Z tego co widać to działka p. kopyto44 jest nisko położona, a ulica pani naturelli nie jest ulica tylko droga dojazdową. Sama mieszkam na takiej dojazdówce [okazyjnie kupionej] ale tutaj sąsiedzi się skrzykneli i nie płakali tylko sie złożyli i kupili kilka ciężarówek zużlu i tym wysypali dojazdówkę, problem zniknął i nawet przy rostopach spokojnie wjeżdżamy. Um jakby miał zrobić wszystkie takie dróżki w całej Kobyłce to zabrakłoby budżetu całego powiatu dodająć fakt ile jest teraz budowanych osiedli, domów itp... Jakis gość z wieści się do was odzywał, nawiązaliście kontakt? napiszcie do TVN, TVP, jest radio Fama jest superfakt, może Wam pomogą...
                  Wolę chodzić w kaloszach niż dostać w łeb przy barze jak wracam do domu...
                  • naturella Re: a co chłop winien - zwrócił Wam uwagę na co i 08.09.11, 14:48
                    Moja ulica ma nazwę i istnieje od 2004 roku. To jest droga należąca do gminy, a nie dróżka w lesie. Jeżeli UM wydaje pozwolenia na budowy domów wielorodzinnych na jakimś terenie to powinien też zadbać o to, żeby była tam odpowiednia infrastruktura. To tak, jak w niektórych dzielnicach Warszawy, dzielnica wydaje pozwolenie developerowi na budowę, ale pod warunkiem, że developer zrobi np. chodniki albo drogi prowadzące do osiedla.

                    W widzieliście "deszczówkę" na skrzyżowaniu ul. Załuskiego i ks. Weissa? To się rzeczywiście do TV nadaje, po prostu położone kratki na drodze, bez żadnej rury, bez dziury nawet, pod spodem ziemia :)
            • ewkobylka Re: Zalania, duża woda i śmierdząca Kobyłka i wię 08.09.11, 14:45
              Naturella tylko się nie unoś na to co napiszę...
              -Czy w Warszawie miałaś wszystkie ulice odśniezone?
              -czy płaciłaś niższe podatki? [może płaciłaś jak miałaś małe mieszkanie]
              -czy w Warszawie byłaś zauważana?
              -Co Ciebie sprowadziło do Kobyłki?
              • naturella Re: Zalania, duża woda i śmierdząca Kobyłka i wię 08.09.11, 14:56
                Ewkobylka, nie pakuj mnie do jednego wora z tymi, co są ze wszystkiego niezadowoleni. Ja jestem bardzo zadowolona z mieszkania w Kobyłce, wszystkim polecam i nie wróciłabym już do Warszawy. Tylko myślę, że jak na rozwijające się miasteczko (bo coraz więcej osób wyprowadza się z Wawy i osiedla w podwarszawskich miejscowościach, w tym w Kobyłce) to Kobyłka jest po prostu źle zarządzana. Byłam w szoku, jak w zeszłym roku miasto zorganizowało dzień dziecka - popcorn, wata cukrowa, masa rozrywek, koniki, zamki dmuchane - wszystko za darmo. Tylko nie wiedziałam jeszcze wtedy, że te imprezy dla setek osób są kosztem innych, znacznie ważniejszych rzeczy.

                Co do mieszkania w Wawie, nie mam pojęcia, jaki płaciłam podatek od gruntu, to płaciła wspólnota z naszych czynszy - ale nie mówię o tym podatku, tylko o podatkach od naszych dochodów, przeprowadzając się tutaj zmieniam urząd skarbowy i moje podatki, jak również mojego męża idą tutaj, a nie do kasy warszawskiej. I to wkurza, że zamiast dbać o mieszkańców, o to, żeby jak najwięcej osób kupowało tu ziemię i nieruchomości, to się ich olewa. Co do ulic, ulice na moim osiedlu były systematycznie odśnieżane, nie miałam problemu z dojściem do autobusu itp. I ja nie piszę tutaj w kwestii narzekania na leżacy śnieżek na ulicy, nie - mówię o całozimowych, wielkich opadach. Pług przejechał raz, a resztę musieliśmy rozjeżdżać samochodami. Nie raz teściowa nie mogła do nas w ogóle dość, bo całą ulicę pokrywała warstwa lodu, nie sposób było przejść i musiałam chodzić naokoło, zupełnie z drugiej strony, przez śnieg do kolan.
                • d.8511300 Re: Zalania, duża woda i śmierdząca Kobyłka i wię 11.09.11, 23:09
                  Naturella popieram to co piszesz ja też przeprowadziłem sie z wawy i czwarty rok tu mieszkam i tak naprawde pozmieniało sie bardzo duzo przez ten czas. Wybudowano nowy stadion postawiono kilka nowych tabliczek z nazwami ulic, a i zauważyłem, ze od tego roku modne zrobiło się układanie worków z piaskiem przy swoich posesjach. A tak na poważnie to Kobyłka jest chyba najwolniej rozwijającym sie miastem w okolicy Warszawy. To nie jest złośliwosc bo już przyzwyczaiłem sie tu mieszkac tylko widze jak rozwija sie inne miasta pod wawą a to widac gołym okiem np. gdzie jest SKM, WKD autobusy podmiejskie które jeżdza nawet do Radzymina, Złotokłos, Woli Duckiej,Wieliszewa itd. Niektóre z tych miejscowosci sa dwa razy dalej niz Kobyłka ale tam sie udaje, a tu nie. Czy to jest jakies zaczarowane miejsce ? Jedynym dużym atutem jest kolej do której można dojechac samochodem i zaparkowac na pieknych parkingach pod Urzędem Miasta lub pod Biedronką. Ps naturella u mnie na ulicy z odsnieżaniem i wodą po deszczu jest tak samo jak u ciebie i tez płace podatki w Kobyłce. Bez urazy do nikogo to sa tylko moje spostrzeżenia. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja