Dodaj do ulubionych

prywatny biznes w publicznej szkole

04.10.11, 10:58
mój syn jako 5-latek został przez miłościwie panujący MEN zagoniony przymusowo do zerówki. Zajęcia 5-godzinne "bezpłatne" o dziwnej porze (w zimie maluch będą kończyć ciemną nocą). Natomiast niepokoi mnie sytuacja, że w tych że bezpłatnych godzinach w szkole prowadzone są płatne zajęcia przez prywatną firmę!? Okazuje się, że podskoki przy muzyce to już nie jest standard tylko coś za co trzeba zapłacić. Zorganizowane to jest tak, że dziecko które się nie zapisze pozostaje samo, no i jet problem. Na zebraniu 1 września usłyszałem zachęty w rodzaju " nie było przypadku żeby ktoś się nie zapisał"...
Niech sobie będą nadobowiązkowe zajęcia z gry na harfie czy chińskiego natomiast nie jest w porządku gdy zajęcia płatne organizowane są regularnie w ustawowo gwarantowanym czasie bezpłatnej nauki...
Obserwuj wątek
    • gucio327 Re: prywatny biznes w publicznej szkole 04.10.11, 16:31
      w 100% się z panią zgadzam.Wystarczy poruszyć taki temat na następnym spotkaniu,a jak nie pomoże ,to napisać do kuratorium
      • matgrap76 Re: prywatny biznes w publicznej szkole 04.10.11, 17:05
        A w której szkole są takie praktyki ?
        • pacia8 Re: prywatny biznes w publicznej szkole 17.10.11, 14:27
          Niestety w szkole nr 3 i dzisiaj drugi raz zerówkowicze brali udział w reklamie kolejnej szkoły tańca - jestem wściekłą i dziwi mnie bo mało rodziców na to jakkolwiek reaguje
          • meltibi Re: prywatny biznes w publicznej szkole 18.10.11, 08:01
            Nie da się ukryć, że szkoły współpracują z firmami prywatnymi oferującymi różne zajęcia dodatkowe. Dzięki temu szkoła dostaje pieniądze za wynajem sal. Z drugiej strony te zajęcia odbywające się w szkole są wygodne dla rodziców gdyż często odbywają się po lekcjach i dziecko nie musi wracać do domu a później znów trzeba je dowozić. My mamy tak z rzeczoną szkołą tańca - zresztą bardzo fajną, bo dzieciaki zachwycone.
            Jeśli chodzi o zerówki i zajęcia rytmiczne - zawsze, odkąd pamiętam, przychodził do przedszkola czy szkoły, ktoś z zewnątrz i prowadził takie zajęcia przy akompaniamencie instrumentów muzycznych. Nigdy nie było obowiązku uczestniczenia w takich zajęciach, ale biorąc pod uwagę rozwój dziecka - te zajęcia z rytmiki właśnie w tym okresie są najbardziej wskazane. Zawsze możesz odmówić udziału w takich zajęciach i dziecko po prostu przeczeka z nauczycielem lub w innej grupie. Nie ma powodu aby robić z tego jakiekolwiek zamieszanie: ty nie musisz uczestniczyć (raczej twoje dziecko) w takich zajęciach i można spokojnie przeczekać, ale pozwól innym dzieciom w tym czasie skorzystać z tego typu zajęć. Nauczycielka przedszkolna zapewnia twojemu dziecku zajęcia z muzyki, nauczy go piosenek, poskacze z nim podczas zabaw, ale typowe zajęcia rytmiczno-muzyczne wyglądają inaczej i raczej dobrze, że są.
            • pacia8 Re: prywatny biznes w publicznej szkole 18.10.11, 08:45
              To ja czegoś nie rozumiem. Czyli co mam pozwolić, żeby dziecko w trakcie zajęć, raz na jakiś czas (na razie 2 razy na 1.5 miesiąca) było zmuszone do brania udziału w reklamach? Chyba nie po to chodzi do szkoły. Druga sprawa do opieka nad dzieckiem. Nauczycielka nie jest od tego, żeby prowadzić dzieci na płatne, prywatne zajęcia. Nie są to zajęcia z rytmiki, czy wf-u. Nikomu nie mam zamiaru bronić udziału, ale po pierwsze nie podoba mi się wywlekanie dzieci na reklamy w trakcie obowiązkowych zajęć, a po drugie nie rozumiem czemu dziecko, które nie bierze udziału w takich zajęciach ma siedzieć i nic nie robić, czekając na kolegów chodzących do szkółki tańca, skoro program zakłada co innego i szkołą ma obowiązek prowadzenia zajęć DARMOWYCH przez pięć godzin dziennie.
              • damyk1 Re: prywatny biznes w publicznej szkole 18.10.11, 09:25
                Tutaj zgadzam się pełni z pacią8 Niby jest wybór ale go nie ma. Wiadomo że rodzice nie zrobią przykrości dziecku aby samo siedziało na sali z panią, więc swojego rodzaju ta rytmika jest narzuceniem. Poza tym jak program zakłada 5h bezpłatnych zajęć to powinno być 5h bezpłatnych a potem dopiero płatne dodatkowe zajęcia
          • damyk1 Re: prywatny biznes w publicznej szkole 18.10.11, 09:26
            SP2 także ma tą rytmikę
          • marek.k72 Re: prywatny biznes w publicznej szkole 18.10.11, 09:31
            o! a ja pisałem o innej szkole w Kobyłce :)
            tak, że jest to niestety raczej powszechny standard
            • pacia8 Re: prywatny biznes w publicznej szkole 18.10.11, 11:12
              Napisałam w tej sprawie do kuratorium. Zobaczymy czy kuratorium wyraża zgodę na tego rodzaju praktyki. Napiszę co mi odpowiedzieli.
              • spoleczniakzkobylki Re: prywatny biznes w publicznej szkole 19.10.11, 23:14
                Mam pytanie do osób mających za dużo czasu wolnego na marudzenie , czy jest coś dziwnego w zarabianiu pieniędzy???.
                • mariusz.102 Re: prywatny biznes w publicznej szkole 20.10.11, 08:14
                  W ten sposób - oczywiście że jest.
                • pacia8 Re: prywatny biznes w publicznej szkole 20.10.11, 08:33
                  Jak najbardziej jest. Wczoraj miałam telefon z kuratorium i jeżeli sytuacja się powtórzy bardzo chętnie się tym zajmą, bo takie praktyki nie są dozwolone. Można ogłosić lekcje pokazowe, na które może pójść zainteresowany rodzic z pociechą, ale po obowiązkowych zajęciach, a nie samo dziecko w trakcie lekcji.
                • marek.k72 Re: prywatny biznes w publicznej szkole 20.10.11, 12:22
                  szkoła publiczna w godzinach nauki to nie teren zarobku dla firm z zewnątrz.
                  • spoleczniakzkobylki Re: prywatny biznes w publicznej szkole 21.10.11, 00:51
                    To co z zarobkami na : Bufecie, na automatach do napoi itp.?
                    Czy to też należy zgłosić do kuratorium ???
                    • pacia8 Re: prywatny biznes w publicznej szkole 21.10.11, 08:25
                      A czy ktoś wyciąga w trakcie lekcji i robi godzinną reklamę bufetu czy automatu? Co tu porównywać? Z resztą bufet nie jest zabroniony, a wyciąganie dzieci na obowiązkowe reklamy w trakcie zajęć tak...
                      • naturella Re: prywatny biznes w publicznej szkole 21.10.11, 09:30
                        To nie jest godzinna reklama, tylko, jak autor napisał "podskoki przy muzyce". I to mi się wydaje najważniejsze, że dziecko ma zajęcia, z których skorzysta, ma trochę ruchu, umuzykalnienia. Nauczycielka w przedszkolu/szkole nie musi potrafić wszystkiego, przygotowuje dzieci merytorycznie, uczy czytać, pisać, liczyć, rozwijać się społecznie i nie może być jednocześnie profesjonalną tancerką, gimnastyczką, śpiewaczką, anglistką itp - dobrze, że dzieci w przedszkolu/szkole mają możliwość tańca, rytmiki, gimnastyki korekcyjnej, angielskiego itp. Ciekawa jestem, czy rodzice, którzy psioczą na konieczność zapłacenia 20 zł miesięcznie za takie zajęcia są w stanie samodzielnie dziecku taki rozwój zapewnić. chyba, że zalezy im tylko na zaoszczędzeniu paru zł, a dziecko niech sie rozwija samo - niestety takie podejście to nie moja bajka, więc nie jestem w stanie nic doradzić.

                        A donosy do kuratorium, tylko dlatego, że szkoła dba o rozwój dziecka, wiedząc, że wiele dzieci w domu tego nie dostaje uważam za karygodne.
                        • pacia8 Re: prywatny biznes w publicznej szkole 21.10.11, 14:54
                          Ale czy ja piszę, albo ktoś w tym temacie o zajęciach rytmiki?
                          Ja piszę i dwóch reklamach przeprowadzonych w trakcie zajęć. Gdzie dzieci siedziały i na koniec dostały ulotki. Na zajęcia można sobie zapisać za 60 do 100 zł miesięcznie popołudniami? Czysta, żywa reklama, a nie zajęcia. Chciałabym żeby szkołą dała możliwość zajęć ruchowych w ramach zajęć i 20 zł chętnie bym za nie zapłaciła. Tutaj zupełnie nie o to chodzi. To prywatne szkoły tańca z dodatkowymi zajęciami reklamują się w czasie zajęć dzieci. Tak jak pisałam przez 1,5 miesiąca dwa razy miała miejsce taka reklama.
                        • pacia8 Re: prywatny biznes w publicznej szkole 21.10.11, 14:55
                          A na następny raz radzę poczytać dokładnie i ze zrozumieniem, a nie wyrażać sądy o karygodności postępowania nie wiedząc o co chodzi. Kuratorium zaistniałym faktem w szkole mojego syna też było bardzo zaskoczone, bo nie miało to absolutnie charakteru zajęć rozwijających dzieci ruchowo i nie ma żadnego charakteru ciągłego.
                          • naturella Re: prywatny biznes w publicznej szkole 21.10.11, 15:50
                            Proponuję samej dokładnie czytać - i mniej egocentryzmu. Ja odpowiadałam w temacie wątku, niekoniecznie na pani posty, ale na choćby dwa pierwsze. Założyciel wątku żali się, że ma płacić za podskoki w rytm muzyki i uważa, że powinno to być za friko, albo wcale. Następna osoba, która mu odpowiada pisze o zawiadomieniu kuratorium.

                            Stąd moje ogólne odniesienie się do kablowania do kuratorium w sprawie zajęć dodatkowych - bo o to chodzi w tym wątku, a pani się pod niego podczepiła w nieco innym aspekcie.
                            • pacia8 Re: prywatny biznes w publicznej szkole 21.10.11, 17:27
                              Właśnie nie w innym, bo z tego co wiem osobie zakładającej wątek też chodziło właśnie o zajęcia prywatnej szkoły, dodatkowe, tylko, ze ma dziecko w grupie popołudniowej i stąd te zajęcia są w trakcie trwania lekcji jego dziecka. Ale każdy może zrozumieć to co chce. Wywołała Pani sprawę z kuratorium, a to ja pisałam dlatego odpowiadam.
                        • marek.k72 Re: prywatny biznes w publicznej szkole 21.10.11, 16:28
                          jestem w stanie dać swojemu dać zdecydowanie lepsze możliwości edukacyjne za zdecydowanie mniejsze pieniądze. Z dzieckiem ja i moja Żona czytamy, rysujemy, malujemy, gramy w gry w domu jest mnóstwo książek, puzzle, zabawek. Jest jeszcze dwóch młodszych braci.
                          Ot socjalistyczne "uszczęśliwianie" na siłę. Czy to się Rodzicom podoba czy nie - do szkoły maluch przymusem, bo kara administracyjna, czy tam jaka...
                          Tymczasem szkoła może robić co chce? Ustalać opłaty za to, tamto i owamto?
    • marek.k72 Re: prywatny biznes w publicznej szkole 21.10.11, 16:20
      wczoraj dowiedziałem się, że ktoś zrobił dzieciom portrety, zdjęcia legitymacyjne, dowodowe, zdjęcie grupowe a także...kalendarze z dużym zdjęciem (!), całość około 100 zł. Nikt mnie nie pytał czy mam na to ochotę, ot po prostu już są gotowe tylko brać i płacić.
      Zdjęcie grupowe na pamiątkę OK., jakiś portrecik - niech będzie. Ale od razu dwa i ten kalendarz? I jak nie kupię to ktoś wyrzuci sobie duże zdjęcia mojego dziecka do kosza? Ktoś go usadził na jakimś pojeździe, dał dziwne tło...
      I właściwie kto robi ten biznes w szkole nr 2 Kobyłce?
      W półeczce w szatni znalazłem (chyba) skserowaną karteczkę ze stemplem o ustaleniu Rady Rodziców o jakoby "obowiązkowych" 25 zł opłatach miesięcznie.
      Na drzwiach sali wisi karteczka, że we wtorek dzieci jadą do Zielonki na jakiś występ - opłata, z tego co pamietam, 22 zł + 7zł przejazd.
      Gdyby to było raz na jakiś czas, ot jakaś drobny wydatek - pewnie nie robiłbym hałasu.
      Ale rzecz ma chrakter, że tak powiem "systemowy". Rodzic, który zapłaci wszysytko co mu się sugeruje czy wręcz bezprawnie zmusza, wyda w ciągu roku na prawdę poważne pieniądze na "BEZPŁATNY" 5-godzinny pobyt w zerówce swojego dziecka.

      • pacia8 Re: prywatny biznes w publicznej szkole 21.10.11, 17:31
        u nas w trójce na szczęście opłata jest raz na pół roku, a nie 25 zł miesięcznie, ale ciągle coś dochodzi; a to dodatkowo książeczka, a to jeszcze jedna, a potem trzecia, a jeszcze do prac w domu, a jeszcze diagnoza i też tak w koło
        co do zdjęć to jestem ciekawa czy ktoś pyta się o zgodę na robienie tych zdjęć? przecież ktoś te zdjęcia gdzieś przechowuje, są to zdjęcia dzieci i też tak jak rozumiem grupowe tak reszta powinna być za zgodą, a już na pewno wiedzą rodziców, a nie stawianie przed faktem dokonanym...
        • gucio327 Re: prywatny biznes w publicznej szkole 21.10.11, 18:21
          A ja na temat szkoły nr2 w Kobyłce powiem krótko.Pani Dyr.szkoły pozwala na to wszystko,większość pań zatrudnionych ,to koleżanki ,a zołza od rytmiki, to naprawdę kawał k...y !!!!!!!
          • spoleczniakzkobylki Re: prywatny biznes w publicznej szkole 21.10.11, 23:39
            naturella możemy się kiedyś na piwo umówić tylko nie wiem czy to do kuratorium nie zgłoszą że rodzice piją :) apropo mają ludzie problemy ze sobą :)
            • pacia8 Re: prywatny biznes w publicznej szkole 22.10.11, 09:39
              Problemy ze sobą? Hmmm... to ja wolę mieć takie problemy ze sobą niż pozwalać, przymykać oczy i udawać, ze nic nie widzę. Może od razu niech w szkole zrobią przerwy na reklamy, albo jeszcze lepiej: niech dzieci uczą się w przerwach reklam. W końcu każdy ma prawo zarabiać...
            • naturella Re: prywatny biznes w publicznej szkole 27.10.11, 14:20
              Dobra, to się umawiajmy, bo po tym, co dzisiaj tutaj przeczytałam, to już mi się nie chce nic pisać... Straszne to jest, że ludziom jest ze wszystkim źle. za mało zajęć - źle. Za dużo - źle.
              To uczcie dzieci w domu i nie korzystajcie z tych straszliwie-płatnych-czyszczących-portfel zerówek, przedszkoli i szkół.

              Marek, wyrażałeś zgodę na zdjęcia dziecka? Pewnie wyrażałeś, skoro ktoś mu zrobił. Jeśli nie, to rób awanturę, a nie pisz na forum tak, jakby wszystkie szkoły i przedszkola były złem tego świata, a Ty biednym, pokrzywdzonym rodzicem, któremu szkoła zabiera ostatnie 25 zł/miesięcznie. Rany.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka