Dodaj do ulubionych

Czy warto osiedlic sie w Kobylce?

17.02.12, 10:32
Witam!
Wiem, ze pewnie takie watkli juz byly, ale pokusze sie o zalozenie kolejnego aby uzyskac info o stanie aktualnym!
Czy Kobylka jest dobrym miejscem do osiedlenia sie dla rodziny z dziecmi w wieku szkolnym i przedszkolnym?
Jak wyglada sprawa szkol i przedszkoli, czy jest problem z miejscami w publicznych placowkach, czy szkoly dzialaja na 2 zmiany? Czy sa jakies przedszkola prywatne i jakie sa koszty?
Jak jest REALNIE z dojazdem do Warszawy? Wiem, ze pociag jedzie cos ponizej 20min do Wilenskiego, a jak jest z jazda samochodem do centrum w szczycie i poza nim?
Czy realne jest kupno nowego (do wykonczenia) mieszkania z ogrodkiem w czworaku ponizej 300 tys zlotych i czy faktycznie sa one tansze w eksploatacji bo nie ma czynszu? Widzialam oferty i za 260 tysiecy ale czy to nie jakas sciema? A moze te tansze mieszkania sa daleko od pkp i ciezko dojsc czy podjechac do dworca, stad nizsze ceny?
Jak jest z infrastruktura, czy sa sklepy, jakis market typu Tesco, Lidl czy Biedronka? Czy sa sensowne cenowo i jakosciowo miejsca typu fryzjer, jakas gastronomia?
Czy to miasteczko jest faktycznie brzydkie i dziura, jak strasza mnie niektorzy?
No i ostatnie - czy istnieja realne szanse na znalezienie pracy na miejscu dla anglisty. Najlepiej szkola publiczna plus prywatna... czy sa takie placowki, czy otwieraja sie nowe, bo w koncu to miasto sie rozwija.
Generalnie ja jestem za, bo wydaje mi sie, ze ceny mieszkan w przelozeniu na jakosc dojazdu do stolicy sa atrakcyjne, no i mieszkanie z ogrodkiem w kilkurodzinnym bloczku to zawsze lepsza opcja niz blokowisko.
Moja alternatywa jest mieszkanie na Tarchominie czy Bialolece, tam raczej brak ogrodka i poki co kiepski dojazd, no ale jednak Warszawa i kiedys bedzie metro, a infrastruktura sie rozwija.
Czekam na wszelkie komentarze, dzieki!
Obserwuj wątek
    • ciekawy1980 Re: Czy warto osiedlic sie w Kobylce? 17.02.12, 12:53
      Mnóstwo pytań w jednym.
      Ad. Miasto bez rewelacji - mnóstwo kiepsko poklejonych drug ( efekty po budowie kanalizacji ). Szkoły i przedszkola chwilowo ok, ale patrząc na ilość oddawanych budynków za max. 2 lata będą przepełnione - dwie zmiany... dużym atutem są ceny mieszkań oraz ich metraże. Jakiś czas temu też stałem pod podobnym dylematem i nie oszukujmy się za cenę w kobyłce masz 2 x mniejsze mieszkanie w wawie, a jak masz dzieci lub je planujesz to metrażu potrzeba :) - dodatkowo ogródek jest gdzie popaść swoje maluchy :) i nie płacisz nikomu czynszu tylko liczniki i podatki.
      Znów minusy - dojazd może być uciążliwy autem. Pamiętaj, że mieszkańców przybywa czyli będzie jeszcze gorzej - musisz sam to sprawdzić w godzinach szczytu. Ogólnie ja jestem zadowolony z wyboru...ALE żeby się przekonać to musisz spróbować.
      • ciekawy1980 Re: Czy warto osiedlic sie w Kobylce? 17.02.12, 12:56
        powinno być dróg... przepraszam :)
        ciekawy1980 napisał:

        > Mnóstwo pytań w jednym.
        > Ad. Miasto bez rewelacji - mnóstwo kiepsko poklejonych drug ( efekty po budowie
        > kanalizacji ). Szkoły i przedszkola chwilowo ok, ale patrząc na ilość oddawany
        > ch budynków za max. 2 lata będą przepełnione - dwie zmiany... dużym atutem są c
        > eny mieszkań oraz ich metraże. Jakiś czas temu też stałem pod podobnym dylemate
        > m i nie oszukujmy się za cenę w kobyłce masz 2 x mniejsze mieszkanie w wawie, a
        > jak masz dzieci lub je planujesz to metrażu potrzeba :) - dodatkowo ogródek je
        > st gdzie popaść swoje maluchy :) i nie płacisz nikomu czynszu tylko liczniki i
        > podatki.
        > Znów minusy - dojazd może być uciążliwy autem. Pamiętaj, że mieszkańców przybyw
        > a czyli będzie jeszcze gorzej - musisz sam to sprawdzić w godzinach szczytu. Og
        > ólnie ja jestem zadowolony z wyboru...ALE żeby się przekonać to musisz spróbowa
        > ć.
    • obserwator_kobylki Re: Czy warto osiedlic sie w Kobylce? 17.02.12, 13:32
      czy Kobyłka jest dobrym miejscem:
      - jeśli chodzi o szkoły i przedszkola to nie ma raczej z tym problemu - która jest lepsza to już kwestia chyba osobistego wyboru
      - dojazd - samochodem raczej nie polecam - rano i popołudniami ciężko bywa przedostać się przez Zielonkę o Żołnierskiej nie wspomnę, pociągi są ok i z zaparkowaniem auta przy stacji raczej też narazie nie ma problemu
      - faktycznie czynszu nie ma ale trzeba doliczyć np. koszty wywozu szamba - 150 zł / miesiąc lub raz na 1,5 miesiąca. Dodatkowo ogrzewanie jest gazowe więc po zimie rachunki potrafią powalić
      - jeśli chodzi o nowe mieszkania radzę sprawdzić dokładnie tzw "deweloperów" - wielu z nich nie ma najlepszego standardu wykończenia i wiele mieszkań zaraz po oddaniu do użytku zgłaszało dużą ilość usterek ... nie sadze aby odległość od PKP miała az tak duży wpływ na cenę mieszkań
      - TESCO ma ponoć powstać (jest na ten temat watek na forum) sa większe sklepy, a także w Wołominie np Kaufland, jeśli chodzi o gastronomię to nie ma zbytnio wyboru, fryzjerzy są ale nie znam ich jakości - ogólnie pod względem usługowym to jest dość "biednie"
      - faktycznie miasteczko ładne nie jest - brak jest chodników (co utrudnia spacer z wózkiem), las jest zaśmiecony i niestety rozjechane są ścieżki przez samochody więc np po dniach deszczowych nie da się do niego wejść bo jest błoto po kolana, moim zdaniem Kobyłka prezentuje teraz dużą dysproporcję - są ludzie starsi którzy mieszkają tu od zawsze i ludzie młodzi, którzy sprowadzili się tu do "czworaków" ale większość z nich dojeżdza do pracy do Wawy więc w tygodniu tak naprawde Kobyłka jest dla nich sypialnią, Potrzeba dużo pracy w Kobyłce żeby fajnie zaczęła wyglądać
      - co do pracy - to chyba proponuję przejść się do szkół i zapytać o etaty
      - ogólnie - to Kobyłka rewelacją nie jest - faktycznie dojazd z kolejka jest niezły ale jak jest praca po drugiej stronie Wawy (np Domaniewska) to 1,5 h dojazd zajmuje, plusem jest ogródek gdzie faktycznie można spokojnie zostawić dzieci a w lato spędzać całe dnie, nas też skusiła cena za spory metraż jednak przeprowadzka z Warszawy może być na początku dużym szokiem cywilizacyjnym.
      Polecam zrobić tak jak my robiliśmy jak szukaliśmy mieszkania – zrobić sobie wycieczkę samochodem do Kobyłki, zobaczyć jak ona wygląda, jakie są sklepy, jak wyglądają drogi. My nawet rozmawialiśmy z mieszkancami i pytaliśmy o wszelkie szczegóły to jest najlepsze źródło informacji 
    • cotelle24 Re: Czy warto osiedlic sie w Kobylce? 17.02.12, 14:01
      My jesteśmy rodziną z dwojką dzieci w wieku i przedszkolnym i szkolnym.
      W tym temacie nie narzekamy. Szkola do której chodzi synek działa na 2 zmiany ale max do 16:15 druga zmiana. Jest świetlica i można bez problemu dziecko dac pod opiekę. Mój uwielbia chodzic na świetlice:)
      Drugi synek nie dostał się do państwowego przedszkola ale chodzi do prywatnego i jesteśmy bardzo zadowoleni. Koszt miesięczny to 500 zl.. dodam że starszy chodził od państwowego i miesieczny koszt w zerwóce to było ponad 400 zł wiec prywatne nie wychodzi drozej.

      Dojazdy niestety są czasami uciążliwe ale wiele osób zostawia auta przy stacji PKP i dojeżdza do pracy pociągiem - 10-12 min do dw.Wileńskiego.

      A co do mieszkania bezczynszowego. Czynszu nie ma ale niektóre posesje mają szamba trzeba raz na jakiś czas wybrać ( chociaz coraz wiecej nowych inwestycji ma już kanalizację), wywóz śmieci, podatek od nieruchomości.

      W Kobyłce jest Biedronka obok stacji Kobyłka Ossów. Mają budować Tesco. Lidl jest w Wołominie tak jak Kaufland.

      Przeprowadziliśmy się z Warszawy ponad 2 lata temu. Kobyłka ma swoje wady jak np drogi i brak chodników. Ale po tych dwóch latach już bym do Warszawy nie wróciła;)

      Są szkoły języków obcych w okolicy. Koleżanka jest anglistką uczy zarówno w państwowym gimnazjum jak i w prywatnej szkole języków obcych.

    • boklyka Re: Czy warto osiedlic sie w Kobylce? 18.02.12, 13:36
      Tak, warto, w sensie że to jeden z najtańszych kierunków pod stolicą, więc opłacalnie. Tarchomin był popularny kilka lat temu. Teraz znajomi okupuję daleką, daleką Pragę Południe. Adres w Warszawie przy Wale Miedzeszyńskim 1 łamane przez 99Z czyli przy tablicy początku miasta. Do centrum jak z Kobyłki jeśli nie dalej. W Kobyłce można przynajmniej coś dostać niedaleko stacji kolejowej. Możne rozpisywać się godzinami, ale to niezwykle ciężki temat, bo mieszkanie kupuje się na lata, a o dokładnej lokalizacji decyduje przypadek.
      • naturella Re: Czy warto osiedlic sie w Kobylce? 20.02.12, 10:57
        Wkleję mój post z innego forum:

        Mam dwoje małych dzieci (4 i 6) i jestem fanką mieszkania pod miastem, od kiedy wyprowadziłam się z Warszawy przeszło rok temu.

        Mieszkamy w domu czterorodzinnym, koszty utrzymania mieszkania 86 m są niższe niż czynsz plus dopłaty za media w mieszkaniu 46 m w Ursusie w Wawie. Mamy jeden samochód, jeździ nim mąż, zawozi rano na 8 dzieci do przedszkola. O 15 dzieci odbiera niania - po latach użerania się z nianiami w Warszawie, które z dnia na dzień rzucały pracę, bo znalazły lepszą, albo nie przychodziły, bo narzeczony je rzucił, mamy teraz nianię skarb, ideał, i po prostu trudno_o_lepszą. W naszej miejscowości wiele ludzi się zna, nianie generalnie nie czują się bezosobowe, jak w Warszawie, ludzie widują moje dzieci z nianią, dzielą się opiniami itp - wiem, że są bezpieczne.

        Przedszkole - po dwóch latach wożenia dziecka z Ursusa na Ochotę (bo się nie dostało), co zajmowało 1-2 godziny dziennie, wreszcie moje dzieci mają luksus jechania samochodem do przedszkola jakieś 2-3 minuty z parkowaniem, albo pieszego spaceru w okolicach 10-12 minut, przez park. Przedszkole jakościowo, jeśli chodzi o warunki lokalowe, zaangażowanie dyrekcji, nauczycieli - nie ma porównania, naprawdę.

        Szkoła - moje dziecko starsze idzie do szkoły we wrześniu. W szkole są 4-5 klas pierwszych. W naszej rejonowej koło starego mieszkania - 15. 15 klas pierwszych!

        Dojazd - identyczny czasowo jak z Ursusa. Koszt - 60 zł miesięcznie więcej. Jadę 15 minut kolejką do Warszawy, za to w samej Wawie jadę już znacznie krócej niż z Ursusa. Rano wychodzę z domu 20 minut później niż kiedyś, wracam może 5 minut później. Za to wysiadam na mojej stacji i mam ciszę, spokój, nie słychać tego szalonego zgiełku miasta.

        Nie zamierzamy wracać do Warszawy, chcemy kupić szeregowiec/dom/większe mieszkanie w tej samej miejscowości. Nasze dzieci są tu bezpieczne i ich codzienność jest wręcz luksusowa, w porównaniu z tą w Warszawie. A my sami mamy znacznie lepsze warunki mieszkaniowe za tę samą cenę (sprzedaliśmy mieszkanie dwupokojowe, mamy kawałek domu, kawałek ogrodu, taras z markizą, własnego kota, dwa miejsca parkingowe, swoją furtkę), brak odgłosów sąsiadki klepiącej kotlety, czy sąsiada walącego w kaloryfer, ogrzewanie takie, na które mamy ochotę (a nie czekamy, aż łaskawa spółdzielnia włączy, jak mi się zachce ogrzewania na 30 stopni w maju, to tyle mam, plus kominek).

        Minusów mieszkania pod miastem jest kilka, znam je, między innymi zima - stan odśnieżania chodników itp dużo gorszy niż w Wawie, media - u mnie jest szambo, ale pamiętanie o tym raz na dwa tygodnie to jeszcze nie dramat, wieczorne wyjścia - niby czasowo to samo, ale jakoś odległość zniechęca mnie do jeżdżenie wte i z powrotem. Ale plusy przewyższają minusy kilkakrotnie.

        Jeszcze dopiszę, że:
        - koszty utrzymania mieszkania są niższe niż dwupokojowego w Wawie - liczę tu dwukrotny wywóz szamba w miesiącu (240 zł), bo przy małych dzieciach nie ma mowy o zużywaniu 6 m wody miesięcznie! i rachunki za gaz zimą
        - mąż jeździ samochodem do Wawy i nie polecam, godzina, półtorej na Ochotę
        - mieszkanie trzeba kupować jak najbliżej stacji, żeby była możliwość dojścia na pieszo
        - kalosze w Kobyłce obowiązkowe:)
        - zakupy robimy w Lidlu i Biedronce, odległość do każdego sklepu ok. 5 minut samochodem.

    • balbi_na Re: Czy warto osiedlic sie w Kobylce? 11.03.12, 17:11

      Jeśli masz dzieci - warto, pod warunkiem, że zamieszkasz blisko szkoły (przedszkola są po sąsiedzku) i stacji. Inaczej nie ma życia. Najlepsza lokalizacja wg mnie to ta w okolicy osiedla na Rumuńskiej, albo w pobliżu ulicy Napoleona. Te dwie lokalizacje maja dodatkowy plus - bliskość przychodni i Kościoła. I chyba tylko tu nie ma wody na podwórkach podczas ulew i na wiosnę.
      • naturella Re: Czy warto osiedlic sie w Kobylce? 12.03.12, 08:35
        patrz, a ja właśnie ostatnio sobie myślałam, że nigdy nie chciałabym mieszkać w tych okolicach - za dużo tych warsztatów, budek, jakiś bannerów, plandek, taka robotniczo-rzemieślnicza okolica. Jak zmienimy mieszkanie to na okolice SP nr 3, czyli Krechowiecka i wszystkie poboczne uliczki, bo jest tam o wiele ładniej.
        • madeleine28 Re: Czy warto osiedlic sie w Kobylce? 12.03.12, 11:25
          My mieszkamy w Kobylce od dwoch lat. Przeprowadzilismy sie z Warszawy.
          Rok temu urodzilam dziecko.
          Srednio polecam tu przeprowadzke.
          Kobylka jako miasto w ogole sie nie rozwija, w nic nie inwestuje.
          Oprocz kolejki byly dwa autobusy, co nie bylo rewelacja, od niedawna jest juz tylko jeden.
          Autobus jest jakas alternatywa, niestety w praktyce dramat. Miasto nie przewiduje pomocy dla podrozujacych, w Wolominie, Zielonce sie postarali, tutaj jak zwykle jeden tekst:"nie ma pieniedzy"
          Zalezy gdzie mieszkasz, my dosc daleko od stacji, mamy jeden samochod i to jest dramat, szczegolnie jak masz dziecko.
          Dziury na drogach, malo odsniezone jezdnie, nie wspomne co sie dzieje w niedziele przy kosciele, gdzie samochody parkuja na wysepkach na rondzie, na przejsciu dla pieszych.Policji, ktora ma siedzibe 500 metrów od kosciola nie ma.
          Co do mieszkan bezczynszowych......
          coz.....
          bylo juz kilka procesow
          my jestesmy na razie na etapie ustalen co dalej
          wynika, ze pod dwoch latach mieszkania w takim lokalu sypie sie wszystko.
          Oczywiscie sa jakies dobre strony mieszkania tutaj, np. mamy blisko las....
          ale mysle ze lepiej skupic sie na negatywach, zeby miec jasnosc
          m.
          • naturella Re: Czy warto osiedlic sie w Kobylce? 12.03.12, 12:36
            Dobrze, że napisałaś, bo z tego wynika dla ludzi tu osiedlających się kilka nauk: nalezy wybrać lokalizację blisko stacji (ja akurat wiedziałam, że mamy dzieci i jeden samochód; do pracy jeżdżę pociągiem, do stacji 15 min. pieszo) i dokładnie rozważyć developera. My mieszkamy już półtora roku i jak dotąd nic kompletnie się nie popsuło i nie posypało, budynek nadal wygląda jak nowy itp. Bywałam w starszych, trzyletnich budynkach naszego developera i też wszystko gra.
            • madeleine28 Re: Czy warto osiedlic sie w Kobylce? 12.03.12, 14:11
              Ja od stacji mieszkam pol godziny i ...to jest daleko.
              W zeszlym roku stalo sie tak, ze samochod padl nam na amen, 1,5 miesiąca bez auta
              wiec z buta chodzilismy do stacji
              ja w ciazy....super bylo
              Autobusy...tak jak pisalam, do autobusu piechotą mamy okolo 15 minut, ale zdarzalo sie, ze czlowiek wyszedl a autobus nie przyjechal
              do pracy obydwoje jezdzimy pociagiem, z prostej przyczyny
              po 1. brak kasy
              po 2. szybciej, bez korkow
              co do developera.....kolezanka mieszka u jednego, ja u drugiego
              w jednym juz byly dwa pozwy
              u nas sie chyba szykuja
              byc moze masz trzeciego developera:)
              m.
              • cotelle24 Re: Czy warto osiedlic sie w Kobylce? 12.03.12, 15:08
                Bez auta w Kobyłce ani rusz. Ew dla lubiących rower moża i tym podróżować;) ale trudno z malym dzieckiem na rękach.

                My mieszkamy ok 800 metrów od szkoły i przedszkola - starszy chodzi do szkoły wiec mamy blisko ale młodszy do tego przedszkola najbliższego się nie dostal i bez auta nie ma jak go zawieźć.

                Mieszkanie kupowaliśmy 3 lata temu od naszego developera. Mieszkamy 2 lata z kawałkiem i jak do tej pory poważniejszych usterek nie było. Chyba że mówić o temacie szamba które po pierwszej zimie nam się rozszczelnilo ale już mamy podlączenie do kanalizacji dzięki pomocy własnie naszego developera.
                Na jesieni zapytałam się ich czy odmalowanie balustrady i poręczy na zewnątrz jest jeszcze w ramach rękojmi czy już w naszym zakresie ( rdzewiały) to przyjechali wyczyścili i pomalowali na własny koszt;)
                Ale żeby nie bylo tak różowo to słyszałam że na innych inwestycjach tego developera były większe problemy ale szczególów nie znam.
              • 0karl0 Re: Czy warto osiedlic sie w Kobylce? 12.03.12, 17:05
                Bo w podwarszawskich miejscowosciach AUTO to podstawa!! No chyba ze bedziesz pracowala 2 ulice dalej od miejsca zamieszkania.
                Decydujac sie na mieszkanie pod Warszawa (pracujac w Wa-wie), trzeba sie liczyc z tym, ze auto jest niezbedne! Duzo osob decyduje sie na mieszkania w 4-lokalowych budynkach ze wzgledu na metraz tych mieszkan. Ale nie biora pod uwage, ze do Warszawy trzeba dojechac tj. ok 25 km do centrum (w zaleznosci kto gdzie pracuje i jaka droga jezdzie). Pomijajac juz koszt paliwa (ja dojezdzam na mokotow tj ok 1000 z/miesiecznie) dochodza do tego naprawy auta (drogi w powiecie wolominskim a zwlaszcza w Kobylce sa tragiczne, bez napraw niestety sie nieobedzie) a takze szybkie zuzycie auta (jakby nie bylo ok 70 km dziennie sie robi ;/.
                Kolejny minus to naprawy budynkow na wlasny koszt. Fundusz remontowy trzeba zbierac bo za kilka lat jak zacznie sie sypac budynek to bedzie placz i awantury z sasiadem o naprawe, albo kto ma poniesc koszty (wszystko zalezy od sasiadow, jakich sie ma) Nie placi sie czynszu jedynie sa rachunki za media (zwlaszcza gaz ;) szambo, tv, podatek.
                Co szkol i przedszkoli sie nie wypowiadam poniewaz moje dzieci chodza do Warszawy do szkoly.
                Co do rozrywek? Sa silownie, fitness, kilka nowych malych restauracji ale jak ktos szuka rozrywek to polecam Powisle, a nie potem placz, ze w Kobylce nic sie nie dzieje! A co ma byc w takiej malej miescinie? Kino, Zlote Tarasy? Bez przesady, na Targowku jest kino, M1 itp. Kobylka lezy ok 20 km od Warszawy wiec jak ktos jest spragniony wrazen to chyba moze sobie pojechac i korzystac z zycia?
                Tak wiec decydujac sie na Kobylke trzeba wziac pod uwage, ze mieszkania sa tansze i wieksze ale za to ponosi sie koszty zwiazane z dojazdem (no chyba ze ktos lubi chodzic np 3 km spacerkiem na pociag).
                • madeleine28 Re: Czy warto osiedlic sie w Kobylce? 12.03.12, 21:45
                  W Kobyłce nie dzieje sie nic, oznacza to tyle, ze lokalni dzialacze i wladza nie robia nic by zrobic cos dla mieszkancow.
                  Natomiast bardzo chetnie sprzedaja coraz to wieksze tereny na budowe kolejnych inwestycji.
                  Rezultat jest taki, ze w przeciagu tych dwoch lat Kobyłka zaludnila sie tak, ze gdybym dzisiaj szukala mieszkania, raczej na mieszanie tutaj bym sie nie zdecydowala.
                  A co do kina...
                  Zdaje mi się, że Kobyłka jest miastem?
                  No tak, ja glupia chcialabym kino w miescie.
                  m.
                  Czy
                  • ikonopis01 Re: Czy warto osiedlic sie w Kobylce? 13.03.12, 08:55
                    Czytam te posty i same kłopoty . Mieszkam tu od zawsze i pamiętam że Kobyłka była straszną dziurą a jednak kino było nazywało się "Łoś" i było tam gdzie dziś rezydują strażacy. Kwestia kto to kino by utrzymał, konkurencja Wa-wy. W Wołominie ledwie ciągną. Dziury w jezdniach to powszedni problem w całej "stranie". Tłok tak kiedyś na Marecie gdzie mieszkam sąsiada miałem jakieś 200 metrów . Teraz sąsiad zagląda mi niemalże w gary. Ale nie narzekajmy- burmistrz pięknie się uśmiecha .
                  • 0karl0 Re: Czy warto osiedlic sie w Kobylce? 13.03.12, 11:58
                    Ząbki, Zielonka, Kobyłka, Wołomin to wszystko miasta a raczej miasteczka. To, że dana miejscowość jest na prawach miasta ma oznaczać od razu, że ma tam być kino, teatr, centra handlowe? Litości, ktoś kto decyduje się na mieszaknie pod Warszawą MUSI sobie zdać sprawę, że nie ma tam kina, teatru, opery, czy dużych centrów handlowych ale są inne walory. A do "rozrywki" trzeba poprostu dojechać :-)
                • naturella Re: Czy warto osiedlic sie w Kobylce? 13.03.12, 09:06
                  Ja funkcjonuję bez samochodu. I decydując się na mieszkanie w 4-lokalowym budynku wiedziałam, że mam do pracy ok. 23 km. I dojeżdżam do pracy w godzinę, tyle samo, co dojeżdżałam z Ursusa. Dla mnie jeżdżenie do Warszawy samochodem, w sytuacji kiedy pociąg Na Wileński jedzie 15-17 minut, jest kompletnym bezsensem i marnotrawieniem czasu i pieniędzy.
                  • 0karl0 Re: Czy warto osiedlic sie w Kobylce? 13.03.12, 12:13
                    Ja decydując się na Kobyłkę od razu wiedziałem, że będe dojeżdzał samochodem. I nie narzekam. Nie rozumiem tylko ludzi, którzy przeprowadzając sie do Kobyłki narzekają na brak rozrywki, wysokie ceny i czas dojazdów do Warszawy, czy na brak inwestycji chociażby drogowych!! Chyba niska cena mieszakań, przysłania ludziom trudności jakie wynikają z mieszkania pod Warszawa. Ale coś za coś :-)
                    Warszawa jako stolica ma bardzo duże braki inwestycyjne jeśli chodzi o infrastrukturę drogową a co ma powiedzieć Kobyłka? Fakt można godzianami dywagować czy można by lepiej rządzić, lepiej korzystać z funduszy UE ale w dobie "kryzysu" nie ma co czekać na rychłe inwestycje.
                    • naturella Re: Czy warto osiedlic sie w Kobylce? 13.03.12, 12:25
                      No dokładnie. Jak czytam takie posty to się zastanawiam, czy przed przeprowadzką osoby zaskoczone dojazdami zadały sobie w ogóle trud, żeby do Kobyłki dojechać w porze szczytu? czytały coś o miasteczku, o problemach, jakie występują? dziwią mnie też trochę posty o pozalewanych posesjach itp - skoro wiadomo było choćby z forum, że developer buduje na podmokłych gruntach. U mnie było prościej, bo mam teściów w Kobyłce, jeździliśmy do nich wielokrotnie, więc decyzja o zakupie mieszkania tutaj była w pełni świadoma, poprzedzona przeczytaniem tego forum, wyborem lokalizacji itp. Mieszkam w czworaku i mam pieszo 15 min. do stacji PKP Kobyłka, 5-6 min. do autobusu i przychodni, 10 minut do przedszkola i SP1, 12 minut do SP3 i jakieś 22 minuty na stację Ossów - ale wolę jeździć z Kobyłki. Przed kupieniem mieszkania sprawdzałam, jak długo będę szła na stację, wiedziałam, ile trwa dojazd samochodem, a ile pociągiem, sprawdzałam developera, ba, nawet okoliczne sklepy. To duża zmiana, przenieść się z Warszawy do tak małego miasteczka, więc naprawdę trzeba wiele rzeczy przemyśleć, żeby nie być zaskoczonym. Mnie zaskoczyło tylko jedno - kiepskie odśnieżanie zimą. Moje wizyty w Kobyłce przed kupieniem mieszkania jakoś tego elementu nie uwzględniły jakoś:) i to był prawdziwy zaskok na minus. No ale już się przyzwyczaiłam.
                        • damyk1 przemieszczanie się z punktu a do pkt b... 14.03.12, 14:04
                          madeline, nikt nikogo nie atakuje, każdy zabiera głos, pozdrawiam
                          A co do tematu przemieszczania się i odległości do PKP.
                          Samochód jakiś trupek to koszt ok. 2000 jakieś seicento które pojeździ, można w to zainwestować i dojeżdżać do PKP, do szkoły czy gdziekolwiek, dlatego dużo takich trupków jest na obrzeżach wawy, bo nie w samej Wawie. Dlatego o tym piszę że jeśli ktoś decyduje się na mieszkanie poza dużą aglomeracją płaci taniej ale coś za coś, można zainwestować w trupka. Moja żona też dojeżdża do PKP starą pobijaną Astrą i korona jej z głowy nie spada. Oczywiście jak ktoś nie ma prawajazdy to odmienna rzecz i tak jak ktoś wspomniał trzeba wziąć pod uwagę lokalizację, niezależnie czy w Grodzisku Maz, Sulejówku, Kobyłce czy Ożarowie Maz. będzie albo wszędzie blisko albo wszędzie daleko, pozdrawiam serdecznie.
        • bes-ska Re: Czy warto osiedlic sie w Kobylce? 10.05.12, 08:37
          W Kobyłce zamieszkaliśmy 5 lat temu . Przeprowadziliśmy sie z Ząbek.
          Dwoje dzici. Starszy syn aktualnie studjuje natomiast młodszy konczy gimnazjum.
          Z dojazdami do Wa-wy nie ma najmniejszego problemu. Czasami w duże mrozy lub sniezyce kolej zawodzi i sa opoznienia (zdaza sie to rzadko )
          Gimnazjum w porownani do zabkowskiego zdecydowanie spokojniejsze.
          Młodzież mniej zmanierowana i mniej agresywna
          Okolica spokojna . Nie żałuję,że sie tu przeprowadziliśmy. Na pewno do Ząbek bym nie wróciła.
          Do Kobyłki jeździ nocny autobus z Wawy i nie ma najmniejszego problemu z dostaniem sie do domu dla starszej mlodziezy ktora zasiedziala sie w klubie
    • badminton74 Re: Czy warto osiedlic sie w Kobylce? 16.03.12, 10:20
      Wszyscy opisują jakie to złe dojazdy , że dziurawe drogi itp.. Rozważam pomysł przeprowadzenia sie do kobyłki ale z waszych postów nic nie wynika . Moglibyscie napisac coś o poziomie nauczania w szkołach , zajęciach dodatkowych dla dzieci ( strona mdk wyglada nieżle) o bezpieczeństwie w miasteczku, o sasiadach itp.. a nie skupiacie się tylko na dojazdach - wybudują s8 i nie będzie tak żle
      • 0karl0 Re: Czy warto osiedlic sie w Kobylce? 16.03.12, 14:43
        O szkole sie wypowiem bo moje dzieciaki chodza do szkoly w Warszawie.
        Bezpieczenstwo? Jesli chodzi o moja rodzine to nie mozemy zlego swlowa powiedziec. Zero zaczepek "tubylców" ;) domu mi tez nie okradli, ani samochodu wiec teoretycznie nie jest zle :-) z tego co wiem to pociag jest malo bezpieczny (wiem to glownie z gazet, internetu itp) ale moi sasiedzi jezdza i nie narzekaja a jezdza o roznych porach, porannych jak i wieczornych.
        Sasiedzi? to juz loteria, ja mam super sasiadow :-) ale z tego co wiem to rozni sie trafiaja ale to jak wszedzie, to juz raczej nie jest wina miasta Kobylka ;-)
        Sklepow spozywczych jest kilka niezle zaopatrzonych (jedynie brak produktow ekologicznych czy dla ludzi z dieta bezglutenowa), rowniez sa targi w zielonce i wolominie gdzie mozna kupic dobre warzywa. Zreszta sklepow jest duzo: ogrodniczy, z narzedziami budowlanymi, salony fryzjerskie (w porownaniu do Wa-wy smieszne ceny), salony kosmetyczne (to dla naszych zon ;-) nawet jest wypozyczalnia filmow dvd a jesli wierzyc banerowi reklamowemu to nawet vhs ;D
        Miasto powoli sie rozwija, choc troche za wolno jak na liczbe przybywajacych mieszakancow. Ale niestety taki stan jeszcze pewnie potrwa dlugo, bo osoby pracujace w gminie pamietaja jeszcze Kobyłke sprzed 20-30 lat ;)
        • damyk1 Re: Czy warto osiedlic sie w Kobylce? 16.03.12, 21:17
          Co do poziomu nauczania powiem zależy on w równym stopniu od dziecka, nie zależnie czy to Poznań, czy Białystok, są tutaj 3 podstawówki i gimnazja, - szkoły średnie to w głównej mierze Warszawa, lub Wołomin, Radzymin...
          Poziom nauczania raczej w średniej krajowej...
          Sąsiedzi jak to sądzi - każdy ma swoje wady i do każdego można się przyczepić o coś, ja np. często wyjeżdzam o 3 rano i mojej sąsiadce się nie podoba to... ale... życie...
          Bezpieczeństwo... Jak wszędzie, najciemniej pod latarnią, tutaj podpiszę się do postu kolegi powyżej, że słyszy się co nie co ale się nie odczuło na skórze. Chodzą grupki młodzieży ale raczej są pozytywnie nastawieni do życia...
          Jest poprostu jak wszędzie...
          • mariusz.102 Re: Czy warto osiedlic sie w Kobylce? 20.03.12, 13:05
            A ja gorąco polecam osiedlanie się w Kobyłce (chociaż z drugiej strony, z czysto egoistycznych powodów wolałbym, żeby liczba nowych mieszkańców była jak najmniejsza!).

            Mieszkamy tu około 4 lat. Mamy 2 dzieci (przedszkole i szkoła podstawowa). Kupiliśmy dom w odległości około 1 km od stacji PKP. Piechotą około 15 - 20 minut. Od początku uważałem, że w naszej sytuacji potrzebne są 2 samochody. Wciąż tak uważam.

            Do pracy (w W-wie) dojeżdżamy z reguły pociągiem. Czasem samochodem. Jeżdżę bardzo wcześnie (około 6 rano), więc nie ma jeszcze korków i dojazd samochodem zajmuje mi do 40 minut. Komunikacją trochę ponad godzinę.
            Mieszkam na Stefanówce, blisko SP nr 2, którą oceniam bardzo dobrze - zwłaszcza świetlicę szkolną.

            Oczywiście są minusy mieszkania w Kobyłce:
            - drogi,
            - dojazdy do pracy,
            - syf na podwórkach sąsiadów...,
            ale bardzo dobrze wiedziałem, że tak będzie i się na to godziłem.

            Mieszkam w małym miasteczku, mam 100 m do lasu, wiewiórki biegają za moim oknem, z psami mogę wychodzić na spacery, jest gdzie biegać, dzieciaki nie mieszkają w betonie, grilluję kiedy mam na to ochotę itp.
            Jestem zadowolony.
      • katoliczka_kobylka Re: Czy warto osiedlic sie w Kobylce? 08.04.12, 17:22
        W SP nr 3 jest wysoki poziom, jednak atmosfera raczej sztywna i mało przyjazna dzieciom, chociaż jest to najnowocześniejsza szkoła w Kobyłce. W SP nr 1 poziom raczej niski. Szkoła jest raczej przyjazna dzieciom i nastawiona na ich rozwój społeczny. Jak dla mnie jest to duży atut, wiadomo, jak dziecko będzie chciało to i tak się nauczy, a jak nie to gnębione nie jest. Zajęć dodatkowych jest dużo i jest w czym wybierać. Zarówno w szkole jak i poza nią. Zajęcia w MOK są na dobrym poziomie, podobnie jak zajęcia angielskiego dla dzieci w prywatnych szkołach językowych. W szkole i przedszkolu dziecko nie nauczy się niestety języka.

        Przedszkola państwowe: katolickie ma dosyć dobry poziom nauczania, z wyjątkiem języka angielskiego (kończąc przedszkole potrafi powiedzieć nazwy zwierząt, liczyć do 10, nazywać kolory), jednak społecznie nie polecam. Dzieci przyjmowane są ze skrajnych środowisk i to się niestety nie sprawdza. Duży plus tego przedszkola to kucharki na miejscu, jedzenie podawane jest czysto i zawsze świeże. Jest jednak wiele minusów np. dużo jest ukrytych kosztów (tj. ciągłe składki na prezenty dla całego personelu (na wszystkie imieniny dla 20 osób zatrudnionych w przedszkolu)), czy zimne korytarze, po których przechodzą na zajęcia rozebrane dzieci. Więc pierwsze dwa lata większość dzieci bardzo choruje. Nie podoba mi się też przyjmowanie przez nauczycieli prezentów np. z okazji imienin, nie tylko od grup ale również indywidualnie. Ale o tym już wiadomo, gdy składa się podanie, od razu należy zaznaczyć, co dla przedszkola możemy zrobić. Minusem jest też to, że większość nauczycieli nie ma dzieci, więc nie mają o nich zbyt dużego pojęcia. Dzieci siedzą w salach w przeciągach, lub w środku zimy przy otwartych oknach. Tylko nauczycielki z wieloletnim stażem ubierają dzieci odpowiednio na dwór, a takich jest tu bardzo mało. Zdarzają się tu takie przypadki, że dziecko, które np. nie może jeść lodów może usłyszeć od "cioci", że na przedszkolaka to się ono nie nadaje.

        Dzieci wszędzie jest dużo, więc nie jest tak, że łatwo się dostać do przedszkola. Do katolickiego przyjmowane są głównie dzieci z rodzin najbogatszych w okolicy - niektórzy mieszkańcy Kobyłki, mówią, że chodzą tu same "nazwiska", rodzin uczestniczących w jakiś spotkaniach religijnych oraz dzieci nauczycieli i lekarzy.

        W przedszkolu nr 1 dzieci też z tego co wiem wiele się nie uczą. Powinna być niby realizowana podstawa programowa, ale dziecko kończąc przedszkole często nie potrafi nawet głoskować czy sylabować. Ale w szkole nadrabiane są braki i dzieci sobie dobrze radzą. Plusem tego przedszkola jest brak dodatkowych, ukrytych kosztów, nikt też nikogo nie zmusza do zapisywania dziecka na dodatkowe zajęcia. Rodzice sami wybierają na co dziecko ma chodzić. Nie ma też tak dużych różnic finansowych między dziećmi, a jeżeli są to nie tak drastyczne i bardzo widoczne. Minusem, z tego, co wiem jest jedzenie.

        Plusem mieszkania w Kobyłce jest m.in. to, że jest mimo wszędzie niedaleko. W Warszawie, w dzielnicach willowych, jest wszędzie dużo dalej. Sklepy są nieźle zaopatrzone, można na bieżąco robić zakupy, zakłady fryzjerskie są bardzo tanie, ale tu niestety cena przesądza o jakości.

        Bezpieczeństwo, raczej ok. Oprócz tego, że co jakiś czas znajdzie się wariat, który po ulicach jedzie jak po autostradzie, a chodników to tu raczej jest niewiele. Pod tym względem jest mało bezpiecznie, ulice nie mają tzw. progów, jednak pod innymi względami narzekać nie można. A sąsiedzi... każdy ma swoich, więc trudno tu się wypowiedzieć. Raczej jak wszędzie. Raz się trafi lepiej, raz gorzej. Ogólnie nie jest źle, w porównaniu do innych podwarszawskich miejscowości, z wyjątkiem tych nieszczęsnych ulic, o których pisano tu już wielokrotnie. I komunikacji miejskiej. Bilety są drogie, pociągiem można jeździć na bilecie wspólnym - to jest plus. Jednak autobusy to porażka - tylko prywatne i jeżdżące skandalicznie, rzadko kiedy zgodnie z rozkładem.
        Przy zakupie też mieszkania czy domu dobrze jest zwrócić uwagę, czy ulice są jakkolwiek zrobione czy nie. Np. do osiedla, poniekąd polecanego przy ul. Rumuńskiej jest ciężko dojechać, ulice całe są w wodzie, gdy tylko zaczyna padać. I to się raczej szybko nie zmieni, gdyż władze nie dbają o takie "szczegóły". Miasteczko raczej zaniedbane przez władze, ale z perspektywami.
      • bes-ska Re: Czy warto osiedlic sie w Kobylce? 10.05.12, 08:59
        W Moku Jest dużo zajęć dla dzieci. Mój syn chodzi na naukę gry na gitarze. Angielski prywatny bardzo dobry niedaleko stacji . W szkole też sa zajęcia dodatkowe, ale nie jestem w temacie poniewaz syn chodził tu tylko do gimnazjum i poza SKS nie chodził na inne zajecia. W Wołominie swietny basen 5 min samochodem. W zimie lodowisko też 5-10 min samochodem (albo tyle samo czsu rowerem) Scieżek rowerowych jako-takich nie zauważyłam ,ale są lasy i całkiem fajnie sie jeździ. Z knajp i fryzjera nie korzystam. Do kina jeździmy na Targówek 25 minut bocznymi drogami (kanałami) Bardzo dobra przychodnia bez kolejek przy stacji ossów. Poczta odbór awiza dramat.
        • balbi_na Re: Czy warto osiedlic sie w Kobylce? 18.05.12, 22:30
          Jeśli chodzi o szkoły nie jest źle. Młodzież tak jak napisała wcześniej bes-ska mniej zmanierowan. Potwierdzali to nauczyciele po wycieczkach np do teatru, gdzie nasze dzieci były razez z dziećmi warszawskimi - niebo a ziemia, a precież to żadne aniołki :)

          Plusem jes faktycznie basen. Do kina (www.kino.robi.to) chodzę do Wołomina. Popieram lokalne kino, (jedyne kino w powiecie nie może zginąć) i chociaż jakość jest niższa niż w mulipleksach, ale bilety nieporównywalnei tańsze - 10-12 zł. A i tak bliżej niż do W-wy i lepiej niż na video. A czasami na premierę mogę poczekać kilka dni dłużej

          Ale nie zamieszkałabym chyba tu drugi raz, przynajmniej w tej lokalizacji - - chociaż trudno podjąć decyzję o wyprowadzce, mimo, że chce się do prawdziwego miasta z chodnikami :0

          A największy grzech Kobyłki to brak ścieżek rowerowych. I wielka szkoda bo to mógłby być jej atut.

    • kapelka Re: Czy warto osiedlic sie w Kobylce? 01.06.12, 23:10

      Może dorzucę coś o edukacji- mam dziecko w SP1 i w przedszkolu Hałabały. Nie mogę nic zarzucić poziomowi edukacji. Moje dzieciaki trafiły na sympatyczne, zaangażowane w swoją pracę Wychowawczynie. Ktoś pisał, że jest kiepsko z angielskim w placówkach publicznych. Ja mam pozytywne doświadczenia.
      ALE... nie podoba mi się straszna ciasnota w szkołach. Wg mnie nie powinno być standardem nauczanie dzieci na dwie zmiany- również w przedszkolnych zerówkach. Jasne, że to oszczędność dla gminy. Ale nie podoba mi się, że oszczędzają na dzieciach. Z tego, co właśnie czytam w "Strategii rozwoju miasta" to Gmina NIE PLANUJE budowy szkoły w ciągu najbliższych 12 lat. O przedszkolu publicznym też nie ma mowy. Uważam to za złą decyzję. Na pierwszy rzut oka widać, że do Kobyłki sprowadza się dużo młodych rodzin i liczba dzieci rośnie. Wg mnie gmina rezygnując z budowy szkoły zwyczajnie strzela sobie w kolano. Od gminy w której płacę podatki oczekuję, że zapewni moim dzieciom godziwe warunki do nauki.

      Za problem kobyłki uważam też gospodarkę wodną. Łatwo jest powiedzieć, że wodę opadową powinien zagospodarować właściciel nieruchomości. Ale Kobyłka to prawie w całości grunty gliniate- nieprzepuszczalne. Woda po prostu nie wsiąka. Po porządnym deszczu miasto płynie.
        • mieszkaniec2006 Re: Czy warto osiedlic sie w Kobylce? 20.12.12, 18:09
          Uważam, że warto. Mieszkam tu od 2006 roku i doceniam plusy tej lokalizacji. Najważniejsza jest relacja ceny do jakości. Zamiast wydawać oszczędności całego życia i spłacać gigantyczny kredyt na tandetną wielką płytę w stolicy lub u "deweloperów" gdzie nie ma ani metra zieleni czy przedszkola/szkoły i ludzie sobie do okien zaglądają, lepiej kupić tutaj mały domek lub większe mieszkanie. Jeśli nie działa na was magia słowa "prestiż" osiągany rzekomo poprzez mieszkanie w Warszawie gdzie wychodząc przed blok macie pełno psich kup, żuli i dresiarzy, brak garażu i ogródka, syf na klatkach i pełne bakterii piaskownice dla dzieci, to polecam wyprowadzkę do miejscowości podwarszawskich. Kultura kierowców jest zaskakująco wyższa niż tych w stolicy(nawet w "TVN Turbo" robili takie porównania z tele-reportażem), problemy zaczynają się na Pradze czy Targówku, ale dojazd nie jest zły - niedługo będzie tu S8, zatem się poprawi. Jeśli ktoś chce, to taniej można dojeżdżać pociągiem - w szczycie nawet co 10 minut na Wileński (dojazd 15 minut, potem stamtąd już za rok metrem do Centrum), niektóre pociągi jeżdżą też na Śródmieście(przez Rembertów). Ludzie, którzy tu mieszkają, to głównie ci, których stać na budowę lub kupno domu, albo ci, którzy nie mają kompleksów by tu zamieszkać, z reguły młodzi - rodziny. Do tej pory większość, z którymi mam kontakty, jest miła, gburów niewielu. Mieszkania w Wa-wie miałem już dosyć, moja żona również nie jest fanką blokowisk-zbiorowisk. Braki galerii handlowych - autem w 15 minut dojazd do M1, albo 20 do C.H.na Głębockiej albo Rembielińskiej. Brak kin i teatrów - dojazd do kina w Wołominie 5 minut, na Głębocką 20 minut, do Centrum Warszawy - 30 minut (45 minut w szczycie w korkach). Basen - obok w Wołominie. Rowerem można objechać kawał okolicy. Pobiegać też można. Fatalne drogi - ale to efekt budowy systemu kanalizacji, bo jak się tu sprowadzałem, to jeszcze ich nie rozpruli i było całkiem znośnie. Autobus - kiepsko z tym. Ale w sąsiedniej Zielonce mają już autobusy warszawskie, podobnie jak w Ząbkach, więc to tylko kwestia czasu kiedy tu "dojadą". Te wymieniane w różnych postach wady posiada wiele dzielnic warszawskich, które tak naprawdę są "sypialniami" i po cokolwiek (uczelnie, restauracje, kina, kluby, koncerty itp.) trzeba jeździć do Śródmieścia (jak np.Bródno), choć może jest kwadrans szybciej, bliżej i łatwiej. Dzieci mam za małe by oceniać szkoły. Ale jest ogromna oferta - możliwość zapisania dzieci na prywatne zajęcie językowe, taneczne, plastyczne, muzyczne... Z własnych obserwacji i doświadczenia wiem, że "państwówka" jeszcze nikogo nie nauczyła języków czy dała solidne podstawy wiedzy, więc gdziekolwiek bym nie mieszkał, to liczę się z inwestycją w dokształcanie dzieci. Z "drugiej strony" Wisły chętnie osiedliłbym się jeszcze w Piastowie lub nieco dalej, ale to już kwestia indywidualna - np.to gdzie mieszkają nasi krewni itp.
    • kobylkowiec82 Re: Czy warto osiedlic sie w Kobylce? 29.12.12, 03:57
      Na pewno warto: cisza, spokoj, malo dresiarzy, rezerwat przyrody Grabicz z rozlewiskiem pelnym dzikiego ptactwa, mac donald... a w przyszlosci inne fastfoody (po wybudowaniu wielkiego centrum handlowego). Kobylka zmienia sie na lepsze, choc jedyne czego mi brakuje to wypelnienia sczelna zabudowa naszego centrum(mam na mysli ulice Reczajska, Warszawska itd) oraz powstanie rynku miejskiego i parku przy Nadarzynskiej i Reczajskiej
      • postnihilism Re: Czy warto osiedlic sie w Kobylce? 06.01.13, 11:20
        Żartujesz z tym McDonald'sem? Warto się osiedlić bo jest MD? Napisz jeszcze, że jest Biedronka, to już wszystkich zwali z nóg. Aha, i Orlen, co prawda w Zielonce, ale prawie na granicy. Nic to, że komunikacja coraz gorsza, ulice dziurawe, chodniki też, deweloperzy stawiają swoje potworki byle jak i byle gdzie (większość, są wyjątki), upychając na małych działeczkach kolejne segmenty. I jak w większości miast tego typu, mimo, że sprowadza się coraz więcej ludzi z niezłymi dochodami każdy dba tylko o swoje 100 m2 ogródka, za płotem to już nie jego sprawa.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka