marek.k72
05.06.12, 19:15
urząd miasta w związku nową inwestycją Polkomtela - potężnym masztem z silnym antenami przy Asnyka zarządził pomiar istniejącego pola przy już istniejących antenach. Badanie przeprowadził Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia z Zielonce. Można się z wynikami zapoznać w urzędzie i złożyć uwagi w ciągu 7 dni od 4 czerwca.
kobylka.bipgmina.pl/wiadomosci/2/wiadomosc/169247/obwieszczenie_dot_zawiadomienia_o_zgromadzonym_materiale_dowodow
Uwagi powinny być konkretne. Ja na przykład nie rozumiem co oznacza "prawy" i "lewy" w sprawozdaniu.
Wyniki pomiarów nie są, wbrew pozorom, wyniki uspokajające (choć mieszszczą się w urzędowych normach, a podejrzewam, że po urzędowemu, mieszkanie 5 metrów od linii wysokiego napięcia też byłoby w normie).
W niektórych mieszkaniach natężenie jest porównywalne do otwartych
przestrzeni w centrum Warszawy. W linku przesyłam plik z danymi z
Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Warszawie).
wios.warszawa.pl/ftp/dokumenty/zalaczniki/Pomiary_pol_elektromagnetycznych_w_2011_roku.pdf
Na przykład w Warszawie, skrzyżowanie ul. Al. Jerozolimskich i
Marszałkowskiej natężenie składowej elektrycznej pola wynosi 1,51V/m
(najwyższe zmierzone w Warszawie podany w ramach Państwowego Monitoringu
Środowiska) , zaś w pokoju segmentu w okolicy masztu w Kobyłce 1,3 V/m,
to może niepokoić. Wygląda na to, że Kobyłka Grabicz będzie miała szansę na rekord Polski w natężeniu promieniowania...
Choć spotykam się z niezrozumieniem czy nawet drwiną (ciekawe czy choć od jednej osoby mieszkającej blisko masztów) to jeszcze raz apeluję o protesty, zwłaszcza bezpośrednich sąsiadów inwestycji. Informacje na ten temat nie zostały, w mojej ocenie, należycie przedstawione mieszkańcom. Na stronach Urzędu można od razu, bez problemu trafić na bzdurę typu "maluchy z bibliotecznego Klubu Niedźwiadka Opowiadka odwiedziła Sima - suczka z Fundacji "Pies dla Stasia"" a ważne komunikaty gdzieś tam z boku - trzeba dostrzec niewielkie linki...
Ciekawą i jak sądzę rozwojową sprawą jest kwestia wymaganych przez prawo pomiarów, które obowiązani są wykonać inwestorzy. Urząd odesłał mnie do Starostwo, Starostwo m.in. do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, Inspektorat do swojego oddziału w Mińsku Mazowieckim a tam, telefonicznie,powiedziano mi, że takich pomiarów nie mają.
Gdyby na osiedlu kilka metrów nad domami władze zezwoliły na linię wysokiego napięcia to może by się mieszkańcy wreszcie energicznie do protestu, a tutaj fali nie widać, nie słychać, nie czuć...
Odnoszę wrażenie, że większość się z tym po prostu godzi.