11111
17.06.12, 20:08
Brałem udział w poprzednich edycjach tego festiwalu, więc stawiłem się punktualnie na godz. 19.00 w niedzielę 17-go aby nacieszyć ducha także tegorocznym, piątym wydaniem tej imprezy. Na miejscu okazało się jednak, że trwa tam jeszcze msza św. - było pełno ludzi w kościele i zupełny brak miejsc do parkowania wokół budynku. Przyjąłem to ze spokojem i cierpliwie czekałem na zewnątrz. Impreza jednak nie miała zamiaru się skończyć. Z minuty na minutę traciłem cierpliwość, aż po pół godzinie czekania mocno wkurzony wróciłem do domu.
Nie wiem co było przyczyną tej poważnej wpadki organizacyjnej - czy złe planowanie pani dyrektor czy też złośliwość celebrującego mszę księdza. Niezależnie jednak od przyczyn więcej tam moja noga nie postanie, jak zapewne także wielu innych zniechęconych gości.