Dodaj do ulubionych

rowery kontra samochody!

25.08.13, 10:44
Zwracam się do wszystkich zmotoryzowanych (zwłaszcza do pana w czarnym renault) którzy zaciekle trąbią i wymachują na rowerzystów jadących obok siebie po jezdni.
Otóż wszystkim tym osobą radzę zapoznać się z obowiązującymi przepisami ruchu drogowego a dopiero po tym mogą krzyczeć i trąbić.
Obserwuj wątek
    • meltibi Re: rowery kontra samochody! 25.08.13, 13:05
      Rowerzyści mają prawo jeździć o siebie. Mnie jednak przeraża to, że wieczorami i po zmierzchu jeżdżą bez świateł. Zgrozo - jak mam takiego zobaczyć. Nie wspomnę o nagłym omijaniu dziur, zjeżdżaniu z chodnika i robienie prawoskrętu bez zatrzymania mimo, że jadą samochody....
      • ikonopis01 Re: rowery kontra samochody! 25.08.13, 13:28
        Właściwie problem nierozwiązywalny. Tak jest od lat kiedyś jeszcze milicjanci potrafili zabrać wentyle ale teraz- To dziwne bo wielu zwłaszcza sobotnio-niedzielnych cyklistów na co dzień jest kierowcami i pewnie klną na tych "baranów" bez świateł.
      • cotelle24 Re: rowery kontra samochody! 25.08.13, 16:04
        Jazda obok siebie to pikuś.

        Ostatnio rowerzystka prawie wjechala mi pod koła. Słuchawki na uszach full muzyka i przejeżdzała przez skrzyżowanie. Patrzyła tylko w jedną stronę. Widząc że z niej ma drogą wolą zaczeła wyjeżdzać. Gdyby nie to że wcześniej zauważyłam jej zamiary zatrzymałam się bo inaczej zastalabym ją na masce mojego auta!

        Wielokrtonie zauważyłam że rowerzyści jeżdzący ze słuchawkami na uszach wykonują dziwne manewry.

        Zastanawiam się czy to bezpieczne.
    • postnihilism Re: rowery kontra samochody! 25.08.13, 16:16
      Proponuję autorowi wpisu powtórną lekturę przepisów, a nie odsyłanie do nich innych, przepisy nie zezwalają wcale na jazdę parami, przeciwnie, wprost jej zakazują. Jedynie art 33 pkt 3a dopuszcza WYJĄTKOWO jazdę obok siebie "jeżeli nie utrudnia to poruszania się innym uczestnikom ruchu albo w inny sposób nie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego".
      Pomijając, że poza przepisami istnieje coś takiego jak kultura jazdy, tarasowanie pasa ruchu przez wolniej jadący pojazd ("bo mam prawo jechać") i utrudnianie wyprzedzenia do zachowań kulturalnych nie należy. Więc nie dziwi mnie, że trąbią. Lepiej, że trąbią niż któryś kiedyś wyprzedzi taką parę z dozwoloną prędkością (przepisy nie nakazują zwalniać przy wyprzedzaniu rowerzystów, a jedynie zachować bezpieczny odstęp), a pęd powietrza rzuci was na siebie. Wówczas przekonacie się czy nie zagrażaliście bezpieczeństwu ruchu drogowego.
      • ikonopis01 Re: rowery kontra samochody! 25.08.13, 17:18
        Co do trąbienia to w terenie zabudowanym jest zabronione , to na marginesie. Przepisy jak zwykle są totalnie nieprecyzyjne i pozostawiają duże możliwości interpretacji. Wiadomo jak napiszą : w wyjątkowych warunkach to każdy będzie uważał że jego warunki są wyjątkowe. Pozostaje liczyć na kulturę i rozsądek - po obu stronach.
        • ka_rl Re: rowery kontra samochody! 26.08.13, 10:40
          Przepisy są nieprecyzyjne, ale trochę rozumu nigdy nie zaszkodzi. Wszyscy wiemy, że teraz jest wielka moda na jeżdżenie na rowerze, pomimo braku ścieżek rowerowych czy fatalnym stanie ulic ale dla swojego bezpieczeństwa chyba lepiej jechać jeden za drugim? Jak chcecie sobie pojeździć rekreacyjnie, pogadać zapraszam do lasu! Co z tego, że prawo dopuszcza, ale w chwili zderzenia nie macie szans z samochodem, a potem będzie płacz jacy to są źli kierowcy!?
          Bo w PL widzę, że rowerzyści to święte krowy się robią! "możemy sobie jeździć po drodze, możemy sobie jeździć obok siebie" ale gdy jest już czerwone światło to na 10 rowerzystów może z dwóch się zatrzyma, wtedy chodnik nie przeszkadza do jazdy.
          A po za tym, rowerzyści, gdy mijacie jakieś przeszkody przy krawężniku (dziury, studzienki) to z łaski swojej patrzcie czy jakiś samochód Was nie wyprzedza bo nagłe zjechanie do środka nie jest dla Was bezpieczne, a de facto to Wy wtedy popełniacie błąd!! Ale co by było gdyby Was wtedy potracił samochód?!
          • tu-brzoza Re: rowery kontra samochody! 26.08.13, 11:00
            Zacytuję, bo warto:
            "Wiecie czego nie lubię?

            Nie wiecie!

            Nie lubię ideologii w miejscach, w których nie ma miejsca na ideologię. I nie imaginujcie sobie, że mam na myśli jakieś neutralne światopoglądowo państwo. Co to to nie. Monarchie, konkordaty, patriarchaty, dyktaty, junty - you name it, wszystkie mi się podobają.

            Bardzo natomiast irytuje mnie jak ludzie próbują z powodu zagubienia i oderwania od jakichś fundamentalnych wartości nadawać znaczenie rzeczom prozaicznym i naturalnym jak jedzenie, czy jazda na rowerze.

            Już o tym pisałem, ale miasto mnie gniecie i napiszę raz jeszcze z innej perspektywy.

            Rowerzyści.

            Kurwa.

            Zapytajcie kogoś kto jeździ rowerem do pracy, dlaczego to robi. Dostaniecie złożoną odpowiedź suto nafaszerowaną ekologiami, zdrowymi trybami życia, pedałowaniem (pedalstwem?) i innymi bezeceństwami. Po niej nastąpi szereg złorzeczeń na ludzi nie jeżdżących na rowerach i zacofanie względem mitycznego zachodu.

            Zapytajcie kogoś dojeżdżającego samochodem. Raczej nie usłyszycie, żadnej tyrady o transcendentalnym charakterze silników o spalaniu zewnętrznym.

            Dlaczego? Nie wiem.

            Jadąc samochodem po solidnie zakorkowanym Wrocławiu, nie mam najmniejszych problemów z wyprzedzeniem największego popierdalacza na najostrzejszym kole i co irytujące muszę to robić po każdych światłach, bo ten pedał wymija wszystkich i potem znowu nie "zdanża".

            Nie tracę zbyt wiele na froncie walki o zdrowie, bo potrafie sobie zapewnić rozsądną dawkę aktywności fizycznej, bez przeciskania się pomiędzy kamazami bez katalizatorów, a moim samochodem, który z powodu mojego upodobania do paliw wątpliwej jakości i niepewnego pochodzenia wypluwa z siebie coś na kształt cyklonu b połączonego z chmurą z nad Czernobyla.

            Do tego na miejsce docieram czysty, niespocony, wypoczęty i dzięki radiu złote przeboje całkiem zrelaksowany.

            W samochodzie czuje się i jestem bezpieczny. Na rowerze jeżeli w ciągu sezonu nie wciągnie mi nogawki w zębatkę, nie wywalę się na ryj na chodniku itd. to znaczy że nie jeździłem na rowerze.

            Obiektywnie jazda samochodem jest lepsza.

            Dlatego stałem się ideologicznym samochodystą!

            I chyba trafiłem do elitarnego grona - Papież jeździ samochodem, wszyscy prezydenci, Kuba Wojewódzki - no wszyscy co się liczą!

            Jeżeli do poniedziałku mi nie przejdzie i zacznę jeździć z dezynwolturą charakterystyczną dla wrocławskich cyklistów, to ofiary śmiertelne będzie można liczyć w Tour de Polonge na godzinę!"

            :-)

            • tu-brzoza i jeszcze tylko dodam 26.08.13, 11:04
              I jeszcze tylko dodam, że owszem, można jeździć rownolegle rowerami, pod warunkiem, że nie stwarza się zagrożenia. A zagrożenie zwykle się stwarza, chyba, że się jedzie po polnej czy leśnej dróżce, gdzie nie ma ruchu samochodowego.
              Co tydzień jeżdżę w stronę Klembowa, jadę szosą przez las, w każdą niedzielę jest tam kupę takich rowerzystów. Można tam jechać zgodnie z przepisami 90 na godzinę, a droga jest kręta i z powodu drzew widoczności nie ma.
              Chyba nie muszę pisać dalej, byście sobie wyobrazili, co się tam może stać i jest całkiem prawdopodobne? :-) Wystarczy, będę jechać przepisowo 90tką, a tuż za zakrętem będą rowerzyści i jadący z naprzeciwka samochód. :-) Czeka mnie albo czoło albo przejechanie tych, którym WOLNO PRZECIEŻ.
              No błagam. Ci rowerzyści pewnie codziennie poruszają się samochoami, ale jak wsiądą na rowery, to im wyobraznia wysiada :(
              • damyk1 Re: i jeszcze tylko dodam 26.08.13, 15:44
                Hehe... dobrze napisane to i wczesniejsze...
                A teraz na poważnie, przyznaję Ci rację też mnie wkurza "tryb Wrocławski" szczegónie od ronda w Zielonce DW631/634 aż do Orlenu na granicy Kobyłki. Ile to czasem popołudniu w korkach zdarzy się wyprzedzić i zostac wyprzedzonym przez tego samego rowerzystę... :) A już nie wspomnając jak po DW634 jedzie rowerzysta, za nim autobus lub ciężarówka a zanimi sznuuuurrrrrr aut... Choc przyznam się ze częsciej spotykam się że cyklista zobaczy coś dużego za sobą i zjedzie z drogi i ustąpi dużemu pojazdowi miejsca... Ale niekiedy jedzie kurczowo...
                Ale cóż podobnie jest ze skuterkami do 50km/h te same kłopoty...
                Zgadzam się także z tobą tu-brzoza o wybieraniu szlaków rowerowych przez rowerzystów - takie drogi jak ta do Klembowa czy nawet nasza 634 są niebezpieczne i jak widzę rodziców z małym dzieckiem na tej czy podobnej drodze gdzie często kierowcy przekraczają wspomniane 90km/h i przyznam się że święty nie jestem to przerażenie mnie bieże...
                Ale cóż skoro jedziemy po rowerzystach, jeden woli rowerem jeździć, drugi na siłkę pójść inni spędzić czas przy TV, kompie, grillu, na festynie, pokopać piłkę lub z kumplem na piwo pójśc itp... itd... Wszystko jest dla wszystkich. Osobiście staram się często z dzieckiem jeździć rekreacyjnie na rowerze ale z dala od dużego ruchu samochodowego... Jestem na codzień kierowcą i dużo przejeżdżam i czasem mam chęć popedałować a walcząc z rowerzystami, czy kierowcami nic nie da, bo wszystko jest dla wszystkich i tylko od nas samych zależy jakimi jesteśmy ludźmi, czy umiemy się dzielić drogą z innymi, czy poprostu jesteśmy prostakami... A z prostakiem nie wygrasz...
                • gerwazy18 do damyka z PO 31.08.13, 16:46
                  damyk jesteś warchołem i wieśmakiem. piszesz, że nie jesteś świętoszkiem. oj nie jesteś burku tłuściutki z PO. przez swoją nieodpowiedzialną jazde za kolkiem możesz zabic jakieś dziecko pajacu. zaraz pewnie stanie w twojej obronie ikonopis
            • ikonopis01 Re: rowery kontra samochody! 26.08.13, 14:20
              No brawo. szczerze się "ześmiałem ze śmiechu" . Wychodzi że też należę do "ideologicznych samochodystów". Przez długie lata popylałem pedałochodem do Marek i teraz mi się nie chce. Jednakże rozumiem i szanuje inne wyznania:).
            • karimus Re: rowery kontra samochody! 26.08.13, 19:30
              Ja jeżdżę zarówno samochodem jak i rowerem i już wiem kto pała do mnie tka nienawiścią na drodze gdy jadę rowerem, WY ;) Po pierwsze kierowcy samochodów, nie mierzcie jedną miarą, bo zarówno są nierozważni rowerzyści jak i ciamajdowaci kierowcy samochodów. Obecnie jest prowadzona kampania dzielenia się drogą, mowa tu zarówno o kierowcach samochodów,motocyklistach jak i rowerzystach. To, że samochód jeździ szybciej nie znaczy, że jest monopolistą drogi. Ja również n ten asfalt płacę podatki i mam prawo z niego korzystać, a skoro Państwo wciąż nie pojmuje czym są pasy rowerowe lub sensownie prowadzone ścieżki rowerowe, nie licznie, że będę jeździć rowerem po chodniku slalomem by wymijać pieszych. Tak więc kierowcy samochodów swoją frustrację wyładujcie na rowerze w lesie, a na drodze trochę wyluzujcie, bo nie należy jedynie do was:)
              • postnihilism Re: rowery kontra samochody! 27.08.13, 00:30
                No właśnie. Dzielenie się drogą. Jadąc samochodem, zwłaszcza, gdy jest korek odsuwam się od prawej krawędzi by zmieścił się rowerzysta i nie musiał tłuc się po niemal nieistniejącym czasami poboczu. W sumie to łamię przepisy, które nakazują mi jazdę przy krawędzi, ale zakładam, że o ile nie przeszkadzam temu z przeciwka to lepiej puścić szybszego w korku rowerzystę. Autor wątku jednak wyszedł z założenia, że jak ma prawo (domniemane, bo akurat moim zdaniem źle interpretuje przepisy) to niech mu inni skoczą. I takie to dzielenie się drogą.
      • babel_30 Re: rowery kontra samochody! 31.08.13, 10:21
        Szanowny forumowiczu pisząc o mijaniu rowerzysty i pedzie wiatru masz zapewne na mysli prędkość powyżej 80 km/h która to prędkość na naszych terenach jest niedozwolona (przypominam iż 50 km/h to max) wiec jadac samochodem 50 km/h podmuch wiatru nie jest bezpieczny na każdego rowerzysty.
        • k.dworak12 Re: rowery kontra samochody! 31.08.13, 13:20
          babel_30 zgadza się to o czym piszesz, ale w okolicach poza terenem zabudowanym np. Zielonka - Kobyłka obowiązuje 90km/h
          A tak na poważnie, jak jeździsz samochodem odnieś się tak szczerze sam do siebie, czy zawsze stosujesz się do przepisów, czy nie zdarzyło się Tobie przegiać przepisów?
          Babel_30 szczerze powiem Tobie że drogi są dla wszystkich czyli pieszych, rowerzystów, motocyklistów, samochodów, autobusów i Tirów. Wojny nic nie pomogą, wyjaśnijmy sobie co komu przeszkadza i postarajmy się współpracować. Jestem pieszym, rowerzystą, motocyklistą i kierowcą osobówki - wiele w jednym i mam podejście do współpracy i nie patrzę na mój punkt siedzenia i widzenia ale i na drugi. Jak rowerzysta nie ma gdzie zjechać bo są doły, rozumiem go. Ja ma możliwość zjazdu i umożliwienia szybszym jazdy, niech to zrobi. Ja tak robię. Pozdrawiam Ciebie
          • babel_30 Re: rowery kontra samochody! 02.09.13, 18:51
            k.dworak12 napisał(a):

            > babel_30 zgadza się to o czym piszesz, ale w okolicach poza terenem zabudowanym
            > np. Zielonka - Kobyłka obowiązuje 90km/h
            > A tak na poważnie, jak jeździsz samochodem odnieś się tak szczerze sam do siebi
            > e, czy zawsze stosujesz się do przepisów, czy nie zdarzyło się Tobie przegiać p
            > rzepisów?
            > Babel_30 szczerze powiem Tobie że drogi są dla wszystkich czyli pieszych, rower
            > zystów, motocyklistów, samochodów, autobusów i Tirów. Wojny nic nie pomogą, wyj
            > aśnijmy sobie co komu przeszkadza i postarajmy się współpracować. Jestem pieszy
            > m, rowerzystą, motocyklistą i kierowcą osobówki - wiele w jednym i mam podejści
            > e do współpracy i nie patrzę na mój punkt siedzenia i widzenia ale i na drugi.
            > Jak rowerzysta nie ma gdzie zjechać bo są doły, rozumiem go. Ja ma możliwość zj
            > azdu i umożliwienia szybszym jazdy, niech to zrobi. Ja tak robię. Pozdrawiam Ci
            > ebie


            Nie uwierzysz ale staram sie jeździć zgodnie z przepisami. I jak widze rowerzyste staram sie go ominac w odleglosci tak by nikomu nic sie nie stało, ale niestety wiekszosc jeźdzacych samochodami po tej drodze jexdzi na centymetry od rowerzystow co grozi kolizja i wypadkiem w ktorym rowerzysta jest slabszy.

            A po drugie to nie moja wina ze na tej drodze nie ma sciezek lub pobocza by mozna bylo dogodnie jechac.
            Jestem za tym by sie zjednoczyc by MZDM w koncu cos zrobil z ta trasa
    • rut.el Re: rowery kontra samochody! 26.08.13, 21:33
      A ja nie mam nic przeciwko rowerzystom i jeżdżeniu rowerem, ale

      uważam, że na drodze z Kobyłki do ronda w Zielonce powinien być absolutny ZAKAZ jazdy rowerem.

      Ile to krwi napsuje, taka jazda w kolumnie za jednym rowerzystą.
      Droga Kobyłka-Zielonka wymaga poszerzenia, ale dopóki jest taka sama jak była 30 lat temu (przy ruchu kilkanaście, lub kilkadziesiąt większym niż 30 lat temu) powinien tam NA SERIO obowiązywać ZAKAZ jazdy ROWEREM.
      Dla dobra, zdrowia i życia wszystkich (nie tylko rowerzystów).
      • ikonopis01 Re: rowery kontra samochody! 31.08.13, 10:41
        Tylko że czasem przebudowa drogi wygląda tak jak ulicy Zagańczyka w Kobyłce. Wybudowano bardzo szeroki chodnik i jednocześnie zwężono pas jezdni.Efekt- rowerzysta jadący ulica blokuje cały ruch a jadąc chodnikiem zagraża pieszym . Co do prędkości 50 km to drogi kolego całkowita fikcja.
      • babel_30 Re: rowery kontra samochody! 31.08.13, 10:42
        rut.el napisał(a):

        > A ja nie mam nic przeciwko rowerzystom i jeżdżeniu rowerem, ale
        >
        > uważam, że na drodze z Kobyłki do ronda w Zielonce powinien być absolutny ZAKAZ
        > jazdy rowerem.
        >
        > Ile to krwi napsuje, taka jazda w kolumnie za jednym rowerzystą.
        > Droga Kobyłka-Zielonka wymaga poszerzenia, ale dopóki jest taka sama jak była 3
        > 0 lat temu (przy ruchu kilkanaście, lub kilkadziesiąt większym niż 30 lat temu)
        > powinien tam NA SERIO obowiązywać ZAKAZ jazdy ROWEREM.
        > Dla dobra, zdrowia i życia wszystkich (nie tylko rowerzystów).



        Zakaz na tej drodze powinnien być wprowadzony do obnizenia predkosci lub ustawić dwa fotoradary przy wjezdzie do kobyłki i do zielonki tak by kierowcy pamietali iż na tym terenie obowiazuje 50 w niewielkim odcinku nie ma terenu zabudowanego.

        Wiec apeluje do kierowców (sam tez jestem kierowca i jeźdze na rowerze) nie jestes sam na drodze to ze jestes obudowany w metalowej puszcze i wiekszy to nie znaczy ze masz wieksze prawo do krzystania ze wspolnego dobra.
        Po drugie jak komus nie pasuje wspolna jazda po drodze to moze sie przesiasc do komunikacji miejskiej i koleji.
        • postnihilism Re: rowery kontra samochody! 05.09.13, 16:44
          Trochę się mylisz z tym korzystaniem ze wspólnego dobra. Zasady ruchu drogowego, które obowiązują także rowerzystów (mimo, że do jazdy nie muszą zdawać egzaminu), mówią m.in. o nie utrudnianiu ruchu. Rowerzysta jadący te swoje 10-20km/h na wąskiej drodze, przy dużym ruchu i braku możliwości wyprzedzenia z zachowaniem bezpiecznej odległości łamie przepisy. W tym problem, że rowerzystom wydaje się, że jak mają prawo jechać drogą (czy nawet obowiązek) to mogą mieć gdzieś wszystkich dookoła. Nie, nie przesiądę się do komunikacji miejskiej, uważam, że na wspomnianym tutaj odcinku między przejazdem a rondem rowerzyści w sytuacji dużego natężenia ruchu powinni zjeżdżać na pobocze, albo prowadzić rower poboczem jeśli nie są pewni swoich umiejętności jazdy wąskim pasem obok jezdni. No chyba, że są w stanie rozpędzić się do tych 70km/h i nie blokować ruchu.
          • babel_30 Re: rowery kontra samochody! 06.09.13, 23:10
            postnihilism napisał:

            > Trochę się mylisz z tym korzystaniem ze wspólnego dobra. Zasady ruchu drogowego
            > , które obowiązują także rowerzystów (mimo, że do jazdy nie muszą zdawać egzami
            > nu), mówią m.in. o nie utrudnianiu ruchu. Rowerzysta jadący te swoje 10-20km/h
            > na wąskiej drodze, przy dużym ruchu i braku możliwości wyprzedzenia z zachowani
            > em bezpiecznej odległości łamie przepisy. W tym problem, że rowerzystom wydaje
            > się, że jak mają prawo jechać drogą (czy nawet obowiązek) to mogą mieć gdzieś w
            > szystkich dookoła. Nie, nie przesiądę się do komunikacji miejskiej, uważam, że
            > na wspomnianym tutaj odcinku między przejazdem a rondem rowerzyści w sytuacji d
            > użego natężenia ruchu powinni zjeżdżać na pobocze, albo prowadzić rower pobocze
            > m jeśli nie są pewni swoich umiejętności jazdy wąskim pasem obok jezdni. No chy
            > ba, że są w stanie rozpędzić się do tych 70km/h i nie blokować ruchu.


            Na tym odcinku nie ma dozwolonej predkosci 70 km/h. A co do jazdy twoj wybor ale pamietaj ze na drodze jestesmy wszyscy rowni i nie istotne jest czy ktos jedzie 10 czy 70 km/h. Przepisy mówią jasno że jezeli na chodniku nie ma wydzielonej sciezki albo chodni ma mniej niz 2,5 metra szerokosci to rowerzysta nie moze jechac chodnikiem. a na naszej kochanej trasie nie ma ani chodnika ani sciezki rowerowej wiec nie masz wyjscia musisz sie dzieloic asfaltem a jak nie to na piechote bo komunikacja ci nie pasuje.
            • oldboy42wawa Re: rowery kontra samochody! 08.09.13, 11:08
              babel_30 napisał
              a na naszej kochanej trasie nie ma ani chodnika ani sciezki
              > rowerowej wiec nie masz wyjscia musisz sie dzieloic asfaltem a jak nie to na pi
              > echote bo komunikacja ci nie pasuje.

              myślę że jeśli będizemy podchodzić do tego problemu w ten sposób to w końcu górą będzie podmiot który potrafi mocniej w ryj przypierdolić

              • babel_30 Re: rowery kontra samochody! 08.09.13, 21:32
                oldboy42wawa napisał:

                > babel_30 napisał
                > a na naszej kochanej trasie nie ma ani chodnika ani sciezki
                > > rowerowej wiec nie masz wyjscia musisz sie dzieloic asfaltem a jak nie to
                > na pi
                > > echote bo komunikacja ci nie pasuje.
                >
                > myślę że jeśli będizemy podchodzić do tego problemu w ten sposób to w końcu gór
                > ą będzie podmiot który potrafi mocniej w ryj ....
                >

                Po pierwsze troche kultury osobistej na tym forum mógłbyś wykazać, po drugie znam swoje prawa i obowiązki i jak by mi taki wyskoczył i sam wymierzył sprawiedliwość to nie wahał bym się użyć telefonu komórkowego i zadzwonić na 112 lub 997 a nastepnie wnieść oskarzenie - to do wymierzania samemu sprawiedliwosci.

                Drugie to ta droga wszyscy wiedza jaka jest wiec nie moja wina ani innych korzystających z niej że nie mamy po 2 pasy w jednym kierunku i ścieżki rowerowej takie są plany które nie zostaną zrealizowane ze względu na brak kasy w tą drogę w budżecie MZDM.
                Chcąc mieć leszą drogę należało by połączyć siły i próbować by coś osiągnąć w MZDM i w powiecie. Ale niestety społeczeństwo powiatu nie chce się angażowac społecznie bo uważają iż jak ktos jest to niech onn zrobi a to za mało.
                • damyk1 Re: rowery kontra samochody! 09.09.13, 16:36
                  Wychodząc z założenia że jestem kierowcą a rowerzyści niech spadają na drzewa - oraz wychodząc z założenia że jestem rowerzystą a kierowcy niech spadają z drzew zataczamy błędne koło. Przepisów i paragrafów jest tyle że można się zamotać - życie jest o tyle mniej skomplikowane od prawa że możemy ustąpić sobie drogi wzajemnie i każdy będzie szcześliwszy...
                  A dla rozluźnienia emocji polecam link do fajnego foto kto jest górą w tym temacie... :)
                  www.xdpedia.com/upload/images/chinski_samochod_vs_niemiecki_rower_2013-05-02_02-31-41.jpg

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka