czy mowicie,ze jestescie z Kobylki...

18.04.05, 20:37
...jak pojedziecie gdzies w Polske?... lub nowym znajomym, gdy pytaja o
miejsce zamieszkania? Czy raczej mowicie "jestem spod Warszawy", lub "z
(okolic) Wolomina"?Czy kiedy mowicie, ze jestescie z Kobylki to ludzie
kojarza gdzie to jest? Slyszeli juz o tej miejscowosci?Jak to najczesciej
jest w waszym przypadku?Ja kiedys mowilem,ze jestem "spod Warszawy", ale
pozniej przestalelem sie wstydzic mojego miejsca zamieszkania (czlowiek z
czasem madrzeje;-)) no i okazalo sie ze naprawde sporo ludzi z 'zewnatrz'
kojarzy naszą Kobyłeczkę:-) pozdrawiam i zachecam do dyskusji
    • ktosiuf Re: czy mowicie,ze jestescie z Kobylki... 18.04.05, 21:43
      Jestem z Wołomina i ja zawsze mówie że jestem z Warszawy a potem uściślam że z
      aglomeracji warszawskiej. Nie lubie kiedy ludzie myślą że Wołomin czy Kobyłka
      leżą koło warszawy bo okrslenie KOŁO jest bardzo szerokie... Wyszków też leży
      koło Warszawy podobno a nawet Sochaczew... no ale kurcze no nie mozna
      porownywac..owszem Sochaczew to tak jak Wołomin wielkosciowo...Kobyłka jak np
      Przasnysz...no ale w polu nie leżą...zresztą sympatyczny Kaszub mówił że dla
      niego Wołomin to Warszawa (no i Kobyłka oczywis,cie też)
      • topol71 Re: czy mowicie,ze jestescie z Kobylki... 10.05.05, 07:12
        Potwierdzam to co pisze pawwww faktycznie jako dziecko miałem blokadę np. na
        koloniach czy wczasach, żeby powiedzieć że jestem z Kobyłki (straszną wtedy
        dzieciaki z Wawy miały radochę)ale później okazało się, że b.dużo ludzi kojarzy
        Kobyłkę przynajmniej z charakterystycznej nazwy - więc czego tu się wstydzić.

        A o czym pisze ktosiuf to ja zupełnie nie rozumiem ... jaka aglomeracja...jakie
        koło... Nie męcz się człowieku w tym Wołominie i wynajmij sobie coś przytulnego
        w Wawie i wtedy nie będziesz musiał kombinować że jestes z Warszawy a tak
        wogóle to z aglomeracji warszawskiej tzn. koło Warszawy a konkretnie to nie z
        Sochaczewa czy Przasnysza tylko bardzo blisko stolicy czyli z Wołomina ...ufff
        • pierdzipieta Re: czy mowicie,ze jestescie z Kobylki... 19.09.05, 18:55
          mieszkam w tej dziurze zapyziałej 30 lat i nie mam powodu dla którego miałbym
          mówic ze jestem z kobyłki mowie ze jestem ze wsi kobylka ,choc sa gorsze i
          wsie to ta jest wyjatkowa wsią ,tylko że z prawami miejskimi hehehe
          • topol71 Re: czy mowicie,ze jestescie z Kobylki... 21.09.05, 06:25
            pierdzipieta napisał:

            > mieszkam w tej dziurze zapyziałej 30 lat i nie mam powodu dla którego
            miałbym
            > mówic ze jestem z kobyłki mowie ze jestem ze wsi kobylka ,choc sa gorsze i
            > wsie to ta jest wyjatkowa wsią ,tylko że z prawami miejskimi hehehe

            A skąd jeśli można spytać, sprowadziłeś się do tej "dziury zapyziałej" i co
            powstrzumuje Cię żeby zmienic adres, skoro tak Ci to przeszkadza...chłopaku.
    • ilonadw Re: czy mowicie,ze jestescie z Kobylki... 12.05.05, 20:53
      Ja na razie jestem "z Marek", wcześniej byłam "z Wołomina", a już niedługo (mam
      nadzieję) będę "z Kobyłki". I dopiero jak ktoś nie kojarzył gdzie to jest to
      tłumaczyłam, że pod Warszawą. Ale naprawdę rzadko się to zdarzało. Zawsze mnie
      to dziwiło:) Był jednak okres, podczas królowania tzw."mafii wołomińskiej", że
      wstydziłam się mówić gdzie mieszkam:( Moi teściowie, spokojni ludzie z
      Lubelszczyzny, byli nie na żarty przerażeni jak dowiedzieli się gdzie mieszka
      narzeczona ich synka;)
      • nenuphar77 Re: czy mowicie,ze jestescie z Kobylki... 13.05.05, 14:11
        ilonadw napisała:

        > Moi teściowie, spokojni ludzie z
        > Lubelszczyzny, byli nie na żarty przerażeni jak dowiedzieli się gdzie mieszka
        > narzeczona ich synka;)

        dobre :)))))))))
        • ilo10 Re: czy mowicie,ze jestescie z Kobylki... 30.06.05, 13:05
          ja czasem mówię,nazwa wywołuje śmiech;raczej nikt nie zna.

          a poza tym to nielubię tego miejsca...nawet parku niema,dziura że hej...oj
          kiedy sie wyniosę..?!!
          • pawwww Re: czy mowicie,ze jestescie z Kobylki... 30.06.05, 20:45
            ze dziura to sie zgodze;-)Ale wedlug mnie z roku na rok coraz przyjemniejsza,
            bardziej zadbana. A parku moze sie jednak kiedys doczekamy. Nie wiem- moze
            potrzebna jest jakas inicjatywa obywatelska mieszkancow Kobyłki na rzecz
            utworzenia parku? Trzeba zainteresowac tym pomyslem wladze miasta, bo niestety
            nie widac,zeby im sie chcialo cos fajnego z tym miastem zrobic.Nie maja w ogole
            pomyslu na Kobyłke. Dobrym miejscem na park bylby lasek przy Nadarzynskiej(przy
            przystanku autobusowym)...co Wy na to?
          • toz1 Re: czy mowicie,ze jestescie z Kobylki... 01.07.05, 14:38
            Nazwa wywoluje zwykle smiech, gdy sie spodziewasz, ze beda sie smiac... Chyba,
            ze masz nascie lat - wtedy rozumiem.

            A Warszawe masz o rzut kamieniem - jest sie gdzie wynosic!

            • an.tolek1 Cos Pan z Kobylki ???? 23.09.05, 02:51
              Faktycznie glupia nazwa. Ale co zrobic. W Grojcu, Kobylce, Pcimiu, Wachocku
              mieszkaja ludzie...A moze Burmistrz zmieniajac nazwy ulic, zmieni i nazwe
              miesciny ?
              • pgrubek Re: Cos Pan z Kobylki ???? 04.10.05, 09:29
                nazwa jak nazwa. Mi się w sumie podoba. :)
    • kon_ktory_mowi I ....to jest piekny moment na zmkniecie forum 05.07.05, 05:05
      KOBYLKA...........
Pełna wersja