Dodaj do ulubionych

Kanalizacja w Kobyłce.

17.03.08, 09:25
Słyszałem na jej temat różne opinie, najpierw, że cała Kobyłka ma być szybko
skanalizowana, potem, że brakuje kasy, bo ceny poszły w górę i UE pokryje
tylko 40% budowy. Kupuje segment w okolicach ulicy Dworkowej na Maciołkach i
zastanawiam się czy kanalizacja tam dojdzie i kiedy?

Obserwuj wątek
    • tedglen Re: Kanalizacja w Kobyłce. 25.03.08, 12:57
      tbb1 napisał:

      > Kupuje segment w okolicach ulicy Dworkowej na Maciołkach i
      > zastanawiam się czy kanalizacja tam dojdzie i kiedy?

      Nie w temacie, ale czy mógłbyś napisać jak wyobrażasz sobie życie na
      Maciołkach? Interesuje mnie przede wszystkim sprawa organizacji
      dzieciom/dziecku dojazdu do szkoły, na zajęcia dodatkowe, kino, itd.
      (jeśli oczywiście masz dzieci).
      • zorro84 Re: Kanalizacja w Kobyłce - Wieści Podwarszawskie 27.03.08, 18:10

        Płacisz, to masz

        Problem pobierania przez gminę opłaty za przyłącze wodno-
        kanalizacyjne tym razem dotarł do kolejnej z gmin powiatu
        wołomińskiego. Głośno zrobiło się wokół 2 tys. zł, które gmina mocą
        swej uchwały nakazuje płacić mieszkańcom Kobyłki. To nie są
        pieniądze za prace techniczne, plany czy wykonane roboty, to swoisty
        haracz ściągany przez urzędników.
        - Gmina Kobyłka pobiera tę opłatę jako obowiązkową na mocy swej
        uchwały, choć jest to nie tylko według mnie działanie bezprawne.
        Jestem w posiadaniu kilku wyroków NSA, które jednoznacznie twierdzą,
        że tego typu opłata jest nielegalna. Opinię tę potwierdzają także
        pisma i wypowiedzi burmistrza Kobyłki, który informował
        wielokrotnie, że ta „obowiązkowa” opłata, w budżecie gminy jest
        księgowana jako darowizna. Bezprawność wspomnianej uchwały gminy
        potwierdza także Rzecznik Praw Obywatelskich, którego sugestie przez
        władze gminy zostały pominięte - opowiada wyraźnie zdenerwowany
        mieszkaniec Kobyłki, który od dwóch lat walczy o przyłączenie wody
        do swojego domu. Być może to on jest najgorliwszym z gorliwych
        walczących o swe prawa i dlatego być może inwestycja w jego
        przypadku ciągnie się aż tak długo.
        - Gmina nie ma prawa do takich pieniędzy, bowiem jest to czysta
        forma haraczu. To nie jest nawet forma decyzji, tylko potwierdzenie
        zgody możliwości przyłączenia. Obecne władze Kobyłki robią jednak
        wszystko, aby tę sprawę wyciszyć, stosują jakieś dziwne techniki
        (całkowicie niezgodne z kodeksem postępowania administracyjnego).
        Problem według mnie polega na znacznym zadłużeniu gminy i możliwie
        jak największym sięgnięciu do kieszeni podatnika. Władze szukają
        każdego sposobu, by pomniejszyć deficyt budżetowy. Chodzi także o
        to, że przyznanie się do pobierania pieniędzy na mocy nieważnych
        przepisów, musi skutkować koniecznością zwrotu tych środków osobom,
        które je wpłaciły - mówi wyraźnie poirytowany kobyłczanin.
        Konieczność zwrotu mogłaby przyczynić się do załamania budżetu,
        utraty płynności finansowej, która jak powszechnie wiadomo już teraz
        jest znacznie ograniczona.
        - Skoro burmistrz wspomina o darowiźnie na rzecz urzędu, to dlaczego
        wielu mieszkańców nie może odliczyć jej do podatku. Wobec tej
        sytuacji zamierzam złożyć do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu
        popełnienia przestępstwa z art. 228 paragraf 4 kodeksu karnego tj. o
        uzależnieniu przez urzędnika wydania obowiązkowej decyzji od
        otrzymania środków finansowych, które nie są obowiązkowe - mówi
        rozmówca.
        Urząd milczy
        Odmienne i dziwne nieco stanowisko w sprawie zaprezentowały władze
        gminy Kobyłka. Co prawda na zadanie ponad dwa tygodnie temu pytanie
        nie doczekaliśmy się oficjalnej odpowiedzi, ale i wypowiedzi
        uzyskane w rozmowach prywatnych były szokujące. Wynika z nich
        jednoznacznie, że sami rajcowie nie mają pewności co do zgodności z
        prawem decyzji o pobieraniu 2 tys. zł. Pobierać jednak coś trzeba,
        bo kasa gminy świeci pustkami. Jeżeli nie, to pozostanie tylko
        rozwiązanie w postaci opłaty adiacenckiej*, która jest wielokrotnie
        wyższa niż wspomniane 2 tys. zł.
        Były także wyraźnie głosy mówiące o tym, że jak sprawę nagłośnimy,
        to mieszkańcy gminy dowiedzą się, kto im zaproponował wielokrotnie
        wyższą opłatę. Tok rozumowania wyznawców tej idei sprowadzał się do
        tego, że za wszystko odpowie redakcja. To co najmniej śmieszne, a
        można odebrać owe stwierdzenia jako próbę szantażu. Na odpowiedź
        kogokolwiek z urzędu czekaliśmy ponad dwa tygodnie co raz
        przypominając o sprawie. Niestety, nikt włącznie z prawnikiem gminy
        nie widział potrzeby zajęcia stanowiska w tej ciekawej kwestii. Co
        więcej, decyzję o wprowadzenie w gminie opłaty adiacenckiej stosuje
        się jako przysłowiowy straszak.
        Skoro na odpowiedź czekaliśmy tyle, poczekamy jeszcze kilka dni.
        Wychodzimy z założenia, że urząd musi w tej sprawie zająć stanowisko
        i co ciekawe poinformować mieszkańców o swych planach. Mamy też
        kilka innych pytań, na które odpowiedzi nas bardziej interesują.
        Marek Chrzanowski
        *Opłata adiacencka to opłata, którą właściciel lub użytkownik
        wieczysty musi zapłacić gminie, jeżeli wzrosła wartość jego
        nieruchomości w wyniku podziału, scalenia lub inwestycji gminy w
        wykonanie infrastruktury technicznej, np. wybudowanie wodociągu czy
        wybudowanie lub modernizację drogi. Obowiązek uczestnictwa w
        kosztach budowy urządzeń infrastruktury technicznej, przez wnoszenie
        na rzecz gminy opłat dotyczy: właścicieli, użytkowników wieczystych,
        którzy na podstawie odrębnych przepisów nie mają obowiązku wnoszenia
        opłat rocznych za użytkowanie wieczyste, użytkowników wieczystych,
        którzy wnieśli, za zgodą organu, jednorazowo opłaty roczne za cały
        okres użytkowania wieczystego. Przez budowę urządzeń infrastruktury
        technicznej rozumie się urządzenie albo modernizację drogi oraz
        wybudowanie pod ziemią, na ziemi lub nad ziemią przewodów lub
        urządzeń wodociągowych, kanalizacyjnych, ciepłowniczych,
        elektrycznych, gazowych. Wysokość stawki adiacenckiej ustala rada
        gminy w drodze uchwały. Decyzję o ustaleniu opłaty adiacenckiej
        wydaje wójt, burmistrz, prezydent miasta każdorazowo po wybudowaniu
        lub modernizacji drogi czy też umożliwieniu podłączenia się do
        poszczególnych urządzeń infrastruktury technicznej. Od wysokości
        opłaty adiacenckiej można odwołać się do samorządowego kolegium
        odwoławczego, a w następnej kolejności do sądu.
        Opłaty adiacenckie są dochodem gminy. Wiele gmin nie pobiera w ogóle
        opłat adiacenckich, co wynika z kalkulacji ekonomicznej. Wysokość
        opłaty adiacenckiej może być niższa niż koszty związane z jej
        naliczeniem i wyegzekwowaniem.
        Właściciel nieruchomości, który nabył jej własność na podstawie
        umowy sprzedaży zawartej po wybudowaniu urządzenia infrastruktury
        technicznej, nie jest obowiązany do uiszczenia opłaty adiacenckiej z
        tytułu wzrostu wartości nieruchomości w związku z wybudowaniem tego
        urządzenia.

        02/05/08, 14:08, ip: 83.24.183.152):
        Przy okazji tego artykułu, chciałabym powiedzieć o kolejnym, wg.
        mnie, absurdzie naszego szacownego Urzędu Miasta. Dokładnie chodzi
        mi o decyzję konkretnej osoby, a mianowicie z-cy Burmistrza Miasta
        Kobyłka. Wymyślił on , że na ogrodzeniu ZSP Nr 1 w Kobyłce nie mogą
        wisieć żadne reklamy, ze względu na to, że psują otoczenie kościoła.
        On chyba zapomina, że każda z tych reklam to 600zł/rok dodatkowych
        pieniędzy dla szkoły. Zarówno ja, jak i szkoła nie chcemy
        rozwiązywać umowy, ale jesteśmy do tego zmuszeni absurdalną decyzją
        z-cy burmistrza. Mało tego, jak chciałam przenieść swoją reklamę na
        ogrodzenie ZSP Nr 3 w Kobyłce, tam również usłyszałam, że nie mogę,
        bo nie wyraża na to zgody jeden z burmistrzów miasta. Chcę
        nadmienić, że reklamy nie są ani wulgarne, ani o zabarwieniu
        erotycznym, nie zawierają żadnych treści, które by kolidowały z
        sąsiedztwem kościoła. Nie mogę zrozumieć tej bezsensownej decyzji,
        która pozbawia szkoły dodatkowych funduszy, a jak wiadomo szkoły nie
        mają ich nigdy za wiele. Świadczy o tym najlepiej fakt, że w ciągu
        roku odbieram wiele telefonów od naszych szkół i przedszkoli z
        prośbą np. o zakup książek, albumów itp. Więc, gdzie jest tu sens w
        zabieraniu szkole dodatkowych pieniędzy. Jak zdejmiemy za niespełna
        pół roku reklamy (gdyż na mocy postanowienia z-cy burmistrza tylko
        do końca czerwca mogą one na szkolnym ogrodzeniu wisieć), to wtedy
        kościół, czy gmina dofinansuje szkołę?
        Dodał: as (02/05/08, 14:18, ip: 83.5.199.207):
        Fakt, to skandal. Popieram Pani zdanie, że nie można ideologizować
        np. wieszania reklam - to zresztą wbrew Konstytucji RP, zatem
        wiceburmistrz łamie prawo!
        Dodał: yetii (02/22/08, 22:10, ip: 87.205.168.75):
        A ja mam pytaniem może ktoś z Państwa się orientuje: Na
        stronie "www.nieruchomosci.beck.pl/index.php?
        cid=16&id=991&mod=m_artykuly" znalazłem informację, że, cyt.
        • zorro84 NIE BÓJMY SIĘ ROSZCZEŃ!!! 27.03.08, 21:12
          Nie bójmy się roszczeń
          Autor: mania (IP zapisane w logach)
          Data: 01 lut 2008 - 16:49:15


          Uchylić się od roszczeń

          Kurier Południowy 2008-02-01
          Grzegorz Traczyk


          Podczas ostatniej sesji rady miejskiej w Klarysewie, radni uchylili
          uchwałę regulującą współpracę gminy z komitetami obywatelskimi,
          które współfinansowały realizację inwestycji wodnokanalizacyjnych.
          Uchwała nakładająca na mieszkańców przymusowe opłaty za podłączenie
          się do sieci, była niezgodna z prawem.

          Dzięki komitetom społecznym, które współfinansowały publiczne
          inwestycje gminy powstało wiele kilometrów sieci
          wodnokanalizacyjnej. Mimo że komitety powstawały dużo wcześniej i
          mieszkańcy z własnej inicjatywy wpłacali pieniądze od wielu lat, w
          2001 roku samorządowcy postanowili uregulować współpracę z
          komitetami odpowiednią uchwałą. Kilka miesięcy później znowelizowane
          zapisy ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę oraz zbiorowym
          odprowadzaniu ścieków sprawiły, że budowa sieci wodnokanalizacyjnej
          jest zadaniem własnym gminy, które nie może być uzależnione od wpłat
          mieszkańców. Urząd zawsze mógł przyjmować dobrowolne darowizny,
          jednak uchwała z 2001 roku ujednoliciła wysokość wpłaty i
          wprowadziła obowiązek partycypowania w kosztach budowy, co było
          niezgodne z prawem. Po zatwierdzeniu uchwały dotychczasowa
          dobrowolna darowizna zmieniła się w przymusowy podatek za
          podłączenie wodnokanalizacyjne. Jednak warto dodać, że opłata
          partycypacyjna przeważnie wyniosła dużo mniej niż koszt wykonania
          przyłącza na własną rękę.


          Sąd zdecydował

          Mieszkaniec Klarysewa, który wcześniej zapłacił żądaną sumę przed
          sądem domagał się jej zwrotu. Pod koniec ubiegłego roku wygrał
          sprawę, a sąd nakazał gminie zwrot opłaty wraz z odsetkami, uznając
          taką praktykę za niezgodną z prawem. Po przegranym procesie
          burmistrz postanowił trzeci raz (w ubiegłej kadencji radni
          dwukrotnie odrzucili propozycję) przedstawić radnym projekt
          uchylenia wadliwej uchwały. - Jestem zdecydowanie za tym, żeby tą
          uchwałę uchylić, ponieważ gmina stworzyła sytuację, w której
          mieszkańcy praktycznie przymusowo wpłacali pieniądze na rachunki
          prywatnych osób, z których nie wszystkie kwoty trafiły do urzędu -
          mówił burmistrz Marek Skowroński.


          Nie bójmy się roszczeń

          Podczas ostatniej sesji rada miejska przychyliła się do stanowiska
          zarządu i anulowała uchwałę. W czasie dyskusji poprzedzającej
          głosowanie radnych podzieliła treść uzasadnienia. Niektórzy
          oczekiwali jednoznacznego sformułowania mówiącego o tym, że uchwała
          była niezgodna z prawem.
          - Nie można napisać, że jest to niezgodne z prawem, ponieważ u nas
          nie ma prawa precedensowego i wyrok sądu cywilnego w jednej sprawie
          wcale nie mówi o tym, że dotyczy to wszystkich przypadków i nie
          przesądza o tym, że uchwała jest sprzeczna z przepisami - mówił
          Edward Dudek. Władze miasta po konsultacji z prawnikiem, obawiając
          się fali roszczeń zaproponowały krótkie uzasadnienie uchwały, w
          którym jako przyczynę podaje się jedynie "powody formalno-prawne".

          - Uważam, że sformułowanie zaproponowane w uzasadnieniu jest
          wystarczające, bo nie wkłada kija w mrowisko - stwierdził radny
          Dudek.

          - Wiemy, że nadrzędne przepisy, które zresztą zostały przedstawione
          również w wyroku sądowym, stanowią inaczej więc można dość jasno i
          prosto stwierdzić, że ta uchwała była i jest niezgodna z
          obowiązującym prawem - sprzeciwiał się radny Sebastian Januszko.
          - Taki zapis powinien się znaleźć w uzasadnieniu, żeby nie tworzyć
          enigmatycznej otoczki wokół tej uchwały. Jeżeli ona była niezgodna z
          prawem, uderzmy się w piersi i nie bójmy się tego, że mieszkańcy
          będą mieli pewne roszczenia - przekonywał radny.

          - Takim stwierdzeniem strzelilibyśmy sobie gola do własnej bramki -
          apelował Dudek. Po długich sporach radni ustalili, że w uzasadnieniu
          uchwały pozostanie zapis zbliżony do pierwotnej wersji"z przyczyn
          formalno-prawnych wykonywanie uchwały jest bezzasadne"
          . Sformułowanie, o które apelowali niektórzy radni prawdopodobnie
          bezspornie upoważniłoby ludzi do ubiegania się o zwrot pieniędzy
          wpłaconych do urzędu po przyjęciu wspomnianej uchwały. Jednak bez
          względu na treść uzasadnienia mieszkańcy mogą dochodzić swoich praw
          przed sądem, od którego zależy interpretacja konkretnego przypadku
          oraz jego ocena.


          Kłopoty z uchwałą

          Uchwała, która miała uregulować współpracę z komitetami, nie tylko
          przyspieszyła rozbudowę kanalizacji i wodociągów na terenie gminy,
          lecz także spowodowała szereg komplikacji. Przede wszystkim
          sprawiła, że wielu ludzi do tej pory nie podłączyło się do
          istniejących sieci. Kolejną konsekwencją jest to, że niektórzy
          mieszkańcy wpłacili pieniądze do komitetu, ale nie korzystają ze
          zbudowanej infrastruktury, bo nie objął ich projekt.

          Komitety, które nie rozliczyły się z urzędem, do dzisiaj dysponują
          dość dużą ilością pieniędzy znajdujących się na prywatnych kontach.

          Po uchyleniu uchwały już nie mogą być przekazane gminie. Co się z
          nimi stanie? Dzisiaj trudno to rozstrzygnąć. - Od odpowiedzialności
          ludzi działających w komitetach, które nie rozliczyły się z gminą,
          będzie zależało to, jak postąpią w tej sytuacji. Gmina nie może
          ponosić za to odpowiedzialności - uważa Marek Skowroński.


          Opcje: Odpowiedz•Odpowiedz z cytatem
      • mariuszc102 Re: Kanalizacja w Kobyłce. 28.03.08, 11:30
        Niezłe.
        Proszę o więcej informacji... w przyszłości. W tym roku będę musiał
        też zapłacić.

        Niestety, ale z teg co wiem, to mają mi (mieszkam na Stefanówce)
        podłączyć tylko kanalizację, bez wody!!! A wodę mamy beznadziejną :-(
        • zorro84 Re: Kanalizacja w Kobyłce. 28.03.08, 15:45
          Kolejna gmina zwraca mieszkańcom opłaty partycy-
          pacyjne, nienależnie pobrane od swoich mieszkańców.

          Stanowisko Rady Miasta Ząbki
          w sprawie zwrotu opłat partycypacyjnych.
          Radni podjęli stanowisko w sprawie zasadności zwrotu
          pobranych opłat partycypacyjnych poniesionych przez
          mieszkańców na budowę urządzeń wodociągowych oraz
          urządzeń kanalizacyjnych. Stanowisko ma związek
          z uchwałami z 22 czerwca 2007 r.
          nakazującymi burmistrzowi
          zwrócenie tychże opłat.
          W związku z zasadnością
          zwrotów biorąc pod uwagę art.
          15 ust. l ustawy o zbiorowym
          zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym
          odprowadzaniu ścieków
          z dnia 7 czerwca 2001 r. burmistrz
          chce uporządkować,
          komu należy się zwrot opłaty
          partycypacyjnej, gdyż zgłaszają
          się osoby, którym te opłaty
          się nie należą.
          Ustalono, iż zwrot opłat partycypacyjnych
          będzie dotyczył
          umów podpisanych od dnia
          wejścia w życie ustawy o zbiorowym
          zaopatrzeniu w wodę
          i zbiorowym odprowadzaniu
          ścieków z dnia 7 czerwca
          2001 r. (od dnia 14 stycznia
          2002 roku.)
          Kwota należnego zwrotu
          opłaty partycypacyjnej powinna
          odpowiadać kwocie faktycznie
          wpłaconych kwot wynikających
          z podpisanej umowy
          pomniejszonej o ewentualne
          dotychczasowe zwroty. Zwroty
          nie powinny dotyczyć umów,
          na podstawie których partycypujący
          uzyskiwał zwolnienie
          od opłat za zrzut ścieków bądź
          opłat za pobór wody.
          Opłaty będą zwracane
          na wniosek osób zainteresowanych,
          w kolejności składania
          tych wniosków.


    • selena_s Re: Kanalizacja w Kobyłce. 08.07.08, 08:33
      Moim zdaniem najprosciej to wybrac sie do Urzedu M. i tam sie
      dowiedziec co i jak. Wedlug roznych informacji na forach miasta -
      urzad przeliczyl sie i nie kazdy "dostanie przydzial" kanalizaji,
      ciekawa tez byla akcja - zrobili w dzialce studzienke i za 2 dni
      przyszla ekipa i chcieli rozmontowywac (akcja dziala sie na Zalasku
      i Piotrowku i dotyczylo wielu ulic, ktore zostaly rozkopane pod
      kanalizacje) - ciekawe kto za takie marnotrastwo materialow i pracy
      ludzi zaplaci?
      • lidia2 Re: Kanalizacja w Kobyłce. 30.01.09, 17:41
        a mam pytanie, mieszkam na stefanówce , jest jedna działka na
        której są cztery mieszkania bezczynszowe i dwa segmenty, burmistrz
        zaproponował jedno podłączenie za pozostałe mamy płacić 5-6 tys. 20%
        ma zwrócić urząd miasta, czy to jest zgodne z prawem? jeśli tak to
        ja mam w d.... tą kanalizację i będę korzystał z szamba
        • realista.1 Re: Kanalizacja w Kobyłce. 27.02.09, 09:58
          Drogi Forumowiczu, niezgodne z prawem jest korzystanie z szamba, w miejscu gdzie
          istnieje możliwość podłączenia do kanalizacji. Czy zgodne z prawem są opłaty za
          kanalizację? Myślę że odpowiedź na to pytanie najlepiej zna Pan Burmistrz.
          Zaryzykowałbym jednak, że raczej zgodne bo przecież nikt nie ryzykowałby własnym
          stanowiskiem podejmując takie decyzje.
      • bomba_w_kobylce Re: Kanalizacja w Kobyłce. 19.02.09, 09:08
        Witam
        Kanalizacja na Maciołkach będzie gdyż z dniem 16.02.2009 r. wydane
        zostało pozwolenie na budowę i tu niestety kończą sie dobre więści w
        tej opiweści gdyż inwestor nieprzewidział przyłączy od sieci (od
        budynku do kolektora) - zwana profesjonalnie siecia bezprzewodową:)
        ale mówiąc szczerze powzolenie na Maciołki zostao wydane z w/w datą.
        pozdrawiam
    • mariusz.102 Re: Kanalizacja w Kobyłce. 13.05.10, 10:51
      Witam
      Podbijam temat. Jestem zainteresowany tą sprawą, zarówno kanalizacją
      jak i wodociągami. Kanalizację mam już w drodze i studzienkę na
      posesji. Jeszcze nie robiłem podłączenia (z powodu kosztów - mam
      około 60 m od studzienki do domu, oraz wysokoch kosztów odbioru
      ścieków - ryczał).
      Właśnie urząd zaczyna szykować się do zrobienia wodociągu w mojej
      ulicy (Reymonta).

      Jakie mieliście z tym dośwciadczenia? Ile płaciliście za podłączenia?
      Możecie kogoś polecić? Co z opłatą UM (darowizną?)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka