tedglen
27.08.08, 14:51
www.regionalna.waw.pl/67/tekst12.html
"Coraz mniej czasu na S8
Wciąż trwają prace konsultacyjne rozpoczynające cały proces
inwestycyjny budowy nowego odcinka drogi S8. Budowa tej drogi będzie
finansowana ze środków unijnych, a jej ukończenie ma się dokonać do
połowy 2012 roku. Wbrew pozorom czasu nie jest wcale tak dużo.
Obecnie cały proces stanął na etapie wydania tzw. decyzji
środowiskowej, określającej wpływ inwestycji na środowisko w
szerokim zakresie. Organem wydającym taką decyzję jest wojewoda
mazowiecki, inwestorem jest zaś Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i
Autostrad. Obecnie całą dokumentację analizuje Urząd Wojewódzki.
Dość istotnym elementem poprzedzającym wydanie decyzji środowiskowej
są konsultacje z mieszkańcami, do których doszło 17 lipca w
Radzyminie.
W rozprawie administracyjnej wzięli udział wszyscy zainteresowani
mieszkańcy, wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski z urzędnikami Urzędu
Wojewódzkiego, dyrektor GDDKiA Oddział Warszawa Wojciech Dąbrowski,
przedstawiciele projektantów, burmistrzowie Radzymina i Marek. Cały
proces ciągnie się już kilka lat. Dyskutowano nad różnymi
koncepcjami i wariantami, teraz nadszedł czas, żeby podjąć
ostateczną decyzję w sprawie przebiegu tej trasy.
Droga o specjalnym znaczeniu
- To ogromnie ważne spotkanie, dotyczące inwestycji budowy
północnego wylotu z obszaru metropolitalnego, czyli drogi krajowej,
a właściwie międzynarodowej S8. O znaczeniu tej drogi nie trzeba
zbyt wiele mówić. To jeden z ważniejszych korytarzy
transeuropejskich, droga systemu międzynarodowym, o olbrzymim
znaczeniu dla całego kraju i całego obszaru metropolii warszawskiej,
droga także o kapitalnym znaczeniu dla Radzymina, Kobyłki, Wołomina,
Marek, Ząbek i Zielonki. To droga, która będzie nowoczesna, po
której będzie się jechać szybko, bezkolizyjnie, a przede wszystkim
bezpiecznie. Ważne jest, żeby ta inwestycja została zrealizowana
szybko, gdyż czas też ma znaczenie. Im bardziej będziemy odkładać
rozpoczęcie inwestycji, tym bardziej drogi będą zatłoczone. Obecna
trasa S8 z olbrzymią liczbą skrzyżowań między Radzyminem i Warszawą
już jest zatłoczona niemal do granic możliwości - podkreślał podczas
konsultacji wojewoda Kozłowski.
Procedura administracyjna w toku
W najbliższym czasie wojewoda będzie musiał podjąć decyzję o
wybraniu konkretnego wariantu poprzez wydanie decyzji środowiskowej
i uruchomienie już całego procesu inwestycyjnego. Ta decyzja musi
być jednak poprzedzona trojakim rodzajem uzgodnień. Pierwszą
instytucją uzgodnieniową jest wojewódzki inspektor sanitarny, który
uzgadnia przebieg wariantu drogi i wskazuje optymalny wariant i
zabezpieczenia, które inwestor musi zapewnić, tak aby jakość życia
ludzi na terenach, przez które przechodzi droga była jak najmniej
narażona na negatywne skutki sąsiadowania z tą drogą. Kolejną
instytucją uzgodnieniową jest minister środowiska, który ocena
poszczególne warianty pod kątem wpływu na środowisko i wskazuje
wariant, który w najlepszym stopniu będzie chronił walory
przyrodnicze terenu, przez które przebiega inwestycja. Trzecią jest
debata z udziałem mieszkańców, czyli konsultacje społeczne. -
Dlatego kluczowym elementem konsultacji jest to dzisiejsze
spotkanie, jest ta debata administracyjna. Chcemy zapoznać się z
opinią wszystkich zainteresowanych. Wnioski mieszkańców będą
rozpatrywane, część zostanie uwzględniona, a część zapewne nie.
Każde rozstrzygniecie będzie uzasadnione - powiedział wojewoda Jacek
Kozłowski.
Zastępca dyrektora Departamentu Ochrony Środowiska Urzędu
Wojewódzkiego z kolei przekonywał, ze w terenach zurbanizowanych nie
ma wariantu idealnego. - Zazwyczaj szukamy takiego wariantu, który w
najmniejszym stopniu będzie naruszał czyjeś interesy, ale nie ma
wariantu, który nie wzbudza żadnych emocji. Niestety jednak i takie
inwestycje trzeba prowadzić. Rolą wojewody jest po wysłuchaniu
wszystkich stron i opinii inspektora i ministerstwa środowiska
wskazać ten ostateczny wariant . Również rolą wojewody jest zadbanie
aby wybrany wariant w jak największym stopniu był najmniej
kontrowersyjny - przekonywał wojewódzki urzędnik.
Koniec dekady
Krótko o historii prac nad przebiegiem trasy z Warszawy do Radzymina
opowiedział Wojciech Dąbrowski- dyrektor oddziału warszawskiego
GDDKiA. - Kwestia budowy wylotu z Warszawy to już historia licząca
prawie 10lat. To mnóstwo koncepcji i wariantów. Swego czasu była
również analiza, z której wynikało, że przy takim zurbanizowaniu nie
ma możliwości, aby zrobić tu drogę o parametrach drogi ekspresowej,
gdyż wymagałoby to bardzo wielu wyburzeń. Konsekwencją tego było
opracowanie kolejnych wariantów, które w bardzo dużej części
napotykały na opór społeczności lokalnej. Sugerowano, żeby pracować
nad innymi przebiegami. Doprowadziło to do tego, że zaproponowaliśmy
władzom gminy Radzymin, aby przedstawiła tzw. wariant społeczny. W
2007 GDDKiA wykonała studium ekonomiczno - techniczne . Przed
złożeniem wniosku do wojewody mazowieckiego odbyliśmy konsultacje z
mieszkańcami kilku gmin, zorganizowaliśmy warsztaty informacyjne,
wydaliśmy folder, były spotkania. Na naszych stronach internetowych
zarejestrowało się 7 tys. pytań, a zalogowało się 55 tys.
internautów. Wariant nr 3 miał najwięcej pozytywnych głosów, a
jednocześnie najmniej negatywnych. To nam pomogło w ocenie. Dlatego
do wojewody mazowieckiego wskazaliśmy jako preferowany wariant nr 3 -
powiedział dyrektor Dąbrowski
Co to za droga?
Zgodnie z założeniami odpowiadającymi drodze kategorii ekspresowej
przyjęto, że będzie to droga z dwoma jezdniami, z prędkością
projektową 100 km/h. Dostępność do trasy będzie możliwa wyłącznie
poprzez węzły, dzięki czemu zostanie zapewniona ciągłość i
bezkolizyjność ruchu na wszystkich jezdniach głównych. Projekt
zakłada dwie jezdnie po 3 pasy ruchu w obydwie strony. Co prawda
początkowo zastanawiano się, czy nie powinno być w okolicach
Radzymina dwóch pasów ruchu z dodatkową rezerwą. Ostatecznie
ustalono, że od Radzymina do Warszawy będą to trzy pasy. Pas drogowy
wynosi od 70 do 80 m, a w rejonie Nadmy nawet 90. Większe szerokości
są tam, gdzie zaplanowano 10 - metrowe pasy zieleni izolacyjnej.
Istotne znaczenie ma również zabezpieczenie przed hałasem. W
przypadku gdyby nic się nie zmieniło hałas będzie narastał. Aby temu
zapobiec zaprojektowano trzy rodzaje zabezpieczeń: ekrany zwykłe od
6-8m wysokości na długości prawie 6 km. Tam gdzie te ekrany nie będą
w stanie wytłumić hałasu, będą zastosowane ekrany półtunelowe (na
odcinku 4,5 km). Zaplanowano również wał ziemny w rejonie Horowego
Bagna (prawie 2 km i 3 m wysokości)."
Ciąg dalszy artykułu w kolejnym poście.