(Nie)bezpieczeństwo na ulicach Nadmy

08.09.08, 09:56
Lektura wątki pana Marka pt. "Wnioski do budżetu gminy na 2009 r."
skłoniła mnie do założenia tego tematu. Wszystkie postulowane
wnioski jak najbardziej słuszne - pozwolę sobie napisać kilka uwag
odnośnie jednego z punktów: ostatnio obserwuję ruch samochodowy na
ulicach Starej i Jaworówce z pozycji rowerzysty i jestem doprawy
przerażony tym, co wyprawiają kierowcy samochodów. Prędkości 100
km/h i wyższe wcale nie są rzadkością. Przecież tu mieszkają ludzie,
chodzą dzieci, wózki, rowery, starsi itp! A co będzie, gdy powstaną
zjazdy z S8? Ile osób musi zginąć pod kołami "idiotów za
kierownicą", żeby szanowny pan burmistrz dostrzegł tą zapomnianą
wioskę na krańcach swoich włości? Przecież tu powinny już dawno
istnieć chodniki od samej Strugi do samej Szkolnej na całości ulic
Starej i Jaworówki! Przecież mając taką komunikację jaką mamy -
często idziemy pieszo od Strugi! Podobnie rzecz ma się ze Szkolną i
Prymasa Tysiąclecia - dzieci idą do szkoły, ludzie do kościoła - a
niektórzy kierowcy potrafią się też nieźle rozpędzić i na destrukcie
asfaltowym (na tej ostatniej ulicy).
Jeśli "menedżerowie" gminy Radzymin nie potrafią się za to zabrać
lub zabezpieczyć środków na te parę kilometrów kostki Bauma to może
chociaż:
- znak ograniczenia prędkości do 40 km/h (!!) przy wjeździe do wsi
od każdej strony
- wymuszenie na policji regularnego kontrolowania tego nakazu za
pomocą fotoradarów
- zamonotowanie gdzie tylko się da (za wyjątkiem fragmentów ulic, po
których będzie jeździć autobus MZA) progów spowalniających! Jestem
gotów jako mieszkaniec wsi podskakiwać swoim samochodem na tych
progach i 15 razy, byle tylko powstrzymywały one kierowców samo(za-)
bójców!
Pełna wersja